e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Makijaż zrobię sama - co o tym myślicie?:)  (Przeczytany 5611 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline elaine Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 04.07.2009
Czołem, Dziewczynki!
Przekopałam wątki urodowe i widze, że nie dyskutowałyście o tym, a ja mam właśnie taki dylemat.  Nie jestem wizażystką, ale zwykle maluję moje koleżanki na imprezy/wesela.  Dlatego też ogarnia mnie przerażenie na myś, że miałabym sę oddać w ręce kogoś, komunie ufam o go nie znam - ślub biorę w rodzinnych stronach, nie znam tamtejszych salonów).
Poza tym dokładnie wiem, jaki chcę makijaż.  Pospisywałam sobie Wasze rady na temat etrwalaczy, wiem jak rzykleiź sobie najlepiej kępki rzęs etc.
No ale chciałam zapytać o opinię - co sądzicie o samodzielnym wykonaniu makijażu?

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Jeżeli już się decydujesz samodzielnie zrobić makijaż to musisz sobie wcześniej go popróbować zrobic. Nie mówię tu o 1 dniu, ale miesiąc, dwa przed.

Najlepiej co będziesz dokładnie robić to sobie zapisz, jakie kosmetyki używałam, itd

W ten sposób popróbujesz w czym się czujesz i wyglądasz dobrze, co ewentualnie można zmienić, żeby nie okazało się w dzień ślubu że dopiero robisz makijaż i z nerwów ręce Ci się trzesą i nie wiesz co masz robic :)


Ja wolałam się oddać w ręcę makijażystki. Wcześniej umówiłam się na makijaż próbny, dogadałyśmy się co chcę i tak doszłyśmy do porozumienia. W dzień ślubu nie musiałam sie niczym stresować. Makijażystka przyjechała do mnie do domku, a ja sobie tylko siedziałam i odpoczywałam :)

Offline elaine Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 04.07.2009
Hm. . .  no masz rację na pewno z tym odpoczywaniem.  też się trochę boję, że będę się stresowała. . .  no nic.  pójdę może na próby i zobaczę, czym mnie ani uraczy:) najyżej zapłacę i zrezygnuje.
tylko na punkcie makijażu mam obawy - że podkład nie będzie dobry, że mi będzie się skura wysuszać i łuszczyc, że kosmetyki mi do soczewek nie spasują i będa mnie oczy piekły etc. . . 
ech. . .  no nic, na pewno warto przetsetować makijaż, to fakt.  miesąc wcześniej mam ślub znajomych, to wtedy zobaczę, jak się trzyma moja wersja;)

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Dlatego przed makijażem mówisz makijażystce, że masz wrażliwe oczy i swoje obawy. Jak jest dobrą makijażystką to da Ci rady co robić żeby skóra nie była wysuszona akurat w ten dzień.

Dobry pomysł własnie to wypróbowanie tego makijażu na innym weselu bądź imprezie. Sprawdzisz jak z jego trwałością :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
ja nie widzę nic złego w tym, aby samemu się pomalować...skoro ma sie do tego dryg
I skoro potrafisz sie ładnie sama umalować
Ja do slubu pomalowałam się w domu.Po próbnym makijażu w Douglasie w Galaxy, wolałam się sama pomalować

są dziewczyny, które mają taką rękę do makijażu,że czasem potrafią lepeij to zrobić niż jakaś niekompetentna kosmetyczka

ale to moje zdanie

Offline szatina

  • forumowicz
  • data ślubu: 20.09.2008
Ja się malowałam sama, zakupiłam sobie kosmetyki marki: "sephora" i makijaż trzymał sie super,przez cała noc nic nie poprawiałam. Balam się isć do wizażystki bo słyszałam,że większosc z nich przemalowywuje kobiety, niż wydobywają ich naturalne piękno.Więc jesli sie posiada dryg do malowania to można się zastanowć czy nie wart zrobić to samej.

