e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: 24.09.2005 Wielki Dzień Obri  (Przeczytany 4218 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 17:37
Witajcie :-)

Już troszeczkę ochłonęłam po tych wszystkich przeżyciach-choć przyznam, że nadal bujam w obłokach :-) Po pierwsze muszę wam powiedzieć, że to był dla mnie najpiękniejszy dzień w moim życiu :serce:
Dzień minął w mgnieniu oka-ale to z perspektywy czasu sprawia, że wydaje mi się tym bardziej magiczny   :Wzruszony:  

No ale może przejdę do relacji, bo to Was chyba (oprócz fotek ;-) najbardziej interesuje...

Obudziłam się ok. 8:30, Maciek już się krzatał i robił śniadanko - tak, tak..ranny z niego ptaszek, a ja do śpiochów raczej należę... pogoda za oknem powyżej oczekiwań-błekitne niebo i pełne słońce-wszystko spowite cudną poranną mgłą... spełnienie marzeń o  pięknym ślubnym poranku   :Serduszka:  
W dobrych humorkach zjedliśmy śniadanko i jeszcze szybciutko kilka razy przećwiczyliśmy pierwszy taniec-co tym bardziej wprawiło nas w świetny nastrój-wygłupiać się zaczęliśmy na maxa :-)
Szybciutko spakowałam najważniejsze rzeczy, zawieźliśmy je do moich rodziców i Maciek na 11:00 odwiózł mnie do Indygo. W Indygo spędziałm nieco ponad godzinke-dziewczyny uwinęły się błyskawicznie-wprawdzie nie obyło się bez lekkiego stresu-kiedy to Beatka przykleiła mi kępki rzęs i klej nieco skleił mi powieki i podrażnił oczy-i zalałam się łzami  :cry: Na szczęście Beatka opanowała szybko sytuację i po chwili już mogłam stwierdzić, że makijaż jest super-nie za mocny i bardzo świeży-fryzurka też taka o jaką mi chodziło-zatem zdowolona wyskoczyłam z Indygo i wsiadłam do taxi o 12:30...
no i tutaj lekki stresik, bo dzwoni Maciek i mówi, że chlebek weselny nie wyszedł i musimy się spotkać, by zdecydować czy nie szukać innego...Biedny Maciek zupelnie niepotrzebnie się tym przejął-ale tak bardzo mu zależało, by wszystko było idealne...a ten chlebek to po prostu miał lekkie pęknięcie... :-D To chyba był jeden z niewielu stresików tego dnia... dalej wszystko już szło jak po maśle...

U rodziców nawet zdołałam coś przekąsić-moja mama z siostrą ślicznie przystroiły domek-w pokoiku mojej siostry-świadkowej miło nam się szykowało wśród kwaitów, przy muzyczce i czekoladkach ;-) Totalny luzik  8)
Już byłam prawie gotowa, kiedy to dzowni Maciek i mówi, że mają ze swiadkiem i kierowcą poślizg, bo dekorowanie autek im trochę powoli szło... ale obiecał, że spóźni sie góra kwadransik  :roll:
No i tutaj były ekscytujące momenty... wybiła 15:00, podjechali rodzice Maćka, ja już gotowa i czekamy, czekamy wyglądamy przez okno... no i jadą..Maciek z kierowcą i świadek.. samochód młodej pary wyglądał fajnie, ale dekoracje z samochodu świadka się odkleiły i jechał zamotany we wstązki :-D uśmiałysmy się ze świadkową na maxa :-D

No ale jak mój Maciuś wysiadł, to łezka mi się w oku zakręciła-wyglądał super!
Zbiegłam do niego po schodach i widziałam w jego oczach pełen zachwyt! Zobaczyłam też bukiecik swój i świadkowej-rewelacja! Po prostu idealnie takie jak chciałyśmy!!! Wielkie brawa dla kwiaciarni Staropolskiej i przemiłej pani Ani!

Ojej...ta relacja chyba będzie dłuuugaaa.. mam nadzieje, że nie nudzę Was???

