e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Przesądy dotyczące świadków, czyli właściwy ich dobór  (Przeczytany 20260 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
Przeszukałam forum i nie znalazłam żadnego wątku dotyczącego przesądów w wyborze świadków... Mówi się że świadkową nie powinna być np. kobieta w ciąży.A co ze stanem cywilnym świadków- czy może to być mężatka/żonaty?? Jak słyszeliście o jeszcze innych takich przesądach to podzielcie się z nami ;D

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Słyszałam, ze swiadkowa/ swiadkiem powinna byc bliska osoba ( przyjaciel, ktos z rodziny  itp). Do głowy by mi nie przyszło,zeby pytac czy jest w ciazy,  albo dobierać pod względem stanu cywilnego. Moim swiadkiem jest kolega, ktorego obecnosc jest dla mnie wazna i mam gdzies, ze to mężczyzna  a nie kobieta - ma super poczucie humoru, zawsze mozna na niego liczyc , zawsze fajnie sie bawilismy z nim i jego dziewczyna  na roznych rockotekach, jest miły i kulturalny  i nie widzę powodu dlaczego świadkowa ma byc np moja złosliwa i kłotliwa  kuzynka, ktora jest panna, nie jest w ciazy i wg przesadów idealnie sie nadaje. Przesady przesadami, ale najważniejsze, zeby tego dnia ta osoba Cie wspierała. :)

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
zgadza się, co jednak w przypadku, gdy do tej funkcji ma się kilka osób, na które można liczyc, ktore chcialoby sie miec przy sobie tego dnia??ciągnąc losy? seryjnie mam z tym problem,bo co są co najmniej 4 osoby, które chciałabym miec w tej roli.ale w Polsce wielu posiadanie swiadkow (druhen) nie jest raczej przyjete...

Offline marta83 Kobieta

  • bywalec
    • Relacja
  • data ślubu: *  09.05.2009   *
Mozecie miec za swiadkow np dwoch panow lub dwie panie, nie ma znaczenia ich stan cywilny. Jedyne co wiem to, ze swiadkowie nie moga byc para lub malzenstwem  :)

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Kate- a moze warto spytac, bo moze jakies 2 osoby nie beda chciały i zastanie tylko dwie albo jedna do wyboru-:) moze warto pogadac z nimi, np ktos z nich moze baaardzo chciec swiadkowac i bedzie mu przykro jesli mu tego nie zaproponujesz, a ktos inny powie , ze sie boi i woli zeby to był ktos inny. Jesli masz trudny wybór, to moze wez kogos z rodziny,  np siostre- kazdy zroumie, ze zaproponowałaś  rodzinie. Chyba ze te 4 osoby  kandydujace wszytskie chca, albo wszytskie sa z rodziny. Jak to z nimi jest?

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
gdybym miała siostrę albo brata to nie miałabym problemu ;) a tak....wszystkie 4 chcą, wszystkie są mi bliskie , 2 są moimi kuzynkami,2 przyjaciólkami "na dobre i na złe".tak w ogóle to było ich 5, ale jedna z nich została chrzestną mojej córeczki,więc stwierdziłam że dostąpiła największego wyróznienia i jedna mniej mam do wyboru.a wy kogo bierzecie na świadków? zastanawiam sie tez czy dobierac świadkow do siebie,mam na mysli ze chrzesni Asi sie znaja (ona jest dla mnie jak siostra,on jak brat dla P.ale pochodza z 1 miejscowosci i nawet do szkoly razem chodzili)tak wiec powstal fajny uklad i super szla wspolpraca.

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
he no ja tez mialam 3 do wyboru ale zostal 1 ze wzgledu na ciaze, ale nie chce nie dla tego ze taki przesad bo nawet o tym nie wiedzialam tylko to moze byc klopot dla osoby w ciazy jakies dodatkowe obowiazki



Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Kate_Bush pomysl sobie ktora z tych dziewczyn domyslu sie kiedy:

bedziesz potrzebowala chusteczke...
lub ktora zwroci uwage, ze swieci Ci sie nos i trzeba go przypudrowac...
bedzie czuwac nad Twoja fryzura.... przez caly wieczor i noc!!!

Moim zdaniem to musi byc osoba bliska Tobie, ktora czyta w Twoich myslach... Gorzej jesli wszystkie z tych dziewczyn takie sa  ;)

Mi sie wydaje, ze nie warto kogos sie pytac czy chce byc swiadkiem, a pozniej powiedziec mu ze jednak nie bedzie nim, bo zdecydowalismy sie na kogos innego. Mi ktos kiedys powiedzial, ze chce zebym byla swiadkowa, a pozniej zmienil zdanie i nawet mnie o tym nie poinformowal...  to bylo niesmaczne . Nie warto komus robic tzw "nadziei".

