e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Odliczanko do ślubu Moniki i Leszka ;)  (Przeczytany 15439 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009
Odliczanko do ślubu Moniki i Leszka ;)
30 kwietnia 2009, 19:28
Witajcie Kochane Forumki!!!
Jeśli dobrze policzyłam (z matematyki - zawsze byłam noga) do mojego ślubu pozostało 154 dni... W każdym razie data to 10 października 2009 roku miejsce Szczecin, ślub - Katedra, wesele - Hotel Park.
Przygotowania sprawiają mi ogromną frajdę, wyszukiwanie zaproszeń, kwiatów dekoracji to dla mnie niesamowite wyzwanie i jednocześnie przyjemność i relaks. Mam nadzieję, że znajdę czas aby codziennie poświęcić choć chwilkę na zajrzenie tutaj i liczę Dziewczynki na Wasze wsparcie.
Pozdrawiam i życzę miłego wieczorku!!!

Offline Olka1983 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.07.2009
 :hello: melduje sie jako pierwsza :D

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
no to ja 2. czekamy na opowiesci i fotki

Offline edyta9915 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 25 lipiec 2009
 :hello: trzecia czekamy na dalszą cześć  :D

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

4 i też czekam na dalszą opowieść :)

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
melduję się jako 5  :D z przyjemnością będę podczytywać  :)

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Ja też jestem  ;)

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009
Witajcie Dziewczynki!
Cieszę się, że chcecie ze mną odliczać!!!  :)
Moja znajomość i L. zaczęła się w bardzo nietypowy sposób. Byłam świeżo po maturze i szczęśliwa, że dostałam się na swoje wymarzone już od podstawówki prawo. Były wakacje, a ja pracowałam w kawiarence moich rodziców nad morzem. Pewnego dnia weszło dwóch chłopaków - ja od razu zwróciłam uwagę na wesołego, wysokiego bruneta w okularach (mam słabość do chłopaków w okularach); on też jak się później okazało zwrócił na mnie uwagę. Przez cały tydzień mój L przychodził do tej naszej kawiarenki, nawet po trzy razy na dzień!!! (Wydał tam niebotyczne ilości pieniędzy - bo co chwilę przychodził coś do mnie zamówić) aż w końcu umówiliśmy się na spacer- zakochałam się na zabój!!! L. okazał się również prawnikiem :) ale dla mnie problem stanowiło, wtedy to, że ja miałam 19 lat on 26!!! L. pracował i mieszkał w Poznaniu. Jednak on też zakochał się na zabój. Ta miłość rozgrywała się na odległość przez 5 lat jeździliśmy do siebie bez przerwy: jeśli kończyłam zajęcia w czwartek, to dwie godziny później byłam już w Poznaniu i tak na okrągło. Ten czas wspominam z wielkim sentymentem. Nie miałam obaw (mimo wątpliwości moich przyjaciół i rodziny), że mój L. kogoś tam sobie znajdzie i tak dalej. Ale jak w każdym związku przyszedł też kryzys, kiedy skończyłam studia - znalazłam dobrze płatną pracę ale w Szczecinie - ten czas nie był dla nas dobry, zacięliśmy się i nikt nie chciał się przeprowadzić. Tłumaczyłam L., że szukałam pracy w Poznaniu ale nie znalazłam, że facetowi zawsze jest łatwiej znaleźć pracę itd. - niestety każde postawiło na swoim. Po jakimś czasie rozstaliśmy się... Było mi diabelnie trudno, załamałam się. Potem na chwilę związałam się z kimś innym ale to nie było to... czułam, że się pogubiłam, że brakuje mi L, że z nim to właśnie było to. I pewnego wieczoru L. zadzwonił, powiedział, że tęskni, że żyć beze mnie nie może - ja się tylko rozpłakałam - słowa nie mogłam wydusić. Za 3 godziny stał pod moimi drzwiami z wielkim bukietem róż. Wszystko potoczyło się błyskawicznie, L. był zdecydowany na przeprowadzkę, złożył wypowiedzenie w pracy i po trzech miesiącach mieszkał już ze mną w Szczecinie... I to jest nasza historia... Na przykładzie, której można powiedzieć, że wakacyjna miłość może być miłością na całe życie :)
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego dnia!!!

