e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Na przekór standardom...  (Przeczytany 6346 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline szantel Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 13.08.2010
Na przekór standardom...
28 stycznia 2009, 16:14
Witam wszystkich,
Jestesmy ze soba prawie piec lat, zareczeni od roku Jakis czas temu stwierdzilisy ze nadszedl juz czas na ustalenie daty slubu.  Wybralismy jak mysle dosc nietypowo 13(piatek)08. 2010  

Od poczatku nie chcielismy zeby nasz slub wesele byly takie same jak wiekszosc czyli:
blogoslawienstwo cereminia w kosciele, przenoszenie panny mlodej przez prog, oczepiny. . .

Wczoraj bylismy rozmawiac z zespolem wydawalo mi sie ze jest jednym z lepszych w Sz-ie z zywa perkusja, dwoma ladnie wygladajacymi i spiewajacymi  dziewczynami, niby wszystko ok. .
Byla prezenatacja zespolu, zdejcia, nagrody, wideo. .  Ale gdy podsuwalismy nasze pomysly, piosenki, watki ktore beda odrozniac nasze wesele od innych, na ktorym nie beda grane  "Czekasz na te jedna chwile. . " , " Cudownych rodzicow mam. . . "  tylko zebysmy sprobowali zastapic szlagiery czyms nie tak oklepanym lider zespolu nie byl zadowolony, juz nic nie chcialam mowic ze wolelibysmy zrezygnowac z konkursow tupu: "platny taniec" czy przyspiewka "Kto sie w styczniu urodzil, ten wstanie. . "
I jeszcze ta cena 3500 :boje_sie:
Wychodzac z tamtad oboje zgodnie stwierdzilismy ze nie o to nam chodzi!!!

Dlaczego tak malo sie zmienia w kwesti organizacji wesel? Sa jakies ustalone standardy i klepie sie to samo w kolko.
Ludzi sa inni a jakos boja sie  eksperymentowac.  Jest to ich dzien, slub, wesele powinny zorganizowac go w taki sposob zeby najbardziej podkreslalo ich osobowosc.
My postanowilismy isc na przekor tardycji i oklepanym standardom,  zorganizowac ten dzien w taki sposob zeby byl zwieczeniem naszego zwiazku, jak najwiecej bylo w nim nas, tego co lubimy, jacy jestesmy. . .
Zobaczymy jak nam sie to uda :) Jesli sa tu jakies pary ktore tez probuja przezyc ten dzien po swojemu prosze o kontakt i o podzielenie sie  swoimi pomyslalami.
Pozdrawiam serdecznie
« Ostatnia zmiana: 28 stycznia 2009, 16:23 wysłana przez lady_yes »

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: Na przekór standardom...
28 stycznia 2009, 16:20
Niestety, zazwyczaj jest tak że prekursorzy mają najciężej. Jednak wiele się zmieniło, ślub nie zawsze kończy się weselem - teraz nikogo już nie dziwi Panna Młoda w kiecce ślubnej na lotnisku zaraz po ceremonii, DJ obsługujący imprezę też już nie wzbudza emocji, możnaby tak długo wymieniać. N
Nie trzeba też daleko szukać - na anszym forum są dziewczyny biorące ślub na egzotycznej plaży - też inaczej.
Myślę, że skoro już postanowiliście i macie wizję TEGO dnia to nie pozostaje nic innego, jak przekonać ekipę, która będzie Wam towarzyszyć aby dostosowali się do Waszych potrzeb, jednak radziłabym także wysłuchać ich rad - to nie są żółtodzioby, obsługują wiele tego typu imprez i ich rady mogą być na prawdę cenne ;)

