e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Oświadczyny po krótkiej znajomości - OPOWIEDZ SWOJĄ HISTORIĘ  (Przeczytany 15679 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
Witam wszystkich

jestem jedna z tych dziewczyn, ktore zgodzily sie powiedziec TAK, po dosc krotkiej znajomosci. 
uwazam, ze jest to bardzo kontrowersyjny temat, a Wasze historie moga byc przez to bardzo ciekawe :)

Istnieje wiele przypadkow gdzie para zanjac sie 2 miesiace bierze slub i sa przeszczesliwym malzenstwem. . .
co o tym sadzicie?
opowiedzcie jakie byly wasze odczucia w dniu zareczyn - wahania i rozterki ? czy samo szczescie i radosc ;)

OPOWIADAJCIE! PISZCIE!

ZAPRASZAM

Offline aga.m1986 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 03.06.2010 r.
Witam Cie Aguś ponownie!  :-*
Fajny temat  :D
Z Andrzejem znam się od 26.06.08, a oświadczył mi się 01.11.08 czyli po 4 miesiącach z hakiem  :P
My już tego pierwszego dnia kiedy się poznaliśmy wiedzieliśmy, że to jest TO.  ;D I nigdy nie miałam żadnych wątpliwości!!!
Kochamy się i nadajemy na tych samych falach i co najważniejsze chcemy być na zawsze razem! Czego chcieć więcej?  ;)

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
agusiu kochana!

dziekuje ci bardzo:)

ale opisz nam prosze, cala historie tego wielkiego wydarzenia!
jak do tego doszlo, jak on to planowal, gdzie sie to odbylo itp.
jezeli nie jest to oczywiscie dla ciebie sfera intymna ;)

ja napewno tez opisze swoja historie  ;D

jednak czekam na WASZE!

dziewczyny! przekonajcie inne, ze nawet krotkie historie milosne maja swoj koniec przy oltarzu! ;)

Pozdrawiam was :)

Offline aga.m1986 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 03.06.2010 r.
hmmm....lubię dzielić się tym co piękne...jednak jest to cudowna chwila, jedyna w życiu i myślę, że tylko główni bohaterowie potrafią wczuć się w jej sens...
Uchylę rąbka tajemnicy...
Dla mnie była to wielka niespodzianka, Andrzej mieszka w Niemczech i jechałam do niego na weekend. Zapowiadał, że ma dla mnie jakąś niespodziankę...nie domyślałam się o co chodzi. Rano wpakował mnie w samochód - dosłownie, bo była wczesna godzina i wywiózł w nieznane mi miejsce (wtedy nie wiedziałam dokąd jedziemy)- dojechaliśmy do....Amsterdamu  :o
I tam miała miejsce ta przepiękna chwila, było wow  ;) zresztą cały weekend mogę nazwać weekendem z marzeń  :skacza:
Ach...ale fajnie było... ;D
Aguś Twoja kolej!!!  :hahahaha:

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
no dobrze;)
aby was zachecic moje drogie panie, to opisze moja historie. . .

a wiec, z moim tomusiem poznalismy sie naprawde w dziwnych okolicznosciach;)

wybierałam sie do siostry, ktora mieszka w anglii.  Nie mial kto mnie podwiezc na lotnisko wiec musiałam jechac busem na lotnisko.  Muslalam, ze ta podroz będzie jedna wielka udreka, jadenak. . .  okazala się najwspanialsza w moim zyciu!

poznalam tam tomsia! duzo rozmawialismy, jednak musielismy sie roazstac, poniewaz lecielismy innymi samolotami.
Po 3 tygodniach rzyszedl czas powrotu do domku.  Gdy wsiadam w busa juz w drodze powrotnej nie wierzyłam wlasnym oczom! ON! Normalnie jakby jakas sila nas pchala do siebie! Mimo, ze go prawie nie znalam cieszylama się jak dziecko. . .

tak wlasnie sis poznalismy ;)

Oswiadczyny jak pierwsze spotkanie byly rowniez bardzo nietypowe;)
moj kochany tomus w pewna sobote kazal mi się szybko uszykowac bo zamowił bilety do kina.  wsiadlam do samochodu nie wiedzac dlaczego jest taki zdenerwowany? skamla, ze to przez siostre;)
gdy spostrzeglam sie ze mijamy kino wielkim lukiem zapytałam o co chodzi?! stwierdzil, ze musimy skoczyc jeszcze w jedno miejsce. . .
okazalo sie , ze ten mój wariat zabral mnie na lotnisko w Goleniowie  i na srodku parkingu ukleknał. . .
tak wlasnie to wygladalo. . .
Po 6 miesiacach znajomosci mialam lekkie zawahanie, ale oczywiste zgodziłam się!!! ;D

