e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Fasolkowe odliczanko :)  (Przeczytany 35353 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 13:16
Witajcie kochane ;D
Jak obiecałam, tak robię i zakładam własny wątek :D Mam nadzieję, że wszystkim nam będzie tu miło i sympatycznie :)
Jak troszkę podleczę moje dzisiejsze samopoczucie (w nocy było tak :pijaki: i niestety to ja padłam ;) ) to napiszę Wam coś więcej o sobie, moim PM, przygotowaniach i wszystkim, czego sobie tylko zażyczycie ;D
Buziolki :-*
- Fasol :hahahaha:

Offline mk.mika Kobieta

  • maniak
    • Słońce i Księżyc stałoz się jednością- relacja
  • data ślubu: 6 czerwca 2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 14:16
No to jestem pierwsza.  :D

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 14:17
2-a ;D będę zaglądać na ile czas mi pozwoli :)
Mateuszek

Lenka

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 14:21
mk.mika, Madziulka83- Witajcie :hello:

To my:


Podczas Tall Ships Races, bodajże 2 lata temu ::)



A to podczas sylwestra, ale nie pamiętam którego, hehehe ;)
« Ostatnia zmiana: 1 stycznia 2009, 14:28 wysłana przez Fasolek »

Offline diunia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 29.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 14:53
Witam w Nowym Roku!  :) I ja z chęcią dołącze do Twojego odliczanka  :)
Bardzo sympatyczna z Was para!

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 14:57
No prosze - doczekalismy sie :)

Super, super :):):)

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 14:59
To i ja się melduję  :D
Fajnie razem wyglądacie , śliczna z Ciebie kobieta  ;)

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 16:00
Jestem również ja :) Świetna z Was parka :D

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 16:30
Diunia, nataliaxp, Justys851, hania 3033 - cieszę się że wpadłyście :)

Dziękuję, za te wszystkie komplementy :oops: Normalnie nie wiem co powiedzieć ::)

My to takie 2 przeciwieństwa, a te podobno się przyciągają... ;) Ja jestem niepoprawną marzycielką, bujam ciągle w obłokach i rzadko schodzę na ziemię ;) Kuba z kolei to realista twardo stąpający po ziemi, nie lubi gdybać i rozmyślać nad daną sprawą dłużej niż 3 minuty ;) Za to oboje jesteśmy niesamowicie uparci, normalnie jak takie 2 osły ;) Jak do tego dodać niecierpliwość to mieszanka wybuchowa gotowa :brewki:

Kaca trochę się pozbyłam, PM śpi ciągle, to Wam napiszę jak się poznaliśmy, co? :)

Więc wszystko zaczęło się latem 2004 roku. Ja miałam 19 lat, byłam tuż po maturze, miałam zaplanowane studia w Berlinie, na które już mnie nawet przyjęli. Mój ówczesny chłopak na lato podłapał pracę w Łukęcinie nad morzem, gdzie miał być ratownikiem.Miał tam pracować przez 3 tygodnie sierpnia, więc stwierdziliśmy, że pojadę do niego na tydzień. A że stwierdziłam, że fajnie byłoby mieć większą grupę znajomych, to spytałam mojego przyjaciela z liceum jeszcze, czy nie miałby ochoty ze swoja dziewczyną ze mną pojechać nad morze. No a mój przyjaciel stwierdził, że weźmie jeszcze jakiegoś swojego kolegę, co by nudno nie było ;) Wyjazd został zaplanowany, mój były zaklepał nam noclegi w jakimś pensjonacie (wszyscy mieliśmy tam nocować przez weekend, potem Artur (mój przyjaciel) z dziewczyna swoją i kolegą mieli wrócić do szczecina, a ja miałam zostać pełny tydzień, czyli do piątku- strasznie to wszystko skomplikowane, jak się chce to opisać w formie pisemnej ;) ).  Wszyscy się spakowaliśmy, ja z Arturem jechaliśmy jednym autem, a Artura kolega swoim, bo jechał prosto z pracy i nie miał jak się z nami zabrać. Oczywiście od razu się na tego kolegę Artura wkurzyłam, bo się spóźnił i opóźnił nasz wyjazd jakieś pół godziny, a ja taka wytęskniona do faceta się spieszyłam ;) No ale ruszyliśmy. Dojeżdżamy do Łukęcina, znajdujemy pensjonat- a tu się okazało że pokoju nie ma! Że babka nie zarezerwowała go nam i się okazało, że nie mamy gdzie nocować. Przez cały dzień (piątek 7 sierpnia 2004) jeździliśmy i szukaliśmy choćby pokoju- nie było. Znaleźliśmy pokój 4 osobowy,ale dopiero od dnia następnego, czyli od soboty. No to gdzie spędzimy tą noc?? Byliśmy w kropce. W końcu mój były wymyślił, że ja przenocuję z nim w bazie ratowników na 1-osobowym łóżku, Artur ze swoją dziewcyzną, jak rozłożyli tylną kanapę w swoim samochodzie, to mieli "łóżko" o długości 180 cm (auto terenowe) i szerokości jakichś 150 cm, więc oni też stwierdzili, że dadzą radę. Ale aby mieć tyle miejsca musieli moja walizkę z rzeczami przenieść do samochodu kolegi. A biedny Kuba, kolega Artura, jeździł wtedy Toyotą Yaris, moją walizkę zładowali na miejsce kierowcy, Kuby rzeczy w bagażniku, o on sam spędził noc wygięty jak paragraf na miejscu pasażera z przodu.... No niestety "Hotel El Yaris", jak nazwaliśmy autko, nie zasługiwał nawet na 1 gwiazdkę, jeśli chodzi o komfort gościa ,hehehe ;)
Nadeszło rano. Mój były wyszedł patrolować plaże, a mi się już spać nie chciało- była 8 rano. Stwierdziłam, że fajnie byłoby chociaż umyć zęby i wykąpać się w morzu, więc zaczęłam się dobijać do Yarisa. Szyby zaparowane, Kuba wygięty, chyba z 15 minut potrząsałam autem, żeby go obudzić ;D Jak już go obudziłam to stwierdziłam, że może on by mi potowarzyszył w tej kąpieli porannej. ;D No i poszliśmy się kąpać do morza.... Facet mi się u góry porusza, idę obadać czy żyje czy mu może jakoś nie pomóc ;) Dokończę potem, jeśli Was to w ogóle interesuje. Boże, ale się rozpisałam... :blagam: przepraszam... Ale ja tak lubię opowiadać tą historię :glupek:

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 16:34
Pisz, pisz - czekamy na ciag dlaszy ...  ;D

Offline ASIA39 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2012
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 16:44
 :hello: będę zaglądać  :)

sympatyczna z Was para  :) a jak czytałam o Was tzn o chrakterach to tak jak bym czytałam o sobie i moim D.  :D ;)

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 16:50
Co dalej co dalej?? ??  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 17:18
Kochane, chyba dziś nie dokończę, bo zaraz znajomi wpadają na poprawiny sylwestrowe ;) Mój biedy żołądek... Chyba będę pić tylko herbatkę miętową ;D Jak tylko się wyrwę z tego zamieszania to Wam opiszę :)

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 17:20
No ja myślę że opiszesz :P ;D

Offline madzia_n Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22 sierpnia 2009
  • Skąd:: z domu :)
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 17:34
Ja też, ja też się dołączam, jeśli mogę oczywiście :)
Wyglądacie świetnie, i historia zapowiada się super... Tylko chcemy dalszy ciąg! ;) No, ale cierpliwie poczekamy, a Wy bawcie się ile się da! :)
Buziaczki Noworoczne  :-* :-* :-*


"Dzień w którym powiem sobie dość, będzie karą za Twój błąd... Nie zatrzymasz mnie..."

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 17:36
no ja dolaczam i bardzo ciekawie sie zapowiada :)

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 20:09
Fasolek i ja się przyłączę  ;D
Fajna historia - cierpliwie czekam na zakonczenie  :)

Offline diunia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 29.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 20:28
Historia poznania bardzo intrygująco sie zaczyna :)

Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 20:53
jestem i czekam na ciag dalszy :)

Offline JaMajka23 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 25.07.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 21:27
To i ja się dołączę jeśli mogę  ::)   bardzo interesująco się zaczyna  :gazeta: będę z przyjemnością podczytywać. Milutka z Was para  :brawo_2: fajnie razem wyglądacie

Offline amika Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 12 kwiecień 2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 21:32
witam to i ja chętnie poczytam  :)

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 22:57
ciekawie się zapowiada  ;D
czekamy na dalszy ciąg  :D

Offline Fasolek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
1 stycznia 2009, 23:50
Asia, Madzia, Justyna, Margolka, Jamajka, Amika Justyś- Witam witam i o zdrowie pytam ;D

Pozbyłam się znajomych, wyleczyłam lubego z kaca(jest jedna i niezawodna metoda ;D ), zasiadłam ponownie na kanapie, herbatka się parzy a ja postanowiłam poopowiadać dalej:)