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Jesli bym posiadala takie zdolności to rowniez makijaz zrobilabym sama, a ze nawet na codzien za duzo sie nie maluje to postanowilam oddac sie w rece profesjonalistki  :)


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline elaine Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 04.07.2009
dzięki, Kochane.
na razie pozostaję na stanowisku, że pomaluje się sama.  Niestety, nie mam możliwości sprawdzic makijazystki w rodzinnych stronach, bo mieszkam daleko.  A to , co się podoba większości,w cale nie musi nam odpowiadać, prawda? (Przypomina mi się sondaz TVN,w  którym większość powiedziała, że najpiękniejsza aktorka to kasia cichopek).

co do kosmetyków - podziele się wrażeniami po.  Przejrzałam sporo postów o makijażu i kosmetyki najczesciej polecane jako strawłe to m.  in.  Art Deco (zwłaszcza tzw.  fixator, czyli utrwalacz do makijazu), Sephora właśnie a także podkła Revlona "Color Stay".
Myślę, że dam radę.  Nawet kępki rzesek sobie przykleić;) jedyne co, to musze sie nauczyć, jak nakładac róż na policzki:D

Offline elaine Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 04.07.2009
Dziewczyny, może Was to zainteresuje.
Wczoraj miałam w pracy profesjonalną sesję zdjęciową i malowała mnie makijazystka ze studia.  Miała świetne kosmetyki (m.  in.  ze sklepu dla charakteryzatorów oraz marki typu Dior etc), ale sprawdziły się moje obawy, dla których na swój ślub będę malowała się sama.
Makijaż zrobiła piekny, ale po godzinie, miałam wokół nosa suchą skórę i spierzchnięte usta.  Mam skórę mieszaną i sama wiem, jakie kosmetyki są dla mnie dobre.  Dlatego wąłśnie obawiam sie makijazystek - nawet profesjonalistki po prostu nie znają naszej skóry.
Piszę to ku Waszej przestrodze: nie namawiam na siłę do samodzielnego malowania, ale przestrzegam, żebyście na próbnym wyraxnie zwróciły uwagę na rodzaj k0osmetyków i to, co sie dzieje z Waszą skórą po paru godzinach - żadna z nas nie chce chyba wystąpić na ślubie i weselu z płatkami wysuszonej skóry na twarzy;)

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
jasne, ze można samemu się pomalować! ja też się nad tym zastanawiałam-ale jesli chodzi o moją cerę-to musiałabym dużo zainwestować w fixatory, korektory itp. więc malowała mnie wizażystka-byłam też ciekawa-jak może mnie widzieć inna osoba-bo jednak ja mam swoje wypróbowane tricki-i maluję się raczej przewidywalnie:) ,
jeśli malujemy się same-warto zakupić bazę, która utrwali makijaż-jednakże trzeba wypróbować jaką-w sephora-można poprosić o próbkę kosmetyku-odlewają z testera-dzieki czemu dany produkt można sprawdzić w domu, najważniejszy moim zdaniem jest puder-najlepiej sypki transparentny-na wykończenie makijażu-może być również fiksujący-i potem mieć go ze sobą, do kępek rzęs polecam kupić osobno profesjonalny klej-bo te co sa dolączone do rzęs-zwykle nie kleją dobrze:) i wycwiczyc ich przyklejanie-bo to wcale samemu takie proste nie jest-może świadkowa zacznie ćwiczyć:)?
ja polecam puder i klej firmy kryolan, cienie isadora i artdeco, i makijaż wypróbowywać przed wyjściem na jakieś nocne szaleństwo!!!

Offline margeritta Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 19 czerwca 2010
Ja prawdopodobnie poproszę o pomoc moją przyjaciółkę która ma dryg do makijażu. Jak ostatnio robiła mi makijaż na wesele koleżanki to całą noc trzymał się bez zarzutu i był bardzo ładnie dopasowany do stroju.

