e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Stały problem......czyli kto płaci za wesele?  (Przeczytany 58306 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
cześć chyba się dołączę do tematu :-)
JAK SPACYFIKOWAĆ MOJĄ MATKĘ ?????
Otóż sprawa wygląda tak, płacimy wszystko sami i tylko sami teściowa zaproponowała pomoc ale my ze nie, dzięki i wszystko ok( przemiła kobieta).  Natomiast moja mama nic nawet nie proponując pomocy finansowej wtrąca się strasznie, wszystkim chce rządzić, przy rozmowie na każdy temat nawet nie proszona wydaje opinie i ocenia (oczywiście z reguły negatywnie moje decyzje).  Na stole będą karteczki gdzie kto ma siedzieć i tu FOCHY - nikt jej nie będzie mówił gdzie ma siedzieć.  Tort - ona wie która jest najlepsza cukiernia i tylko tam jak nie to FOCHY  (zresztą mam to w nosie) .  Narzutki ślubne w razie jak by było zimno choć to czerwiec ale na wszelki wypadek - "jak kupisz tamtą to się skompromitujesz, no coś takiego!"  (to ja a nie ty, poza tym ty nie płacisz i skąd takie słowo?)  "nie no możne ja na ten ślub to lepiej w ogóle nie pójdę" FOCHY (podły szantaż choć czasem już sama nie wiem co lepsze).  I tak mogę mnożyć i mnożyć  przykłady, staram się nie słuchać no ale czasem się nie da, przy próbach ustawienia do pionu to obraza ze ja tylko na nią krzyczę (nadinterpretacja) i ja jestem najważniejsza (a co tam tak w tym dniu będę) i to ze mną nie można porozmawiać.  Jak mówię - mamo proszę to ja podejmuję decyzję to nie pomaga.  Dziewczyny ratujcie bo zwariuję w ciągu tych pozostałych sześciu miesięcy.  JAK MAM SAMA SOBIE POMÓC??



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
Odpowiadać - dobrze mamo, przemyślę...a i tak robić po swojemu  ;)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline mk.mika Kobieta

  • maniak
    • Słońce i Księżyc stałoz się jednością- relacja
  • data ślubu: 6 czerwca 2009
Tak jak Ola napisała przytakuj, wiem, że często nie będziesz się zgadzać z jej opinią ale przytakuj i mów, że na spokojnie jeszcze raz przemyślisz. Mam wrażenie, że twoja mama wie, że nie ma dużo do powiedzenia i właśnie dlatego stara się na siłę coś wam sugerować i podpowiadać. Może warto jej zaproponować, żeby pojechać razem do kilku miejsc i spróbować torty a potem wyrazić opinię o wszystkich i wybrać ten najlepszy, niech czuje, że ma coś do powiedzenia, a nie koniecznie musi rzeczywiście mieć coś do powiedzenia.
Kwestia karteczek - zarzuć przynętę, i powiedz, że przecież to dla jej dobra i waszego, że chcesz żeby rodzice siedzieli obok was blisko, bo wiesz, że zdarzają się sytuacje, że goście lecą najbliżej młodych a rodzice i najbliższa rodzina siadają wtedy dalej.
Narzutka  - pojedź z nią do sklepów lub salonów, zapytaj co jej się podoba przymierz to i pokarz jej to co tobie się podoba, ale wtedy zapytaj panią w sklepie co ona myśli. Zawsze da się wyjść z tej sytuacji z mamami.

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
anulla_p zawsze możesz też dać mamie jakieś zadanie do wykonania... Np jak nie masz jeszcze transportu dla gości, a takowy planujesz mieć, to niech ona zbierze oferty, przedstawi je Tobie i niech potem finalizuje sprawę z wybranym przewoźnikiem.  :) Ja tak spacyfikowałam przyszłą teściową, która wszystko wiedziała najlepiej ;) Daj jej zajęcie, które wymaga dużo myślenia i załatwiania- ona poczuje się ważna w przygotowaniach do uroczystości, a ty będziesz miała jeden problem z głowy ;D

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Serdeczne dzięki za ratunek.  Tekst w stylu mamo przemyślę będę powtarzać jak zdarta płyta musi pomóc  dzięki lady_yes, mk_mika takie zabranie jej w kilka miejsc możne skutkować ciężką nerwicą przyszłej panny młodej, ale chyba się skuszę, możne na te torty bo to jakoś mi jeszcze nie podnosi ciśnienia za mocno ;-) nawet jak by miała postawić na swoim.  Dziewczyny ona głupia nie jest i jak widzi, ze ja nie korzystam z jej propozycji to kolejny FOCH i wymówki.  Fasolek masz rację muszę co wymyślić dla niej bo to naprawdę ciężki kaliber.  Włącznie z grożeniem, ze ona możne nie przychodzić na nasz ślub jak rzekomo jej nie chcemy.  A teraz do apteki i coś na nerwy (dla mnie oczywiście:-) ).



