e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "When I need You..." 26.09.2009 - Odliczanko annymarii  (Przeczytany 6790 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline annymarii Kobieta

  • Ty i ja, spośród tysięcy, mocno trzymamy się za ręce...
  • użytkownik
  • data ślubu: 26.09.2009r.
Witajcie!  :hello:
Wiem, wiem, miałam poczekać do 100 dni , ale jak tak sobie czytałam wasze wątki to już nie mogłam wytrzymać :Tuptup:,
a więc równo 150 dni   przed Wielkim Dniem
- rozpoczynam moje Final Countdown ! :hopsa:

       Zapraszam wszystkich, postaram się pisać w miarę regularnie, ale mam sporo spraw na głowie- koncze dzienne studia, pracuje na pełen    etat , a moja magisterka leży :mdleje: . Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
jestem pierwsza!!! witam witam, czekamy na opowiesci

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
to i ja się melduję :)

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009
Mateuszek

Lenka

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

To ja będę szósta :)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
szczęśliwa 7  :hello:



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009

Offline annymarii Kobieta

  • Ty i ja, spośród tysięcy, mocno trzymamy się za ręce...
  • użytkownik
  • data ślubu: 26.09.2009r.
pamela
wiśniowa
alikaj
agairish
Madziulka83
marta86star
anulla_p
Castia

Witajcie :hello:

Oj, późno się już strasznie zrobiło, siedziałam ponad 3 godziny czasu nad tłumaczeniem pewnego tekstu. Mam nadzieję że da mi to zwolnienie z jednego wrednego egzaminku:). Wiem, wiem, czekacie na opowieści, ale chyba będziecie musiały poczekac i to do następnego wieczora... Bo jutro ostry dyzur mam. Jestem  :Pielegniarka: . Wrócę po 20.00 i zacznę działać. Będą też fotki:)

A dziś... mogę tylko powiedzieć, że ja i mój M. jeteśmy przykładem na istnienie tak zwanej (przed)szkolnej miłości. Znamy się od dziecka,a suwaczek w moim podpisie pokazuje datę od kiedy mój M,. "oficjalnie" się zapytał, czy chcę z nim " chodzić".... Takie to były czasy:)
Pozdrawiam i miłej nocki życzę !

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
ooo jak fajnie. jak to jest byc pielegniarka??? czekamy niecierpliwie na relacje z waszego przedszkolnego zwiazku, no i na zdjecia oczywiscie
dobranoc buziaki :-*

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
A w którym szpitalu pracujesz?
Spokojnego dyżuru życzę  :-*

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
 :-* :-* :-* zostawiam i czekam na opowieść :)

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
można jeszcze?

Offline Olka1983 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.07.2009

Offline annymarii Kobieta

  • Ty i ja, spośród tysięcy, mocno trzymamy się za ręce...
  • użytkownik
  • data ślubu: 26.09.2009r.
Olka1983  :hello:
mikoala jasne że można  :hello:

Wróciłam niedawno do domku, dyżurek taki sobie, bywaly znacznie gorsze:) Pracuję na Pomorzanach, na jednym z oddziałów intensywnej terapii. Lubię to co robię- barrrrdzooo!!! Jak to jest być pielęgniarką?- to fantastyczny zawód, ale trzeba być przekonanym że właśnie to się chce w życiu robić. Ze mną było tak, że zrezygnowałam z jednych studiów na rzecz pielęgniarstwa zupełnie świadomi i bardzo się z tego cieszę! Istnieje takie powiedzenie- że na satysfakcję z pracy składa się : w 80 %- podejście do pracy( czyli to czy się ją lubi czy nie) i tylko w 20 % wynagrodzenie. I ja się z tym zgadzam, chociaż na zarobki też nie mogę narzekać :D

Oki, dość już o mnie. Teraz czas na Historię Pewnej Znajomości


Ta historia ma naprawdę taką nazwę, wymyśliłam ją ja w 1. rocznicę naszego związku, gdy tworzyłam coś na kształt książeczki z różnymi wklejanymi rzeczami upamiętniającymi wszystkie fajne wspólne chwile z tego roku. Obecnie to dzieło ma już 6 "tomów" :)

