e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: O co pytac przy wypożyczaniu sukni ślubnej?  (Przeczytany 3560 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline melita Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06.06.2009
witam. . prosze mi podpowiedziec o co pytac i na co zwracac uwage przy wypozyczaniu sukni slubnej.

Offline melita Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06.06.2009
no i jak tam. . . . pomoze mi ktos?

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
hmmm... co prawda nie wypożyczam sukni ale pewnie gdybym wypożyczała to zapytałabym od kiedy do kiedy jest wypożyczana (niektóre salony mają dłuższe okresy), kto ponosi koszty naprawy sukni i co rozumieją pod pojęciem uszkodzona suknia (w niektórych salonach nie robią problemów nawet jak suknia ma dziurki na dole i jest podniszczona a w innych trzeba oddać za całą suknię więc lepiej to wiedzieć wcześniej)

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
Hej ja wypożyczałąm suknię i moje rady to

1. spisując umowę dokładnie określ sobie dzień odbioru sukni i jej oddania i ustal cene. Ja jak chodziłam po salonie tylko się pytajac to pani mi powiedziała ze wynajem kosztuje tyle i tyle a przy wybieraniu sukienki już była inna cena, aha i nie kazde sukienki maja taka sama cene. Do tego dochodzi cena bolerka, czasami daja za darmo ja musialam zaplacic. A za ozdoby typu rękawiczki, welon czy ozdoby do włosów to już się normalnie kupowało.
2. ja jeszcze ustalałam dokładnie kiedy mam przyjść na ostatnią przymiarkę
3. ważne zebyś sie zapytała czy musisz czyścić suknię po ślubie (ja nie musiałam, pani mi powiedziała ze mam im przynieśc suknie po ślubie i o nic się już nie martwić)
4. uważaj na to czy bedziesz musiała płacić za ewentualne uszkodzenia sukni. U mnie było tak, że najpierw pani powiedziała, że nie ma żadnych dopłat za zniszczenie, ale jak bardziej ją przycisłąm to powiedziała, że przeważnie sa jakies małe uszkodzenia i oto mam się nie martwić sytuacja się zmienia gdybym naprawdę uszkodziła suknię wtedy bym musiała dopłacic 100-200zł. Ja sobie kilka razy nadepłam na halke i ją trochę potargałam na dole, szczerze mówiąc kilka sporych dziur zrobiłam :) ale jak oddawał suknię to pani jej nawet z worka nie wyciągneła i nie ogladała. A szczerze mówiąc jak szłam ją oddać to się trochę bałam bo się nie zapytałam co dla tej pani oznaczało "większe uszkodzenie" więc lepiej zapytać i się nie martwić.  
5. i dokładnie obejrzyj suknię, którą wypożyczasz. Wydaje się głupia rada ale ja ci powiem inaczej przymierzyć ją pozachwycać się jak to się super wygląda, a jak w domu już ją miałam i tak na spokojnie poogladałm zauważyłam kilka niedociagnieć na szczęscie były bardzo małe i nie było ich widać.

Pytac, pytać i ogladać dokładnie i to by było na tyle  

 

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
poczytaj jeszcze TO

http://www.forum.e-wesele.pl/index.php?topic=913

 dodatkowo w faq ( zanim zaczniesz nowy temat...) znajdziesz informacje odnośnie przymiarek itp

Offline melita Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06.06.2009
Bardzo wszystkim dziekuje. . . pozdrawiam :)

Offline melita Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06.06.2009
witam,poszlam do wypozyczalni sukien w katowicach,moje wrazenia. . . . tragedia. . . nie polecam. . . suknie brudne ,szare,do bialego nawet nie podobne,a ekri to juz porazka na calej lini. Chcialam jednoczesciowa,maly wybor,niektore pouszkadzane. . poprostu zalamka. Skonczylo sie na tym ze bede sobie szyc ta sukienke. taka jak chce ,ekri jednoczesciowa itp. 2000 w plecy ale nie bede sie martwic ze jest uszkodzona ,brudna itd. nie polecam wypozyczalni

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
Hej, a w katowicach jest kilka wypożyczalni bo sama z tamtąd wypożyczałam sukienke.
Jeśli chodzi o kolor to mojajak pierwszy raz ja mierzyłam to była biała, na ostatniej przymiarce to z jej bieli nic nie zostało  :buu: ale chyba pani zobaczyła moją minę i powiedziałą mi, że sukienka będzie oddania do czyszczenia jak skończą. Więc jak ją odbierałam to była już bieluśka :)
Co do reszty to trudno powiedzieć, faktem jest, że trafiłam w katowicach do jednej potwornej wypożyczalni.

