e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Na czyich nogach zjawia się kwiat do butonierki?  (Przeczytany 4065 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Dziewczyny pomóżcie, wiem że kwiaty dla mnie przywiezie Pan Młody. A czy kwiatek dla siebie też mi przywozi (będzie do mnie jechał 100km), czy to ja mam wcześniej załatwić? Nie mam pojęcia co do wielu jeszcze szczegółów ślubnych ....o rany....

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
Kwiatek do butonierki powinien być w tym samym stylu, co wiązanka, więc wydaje mi się, że mógłby to załatwić razem. Nie wiem jakie są zwyczaje ale z praktycznego punktu widzenia tak będzie lepiej - będą spójne, w jednym stylu i kolorystyce.

Przy okazji - nie wolałabyś załatwiać sama wiązanki? Facet to facet i nie wiadomo, czy uda mu się tak florystce/cie opisać Ciebie, by wiązanka pasowała idealnie. Szczerze mówiąc - ja bym nie zaryzykowała. Co tam zwyczaje, wolę, żeby wiązanka pasowała do mnie i całego wystroju wesela:-)

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Shenn,
bukiet jak najbardziej będę wybierać i zamawiać ja :) moje kochanie ma mi go tylko przywieźć. Tylko jak z tym kwiatem dla niego nie wiem jak jest w zwyczaju właśnie. Zamówię go razem z bukietem, właśnie z tego powodu żeby był w tej kolorystyce. Tylko nie wiem czy pasuje żeby Pan Młody sam go sobie do mnie wiózł, bo ja z Krakowa wyjadę na pewno co najmniej dzień wcześniej i raczej kwiatuszek by tyle chyba nie wytrzymał...nie wiem jak to ma być technicznie... oglądałam wiele zdjęć i filmów ale na żadnych tego nie widać - skąd butonierkowe cudo się bierze....

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
Na pewno nie wytrzyma tygodnia. O ile bukiet jest najczęściej w mikrofonie - więc w wodzie, o tyle butonierka jest zbyt mała i jest jedynie zabezpieczona przez zbyt szybką utratą wody. Nie wytrzyma tygodnia. I myślę, że to nie będzie jakieś faux pas, gdy pan młody przywiezie sobie butonierkę:-) nawet już przyczepioną do marynarki.

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
I myślę, że to nie będzie jakieś faux pas, gdy pan młody przywiezie sobie butonierkę:-) nawet już przyczepioną do marynarki.
I chyba nie mam innego pomysłu...musi przywieźć ze sobą  :skacza:
Przypiąć powinnam ja.... mimo że będą mi się zapewne ręce bardzzzoooo trzęsły.... Choć przyznam, że taki "gotowiec" to szatański pomysł  :diabel_3:

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
Nie słyszałam nic o takim zwyczaju. Opowiedz:-)

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
O który zwyczaj pytasz?

Offline shenn Kobieta

  • użytkownik
    • Moja stronka
O przypinaniu butonierki przez pannę młodą.

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Aaaaaaa..... :) o ten zwyczaj. Od wielu osób o tym słyszałam, na wielu filmach i zdjęciach widziałam... Zawsze to Panna Młoda przypinała ten kwiat do butonierki Młodego, a w takiej chwili - zwłaszcza że wszyscy na Ciebie patrzą - ręce się bardzo trzęsą. Nie wiem co oznacza i skąd to się wzięło że to akurat Młoda to czyni, ale widać to zwyczaj i tyle.....

Offline kitka99 Kobieta

  • nowicjusz
przypinkę zamawia się tam, gdzie bukiet.  Jeśli nie chcesz żeby pan młody widział ją wcześniej to może niech świadek, brat czy ktoś jeszcze inny odbierze wszystkie kwiaty, a przypinkę Tobie przekaże poza zasięgiem wzroku narzeczonego ;)
a o przypięcie się nie martw, dobrze zrobiona przypinka (jak sama nazwa wskazuje :)) ma taką specjalną agrafę służącą właśnie do łatwego przypięcia :)

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Zamawiam tam gdzie bukiet, a Młodego wieźć będzie do mnie jego brat-Świadek zarazem... Zresztą widzieć może...chyba to nie zakazane przez jakiś zwyczaj ;)
Dzięki Ci za pocieszenie :):):) mam nadzieję, że przypinka w kwiaciarni będzie zrobiona tak, że mimo moich trzęsących się rąk...jakoś znajdzie się na właściwym miejscu - bez ofiar w palcach...

Offline monijane Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 29.08.2009
Takie kwiatuszki do butonierki przypina się ją po lewej stronie, a na sali (lub po wyjściu z kościoła) Pani młoda musi przepiąć ją na prawą stronę ;D Przynajmniej ja znam taki zwyczaj :)
Moje Szczęścia:
Dawid 2011
Agata 2015
Tomasz 2017