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
jejku jak romantycznie!!!!!! az sie rozmarzylam, czasami trzeba cos stracic, zeby docenic co sie mialo, w waszym przypadku milosc, po raz kolejny sie sprawdza, ze milosc przetrwa wszystko. a widze, ze miedzy wami jest taka sama roznica jak miedzy mna a M. 7 lat. czy kiedykolwiek wydawalo ci sie to za duzo? odczulas kiedys roznice?
no i gratuluje zamilowan do prawa, zawsze podziwialam prawnikow, bo jak dla mnie to trzeba miec duuuuuzy mozg, zeby to pojac, no i lubiec napewno, bo jak dla mnie to troche nudne, dlatego podziwiam.
no a teraz historia zareczyn

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
śliczna historia, normalnie się wzruszyłam...  :Wzruszony:

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
I ja melduje się!
Wytrwale czekał Twój PM :)

Offline agaciurka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 05.09.2009
Ja również sie melduję w Twoim odliczanku  ;D
Świetna ta Wasza historia :D
Napewno będe podczytywała...

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

Bardzo romantyczna historia :)

Czekamy na więcej :)

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
fajna ta wasza historia.
czekamy na fotki
 :)
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline edyta9915 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 25 lipiec 2009
niesamowita ta wasza historia  :) i czekamy na więcej

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009
Witajcie Dziewczynki!
Dziś całe popołudnie i wieczór spędziliśmy u naszego kolegi na grillu - było przyjemnie, kalorycznie i słonecznie :)
Pamelo pytasz czy kiedykolwiek odczułam różnicę wieku - na początku tak, ja jednak byłam zaraz po maturze L. już w trakcie aplikacji, ale to też ma dobre strony - zawsze będę młodsza od żon jego kolegów :) Zresztą wtedy pobierali się wszyscy znajomi mojego L. a teraz moi - byliśmy łącznie chyba na 12 ślubach naszych przyjaciół i bliższych znajomych i to jeszcze nie koniec. Jeśli chodzi o prawo - to wcale nie trzeba mieć tęgiej głowy, choć jak jest razem 2 prawników w domu to można zwariować - wałkuje się w kółko te same tematy, ale z drugiej strony zawsze jest o czym porozmawiać ;)

Jak przebiegły nasze zaręczyny - były cudne. Postanowiliśmy (co wywołało lekkie zamieszanie w naszych rodzinach), spędzić Wigilię tylko we dwoje, kiedy podzieliliśmy się opłatkiem, mój L. spytał mnie czy wiem co to jest Tanzanit, wybałuszyłam na niego oczy, a On zaczął mi opowiadać, że ja jestem jak Tanzanit, tzn. kamień, który jest 1000 razy rzadszy od diamentu, że zmienia swoją barwę w zależności od nastroju i że jest taki wyjątkowy jak ja i wyciągnął pudełeczko z pierścionkiem - właśnie z tanzanitem i malutkimi brylancikami, poryczałam się jak bóbr. Zabijcie mnie ale nie pamiętam czy L. klęknął przede mną i czy zapytał czy wyjdę za niego - po prostu tak bardzo to przeżyłam, że nie pamiętam. Najważniejsze, że była to moja najpiękniejsza Wigili w życiu, wszystko przygotowaliśmy sami - potrawy, choinkę... na samą myśl, łza w oku mi się kręci.
Zaraz postaram się wkleić zdjęcia pierścionka.
 
 


Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
jejku jak slodko i jeszcze do tego tak wyjatkowy kamien.

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009
http://img24.imageshack.us/gal.php?g=zaraci.jpg

oj coś mi z tym zdjęciem nie poszło - spróbuję jeszcze raz :(

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
Przepiękna historia i cudny pierścionek :)

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

Zaręczyny wyjątkowe nie dosyć, że wigilia to jeszcze zaręczyny. Super.

Pierścionek nie w moim stylu, ale za to oryginalny. Narzeczony się wykazał :)

Pozdrawiam :)

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
piekny pierscionek, no i ladne pazurki ;D

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009

i jeszcze jedno ujęcie- a co pochwalę się!!!
Miłego wieczorku moje Kochane!!!

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
kolejne piękne zaręczyny... gratuluję pomysłu Twojemu PM  :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
bardzo fajna ta Wasza historia historia... no i zaręczyny w święta.. cudnie :) pierścionek też uroczy chociaż ja chyba jednak wolę diamenty  ;)

Offline Olka1983 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.07.2009
piekna historia poznania..... potem rozkwitajaca milosc....
wigilia, zareczyny..... kurcze mialam gesia skorke :D:D:D

