e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Poprawiny - co z nimi?  (Przeczytany 16976 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Poprawiny - co z nimi?
29 sierpnia 2005, 13:57
Dręczy mnie to pytanie. Teoretycznie poprawiny być powinny i będą na naszym weselu (Tak Aniu!! Będą! nie stresuj się) Ale jakie? Jak to wyglądało u Was? Bo ja byłme na kilku weselach i ludziska raczej nie bardzo chcieli się bawić, tańczyć itd. wszyscy zmęczeni byli, zjedli cos, wypili i tyle. W dodatku nie trwało to zbyt długo. Jak było u Was?

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Poprawiny - co z nimi?
29 sierpnia 2005, 15:38
powiem Ci jak będzie u mnie: otóż nie robie klasycznych poprawin z tańcami do późnej nocy. Zamiast tego robimy w lokalu obiad, ciasto, kawę, jakieś owoce...Alkoholu też już nie będzie...Będzie to czas, aby sobie porozmawiać, miło spędzić dzień. Ślub biorę w grudniu, w święta, więc poprawiny będą po prostu miłym rodzinnym spotkaniem (w troche większym gronie)...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Poprawiny - co z nimi?
29 sierpnia 2005, 21:58
a u mnie poprawiny beda tylko w najblizszym gronie przy jaims dobrym obiadku w restauracji

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Poprawiny - co z nimi?
29 sierpnia 2005, 23:02
U nas poprawin nie będzie. Przewidujemy spotkanie gości w domku, tych którzy są z daleka.
Ja jednak byłam na różnych poprawinach. Na jednych zespół grał do godziny 23:00 na drugich do godziny 3:00 rano i zabawa była extra jak w dzień wesela! Myślę, że to wszystko zależy od Was, jak Wy zorganizujecie sobie ten dzień.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Poprawiny - co z nimi?
29 sierpnia 2005, 23:15
grillllllllllllllllll

my mieliśmy wielkiego grilla z muzyczką z wykonaniu dj-a Z  :mrgreen:

zabawa była przednia... od 13.00 do 23.00

goście jeszcze porozkłądali się na korytarzu norda i siedzieli do rana  :roll:

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 09:21
my też będziemy mieć grill, ale tym razem już we własnym ogródku  :D Byłam już na takich poprawinach i było bardzo miło, okazja do pogadania, potańczenia, jedzenia, jak w knajpie... No tak, ale trzeba mieć ten ogródek   :roll: Myślę, że będzie dobrze  :lol:

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 09:55
Cytat: "PumoRi"
No tak, ale trzeba mieć ten ogródek  Myślę, że będzie dobrze

i slub w ciepłe dni bo inaczej :?
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline anka24 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.07.2006
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 12:53
Drogi Pioterasie :D ! u mnie poprawiny bedą..o ile pogoda dopisze w planach jest grill, tańce, hulanki i swawole :D do tego super muzyka i mozna balowac do rana..pozdrawiam  :lol:

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 12:59
Cytat: "demka"
PumoRi napisał/a:   
No tak, ale trzeba mieć ten ogródek Myślę, że będzie dobrze

i slub w ciepłe dni bo inaczej Confused


liczę na ładną pogodę, ale jak mnie zawiedzie, to schowamy się do domku i odpalimy grilla elektrycznego  :wink:

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 13:01
z całego serca życzę Wam słońca, ciepła o orzeźwiającego wietrzyku (takiego delikatnego)... U mnie taki pomysł odpada bp ślub w grudniu :wink:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 13:45
Nie o tym ten temat  :evil:  proszę mi tu off topic'ów nie robić  :mrgreen:

Offline Agnieszka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.08.2005
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 15:29
Jak tak jak Monia mieliśmy poprawiny a grillem i muzyczką
puszczaną przez dj`a. Zabawa trwała 13-22 (niczym drugie wesele)  :D

Offline Magula

  • bywalec
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 18:43
Ja planuje w domu w towarzystwie osób które sie zdecuduja na poprawiny!!!

