e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Kiedy mówimy o przyjęciu weselnym, a kiedy o weselu???  (Przeczytany 3945 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
To ja tak z ciekawości: Od jakiej ilości zaproszonych osób możemy mówić o weselu? Skoro 30-40 osób to małe przyjęcie...? Potem mamy duże przyjęcie.... (ile osób?) no i juz chyba wesele potem, nie wiem na co sie łapiemy z moją Anią  :mrgreen:

Offline MISIEK Mężczyzna

  • Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej
  • zapaleniec
Chodzi mi o to ,że bywalem na weselach na 100-200 osób i myślę że to jest waśnie duże wesele :mrgreen:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Spoko ;), nie bierz nic do siebie ;). 100-200 to rzeczywiście duże imprezy ale dość rzadkie w dzisiejszej Polsce, chyba że ktoś śpi na kasie i chce sie pokazać.

Offline MISIEK Mężczyzna

  • Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej
  • zapaleniec
Spokojnie tak szybko się nie obrażam,a z tym "zadulż się a pokaż się" to święta racja-oczywiście tutaj również nie należy mierzyć wszyskich jedną miarą

Offline MISIEK Mężczyzna

  • Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej
  • zapaleniec
My np. z żoną mieliśmy skromne przyjęcie na 10 osób  jesteśmy po ślubie  ponad 12 lat i jakoś żyjemy :D

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Oj, jakoś się z Wami Chlopaki nie zgadzam :P  Jeżeli przyjęcie/wesele robione jest w lokalu, to owszem, ilość ludzi jest bardzo ważna, bo cenotwórcza. Przy cenach rzędu 150/osoba zaproszenie 100 osób jest już "wyczynem" finasowym i odczuwa się znaczną różnicę, kalkulując imprezę na np. 70 osób. Inaczej to wygląda w sytuacji, gdy wynajmujemy np. szkolną aulę czy salę na działkach, czy coś w tym stylu. Zapłacimy jedną stałą kwotę za salę, zespół, ubrania, kamerę, foto itp itd....niezależnie od ilości gości. Jedzenia i tak musimy kupić pewną ilość  i naprawde już wtedy nie jest ogromnym szaleństwem finansowym zaproszenie 20 czy 30 osób więcej. Nie zgadzam się więc z twierdzeniem, że trzeba spać na kasie, żeby zrobić wesele na 100 osób, czy też trzeba się zadłużyć. Wypadałoby, jeżeli mamy ochotę mieć wesele na sto osób a nie spimy na kasie, raczej przeliczyć siły na zamiary, pogłówkować i z kalkulatorem w ręku szukać korzystnych rozwiązań - a nóż widelec okaże się, że nas stać:-P :wink:

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Dla mnie przyjęcie weselne jest do 40 osób. Wesele już powyżej tej liczby...

Nie uważam też, aby zrobienie wesela na 100 osób było wyczynem tylko
dla osób, które "śpią na kasie"... Moi rodzice jak i mojego męża uważali, że
jest to taki dzień jaki powinniśmy zapamiętać na całe życie i przez cały rok
zbierali dla nas pieniążki, żeby zrobić nam wesele...

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Za chwilę zaczniemy definiować co to znaczy "spać na kasie" :P
Jedni zbierają pieniądze inni biorą kredyt, obojętnie, jednorazowo jest to duży wydatek.

