e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: jak to wszystko rozmieścic w czasie???  (Przeczytany 1533 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ewciaa22 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 17.10.2009
Witam.  W październiku 2009 biorę ślub i  kompletnie nie wiem jak zaczą to wszystko organizowac.  Chodzi mi szczególnie o sprawy kościelne.  Chcielibyśmy wziąc ślub w innym kościele.  Nawet byłam załatwiac u proboszcza ze swojej parafii pozwolenie na zawarcie małżeństwa w innej parafii ale oczywiście nie dostałam żadnych konkretnych informacji na ten temat.  Ksiądz powiedział że to jeszcze za wcześnie i pozwolenie nie będzie ważne (??!!) Ale jednocześnie z każdej strony słyszę, że powinniśmy już wybierac się na nauki przedślubne itp itd.  Ale można iśc sobie ot tak na nauki? Nie potrzebna jest jakaś karteczka od księdza czy coś?? Jestem załamana.
Ile trwają takie nauki w ogóle? Proboszcz mówił coś o 11 spotkaniach.  I czy musimy mieć pozwolenie z obydwóch parafii (mojej i narzeczonego) czy wystarczy tylko jedna??

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Długość kursu jest uzależniona od zwyczajów w danej parafii, zazwyczaj jest to 10 spotkań z księdzem plus dwa w poradni. Nie musisz mieć karteczki od księdza "na kurs" idziesz i już. Ważne jest aby się dowiedzieć, czy kursy mają charakter zamkniety czy otwary, jesli otwarty - to nie ma znaczenia na który z kolei wykład trafisz, jesli zaczniesz od 5 do skończysz na 6,  jeśli zamknięty musisz odczekać do początku nowego kursu.
Jeśli ślub planujecie w kościel, który nie jest ani Twoim ani przyszłego męza - pozwolenie - licencję - musicie mieć oboje, oczywiście za licencję trzeba zapłacić, wazna jest chyba 3 miesiące tylko.

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Tak jak napisała KAHA wszystko zależy od zwyczajów ;) W naszym regionie sa to zazwyczaj  3 nauki ogólne, 2 w poradni i potem juz przed ślubem 2 spotkania z księdzem. Akurat my dostaliśmy od księdza w którym będzie ślub (moja parafia ) karteczki na których podpisywała się osoba realizująca nauki . A i na nauki można iść gdzie się chce, nie koniecznie musi to byc w Twojej bądź narzeczonego paraffii.
Aha słyszałam tez o naukach weekendowych. Taki kurs niekiedy bywa płatny - chodzi mi ogólnie nie tylko te weekendowe  :)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
 Jakieś pozwolenia, nakazy , zakazy albo inne bzdury   :nerwus: -  chodzi tylko i wyłącznie o kasę :terefere:

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Ale Ameryki to Ty nie odkryłeś.......

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Nie, ale niektórzy naiwni myślą inaczej :hahaha:

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
To znaczy kto???? Bo raczej wszyscy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ksiądz się modli za pieniądze...i proponuję skończyć ten offtopic...bo zaśmiecasz wątek.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Stwierdzam z przykrością, że jesteś jedną z osób , które są właśnie takie naiwne, ale w odwrotną stronę. :-
 Za zachowania niezgodne z regulaminem.

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Ja także biorę ślub w nieswojej parafii. Rozmawiałam ze znajomym księdzem i proboszcz mojej parafii nie musi wydawac żadnej zgody. Jedyne co muszę załatwić u "siebie" to zapowiedzi. Wszystkie formalności załatwiam w parafii, w której będę mieć ślub. Tam też załatwiam licencję dla księdza z mojej parafii (tego znajomego), aby udzielił nam ślubu. Potrzebna jest tylko zgoda proboszcza z parafii, w której będzie ślub.
Mam nadzieję, że nie zagmatwałam zbyt mocno :)
Nawet byłam załatwiac u proboszcza ze swojej parafii pozwolenie na zawarcie małżeństwa w innej parafii

Parafia, w której chcesz wziąć ślub to tylko Twoja sprawa (i narzeczonego oczywiście :) ) i ksiądz nie musi wydawac żadnego pozwolenia.

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Stwierdzam z przykrością, że jesteś jedną z osób , które są właśnie takie naiwne, ale w odwrotną stronę. :-
 Za zachowania niezgodne z regulaminem.
skończ proszę....jeszcze raz i sobie tylko poczytasz...Twoje zachowanie nie jest zgodne z regulaminem, pomijając to, że nic o mnie nie wiesz a jakieś sądy odprawiasz.