Tutaj było błogosławieństwo-rodzice cali przejęci, ale trzymali fason-bardzo ciepły moment  :Wzruszony:  POtem krótka sesja przed domem i do samochodu-pędem do Astorii rozłożyć wizytówki i zawieźć rzeczy... W Astorii znaleźliśmy chwilę by się wyluzować, pstryknąć kilka fotek, a nawet sobie zatańczyć :-) Potem szybko w auto i na Jasne Błonia na sesję! Przybylismy z lekkim poślizgiem tuż po 16 i zabraliśmy sie do rzeczy-specjalisci ze Studio 22 wprowadzili taką świetną atmosferkę, że po prostu się bawiliśmy i cieszyliśmy z tej sesji-pogoda była cudna, miejsce urocze, wypozaowaliśmy kilkanaście fotek-w tym chowanie się za drzewkami, tarzanie sie po trawce, chlapanie wody przy fontannach-wspaniała zabawa  :jupi: (efekt super-wczoraj już byliśmy na oględzinach-fotki dostaniemy dopiero po weekendzie-ale warto czekać :-) Ale klimat był magiczny  :aniolek:  
Sesja przeciągneła się i okazało sie, że musimy szybko ewakuować się do kościoła, bo spóźnimy się na własny ślub :-) Dotarliśmy jednak na czas-było mniej czasu na nerwy :-)
Postanowiliśmy "schować" się u księdza, by już się nie rozpraszać witaniem gości..świadkowie i rodzice zaprosili gości do kościoła, a my już szybciutko podeszlismy do głównego wejścia i już usłyszęliśmy dzwonki na wejście....

No i tutaj najbardziej wzruszające momenty-msza był piekna, ksiądz bardzo fajny-młody człowiek-też zresztą lekko zdenerwowany sytuacją-co nas tym bardziej ponosiło na duchu :-) cała ceremonia przebiegła błyskawicznie-starałam się chłonąć każdą chwilę-było kilka wesołych momentów-np. jak Maciek chciał wziąć od księdza mikrofon, albo tackę z obrączkami-taki był "samoobsługowy" :-D Ja szczerze mówiąc nie czułam tremy, ale wielkie wzruszenie-miałam wrażenie, że w kościele jesteśmy tylko my i ksiądz...bardzo wzruszające chwile...Szczególnie wspominam momenty gdy pani organistka zagrała i zaśpiewała Ave Maria...a na mnie spłynęła świadomość, że to już po wszystkim...

A potem to już jedno wielkie rozluźnienie.....
I to była I część, bo niestety muszę teraz zmykać...
Wesele opiszę jak najszybciej się da :-)
Fotek już mam sporo, ale wstawię je jutro, bo trzeba przy nich pokombinować-są duże.
Po niedzieli dostaniemy też fotki profesjonalne :-)

Mam teraz chwileczkę, to może coś mi się uda wkleić... a jeśli nie to obiecuję, że jutro coś się tutaj znajdzie :-)

Dziękuje wszystkim za życzonka!!! Bez tego forum moje przygotowania do śłubu wyglądałyby znacznie inaczej-myślę, że dzięki radom doświadczonych forumowiczek-można swój własny śłub przeżyć bardziej świadomie! Za to Wam dziękuję!!!!   :serce:

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 17:45
Obri...piękny dzień, piękna relacja....wszystko piękne :D  Życzę Wam, by z  takich pieknych chwil składało się całe Wasze wspólne życie :serce:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 18:16
Obri świetna relacja naprawde boska
jeszcze raz  życze wam wszystkiego dobrego
i z niecierppliwościa czekam na dalszą część relacji i fotki
 :serce:  :serce:  :serce:

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 18:19
Cytat: "obri"
Ojej...ta relacja chyba będzie dłuuugaaa.. mam nadzieje, że nie nudzę Was???

Kochana Obri!Uprzejmie informuję,że wszystkie relacje ze ślubów mogę czytać godzinami!I nigdy się nie nudzę  :skacza:  




[ Dodano: Czw Wrz 29, 2005 6:23 pm ]
Życzę wszystkiego najlepszego i samych wspaniałych chwil w całym Waszym wspólnym życiu.I oby na Waszym niebie zawsze świeciło takie piękne słoneczko jak w dniu Waszego ślubu  :bukiet:

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 18:23
Obri miałas fantastyczny dzień i z tego co piszesz rewelacyjny slub :D Już nie mogę doczekać się relacji z drugiej części uroczystości :D Jeszcze raz wszystkiego najlepszego :serce:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 21:03
Dzięki za miłe słowa :-)

OK, no to II część relacji!!! Czas na wesele!!! :jupi:


Muszę przyznać, że Villa Astoria to cudowne miejsce na wesele-wszyscy byli pod wrażaniem!
Oczywiście znaleźli się i tacy, którym niezbyt odpowiadało, że sala taneczna jest osobno-ale znalazło się i dużo zwolenników takiego rozwiązania :-)

