e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: uwaga na pierścionki firmy YES  (Przeczytany 16094 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline fusieja Kobieta

  • nowicjusz
uwaga na pierścionki firmy YES
29 października 2008, 13:24
Post ten ma na celu pokazanie jak może się skończyć zakup w tej sieci, ja przeszłam to na własnej skórze i może są osoby które dzięki mojej wypowiedzi unikną wielu kłopotów, ja niestety nie miałam tyle szczęścia.  W dniu 18-07-2008 mój narzeczony zakupił w sieci YES pierścionek złoty z brylantami i tego samego dnia się oświadczył.  Pierścionek jest skonstruowany w ten sposób, że w „koszyku” pierścionka ułożony jest kwiat z siedmiu kamieni i łapki trzymają tylko te kamienie zewnętrzne, kamień środkowy nie jest trzymany przez żadne łapki tylko przez pozostałe kamienie- wygląda to oszałamiająco ale niestety ma swoje wady, dodatkowo na obręczy pierścionka znajdują się małe brylanciki, po osiem sztuk z każdej strony (zdjecie można było jeszcze niedawno obejrzeć na stornie yes, ale po mojej przygodzie z tym modelem zdjęcia już nie ma).  W dniu 20-08-2008 pierścionek oddałam po raz pierwszy do reklamacji- zauważyłam, iż jeden z kamieni znajdujących się w „koronie” pierścionka jest ruchomy (jeden z tych sześciu stanowiących „płatki” kwiatu ułożonego z brylantów) i po prostu bałam się, ze wypadnie.  W dniu 05-09-2008 odebrałam pierścionek z reklamacji- został wymieniony na nowy egzemplarz- przynajmniej tak stanowiło pismo które otrzymałam wraz z pierścionkiem, jednak pierścionek był bez metki i nie dostałam do niego nowego certyfikatu- tłumaczono to względami formalnymi, stanęło na tym, że certyfikat ma zostać dosłany do mnie w późniejszym terminie, jednak do tego nie doszło ponieważ już w dniu 07-09-2008 musiałam pierścionek reklamować ponownie- jeden z brylantów, tym razem ten mniejszy, znajdujący się na „obręczy” pierścionka, wypadł.  W dniu 19-09-2008 ponownie odebrałam pierścionek z reklamacji- ponownie wymieniony on został na nowy egzemplarz- tym razem z nową metką, certyfikatem i paragonem- to tylko potwierdziło moje obawy, że za pierwszym razem pierścionek raczej nie był wymieniony tylko naprawiany- ale to już było nieistotne (zaproponowano również alternatywę- wymianę na inny model jednak ja wybrałam ten sam model)- ważne, że miałam w końcu pierścionek.  Moje szczęście tym razem również nie trwało długo- w tym samy dniu w którym odebrałam pierścionek, wieczorem, zauważyłam, iż ponownie jeden z kamieni, ten znajdujący się w samym środku pierścionka, jest ruchomy.  Następnego dnia, czyli 20-09-2008 oddałam pierścionek po raz trzeci do reklamacji, podkreślając w swoim piśmie, iż nie interesuje mnie zwrot pieniędzy ani wymiana na inny model- chcę mieć ten model ale wolny od wad-w którym nic się nie rusza i nic nie odpada.  Jeśli ma ona wady konstrukcyjne czy projektowe to niech je usuną, zrobią co chcą żeby tylko nic się już w pierścionku nie ruszało i nie wypadło.  Mając dosyć czekania w dniu 03-10-2008 zadzwoniłam do sklepu- otrzymałam informację, że pierścionek nowy zostanie do mnie wysłany w dniu 06-10-2008- nic więcej nie potrafili powiedzieć.  Zadzwoniłam więc do centrali- tam bardzo niemiła Pani powiedziała mi, że wysyłają nowy pierścionek, ale dopiero w poniedziałek (był czwartek) bo ściągają go z innego sklepu, że nic w nim nie zmieniali jeśli chodzi o konstrukcję bo nie potrafią, bo oni go nie produkują tylko ściągają z Bóg wie skąd i że jeśli mi się nie będzie podobał to dają mi dwie alternatywy- wymiana na inny model albo zwrot pieniędzy.  Ręce mi opadły, no ale nic, łudzę się, że tym razem będzie inaczej, dostaję telefon ze sklepu, że pierścionek już jest, idę po odbiór i co widzę?? Pani daje mi pierścionek do którego podpięta jest metka od mojego poprzedniego pierścionka (całe szczęście ją sobie zostawiłam i mogłam porównać) a jakby tego było mało do pierścionka daje mi Pani certyfikat który NIE MA WPISANEGO NUMERU CERTYFIKATU ani MASY PIERŚCIONKA (dla mniej zorientowanych- zawsze na metce pierścionka jest podanya końcówka numeru certyfikatu- żeby było wiadomo co się kupuje), a środkowy kamień oczywiście się rusza.  Pani rozkłada ręce, że oni nic nie mogą, że to centrala, dzwonię do centrali a tam bezczelne babsko, bo inaczej nazwać nie można, mówi mi niewzruszonym głosem, że widocznie popełniła błąd z papierami, żebym się nie unosiła bo ona je jutro do sklepu dośle i Sklep mnie poinformuje jak dojdą i, że się w pierścionku kamień rusza i będzie ruszać bo taka jest jego konstrukcja i jak ja nie rozumiem konstrukcji pierścionka to ona na to nic nie może a ja mogę odebrać pieniądze jak mi się nie podoba.  Ustalam numer do jej przełożonego, dyrektora działu, dzwonię, opisuję sytuację, mówię o jej bezczelności, arogancji, o tym ile nerwów już mnie to kosztowało, o tym, że mnie każdy po kolei zapewniał, że to się nie zdarza, że to wyjątek, że się nie powinno ruszać a ona mi tu wprost, że się będzie ruszać bo tak jest zrobiony , dyrektor mi na to, że przeprasza, że nie zna sprawy, że się musi zapoznać i jeszcze dzisiaj ktoś do mnie zadzwoni.  Czekam, czekam, nikt nie dzwoni więc wieczorem zrezygnowana idę po odbiór pieniędzy- nie mam już ani siły, ani nerwów, ani czasu, ani nadziei żeby dłużej się z nimi użerać, a noszenie pierścionka w ciągłym strachu że coś co się rusza zaraz wypadnie mi się nie uśmiecha.  Z ciekawości wchodzę następnego dnia na ich stronę internetową- okazuję się, że modelu tego już nie ma na stronie, a jeszcze dwa dni wcześniej był- chociaż tyle… „Biżuteria YES.  Dzisiaj.  Jutro.  Zawsze. ”- głosi hasło na ich stronie, na pewno nie u mnie, a Wy sami zdecydujcie czy chce wam się w to bawić z firmą YES.  P. S.  Poszukałam trochę w sieci- niestety już po fakcie- i okazało się, że nie jestem jedyną osobą której firma YES odebrała coś, czego się kupić nie da- tej wartości niematerialnej jaką dla kobiety ma pierścionek który dostaje od swojego mężczyzny.  Odebrałam już nowy pierścionek, w lokalnej firmie, gdzie od wejścia widać, że sprzedawcy wiedzą o czym mówią, gdzie liczy się jakość wyrobu a nie ilość, i gdzie nie trzba przepłacać 30% za nazwę (porównajcie ceny pierścionków z kamieniami o podobnych cechach w wielkich sieciach i w mniejszych sklepach- będziecie w szoku, za to samo trzeba przepłacać minmum 30% nie mówiąc już o tym, że dstajecie wyrób z którym nic później nie zrobicie- bo sieci nie ingerują w wyroby- u lokalnych jubilerów takie coś jest nie do pomyślenia).