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Poprawiny - co z nimi?
30 sierpnia 2005, 21:00
coraz bardziej mysle ze moze faktycznie gril to o wiele lepsze rozwiazanie na poprawiny niz restauracja no ale jeszcze troche czasu zeby podjac decyzje
ja napewno jeszcze bede tu panikowac na temat poprawin badz nie

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Poprawiny - co z nimi?
2 września 2005, 22:09
A my mamy właśnie problem z poprawinami i to nie lada, bo w restauracji nie da rady, dlatego że cena za osobę prawie taka jak na weselu :( grill na działeczce niepewny bo to już po połowie września i może być chłodno albo co gorsza może padać deszczyk, więc zostaje tylko mieszkanko gdzie więcej niż 20 pare osób nie wejdzie, a licząc już tylko tych najbliższych (z obu stron + świadków) i przyjezdnych to najmniej wychodzi powyżej 25 osób, których całkiem nie mam jak i gdzie usadowić... Co robić?
Najgorzej że w rodzince się dwa obozy utworzyły....
Mój tata i narzeczony mówią żeby nie robić poprawin bo bedziemy zmęczeni po całonocnej imprezie, że po to robimy w lokalu żeby się nie męczyć w domu, a kto jedzenie przygotuje i zajmie się tymi 25 osobami, itd.?...
Z drugiej strony jest moja mama i teściowa, które twierdzą że poprawiny muszą być i koniec, bo tak trzeba, ale na pytanie jak to zorganizować to... cisza...

CO Wy moi drodzy myślicie?
HELP

P.S. Mam nadzieję ze nie jestem zbyt offtopic :p

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Poprawiny - co z nimi?
3 września 2005, 12:04
U nas poprawin nie będzie.. tzn takich tradycyjnych i to z kilku powodów:
1) w restauracji odpada, wiadomo koszta  :x
2) i tak mało kto by przyszedł... jestem prawie pewna.. :?
3) tylko raz w życiu bylam na weselu z poprawinami... było to jakims osrodku campingowym, rano ludzie wstali, przyszli, zjedli sniadanko.. jakas muza cicha leciała z radyjka czy z czego.. i się wszyscy zmywali po kolei.. beznadzieja totalna .. więc jakos mi się to nie widzi..  :cry:
4) po prostu goscie przyjezdni wpadną rano do domu mych rodziców (my oczywiście tez) na śniadanko i tyle...  :lol:

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Poprawiny - co z nimi?
5 września 2005, 08:39
Cytat: "Tajusia"
a kto jedzenie przygotuje i zajmie się tymi 25 osobami, itd.?...

Tajusia, my dostajemy jedzenie z restauracji zaraz po weselu. Jak tylko wyjdą ostatni goście, rodzice mają przykazane poczekać aż kelnerki zapakują w folię pólmiski z tym co zostanie. Menu jest takie, że jestem pewna, że na poprawiny starczy :)
Fakt, że w mieszkaniu to inaczej niż w domku. Ja liczę na to, że goście czekając na nasze przyjście sami zajmą się sobą. Po weselu będą już chyba zintegrowani  :wink:
A poprawiny planujemy na 15 z muzyką i tańcami. Mam nadzieję, że ciepło będzie  :roll:

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Poprawiny - co z nimi?
5 września 2005, 09:14
Cytat: "PumoRi"
my dostajemy jedzenie z restauracji zaraz po weselu. Jak tylko wyjdą ostatni goście, rodzice mają przykazane poczekać aż kelnerki zapakują w folię pólmiski z tym co zostanie. Menu jest takie, że jestem pewna, że na poprawiny starczy  


