e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: ZUZIA I BARTUŚ - nasze największe szczęścia  (Przeczytany 57855 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline chlebosia Kobieta

  • Mąż i żona to jedna dusza w dwóch ciałach...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
Nadszedł czas na kolejny etap na forum, było odliczanie, ślub, oczekiwanie na dzidzię i nareszcie jest ONA - Nasza córeczka ,której na

imię Zuzia. Urodziła się 25 lutego o 9:26 z wagą 2800, mierzyła 54 cm i dostała 3x10 pkt  :) Nareszcie jesteśmy w komplecie  :D



Offline madziq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26.04.2008
Melduje sie pierwsza :) Zuzia jest śliczna i ciesze sie że jest zdrowiutka  :-*

Offline Olcia27 Kobieta

  • uzależniony
    • w moim obiektywie
  • data ślubu: 06-09-2008
byłam w potyczkach więc nie może mnie zabraknąć tutaj

Zuzia jest śliczna jeszcze raz ogromne gratulacje

Offline marzenieeee Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.01.2006 cywilny, 20.09.2008 kościelny
To ja też się melduję

Offline LilithGoth Kobieta

  • Anka ot tak
  • maniak
  • data ślubu: 12.07.2008r.
ja byłam w odliczanku...potyczkach ciążowych to teraz czas i tutaj zajzec hihih ... Zuzia jest śliczna :) i bardzo sie ciesze ze wkońcu jesteście już w domku :)

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007
Gratuluję  ślicznej córeczki  ;D

Offline ANNUUSSIIA Kobieta

  • uzależniony
ja co prawda nie byłam w odliczanku ani w potyczkach ale mam nadzieję że tu mnie przyjmiesz :D Jeszcze raz gratuluję :D ;D ;D ;D

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
buziaki wysyłam
piękna jest

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
cudniasta  :-* :-* :-*
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Gratulacje dla rodziców i buziaki dla Zuzi :)
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Gabiś

  • Gość
Jeszcze raz gratuluję!! i będe zaglądać do Zuzanny ;D

Offline hany81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
gratulację

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
witam kolejną forumkową zuzankę ! niech rosnie zdrowo i rodzicą przynosi same radości.

Offline chlebosia Kobieta

  • Mąż i żona to jedna dusza w dwóch ciałach...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
Witam Was wszystkie bardzo serdecznie i cieszę się, że jesteście  :-*  Jutro postaram się opisać Nasze szpitalne potyczki, bo dziś już

nie dam rady. buziaki wieczorne ślemy  :-*

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
Jestem i melduję się :) Zuzia śliczniutka  :-* :-* :-*

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
chlebosiu witam i ja, GRATULUJĘ ślicznej córczki!!

Offline ASIA39 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2012
ja również też tu będę  :) gratuluje jeszcze raz serdecznie  :D

Zuzia jest przesłodka  :D :D

Online agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
bardzo się cieszę,że jesteście już w domu, najważniejsze, że Zuzia jest zdrowa :D

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Ewciu, a może jakieś świeże zdjęcie malutkiej ? Za niedługo przestanie być noworodkiem chyba co ?

Jedną smerfną fotkę widziałam na n-k ;D Czemu nie tu ??? 8)

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008
I mnie tutaj nie mogło zabraknąć :hello:



Piękna macie córeczkę :skacza:


Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)

Offline peacelove

  • bywalec
  • data ślubu: 13.10.2007
Śliczna panienka - gratulacje ogromne :))

Offline Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
My też jesteśmy!!Zuzik jest cudniasta!!Czekamy na relacje z porodu!buziaki

Offline chlebosia Kobieta

  • Mąż i żona to jedna dusza w dwóch ciałach...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
Witam Was wszystkie, buziaki dla nowo przybyłych - cieszymy się, że jesteście  :-*

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zacznę może od początku, pozwólcie jednak, że oszczędzę Wam medycznych szczegółów. A więc jak już pisałam w poprzednim wątku na usg

wykryto ,że u małej w główce za bardzo powiększone są komory boczne. 23 lutego miałam zgłosić się do szpitala na unii lub. w celu wyjaśnienia

sprawy i podjęcia decyzji. tam na usg potwierdzono to co wykryto wcześniej i jako,że był już skończony 37 tydzień podjęto decyzję o zakończeniu

ciąży przez cc, by komory dalej nie rosły. 25 rano miałam mieć cesarkę. dziwne uczucie jak się obudziłam tego dnia rano - z jednej strony się

cieszyłam, że za chwilę już będę ją miała, z drugiej chciałam by jeszcze została w brzuszku. o 9 była cesarka, którą wspominam bardzo

dobrze.lekarze super, bardzo miła atmosfera.o 9:26 urodziła się Zuzia, dali mi ją na chwilę, a ja płakałam ze szczęścia. ok 10 cc dobiegło końca i

przewieziono mnie na salę pooperacyjną gdzie leżałam 6 godz.na obserwacji. potem przewieziono mnie na oddział poporodowy, gdzie przyszedł

