e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: B. My Love. There's only you in my live. The only thing that's right **20.06.09*  (Przeczytany 1471 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009
Jejku chyba nadeszla pora i na moje odliczanie:) Tylko 65 dni zostalo. Tak baaardzo nie moge sie doczekac :)


Gdziekolwiek jesteś, czekam
cokolwiek robisz, dobrze wiem
Już dawno jestem przy Tobie
Choć nawet jeszcze nie znamy się

Nic nie jest więcej warte
Porzucę wszystko to, co mam
Wyruszę na koniec świata
Jeżeli Ciebie znajdę tam


i tak to sie zaczelo :))))

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
to ja się melduję w Twoim odliczanku  ;D pierwsza  ;D ;D ;D

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
witam w  Twoim odliczanku daga! Bede podczytywac gdyz Miedzyzdroje to bardzo lokalnie ze Szczecinem :)

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009
W Szczecinie tez mieszkalam :) 3 lata


Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
o widzisz :) w takim razie tym bardziej z checia poczytam gdzie macie slub, wesele, skad masz sukienke, kwiaty itp  ;D Co prawda od kilku miesiecy czytam o tym na forum, ale swieze  doswiadczenia na pewno beda bardzo przydatne :)

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
i ja się wpraszam do Twojego odliczanka  ;) kolorowych senków  :-* :-*

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Ja rózwniez dołanczam i czytac będę!

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
witam i rowniez dolaczam. Jak leca przygotowania? jejku to juz niedlugo, stresik juz jest???

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
gdzie się podziewa gospodyni? buziaki poniedziałkowe zostawiam  :-* :-*

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009
CZesc Kochani :) Wybaczcie ze mnie nie bylo ale  mam duzo zajec na uczelni ...bleee


Ja moze tak nie pokolei..ale musze wam powiedzic....

Moj kochany wlasnie zerwal sie z pracy...a u niego nie jest to latwe...Przywiozl mi sliczny bukiet kwiatow w koszyczku  :bukiet:
Pytam...z jakies to okazji?? 
Wicie co za okazja???

Do slubu zostalo dwa miesiace :)) :hopsa:

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
ooo jaka miła niespodzianka, też takie lubię  ;) gratuluję 2 miesięcy do ślubu  :skacza:

Offline pamela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
jeeeeeeeeeeeeeeeejku jak slodko, pozazdroscic......

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009
O nie!!!! wlasnie napisalam historie poznania i nie wiem gdzie sie to podzialo  ???
No i gdzie to teraz jest  :glupek:
Chyba przez przypadek zamiast wyslac to wykasowalam ale gdzie inndziej poslalam :/ no trudno...napisze jeszcze raz.....ale jutro bo teraz uciekam na uczelnie. 


Milego wieczorku :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
ale romantyczny ten Twój P.M.... urocze :) czekamy na historię poznania i może jakieś fotki? :)

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Gratuluję 2 miesięcy do ślubu  :D :D :D
A PM-  :ok: super niespodzianka

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
O jak milusio- lubie takie niespodzianki!
Jak blisko już do ślubu :)

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009
 :hello:

no i nie odnalzlam swojej historii ktora wczoraj napisalam. To napisze jeszcze raz :) ale tym razem chyba w skrocie bo czuje ze to byl znak ze mi sie moja opowiesc zagubila  :P

