e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Moje udane wesele :)  (Przeczytany 2331 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aneczka102 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: Październik 2008
Moje udane wesele :)
29 października 2008, 15:04
Hej dziewczyny,

W sobotę się stało :).  Było cudownie od początku do końca, mimo, że mój mąż o 21. 00 złamał sobie kość śródstopia :(.  Uparł sie jednak, że na własnym weselu musi się bawić do końca i z tym złamaniem szalał do 3. 00.
W niedzielę wsadzili go do gipsu, ja mam niezły sprawdzian na żonę, ale oboje i tak śmiejemy się z tego, bo nie każdy może coś takiego poopowiadać ;P.

Ale nie piszę, żeby chwalić się złamaną nogą męża, ale sprzedać Wam swój przepis na wesele.

Jeśli jesteście z pobliża Gliwic, szukacie pięknej i stylowej sali, taniej i świetnej kwiaciarni, chcecie mieć tort weselny jak z amerykańskiego filmu, dj-a, dzięki któremu wszyscy będą szaleć do rana (na nasze wesele schodzili się pobawić goście nawet z sąsiednich wesel ;) i fotografa, który wyczaruje wam arcydzieła fotograficzne odezwijcie się do mnie.

Nie wiem jak udało mi ich wszystkich znaleźć, ale każdego mogę polecić w ciemno.
Jeśli chcecie mieć tak samo magiczny wieczór jak mój, to piszcie :D.  Najlepiej od razu na maila: XXXXXXXXX

Mi pozostaje już tylko wspominać ten magiczny dzień, ale Wam życzę cudownego czasu przygotowań i dużo dużo luzu, bo ja czasami przesadzałam z nerwami

Pozdrawiam Was wszystkie gorąco

Ania

miała byc  kryptoreklama a wyszła antyreklama.. nawet tego nie będe wykasowywac ..
« Ostatnia zmiana: 30 października 2008, 09:46 wysłana przez monia »

Offline aga8207 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 06.06. 2009 Catamaran :)
czy to nie pseudo reklama??
30 października 2008, 07:53
Wybacz  aneczka102 ale coś mi tu zalatuje reklamą. Napisałaś zaledwie 2 posty i od razu reklmujesz i zachwalasz.
Tak się nie robi nie do tego to forum służy

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Moje udane wesele :)
30 października 2008, 09:32
Ciekawe!. A ile wesel było jdnocześnie w "Twoim" lokalu? Bo jeżeli mowisz, że schodzili się goście z innch wesel to , to nie jest reklama tylko antyreklama!!!!!!!!!!!!. Podejrzewam, że nikt nie chciałby , aby na jego wesele przychodzili obcy ludzie. Obojetnie jakie mieliby intencje. Aneczko102 , przepraszam, ale coś mi tu śmierdzi. A tak na koniec, czy to był Leśny Zameczek w Gliwicach? Pozdrawiam.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: Moje udane wesele :)
30 października 2008, 09:44
hihi.. dokładnie..

panstwo zrobili sobie anty_krypcioche..  ;D

Offline aneczka102 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: Październik 2008
Odp: Moje udane wesele :)
3 listopada 2008, 21:57
Witajcie

No cóż. . .  Chciałam się tylko podzielić swoim dobrym nastrojem kilka dni po.  Skutecznie mi go psujecie.

Nikomu przecież nie narzucam się z namiarami na nikogo.  Nie chcecie to nie wierzcie. . .  moje intencje były dobre.
Poświęciłam organizacji swojego wesela wiele czasu.  Uważam, że znalazłam bardzo dobrych wykonawców, których śmiało mogę polecać, bo na to zasługują.  Wam moje drogie chciałam zaoszczędzić czasu i stresów.
Może rzeczywiście trochę zabrzmiało to jak przechwałki, ale pisałam posta zanim opadł jeszcze po-entuzjazm.