mój mąż i przywieźli Nam Naszą Zuzię. została już ze mną na noc. w nocy zaczęła już ssać pierś i bardzo ładnie jej to wychodziło. z karmieniem od

początku nie mamy problemów. od następnego dnia rano zaczęły się różne badania Zuzi, miała pobieraną krew, robioną punkcję, usg ,tomografię i

inne cuda.tak mi było jej szkoda jak słyszałam jej płacz... Okazało się, że komory są powiększone, wywołane jest to jakimiś bakteriami, zablokowany

jest odpływ płynu. małej dali wenflon i dostawała antybiotyk,żeby zwalczyć bakterię. w między czasie dostała dość silnej żółtaczki  i ją naświetlali w

sumie ze 3 dni. po tygodniu znów robili punkcję ,żeby sprawdzić jak wygląda sprawa z tą bakterią i wyszło, że jej ilość się zmniejszyła. podjęto

decyzję, że robią małej zabieg, który odblokuje nagromadzony płyn w komorach. to było straszne dla mnie i męża - świadomość, że takie maleństwo

będzie operowane. zabieg był w czwartek - ja szalałam, dostałam leki uspokajające bo już nie wyrabiałam. to było straszne, żadnym rodzicom nie

życzę tego co my przeszliśmy, jeszcze w życiu się tak nie baliśmy. w końcu przyszedł lekarz i powiedział, że już po zabiegu, mała jest wybudzona i

wszystko jest ok. mogłam do niej wejść na chwilę. leżała taka biedna w inkubatorze i spała. posiedziałam tam z 10 min i poszłam zaryczana. nie

mogłam jej dotknąć ani nic - to było straszne. na drugi dzień już ją mogłam karmić a na trzeci dzień już ją dostałam i byłyśmy razem w dzień i w

nocy. zabieg się udał, komory się pomniejszyły, mała rozwija się prawidłowo i wszystko jest w porządku. po tygodniu od zabiegu wyszłyśmy do

domku. to był cudowny dzień. teraz już jest wszystko dobrze, ale naprawdę było ciężko, miałam chwile załamania i histerii, dni kiedy myślałam, że to

wszystko ponad moje siły, ale dałyśmy radę. dziś wiem, że mam silną córeczkę i jak napisała liliann, nie ma większego szczęścia niż zdrowe

dziecko  :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


A u Nas wszystko dobrze, mała jest grzeczna, w końcu po takich przejściach może się normalnie wyspać.w dzień śpi ładnie i budzi się tak co 2-3

godz. po południu sobie leży z 2 godz i patrzy, w nocy śpi też ładnie. karmienie idzie Nam sprawnie  :) na wyjściu ze szpitala ważyła 3220g także

przybiera dobrze  :)


A ja? u mnie też dobrze, myślałam,że cesarka to gorsza sprawa,ale nie było źle. blizna malutka, a ból do zniesienia. bolało na drugi i trzeci dzień, ale

nie było to takie straszne. szpital  miał warunki kiepskie, ale jeśli chodzi o opiekę i lekarzy to polecam - jestem bardzo zadowolona. moja waga

wróciła to identycznej jak przed ciążą  ;D, a przytyłam 9 kg. wszystko już zeszło.


Adianko zdjęcia już umieszczam  ;)  i faktycznie od środy Zuzia już nie będzie noworodkiem, tylko niemowlakiem  :)







Pozdrawiamy wszystkie ciocie  :-* :-* :-* :-* :-*

Offline Nika

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
chlebosiu obie jesteście mega dzielne. Czytałam Waszą historię przez łzy, nie wiem co czułaś ale mogę się domyślać, bo nie ma nic gorszego dla matki niż strach o życie i zdrowie dziecka. Na szczęście najgorsze chwile już za Wami, a teraz musi być super, tak w nagrodę!!Zuzia jest boska a Ty wyglądasz kwitnąco, no a powrotu tak szybko do wagi sprzed ciąży to tylko pozazdrościć!!!

Online agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
współczuję tych wszystkich przejść
najważniejsze, że już wszystko dobrze :D

Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
piękną masz córcię  :)
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline madziq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26.04.2008
popłakałam sie.. za wami bardzo trudne chwile cudownie że wszystko sie dobrze skończyło a malutka jest taka grzeczna. a jaką ma fajną czapeczke  ;D jest śliczna a ty promieniejesz  ;D

Offline Adiana Kobieta

  • Agnieszka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.06.2008
Gratki dla naszych dziewczynek ;)

Faktycznie, to nie do wyobrażenia, na tak malutkim człowieczku jakieś zabiegi robić....dobrze, że już dobrze.

A powiedzieli skąd to paskudztwo się wzięło ?

Gabiś

  • Gość
No i ja też się popłakałam.. To starszne o przeżyliście.. najwazniejsze że wszystko dobrze sie skończyło. Maleńka jest śliczna a Ty wyglądasz przepięknie!!! No i  szoku jestem ze już taka szczuplutka jesteś  ::)

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Chyba najważniejsze, że teraz już wszystko OK, chociaż stresów mieliście co nie miara.

Będę podczytywać, co tam u Was.