e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Liturgia słowa - sakrament małżeństwa  (Przeczytany 5064 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
ponoć sami możemy sobie liturgię, która bedzie czytana podczas mszy.... tu podaję przykłady liturgii, które są najczęściej czytane podczas ślubu..


Czytania ze Starego Testamentu

(poza okresem wielkanocnym)

Rdz 1, 26-28 (31)

A wreszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!” Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”. (I rzekł Bóg: „Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona.” I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.)



Rdz 2, 18-24

Potem Pan Bóg rzekł: „Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam, uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc”. Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę „istota żywa”. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.

Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: „Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta”. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.



Rdz 24, 48-51 58-67

A potem padłem na kolana i oddałem pokłon Panu; i dziękowałem Panu, Bogu pana mego Abrahama, że poprowadził mnie drogą właściwą, abym wziął bratanicę pana mego za żonę dla jego syna. A teraz powiedzcie mi, czy chcecie okazać panu mojemu prawdziwą życzliwość; a jeśli nie - powiedzcie, a wtedy udam się gdzie indziej”.

Wtedy Laban i Betuel tak odpowiedzieli: „Ponieważ Pan tak zamierzył, nie możemy ci powiedzieć nie lub tak. Masz przed sobą Rebekę, weź ją z sobą i idź. Niechaj będzie ona żoną syna pana twego, jak postanowił Pan”.

Zawołali zatem Rebekę i spytali: „Czy chcesz iść z tym człowiekiem?” A ona odpowiedziała: „Chcę iść”. Wyprawili więc Rebekę, siostrę swoją, i jej piastunkę ze sługą Abrahama i jego ludźmi. Pobłogosławili Rebekę i tak rzekli: „Siostro nasza, wzrastaj w tysiące nieprzeliczone: i niech potomstwo twoje zdobędzie bramy swych nieprzyjaciół!”

Po czym Rebeka i jej niewolnice wsiadły na wielbłądy i ruszyły w drogę za owym człowiekiem. Sługa Abrahama zabrał więc Rebekę i odjechał.

A Izaak, który naówczas mieszkał w Negebie, właśnie wracał od studni Lachaj-Roj; wyszedł bowiem pogrążony w smutku na pole przed wieczorem. Podniósłszy oczy ujrzał zbliżające się wielbłądy. Gdy zaś Rebeka podniosła oczy, spostrzegła Izaaka, szybko zsiadła z wielbłąda i spytała sługi: „Kto to jest ten mężczyzna, który idzie ku nam przez pole?” Sługa odpowiedział: „To mój pan”. Wtedy Rebeka wzięła zasłonę i zakryła twarz.

Kiedy sługa opowiedział Izaakowi o wszystkim, czego dokonał, Izaak wprowadził Rebekę do namiotu Sary, swej matki. Wziąwszy Rebekę za żonę, Izaak miłował ją, bo była mu pociechą po matce.



Tb 7, 9-10 11-17

A kiedy się wykąpali i umyli, i zasiedli do uczty, rzekł Tobiasz do Rafała: „Bracie Azariaszu, powiedz Raguelowi, aby mi dał moją siostrę Sarę za żonę”. A Raguel posłyszał te słowa i rzekł do młodzieńca: „Jedz i pij, i niech ci będzie dobrze tej nocy! Nie ma bowiem żadnego człowieka, oprócz ciebie, który by miał prawo wziąć Sarę, córkę moją, za żonę, bracie. Także i ja nie mam władzy dać jej innemu mężowi oprócz ciebie, ponieważ ty jesteś najbliższym krewnym.

A teraz, dziecko, jedz i pij, a Pan będzie działał przez was”. I rzekł Tobiasz: „Nie będę jadł i pił tak długo, dopóki ty nie rozstrzygniesz mojej sprawy”. I rzekł mu Raguel: „Ja to robię. Ona jest dana tobie zgodnie z postanowieniem księgi [Prawa] Mojżesza i niebo też postanowiło, abym ci ją dał. Weź więc swoją siostrę! Od teraz ty jesteś jej bratem, a ona twoją siostrą. Jest ona dana tobie od dziś na zawsze. Niech Pan nieba będzie, dziecko, łaskawy dla was tej nocy i niech okaże wam miłosierdzie i da pokój!” Potem zawołał Raguel córkę swoją Sarę, i przyszła do niego. A on ujął jej rękę i oddał ją Tobiaszowi, i rzekł: „Weź ją zgodnie z postanowieniem i wyrokiem zapisanym w księdze [Prawa] Mojżesza, że należy ci ją dać za żonę. Masz ją i zaprowadź ją w zdrowiu do swego ojca. A Bóg niebios niech was obdarzy pokojem!” I zawołał jej matkę, i polecił, aby przyniosła zwój [papirusu] i napisał na nim zaświadczenie o zawartym małżeństwie i to, że daje mu ją za żonę, zgodnie z wyrokiem Prawa Mojżesza. Teraz dopiero zaczęto jeść i pić.