W lokalu były 3 wesela, ale nikt sobie nie przeszkadzał.  Obsługa jest tak wyszkolona, że wszystko grało jak w zegarku.  Dwie pary z innego wesela wpadły na chwilę, złożyć życzenia i pochwalić dj'a.  Mi nie przeszkadzali, było to bardzo sympatyczne.

Niezależnie co sobie myślicie, życzę Wam abyście były tak samo zadowolone z wesela jak ja.  I ludzi, którzy w ten dzień zrobią za Was wszystko, i to idealnie, tak abyście Wy nie musiały się o nic martwić.  Tylko błyszczeć ;)

Pozdrawiam wszystkich, także niedowiarków

Ania

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Moje udane wesele :)
4 listopada 2008, 07:29
Aneczko 102 nikt nie chciał Ci psuć nastroju. Sama zauważyłaś, że zabrzmiało to jak autoreklama. Ale jeżeli twierdzisz, że to nieprawda to chylę czoło i przepraszam, że zepsułem Ci nastrój. Jednakże pewny jestem, że jesteś osobą twardą i byle głupstwem się nie przejmujesz. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Offline Cesiu Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: niedawno
Odp: Moje udane wesele :)
4 listopada 2008, 14:36
Witam wszystkich!!

Ponieważ siedzę w domu w gipsie to się zarejestrowałem żeby i swoje odczucia opisać bo widzę, że większość osób chyba źle zrozumiała moją żonę.

1.
ilość wesel w restauracji - były oprócz naszego 2.  jedno było u góry i gdyby nie to, że mieliśmy pokoje na piętrze to bym nawet nie wiedział, że jest tam wesele.  Drugie było na dole ale po drugiej strony restauracji i miałem z nim styczność tylko raz jak poszedłem do baru porozmawiać z kierowniczką naszej sali

2.
ludzie z innych wesel - ja tam nikogo nie widziałem i gdyby mi żona nie powiedziała, że ktoś przyszedł to bym dalej nie wiedział, wydaje mi się miła sprawą jak przyszły dwie pary złożyć życzenia i zatańczyły jeden taniec mówiąc, że nasze wesele jest lepsze od tego, na którym oni są (gdyby zwaliło się 10 osób to inaczej by sprawa wyglądał ale do takiej sytuacji by świadkowie nie dopuścili, w końcu mają dbać o porządek na weselu).  Pod koniec wesela przyszedł perkusista z innego wesela i przyniósł coś tam ze sobą i zagrał razem z naszym DJ, wyszło super, wszystkim się podobało i byli zadowoleni.

3.
ogólne wrażenia - było super mimo złamanej nogi i z czystym sercem można polecić innym salę,fotografa i DJ ponieważ wszyscy zadbali o to aby był to najpiękniejszy dzień w naszym życiu

Pozdrawiam
Grzesiek

PS.  Jak ktoś sobie nie życzy obcych gości i tego typu styczności z innymi weselami organizowanymi w tym samym miejscu.  to od tego są świadkowie aby zadbali o to żeby nikt nie przeszkadzał w zabawie we własnym gronie  ;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Moje udane wesele :)
4 listopada 2008, 19:23
Cesiu, czy ty nie przeceniasz świadków? Oni są od czegoś innego. Pierwszy raz słyszę, aby świadkowie byli ochroniarzami wesela. ;)

Offline Cesiu Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: niedawno
Odp: Moje udane wesele :)
4 listopada 2008, 19:36
Moim zdaniem nie przeceniam świadków, powinni dbać o porządek na weselu, oczywiście nie w stylu strażnika teksasu siedząc w kącie i obserwując wszystkich, ale gdy w trakcie zabawy coś zauważą albo jedno z państwa młodych zwróci im na coś uwagę to się powinni tym zająć.  świadkowie nie są tylko od podpisu w kościele i roznoszenia wódki.  miałem dwóch świadków, zajmowali się alkoholem, kontaktami z DJ i obsługą sali i mimo to praktycznie codziennie mi mówią, że jeszcze nigdy w życiu się tak dobrze nie bawili.  Byli również przygotowani na ewentualność ewakuowania do wynajętych pokoi co bardziej pijanych gości ( wskazaliśmy im przed weselem dwie osoby na które trzeba zwracać uwagę) na szczęście nie było takiej potrzeby i całe wesele przebiegło bardzo spokojnie (nie licząc szalonej zabawy  ;D )