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Dzydzy

  • Gość
Za wesele powinien płacić kazdy za siebie mi sie wydaje bo w jednych rodzinach jest tak ze jest 20 osób a zdrugiej 80 osób . Sprawiedliwie powinno byc ze kazdy paklci za swoich gości.

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
U nas mamy płaca za wszytsko. Dały nam budżet 30 tys po polowie i sami decydujemy czy chcemy impreze na 100 osob i zespol foto i hotel dla gosci i ciuchy, obraczki zapłacone, czy chcemy 170 gosci i sami płacimy za to co wyjdzie poza budżet.

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
U nas dzielimy koszta pól-na pół. Oprócz strojów, obrączek- PM.
Mój narzeczony sam finansuje swoją połowę, natomiast mnie pomagają Rodzice, gdyż chwilowo mam problemy z pracą.

Offline miumiu Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 16maja2009
Zależy od sytuacji materialnej stylu bycia i życia:) Ja mam 27 lat i głupio by mi było,żeby rodzice płacili mi za wesele. Wyszło nam ok 35 000-40 000zł,więc bez problemu pokryjemy koszty. Rodzice stawiali się trochę na początku,ale wytłumaczyłam spokojnie,że to co by chcieli przeznaczyć na wesele niech dadzą nam w kopercie.

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Styl życia i styl bycia czasami ulegają wywróceniu, nie z naszej winy. Wtedy dobrze jest móc liczyć na pomoc bliskich, nawet finansową. Sama jestem w podobnym wieku co Ty miumiu i niestety poprzez likwidację firmy w której pracowałam, zmuszona jestem przyjąć pomoc rodziców, jeśli ma się odbyć nasze wesele.

Offline blondmilcia Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 11.09.2010
Do naszego ślubu jeszcze dużo czasu ale wstępne koszty mamy obliczone :)  Ślub i wesele będą nas kosztowały ok 24 tysiące (z marginesem dodatkowych wydatków).  Oboje jesteśmy studentami ale ślub będzie tuż po obronach, jednak już wcześniej zaczęliśmy oszczędzać.  Koszty dzielimy po połowie, jedynie za gości płacimy osobno (każdy za swoich), gdyż ode mnie będzie ok 20 osób a u mojego C ok 40.  Do czasu wesela uzbieram całą kwotę i sama opłacę swoją część, a C pomogą rodzice.  Zatem od mamy dostanę prezent a teściowie to ludzie, którzy nigdy nie wypomną synowi pomocy :)

Offline akayu Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 27.06.2009
nam za wesele placa rodzice,glownie moi ::) chcialabym abysmy to my placili ale nie mamy na to funduszy bo remontujemy mieszkanie ::) my placimy za obraczki,jakies dodatki,orkiestre,garnitur itp........no niestety tak wyszlo

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
A ja sie ciesze, ze  mozemy liczyc na pomoc naszych mam, prawda jest taka, ze wlasnie kupilismy mieszkanie i urzadzilismy je, mamy kredyt, wiec  oszczedzalibysmy na wesle tyle lat, ze pewnie poszlibysmy do uSC, wzieli slub ze swiadkami i tak by sie to skonczyło.  Uwazam, ze jesli rodzice chca pomoc i   moga sobie na to pozwolic( nie było to naciaganie) to czemu nie? :)

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Akayu, LittlePoddle, ja także jak już wspomniałam wcześniej przyjmuję pomoc Rodziców przy finansowej organizacji wesela i na pewno zawsze będę im za ten fakt wdzięczna. Tak jak napisałam, zdarzają się nietypowe i nieprzewidziane okoliczności, które determinują pewne decyzje i wybory. Większość podstawowych kwestii zapewniam sobie sama, ale przy weselu na ok. 80 osób rodzice troszkę mnie wesprą. Im też byłoby przykro gdybym nie miała wesela tylko jakieś małe przyjęcie. Poza tym zawsze można jakoś odwdzięczyć się naszym Rodzicom kiedy nasza sytuacja finansowa się poprawi:)
Pewnie jakbym półtora roku temu wiedziała, co będzie dziś, nie zdecydowałabym się zamawiając salę i powiadamiając większość rodziny o tak licznym przyjęciu. Wówczas miałam umowę w pracy na czas nieokreślony i nic nie zapowiadało katastrofy. Niestety tak się złożyło i basta:) Trzeba liczyć na lepsze czasy.

