e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Szafranowy Dwór, czy Dworek pod Lipami?  (Przeczytany 3734 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Meo Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 03.07.2010
Szafranowy Dwór, czy Dworek pod Lipami?
23 listopada 2008, 12:29
Witam.  Właśnie jestem w trakcie szukania sali na wesele na około 100 osób.  Zobaczyłam już kilka restauracji.  Spodobały nam się dwie Szafranowy Dwór w Czeladzi i Dworek Pod Lipami na Giszowcu, ale nie jesteśmy pewni, którą wybrać.  Może ktoś mógłby nam doradzić?

Offline novalijka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 06.06.2009
Moim zdaniem Szafranowy Dwór jest w trochę nietrafionym miejscu usytuowany. Ślub masz w lipcu, więc pewnie goście będą chcieli wychodzić na zewnątrz, a tu od razu centrum handlowe... Mnie to właśnie najbardziej zniechęciło do Szafranowego Dworu, ale ja tą decyzję mam już za sobą :)

Offline grafikon Mężczyzna

  • nowicjusz
Witam!!! Dworek pod Lipami wydaje mi się że jest w porządku.  W tym roku filmowałem tam dwa razy i jedzenie było w porzo i goście też zadowoleni

Offline sunflowerka83

  • forumowicz
Niekoniecznie, bo Szafranowy jeżeli się nie mylę ma takie patio ze stoliczkami po drugiej stronie, a wiec nie ma widoku na m1.
Czasem bywam u nich w części grillowej i powiem wam, że jak się tam przebywa to wcale nie odczuwa się bliskości centrum handlowego.
Dworku pod lipami niestety nie znam.

Offline novalijka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 06.06.2009
Możliwe :) W każdym razie na pewno warto tam zajrzeć przed decyzja

Offline Meo Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 03.07.2010
Odwiedziałam obydwa miejsca.  Jestem bardziej zdecydowana na Szafranowy Dwór.  Co prawda znajduje się obok M1, ale wewnątrz jest bardzo ładny, można wyjść na patio.  Dworek pod Lipami ma swój klimat, ale nie za bardzo podoba mi się jego wystrój.

Offline mk.mika Kobieta

  • maniak
    • Słońce i Księżyc stałoz się jednością- relacja
  • data ślubu: 6 czerwca 2009
Każdemu podoba się coś innego, ja z moim B. zdecydowalismy się na wesele w Dworku pod lipami, właśnie ze wzgledu na niepowtarzalny kilmat oraz bardzo dobre jedzenie.

Offline mamba_m Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 18.09.2010r.
Wczoraj rozmawiałam z jednym kelnerem, który ma zielone pojęcie o Szafranowym Dworze - ponoć z wielką pompą otworzyli, ale kilka imprez, że tak powiem - zepsuli i mają bardzo dużo wolnych terminów na komunie i wesela, więc to o czymś też świadczy....

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
A może należałoby zmienić personel? ;)

Offline mk.mika Kobieta

  • maniak
    • Słońce i Księżyc stałoz się jednością- relacja
  • data ślubu: 6 czerwca 2009
Oj dokładnie tak jest, jak sala ma wolne terminy to coś musi być nie tak, no chyba, że jest nowo otwarta.
Dworek pod lipami z tego co wiem terminy ma pozamawiane, ja w okolicy lutego musam czekać 3 tyg żeby zarezerwować na niedziele stolik większy tzn na 5 osób, bo ciągle były przyjęcia różnego rodzaju albo komunie albo obiady.

Offline 20_karo Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 30 lipiec 2010
Byłam zobaczyc obydwa miejsca i jakbym miala doradzac ro uwazam ze dworek podl ipami jest najlepszym miejscem;] w szafranowum dworze zawsze moze ktos wejsc zobaczyc kto sie bawi za parawanem bo nei maja zamykanej sali i jezeli bedziecie chcieli wyjsc na powietrze to z tego co  kelner nasponformowal to bedzie cos na tylach restauracji budowane wiec kurz i halas bedzie;/ w dworku pod lipami bylo fajnie bo spokojnie, jest duzy park tak ze nie bedzie sie nikt platal pod nogami no i masz osobne wejscie dla swoich gosci;] uwazam ze to najlepsze miesce;]

Offline Meo Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 03.07.2010
Wybrałam Szafranowy Dwór.  Jestem zadowolona.  Minusem jest dzielona sala i to, że słabo działała klimatyzacja. 

Poza tym same plusy.  Sala jest piękna, wszyscy goście byli nią zachwyceni.  Jedzenia było dużo, bardzo smaczne i podawane z głową.  Wszystko było ustalane z nami i orkiestrą i wychodziło im to bardzo sprawnie.  Widać, że są profesjonalistami. 

Zdziwiło mnie, że wcale nie przeszkadza położenie sali, wręcz przeciwnie, jeden kolega zapomniał szczoteczki do zębów i miał blisko do sklepu, żeby ją kupić.  Świetny jest taras.  Moi niemieccy goście obejrzeli sobie mecz, a potem zrobiliśmy tam grilla.  Był pyszny.  Przed salą też są stolik, gdzie goście odpoczywali sobie w nocy.  Nie słyszy się wcale hałasu.

Do dyspozycji mieliśmy sejf i pomieszczenie, gdzie trzymaliśmy alkohol do rozdania gościom (ten na salę trzeba kupić w lokalu).  Ciasta do rozdania gościom trzymaliśmy w chłodni.

Dostaliśmy też salkę konferencyjną, gdzie postawiliśmy łóżeczko, bo mieliśmy wśród gości małe dzieci.  Mama mogła spokojnie tam nakarmić małą i położyć ją spać.