Powitanie przebiegło bardzo sympatycznie-ja trafiłam na szczęście kieliszek z wodą-okazało się bowiem, że kieliszeczki w Astorii mają dość pojemne, a ja za wódeczką nie przepadam,brrr... szkiełko zostało rzucone-nikt nie oberwał :-)
I tutaj Maciek miał mnie przenieść przez próg, ale w całym tym zamieszaniu mu się zapomniało  :lol: ja z resztą na to wogóle nie zwróciłam uwagi-później mi się dopiero przypomniało :-D
Świetnie sprawdził się hol z figurką amorka, gdzie został wzniesiony pierwszy toast i odśpiewane 100 lat, tata Maćka wygłosił także króciutką przemowę do śmiechu :-)
No i ruszyliśmy na parkiet, by odtańczyć pierwszy taniec-tańczyliśmygo bardziej dla siebie, bo w tym samym czasie częśc gości już zaczęła zasiadać do stołów w drugiej sali :-) Im mniej widzów, tym mniejszy stresik i tak jak pisałam po prostu zatańczyliśmy dla siebie   :aniolek:  PO tańcu ruszyliśmy do stołu na pyszny obiadek-w międzyczasie świadkowa upięła mi tren na troczki i miałam kłopot z głowy-wcześniej trochę mi zawadzał-brzegi spódnicy były szczerze mówiąc czarne już po sesji w parku-na szczęście nie było
wogóle tego widać ;-)
Obiad był przepyszny, porcje ogromne-ja zdołałam przełknąć kilka łyżek rosołu i kilka kęsów schabu po myśliwsku-goście chwalili schabik zwłaszcza.
Wszyscy zaczęli już polewać wódeczkę, a ja jednak zdecydowałam się pić różowe winko tego wieczorka-bo świat był dla mnie różowy :-D
Po obiedzie ruszył pierwszy blok taneczny z wybraną przez nas Dianą Krall i "The look of love" na parkiet wyszły pierwsze pary i dalej zabawa już toczyła się własnym życiem.... Jako druga była piosenka z dedykacją od e-wesele ;-) naszym Dj-em był DJ Artee, dobrze już tutaj wszystkim znany ;-) Artee spisywał się znakomicie-choć miałam wrażenie, ze nasi goście wolą biesiadować za stołami niż szaleć na parkiecie  :roll: Kto jednak chciał, napewno się wybawił-na przykład mój Maciek tak zaczał szaleć, że go momentami nie poznawałam  :twisted: Tańczyło nam się po prostu świetnie!
Tutaj muszę jedynie przyznać, że młodzież domagała się innego repertuaru, a starszyzna innego i trzeba to było jakoś pogodzieć-w rezultacie okazało się, że wytrwalszymi imprezowiczami są starsi-gdy młodzież zaczęła się juz wykruszać-oni dopiero zaczęli się rozkręcać na dobre :-)

Wieczorek był cieplutki, więc dużo ludzi przesiadywało na werandzie lub przed lokalem...o 21:00 wjechał tort i muszę przyznać, że Domowa spisała się na medal, a nasza kombinacja-ciemny biszkopt i wiśnie w śmietanie to pyszna kombinacja-dekoracaja była w kolorze ecru+różowe róże-no i wybrane przez nas figurka-typowy weselny tort :-)

O północy oczywiście oczepiny-myślałam, że będzie mało amatorów tej tradycji i nie byłam przekonana, czy robić te oczepiny czy nie ...ale wyszło super-na luzie i z humorem. Welon złapała moja kumpelka, która zarzekała się, ze welonu nie chce ;-) Za musznikiem musiał więc rzucić się honorowo jej chłopak :-) Było przy tym śmiechu!
DJ zaproponował nam 2 zabawy po oczepinach-naprawdę śmieszna przysięga małżeńska oraz zabawa z balonikami-wszystko w granicach dobrego smaku i nie za długo- i o to chodziło! Artee dzięki za wyczucie ;-)
Z zabaw weselnych było jeszcze sławetne zberanie na wózek-to była inicjatywa świadka-a my wcale nie chcieliśmy już naciągac naszych gości :-) Ale jednak wyszło bardzo zabawnie, w końcowej fazie był odbijany na maxa :-) Uzbieraliśmy na niezły wózeczek i ja oczywiście więcej! Dużo więcej! ;-)

No i tak zabawa się toczyła, goście jedli i pili...i sama nie wiem jak szybko to zleciało???
Zabawa skończyła się trybem naturalnym o godz. 5:00 i przyznam szczerze, że to była dobra pora, bo już zmęczenie mnie dopadło... Na szczęście w Astorii jest fajny apartament dla nowożeńców z wielkim łożem i wanną, wymarzoną by zaliczyć gorącą kąpiel z lamką szampana... no więcej szczegółow już nie zdradzę ;-)

Villa Astoria to świetne miejsce na wesele-bogate wnętrza cieszą oko i budza podziw gości, stoły elegancko zastawione, jedzonko wyśmienite i dużo, bardzo dobra kawka, obsługa bez zarzutu. Jedzonka zostało bardzo dużo i wszytsko mogliśmy zabrać, zostało sporo wódeczki-3 kartony! Za to winka poszło więcej niż myśleliśmy-bracia pana młodego biegli do sklepu po czerwone w środku nocy :-) Oprócz tego wszystkiego było pod dostatkiem :-)

Ogólnie z tego co mi wiadomo goscie byli bardzo zadowoleni...znalazły sie niestety osoby, któte były niezadowolone z usadzenia przy stołach-tyle się głowiliśmy nad rozsadzeniem, a tutaj nie wszystkie pomsyły okazały się trafione... No ale wszystkim jesttrudno dogodzić  :roll:

Ja z Maćkiem jesteśmy jednak bardzo zadowoleni! Cały czas przeżywamy ten dzień i nie możemy się nim nacieszyć!!!!!  :serce:
nasze mieszkanko tonie w kwiatach-a że dostaliśmy sporo róż i lilii-pachnie niesamowicie :-)
Mam jedynie niedosyt zdjęć..niby mam ich dużo, ale nie oddają one w pełni magii tych chwil-no ale to już mamy w naszych sercach :-)

Ech dziewczynki...Te które mają już ten dzień za sobą-wiem wiem...z jednej strony wielkie szczęście i ulga, że wszystko tak wspaniale wyszło..z drugiej strony..smutek, że już po...
coż...przyszłe panny młode! Cieszcie się -najlepsze przed Wami!!!  :serce:

p.s. ech..no i miałyście rację...ja też prawie nic nie zjadłam na swoim weselu :-)

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 21:33
Obri świetna relacja
czuje się jakbym sama balowała na twoim weselichu tak wszystko dokładnie oddałas:)
wspaniale

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 22:09
Obłędna relacja :D Faktycznie, jak napisała Aga, czułam się jakbym tam była :D tryle szczegulików... Teraz czas na fotki :D
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 22:10

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
29 września 2005, 22:18
Relacja naprawde powalająca. Bardzo się wczułam.

P.S Święta racja, że ten dzień i ta noc przemijają migiem.

Offline Julia

  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 00:44
Cieszę się że ten dzień był tak udany i zyczę aby wszystkie Wasze wspólne chwile były równie cudowne.

Offline Moongirl Kobieta

  • zapaleniec
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 00:46
Ehhhh...Znowu się tak rozmarzyłam dzięki relacji obri...suuuuper!!!!
Dobrze że to moja ostatnia "nocka" w pracy bo przez te przesiadywanie na forum z pracy chyba by mnie szybko wylali:))))))))))

Wszystkiego naj naj naj!!!!!  :Daje_kwiatka:

Offline okruszek

  • maniak
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 08:39
obri ... świetnie opisana relacja. Oddaje wszystko. Piękna.
Dużo wzajemnej miłości.




a teraz fotyyyyyyyyyyyy :D

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 10:53
Obri relacja rewelacyjna. :)  Jeszcze raz bardzo serdecznie gratuluję!   :bukiet:  
I oczywiście czekamy z niecierpliwością na fotki.  :Fotograf:

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 14:08
Tak,Obri!Dziewczyny mają rację!Gdy się czyta Twoją relację,to tak jak by się tam było!

Cytat: "obri"
p.s. ech..no i miałyście rację...ja też prawie nic nie zjadłam na swoim weselu

No właśnie.Jak wcześniej inne dziewczyny tak mówiły,to się śmiałam,i twierdziłam, że u mnie na pewno tak nie będzię.A jak przyszło co do czego, to chlipnęłam trochę rosołku,ziemniaczków z suróweczką i kawałek torta.I tyle za całe wesele!Aż się dziwiłam, że stałam na nogach!



Offline kashira

  • użytkownik
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 15:25
Świetna relacja, można wręcz było poczuć klimat  jaki Wam towarzyszył!
Serdeczne życzenia na nowej drodze     życia-duuuużo szcześcia  :Daje_kwiatka:

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 19:30
Dzięki za miłe słowa dziewczyny!
Wklejam kilka fotek do swojego albumu-narazie tylko amatorskie :-)
Oj trzeba się trochę namęczyć, żeby je wkleić...
Jak dojdę do wprawy to wkleję więcej ;-)

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
30 września 2005, 19:56
Jeszcze raz i ja składam najlepsze życzenia na NOWEJ DRODZE ŻYCIA!!! miłości,  :serce: miłości  :serce: i szczęścia szeroko pojętego!!!!
 :serce:

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
1 października 2005, 22:56
Obri!
Gratuluję i dziękuję za wspaniałą relację!  :D  Czytałam z zapartym tchem....
Masz rację, że ten dzień jest niesamowity i mija zbyt szybko....  :cry:
Ale trzeba pamietać, ze mamy wspomnienia, zdjecia, filmik.... Ehhh.... chwilo wróć!