Offline marta83 Kobieta

  • bywalec
    • Relacja
  • data ślubu: *  09.05.2009   *
Zgadzam sie z oleandro w pelni trzeba ta decyzje dobrze przemyslec, ale nie zrobic nikomu przykrosci...
« Ostatnia zmiana: 19 października 2010, 12:11 wysłana przez Maja »

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
oleandro poprosic i sie wycofac to straszne swinstwo,wyobrazam sobie jak siemusialas glupio czuc.a poszlas w ogolena to wesele??

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Moja znajoma miala  obiad dla najblizszej rodziny a ja zostalam zaproszona tylko na slub do USC, ale widocznie miala powody aby zmienic zdanie na temat swiadowej. Nie chce oceniac jej decyzji kazdy ma do tego prawo,  tylko uwierzcie mi ze czulam sie dziwnie..  :-\
Dlatego wydaje mi sie ze warto najpierw dobrze przemyslec decyzje i dopiero poprosic kogos na swiadka.

Moim zdaniem tez nie warto tego robic kilkanascie miesiecy przed slubem, bo nigdy nic nie wiadomo ... Moj znajomy poprosil szwagra na swiadka okolo 1.5 roku przed weselem, po czym znienawidzili sie... Przykro!

To tylko moje prywatne doswiadczenia, moze sie komus przydadza  w podjeciu decyzji :)

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
Kate_Bush pomysl sobie ktora z tych dziewczyn domyslu sie kiedy:

bedziesz potrzebowala chusteczke...
lub ktora zwroci uwage, ze swieci Ci sie nos i trzeba go przypudrowac...
bedzie czuwac nad Twoja fryzura.... przez caly wieczor i noc!!!

Moim zdaniem to musi byc osoba bliska Tobie, ktora czyta w Twoich myslach...

zgadzam się w 100%, ja mam siostrę starszą i niezamężną ale mimo to wzięłam koleżankę ponieważ mieszka w tym samym mieście, w którym będzie ślub i wesele  a moja siostra jakieś 200 km dalej i będzie jej łatwiej wywiązać się z tej roli ponieważ bycie świadkiem to przede wszystkim obowiązki - na etapie przygotowań, w dniu ślubu oraz w trakcie wesela no i wieczór panieński oczywiście

poza tym nie każdy odnajduje się w roli świadka tym bardziej, że świadkowie często dbają nad przebiegiem wesela - pilnują wesela, rozsadzają gości itp (o ile rodzice - z racji wieku, stanu zdrowia lub charakteru nie pełnią tych ról)

Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Posiadanie druhen jest coraz bardziej popularne i w Twoim przypadku rozważyłabym ten sposób rozwiązania sprawy.
A jeśli zdecydujesz się na jedną to dla reszty przydziel jakieś obowiązki- niech czują się potrzebne!

marta83 małżeństwo może być świadkami, para też. W Polsce tak się przyjęło, że za świadków bierze się osoby stanu wolnego ale nie mam pojęcia co to miałoby gwarantować ;D


Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
Posiadanie druhen jest coraz bardziej popularne i w Twoim przypadku rozważyłabym ten sposób rozwiązania sprawy.

a wtedy kto podpisuje dokumenty??też wszystkie??

Offline ika3w Kobieta

  • Ilona
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.08.2008r
Nie dokumenty podpisują tylko dwie osoby. Dwóch świadków, dwie świadkowe lub świadek+świadkowa.


Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Dokladnie, dokumenty podpisuje tylko jedna wybrana swiadkowa. Ale pomysl z przyznaniem innym kolezankom czy kuzynkom jakis zadan, aby czuly sie potrzebne i Tobie pomogly jest fantastyczny!!!!

Warto tez pamietac ze jesli bedzie swiadkowa i trzy druhny, to dobrze by bylo gdyby byl swiadek i trzech... nie pamietam jak sie nazywaja, chyba drozbowie :) ale chodzi mi o trzech facetow :):):)

Czy chcesz aby te wszystkie druhny byly tak samo ubrane?

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
hmm nie wiem w sumie.to juz bedzie mega amerykanskie.z reszta nie wiem co one na to-dziewczyny nie lubia byc tak samo ubrane na 1 imprezie.no i koszty -dodatkowe 4 stroje przymiarki...z drugiej strony dziwnie moglyby wygladac przy oltarzu w4 roznych strojach.Moze kompromis- moga miec rozne kreacje byle w jednym kolorze??

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
np tak.... (z nowego katalogu sincerity) panna młoda ma na gorsecie taki sam kolor jak sukienki druhen - super to wygląda  :)


Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Rzeczywisce super to wyglada, kazda w tym samym kolorze ale inne fasony.