Agnieszka 32
Nie ma znaczenia gdzie robisz wesele, nie liczmy kosztów stałych (sala, kamera, zaspół itd.) które są niezależne od liczby gości i lokalu. Za menu płacisz i tu i tu i jest ono zależne od liczby gości, jasne jest to że w lokalu będzie drożej ale przecież wesele na działkach , auli itp. jest z gruntu rzeczy nastawione na zaoszczędzenie. Ilość jedzonka jakie musisz kupić do tej auli przecież zależy od liczby gości. Nie bardzo rozumiem Twój tok rozumowania

Kurcze, ja tego wątku nie zakładałem :) co się dzieje? Kto za tym stoi?  :mrgreen:   :drapanie:

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Ja za tym stoję   :brewki:  
Wydzieliłam posty, bo zeszliście z tematu głównego gdzieś w pole :twisted:

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
dla  mnei z kolei wesele to powyżej 30 osób..chociaż tak sobie myślę że podział nie powinien tkwić w ilości osob a sposobie rozplanowania imprezy..i tak np.przyjecie weselne to obiad,ew.jakies potańcowki..wesele zas to cala ta oprawa-zespół, tańce na całego..choć nie wiem czy dobrze rozumuję  :luzak:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Ja Aniu myślę podobnie jak Ty. I wydaje mi się, że przyjęcie to tylko obiadek + ewentualne tańce.

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Według mnie - również niekoniecznie powinno chodzić o ilość osób. Może być nawet 20 osób, ale będzie to ekipa, która będzie hulała do 3 nad ranem przy fajnej muzyce. I to podchodziłoby już pod małe bo małe, ale bardziej wesele niż przyjęcie.

Przyjęcie zaś to raczej coś w stylu: obiad w restauracji, winko, rozmówki przy stole i dziękujemy do widzenia.

Ja miałam imprezę na 30parę osób (już nie pamiętam dokładnie) i według mnie było to wesele na całego. Był dj, atrakcja wieczoru w postaci zespołu mechico, oczepiny, tańce, tańce i jeszcze raz tańce, w niedzielę obiad dla wyruszjących w powrotne podróże. Było fajnie 8)

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Cytat: "pioteras"
Nie bardzo rozumiem Twój tok rozumowania


A co tu do rozumowania, pioteras:-))) Chodziło mi o to, że nie trzeba spać na kasie, żeby zrobić wesele na 100 i więcej osób. Wystarczy tylko trochę pomyślunku:-))
Przykłady?
Proszę:-P
Maja miała na organizację wesela 20000. Udało jej się wyczarować imprezę dla 130 osób, ale organizowała ją w szkolnej sali, wynajmowała kucharki itp, no i przede wszystkim potrafiła się tym wszystkim zająć od strony organizacyjnej.

Ja mam na organizację wesela 25000 (taki wyszedł koszt w przybliżeniu), a gości o 50 osób mniej niż Maja. Moje wesele jest w lokalu, bo tam się wszystkim za mnie zajmą, nie muszę robić zakupów, dekoracji itp. Brak mi tych zdolności, które ma Maja i wiele innych dziewczyn.

Nie wypowiem się za Maję, ale ja z pewnością na kasie nie śpie.

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Cytat: "Sylvi"
Według mnie - również niekoniecznie powinno chodzić o ilość osób.


dokładnie tak :lol:  Można zrobić przyjęcie na 90 osób, obiadek, poźniej bufet szwedzki a w tle spokojna muzyczka...i pogaduchy:-))
A można zrobić imprezę na 30 osób, tradycyjną, z muzyką, tańcami, oczepinami- wesele pełną gębą:-)

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
znajoma miała wesele "wesele"fakt niby w restauracji ale dj nie orkiestry nie tylko muza z kompa, już to mnie przekonuje ze wesele to to nie było
o 12 po obiuadku wszysty poszli do domu , nie było zdjęc ani kamery ( ale tu akurat nie chcieli )
dla mnnie typowe przyjęcie
do wesela to temu daleko

Daynaher

  • Gość
Cytuj
odział nie powinien tkwić w ilości osob a sposobie rozplanowania imprezy..i tak np.przyjecie weselne to obiad,ew.jakies potańcowki..wesele zas to cala ta oprawa-zespół, tańce na całego.


wyjelas mi to z ust :)