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Na przekór standardom...
28 stycznia 2009, 17:20
A ja tak sobie szantel pomyślałam... Wy chcecie mieć oryginalne wesele, tzn. nie takie jak wszystkie i macie do tego święte prawo! :D w końcu to Wasz dzień i Wy decydujecie co i jak. Tylko potrafię też zrozumieć pana z orkiestry... Pewnie pomyślał sobie "no tak, oni chcą oryginalnie, bez szlagierów, a co jak gościom się nie spodoba? to pójdzie fama że zespół beznadziejny i w ogóle do bani". A jak wiadomo najlepszą reklamą jest 'poczta pantoflowa' - zespół w takim wypadku mógłby duuużo stracić...
Trzymam ksiuki żeby wszystko poszło po Waszej oryginalnej, nietypowej myśli ;D :)

Offline Iza464 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 05.06.2010
Odp: Na przekór standardom...
29 stycznia 2009, 10:55
Ja też się zgadzam z tym że macie prawo do własnego zdania, bo to jest Wasze wesele i to Wy ustalacie harmonogram najważniejszego dnia w Waszym życiu!

Życze powodzenia w realizacji Waszych planów i marzeń  :)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Odp: Na przekór standardom...
1 lutego 2009, 18:41
My będziemy robić wszystko po swojemu i to już oznacza dla mojej "nieomylnej"mamy, że właśnie robimy na przekór zwłaszcza jej. Zaczęło się od zaręczyn, które zrobił mój przyszły mąż tylko dla nas i to też był problem że np. moja mama nie przyjęła tego do wiadomości tak ze dwa lata, bo nie było przyjęcia z wielka pompą. Zależy wiec wszystko według mnie oczywiście tylko od punktu widzenia innej osoby bądź osób. Robimy wszystko po swojemu i ze swoją wizją, ja osobiście ,nie traktuję tego jako na przekór ale też nie wyobrażam sobie np. błogosławieństwa bo dla mnie jest to tak sztuczny twór, że mnie aż razi obłuda ( zwłaszcza po ty co przeszliśmy na początku od naszych rodziców, to ja podziękuję za taki fałsz), i nikt mnie do tego nie zmusi. W menu przyjęcia nie został uwzględniony rosół, tak więc znowu się nasłuchałam, ale pozostaliśmy nieugięci i mogę mnożyć te moje przykłady a do ślubu jeszcze zostało trochę czasu. Klepie się w kółko to samo a bo sprawdzone, a bo większości się podoba, a bo na razie nie trzeba wymyślać niczego nowego i jest łatwiej i to jest powód. Jeżeli czujecie, że ma być inaczej to radzę się tego trzymać, bo po latach to będą wasze wspomnienia.



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline Annapurna83

  • nowicjusz
  • data ślubu: kwiecień 2009
Odp: Na przekór standardom...
15 lutego 2009, 01:53
A ja biorę ślub w Rzymie, w środę 22 kwietnia :) Gości będzie około 15, czyli najbliższa rodzina. Przed ślubem rano idziemy na audiencję do Watykanu (jeśli się będzie odbywać), oczywiście do tego zwiedzanie, a po ślubie typowo włoska kolacja, oczywiście z tortem weselnym. W końcu ślub i wesele jest dla nas a nie dla gości, a my się cieszymy, że po pierwsze będziemy mieć taki wyjątkowy ślub, a po drugie, że unikniemy męczarni w czasie wesela na 120 osób, które by się odbywało, gdyby ślub był w Polsce.  A do tego dodam, że paradoksalnie koszty są niższe :D

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Odp: Na przekór standardom...
15 lutego 2009, 18:11
A my sie nie zdecydowaliśmy na Rzym, bo nie  podobało mi  się ze biuro samo  bookuje lot, znajduje hotele, proponuje jednego fotografa i nie zna całkowitej ceny i nie ma pomimo wpłaconej zaliczki terminu na sierpień.  Nasze wesele bedzie niestandardowe bo bedzie duzo rocka, hity itp i bedzie je puszczal dj, chcemy slub cywilny, ja bede miec ktorka suknie slubna a nie beze, beda fajne konkursy, a  nie zabawy upokarzajace osoby stanu wolego w stylu calanie na stole panien ktore maja np partnerow od 7 lat z kawalerami  tez w dlugich zwiazkach  a na pierwszy taniec bedzie Guns and Roses.  Nie bojcie sie stawiac dzieczyny:)