Ale od początku! Z moim M. znamy się odkąd tylko pamiętam... Chodzilismy razem do tego samego przedszkola( tylko do innych grup), potem do podstawówki(ale do innych klas), aż wreszcie w Liceum los nas wrzucił do tej samej I d. I tak to się zaczęło. Mariusz zawsze zwracał moją uwagę, był taki troszkę inny od pozostałych chłopców ze szkoły. Trzymał się z nimi, ale nie "rozrabiał" aż tak bardzo. Miał czas i na imprezy i na naukę. I nigdy nie wyśmiewał się z dziewczyn z klasy. W stosunku do nich zawsze był dżentelmenem. Później, gdy go bliżej poznałam okazało się że tak właśnie został wychowany. Już od początku pierwszej klas LO sporo o nim myślałam, jego imię przewinęło się kilka razy przez mój pamiętnik... ( jeszcze wtedy go pisałam). Ale traktowałam go jako dobrego kumpla, kolegę do żartów,wspólnego spedzania przerw itd. Tak minęły 3 lata, aż do początku 4 klasy. Coś do mnie wtedy dotarło... Po pierwsze zdałam sobie sprawę, że to z nim spędzam najwięcej czasu i że bardzo mi to odpowiada, a po drugie- że został tylko rok , a potem nasze drogi mogą się rozejść... Jakiś dziwny lęk mnie wtedy ogarnąl i uświadomiłam sobie, że M. znaczy dla mnie więcej niż inni koledzy... Nie potrafiłam mu tego jednak powiedzieć wprost... Nie wiem czego się bałam... chyba odrzucenia. Na szczęście nasza wspólna kumpela zorientowała się że coś jest na rzeczy i zabawiła się w najprawdziwszą "swatkę". Pośredniczyła w wymianie wiadomości między nami, relacjonowała mi na bieżąco wszystko to co M o mne mówił:) Kaśka- dzięki! :Daje_kwiatka:

Zbliżały się święta Bożego Narodzenia,  ja nadal nie byłam pewna co z tego wszystkiego wyjdzie:). I nagle- między świętami a sylwestrem w moim nowym domku, (do którego się niedawno wprowadziłam)- pojawił się M. Zupełnie niezapowiedzianie...
Serducho zabijo mi mocniej na jego widok... Nie miałam pojęcia po co przyjechał...:) C.D.N.

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

No to czekamy na dalszą część. Rozpoczyna się ciekawie :)

Pozdrawiam :)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
podziwiam twoje powołanie do tej pracy, bo nie jest lekka i naprawdę szanuję ludzi z pasją  :Daje_kwiatka:



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline annymarii Kobieta

  • Ty i ja, spośród tysięcy, mocno trzymamy się za ręce...
  • użytkownik
  • data ślubu: 26.09.2009r.
Dziś tylko jedna część historii  się jeszcze pojawi, bo się zasiedziałam. Moje Kochanie już biwakuje nad jeziorkiem z naszą paczką, a ja niestety siedzę dalej w Sz-nie, ale jeszcze tylko jutro nocny dyżur i do nich dołączam:)

Ciąg dalszy był bardzo zaskakujący... M. zapytał czy może wejść, bo ma ważną sprawę. Poszliśmy do mojego( nie wykończonego wtedy jeszcze) pokoju, usiadliśmy na kanapie( to był jedyny mebel jaki się  tam wtedy znajdowal) i przegadaliśmy ponad godzinę... o wszystkim i o niczym. wiedziałam, że nie po to przyjechał, ale czekałam na rozwój akcji. Temat zszedł na studniówkę i tak od słowa do słowa M. w koncu wykrztusił, że chciałby pojść na nią ze mną. Oczywiście zgodziłam się od razu:) I dopiero potem okazało się,że on specjalnie tego dnia przyjechał, bo dzień wcześniej odmówił takiej jednej naszej koleżance( która się w nim kochała-bez wzajemności), i na dodatek powiedział Jej że idzie ze mną:) Oczywiście ja jeszcze wtedy nic o tym nie wiedziałam , więc przyjechał mnie , jak to On mówi: "uświadomić":). Musiałam byc przygotowana na rozmowę z tamtą dziewczyną:) Dopiero po dłuższym czasie M. się przyznal, że bał się wtedy że mu odmówię:). Miałby chłop problem:) Gdy już obgadaliśmy wszelkie szczegóły dot. Studniówki, M. postanowił kuć żelazo póki gorące i zaprosił mnie na Sylwestra:). Najlepsze było to, że nie bylismy wtedy "oficjalnie" razem, więc tego Sylwka spędziłam jako jego "koleżanka"- tak mnie przedstawiał rodzince i znajomym:) . Ale to własnie na tej imprezie pierwszy raz zatańczyliśmy do "When I need You..."Roda Stewarta. I to jest od tej pory "nasza piosenka"  :Serduszka: . Nie wyobrażam sobie pierwszego tańca do innego utworu:) . To koniec na dziś, ciąg dalszy po majówce:)