Tb 8, 4-8

Tobiasz podniósł się z łóżka i powiedział do niej: „Wstań, siostro, módlmy się i błagajmy Pana naszego, aby okazał nam miłosierdzie i ocalił nas”. Wstała i ona i zaczęli się modlić i błagać, aby dostąpić ocalenia. I zaczęli tak mówić:

„Bądź uwielbiony, Boże ojców naszych, i niech będzie uwielbione imię Twoje na wieki przez wszystkie pokolenia!

Niech Cię uwielbiają niebiosa i wszystkie Twoje stworzenia po wszystkie wieki.

Tyś stworzył Adama, i stworzyłeś dla niego pomocną ostoję - Ewę, jego żonę, i z obojga powstał rodzaj ludzki.

I Ty rzekłeś: Nie jest dobrze być człowiekowi samemu, uczyńmy mu pomocnicę podobną do niego.

A teraz nie dla rozpusty biorę tę siostrę moją za żonę, ale dla związku prawego.

Okaż mnie i jej miłosierdzie i pozwól razem dożyć starości!”

I powiedzieli kolejno: „Amen, amen!"



Pnp 2, 8-10 14-16; 8, 6-7


Cicho! Ukochany mój!

Oto on! Oto nadchodzi!

Biegnie przez góry,

skacze po pagórkach.

Umiłowany mój podobny do gazeli,

do młodego jelenia.

Oto stoi za naszym murem,

patrzy przez okno,

zagląda przez kraty.

Miły mój odzywa się

i mówi do mnie:

„Powstań, przyjaciółko ma,

piękna ma, i pójdź!

Gołąbko ma, [ukryta] w zagłębieniach skały,

w szczelinach przepaści,

ukaż mi swą twarz,

daj mi usłyszeć swój głos!

Bo słodki jest głos twój

i twarz pełna wdzięku”.

„Schwytajcie nam lisy,

małe lisy,

co pustoszą winnice,

bo w kwieciu są winnice nasze”.

Mój miły jest mój, a ja jestem jego.

Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu,

jak pieczęć na twoim ramieniu,

bo jak śmierć potężna jest miłość,

a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol,

żar jej to żar ognia,

płomień Pański.

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości,

nie zatopią jej rzeki.

(Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu,

pogardzą nim tylko.)



Syr 26, 1-4, 13-16

Szczęśliwy mąż, który ma dobrą żonę, liczba dni jego będzie podwójna.

Dobra żona radować będzie męża, który osiągnie pełnię wieku w pokoju.

Dobra żona to dobra część dziedzictwa i jako taka będzie dana tym, którzy się boją Pana: wtedy to serce bogatego czy ubogiego będzie zadowolone i oblicze jego wesołe w każdym czasie.

Wdzięk żony rozwesela jej męża, a mądrość jej orzeźwia jego kości.

Dar Pana - żona spokojna i za osobę dobrze wychowaną nie ma odpłaty.

Wdzięk nad wdziękami skromna kobieta i nie masz nic równego osobie powściągliwej.

Jak słońce wschodzące na wysokościach Pana, tak piękność dobrej kobiety między ozdobami jej domu.



Jr 31, 31-32 33-34

Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem Izraela <i z domem judzkim> nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: „Poznajcie Pana!”


W okresie wielkanocnym


Ap 19, (1) 5-9

(Potem usłyszałem jak gdyby głos donośny wielkiego tłumu w niebie - mówiących:

„Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego, bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe, bo osądził Wielką Nierządnicę, co znieprawiała nierządem swym ziemię, i zażądał od niej poniesienia kary za krew swoich sług”.