Offline marta082008 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
  • Skąd:: Szczecin
Mi się wydaje że wszystko zaleezy od tego czy ktos ma rękę do tego czy nie, ja bym sie nigdy sama nie zdecydowała, bo nawet codziennego ładnego nie potrafię sobie zrobić ;)


Gabiś

  • Gość
Szczerze mówiąc ja bym się nie odwazyła.. Nie chodzi tu nawet o umiejętności. Według mnie jezeli już się zdecydujesz to wyjdzie Cię to dużo drożej.. musisz przeciez kupic bardzo dobe kosmetyki żeby ten makijaż nie "spłynął" Ci po kilku godzinach. Aczkolwiek jeżeli umeisz się ładnie malowac i stac Cię na kupienie tych wszystkich podkładów i mazidełek to pomysł nie jest żły :)

Offline margeritta Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 19 czerwca 2010
Poza tym mazidełka przydadzą się na przyszłość więc jeśli ktoś maluje się na co dzień to jest to inwestycja "długoterminowa" ;)

Offline aga.m1986 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 03.06.2010 r.
elaine! Mam dokładnie takie same obawy jak Ty!  ;)

Do tego interesuję się kosmetykami i makijażem w ogóle...i obawiam się jak to będzie jak ktoś będzie dotykał mojej twarzy...:)
Jednak jest to wyjątkowy dzień i chyba należałoby się oddać w profesjonalne ręce. Napewno pójdę na próbny makijaż i dopiero wtedy podejmę decyzję... ;)

Offline ella1983 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.06.2010
ja po przeczytaniu różnych opinii - makijaz robę sama, wolę nie ryzykować

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Wydaje mi sie ze po to sa probne makijaze aby nie ryzykowac w tym dniu, bo ja rowniez nie podjelabym sie makijazu tak w "ciemno" :) ja swoj probny sprawdzilam na calonocnej imprezce i bylam pod wrazeniem jego wytrzymalości :)


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline margeritta Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 19 czerwca 2010
alkijaj - dobry pomysł, żeby zrobic próbny makijaż przed jakąś imprezą. Nie ma to jak testowanie w warunkach zbliżonych do tych które będą w dniu ślubu :D

Offline alikaj Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 4.07.2009r.
Jedno to sprawdzenie wytrzymalosci a drugie to przyznaje ze po prostu bylo mi zal w takim profesjonalnym makijazu isc spac i nie wykorzystac go na imprezce  ;D


Jestem szczęśliwą mamą.....

Offline Castia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: sierpień 2009
Ja również makijaż robię sama :) kosmetyki przydadzą się na później również, a w razie czego mogę podczas wesela się poprawić.

Offline snakeKaa Kobieta

  • nowicjusz
Witam.  Osobiście wolałabym sie oddać w ręce stylistce.  Nie mam pomysłu na siebie a jak ktos sie zna na swoim fachu to będzie umiał doradzicw kwesti makijażu. 

Offline Bea027 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 22 sierpień 2009
Ja się maluję sama. Kosmetyki mam sprawdzone i wiem w czym się dobrze czuje. ARTDECO rzeczywiście podkłady i reszta są świetne, uwielbiam cienie Lorea'l itd. itp. Wydaje mi się, że jak się zainwestuje w droższe kosmetyki to tak na prawdę nie są potrzebne żadne triki, one po prostu się świetnie trzymają. A dodatkowym plusem jest to, że są wydajniejsze niż zwykłe :)

Pozdrawiam

Offline veronka17 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: Jak będzie , to sie dowiecie :)
Dziewczyny jest jeszcze jedno wyjście.....
Jeśli macie swoje kosmetyki , wypróbowane w tzw. warunkach ekstremalnych jak całonocna impreza , to można zaproponować wizażystce by umalowała was właśnie tymi :) Dla mnie zawsze było oczywiste , że sama się pomaluję itp. itd , ale jak się tak głębiej zastanawiam , to trochę się boję , że nerwy mnie zjedzą i nie będę w stanie zrobić sobie kreski ;)

Offline renia1986 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2011
Moja przyszła szwagierka, malowała siebie na swój ślub, była wcześniej u kosmetyczki i doradziła jej kilka metod i tajemnic. I muszę powiedzieć że wyglądała olśniewająco!!
I chyba też sama siebie umaluje (tak jak moja szwagierka ;) ).