Porzucę wszystko to, co mam
Wyruszę na koniec świata
Jeżeli Ciebie znajdę tam

Rzucila wszystko i pojechalam na koniec swiata....ale nie bylam swiadoma tego ze odnajde prawdziwa milosc.
Tak naprawde do Irlandii przyjechalam za moim obecnie bylym chlopakiem, ktory byl juz tu ponad rok. Pomimo iz w naszym zwiazku bylo wiecej upadkow niz zlotow, pomimo iz bylam zdradzana i oszukiwana postanowilam pojechac z nadzieja, ze wszystko sie ulozy i bedziemy szczesliwi. Bylam bardzo zakochana i jak widac glupia. Ptzyjechalam....
Juz pierwsze dni okazaly sie jedna wielka katastrofa...ale nie bede wam o tym opowiadac bo szkoda slow. Generalnie bylo bardzo zle, wiele jego sekretow wyszlo na jaw..czulam sie strasznie...jakby to byl koniec swiata..jakby nic dobrego juz mnie nie czekalo.....
i wtedy pojawil sie ON:) dostalam nowa prace...pamietam jaka bylam podeskscytowana...pozycja zastepca Managera...nowe miejsce...nowe mozliwosci.... czulam ze cos zaczyna swietnie. Gdy pierwszy raz zobaczylam B.,...probowal cos do mnie zagadac....pomyslalam sobie...Boze co on ode mnie chce. Teraz weim jaka bylam glupia  :glupek: ocenilam kogos ledwo na to osobe spogladajac. Ale B. ewidentnie szukal sposobnosci zeby ze mna porozmawiac....Penego dnia szlam na przerwe na kawe i spotkalam go po drodze....poszlismy razem :) Pijam kawe dwie godziny:) a wlasciewie kawa stygla przez die godziny:) tak swietnie nam sie rozmawialo...czulam sie jakbysmy znali sie od zawsze...bylam zachwycona...Miedzy innymi opowiadal mi o pieknych miejscach w Irlandii...wieczorem przeslam mi zdjecia z cudownym krajobrazem i w niesamowity sposob te miejsce opisal....na koncu napisal ze jest tam ciezko trafic i ze bede potrzebowala zeby ktos mnie tam zabral.....cwaniak jeden :) Kilka dni sie zastanawialam ale w koncu pojechalam...pomyslalam...kolege mozna miec.....a to ze moj chlopak sie mna nie interesuje...dlaczego mam siedziec zamknieta w czterech snianach....wiedzialam ze przez caly dzien nawet smsa nie wysle zeby zapytac jak sie czuje....
Pojechalismy....
To byl cudowny dzien, nie wiadomo skad zrobila sie piekna pogoda ( tutaj zazwyczaj pada)....miejsce bajeczne....przesiedzielismy tam caly dzien. Dawno nie czulam sie taka spokojna i zrelaksowana... mysle ze juz wtedy B. sie we mnie zakochal ;) od tamtego dnia codziennie sprawial mi jakas niespodzianke, codziennie sprawial ze usmiech pojawial sie na mojej twarzy. Codziennie rano za nim zaczynalam prace B. zostawial mi w Barze, polnego kwiatuszka alb liscik albo czekoladke albo kawke....zasze po przyjsciu do pracy cos znajdywalam. Nawet jak mial wolne to przyjezdzal rano zeby cos dla mnie zostawic. Juz wtedy wiedzialam ze jest cudowny ale mi mo wszystko troszke zle sie z tym wszystkim czulam. chyba przelomowa chwila byl dzien kiedy bylam chora i zwolnilam sie z pracy. Napisalam do B. a on od razu przyjechal z kwatkami i witaminami..chcial mnie zabrac do lekarza...ale pojechalam do domu. Weszlam schorowana.....a moj byly lezac na lozku, powiedzial....moze pojedziesz zrobic zakupy za nim polozysz sie do lozka? ...nawet juz nic nie powiedzialam tylko poszlam spac....Jakos kilka dni pozniej zaczelam sie spotykac z B., widywalismy sie prawie codziennie..wszystko bardzo szybko sie potoczylo...wyprowadzilam sie z domu i zaczelam nowe zycie:))))) po 3 miesiacach pojechalismy do Polski odwiedzic rodzicow. Jego mama ledwo mnie poznala a juz sie dowiedziala, ze B. zamierza mi sie oswadczyc i nawet juz wybral pierscionek:) Moja mama byla nim zachwycona....widziala mnie wkoncu szczesliwa i usmiechnieta...nie musiala sie juz wiecej o mnie martwic..wiedziala ze teraz ma sie mna kto zaopiekowac :)
I tak sobie wieslismy spokojne, szczesliwe zycie...az do Walentynek ....cdn. ;)
Mam tu jakiegos starego zdjecika :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
ale ładna historia... pięknie się Twój narzeczony o Ciebie starał :) a ten Twój były... szkoda słów.. dobrze że to już przeszłość

