e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: suknie z gorsetami  (Przeczytany 10151 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 19:27
Dziewczyny, które miały takowy - mam pytanie. Czy fiszbiny juz po jednym przysiadzie na krześle od razu się deformują? Dziś na przymiarce usiadłam na sekundkę, a kiedy wstałam to gorset już nie wyglądał tak fajnie :( . W okolicch pasa porobiły się jakieś takie fałdki, co nie za dobrze wyglądało. Babka z salonu powiedziała, że to normalne przy tego typu gorsetach. I teraz żałuję, że taki sobie wymyśliłam :( .

[ Dodano: Pią Sie 19, 2005 6:30 pm ]
Gorset jest taki jak na tym zdjęciu, ale fiszbin jest zdecydowanie mniej.

Offline okruszek

  • maniak
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 19:53
kazdy gorset z fiszbinami się łamie przy siadaniu
Zobacz sobie zdjęcia Mariolki - w domu wszytsko było ładnie a już w kościele (jak siedziała) i w dalszej części imprezy wszystko się łamało. Mariolka też kiedyś w jakims poście wspomniała, że gorset nie jest wygodną częścią stroju, ale my, kobietki wszystko przetrzymamy.

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 20:10
U Marioli juz oglądałam na zdjęciach, ale jej gorset wyglądał dużo lepiej po kościele i przyjęciu niż mój po kilkusekundowym siedzeniu na krześle. I teraz mam doła, bo sukienka wcale mi się nie podoba. Mam wrażenia, że jest za szeroka, za ciężka, niewygodna. A jutro mogę ją już odebrać.....

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 20:37
Julia, ja w gorsecie o podobnym kroju bawiłam sie na weselu u znajomych. Fiszbin było nieco mniej, ale zasada podobna. Owszem druty sie trochę wygięły, ale gorset zachował fason. Ogólnie wyglądało to bardzo dobrze, ale czułam się nienajlepiej-od połowy wesela czułam, że już nic nie przełknę i nic nie wypiję, bo inaczej się uduszę :-) Czego się nie robi, by wyglądać dobrze :-)
Julia nie przejmuj się-Ty jesteś przecież szczuplutka, więc nie będzie aż tak bardzo czego ściskać i z pewnością się przyzwyczaisz!
A suknia napewno jest extra-już nie mogę się doczekać fotek!

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 20:43
Sęk w tym, że przestała mi się podobać :D . Żałuję teraz, że nie wybrałam jakiejś prościutkiej, jednoczęściowej sukienki, lekkiej i wygodnej. A może to mój pierwszy przedślubny kryzys :wink: . Chyba nie mam zadatków na księżniczkę :( .

[ Dodano: Pią Sie 19, 2005 7:43 pm ]
Ale dzięki dziewczyny za dobre słowo :D .

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 21:08
Ja miałam gorset w sukienusi i wogóle nic mi ni eprzeszkadzało :D Tylko na początku i u fotografa przejmowałam się aby wszystko się ładnie układało , ale za to pożniej nie zwraca się na to uwagi .
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 21:54
Julia i tak bedziesz wygladac pieknie i nie wazne czy gorset bedzie pognieciony czy nie przestan sie tym przejmowac z tymi gorsetami tak juz jest
pamietaj!! to twoj wielki dzien i bedziesz najpiekniejsza :D

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 22:13
łatwo powiedzieć.... :(

Offline Magula

  • bywalec
suknie z gorsetami
19 sierpnia 2005, 22:36
fiszbiny chyba są lepsze niż bez bo trzymaja nas w pionie, wiec się nie przejmuj i baw się dobrze. Ja bede tylko żałowała że sobie nie pojem(co uwielbiam), bo chyba tez mnie czeka taki gorset.  :D

Offline obri Kobieta

  • Zosia jest już z nami! :-)
  • entuzjasta
suknie z gorsetami
20 sierpnia 2005, 15:45
Julia,
z pewnością nie jest aż tak źle! Może to faktycznie stres przedślubny?
każda z nas w tym dniu chciałaby wygladać wyjątkowo,a Ty Julia swtorzyłaś swoją suknię od początku do końca-nikt nie będzie takiej miał-to się liczy! A do tego, że może jest trochę niewygodna napewno jakoś się przyzwyczaisz-inne dziewczyny dały radę, to i Ty sobie poradzisz ;-) I nie żałuj teraz, że wybrałaś taki a nie inny fason-przecież właśnie w takich strojnych sukniach było Ci najlepiej-pamiętasz?