Offline joannaM Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
On 2011
Ona 2013

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Odp: Na przekór standardom...
17 lutego 2009, 16:53
O jejku! W centrum handlowym?   Ja bym nie chciała, bo by jacyś obcy ludzie torta zjedli! ;D A tak serio, to powinno byc jakies przezycie duchowe( i nie rozgraniczam tu czy koscielny czy cywilny czy jakies inne wyznanie) , ale w centrum handolwym chyba o to naprawde trudno, o chwile skupienia, i podniosłosci- przeciez tam ludzie w tym samym czasie robia zakupy ,  powiem wam, ze to nawet mi sie w głowie nie miesci! Szczerze to mi sie smutno zrobiło jak to przeczytałam, co o tym sadzicie?

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Odp: Na przekór standardom...
18 lutego 2009, 10:56
Annapurna super pomysl, slub w Rzymie! Nasi rodzice byliby zadowoleni :) my rowniez :)

Jesli chodzi o slub w supermarkecie - dla mnie to jest rowniez zadziwiajace, ale z drugiej strony to kazdy ma prawo do wlasnych pomyslow. Dla mnie to jest bardzo wazna chwila i chce ja przezyc w skupieniu z najblizsza rodzina, ale sa ludzie ktorzy lubia byc w centrum uwagi, potrzebuja zainteresowania innych i pewnie dlatego taki pomysl!

Offline Annapurna83

  • nowicjusz
  • data ślubu: kwiecień 2009
Odp: Na przekór standardom...
19 lutego 2009, 22:15
 LittlePoodle my nie organizujemy ślubu przez żadną firmę. Sami kupiliśmy bilety lotnicze, rezerwowaliśmy noclegi, restaurację, kościół, fotografa, załatwiamy wszystkie formalności i wiemy (oczywiście w przybliżeniu) ile to będzie kosztować. A będzie to mniej niż wesele w Polsce :D
Może troszkę mamy łatwiej, bo mamy "swojego człowieka" w Rzymie, a po drugie codziennie zawodowo zajmuję się rezerwacjami (wycieczek nie ślubów), ale to nie jest w całe na własną rękę takie skomplikowane. Ślub w Rzymie może być dokładnie taki jak sobie konkretnie ktoś wymarzy (oczywiście biorąc pod uwagę ograniczenia finansowe:D) .Jakby ktoś był zainteresowany służę poradą :)

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 08:14
a ja bede miec pomieszana tradycje z innowacjami :)
- blogoslawienstwo - tak krociutkie, tak aby sie nie poplakac
-kosciol - nasz chrzescniak przyniesie nam obraczki ( chyba ze ucieknie spod oltarza i bedziemy za nim biegnac ;D bo to Dennis rozrabiaka:), dekroacja to platki kwiatow swieczki
- Mendelson gitara elektryczna (rockowo) reszta przy pomocy pani organistki i skrzypka
- pierwszy taniec- Stare Dobre Małżeństwo - "zbiewg okolicznosci lagodzacych"
- brak rosolu na weselu- zamiast tego albo krem groszkowy albo pomidorowy ( moja mama byla super zadowolona z tego a jeszcze bardziej bo nienawidze rosolu)
- Nie ma oficjalnego podziekowania rodzicom i co za tym idzie brak Cudownych rodzicow ufff\- Brak zabaw seksistowskich i placenia na wozek taniec etc
- kapela bardziej rockowa, choc graja wszystko
- zakazane piosenki to Winda do nieba, majteczki i tego typu

I wierze ze wszystko bedzie jak nam sie wymarzylo :)