Offline ewciaa22 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 17.10.2009
Eh, niestety u mnie wymagają tej całej licencji.  Dobrze, że wiem już, że posiada ona "datę ważności".  Oczywiście liczę się z tym, że ksiądz za darmo nie będzie jej wystawiał, w końcu traci pareset złotych.  A ile dac na zapowiedzi i kiedy to najlepiej zrobic? Aha i myślę, że nauki mają u nas charakter otwarty.  Proboszcz powiedział, że mamy zjawic się kiedyś w niedzielę w kościele i zaliczy 11 spotkań.  Wszędzie panują inne zasady.  Jakby nie mogli tego jakoś znormalizowac. . .

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Ja także biorę ślub w nieswojej parafii. Rozmawiałam ze znajomym księdzem i proboszcz mojej parafii nie musi wydawac żadnej zgody. Jedyne co muszę załatwić u "siebie" to zapowiedzi. Wszystkie formalności załatwiam w parafii, w której będę mieć ślub. Tam też załatwiam licencję dla księdza z mojej parafii (tego znajomego), aby udzielił nam ślubu. Potrzebna jest tylko zgoda proboszcza z parafii, w której będzie ślub.

Kurcze japcio trochę nie zrozumiałam... U nas ksiądz, za pozwolenie na ślub w innej parafii żąda 150 zł od osoby. Wyjaśnij proszę jeszcze raz, jak to jest, że nie powinien "żądać"??? Hmm... Licencja jakaś...??? ;) ???

Offline werka23 Kobieta

  • Chuck Norris
    • [b][color=purple] Już odliczam... :D [/color]
  • data ślubu: 14.02.2009 15.05.2010 :i_love_you:
hmm...my płaciliśmy 50 zł, ale to zalezy od parafii i ich indywidualnego cennika  ::)

pierwsze słysze, ze taka zgoda ma jakis termin...  :o :o :o my juz mamy ja od sierpnia, a ślub w 2010 r. nikt nic narazie nie mówi, że jest nieważna  :drapanie: dziwne

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
U mnie zapowiedzi 20-50 zł, zależy na którego księdza się trafi. Licencja teoretycznie jest bezpłatna...ale...ksiądz nie wypuści młodej pary do innego kościoła bez jakiegoś datku....u mnie taka licencja kosztuje 350 zł.....więc przeniesienie slubu bywa sporym wydatkiem, bo w kościele docelowym też nalezy za ślub zapłacić bez zniżek z racji kosztu licencji.

Offline werka23 Kobieta

  • Chuck Norris
    • [b][color=purple] Już odliczam... :D [/color]
  • data ślubu: 14.02.2009 15.05.2010 :i_love_you:
oj...to widzę, że u mnie bardzo mało wziął  ;D

Offline Olucha Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11 lipiec 2009r.
Ja za pozwolenie na ślub w innym kościele niż Mój i M nie dałam ani grosza  ;) i nie wydaje mi się żebym miała dawać  :) ksiądz oczywiście się burzył że przez to że nie bierzemy ślubu u niego parafia straci więc mu wytłumaczyłam że jest kapłanem a nie księgowy i że zgodnie z prawem kanonicznym nie ma podstaw żeby pozwolenia nie dać. Jak pójdę dać na zapowiedzi to wtedy dam "co łaska". Jedno jest pewne nie można im ulegać i o swoje trzeba walczyć  ;D

Offline mk.mika Kobieta

  • maniak
    • Słońce i Księżyc stałoz się jednością- relacja
  • data ślubu: 6 czerwca 2009
My mieszkamy w Żyrardowie a ślub będzie w Katowicach. Jak rozmieścić w czasie, termin rezerwowaliśmy już jakieś 3 miesiące temu i udało się mamy godzinę którą chcieliśmy, kurs robimy w kościele do którego należymy i jest on bezpłatny tzw. zamknięty więc teoretycznie jeżeli nie było nas na 1 i 2 spotkaniu powinniśmy czekać na nowy kurs i odbyć te dwa zajęcia wtedy ale ksiądz wpisał nam że uczestniczyliśmy i mamy z głowy. Jedynie zrzuciliśmy się na paliwo dla pary, która specjalnie przyjechała odbyć z nami poradnię rodzinną, żeby mnie czekać do stycznia, bo wtedy prawidłowo powinna być poradnia otwarta. Więc koszt 5 zł.
Wcześniej dowiedziałam się jak to jest z licencją i pozwoleniem na ślub w innej parafii. No i wybraliśmy opcję, że nie płacimy już nic w Żyrardowie oprócz zapowiedzi, a resztę do zapłaty mamy tylko w Katowicach i tam ksiądz cały protokół z nami spisze. Za pozwolenie na ślub w innej parafii nic nie płaciliśmy.
A koszt ślubu w Katowicach to 250 zl  :szczeka: taka była moja reakcja jak usłyszałam kwotę. Zapytałam co jest wliczone w yto, a pani odpowiedziała, że jest to kwota ślubu łącznie z przystrojeniem ołtarza i organistą.
Tak na marginesie, na śląsku jest zwyczaj taki, że jest cennik i nie ma kwot z sufitu typu 600 zł ślub plus oczywiście organista i plus kwiaty.