Offline nesa Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 07-08-2010
Odp: uwaga na pierścionki firmy YES
15 września 2009, 20:18
ja też dostałam pierścionek firmy YES. z cyrkonią. śliczny jedno oczko trzyma się między dwoma kawałkami złota. po miesiącu oczko wypadło. pioerścionek był w reklamacji dłużej niż powinien. jest skrzywiony traz oczko się rusza ale nie wypada.
YES robi za słabe pierścionki, źle umieszcza oczka. też nie polecam bo tylko stres i nerwy :(

Offline maggi-80 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19-06-2010
Odp: uwaga na pierścionki firmy YES
21 września 2009, 10:03
Ja tez am pierścionek zaręczynowy z YES i na razie nic się nie dzieje, Mam też inną biżuterię i jestem zadowolona;)

Offline lucciola Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 18.09.2010r.
Ja mam pierścionek z Yes juz pięć lat-generalnie nie sciągam go i nic mi się nie stało. Myślę,że każdy jubiler ma takie wpadki na swoim koncie. Gdyby tak poczytać wszystkie komentarze nie miałybyśmy gdzie kupować biżuterii.
Pozdrawiam

Offline czarna kotka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 24.09.2011 Anmark
A  ja mam i jestem zadowolona :)

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009
Ja rownież miałam problem z pierścionkiem tej firmy... poszukam opisu problemu w odliczanku i wtedy wkleję, za dużo pisania ::)
Mateuszek

Lenka

Offline alahya Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 28.08.2010
Bogu dzięki, za takie tematy! wybieramy obrączki i skoro yes ma takie słabe wyroby to będziemy salony tej firmy omijac szerokim  łukiem.. :)