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 08:29
Fajnie, my mamy dja, a kapela rockowa tez super. Tyle, ze my słuchamy metalu - ja to juz  jednej wielkiej siary, wiec na wesele ustalilismy fajne hity disco - ricki martin, lambada  itp - do troche disco rocka - europe, itp, rockowe ballady  Na pierwszy taniec bedzie  ' don't cry' gunsów albo meadows of heaven' nightwisha. Dla mnie najfajniejsze jest Meat loaf' I'd anything for love" ale nie jestesmy tak dobrymi tancerzami, zeby kilka razy w ciagu kawałka zmieniac rytmy:)

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 08:56
jeszcze masz czas moze jakis kursik tanca?? klka lekcji indywidualnych :)

Offline majcia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 10:19
Powiem tak - strasznie mnie denerwuje jak ktoś mi ustala co ja mam robić! Dotyczy to wszystkiego - także wesela!  :ckm:
My, co prawda, będziemy mieć większość elementów tradycyjnych - bo tak po prostu chcemy. Ale będą też elementy inne, nieoklepane - a to spotyka się często z wielkim zdziwieniem otoczenia, ale pozostawieniem czegoś bez komentarza - co się równa z brakiem akceptacji.
Ale wiecie gdzie ja to mam...? :blant: :terefere:

Także w ogóle się nie przejmujcie opinią innych!!!
Dzień ślubu, wbrew powszechnej opinii, jest dla pary młodej! I koniec!

My płacimy-my wymagamy  :hopsa:

A jak komuś się nie podoba, to trudno  ;D

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 10:25
No wlasnie chcemy isc na kurs dla narzeczonych, trwa miesiac a potem jakies 2-3 lekcje indywidualne i zdecydujemy:)

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 10:48
powodzenia, napewno bedzie swietnie

a i jeszcze jedna zmiana, ktora przetestowalismy na weselu mojej siostry. Nie bylo tradycyjnych oczepin z zabawami, ktore czasem trwaja godzinami, a jedynie rzucili kwiatami i musznikiem ,pozniej para ktora zlapala zatanczyla lambade i na tym koniec...nie lubie przydlugawych zabaw i to mi sie podoba;)

Offline oleandro Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: sierpień 2010
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 13:18
Ajka85 ja rowniez nie chcialabym miec rosolu na poczatek :) podoba mi sie Twoj apropozycja z kremem groszkowym lub pomidorowym  :)

Swietny pomysl z gitara elektryczna w kosciele... musze nad tym pomyslec  ;D

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 14:14
A ja nie wyobrazam sobie gitary elektrycznej i koscioła- moze datego, ze dla mnie to zawsze było  albo, albo:) Fajnie, ze udalo sie wam to polaczyc. A jak ze wzmacnianiem, i jak z ksiedzem? Zaakceptował to ?

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
Odp: Na przekór standardom...
18 marca 2009, 21:10
proboszcz zaakceptowal bez problemu, jedynie co nam doradzil ( i slusznie) to zeby sporbwowac wczesniej jakie echo kosciol niesie, I to sprawdzimy w przyszlym tyg ( moj Ukochany ma znajomego wiec on sie tym zajmie a my bedziemy sie rozkoszowac :) lub cierpiec >:(  wiec z gitara bede miala pewnosc w przyszlym tygodniu. A co menu, kazdy chce miec cos orginalnego :) a ja rosolu naprawde nie cierpie i nie mam zamiaru na wlasnym weselu sie z tym meczyc, bedzie wiecej wazniejszych stesow

Offline majcia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 18.07.2009
Odp: Na przekór standardom...
19 marca 2009, 08:39
bedzie wiecej wazniejszych stesow

Dobre!!!  ;D
Ale zgadzam się w 100 %!!! ;D

Offline carollaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Na przekór standardom...
19 marca 2009, 14:59
Gitarka brzmi superowo w kościółku, wiem, bo śpiewałam swego czasu w zespole, gdzie kumpel grał i naprawdę daje to fajny efekt :)

Offline ajka85 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21.08.2010
Odp: Na przekór standardom...
19 marca 2009, 17:54
mam nadzieje, bo moj Artur wiaze z tym ogromne nadzieje, to jedno z jego marzen :)

Offline malavi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3.06.2010
Odp: Na przekór standardom...
25 marca 2009, 19:01
Hej! ciesze się, że jest taki wątek :)

Nasze wesele będzie w ogólnych zarysach tradycyjne, ale postaramy sie wcisnąc w nie tyle Nas ile to tylko będzie mozliwe.