No więc jak dotarliśmy na plaże, zrzuciliśmy zbędną garderobę pozostając w kostiumie kąpielowym ja, a on w kąpielówkach. Zanurzyłam stopę w wodzie i.... w życiu woda w Bałtyku nie wydawała się taaaaaaaaaaaaka zimna.... Od razu dostałam gęsiej skórki na całym ciele, zęby zaczęły szczękać....Ale co, mam wymięknąć przy nim- W życiu! ;) No więc nie bacząc na konsekwencje, dałam nura głową w wodę...Czułam si jakby mnie ktoś szpilkami ponakłuwał. Wynurzam się, a patrze Kuba zanurzony po kolana trzęsie się jak galaretka, ale też dzielnie brnie dalej w wodę ;) Kąpiel była krótka i raczej mało romantyczna. Po jakiś 5 minutach sini wyszliśmy z wody ;) Wróciliśmy do bazy ratowników, zebraliśmy się i poszliśmy do pokoju, który już mieliśmy zaklepany. Tam się ulokowaliśmy w czwórkę i wiadomo, jak to nad morzem. Całe dnie spędzaliśmy nad morzem (była cudna pogoda, gorąco, zero wiatru, zero chmur). I zaczęły się końskie zaloty- co ja wyszłam z wody i się nasmarowałam olejkiem, to Kuba mnie posypywał piachem. Ja się oczywiście niby wkurzałam, ale chichocząc szłam znowu do wody, co by się opłukać ;D. Tam z reguły dołączał do mnie Kuba i wydziwialiśmy różne dziwne rzeczy w tej wodzie- a wszystko na oczach mojego chłopaka :o. Tylko że ja tego nie odbierałam na początku jak flirtu, tylko normalnie się bawiłam, dopiero potem zdałam sobie sprawę, jak to musiało wyglądać ::) Wieczorami piliśmy sobie piwko, już z moim chłopakiem, graliśmy w karty w kuku na rozkazy, rankiem ja Kubę budziłam wsadzając mu róg poduszki do ucha itd itp. Generalnie wygłupy na maksa :skacza: No ale weekend się skończył i w poniedziałek Artur ze swoją lubą wyjechali, a Kuba jeszcze odwiózł mnie na bazę z moją wielką walizką ;D Oczywiście ratownicy byli na plaży, Kuba wyjął moją walizkę z auta, wymieniliśmy się numerami telefonów, po czym on stwierdził, że jest taka ładna pogoda, że może po mnie przyjechać w piątek i mnie odwieźć do domu ;D No ja oczywiście wniebowzięta, dałam mu buziaka w policzek i sobie pojechał ;)
Te 3 dni, kiedy byłam jeszcze nad morzem, spędzałam na pisaniu smsów z Kubą :D. W sumie to niewiele innych rzeczy robiłam... No czasem pogadałam ze swoim chłopakiem ;) Nadszedł piątek- okazało się, że padał deszcz, zimno i nieprzyjemnie- a Kuba i tak przyjechał. Jeszcze mnie chłopak prosił, żebym z nim nie jechała, a ja na to, że inaczej musiałabym się tłuc pociągiem i autobusem dobre 3 godziny, no więc uległ. Wsiadłam do Yariska i w sumie już mnie nie było. Dojeżdżaliśmy do szczecina, a Kuba mnie pyta, czy nie miałabym ochoty na tosty hawajskie (w Łukęcinie nigdzie ich nie było a straszną miałam na nie ochotę :P ), bo on zna knajpkę, gdzie serwują wyśmienite. No to się zgodziłam. Podjechaliśmy na chwilkę tylko do mnie do domu, zostawiłam tam walizkę, przywitałam się z mamą i pojechaliśmy. W restauracji Columbus zjedliśmy tosty, patrzymy, a tam w kinie grają Garfielda, no to też poszliśmy ;D Do kina weszliśmy osobno, a wyszliśmy trzymając się za ręce :hopsa: Pojeździliśmy jeszcze chwilę po mieście, poszliśmy na spacer, jakie to romantyczne było, aż mi się łezka w oczku kręci ;) No, ale czas było do domu,okazało się, że już było po północy, a ja nawet nie dałam matuli znać, że mnie tak długo nie będzie... Jak weszłam do domu, po raz pierwszy w życiu mamuśka skonfiskowała mi telefon ;) Nie byłoby tragedii, bo miałam zapasowy, tylko najgorsze było to, że straciłam telefon do Kuby a on nie miał jak się ze mną skontaktować! :buu:

Dziś już nie mam siły więcej pisać- idę już spać- w końcu wczorajsza noc zarwana była ;)
Do jutra!  :-*

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
2 stycznia 2009, 09:57
Świetna historia hihi  ;D ;D ;D Wracaj tu i pisz dalej  ;D ;D ;D

Offline diunia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 29.08.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
2 stycznia 2009, 10:00
Dobre, dobre-będziecie mieli co wnukom opowiadać hehe ;D

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
2 stycznia 2009, 12:06
Mamcia zabrała telefon ??? No i co dalej?? Jak się skontaktowaliscie?? Jejku, uwielbiam takie historie ;D
Margolka dobrze mówi - wracaj i opowiadaj dalej! :D

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
2 stycznia 2009, 12:20
Ale extra historia  ;D
czekamy  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
2 stycznia 2009, 15:57
heh swietnie sie czyta :) tez lubie wspominac moje pierwsze spotkanie z M.  ;D

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
2 stycznia 2009, 20:49
Jestem i ja jeśli mogę?  ;)
Czyli można powiedzieć że Kuba cię odbił? Jak to mówi mój M zadziałał na przyjaciela ;D hihihi wiem coś o tym bo jak w moim życiu na dobre pojawił się M to też byłam z kimś  ;) ehhhhhhhh ile mi wasza historia przypomina  :) czekam na dalszy ciąg  ;)

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Odp: Fasolkowe odliczanko :)
2 stycznia 2009, 20:55
Ale historia, rodem z telenoweli - super, napewno niezapomniane chwile :)