Masz jednak racje ze to niesie za soba dodatkowe koszty, tzn to oczywiscie zalezy od dziewczyn czy same zaplaca, czy Ty. No i tak jak wspomnialam u gory warto pamietac o facetach :)

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
fotka ekstra.juz widze  w wyobrazni jak fajnie wychodza fotki plenerowe z kilkoma druhnami...miodzio...a dodatkowe koszty są sprawa umowną-jesli chodzi jedynie o wspolny kolor to druhny moglyby same zaplacic za sukienki (przeciez i tak musialyby w czyms przyjsc) a jesli chce sie jakis konkretny fason to uwazam ze juz w gestii pomyslodawcy (czyli panny mlodej) jest sfinasowanie kupna.

Offline Agii_87 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 17.07.2010
druhny....
wydaje mi sie ze to jest mało popularne u nas,przynajmniej ja sie na żadnym weselu z tym nie spotkałam...

Offline wiśniowa Kobieta

  • forumowy
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.05.2009
ale chyba jednak coraz częściej ludzie na coś takiego się decydują... już kilka razy spotkałam się na allegro z tym, że ktoś sprzedaje 4-6 takich samych sukienek (różniących się tylko rozmiarami)  ;)

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
faktycznie nie sa,ale do niedawna nie było też tradycji prowadzenia PM do ołtarza przez tatę...przynajmniej goście zapamiętaja mój ślub ;D ;D ;D

Offline Agii_87 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 17.07.2010
tez jestem za tym ,zeby tata prowadzil córke do ślubu, slicznie to wyglada z reszta to bedzie niezapomniana chwila dla taty jak i dla nas ,dla panien młodych

jak my to zapoczątkujemy to mysle ze pozniej w rodzinie ta tradycja sie utrzyma

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
to piękna chwila i dla taty ,i dla córki...zgadzam się z tobą Aga w 100%.Niedawno z reszta powiedziałam tacie, że chciałabym,żeby mnie do ołtarza poprowadził i widziałam że strasznie się ucieszył  ;D przeglądałam dziś wątek relacje ślubne i tam dziewczyna fajnie zorganizowała ta sytuację.Błogosławieństwo było ale PM zobaczył ją w sukni ślubnej dopiero przed ołtarzem.jego miny nie da sie zapomniec.Chyba powielę jej pomysł.Zobaczyc taka mine w oczach wybranka-bezcenne ;D

Offline Agii_87 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 17.07.2010
własnie dobrze, ze zaczęłas o tym pisac
tez bym chciala, zeby moj K zobaczyl mnie dopiero w sukni ślubnej w kościele , ale przeciez wczesniej jest błogosławieństwo rodziców i nie wiem czy wypada byc wtedy w innej sukience ??

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
Aga to zależy od twojej rodziny i od twojego nastawienia.Do niedawna nie wypadało np. brac ślubu w białej sukni z welonem jeśli panna młoda miała dziecko.Teraz nikogo to już nie bulwersuje. I myślę,że podobnie będzie w tej sytuacji.To twój dzień i masz prawo zorganizowania go wg własnych marzeń i pomysłów.Tamta dziewczyna właśnie tak zrobiła.Na błogosławieństwie miała inną sukienkę (można ją potem założyc na poprawiny)a po wyjściu młodego wskoczyła we właściwą.Nigdy wszystkim na raz nie dogodzisz, więc po co się stresowac.A reakcję wybranka będziesz podziwiac na zdjeciach i filmie do końca życia  ;)

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Troche odchodzimy od tematu watku.... :)

Ja tez bym chciala byc w innej sukni na blogoslawienstwie. Tak jak piszecie zobaczyc mine wybranka - BEZCENNE :)  ale oznacza to ze bedziemy musieli jechac innymi samochodami do kosciola....  hmmm nie wiem jak to zorganizowac,  blogoslawienstwo bedzie u mnie w domu i co pozniej... mam mojemu O. i jego rodzicom powiedziec "ok to juz mozecie jechac do kosciola :) a ja pojade naszym wynajetym samochodem" :):):)

Jak to proponujecie rozwiazac....

Offline marta83 Kobieta

  • bywalec
    • Relacja
  • data ślubu: *  09.05.2009   *
Posiadanie druhen jest coraz bardziej popularne i w Twoim przypadku rozważyłabym ten sposób rozwiązania sprawy.
A jeśli zdecydujesz się na jedną to dla reszty przydziel jakieś obowiązki- niech czują się potrzebne!

marta83 małżeństwo może być świadkami, para też. W Polsce tak się przyjęło, że za świadków bierze się osoby stanu wolnego ale nie mam pojęcia co to miałoby gwarantować ;D

Nie o to chodzi, ze musza byc stanu wolnego. Chodzi o to by Twoja swiadkowa i swiadek mlodego nie byli malzenstwem ani para to przesad, ktory mowi, ze takich dwoje (swiadek +swiadkowa, ktorzy tworza pare) szybko sie rozstanie  :-\

Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
oleandro,dokładnie.Tamta laska jechała ich ślubnym autem a on ze swiadkiem i rodzicami wczesniej.I siedziala w aucie az wszyscy wejda do kosciola.no nie wiem ja nie widze innego rozwiązania jak jazda osobnymi autami