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
kurcze ale miałaś teraz już byłego chłopaka... ale miłość czasami jest ślepa  ::) całe szczęście, że znalazłaś tam daleko w Irlandii pokrewną duszę... widać, że od początku waszej znajomości bardzo się o Ciebie starał i dzięki temu przetrwałaś te najtrudniejsze chwile... super historia  ;)

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009
Poprostu mnie uratowal:)

Staral sie niesamowicie...czulam sie kochana i szanowana od pierwszych chwil i tak jest do tej pory :)

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Jestem i ja u Ciebie  ;) bardzo ładna historia, sporo mi przypomina  ;)

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
dopiero teraz widzę, że zdjęcie dodałaś, piękny widok i ładna para  ;D

Offline daga.l Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 20 Czerwiec 2009
To jeszcze wam tak szybciutko napisze o zareczynach.  Bartas moj wymarzony piersnionek sciagal z Polski. Jak go w koncu dostal to nosil caly czas przy sobie w kieszeni od kurtki bo bal sie ze gdziec go znajde. Jak sie zegnal ze mna przed praca i byl juz ubracy to ledwo mnie orzytulal zebym tylko nie skojarzyla ze ma pudeleczko w kieszeni ..ha ha


Byly Walentynki....Bartek zabral mnie z pracy do domu i powiedzial zebym sobie jakies rzeczy spakowala bo moze sobie gdzies pojedziemy i zostaniemy na jedna noc. Probowal mi wmowic, ze najprawdopodobnie wrocimy do domu....dodal zebym nie brala nic specialnego do ubrania...cos luznego. Zaczelam cos podejrzewac gdy zauwazylam jakie on ciuchy pakuje do swojej torby ;) wzielam w razie czego garniturek ;)

I cale szczescie...pojechalismy do pieknego Hotelu spa nad Oceanem. wszystko bylo dokladnie zaplanowane. Pokoj wybrany...Pani w rececji chyba tez dobrze wiedziala co sie swieci. w pokoju winko, zamowione zabiegi w SPA...jak w bajce. Przebralismy sie w szlafroki i poszlismy na masaz....masaz mielismy razem w slicznie ozdobionym gabinecie...relaksujaca muzyczka...potem przeszlismy do relaksacyjnego pokoju napic sie soczku i odprezyc. Potem przyszedl czas na kolacje...i w tym momencie pomyslalam ze B. cudownie zoganizowal dla nas nasze pierwsze walentynki....bylam taka szczesliwa. Po kolacj zaproponowal spacer...szczerze...nie chicialo mi sie isc :/ ale poszlismy. Przy recepcji Pani mnie zawolala i mowi ze ktos zostawil do mnie wiadomosc  :o Patrze a tam walentynkowa kartka od ukochanego :)
Pojechalismy nad ocean..w miejsce w ktorym bylismy na naszej pierwszej wyprawie :) (i stalo sie...Pamietam, ze ukleknal i zaczal cos mowic...ale ja bylam w takim szoku ze nie pamietam co. ukleknelam przy nim i zaczelam plakac....
ach jak dzis pamieta ta chwile.... wrocilismy do auta..zaczelam dzwonic do mamy i siostry....Nagle Bartek sie zatrzymal i pobiegl do bagaznika....z przejecia zapomnial ze wozi ze soba bukiet roz dla mnie....
Wrocilismy do hotelu...wchodze do pokoju a tam caly pokoj w platkach roz  :Serduszka: i tak cudownie zakonczy sie ten dzien  ;D

Wiedzialam, ze Pani z Recepcji byla w konspiracji:)

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
nie no, aż mi ciarki po plecach przeszły jak przeczytałam wasze zaręczyny, jak w bajce... Twój PM romantyczny jest  ;)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
o rany ale bajkowe zaręczyny  :o :o :o pięknie to Twój PM zaplanował... niesamowicie po prostu :)

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
jaaaaaaaaaa, jakie fantastyczne zaręczyny...  :Wzruszony: :Wzruszony: :Wzruszony: Romantyk z tego Twojego PM... SUPER  :skacza:

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Romantyzm na km czuć  ;D Czy można jeszcze??


Jestem szczęśliwą mamą.....