Offline frezyjka81 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 10.10.2009
Witam!
Była już opowieśc o zaręczynach - teraz trochę o samym ślubie... Po zaręczynach nie chcieliśmy długo czekać, na wesele, więc postanowiliśmy działać jak najszybciej. Założenie mieliśmy jedno - ten ślub ma być nasz, taki wymarzony bez żadnego oszczędzania. Z miejscem nie mieliśmy problemu - od razu wiedzieliśmy, że to ma być Park Hotel - miejsce eleganckie, z historią (przed wojną też tam był hotel), i utrzymany właśnie w takiej przedwojennej harmonii - uwielbiam takie klimaty. Na początku lutego, poszliśmy tam i pierwszy wolny termin jaki był to 10 październik i tak już zostało. Trochę przeraziła mnie ta cała organizacja, kwiaty, dekoracje, menu itd. - pracuję niejednokrotnie po 10 i więcej godzin dziennie i bałam się, że nie dam rady - postanowiliśmy skorzystać z usług firmy ślubnej - to był strzał w 10-tkę. Pani, która się nami zajmuje, wie o co nam chodzi i w tym kierunku wyszukuje nam różnych rzeczy. Mamy już załatwione: menu ( w tym tort), samochód, zaproszenia i zawiadomienia (właśnie poszły do druku), fotografa, ogólny zarys dekoracji Kościoła, w czerwcu idziemy uczyć się tańczyć, a obecnie chodzimy na nauki przedmałżeńskie do Katedry.

Dziś mieliśmy dzień - jakich nam ostatnio brakuje - słodkie lenistwo, spacery i oczywiście przeglądałam gazety z sukniami ślubnymi!!!

Pozdrawiam i słodziudkich snów Kochane!!!

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
oo pierwszy raz spotykam na forum kogoś kto korzysta z usług agencji ślubnej.... powiedz ile taka przyjemność kosztuje i jak to mniej więcej wygląda :) jak ja z moim PM postanowiliśmy wziąć ślub to też przez chwilę zastanawialiśmy się nad wynajęciem kogoś ale jakoś pomysł upadł  :)

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
wlasnie tez sie spotykam po raz pierwszy z kims korzystajacym z uslug koordynatora, a sama sie nad tym zastanawialam, no bo nie wiedzialam jak to bedzie z organizacja zza granicy, ale ze to nie jest jeszcze tak popularne i nie moglam w moim malym miasteczku znalezc takiej osoby, to ja jestem typem osoby, ze musze osobiscie wszystkiego dopilnowac, bo jak ja nie zrobie to nikt nie zrobi tego dobrze, no i sama sobie jestem koordynatorem, ale ciekawa jestem bardzo opinii kogos kto z takich uslug korzysta no i jaka jest cena, i na czym polega wspolpraca. moze sama kiedys sie tym zajme...

Offline selena Kobieta

  • Chuck Norris
    • o nas
  • data ślubu: 10.10.2009r.
Witaj Frezyjko!!! Dziękuję, że mi wspomniałaś o swoim odliczaniu u mnie, bo tak, to nie wiem, kiedy bym znalazła :D

Aż się wzruszyłam czytając Waszą historię, tym bardziej, że jak pewnie już czytałaś, przechodziłam to samo. Wakacyjna miłość, związek na odległość. Ciężko, prawda, ale teraz, przynajmniej ja, wspominam to wszystko z ogromnym sentymentem :-) Niesamowite, że aż musieliście się rozstać, żeby zrozumieć, że to jest to i kropka. A zaręczyny, cudowne!!! Czyżby Twój prawnik był romantykiem?  :D
Mój niestety jest mało romantyczny, bardziej praktyczny, ale stara się dla mnie :-) Pierścionek masz prześliczny!

No i tak jak wcześniej pisałaś, mamy bardzo podobne historię, oprócz poznania w wakacje i długiego związku na odległość (w którym mieliśmy tydzień zerwania...), zaręczyny były w grudniu :-) Ślub na 10 października, najważniejsze podobieństwo :-) Wesele też chcemy mieć w miejscu, które ma dla nas fajny klimat. No i ja jestem znad morza i to mój T. przeprowadził się do mnie :-) Tak jak pisałaś, mężczyźnie łatwiej jest znaleźć pracę gdziekolwiek.

Bardzo się cieszę, że założyłaś swój wątek, z przyjemnością będę śledzić na bieżąco Wasze postępy :-) Opisuj jak się spisuje agencja, też mnie to ciekawi, tym bardziej, że od dłuższego czasu zastanawiam się, czy po studiach się tym nie zająć.

Co do postępów, to mnie wyprzedziłaś :-) Dopiero zaczęliśmy o menu myśleć i rozglądać się za dekoratorem.
Pozdrawiam serdecznie i miłego wolnego dnia!!! ;D