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Pewnie że ilość osób nie jest ważna. Wesele to poszerzona wersja przyjęcia weselnego  :mrgreen: . Poszerzona o oczepiny, tańce, tańce, duuuużo tańców, konkursy i zabawe do białego rana. W wersji wiejskiej czasami dochodzi jeszcze porządne mordobicie ale młode pary raczej starają się od tego zwyczaju odchodzić  :mrgreen:

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
zapomniałeś dodać że impreza obowiązkowo musi być w remizie strażackiej :wink:

Offline Molunia

  • entuzjasta
A tak naprawdę jak zwą tak zwą ważne aby się dobrze bawić ! Dokładnie możemy sobie nazwać przyjęcie po prostu małym weselem a przy dużej liczbaie gości zawsze będzie się mówić o weselu ....
U mojej kuzynki w Stanach której nawet świadkowałam to było sporo gości, dla nich to było wesele a dla mnie przyjęcie ale mówię wesele :). Było po amerykańsku ślub o 12, o 14 przyjęcie bufet, potem obiad (wcześniej trzeba było sobie wybrać czy steka czy rybę bo 1 porcja/osobę), jakieś tam winko, piwo trochę tańców przy muzyce z kompa i o 21 do domu !!!! Nawet zastanawiałam się czy nie iść do jakiegoś pubu wieczorem hi hi  :lol:
Tak naprawdę to wielkie wesele w Stanach to ogląda się raczej w TV u tych co maja kupe kasy bo w rzeczywistości to oni są skłonni wydać znacznie mniej niż Polacy, pomimo tego, że mają więcej

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Cytat: "Molunia"
Tak naprawdę to wielkie wesele w Stanach to ogląda się raczej w TV u tych co maja kupe kasy bo w rzeczywistości to oni są skłonni wydać znacznie mniej niż Polacy, pomimo tego, że mają więcej


Nie bez powodu ktoś wymyślił, że Polska to bardzo gościnny kraj.
Ciekawe to by Amerykanie powiedzieli gdyby byli na wielkim Polskim weselu z tańcami do białego rana, pysznym jedzonkiem itd.


Cytat: "Molunia"
U mojej kuzynki w Stanach której nawet świadkowałam to było sporo gości, dla nich to było wesele a dla mnie przyjęcie ale mówię wesele . Było po amerykańsku ślub o 12, o 14 przyjęcie bufet, potem obiad (wcześniej trzeba było sobie wybrać czy steka czy rybę bo 1 porcja/osobę), jakieś tam winko, piwo trochę tańców przy muzyce z kompa i o 21 do domu !!!!


Też bym to nazwała jako przyjęcie, a nie wesele. :)

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Cytat: "Marta"
Ciekawe to by Amerykanie powiedzieli gdyby byli na wielkim Polskim weselu z tańcami do białego rana, pysznym jedzonkiem itd.

moja znajoma (na stałe mieszkająca w stanach i wychodząca za mąż za amerykanina) postanowiła zoraganizowac wesele tutaj..zaprosila całą ekipe amerykańska i powiem wam ze bawili sie jak nigdy..juz wcześniej słyszeli jak to Polacy się lubią bawic  :wink:  wiec imprezowali na całego..tylko z alkoholem nie za bardzo im szło, zdecydowanie dla nich za szybkie tempo było  :pijaki:

Offline Molunia

  • entuzjasta
Tak naprawdę to my porzodujemy w europie jesli chodzi o wesele, tylko u nas można się tak wybawić   tańce :cancan:  muzyka  :koncert:   dobre jedzonko :obiad:   :obiad: trunki bez ograniczeń :pijaki:  a na końcu  :luzak:   :mdleje: .
W większości krajów młodzi zwijają się o północy a goście pozostawieni sami sobie ida do domu

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Cytat: "Molunia"
W większości krajów młodzi zwijają się o północy a goście pozostawieni sami sobie ida do domu

w takich momentach cieszę sie że urodziłam sie w Polsce :wink:  nie ma to jak dobra zabawa.. :wink: