e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Stan albumów ślubnych op tysiącu przeglądań  (Przeczytany 2171 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Drogie mężatki...
Po wczorajszej rozmowie z fotografem nasunęło mi się pytanie.
Otóż fotograf zaoferował nam specjalne albumy szyte + klejone z gwarancją, że się nie rozpadną po setkach przeglądań zdjęć. 250-350 zł.
Mówili, że nawet, jak czasem się wkleja zdjęcia, to już się album rozpada i wogóle...
Jak to jest?
Jakie macie albumy? Jakich firm? Za ile kupione? Jakieś fotki albumów?? I w jakim one są stanie po tym, jak je mnóstwo osób poprzewracało i poodwracało i wogóle?? Czy Wasze albumy ciągle wyglądają jak nowe? Czy raczej trzeba je trzymać z każdej strony, bo się rozsuwa/wyjeżdża/odrywa/odkleja i wyglądają jak psu z gardła??
Zainteresowało mnie to, ale nie wiem, jak jest na prawdę...

Offline demka Kobieta

Wydaje mi się, że fotograf próbuje naciągnąć Ciebie na zakup tego albumu za kupę kasy. Pomyśl sobie, ile albumów w tej cenie byś miała... Niestety nie posiadam jeszcze takie albumu więc w kwestii wytrzymałości sie nie wypowiem, ale ciekawa jestem opini innych dt. właśnie wytrzymałości...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Daynaher

  • Gość
na przykladzie albumu mojej siostry - zwykly, dosc duzego formatu - kupiony w sklepie, samodzielnie wklejali zdjecia - po 8 latach nic mu nie jest :)

mozliwe, ze jest tak jak mowi demka, chca cie naciagnac

Offline Marta

Mnie też się wydaje, że fotograf chce Cię naciągnąć. Mojej Siostry album też jest jak nowy po 7 latach. Nie wydaje mi się, żeby album tak szybko rozleciał się. Przecież wiadomo, że nikt nie będzie min rzucać. :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • Total likes: 0
  • data ślubu: 04.06.2005
ja w przyszłości zainwestuję w album birmy henzo.. super producent z super jakością... narazie mamy wczepiomne w jakby okładki - skoroszyt ze slubnym motywem.. za jakiś czas zamierzam wkleić je do pieknego albumu...

Cytat: "demka"
Wydaje mi się, że fotograf próbuje naciągnąć Ciebie na zakup tego albumu za kupę kasy. Pomyśl sobie, ile albumów w tej cenie byś miała... Niestety nie posiadam jeszcze takie albumu więc w kwestii wytrzymałości sie nie wypowiem, ale ciekawa jestem opini innych dt. właśnie wytrzymałości...


Wiesz, nie do końca mnie naciąga, bo mogę zrezygnować z tej opcji, a wtedy on odejmie od ceny usługi 240 zł.
Poza tym, z tego co widzę, porządne albumy kosztują ponad 100 zł...
Właśnie stąd mój dylemat. Albumy za 20-50 zł mnie nie interesują...

Offline Julia

A może zamiast albumu ''fotoksiążka"?

To ten nowy pomysł ze zdjęciami jako strony??
Ponoć baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo drogie jeszcze.
Dopiero wchodzi na rynek.

Offline Julia

W studiach fotograficznych owszem, bardzo drogie, powyżej tysiąca złotych. Ale można teraz taką fotoksiążkę zamówić w internece i powiem, że koszta mile mnie rozczarowały, bo 30 lub 40 zdjęć w takiej formie kosztuje jakieś 250 złotych.

Cytat: "Julia"
W studiach fotograficznych owszem, bardzo drogie, powyżej tysiąca złotych. Ale można teraz taką fotoksiążkę zamówić w internece i powiem, że koszta mile mnie rozczarowały, bo 30 lub 40 zdjęć w takiej formie kosztuje jakieś 250 złotych.


Wow... To ja chyba jednak wolę ten album Ryspin za 250 zł... Porzadnie uszyty i wogóle, no i w "starym stylu" - zdjęcia naklejane na strony albumu.

Offline Julia

Ja też wolę album niż fotoksiążkę, ale może komuś się taki pomysł na zdjęcia ślubne spodoba :D

ja mam album  i juz po 2 miesiacach ekologiczna skóra trochę pękła...na grzbiecie okładki...cóz...życie..