e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Dianka i Paweł 29.05.2010 - Nasz Dzień :-)  (Przeczytany 12357 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Diankusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29.05
Witam serdecznie :)
Od dłuższego czasu przeglądam to forum i kilka dni temu postanowiłam do Was dołączyć, a dziś nawet założyć swój własny wątek  :D
Mam nadzieję że będziecie mnie wspierać i odwiedzać w moim odliczaniu :)
Więc może słowem wstępu przedstawię nas i naszą historię.  Oboje jesteśmy ze stargardu, ale chwilowo mieszkamy w Szczecinie, już ostatnie chwile bo w wakacje przeprowadzamy się na swoje do Stargardu :) Jesteśmy parą już prawie 4,5 roku a zaręczyliśmy się w naszą 4 rocznicę (19. 11. 2008).  Poznaliśmy się w pociągu relacji Szczecin-Stargard (wracaliśmy na weekend do domu).  W związku przezyliśmy już wiele wzlotów i upadków, wliczając w to nawet jedno rozstanie, ale to wszystko pomogło nam zrozumiec jak ważni jesteśmy dla siebie i że to ze sobą chcemy założyć rodzinę i razem spędzić całe życie :)

I tak ustaliliśmy datę na 29. 05. 2010 (data dość znacząca, będzie to 10 rocznica ślubu mojej chrzestnej :) ).  DO tego dnia zostało nam równo 410 dni, jak dla mnie liczba ogromna i ciągnie się w nieskończoność ;)
Do tej pory załatwiliśmy salę i w tym orkiestrę, kościół, podziękowania dla gosci (to był taki impuls) a reszta jest w lesie.  Mam na oku dwie suknie które zdeklasowały wszystkie inne, ale nie wiem którą wybrać z tych dwóch.  Jak dalej będę miała problem to zwrócę się do Was o pomoc :)

Jeszcze raz witam serdecznie i zapraszam do odliczania ze mna :)

Offline werka23 Kobieta

  • Chuck Norris
    • [b][color=purple] Już odliczam... :D [/color]
  • data ślubu: 14.02.2009 15.05.2010 :i_love_you:
jupi!!!!! kolejna majowa forumka na 2010 rok  :D :D

hehe nie moze mnie tu zabraknąć  :hello:

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Jestem i ja  ;)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
melduję się w Twoim odliczanku Diankusia  :) z przyjemnością będę podczytwać  :hello:

Offline Betti Kobieta

  • uzależniony
Skoro majówka i to z 2010 to i mnie nie może zabraknąć :D

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Witaj Diankusia! Kilka dni temu zastanawialam sie ile dziewczyn z 2010 r zaczelo swoje odliczanko i tu dzisaj niespodzianka - Twoje odliczanie rozpoczete!

Bede podczytywac :) Gdzie macie slub i wesele?

My mamy wesele  w Koszewku  w Dworku wiec niedalego Stargardu  ;)

Offline Diankusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29.05
werka23, Olucha, wiśniowa, Betti witam serdecznie :-) Cieszę się ogromnie że chcecie i bedziecie uczestniczyć w moim odliczaniu, a ja chętnie w Waszym :-)

oleandro również witam serdecznie :) My mamy ślub w Janie o 16, a potem wesele w domu weselnym Państwa Kisiel na Lotnisku.  Też myśleliśmy o dworku Hetmańskim, ale nie pamiętam z jakiego powodu zrezygnowaliśmy ;)
A Wy ślub gdzie macie? W Stargardzie, Szczecinie czy jakimś innym kościółku?

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Diankusia my bedziemy mieli slub w Katedrze w Szczecinie.

Nigdy nie slyszalam o Domu Weselnym Panstwa Kisiel? na jakim lotnisku to jest?

A moze dasz zdjecia sukienek? :)

Offline silie Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 19.06.2010
ja tez sie przylaczam :)

gratuluje takiej organizacji ja jestem praktycznie w lesie ...