I rzekli powtórnie: „Alleluja!” A dym jej wznosi się na wieki wieków. A dwudziestu czterech Starców upadło i czworo Zwierząt, i pokłon oddało Bogu zasiadającemu na tronie, mówiąc:

„Amen! Alleluja!”)

I wyszedł głos od tronu, mówiący:

„Chwalcie Boga naszego, wszyscy Jego słudzy, którzy się Go boicie, mali i wielcy!”

I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych gromów, które mówiły:

„Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący. Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, i dano jej oblec bisior lśniący i czysty” - bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych.

I mówi mi: „Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka!”


Czytania z Nowego Testamentu


Rz 8, 31-35 37-39

Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej - zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami? Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?

Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nam umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.



Rz 12, 1-2, 9-18

A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.

Miłość niech będzie bez obłudy! Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem! W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi! W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie! Nie opuszczajcie się w gorliwości! Bądźcie płomiennego ducha! Pełnijcie służbę Panu! Weselcie się nadzieją! W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie - wytrwali! Zaradzajcie potrzebom świętych! Przestrzegajcie gościnności! Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą. Płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych! Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi! Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi!



1 Kor 6, 13-15, 17-20

Ale ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił i nas również swą mocą wskrzesi z martwych. Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa?

Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty; wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą, przeciwko własnemu ciału grzeszy. Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za [wielką] bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele!



1 Kor 12, 31-13, 8

Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem. Ciało bowiem to nie jeden członek, lecz liczne [członki]. Jeśliby noga powiedziała: „Ponieważ nie jestem ręką, nie należę do ciała” - czy wskutek tego rzeczywiście nie należy do ciała? Lub jeśliby ucho powiedziało: Ponieważ nie jestem okiem, nie należę do ciała - czyż nie należałoby do ciała? Gdyby całe ciało było wzrokiem, gdzież byłby słuch? Lub gdyby całe było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Lecz Bóg, tak jak chciał, stworzył [różne] członki umieszczając każdy z nich w ciele. Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem zaś wprawdzie liczne są członki, ale jedno ciało. Nie może więc oko powiedzieć ręce: „Nie jesteś mi potrzebna”, albo głowa nogom: „Nie potrzebuję was”. Raczej nawet niezbędne są dla ciała te członki, które uchodzą za słabsze; a te, które uważamy za mało godne szacunku, tym większym obdarzamy poszanowaniem. Tak przeto szczególnie się troszczymy o przyzwoitość wstydliwych członków ciała, a te, które nie należą do wstydliwych, tego nie potrzebują. Lecz Bóg tak ukształtował nasze ciało, że zyskały więcej szacunku członki z natury mało godne czci, by nie było rozdwojenia w ciele, lecz żeby poszczególne członki troszczyły się o siebie nawzajem. Tak więc, gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współweselą się wszystkie członki. Wy przeto jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami. I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, a następnie tych, co mają dar czynienia cudów, wspierania pomocą, rządzenia oraz przemawiania rozmaitymi językami. Czyż wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokują? Czy wszyscy są nauczycielami? Czy wszyscy mają dar czynienia cudów? Czy wszyscy posiadają łaskę uzdrawiania? Czy wszyscy przemawiają językami? Czy wszyscy potrafią je tłumaczyć? Lecz wy starajcie się o większe dary: a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.

Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.

I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.

Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;

nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;

nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.

Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.

Miłość nigdy nie ustaje.


Ef 5, 21-33

Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej! Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus - Głową Kościoła: On - Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest Chrystusowi, tak i żony mężom - we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby osobiście stawić przed sobą Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła.



Kol 3, 12-17

Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni! Słowo Chrystusa niech w was przebywa z [całym swym] bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko [czyńcie] w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.



1 P 3, 1-9

Tak samo żony niech będą poddane swoim mężom, aby nawet wtedy, gdy niektórzy z nich nie słuchają nauki, przez samo postępowanie żon zostali [dla wiary] pozyskani bez nauki, gdy będą się przypatrywali waszemu, pełnemu bojaźni, świętemu postępowaniu. Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga. Tak samo bowiem i dawniej święte niewiasty, które miały nadzieję w Bogu, same siebie ozdabiały, a były poddane swoim mężom. Tak Sara była posłuszna Abrahamowi, nazywając go panem. Stałyście się jej dziećmi, gdyż dobrze czynicie i nie obawiacie się żadnego zastraszenia.