Takie jest moje pojęcie o obowiązkach świadków, u nsa to sięsprawdziło i było super.  Może się mylę i świadkowie (starości) są od czegoś innego, w takim razie proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.

Pozdrawiam
Grzesiek

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Moje udane wesele :)
4 listopada 2008, 20:04
Cesiu, coraz bardziej mnie zaczynasz zadziwiać .  O ile mi wiadomo, to świadków na ślubie jest dwóch. Przeważnie jest to para składająca się z mężczyzny i kobiety. Z tego by wynikało że "słaba płeć" miała się między innymi zajmować ( rozumiem, że gdyby zaistniała taka konieczność) ewakuowaniem do wynajętych pokoi co bardziej pijanych gości. Pozwolisz, że nie będę rozwijał dalej tego wątku. Co do kontaktów z DJ to zgadzam się, masz rację, ale reszta ?. Roznoszenie wódki ?  ;D:Kill: Nasunęła mi się myśl, że może miałeś dwie pary świadków i panowie zajmowali się tymi wszystkimi sprawami o których pisałeś. Jeżeli tak to sory :beczy:

Offline Cesiu Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: niedawno
Odp: Moje udane wesele :)
4 listopada 2008, 20:12
Cytat: obserwator link=topic=12487. msg737426#msg737426 date=1225825451
Nasunęła mi się myśl, że może miałeś dwie pary świadków i panowie zajmowali się tymi wszystkimi sprawami o których pisałeś.  Jeżeli tak to sory :beczy:

dokładnie.  ja miałem dwóch świadków a moja żona świadka i świadkową, czyli łącznie było ich czterech  ;) Właściwie to moi świadkowie zajmowali się wszystkim bo świadek mojej żony się ewakuował do pokoju z bliżej mi do tej pory nieznanego powodu, a świadkowa zajmowała się bardzie "kobiecymi" problemami wesela czyt.  pomagał przy potarganych sukienkach itp.  Można wywnioskować z tego co napisałem, że świadkowie nawet nie mieli czasu na zabawę, ale wierzcie mi, świetnie się bawili i jednocześnie wywiązywali z powierzonych im zadań za co jestem im baaaardzo wdzięczny ( zresztą wiedzą o tym ;) )

Nie rozumiem Twojego zdziwienia z tym roznoszeniem wódki  ??? ??!! Byłem już na kilku ślubach i zawsze świadkowie zajmowali się roznoszeniem wódki na stoły. Nie zależnie czy było to wesele na śląsku czy na pomorzu  ;)

Czekam na wyjaśnieni sprawy z roznoszeniem wódki  ;)

Pozdrawiam
Grzesiek

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: Moje udane wesele :)
4 listopada 2008, 22:30
Wszystko w porządku!. Było małe nieporozumienie. Myślałem, że kobieta (świadkowa) roznosiła alkohol. Nigdy nie spotkałem się i nie słyszałem aby "męskie obowiązki" wykonywała płec piękna i "krucha" (oczywiście cały czas mam na uwadze płyn C2H5OH ;D) i dlatego też chylę czoło i pozdrawiam. Aha, jeszcze jedno! Czytając to wszystko co napisałeś to mogę tylko pogratulowac i życzyc innym takiego udanego wesela ! Jeszcze raz pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Offline Cesiu Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: niedawno
Odp: Moje udane wesele :)
5 listopada 2008, 08:27
Dzięki i cieszę się, że wszystko wyjaśniliśmy  :)

Pozdrawiam
Grzesiek