Ja bym jeszcze proponowała żebyś popytała bo w niektóych wypożyczalniach można uszyć suknie i poźniej ją oddać i wtedy zwracają ci jakąś część pieniędzy. 
Powiem ci, że w tamtym roku znalazłam zakłady, które za mniejszą cenę szyły suknie (ale były to takie małe zakładziki, takie niepozorne, chociaż widziałam sukienki tam uszyte i spoko nie było sie do czego doczepić).

Offline melita Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06.06.2009
sukienke bede szyc w katowicach,dogadalam sie tak ze pozniej im ja przyniose a one ja tam wystawia,ja rowniez np na allegroi moze sie uda szybciej sprzedac. okazalo sie rowniez ze to juz ostatni dzwonek zeby uszyc sukienke i juz nie chce mi sie  po salonach a ta wypozyczalnia mnie rozwalila na lopatki. poweim szczerze ze te krawcowe bardzo duzo mi doradzily i wspolnymi silami bedzie to sliczna sukienka (mam nadzieje ze mojego przyszlego meza powale na kolana,bo teraz go powalilam ale cena  hahah) bedzie ok. a jaka wypozyczalnie polecasz w katowicach ,moze jeszcze tam zajrze na przymiarke ide we wtorek. . . pozdrawiam

Offline martusia83 Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 30.08.2008
No tak masz racje jak w czerwcu wesele to już ostatni dzwonek. Ja miałam ślub 30 sierpnia i zamawiałam sukienke pod koniec stycznia a i tak już niektóre były zarezerwowane. Ja swoją wypożyczyłam z wypożyczalni na stawowej nad mcdonaldem, ale jeszcze dość duży wybór był przy ulicy francuskiej. Tylko u mnie było tak, że przymieżyłam wiele sukienek i żadna mi się nie podobała( tzn. podobały mi się sukienki ale nie ja w nich) i tylko tam znalazłąm tą odpowiednią.

Offline melita Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06.06.2009
wlasnie bede szyc na stawowej nad donaldem,chcialam isc do wypozyczalni ale tam juz nie dotarlam i skonczylo sie na szyciu. z wrazenia az zapomnialam o tej wypozyczalni. . . a wlasnie zniechecialam sie po wypozyczalni na francuskiej. . . ale to dobrze bo teraz bede miec ta jedyna . .  :)

Offline onagosia Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 21.08.2010
też chciałam wypożyczyć sukienkę, ale akurat trafiłam na wyprzedaż w wypożyczalni i okazalo sie, że cena sukienki jest minimalnie wyższa od ceny jej wypozyczenia.  Wiec nawet się nie zastanawiałam.  Wypożyczalnia, na którą trafiłam, miała bardzo ładne, czyste i zadbane suknie.  Wszystkie były juz po czyszczeniu.  Wybrałam sobie suknię (to bylo we wrzesniu), ale okazalo sie, ze ma byc ona wyporzyczona jeszcze w grudniu, potem wyczyszczona i ewentualnie naprawiona.  Na poczatku stycznia ide zaplacic pozostala polowe ceny i odebrac suknie.  Zastanawiam się na co powinnam zwrocic uwage oprocz ewentualnych dziurek czy cos w tym rodzaju. . .  bo jesli chodzi o dopasowywanie to bede sie jeszcze z nimi umawiac na "przed slubem".  Jesli Wam cos przychodzi do glowy to proszę dajcie znać.
A, i jeszcze jedno pytanie - na kiedy najlepiej umowic sie na ostatnia przymiarke przed slubem??