Podobnie mężowie we wspólnym pożyciu liczcie się rozumnie ze słabszym ciałem kobiecym! Darzcie żony czcią jako te, które są razem z wami dziedzicami łaski, [to jest] życia, aby nie stawiać przeszkód waszym modlitwom.

Na koniec zaś bądźcie wszyscy jednomyślni, współczujący, pełni braterskiej miłości, miłosierni, pokorni! Nie oddawajcie złem za zło ani złorzeczeniem za złorzeczenie! Przeciwnie zaś, błogosławcie! Do tego bowiem jesteście powołani, abyście odziedziczyli błogosławieństwo.



1 J 3, 18-24

Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. A jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko.

Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba. Przykazanie zaś Jego jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.



1 J 4, 7-12

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.

W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.





Ewangelie

Mt 5, 1-12a

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie.

Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was.

Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.



Mt 5, 13-16

Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.



Mt 7, 21-29

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!”

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł , wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł , wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki.

Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.



Mt 19, 3-6

Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: „Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?” On odpowiedział: „Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela."



Mt 22, 35-40

A jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?"

On mu odpowiedział: „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy."



Mk 10, 6-9

Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!



J 2, 1-11

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.



J 15, 9-12

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.



J 15, 12-16

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał - aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje.



J 17, 20-26

Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.

Offline malgosiadd

  • forumowicz
jesteś wspaniała:)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
mów mi tak jeszcze :oops:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Dla mnie pasalm o miłości


Miłość cierpliwa jest .... :)

Offline agniesiak1

  • użytkownik
PRZYSIEGA MALZENSKA
3 marca 2005, 12:30
Ostatnio widzialam na kasecie jak para mowila przysiege malzenska z pamieci jednym ciagiem a nie powtarzala za ksiedzem - co wy na ten sposob? Mi sie spodobalo i chyba tak bedzie u nas.


Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
O przysiędze małażeńskiej już było

http://www.forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?t=32

A co do mówienia z pamięci, no cóż w takim dniu pamięć może płatać figle więc raczej bym odradzała  :roll:

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Byliśmy na takim ślubie- cudownie to wyglądało. Ale... pamięć pamięcią...
Nam ksiądz na naukach wytłumaczył, że nie jest to zgodne z prawem kanonicznym...... także nie wiem, czy to zależy od księdza, czy od prawa, czy od jego naginania  :)

Offline agniesiak1

  • użytkownik
to chyba zalezy od ksiedza, bo w tym kosciele gdzie my chcemy sie pobrac jest bardzo mlody ksiadz ktory daje raczej niekonwencjonalne sluby (oklaski w kosciele, kazanie prosto przed mlodymi) i ta przysiega.

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
No to super, bo wygląda to pieknie

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
A ja Wam podpowiem takie rozwiązanie :D
Mamy szczęście bo ślubu będzie nam udzielać mój bliski krewny (wujek) więc wszystko jest do dogadania :D
Ale zauważyłam już dużo wcześniej że on ma taki zwyczaj, że pozwala młodym mówić samemu z pamięci bez powtarzania słów przysięgi po nim z tymi czasem niepotrzebnymi przerwami, a przy tym dyskretnie podsuwa im ( obróconą rzecz jasna ;-) ) księgę w razie gdyby z nerwów zapomnieli to mogą "rzucić okiem" i wsio będzie OK. Wygląda to bardzo naturalnie i pięknie :D

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
To super, że macie znajomego księdza! :)
Kiedyś byłam na takim ślubie! Ksiądz w bardzo fajny sposób prowadził msze, a kazanie było w formie opowiadania jak państwo młodzi się poznali itd. Na prawdę chciało się tego wszystkiego z wielką uwagą słuchać :!:  :D  :D

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Wiem że super, też się cieszę, on jest bardzo miłym człowiekiem i wiem że napewno będzie wspaniale , bez niespodzianek :D - ostatnio przyjechał na 50-lecie ślubu moich dziadków (też odnawiał im śluby) i było tak wzruszająco i pięknie :serce:
Ale za Was również trzymam kciuki - będzie równie wspaniale, bo kazania na ślubie (+cała powaga tego sakramentu) zazwyczaj chwytają za serce!