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Witam i ja  ;D

widzę, że niektóre z nas są bardzo niecierpliwe ;)

Offline Betti Kobieta

  • uzależniony
Właśnie, może pokażesz nam te suknie, które zdeklasowały inne :D
No i może mogłabyś rozwinąć tę część o poznaniu w pociągu :D

Offline Diankusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29.05
Witam nowe osóbki na moim odliczaniu  :)

Ten dom weselny jest na oś. Lotnisko za kluczewem, sala bardzo rozchwytywana, na 2 lata wczesniej jest juz tam bardzo malo wolnych termonów, my się ledwo wcisnęlismy  ;)

Zdjęcia sukienke wrzucę jak tylko się nauczę  ;) pokombinuje, popróbuję i wrzuce  :D

A co do naszego poznania, to był to piękny, słoneczny dzien  :P (nie jestem za dobra w takich opowiesciach) Razem z koleżanką wracałyśmy do domu na weekend (miał to być dłuższy weekend bo w czwartek był 11 listopada) i umówiłysmy sie ze wrocimy od razu z zajec, wiec jak nigdy poszlam na zajecia z ogromna torba podrózna. Nameczyłam się z nia cały dzien, ale tylko w ten sposob moglysmy zdarzyc na wczesniejszy pociag. Z koleżanką tą znałyśmy się od liceum, co prawda nie chodzilysmy razem do klasy, ale i tak dosc dobrze sie znalysmy. W pociagu okazało się że jest okropny tlum (no tak, dlugi weekend-pomyslałam) stanelysmy wiec gdzies w przejsciu przy drzwiach i stwierdzilysmy ze jakos te 45 minut podrózy przetrwamy na stojaco w scisku. A tu nagle slyszymy zziajany, "o czesc dziewczyny, jak milo zobaczyc jakies znajome twarze w tym ogromnym scisku". Jak się okazało byli to nasi znajomi z liceum, którzy akurat tak sie zlozylo wracali na weekend do domu tym samym pociegiem. "Tu się chyba wszyscy znają" stwierdzil kumpel (jeden z dwóch z mojej bylej klasy, trzeci tez z tego liceum, ale innej klasy) Ale patrze że jest z nimi jeszcze jakis jeden chłopak, którego nawet nie kojarze. I wtedy on się odzywa, nie pamietam jakimi dokładnie słowami, ale powiedział że on nas nie zna, przedstawił się mi i Karolinie, ale w sumie do konca tej jakze krótkiej (choc zawsze dłuzyla mi sie w nieskonczonosc) podrózy Paweł rozmawiał przede wszystkim ze mna. Jak mi potem opowiadał, troche go kokietowałam, ale zgrywałam dosc mocno niedostepna i to go bardzo zaintrygowało. Juz na dworcu w stargardzie, kiedy przyszło nam sie rozstac, zostalysmy we dwie zaproszone na impreze ktora tego dnia miała się odbyc w stargardzie (powiedziałam ze moze wpadne, choc wiedziałam ze nie dam rady bo przyjechała do mnie rodzinka). Na co Paweł stwierdził ze jesli nie uda mi sie dzis przyjsc to zrobia jakas imprezke na stancji w szczecinie i mnie zaprosza, wiec wymienilismy sie numerami telefonów i rozeszlismy sie kazde w swoja strone. Wieczór pomimo tego ze spedziłam w gronie rodziny był troche smutny bo cały czas sie zastanawiałam jak oni (a szczegolnie on) bawia sie na imprezce. Ale weekend szybko minal, zaczął się nowy tydzien a ja z utesknieniem czekałam na jakiegos smsa lub telefon od Pawła.

Mam nadzieje że da sie to jakos czytac  ;)

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Hej , ja tez dołączam :skacza:. Chce wiecej!, co sie zdarzyło dalej?? :)

Offline Betti Kobieta

  • uzależniony
Jak najbardziej da się czytać.. I chcemy więcej czytać, więcej.. ;D

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Bardzo przyjemnie sie czyta... czekamy na dalsza czesc historii  ;)

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
No pewnie że się da  ;)