A to MY:) Zdjęcie z "oficjalnych" zaręczyn! O nich tez będzie tu mowa:)


I MY na wakacjach


Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
ja też się dołączam do Twojego odliczanka  :hello:
wasza historia poznania bardzo mnie zainteresowała i czekam na ciąg dalszy  :)

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
baaaardzo sympatyczna z was parka

Offline Olka1983 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 11.07.2009
no to ciekawie .....
tak patrzac na was sprawiacie wrazenie szalonej parki..... tak mi sie wydaje :D:D:D

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
Melduję się i ja, bo w końcu ślubujemy tego samwego dnia :)

Ja też sobie obiecałam, że będę odliczać na 100 dni przed, ale jak czytam wszystkie relacje, to też mnie kusi, żeby szybciej.
Zostawiam majowe buziaki :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
świetna ta druga fotka... bardzo fajna z Was para :)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
mam wrażenie, że na drugim zdjęciu pewien przystojniaczek złapał muzułmankę  ;D



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline annymarii Kobieta

  • Ty i ja, spośród tysięcy, mocno trzymamy się za ręce...
  • użytkownik
  • data ślubu: 26.09.2009r.
Historia Pewnej Znajomości- c.d.

Witajcie pomajówkowo:) Nawet i ja się załapałam na krótki weekendzik -a dokładniej: kajkowo-łódkowy biwak:) Było super!

Czas na dalsze części historyjki...
Od pamiętnego Sylwestra spędzonego z "kolegą Mariuszem" nie mogłam po nocach spać. Nie wiedziałam jakie zamiary ma M. , a że chciałam wiedziec, na czym stoję- przyszpiliłam moją "swatkę", by się dowiedziała co i jak. Ona przyparła do muru mojego M i tak oto, dnia 7 stycznia 2003 roku, gdy tak jak "zwykle" ( od jakiegoś miesiąca) M. odwoził mnie autem swojego taty( niezły szpan wtedy:) po szkole do domku- przystanął na moment kilkaset metrów przed nim i zapytał, czy go lubie i czy chcę być jego "dziewczyną". Zabrzmiało to strasznie szczeniacko, ale dla mnie to było najpiękniejsze wyznanie ( i najwazniejsze ). Od tego momentu minęło już ponad 6 lat, a my nadal ( pomijając kilka  gorszych okresów) - jestesmy razem.

Studniówkaaaa.... była piękna. W szkole większość ludzi się domyślała że cos między nami "zaiskrzyło",ale zarówno ja jak i M  na wszytkie pytania odpowiadaliśmy " nie wiem". Tak się umówiliśmy. Aż do studniówki"ukrywaliśmy" nasz związek. Dlatego zrobiliśmy na niej "wielkie wejście". Biedna koleżanka , która wcześniej chciała  zaprosic M na tę imprezę- próbowała do samego konca się dowiedziec co i jak będzie z nami- ale gdy zobaczyła na własne oczy z kim tańczę poloneza( drugi raz, bo pierwszy musialam z Dyrektorem)- to zrozumiała, że nie ma szans... Szkoda mi jej było:)

Wiele było fajnych wspólnych chwil, były też gorsze momenty( ja dwukrotnie zrywałam  nasz związek  :glupek: ), ale dzielny M przetrwał to wszystko. Walczył o mnie...

Zaręczyny...- w następnym odcinku:)

Pozdrowionka!

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
Już nie mogę się doczekać historii zaręczynowej :)
pozdrowienia wtorkowe

Offline marta86star Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009

Będziemy czekać z niecierpliwością na dalszą część historii.

Pozdrawiam :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
no to czekamy na dalszy ciąg  ;)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera