e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: OPŁATY kościelne w (pod)olsztyńskich parafiach  (Przeczytany 10978 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline miumiu Kobieta

Niedługo czeka mnie zapłata za kościół. Nie mam pojęcia jaką kwotę na to przeznaczyć. Szukałam na forum,ale rozbieżności między Śląskiem a np. Pomorzem są spore. Jak wygląda to w Olsztynie, czy mniejszych parafiach pod Olsztynem ( ja biorę ślub w Nowej Wsi) ?? ???

Offline wiśniowa Kobieta

słyszałam od paru osób o kwocie 500 zł ale podobno zdarzają się parafie gdzie jest "cennik" i ślub "kosztuje" więcej, ja planuję dać coś w granicach 300-500 zł

a spotkałyście się kiedyś ze zbieraniem na tacę podczas ślubu?? ostatnio się z czymś takim spotkałam - i to w tej parafii, w której biorę ślub - i strasznie mi się to nie spodobało, tym bardziej że nigdy z czymś takim się nie spotkałam  - jak myślicie czy wypada mi poprosić księdza, żeby zrezygnował z tego podczas mojego ślubu? przeciez skoro płacę za ślub to już na tacę nie powinni chyba zbierać  :-\

Offline miumiu Kobieta

Bardzo ważny wątek poruszyłaś Wiśniowa dotyczący zbiórki pieniędzy podczas mszy. Nie przyszło mi to do głowy. Za to jak powiedziałam o tym mojemu PM, to on też się z takim czymś spotkał i większość gości,gdzie odbywał się ślub była zniesmaczona. Ba!Zadzwoniłam do kuzynki,aby wybadać jak u niej było na ślubie, u nich w niektórych parafiach (woj. Lubuskie),często ksiądz zbiera podczas mszy,gdy stwierdzi,że młodzi dali za mało za ślub!!Co za podejście i wstyd jednocześnie przed rodziną.
Postanowiliśmy porozmawiać z proboszczem jak ma wyglądać msza i poruszyć delikatnie ten wątek;) Nadal się waham ile powinnam zapłacić  ???

Offline edyta9915 Kobieta

My płacimy 500 zł i myślę ze to jest ok więcej kasy nie zamierzam na to przeznaczyć, a co do zbierania na tace też się już kilka razy z tym spotkałam i uważam że nie powinno się czegoś takiego robić skoro płacimy tyle kasy >:(

Offline niedzwiedzduzi Mężczyzna

My już to mamy za sobą i mogę powiedzieć, jak się sprawa miała w naszym przypadku. Ślub był w parafii małżonki, więc ja musiałem dać w swojej "na zapowiedzi". Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu proboszcz po dość miłej rozmowie poprosił o ... 20 złotych (słownie dwadzieścia)! W parafii małżonki za zapowiedzi nie płaciliśmy od razu, bowiem zapowiedzi i ślub potraktowaliśmy jako jedną usługę ;) Cena bardzo konkretna, a mianowicie "co łaska". Takie podejście jest chyba sporadyczne, ale warto zaznaczyć, że parafię mojej małżonki prowadzą Ojcowie Franciszkanie i to chyba nie jest w tym przypadku bez znaczenia.

Offline miumiu Kobieta

Wiesz niedzwiedzduzi znając naszego proboszcza, to na pewno powie "co łaska" tylko ile ta łaska ;D ma wynieść?
Parę lat temu w kościele Garnizonowym naszym znajomym powiedziano wprost: 300zł strona panny młodej 300zł strona pana młodego,czyli 600zł.
Ja podobnie jak wiśniowa myślę o kwocie 300-500zł, mam nadzieję,że będzie ok.

Offline agu_cha Kobieta

To już przechodzi ludzkie pojęcie ;/ gdzie to powołanie księży i w ogóle? Teraz jak nie masz kasy to, w niektórych parafiach ślubu ksiądz Ci najzwyczajniej w świecie nie udzieli...U nas w parafii niby jest co łaska, ale z tego co się orientuję 500zł to minimum, do tego dochodzi po 50zl na zapowiedzi, dla organistki oddzielnie, dla siostry za przybranie Kościoła, no każdemu dosłownie trzeba zapłacić..

ja płaciłam 300 zł za ślub + 100 zł organista, tyle "zasugerował" ksiądz

Offline anika Kobieta

My zapłacilismy za ślub 300 zł + organista (Kościól Garnizonowy)dostał 50 zł za to ,że nie grał na ślubie(fatalny jest),mieliśmy babeczkę młodą (150 zł wzięła za Ave Maria+cała oprawa muzyczna podczas mszy ,goście i my zachwyceni. ;D
Oczywiście wystrój kościoła osobno,oj kosztuje ,kosztuje ale warto

Offline batat

Anika, możesz podać mi na priva namiary na kobitkę,  która zajmowała się oprawą muzyczną Twojego ślubu? Z góry dzięki. Pozdr :)

Offline lenkarobert

my w Katedrze Olsztyńskiej usłyszeliśmy "co łaska, nie mniej niż 600zł" ;PP
do tego 100zł na organiste i 100zł dla pani od kwiatków. . .

Offline aniko Kobieta

My płaciliśmy księdzu 400 zł plus 50 za zapowiedzi u mnie i 150 u PMa. 
A jeśli chodzi o zbieranie pieniędzy w czasie mszy to u nas coś takiego jest.  W pewnym momencie mszy już dokładnie nie pamiętam, chyba po przysiędze ksiądz prosi młodych i gości o przejście koło ołtarza, pocałowanie krzyża i dalej jest przygotowana tacka na ofiary.  Z tych pieniędzy przynajmniej u nas później w ciągu roku są odprawiane msze za nowożeńców.  W naszym przypadku będzie to 5 mszy.  Terminy tych mszy już nam proboszcz podał.  W naszych okolicach to normalne. 

Offline siek Mężczyzna

Cytat: aniko link=topic=14063. msg1563504#msg1563504 date=1312489975
A jeśli chodzi o zbieranie pieniędzy w czasie mszy to u nas coś takiego jest.   W pewnym momencie mszy już dokładnie nie pamiętam, chyba po przysiędze ksiądz prosi młodych i gości o przejście koło ołtarza, pocałowanie krzyża i dalej jest przygotowana tacka na ofiary.   Z tych pieniędzy przynajmniej u nas później w ciągu roku są odprawiane msze za nowożeńców.   W naszym przypadku będzie to 5 mszy.   Terminy tych mszy już nam proboszcz podał.   W naszych okolicach to normalne.  
ciekawy zwyczaj, nie słyszałem nigdy o takim.  Trafiłem niedawno na fajny serwis o kosztach dot.  obrzędów kościelnych hxxp: colaska. info
póki co jeszcze nie ma dużo wpisów, ale może ktoś akurat znajdzie tam swoją parafię.