e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Nasze Z A C H C I A N K I  (Przeczytany 17617 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lemmy

  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
    • My Space profile
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 14:41
świeżutkie maliny!

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 15:13
U mnie roznie bylo. Przez 3tyg np sok porzeczkowy, potem mleko, potem ostre, potem slodkie, cola, kebab. Nic konkretnego i nie az tak zebym na glowie stawala jak tego akurat nie bylo :-D No ale chcialo sie wtedy zjesc czy wypic.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 15:29
mandarynki kilogramami :) pod koniec....
i.... snickers z orzechami laskowymi :) hehe (niestety sa tego efekty  ;) )

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 15:40
Nic :)

Offline kuchasia Kobieta

  • Szczęśliwa Pani W.:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.04.2007 godz.18.00 Sakramentalne TAK zostało wypowiedziane:)
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 15:56
na poczatku pomarancze kilogramami,potrafilam zjesc  cala siatke za jednym razem,pod koniec ciazy paczki,nawet w dniu porodu na sniadanie maz mi kupil paczka:)Ogolnie cala ciaze bym w ogien skoczyla za owocami:)

Offline kjp83

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.09.2008
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 16:26
sok porzeczkowy... to był moment jak poczułam smak na kubkach smakowych i cieknącą ślinke  ;D Idę do pobliskiego JEDYNEGO sklepu, a pani mówi "nie ma". Myślałam że sklep rozwalę i skopie pani tylek ( chociaz biedaczka niczemu nie była winna) ale chyba zobaczyła moja mine i sobie przypomniała że ma małe buteleczki tymbarka. Wzięłam wszystkie  ;D

♡ Szymon & Leon ♡

Offline :martyna: Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 22:10
kjp, padłam ze śmiechu!!!

Ja zachcianki mam zawsze, nie tylko w ciąży:) ale jedyne co piłam hektolitrami to sok pomarańczowy i grapefrutowy.

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
4 lutego 2009, 23:38
Ja w drugiej ciąży (ale dopiero po 20 tyg) codziennie jadłam pączka lub drożdżówkę.

Offline Anjuschka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 15.05.2010
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 08:01
A ja jeszcze zachcianek nie mam... wszystko przed nami :)

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 08:24
Lody na poczatku..potem NIC :)
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 08:49
u mnie na samej koncówce nie było dnia bez cukierków kinder schockobons - wykupiłam wszystkie w sklepie pod domem  :D

Offline Olcia27 Kobieta

  • uzależniony
    • w moim obiektywie
  • data ślubu: 06-09-2008
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 11:24
truskawki z makaronem, a przez pierwsze 3 miesiące mogłam jeśc tylko pizzę i nic więcej ;D ;D

Offline Lemmy

  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
    • My Space profile
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 11:27
Powiem Wam tyle - jesteście dla mnie zbawieniem!

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 12:08
:-) ładnie, ładnie...

Ja w I trymestrze miałam non stop ochote na fast foody, ale starałam się to ograniczyć i jadłam tylko frytki i pizze jak już - i tak cały czas było mi niedobrze :-P w sumie to jadłam głównie kanapki z twarożkiem i piłam imbirową herbatę :-)
W II trymestrze mam ochote na ciasta - najlepiej sernik na zimno z galaretką i owocami, sałatki owocowe, sorbet truskawkowy, lody...mniamm...aaaa! i naleśniki z serem!
Odrzuca mnie od mięsa i (na szczęście) czekolady :-)
No zobaczymy co będzie dalej???
Aaa...i przez całą ciążę najlepiej pragnienie gasi sok grejpfrutowy!!! Koniecznie bez cukru!