Offline Sophia

  • zapaleniec
suknie z gorsetami
20 sierpnia 2005, 19:10
:lol: Julia ja mam dokładnie odwrotny problem. zastanawiam się czy dobrze zrobiłam kupując wąską i jednoczęściową sukienkę. co prawda układa sie idealnie, ale już wcale nie jestem pewna, czy wyglądam w niej tak, jakbym chciała :twisted: to na pewno stres przedślubny. nie mam co do tego wątpliwości. głowa do góry.  :wink:

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
20 sierpnia 2005, 20:11
Dzięki dziewczyny! :D . Już mi lepiej po przeczytaniu Waszych postów. Umówiłam się na poniedziałek i jeszcze będziemy z krawcową kombinować, żeby było dokładnie tak jak bym chciała.

Offline Beata

  • użytkownik
suknie z gorsetami
21 sierpnia 2005, 09:52
Mój problem z gorsetem byl niezaciekawy, a mianowicie juz po kosciele i plenerze wyszły mi druty, kaleczyły normalnie, musiałam sobie powpychać chusteczki higieniczne, żeby mi sie nie wrzynały w cialo

Offline Agnieszka32

  • phpBB Moderator
  • uzależniony
suknie z gorsetami
22 sierpnia 2005, 10:21
Ja ostatnio byłam na weselu u kuzynki i mialam gorset, z fiszbinami wlaśnie; czułam się jak Zbyszko z Bogdańca przed walką. No i rzeczywiście, jak mówią dziewczyny, wyszłam z wesela głodna, choć jedzenia nie brakowało. No, ale w dniu ślubu pewnie jest inaczej, pewnie człowiek się aż tak nie skupia na tym, że sztywno się czuje. Bedziesz wyglądała pięknie, bo trzeba tu gorsetowi oddać honor- pięknie modeluje sylwetkę  :)

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
suknie z gorsetami
22 sierpnia 2005, 11:41
Ja miałam za swoim slubie gorset z 7 i obecnie dwie sukni w ktrych gorset ma po 12 fiszbin!!! i nic mi sie w zadnej z nich nie wyginało i nic nie drapało to nie kwestia fiszbin tylko umiejętności krawcowych i długości  gorsetu, jesli jest zbyt długi i kladzie sie na biodrach wtedy odkształca się. Minimalnie to mogą się odgiąc ale nie sterczeć o deformować bo to oznacza dokłądnie ze albo fiszbiny zrobione zostały z dziadowskiego materiału :evil:  albo gorset nie został wyprofilowany do sylwetki danej osoby. Sprzedając swoją suknie oddałam gorset w takim stanie jak go uszyto dla mnie i nie musiałm fiszbin prostować :wink:
To że trzeb trzyć się sztywno :wink: to powierdzam ale co tam trzeba trzymac fason i trosze pozadzierać noska w końcu panna młoda ma byc najpiękniejsza 8)

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
22 sierpnia 2005, 13:03
Cytat: "didi"
to nie kwestia fiszbin tylko umiejętności krawcowych i długości gorsetu, jesli jest zbyt długi i kladzie sie na biodrach wtedy odkształca się. Minimalnie to mogą się odgiąc ale nie sterczeć o deformować bo to oznacza dokłądnie ze albo fiszbiny zrobione zostały z dziadowskiego materiału  albo gorset nie został wyprofilowany do sylwetki danej osoby.


Zgadzam sie z Didi! Ja na weselu u znajomych miałam gorset z fiszbinami i nic kompletnie mi się nie odginało ani nie obcierało! :)

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
23 sierpnia 2005, 17:03
hmmmmmmmmmm
to ja juz nie wiem
jak bede szukac sukni to bede siadac na kilka minut zeby faktycznie to sprawdzic

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
23 sierpnia 2005, 18:40
Już jest ok :D  po moich poprawkach. Nic się nie zgina i nie roluje. :jupi:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
23 sierpnia 2005, 19:24
to ciesze sie Julia ze juz jest ok i ze bedziesz pieknie wygladac :):):):):):):):):):):):):) :mrgreen:  :mrgreen:

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
23 sierpnia 2005, 19:35
Ale pomysł,aby sobie przysiąść w suknie na przymiarce jest dobry :D

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
suknie z gorsetami
23 sierpnia 2005, 21:53
Cytat: "Julia"
Już jest ok  po moich poprawkach. Nic się nie zgina i nie roluje.

nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę :D  super, że wszystko sie naprawiło :serce:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
suknie z gorsetami
24 sierpnia 2005, 07:35
A nie mówiłam :mrgreen:

Offline Julia

  • Chuck Norris
suknie z gorsetami
24 sierpnia 2005, 08:22
Didi-prawdziwa z Ciebie wyrocznia :D .

Offline myszkam Kobieta

  • nowicjusz
Prosze o pomoc
10 czerwca 2006, 19:00
Witam wszystkie forumowiczki. Mam do Was prosbe, prosze doradzic mi w sprawie mojej sukienki, slub tuz tuz......Mam suknie dwuczesciowa: spodnice + gorset.Zastanawiam sie czy doszywac ramiaczka do gorsetu, sadze , ze biust  bedzie wtedy bardziej zabezpieczony!Z drugiej jednak strony sukienka moze wtedy stracic swoj urok!Dodam ,ze nie mam zbyt wielkiego biustu, 75C.Moze ktoras z Was mogla by mi cos doradzic.Jeszcze jedno ,chce kupic odpowiedni biustonosz pod ten gorset z tymi sylikonowymi paskami.Ogolnie lubie nosic biustonosze nieusztywniane. Widzialam w sklepach z bielizna takie, ale rowniez sa bardziej usztywniane, nie wiem, ktory kupic,. Co bedzie lepsze w tej sytuacji :?:  :?:  :?:
Z gory dziekuje :!:  :!:  :!:

Offline Ecia

  • uzależniony
suknie z gorsetami
10 czerwca 2006, 19:10
myszkam możesz zrobić ramiączka doczepiane - wtedy suknia zachowa cały urok do kościoła i zdjęć, a potem na weselu będziesz mogła się wyszaleć :mrgreen:
Z biustonoszem niestety nie pomogę, bo się na tym kompletnie nie znam... A i do gorsetu nigdy nie dobierałam ;) Niech się wypowiedzą "gorsetowe" forumki :)

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
suknie z gorsetami
10 czerwca 2006, 19:30
Cytat: "myszkam"
nie mam zbyt wielkiego biustu, 75C

 :shock:  eeee masz duzy biust :D
Proponuje jednak doszyć ramiączka tak jak napisała ecia
Ja miałam tez gorset i doszyłam ramiaczka bo pewniej sie czuła .
Ja zamias stanika miałam takie przylepiane miseczki na całe piersi i tzrymały sie rewelacyjnie :D przez cała noc :D
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline groszek

  • maniak
suknie z gorsetami
10 czerwca 2006, 20:43
Zrób w sukni kilka skłonów i podskoków i zobacz, czy gorset trzyma biust na miejscu. Dla pewności możesz poprosic krawcową o ramiączka doczepiane... w każdej chwili zdążysz je nałozyć. Mysle, że twój biust do małych nie należy, a widziałam kiedyś film z wesela, na którym Młoda co 5 minut poprawiała sobie gorset w tańcu bo jej zjeżdżał... trochę to musiało być denerwujące.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
suknie z gorsetami
10 czerwca 2006, 21:33
więc tak

mam nieco większy rozmiarem bufet i na ostatnich 2 weselach bawiłąm się w gorsecie i...

1) dobrze uszyty gorset nie ma prawa spadać

2) proponuję jakikolwiek stanik bez ramiaczek... gorset sam go utrzymuje

3) doszyte ramiaczka to dobry pomysł ( mozna je ubrać już na wesele).. dodatkowo będą stabilizować ..

4) temat gorsetu na weselu był już poruszany.. i to dwukrotnie na forum... wystarczyło kontynuować jeden z nich...

tyle czasu spędzam nad tymi FAQami.. czemu z nich nie korzystacie..  :roll:

temat łączę z poprzednikiem..  :twisted:

Offline myszkam Kobieta

  • nowicjusz
suknie z gorsetami
11 czerwca 2006, 00:51
Sorki za to male zamieszanie :lol:

Dziekuje Wam  :idea: za rady :!:

Offline groszek

  • maniak
suknie z gorsetami
11 czerwca 2006, 01:16
Ludzie zazwyczaj "nie widzą" przyklejonych tematów. Komu chce się szperać, czytać... mam problem, zakladam osobny temat. Taka specyfika... prawie kazdy chce miec temat DLA SIEBIE, a nie doklejac sie do poprzedniego.