Moje zdanie na temat szybkich zareczyn jest takie, ze pary te wychodza za maz z milosci a nie z rozsadku.  i wlasnie tak powino byc!

czekam na wasze wspomnienia

Pozdrawiam aga

Offline aga.m1986 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 03.06.2010 r.
Aga! Bardzo fajna jest Wasza historia i rzeczywiście to, że spotkaliście się po raz drugi to wielki przypadek i przeznaczenie  ;)
U nas też było śmiesznie: poznaliśmy się na wodolocie, który pływa ze Szczecina do Świnoujścia...tzn tam zobaczyliśmy się po raz pierwszy!ale nie rozmawialiśmy ze sobą...a potem spotkaliśmy się po raz drugi na plaży w Świnoujściu....i tak przespacerowaliśmy cały dzień i spacerujemy do dziś, na zawsze... ;)  ;D :skacza:

Offline aagatkaa Kobieta

  • Chuck Norris
Witam dziewczęta  ;)

No więc może i ja się skuszę i opowiem Wam naszą historię...   :)

A więc, z moim Łukaszkiem poznaliśmy się w dosyć typowy sposób, bo przez kolegę, który dał Mu moje GG ;) ale w dość nietypowych warunkach...

Według Nas przeznaczeniem było, to że zerwaliśmy z naszymi były partnerami, w tym samym czasie, bo w ten sam weekend! Mój narzeczony w sobotę, a ja w niedzielę!! ;D Oczywiście nie znając się wcześniej :)

Nasz związek można nazwać prawie IDEALNYM!  :)
Mój Łukaszek jest bardzo czuły i opiekuńczy. Bardzo się stara, widać, że mu zależy. Adoruje mnie na każdym kroku - kwiaty dostaję praktycznie co tydzień!  ;D Mówi, że taka miłość jak nasza nie zdarza się często, więc trzeba ją bardzo pielęgnować. Dzięki poprzedniemu, jak twierdzi nieudanemu związkowi, docenia moją duszyczkę, nasze uczucie i więź jaka Nas łączy. Teraz nareszcie czujemy się SZCZĘŚLIWI!! :)  - ach jak ja GO KOCHAM!!  ;D

Co do oświadczyn, to wyglądało to mniej więcej tak:

W pewną sobotę pojechaliśmy sobie ze znajomymi na zakupy do Poznania. Cieszyliśmy się na myśl o tej „wyciecze”, jednak tego dnia Łukasz chodził jakiś poddenerwowany. Nie widziałam co mu jest? Po głowie chodziła mi co prawda taka myśl, że ten mój Wariat  ;) coś planuje. Zapytałam się nawet naszej znajomej, czy Kiciuś (tak na niego mówię  ;D ) nic Jej nie mówił? Stwierdziła stanowczo, że nic nie wie (oczywiście kłamała, bo wszyscy w koło wiedzieli tylko nie JA!  ;) )

Gdy wróciliśmy do domku, powiedział mi żebym się spakowała, bo mnie gdzieś porywa  :D Nie chciał powiedzieć dokąd. Do końca nie wiedziałam gdzie przyjechaliśmy, aż zobaczyłam Pałac  ;) Pałac w Maciejowie. Bardzo się ucieszyłam na myśl, że spędzimy weekend, w tak uroczym miejscu.
Kiciuś zamówił kolację do pokoju, potem romantyczna kąpiel w jakuzzy, rano śniadanie do pokoju... ahhh...  :Serduszka:
   Następnego dnia spacerowaliśmy po parku, popływaliśmy w basenie, popociliśmy się w saunie - weekend idealny ;)
Wieczorem mój Kochany zaprosił mnie na romantyczną kolację. Po niej mieliśmy pójść na spacer, więc poszliśmy do pokoju po kurtki. Weszłam na chwilę do łazienki a gdy wyszłam... zobaczyłam Kiciusia z pięknym bukietem róż i czerwonym pudełeczkiem... serce mi zadrżało... Uklęknął i powiedział, że jest ze mną najszczęśliwszym facetem na ziemi, a ja kobietą jak z marzeń, więc czy zechcę zostać Jego żoną...
Szczęka mi opadła! Zamurowało mnie! Włożył mi przepiękny pierścionek na palec i przytulił. Staliśmy w takim objęciu chyba przez 5 minut, a ja nic nie mogłam z sobie wydusić, tylko leciały mi łzy... szczęścia oczywiście!! :D Aż wreszcie mój Ukochany zapytał ponownie: „To jak Skarbie będzie? Zostaniesz moją żoną...?!”  ;D wtedy się roześmiałam i powiedziałam TAK!!  :) hehehe;P

To były cudowne chwile. Wspaniały, magiczny czas. Najpiękniejszy w Naszym życiu :)

Mimo, że trochę się tego spodziewałam, to i tak jest to wielki szok! To ważne wydarzenie wyzwala tyle emocji, że człowiek nie jest w stanie przygotować się na to!
Nawet po przyjeździe do domu, przez pierwsze dni chodziłam totalnie zakręcona, wręcz oszołomiona! Jest to ogromnie przeżycie...

Mój Kochany oświadczy się mi po 10 miesiącach znajomości, ale chciał o wiele wcześniej!! Jednak wiedział o tym, że ja raczej bym się nie zgodziła na takie "szaleństwo"  ;) więc wstrzymywał się jak tylko mógł...!  ;D

Teraz nasz związek jest naprawdę cudowny! Oboje wiemy, że jest to MIŁOŚĆ NASZEGO ŻYCIA i nie wyobrażamy go sobie bez siebie  :)
Zaręczyny nadają związkowi magii...
A My teraz cieszymy się sobą i odliczamy dni do naszego pięknego, wymarzonego ślubu!!  :D

Pozdrawiamy Wszystkich ;D

Agatka i Łukaszek

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
witaj aagatkoo ;)

przepieknie to wszystko opisalas! jestem zachwycona :)
po przeczytaniu waszej historii mozna latwo stwierdzi, ze wasza milosc do siebie jest naprawde ogormna! i tak trzymajcie.

i zycze wam, aby was slub i wesele byly rownie wspaniale jak wasze uczucie.

pozdrawiam was serdecznie
aga


Offline ela Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Piękna opowiesc :) Prawdziwy romantyk :)
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline monijane Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 29.08.2009
A ja Wam napiszę, że zaręczyny i ślub po kilku miesiącach to jest coś fajnego. Chcecie przykładu--> moi rodzice. Szczęśliwym małżeństwem są już prawie 26 lat. Pobrali się po 4 miesiącach znajomości i nie z powodu ciąży (jestem najstarsza i urodziłam się dwa lata po ślubie :P) Prawdziwą miłość trzeba po prostu spotkać...
Moje Szczęścia :-)
On 2011
Ona 2015
On 2017

Offline aagatkaa Kobieta

  • Chuck Norris
Tak to prawda!! :D

Nasza miłość należy właśnie do tych wyjątkowych, prawdziwych a wręcz do bajkowych...!! :)

Pozdrawiam :)

Offline Netula Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.10.2007
moi rodzice tez po 4 mies znajomosci sie  pobrali...
A ja z moim polowkiem po 3 meis znajomosciach chcielismy sie zaeczyc ale nie bylo odpowiedniego pierscionka u jubilera i dla tego poczekalismy jeszcze 3 miesiace. Nie wahalam sie i odrazu TAK powiedzialam. Slub byl rok puzniej ale to tylko dlatego ze nie bylo wczesniej wolnej sali. Jestem juz 1,5 roku emzatka i naprawde nie zaluje tej decyzji. Jestem najszczesliwsza pod slonkiem

Offline aagatkaa Kobieta

  • Chuck Norris
Hej Netula!

No to rzeczywiście odważna z Was praka! ;)

Mój luby podpytywał mnie po 4 miesiącach znajomości, czy zgodziłabym się za niego wyjść, gdyby mi się oświadczył. To stanowczo powiedziałam, że to dla mnie za wcześnie! :) Po prostu bałabym się.
No ale gdy już to zrobił po 10 miesiącach to bez wahania powiedziałam TAK! ;)

Pozdrawiam wszystkie młode stażem pary!! ;) :D

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
A ja swojego Kota poznałam pod koniec kwietnia 2008, po 3 tygodniach on wypłynął na 4- miesięczny kontrakt. Kiedy wrociła zaczęliśmy szukać mieszkania a w swięta Bożego Narodzenia oświadczył mi się  ;D ślub mamy 1 sierpnia  ;D (tak btw - teraz też jest na 4-miesięcznym kontrakcie). Akto chce poznać naszą historię zapraszam do mojego odliczanka ;)
http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=13613.0

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
czesc dziewczyny :)
widze, ze coraz wiecej nas tutaj jest ;) badzo sie ciesze, ze nie jestem sama! ;D wiele osob krytykuje takie szybkie decyzje w tej kwestii...
zapraszam do zwierzen ;)
pozdrawiam

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
wesolych i radosnych swiat zycze wszystkim :)

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Ja poznałam go 14 lutego a 1 czerwca sie zareczylismy, wiec po 3,5 miesiąca. Związek przetrwał 3,5 roku i sie rozstaliśmy! <na całe szczeście>.
Jak poznałam mojego przyszłego męza powiedziałąm tylko że co ma byc to bedzie i że nie mamy sie z niczym śpieszyć, a zareczyny maja byc kiedy bedzie w 101% pewien. Zareczylismy sie po 10 miesiącach było to dla mnie zupełną niespodzianką nie podejrzewałam ze tak szybko to nastapi! Za 104 dni bierzemy śłub i jestem najszczesliwsza na swiecie!

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
mikoala widocznie tak mialo byc. musialas pocierpiec, zeby teraz byc szczesliwa na 100%  :) ale i tak dlugo wytrzymaliscie ;)

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
z perspektywy czasu jak patrze na to to żeczywiscie bardzooooooo długo o wiele za dlugo!!

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
a ja mialam podwojne zareczyny:)
Pierwsze byly po 33 dniach bycia razem a znajomosci minelo wtedy 50 dni:) stalo sie dosc nietypowo tzn. Artur pierwszy raz do mnie przyjechal pociagiem, spoznil sie pociag o prawie 2 godziny a ja na niego czekalam na stacji niczego sie nie spodziewajac. Wysiadl z pociagu, przywitalismy sie i ucieklismy pod dach bo strsznie lalo:) Gdy sie troche rozjasnilo zaczelismy isc do mnie do domu (ok. 30 min się idzie) i podczas tego "soaceru" kleknął przede mną, wyjal pierscionek i spytal czy spedze z nim reszte życia. Bylam zszokowana i przyjelam oswiadczyny.
Drugi raz nastapil 12 12 2008 przy moich rodziach, Artur klęknął przede mną i powiedział chyba jedne z najpiękniejszych słów jakie słyszałam od niego,że jeśli ktoś kocha kogoś tak jak on mnie to wkońcu nadchodzi ten dzień kiedy chce spędzać ze mną całą noc i dzień i pełnić rolę malzonka... Piescionek byl moj wymarzony, zrobiony na specjalne zamowienie,wygląda jak gwiazda betlejemska z niebieskim oczkiem i małymi diamencikamina jednym z "ramion", cały pierścionek jest malutki i bardzo skromny czyli taki jaki chciałam:0. Teraz czekamy juz na ten wspanialy dzien, który nastąpi 21 08 10r

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
ajka85 czyli to jets na pewno prawdziwa milosc!! :) super chlopak z tego twojego artura!:) zycze wam jak najlepiej ,caluje

Offline aagatkaa Kobieta

  • Chuck Norris
Ajka piękna historia!! :)
Musi bardzo Cię kochać :)
Gratuluje i miłych przygotowań życzę!!
Pozdrawiam :-*

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
Nie dziekuje zeby nie zapeszyc iw iem ze jestesmy sobie przeznaczeni:)

Offline anka332 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009-09-05
my sie spotkalimsy 18.11.2007 a zareczylismy sie 26.07.2008 slub mamy 5.09.2009 roku :) ale to nie wszystko po 2 miesiacach postanowilam sie przeprowadzic z sopotu do swinousjcia-moi rodzice nie byli zachwyceni tym pomyslem szczegolnie ze mialam dobra prace konczylam studia - pisalam prace licencjacka - teraz ich rozumiem :) a przeprowadzilam sie pierwszego lipca :)


Suwaczek z babyboom.pl" border="0

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
swietnie anka332 ! widac chlopak wiedzial od poczatku , ze jestes ta jedyna ;) caluski

Offline majcia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009
A my poznaliśmy się 10.05.2007, mój ukochany oświadczył mi się 15.10.2007 r. na korytarzu w akademiku!
Niby mało romantycznie-ale dla mnie to były cudowne, wspaniale i bardzo romantyczne oświadczyny.

Offline aagatkaa Kobieta

  • Chuck Norris
Majcia to jeszcze szybciej niż my!! :o
Gratulacje!!! dużo szczęscia dla Was zakochani!! :)

Offline majcia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009
Tak nam jakoś wyszło... ;D

Dziękuję i także życzę dużo szczęścia oraz spokojnych przygotowań do ślubu  :skacza:

Offline aagatkaa Kobieta

  • Chuck Norris
Dziękujemy kochana!!! :)
Pozdrawiamy!! :-*

Offline aga.kwa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
majcia super oswiadczyny! bardzo romantyczne:) caluje