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
my w wiekszosci finansujemy soebie sami od mojej mamy dostaniemy ok 5 tys plus obraczki jako prezent od taty mojego PM nic nie wiadomo..;/ a i tak prawie cala sume mamy jzu uzbierana wiec mysle ze bedzie dobrze. Mam nadzieje, ze mama nie bedzie musiala mi finansowac nawet tych 5 tys... wollabym zeby byla gosciem i swietnie sie bawila...

Offline megi82 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 05-06-2010
U nas głównymi sponsorami są rodzice z obu stron - my sobie kupimy stroje :)

Offline Miya Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 09-07-2011
U nas też za 100% płacą rodzice. :)

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
U nas nie ma problemu, płacimy za wszystko sami, bo nie wyobrażam sobie, żeby moi rodzice mieli brać kredyt, bym mogła ślubować. Odkładamy pieniądze od prawie roku i chyba się uda :) I nie ma kłopotu kto za co i za czyich gości płaci. Leci równo.

Offline emyla Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 04.09.2010
My równiez płacimy sami i dzielimy się kosztami pół na pół.  Mamy jeszcze dużo czasu,  żeby uzbierać potrzebną kwotę :)

Offline Miya Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 09-07-2011
My jesteśmy biednymi studentami i nie stać nas byłoby na zorganizowanie sobie wymarzonego wesela. Zresztą na niewymarzone również. :P

Offline izabelle13 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.09.2007
My płacimy sami za naszą imprezkę:))

Offline kocisko Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 08.2010
sami "organizujemy" wesele, żadne z rodziców nam się nie wtrąca,  za wszystko płacimy razem.... nie kłócimy się o nic, tylko troszkę wychodzi na jaw że Panowie Młodzi mają inne wyobrażenie ( a raczej jego brak) na pewne sprawy! myślę że takie samodzielne radzenie sobie ze wszystkim wyjdzie nam tylko na dobre!

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Moi rodzice uważają że to właśnie rodzice przyszłej pary młodej powinni pomóc dzieciom i zorganizować taką imprezę w ramach pomocy na dobry początek wspólnego życia jednak rodzina mojego PM nie jest zamożna i są w stanie dać tylko pewną kwotę pieniędzy w związku z tym, żeby moi rodzice nie byli poszkodowani (dlaczego mają płacić więcej tylko dlatego że są bardziej zamożni, prawda?)to podzieliliśmy wydatki na 3- My i każde z rodziców. Mnie to średnio satysfakcjonuje bo nie stać nas za bardzo na to (niestety kryzys wdał się we znaki mojemu PM i to bardziej niż się spodziewaliśmy!!) Nie tak miało być...ehh.... I jest problem z pokryciem wszystkiego co zadeklarowaliśmy że pokryjemy. Ponadto wkurza mnie to że moi teściowie mając tak mało gotówki zapraszają po prostu gigantyczna liczbę gości.... a później będą się pukać w czoło i zaczną się pretensje...  A ja nie mam zamiaru zapożyczac się dla nich. Znają ceny mają kalkulator w domu więc niech wyliczą ile osób stać ich zaprosić a nie najpierw zaproszenia a później liczenie....  :-\ :-\ :-\ :-\ :-\

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Ponadto wkurza mnie to że moi teściowie mając tak mało gotówki zapraszają po prostu gigantyczna liczbę gości.... a później będą się pukać w czoło i zaczną się pretensje...  A ja nie mam zamiaru zapożyczac się dla nich. Znają ceny mają kalkulator w domu więc niech wyliczą ile osób stać ich zaprosić a nie najpierw zaproszenia a później liczenie....
katrishja ja bym zwróciła uwagę teściom w myśl zasady licz siły na zamiary. Kurcze przecież są dorośli. Niech się teraz obrażają za zwróconą uwagę i stroją fochy bo jak nic nie zrobisz to będziesz miała większe z nimi problemy a pewnie koszty spadną na nowożeńców czyli na was