Życzę duuuużo miłości i szczęścia na resztę życia!!!  :serce:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
2 października 2005, 12:23
Obri widziałam Twoje zdjątka. Bajjdzio ładne! :)  Czekamy na jeszcze. :)

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
2 października 2005, 12:52
Obri zdjęcia śliczne tylko czemu tak mało???????

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
2 października 2005, 19:40
Dzięki dziewczynki!!! :-)

Fotek będzie więcej-spokojnie ;-)
Postaram się coś wkleić przed wyjazdem-jedziemy w środę na krótką podróż poślubną do Pragi :-) Miała być Kalifornia  :roll: No niestety musieliśmy przełożyć wyjazd na wiosnę...
Ale co się odwlecze to...

Powolutku już dochodzę do siebie..dzisiaj już musiałam wyrzucić część kwiatków...wczoraj za to oglądałam pierwszy film z wesela :-) uśmiałam się na maxa :-)

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
2 października 2005, 21:55
Obri sliczne fotki :serce: czekam cierpliwie na jeszcze więcej fotek i na relację z podróży :wink:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
2 października 2005, 21:58
praga też fajne miejsce
a tak to będa tak jakby 2 podróże teraz do pragi a potem słoneczna california
super

Offline koralik

  • forumowicz
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
3 października 2005, 09:34
wszytskiego naj naj :serce:
ładny maiłas bukiecik- taki delikatny i skromny:) i w ogóle bardzo ładnie!!gartuluje!!

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
3 października 2005, 10:19
Obri, czy mi się tylko wydaje, czy Twoja świadkowa była ubrana na biało?? :roll:  :|

Ładnie wyglądałaś- bardzo delikatnie :serce:

Offline Magula

  • bywalec
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
4 października 2005, 20:50
fotki bardzo ładne!! relacja bardzo mi się podoba:) jeszcze raz wszystkiego naj..

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
6 października 2005, 18:43
Cytat: "obri"
Fotek będzie więcej-spokojnie  
Postaram się coś wkleić przed wyjazdem-


Nio i fotek niestety nie ma więcej. :|
Ale Obri jak już wrócicie z tej podróży poślubnej to musisz też kilka fotek wkleić z Pragi.
 :)

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
11 października 2005, 09:49
Hej :-)

No i wszytsko co dobre musi się w końcu skończyć.... :-(
Wczoraj już musiałam wrócić do pracy...

Nasza podróż pośłubna była super! Praga okazała się trafionym pomysłem-super miejsce na romantyczne spacerki, przesiadywanie w kafejkach...no i ta pogoda...rewelacja!

Teraz to juz się nie będę migać tylko powklejam fotki :-)
Niestety fotki profesjonalne są zabezpieczone przed formatowaniem i nie mogę ich zmniejszyć-wiem, że można to jakoś obejść-czy wiecie jak?
Maciek ma się tym zająć ale dopiero w weekend, bo teraz zapracowany jest biedaczek.
A fotki naprawdę są warte pokazania!

Oj dziewczynki jak sobie wspomnę dzień ślubu to mi się tak ciepło robi na serduchu...
Fajnie jest  :serce:

p.s. dzięki Wam za wszystkie miłe słowa!

[ Dodano: Wto Paź 11, 2005 1:52 pm ]
I jeszcze drobne sprostowanie w sprawie stroju mojej świadkowej :-)
Nie był w białym kolorze :-) Gorsecik miała jasny-taki ecru, ale już spódnica była w nardzo łądnym kolorze coś w odcieniu pomiędzy złotym, beżowym, a kawą z mlekiem...
Z resztą mamy bardzo ładne zdjęcie na ławeczce w parku-koniecznie je zamieszczę, by rozwiać wątpliwości Agnieszki32 ;-)











[ Dodano: Sro Paź 12, 2005 7:12 pm ]


[ Dodano: Sro Paź 12, 2005 7:24 pm ]





Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
24.09.2005 Wielki Dzień Obri
13 października 2005, 22:17
bardzo ładne zdjęcia najbardziej mi się podoba to przy fontannie
obri kto wam fotki pstrykał???