PumoRi mam nadzieję, że właściciele restauracji zrobią tak jak obiecali. Nie chcę Cię martwić, ani denerwować, ale wiem z własnego doświadczenia (mam dużą rodzinkę i prawie wszyscy są już po ślubach i niektóre osoby robiły wesele w restauracjach), że właściciele obiecują, że młodzi i rodzice dostaną jedzonko do domu, a później jest wielkie rozczarowanie! :shock:
Obiecują, że to co zostanie można sobie zabrać. A w rezultacie to wszystko wygląda tak, że można sobie zabrać to co zostanie na stołach! :evil:  Czyli to co nadaje się generalnie już do wyrzucenia! A przecież np. mięsko z obiadku zostało na pewno, bo ja sama widziałam jak zanosili na kuchnię. A po weselu wyszła włascicielka i powiedziała, że nic nie zostało bo goście zjedli! :evil:
U mnie z pośród znajomych, którzy robili wesele w restauracji taki był scenariusz. A muszę powiedzieć, że lokale były po prostu extra, extra jedzonko itd. Dlatego, jeżeli mieliście wesele w jakimś lokalu, które się wywiązało ze swoich obietnic to chwała im za to, bo takich lokali teraz jest coraz mniej. :(
Moja kumpela też zdecydowała, że zrobi małe poprawinki w domu z tego jedzenia co zostanie no i niestety została "z ręką w nocniku"! :roll:  A jak dużo wcześniej jej mówiłam, żeby się nie łudziła, że dostanie jedzonko to była na mnie zła i zaświadczała mi, że to jest porządna restauracja, że jej kuzynka miała tam wesele i że na pewno będzie ok. Jak okazało się później to własnie ta kuzynka też dostała resztki jedzenia ze stołu. Tylko mikt o tym nie chciał mówić, bo im było wstyd. Nie rozumiem takiego zachowania. Kumpela dopiero po weselu przyznała mi rację.
Ja nie chcę nikogo straszyć, ale tak kilka moich najbliższych się przejechało. A niektórzy właściciele restauracji są po prostu bezczelni i każdy generalnie musi wyść na swoje...wiadomo o co chodzi!
No to teraz pewnie po tym co napisałam mnie zbandujecie. :roll:

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
Poprawiny - co z nimi?
5 września 2005, 15:36
Marta!Masz całkowitą rację!W niektórych restauracjach to stały rytuał!U mnie tak na szczęście nie będzie i wiem to napewno,bo tą salę na której ja będę mieć wesele prowadzą znajome mojej Mamy.Znamy je od kilkunastu lat, widziałyśmy tam wiele wesel i zawsze na koniec brało się do domu to co zostało.Ale nie na stole tylko w kuchni.Dzięki temu będę robić na spokojnie małe poprawinki w domku,tylko najbliższa rodzina.Już nie będę zaprzątała sobie głowy tym co mam przygotować gościom  :obiad:  ,ale będę mogła się pożądnie wyspać.Życzę Wam wszystkie dziewczynki żeby nie spotkała was żadna przykrość ze strony personelu lokalu,i nic nie zmąciło waszych dobrych humorów na koniec imprezy.



Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Poprawiny - co z nimi?
5 września 2005, 16:54
Cytat: "Pyrdulka"
W niektórych restauracjach to stały rytuał!


Ten rytułał powstał z wiadomych powodów...

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Poprawiny - co z nimi?
6 września 2005, 11:58
Marta, dzięki za ostrzeżenie   :|   Zapytam jeszcze przy ostatecznym zamawianiu ilości nakryć, czy dają to co na stole, czy wszystko co zostanie, zeby się upewnić. Może się zdarzyć, że się zdziwimy, ale nigdy nie da się takich rzeczy do końca przewidzieć. Może póki jeszcze mam chwilkę pomyślę o jakimś jedzonku rezerwowym... :?

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Poprawiny - co z nimi?
6 września 2005, 14:13
PumoRi ja mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku. Ale na wszelki wypadek pomyśl o jedzonku rezerwowym.  :obiad:

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
Poprawiny - co z nimi?
7 września 2005, 09:22
U nas pani w restauracji powiedziała, że poprawiny są już w cenie sali i dzień po weselu mamy cała salę dla siebie. Jedzenie będzie to, co zostanie z wesela, a jeżeli zabraknie, to już normalnie "z karty". Tylko muzykę musimy sobie zorganizować sami, tj. pani ma jakiś sprzęt grający, chyba, że chcemy orkiestrę. Orkiestry raczej chcieć nie będziemy, bo obawiam się, że wtedy poprawiny przerodzą się w drugie wesele, a chyba nie będę chciała balować dwa dni. Chciałabym malą imprezkę i goście do domu, a ja z moim już mężem też do domu :wink: A wiadomo.....jak wódeczka będzie się lała, a orkiestra będzie jeszcze zachęcała ludzi do tańca, picia itp, to to się nigdy nie skończy:-)

A tak na marginesie :wink:  ....w mieszkanku, które pozornie mieści 20 osób można z powodzeniem upchnąc dwa razy tyle, jak będzie taka konieczność. Dla gości będzie to pewnie mało istotne, i tak będą się super bawić, więc nie ma się czym martwić. Bardziej bym się martwiła tym jedzeniem i rzeczywiście uzgodniła wszystko z właścicielami restauracji przed weselem, żeby w razie "W" mieć coś w zapasie :)