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Anulla
zwróciłam jej uwagę to takiego Focha zapodała jak hrabianka bo oni mają taką dużą rodzinę!!!! Ale po cholere zapraszać kuzynostwo z dziećmi?!!?! no nie przesadzajmy! Chyba że ktoś śpi na pieniądzach. Moi rodzice zrezygnowali z połowy rodziny bo chcą tych, z którymi utrzymują kontakt a nie a ta pcha wszystkich... jezu jak ja mam ich dosyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :/ :(:(

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
tak się obawiałam właśnie że mega foch walcz o swoje katrish nie daj się pożreć wierzę, że masz już dosyć a do wesela jeszcze trochę. Walcz dziewczyno bo jak chce prosić to niech płaci i nie ma, że boli i musicie działać we dwoje, bo co na tą sytuację PM ??



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Najgorsze jest to, że moj PM to w ogóle mnie tak wnerwia w tym temacie, że my się ciągle o to kłócimy- tylko o to!!!(ostatnio 3 dni nie gadaliśmy grrr!!) On uważa, że w ogóle to ja powinnam klaskać uszami, że jego rodzice cokolwiek dają a NAM jako Parze nic nie dają tylko zbierają rodzinę, której my byśmy nie zaprosili robiąc wesele na własny koszt gdybyśmy już musieli. Może wiele z was się z tym zgodzi ale ja mam inne zdanie! I oznajmił mi, że jak jego rodzice przekroczą tę kwotę (a na pewno widząc co wyprawiają to nawet o kwotę 2-3 tysięcy!!!) to my dopłacimy- ja do niego: wybacz kochany ale po moim trupie:) i tak ciagle , ciagle.... skoro mają limit to niech go się trzymają smai dla siebie a nie jeszcze nas chcą obarczać :/ i tak mamy dość problemów  >:( >:( >:(

Niestety moja rodzina a mojego PM to DWA RÓŻNE ŚWIATY WRĘCZ GALAKTYKI ...
« Ostatnia zmiana: 2 czerwca 2009, 14:55 wysłana przez katrishja »

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
ciężko ja to widzę niestety, teściowie robią sobie wesele Twoim kosztem. Jeżeli nie masz oparcia w PM to sprawa niestety komplikuje się dodatkowo, szkoda tylko, że kosztem Twoich nerwów i Twoich pieniędzy, jeżeli Twój PM uważa, że dopłacicie Wy z waszych pieniędzy i nie ma sprawy to raczej nie bardzo masz z kim rozmawiać W jakim celu tylko wyznaczany był limit jeżeli ludzie i tak robią sobie co chcą za nie swoje pieniądze zresztą Naprawdę nie wiem co mogę Ci poradzić w związku z tą sytuacją, trochę to smutne...



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Wiem, ze bierzecie ślub i jest to moment , kiedy miłosc jest chyba najsilniejsza, ale takiego pana młodego, ktory 3 dni nie gada po kłotni  z narzeczona, ale pozwala aby  mamusia nazapraszała nie za swoje pieniadze gosci, ktorych  na weselu nie chce , kopnęłabym w ....:) 

Offline katrishja Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 18.09.2009
Uwierz mi LitllePoodle , że ja sama chętnie bym go w d... kopnęła czasami w celu tego żeby się ogarnął w końcu w tej kwestii ;);) Wczoraj wysłaliśmy zaproszenia (teściowa zaprosiła 72 OSOBY!!!!!!!!!!! grr!!chcąc zmieścić się w śmiesznej sumie  :-\) modlę się żeby z 20-30 osób odmówiło....tylko dlatego żeby się ONI zmieścili ze wszystkim a chyba to nie tak powinno być, prawda?? Powinnam się cieszyć z każdego potwierdzenia przybycia a nie oczekiwać że będzie odwrotnie... no cóz na szczęście za wesele trzeba zapłacić tydzień przed więc nie będę musiała się martwić w trakcie i po uroczystości...czy starczy czy nie starczy.....
Anulla po prostu trzymaj za mnie kciuki i módl się żebym nei zwariowała do tego czasu- przez ta presje ich to zamiast cieszyć się tymi przygotowaniami to ja ciągle się martwię...no cóż poczekamy zobaczymy możenie taki straszny diabeł jak go malują i wszystko dobrze się skończy :)
« Ostatnia zmiana: 3 czerwca 2009, 07:50 wysłana przez katrishja »