Offline Olcia27 Kobieta

  • uzależniony
    • w moim obiektywie
  • data ślubu: 06-09-2008
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 12:38
zapomniałam o serniku jadłam go kilogramami naszczęście przeszło ;D

Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 13:15
ja na początku jedyne co mogłam jeść to chipsy po reszcie wymiotowalam ,pozniej frytki.Od mięsa mnie odepchało całkowicie co przedtem nie wyobrażałam sobie życia bez kotleta,teraz mogę jeść same ziemniaki.
A z owoców to truskawki a najbardziej arbuz ,arbuza zjadam całego dziennie

Offline Gemini Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.06.2007
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 13:21
Piłam dużo Coli i jadłam kilogramami owoce

Ale prawdziwą zachciankę miałam w 37 tygodniu, tak mi się chciało batonika czekoladowego, że mąż gnał przed zamknięciem sklepu po cokolwiek czekoladowego ;)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 16:35
w pierwszym trymku miałam ochotę na Colę...
potem zachcianek brak...

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
5 lutego 2009, 16:38
Zapomnialam...ja pod koniec mialam ochote ciagle na "szejka" z McDonalds'a :D
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 12:07
HEKTOLITRAMI sok pomarańczowy, czasem coś słodkiego...Ale nie aż tak, żeby męża gonić do sklepu o 2 w nocy  ;D
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 12:45
moja miłość przez całą ciążę- sok grejfrutowy, a na końcówce mandarynki (musiałam mieć minimum 2-3 przy łóżku abym mogła podjeść po nocnym siusianiu ;) ) i pączki toffi  ;D

Offline Lenka-Szczecin

  • użytkownik
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 20:44
 ::) ;D paprykarz szczeciński ze świeżą chrupiącą bułeczką  :P, ale już mi przeszło, teraz pochłaniam owoce - każdej maści,

Offline beyonce Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 18.08.2007
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 20:56
Słodkości: batony, czekolady,itp  ;D

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 21:04
...dobry temat....u mnie na początku....normalnie bez zachcianek...co zjadłam - kierunek - kibelek.....a potem powolutku wprowadzałam ziemniaki pieczone, ziemniaki z wody z maślanką i arbuzy...jesoooo...mogłam zjadać dwa dziennie...na słodkie i kwaśne ochoty nie miałam....tak więc moja córa jest mleczno-ziemniaczana...przaśna panna..hehe...RAZ przyszła mi ochota na smazoną cukinię...w panierce.....zjadłam pół....a koniec tego był taki, że po zaspokojeniu tej zachcianki...urodziłam hehehe...

Offline kamyczek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 28.12.2006
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 21:35
truskawki!!! w każdej postaci!!!!!
i drzem z czarnej porzeczki, najlepiej domowy :) z omletem na drugie śniadanie
ANCYMONEK :)

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 23:18
Ja miałam antyzachciankę tzn nie mogłam patrzeć na słodycze, które normalnie kocham. Chyba dzięki temu stosunkowo niewiele przytyłam. Łudziłam się, że miłość do słodkości nie wróci...o jakże się myliłam. Wszystko wróciło do normy, czekolada to mi się śni po nocach...
"Wstać rano, zrobić przedziałek i odpieprzyć się od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo. Ja zapisuję rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę"

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 23:38
A ja nie zasnęłam jak nie zjadłam kaszy manny na mleku :)
Normalnie to był już nawyk !
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
7 lutego 2009, 23:47
O Ela przypomniałaś mi... ja w ciąży z Wiktorem przez 2 miesiące codziennie na śniadanie zjadałam miseczkę kaszy manny i chleb z dżemem truskawkowym do tego :)

Offline madziq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 26.04.2008
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
8 lutego 2009, 11:59
od 3 miesięcy mandarynki  ;D raz biedny mężuś o 22 do sklepu po nie jechał  ::)

Offline agaga Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 19.08.2006
Odp: Nasze Z A C H C I A N K I
8 lutego 2009, 12:46
Ja pochłaniam duże ilości owoców, jabłka, pomarańcze, mandarynki, ostatnio kiwi, do tego chodzą za mną borówki amerykańskie ale teraz nie kupię u nas w miasteczku.
Na czekoladę i inne czekoladowe słodkości nie mogę patrzeć, na samą myśl mnie mdli.

Często robię gofry i naleśniki, ostatnio mam ochotę na ryż z cynamonem i kaszę manną :)
A z obiadowych dań to mogę bez przerwy jeść kopytka, pierogi, po zupach, nawet ukochanej przez ciężarówki ogórkowej mam potworną zgagę.