Offline PumoRi Kobieta

  • maniak
Poprawiny - co z nimi?
22 września 2005, 11:21
Cytat: "Marta"
PumoRi ja mam nadzieję, że będzie wszystko w porządku.


wszystko było rewelacyjnie  :D restauracja spisała się na medal, pogoda po deszczowym piatku, ładnej sobocie, w niedzielę zachwyciła ciepełkiem i słoneczkiem, więc wszystko pięknie się udało  :D  szczegóły już wkrótce w relacji  :lol:

Offline koralik

  • forumowicz
Poprawiny - co z nimi?
22 września 2005, 11:56
ja miałam normalne poprawiny - tyle że już bez orkiestry- po prostu muza puszczona..częsc gosci nie przyjechała- wiadomo, odsypiali zabawę:) u mnie było o tyle dobrze że lokal był "po rodzinie" wiec żadnych dodatkowych kosztów nie ponisliśmy:)jedzenie było z weslea, a także to co nie zdążyli podać, bo nie było nawet kiedy- po prostu tego wszytskiego było za dużo...i jeszce ile zabraliśmy do domu!!ale ogólnie to nie wyobrażałąm sobie że poprawin nie będzie.

Offline aleksad

  • forumowicz
Poprawiny - co z nimi?
22 września 2005, 12:42
ja nie będe miala na 100 % poprawin,ostatnio bylam na weselu i poprawiny to praktycznie Ci co byli ( a nie było dużo  osób) spędzili na dworzu i jakoś tak drętwo było,ale jeśli ktoś ma ochotę..:)

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
Poprawiny - co z nimi?
22 września 2005, 20:45
A u nas w poprawiny zabawa była przednia. Mój chrzestny żałował że nie wziął kamery, ale nie spodziewał się takiej balangi. A trwały one od 14 do 23 i szczerze mówiąc trwały by dłużej ale ja o 23 zakończyłam imprezę bo już nie miałam siły zupełnie.

Offline paulikb Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 18.07.2009
Odp: Poprawiny - co z nimi?
21 października 2008, 20:46
My tez chcemy zrobić poprawiny, ale nie wiem jak się za to zabrać, przecież trzeba wcześniej wiedzieć ile osób zdecyduje się przyjść, nie ukrywajmy każda z nas liczy(ła) się z kosztami.  Jak zapytać gości czy będą na poprawinach? Umieścić to już na zaproszeniu? Czy np podczas wesela porozmawiać z każdym chwilkę i zapytać grzecznie? Jak to było u Was??

Offline b@by Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 15.08.2009
Odp: Poprawiny - co z nimi?
22 października 2008, 21:11
My rowniez robimy porawiny, ktore beda w tym samym lokalu co wesele. Płacimy za osobe polowe tego co za wesele. Jedzenie bedzie swieze, resztki z wesela dostajemy do domu. Jednak tak jak piszesz paulik kazdy sie liczy z kosztami i na poprawinach nie chcielibysmy juz tylu gosci co na weselu a malo tego 2 tyg. przed impreza trzeba sie okreslic ile tych osob bedzie i nie do konca mamy pomysl jak to rozwiazac bo glupio tak zaproscic wybiorcze osoby na poprawiny bo napewno ktos o poprawinach na weselu wspomni.
Zasadniczo poprawiny to pomysl mojego narzeczonego. Stwierdzil, ze na weselu to bedziemy jak kukielki, a na poprawinach w koncu bedzie mogl sie wyluzowac i normalnie pobawic.


Offline Betti Kobieta

  • uzależniony
Odp: Poprawiny - co z nimi?
23 października 2008, 11:23
Hmm.. ja też mam "problem" z poprawinami.. Ja osobiście nigdy nie przepadałam za nimi, i rzadko kiedy chodziłam (chodzę) na poprawiny.. Ale mój narzeczony i jego rodzice twierdzą, że bez poprawin się nie obejdzie, bo rodzinka i tak się zejdzie następnego dnia i będzie trzeba z nimi coś zrobić..
Już sama nie wiem.. Pewnie będę zmęczona po weselu a tu jeszcze na poprawiny iść i się bawić.. No i dodatkową kreację trzeba kupić..
Aha, poprawiny mamy mieć na sali, na której będzie wesele (bo jest w cenie sali :) )