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Dziękuję Ci bardzo Tajusia za wsparcie, obawiam się tylko, że się rozpłaczę ze wzruszenia i to chyba będzie mój największy problem! :Placz_1:
Pozdrawiam Cię serdecznie! :)  :)  :)

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
To ja tak jeszcze o tym, jak to jest mieć znajomego księdza- po prostu rewelka!!!! My mieliśmy dwóch i było superowo, jeden udzielał błogosławieństwa (ślubu), drugi miał kazanie (mówił do nas, ślicznie mówił)...
Było radośnie, spokojnie, księżulo sypał żartami (często się śmialiśmy-patrz na fotki) i wogóle było extra!!!!

Poza tym mieliśmy też znajomego fotografa, a do mszy służyli moi bracia!!!

Uważam, że podczas tejże uroczystości taki zestaw ludzi znajomych dookoła to po prostu majątek!!! Nie ma szans na stres ;-)

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Oczywiście najlepiej jest mieć samych bliskich wokół siebie - napewno pozwoli to przeżyć niesamowite chwile ale myślę, że większość księży stara się aby ten dzień był wyjątkowy.
A wzruszenie.... to koniecznie musi być i nawet jak łezki popłyną to dlaczego nie, nie ma sie co martwić, trzeba przeżywać całym sercem i całym sobą :serce:
Główka do góry!

Offline Kasiak24

  • nowicjusz
My tez chcemy składać przysięgę z pamięci, mam nadzieję że to tylko kwestia dogadania się z księdzem :roll:

Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
A ja jestem strasznie rozczarowana :-( Wlasnie dzis wroclismy ze Szczecina. Pozalatwialismy znow kupe spraw, miedzyinnymi kosciol i co okazalo sie...otoz w kosciele przesiege skladac bede TYLKO ja, bo Roel nie jest katolikiem i jemu w kosciele katolickim nie wolno :-( Bedzie tylko stal i sie patrzyl  :? Wcale mi sie to nie podoba, ale nic na to poradzic nie moge. Dlaczego nasz kosciol jest taki zamkniety na inne wiary??? :?

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
o rany :shock:
Nie wiedziałam, że tak jest!
Magda nie przejmuj się, będzie dobrze! :)
Głowa do góry! :)  :)  :)

Offline aniac

  • entuzjasta
Hymn o Milosci

1 List sw. Pawla Apostola do Koryntian

Gdybym mowil jezykami ludzi i aniolow,
a milosci bym nie mial,
stalbym sie jak miedz brzeczaca
albo cymbal brzmiacy.
Gdybym tez mial dar prorokowania
i znal wszystkie tajemnice,
i posiadal wszelka wiedze
i wszelka mozliwa wiare, tak izbym gory przenosil,
a milosci bym nie mial, bylbym niczym.
I gdybym rozdal na jalmuzne cala majetnosc moja,
A cialo wystawil na spalenie,
Lecz milosci bym nie mial,
Nic bym nie zyskal.
Milosc cierpliwa jest, laskawa jest.
Milosc nie zazdrosci, nie szuka poklasku,
nie unosi sie pycha;
nie dopuszcza sie bezwstydu,
nie szuka swego, nie unosi sie gniewem,
nie pamieta zlego;
nie cieszy sie z niesprawiedliwosci,
lecz wspolweseli sie z prawda.
wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,
we wszystkim poklada nadzieje,
wszystko przetrzyma.
Milosc nigdy nie ustaje.
02.07.2005

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Ja się cieszę.Bo dzisisaj ksiądz sam zaproponował składanie przysięgi małżeńskiej z pamieci. Powiedział, że to bardziej naturalne. I mam sie jej ładnie nauczyć
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Cytat: "aniac"
Hymn o Milosci

1 List sw. Pawla Apostola do Koryntian

Gdybym mowil jezykami ludzi i aniolow,
a milosci bym nie mial,
stalbym sie jak miedz brzeczaca
albo cymbal brzmiacy.
Gdybym tez mial dar prorokowania
i znal wszystkie tajemnice,
i posiadal wszelka wiedze
i wszelka mozliwa wiare, tak izbym gory przenosil,
a milosci bym nie mial, bylbym niczym.
I gdybym rozdal na jalmuzne cala majetnosc moja,
A cialo wystawil na spalenie,
Lecz milosci bym nie mial,
Nic bym nie zyskal.
Milosc cierpliwa jest, laskawa jest.
Milosc nie zazdrosci, nie szuka poklasku,
nie unosi sie pycha;
nie dopuszcza sie bezwstydu,
nie szuka swego, nie unosi sie gniewem,
nie pamieta zlego;
nie cieszy sie z niesprawiedliwosci,
lecz wspolweseli sie z prawda.
wszystko znosi, wszystkiemu wierzy,
we wszystkim poklada nadzieje,
wszystko przetrzyma.
Milosc nigdy nie ustaje.