Offline mka Kobieta

  • Every second is a lifetime and every minute more brings you closer to God and you see nothing but the red lights you let your body burn like never before. And it feels better than love. Yeah it feels better than love...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: :Serduszka: AF :Serduszka:
Podziwiam, te z Was, które chcą to zorbić same..mi ze stresu pewnie nic by nie wyszło ;D

Offline *Natalia*

  • użytkownik
  • data ślubu: 11 lipiec 2009
Jeżeli umiesz utrzymać nerwy na wodzy, to oczywiście - maluj się sama.
Mnie w sytuacjach stresowych zaczynają się trząść ręce. Pamiętam jak przed studniówką, na której miałam tańczyć w pierwszej parze poloneza (strasznie się denerwowałam!) nie umiałam się pomalować, tak drżały mi ręce. Więc wypiłam na szybko drinka na odwagę.. i... potem to już miałam w ogóle jazdę przed tym lustrem - drżące ręce i jeszcze zaburzenia równowagi ;)
Wierzę, że sama wiesz co dla Ciebie najlepsze, ale może warto komuś zaufać. Jeżeli coś Cię tego dnia rozdrażni, albo nie daj Boże coś się opóźni to mając w perspektywie jeszcze samodzielne malowanie dostaniesz rozstroju nerwowego ;) A tak - siadasz i JUST RELAX...
Też się bałam malowania przez wizażystkę. Oczywiście poszłam na próbny i przekazałam jej sto swoich uwag, pięknie się dostosowała i makijaż był hmmm.. znośny. Ale w dniu ślubu przede mną malowana była moja mama, która powiedziała "niech pani maluje jak chce" i wyszło pięknie. Gdy przyszło do malowania mnie to powiedziałam, że chce tak samo jak mama ;) i już w ogóle się nie odzywałam. Wyszło ślicznie. Wydaje mi się, że jak ktoś się zna na tym co robi obiektywnie spojrzy świeżym okiem i wie co ma robić :) A co do kosmetyków - byłam pomalowana L'orealem i fajnie się trzymało. Już nie raz słyszałam, że jakieś bajeranckie Diory i inne takie wcale nie muszą być najlepsze...
Tak czy inaczej, życzę, żeby się wszystko udało, cokolwiek postanowisz :)

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
dziewczyny wyluzujcie:D slub to nie koniec świata;) ja pamiętam tę adrenalinkę-ale z pewnością można wykonać makijaż:) w dzien slubu złamał mi się paznokieć-i też lamentu nie było-więc nei stresujcie się na wyrost....a jeśli już to w domu przed oczepinami raczej jeszcze stresu wielkiego nie ma-oczywiście trza makijaż przećwiczyć-i wtedy znając kolejność ruchów nic złego się wydarzyć nie może-jak pisałam wcześniej ja malowałam się u wizażystki-ale absolutnie nie ze względu na stres-patrząc z perspektywy czasu-spokojnie mogłabym się umalować gdybym miała wszelkie fixatory i inne cuda-potrzebne mojej cerze
pozdrowionka

Offline korda.kasiorek Kobieta

  • nowicjusz
Całkiem fajny pomysł, jak potrafisz się malować.  Wystarczy że będziesz pamietała, żeby przestrzegać kilku ważnych zasad 
« Ostatnia zmiana: 4 grudnia 2009, 17:41 wysłana przez liliann »

Offline monika13 Kobieta

  • nowicjusz
Czytałam te porady na innej stornie i chyba dalej nie zdecydowałabym się na wykonanie makijażu samodzielnie.  Nie mam chyba specjalnych umiejętności i raczej nie wierze że makijaż wykonany w domu może równać się z tym zrobionym przez wykwalifikowaną makijazystkę.  Ale jak Ty korda masz zdolności to życzę powodzenia :D
« Ostatnia zmiana: 3 grudnia 2009, 23:38 wysłana przez ela »

Offline leelaa Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: --.11.2010
Całkiem fajny pomysł, jak potrafisz się malować.  Wystarczy że będziesz pamietała, żeby przestrzegać kilku ważnych zasad 


A jakie to są zasady? :)