Offline Diankusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29.05
No to cieszę się że daje się czytać, więc historii ciąg dalszy  :)
Weekend minął spokojnie i miło ale jak tylko przyjechałam na zajęcia w poniedziałek od razu zaczęłam myśleć, czy zadzwoni, czy napisze, kiedy zadzwoni, kiedy napisze, czy wogóle o mnie mysli i pamieta. I tak minał poniedziałek, wtorek, sroda, w czwartek już zwątpiłam że wogóle da znać, bo imprezka miała być w piątek (tak coś wspominał) i jakoś sobie nawet odpuściłam. Aż tu nagle niespodzianka, dostałam popoludniem smsa w której Paweł zapraszał mnie na nastepny dzien na imprezke, przepraszał ze tak pozno daje znac ale nie mogl sie dogadac z reszta wspolokatorow czy chca i robia spotkanko, i ze byloby mu bardzo milo gdybym zgodziła sie przyjsc i jakbym zabrała ze soba jakies kolezanki. Coś te kolezanki wydały mi sie podejrzane ale z chęcia sie zgodzilam. Na moje szczescie badz nieszczescie zadna z koleżanek nie mogła się ze mną wybrać, co początkowo mnie przeraziło, bo stwierdziłam że jestem szalona idąc sama na to spotkanie. I tak stojąc pod brama zastanawiałam się czy iść czy jednak wracac do domu. Paweł wyprzedził moją decyzję wychodząc po mnie przed brame i w tym momencie wszelkie watpliwosci ulecialy ;)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
fajna historia.... jeszcze nie słyszałam żeby się ktoś poznał w pociągu (przynajmniej na forum)  ;) opowiadaj dalej  :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
ja równiez bede czytać !  :-*

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Jestem i ja, czyta się bardzo przyjemnie  ;D


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009
ja też jestem :) co dalej?? opisuj, czyta się fajniutko :)
Mateuszek

Lenka

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Fajna historia  :D czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline Diankusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29.05
No to lecimy dalej   :)
Spotkanie było bardzo fajnie, najpierw siedzielismy u Pawła na stancji, na któej mieszkał z moimi znajomymi z liceum, wiec nie bylam ani przez chwile stremowana bo jakby nie było, bawiłam się w swoim towarzystwie. Przy okazji poznałam przyjaciela Pawła (który teraz ma być naszym swiadkiem) brata Pawła. Ku mojemu zaskoczeniu poza mną nie było ani jednej dziewczyny, pytałam o to Pawła to stwierdził że miały przyjść ale zrezygnowały :) (teraz wiem ze zadnej innej nie zapraszal, jego wspollokatorzy chcieli zebym dla nich jakies przyprowadzic) Po  paru godzinach siedzenia w domu, poszlismy na dyskoteke, i tam juz zapomnielismy o calym swiecie. Nawet nie wiem kiedy polowa towarzystwa sie ulotnila i zastała nas 3 rano :) Więc wrócilismy razem na stancje do Pawła i tam czekalismy na moj nocny autobus. Wieczór (a raczej noc) była bardzo miła i na dobranoc dostałam nawet buziaczka. Następnego dnia byłam przeszczesliwa, ale nie wiedziałam kiedy i czy sie spotkamy, chciałam napisac smsa ale stwierdziłam żę przetrzymam go i sprawdze jak mu zalezy i kiedy napisze  ;D

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
my tez na poczatku potrafilismy do bialego rana rozmwiac, wiec nie dziwie sie ze zastala Was 3 nad ranem i pozniej jeszcze czekaliscie razem na nocny autobus  ;)  ;)

Offline epata Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 03.07.2010
oj jojoj zapowiada się dłuuugi wątek to i ja z przyjemnością dołączę :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
a my na początku prawie w ogóle nie rozmawialiśmy  ;D jakoś tak dziwnie wyszło

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
My też na początku potrafiliśmy gadać i gadać, a najpierw na gadu gadu, kiedyś nawet do 5 rano jak go od alfonsów( nie dosłownie ale w kontekście) wyzwałam i się troszkę posprzeczaliśmy  ;) :P

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
my tez na poczatku do rana rozmawialismy na gg, na poczatku znajmosci latwiej bylo rozmawiac w sieci niz na zywo :)

Offline buraczek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27.06.2009
i ja się przyłączę do odliczanka. bardzo fajnie piszesz, super się czyta o waszym poznaniu  :D

Offline Diankusia Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 29.05
Obiecuję że jak tylko wróce to napisze wiecej, ale teraz musze leciec do lekarza a potem moze mi sie uda przymierzyc moja wymarzona suknie. CO prawda juz ja kiedys przymierzałam, ale byla troche za mala i przez to stwierdziłam ze jakos tak dziwnie w niej wygladałam. Powinnam miec większa i takiej szukam, ale nawet w salonach nie ma takiego rozmiaru, maja albo mniejszy, albo wiekszy, ale dokladnie mojego nie ma, a wolałabym miec pewnosc jak wygladam w swoim rozmiarze niz zamawiac w ciemno.