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
A to u nas tak właśnie jest - około 300 zł za ślub + przystrojenie parafii + organista (zespół grający w kościele). Nie wiem jak w innych miastach, ale w Bydgoszczy nic nie jest "ZA DARMO" albo "WLICZONE W CENĘ". Acha... + oczywiście te 300 zł które trzeba łaskawie zapłacić proboszczowi swojej parafii za pozwolenie na ślub w innej (150 od osoby, a oboje jesteśmy z tej samej parafii) MASAKRA :klnie: :'( :mdleje:

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
hania z jakiej parafii jesteście? Jestem w szoku czytając Wasze posty. Na pewno nie zapłacę w swojej parafii, no chyba tylko na zapowiedzi. Taka "tradycja"....... :(  Jestem po rozmowie ze znajomym księdzem i on nadal sie upiera, że para młoda nie musi prosić proboszcza w swojej parafii o zgode na ślub w innej. NIC JEMU DO TEGO! Chcąc brać ślub w innej parafii, kroki kierujemy prosto do niej. Nawet w tej "obcej" załatwiamy licencję dla księdza, także z innej parafii. Do siebie idziemy dopiero dając na zapowiedzi. My tak przynajmniej zrobimy.
Aha, nawet załatwiając odpis chrztu i bierzmowania, jeśli były w dwóch różnych parafiach, nie musimy biegać do obydwu. Wystarczy, że pójdziemy do parafii, w której bylismy chrzczeni. Tam, w księdze, powinien być także wpis o bierzmowaniu. Przynajmniej tak wygląda teoria....

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Japcio jesteśmy z parafii Wniebowstapienia Pańskiego na Osowej Górze. A ślub bierzemy w O. M. Kolbego - na ślub, przystrojenie i zespół akurat mogę dać, tego mi nie żal. Ale z tym naszym proboszczem to przegiecie :-\
Japcio, ja sierowałam kroki prosto do tej "obcej" parafii i tam mi ksiądz powiedział "ale wiecie że bedziecie potrzebować pozwolenie na ślub w innej parafii od ks. Dawidka?". Dawidek to nasz proboszcz i on już z tego słynie, że bierze tyle kasy. Ja z nim jeszcze nie rozmawiałam, ale nie znam pary, od której wziąłby mniej niz suma którą podałam... A ten ksiądz od Kolbego to pewnie powiedział tak, bo też sam wie, jaka opinia w świecie o naszym proboszczu krąży... Japcio piszesz, że w tej "obcej" załatwiamy licencję dla księdza - co to za licencja, po co ona i dla którego księdza? Tego mojego głupiego proboszcza, czy tego z innej parafii co ślubu będzie udzielał...? Ech, nie rozumiem... A co do odpisów aktu chrztu i bierzmowania - chrzczona byłam w jeszcze innej parafii, więc tam na pewno dadzą mi odpis (tutaj znów wypada dać co łaska), a bierzmowana byłam u nas - u Dawidka, więc to pewnie kolejny wydatek będzie - na rzecz Dawidka. Jeeezuuuuuu! Już nie mogę z tym księdzem! A jaką furę sobie ostatnio kupił... :protestuje: ZNOWU :klnie:

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
W mojej parafii tez jest....przepraszam za słowo...walniety proboszcz :( ale mam nadzieję, że nie będzie robił nam pod górkę. Licencję załatwiasz dla księdza z innej parafii, jeśli chcesz, żeby udzielił ślubu. My bierzemy ślub w Garnizonowym, a ksiądz będzie z Wyżyn. Wieć idę do Garnizonowego i proboszcz wydaję pozwolenie (licencję), aby mój ksiądz z Wyżyn udzielił nam ślubu w Garnizonowym.
O furach księży nie będę dyskutować, bo....szkoda słów  :klnie:

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Ach więc to tak z tą licencją... W takim razie ja jej chyba nie potrzebuję tak?? Bo ślub co prawda w nieswojej parafii (w Kolbego), ale ślubu i tak ma udzielać ksiądz z Kolbego. Więc potrzebuję tylko pozwolenie (jeśli w ogóle faktycznie tak jest, bo mówisz japcio, że nie...) od tego mojego głupiego księdza, zemym mogła wziąć ślub w innej parafii tak??