Mnie również bardzo sie to podoba. Poprosiłam już księdza o taką Liturgię. Zgodził się
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
to już w sobote mam nadzieję ze sie nie pomyle
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline agniesiak1

  • użytkownik
Nie martw sie, nie pomyslisz sie, pewnie w myslach juz tyle razy powtarzalas.

PS. Widzialam Twoje zdjatka z makijazu i fryzury probnej na innym forum - b. ladna z Ciebie dzioucha.  Koniecznie musisz zamiescic zdjecia po.

PS2. Jak samopoczucie przed? Ja mam jeszcze 1 m-c i 3 tygodnie.

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Trzymam kciuki :D
Napewno będzie cudownie i napewno się nie pomylisz :)
Wszyscy czekamy na zdjątka po
:skacza:

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Nie pomyliłam sie, ale przed samym Amen, zatrzymałam się ,bo juz nie wiedziałam czy dobrze powiedziałam czy nie. Z tych nerwów to myślałam, że się pomyliłam. Spojrzałam na księdza, ale on mi kiwnął, że dobrze i powiedział:"Amen".Wtedy za nim powtórzyłam
"Dwie rzeczy są nieskończone:Wszechświat i głupota ludzka, chociaż przy tym pierwszym nie upierałbym się" A.Einstein

Offline Julia

  • Chuck Norris
Też bym chciała mówić przysięgę z pamięci, ale nie rozmawiałam jeszcze o tym z księdzem. Chociaż przy moim stresie ślubnym ( wiem, że taki będzie ) chyba lepiej powtarzać za księdzem, żeby kompromitacji nie było :wink:

Offline aniac

  • entuzjasta
my przysiege mowimy po polsku(ja) i niemiecku(M.), dlatego, ze ksiadz musi miec pewnosc, ze wiemy co mowimy ;) pozniej mozemy dodoatkowo powiedziec po hoolendersku i np M. jeszcze po polsku.

Msza w ogole bedzie prowadzona w 2 jezykach (polskim i niemieckim), zeby holenderscy goscie mogli zrozumiec co kolwiek. Sam proboszcz nam to zaproponowal, nie musielismy o nic prosic.
W ogole jestem bardzo zadowolona z kosciola ktory wybralismy (na bukowym), ksieza sa tam takcy ludzcy i otwarci na propozycje, zgadzaja sie ze wszystkim co zaproponujemy i jeszcze daja swoje propozycje.
02.07.2005

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
przysięga
3 maja 2005, 21:43
Madziu nie przejmuj się
mnie też to o czym napisałaś bardzo zaskoczyło i też byłoby mi przykro
( byłabym wściekła!!! :evil: ) ale to jest coś na co Wy nie macie zwyczajnie w świecie wpływu
on  ( Twój narzeczony ) i tak będzie bardzo wzruszony ( pewnie nawet zobaczysz to w jego oczkach ) i będzie przysięgał razem z Tobą ( tyle że nie głośno )
nie przejmuj się, to ma być Wasz wielki dzień!!! :P
pozdrawiam

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
ksiądz
3 maja 2005, 21:55
jeszcze jedno...
ksiądz, który prowadził naszą mszę to była jedyna nieudana "rzecz" w naszym całym święcie
jeszcze mu za to podziękuję! :evil:
( ustalony był inny ksiądz ale w czwartek okazało się, że wszyscy właściwie muszą wyjechać i błogosławieństwa udzieli nam ten...)
powinni mu tego zabronić!
niektórzy twierdzili, że był zwyczajnie kiepski i może zły, że jako jedyny musiał zostać na dyżurze w parafii ale przecież dla mnie był to jeden z najważniejszych dni w życiu i jedyna taka przysięga na całe życie!