Pierwszy taniec to piosenka z naszych nastoletnich czasów one love -pidżamy porno, którą zagraja nam nasi bracia, bo obaj graja na gitarkach. Zespoły reagowały różnie, niestety głównie kręcąc nosem i szukając problemów, ale znaleźliśmy taki, który powiedział, że to super pomysł i że pomoże nam z aranżacja i całym przygotowaniem

Podziekowanie rodziców mnie równiez mierzi w formie standardowej, natomiast myślę że zasłużyli sobie na docenienie i wyróznienie przy wszystkich gościach, mamy na razie dwa pomysły
- dac prezencik (myślimy o drzewie genealogicznym kończącym się na nas, bądx mniej pomysłowo drewnianej skrzynce ze zdjęciami oraz koszulkach zostałem teściem/zostałam teściową z datą ślubu), a w tle rodzina- kabaretu starszych panów :)
-drugi, zapożyczony, pokaz slajdów naszych od dizeciństwa z muzyką ze skrzypka na dachu- sunrise sunset

Nie będziemy mieli rozwlekłych oczepin, tylko welon, krawat i może jakies dwie zabawy na poziomie, bez dotykania ciała itp.

Muzyka bez disco polo, ustalone z nami przeboje :)

No i bez kamery, tylko pełen fotoreportaż

Mamy aporo czasu, więc główki pracują i pomysłów będzie przybywać

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Odp: Na przekór standardom...
26 marca 2009, 23:41
My też uciekamy od oklepanych standartów:
- podziękowanie rodzicom nastąpi na kilka dni przed ślubem tylko naszymosobistym gronie a na weselu wzniesiemy tylko toast za nich
- oczepiny tez krótkie - rzucenie welonem/krawatem. i koniec.
- absolutne zero disco polo za to dużo hitów z lat 60,70, 80
- pierwszy taniec - hmmm... może jakieś tango...
- najbardziej nietypowy jest lokal - z wyglądu zupełnie nieweselny ale za to bardzo klimatyczny i z nietypowym jak na wesele menu.

Offline malavi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3.06.2010
Odp: Na przekór standardom...
27 marca 2009, 11:23
agairisch :) no to mnie zaciekawiłaś ! Gdzie robicie wesele?

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Odp: Na przekór standardom...
27 marca 2009, 22:21
nasze niewielkie (45 osób) wesele robimy w Klubiku koło Zamku  ;D

Offline malavi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 3.06.2010
Odp: Na przekór standardom...
28 marca 2009, 01:51
Nie byłam tam, ale zpewnością jest idealnie na takie właśnie wesele :)

Offline agairish Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Odp: Na przekór standardom...
28 marca 2009, 14:42
Polecam - dobre jedzonko, fajny klimacik.Na pogaduchy też dobre miejsce ;)

Offline AniaRomek Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 21.08.2009
Odp: Na przekór standardom...
29 marca 2009, 12:46
A nasz ślub będzie w piątek,cywilny-w białej sukni :) ceremonia zaślubin odbędzie się w ogrodzie,po tym tradycyjne wesele w ogromnym namiocie :)
Najbliższa rodzina nie miała z tym najmniejszego problemu-to nasza decyzja i ją uszanowali :) Niestety co niektóre głęboko wierzące ciotki nie były zachwycone, no ale cóż....  :terefere:
Zespół będzie grał to przy czym ludzie będą się najlepiej bawić-jeśli ma to być 'majteczki w kropeczki' to nie mamy z tym najmniejszego problemu  :cancan:
A podziękowania dla rodziców robimy,tak jak malavi myślę,że będzie im baaardzo miło jak zostaną wyróżnieni w obecności całej rodziny  :Daje_kwiatka:
Pozdrowionka!!