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Licencja nie jest dla księdza tylko dla młodej pary. Ksiądz, który będzie udzielał ślubu w nie swoje parafii musi mieć delegację od swojego proboszcza - DELEGACJĘ - tak to się dokładnie nazywa. A licencja jest to dokument - zezwolenie, który gwarantuje, że sakramnet zostanie udzielony w warunkach nie uwłaczających Kościołowi, jakby bezpieczeństwo dla waszego księdza, skoro już was wypuszcza w własnego kościoła, że nie weźmiecie tego ślubu w domu publicznym chociażby. Jest to dokument, jak każdy inny - np. dowód osobisty i za jego wydanie należy zapłacic, inna sprawa ile - kościelna biurokracja nie jest unormowana, a powinna.

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Jezu to ja już nic nie rozumiem. Czyli jak biorę ślub w nieswojej parafii, ale udziela nam go ksiadz z tejże parafii, a jakiś tam "nasz" powiedzmy znajomy ksiądz, którego sobie skądś sprowadzimy to muszę mieć tą licencję?? Przecież jeśli biorę ślub w parafii O. M. Kolbego i udziela mi go np. proboszcz tego koscioła, to ten proboszcz jest przecież u siebie :) Tylko jasno proszę, jasno...  :) Albo Wy jasno tłumaczycie, tylko ja taka głupia jestem :-\

Offline japcio Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009
Hania spróbuje jeszcze raz :)
Biorę ślub w Garnizonowym. Ślubu udzieli ksiądz z innej parafii. Idę do proboszcza w Garnizonowym. Ten wydaje licencję dla mojego księdza. Licencję, czyli pozwolenie. Tak wytłumaczył mi to mój znajomy ksiądz, który udzieli mi ślubu. Raczej zna się na tym :)

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Licencja jest potrzebana wówczas, gdy ślub jest udzielany w kościele, który nie jest parafią ani młodej ani młodego. Jest wydawana przez proboszcza parafii młodej. I nie ma to nic wspólnego w księdzem, który ślubu będzie udzielał. Licencja czyli pozwolenie nie udzielenie blogosławieństwa poza terenem parafii.
« Ostatnia zmiana: 18 grudnia 2008, 22:41 wysłana przez KAHA »

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Dzieki KAHA, czyli ta cała licencja jest tak jakby pozwoleniem na ślub w innej parafii... A japcio mówiła, że jej znajomy ksiądz powiedział, że to nie jest potrzebne... Więc?? Czy KONIECZNIE trzeba to mieć??

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Dokładnie, to jest pozwolenie.

Natomiast zezwolenie na udzielenie ślubu przez księdza , który nie jest  z kościoła w którym bierzemy ślub (i nie ma tu znaczenie czy to nasz kościół czy wybrany) to DELEGACJA. I młoda para nic do tego nie ma, to sobie już ksiądz "obcy" załatwia, my tylko musimy podać przy spisywaniu protokołu, że ksiądz taki a taki z takiej a takiej parafii. I ten poproszony przez nas ksiądz załatwia sobie delegację od swojego proboszcza. I jeszcze jedno, jeśli ślubu udziela ksiądz "obcy" to wówczas masza ślubna ma charakter celebrowany, czyli mszę prowadzi dwóch księży, nasz i jakiś z parafii, ale samego sakramentu udziela nasz zaproszony ksiądz.

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
Ty to sie skubana znasz :D Jesteś księdzem?? ;D U nas już tego drugiego problemu nie będzie, bo mimo że ślub w nie naszej parafii to udzieli nam go ksiądz z tamtejszej, więc nie ma problemu. Ale powiedz, jeśli wiesz, czy to pozwolenie, czyli licencja, wydawana przez MOJEGO (głupiego) księdza jest KONIECZNA? Bo w sumie co mu do tego gdzie biorę ślub... Przecież nie może mi zabronić wziąć gdzieś indziej... Czy może... ???

Offline KAHA Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 11.09.1999
Nie może zabronić, może być niemiły przy rozmowie o przeniesieniu ślubu.

 Licencję musisz mieć, bez niej nie udzielą ślubu w innym kościele, no chyba, że jedno z was się przemelduje do parafii, w której chcecie brać ślub i jeszcze w tym fikcyjnym zameldowaniu (u rodziny, czy koleżanki) odbębnicie jedną kolędę.

Księdzem nie jestem hehe, ale pracuje w zbliżonej branży hihi i lubię czarne kiecki....