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009
Obiecałam, znalazłam posta i przeklejam:P
 PIerścionek dostałam we wrześniu 2007r. Oczko w pierścionku wypadło mi 4 razy… w październiku 2008 oddałam pierścionek po raz 3 do reklamacji- dokładnie 1 października,  odzyskałam pierścionek po 22 dniach, żadne pismo, że reklamacja się opóźni (a tak mają wpisane w formularzu reklamacyjnym, że mają napisać pismo w razie opóźnień) do mnie nie dotarło, nawet jak zadzwoniłam się spytać ile jeszcze mam czekać to niestety ale powiedziano mi dość opryskliwie, że odezwą się jak pierścionek już będzie, no i dodatkowo powiedzieli-, że mają 14 dni roboczych- i tu mi coś nie pasowało…! dlatego z tą sprawą wylądowałam u P. rzecznik praw konsumenta...babka podyktowała mi pismo, które wysłałam do nich jeszcze tego samego dnia, oczywiście poleconym za potwierdzeniem odbioru- pismo mówiło mniej więcej, że mają 7 dni od daty otrzymania pisma na wywiązanie się z reklamacji, na co otrzymałam po tygodniu odp. iż "tylko w nielicznych przypadkach jakość ich biżuterii  sprawia zawód ich klientom" , na dodatek żadnej wzmianki poza: „będzie sms jak pierścionek będzie do odbioru” w liście nie było. W końcu go odzyskałam, ale już wtedy wiedziałam iż znów do nich niedługo zawitam bo oczko było źle wprawione- pod jakimś dziwnym kątem, i to „coś ” do podtrzymania oczka było lekko odhaczone ku górze… Potem w listopadzie po dokładnie miesiącu oczko z pierścionka wypadło po raz 4…no wtedy to już się wściekłam… Przy reklamacji  zażądałam zwrotu gotówki, a babki wielkie oczy na mnie wylepiły- jakby pytały jak ja tak śmie zrobić...ale ja byłam cwana-zanim pojechałam do Krakowa, zadzwoniłam do ich działu reklamacji, a potem pod bezpłatny numer infolinii konsumenckiej, gdzie upewniłam się, że mam prawo ubiegać się o zwrot kasy i mają na to 14 dni kalendarzowych...Odzyskałam kasę po 9 dniach, a co najlepsze gdybym chciała to pierścionek znów był naprawiony i mogłabym go odebrać.
no to tak w skrócie opisałam Wam moje perypetie z tym zakichanym salonem- 4 reklamacje w ciągu 14 miesięcy!!!

Mateuszek

Lenka

Offline kkkasia Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2011
aha

Offline kkkasia Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2011
sorki, za poprzedniego posta, ale niechcący mi się przycisnęło wyślij a.  Chciałam jedynie napisać, że podobne wątki były już poruszane na innych forach, ale raz administrator wydał komunikat, iż było to adziałanie konkurencji.  Tak więc też do końca nie wiem, czy takim postom mogę wierzyć.  W każdym razie jeśli komuś coś takiego się stało to współczuję. a


Offline anja85 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 05-06-2010
Ja też mam pierścionek Yes-a już od kilku lat i nic się nie dzieje.  Nawiasem mówiąc wpis ten wygląda na manipulację konkurencji.  Zobaczcie ile tego jest na różnych forach (wszędzie ten sam tekst): hxxp: www. google. pl/search?hl=&q=uwaga+na+pier%C5%9Bcionki+firmy+yes&sourceid=navclient-ff&rlz=1B3GGGL_plPL337PL337&ie=UTF-8



hxxp: blogmlodejpary. blogspot. com

Offline Madziulka83 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.2009
kkkasia gdybym nie miała takich problemów z tym pierścionkiem  w tej firmie to bym ich nie opisywała... poza tym wszystkie listy ktore zostały do mnie wysłane prze tą firmę mam pochowane w dokumentach ...
anja85 proszę mi tu nie pisać o konkurencji, gdybym była z jakiejś konkurencyjnej firmy to nie miałabym tylu postów tylko kilka... pewnie juz dawno by mnie tu na forum nie było...
Mateuszek

Lenka

Offline Kokieteria Kobieta

  • nowicjusz
Ja też muszę stanąć w obronie firmy Yes. Oczywiście opisywane perypetie są nie do pozazdroszczenia i szczerze współczuję autorce tematu, ale ja mam ich pierścionek o podobnej konstrukcji (sześć diamentów wokoło, jeden w środku) i jestem bardzo zadowolona. Obsługa super. Musiałam co prawda zmienić rozmiar, bo mój Misiek kupił za mały, ale wszystko zostało załatwione w ciągu 3 dni. I jeszcze zdzwonili do mnie kilka razy żebym tylko go odebrała. Jak dla mnie super salon. Może od tamtej przygody zdarza im się mniej wpadek?

Offline niunia.h Kobieta

  • nowicjusz
Odp: uwaga na pierścionki firmy YES
3 października 2010, 16:22
Co prawda nie mam pierścionka z yes ale myślę że to nie tylko tej firmy dotyczy.  Mam pierścionek z cyrkonią z Kruka i po roku też się cyrkonia zaczęła lekko poruszać, co prawda jeszcze nie wypadła ale myślę że to kwestia czasu a niestety paragon zgubiłąm więc nie ma szans na reklamację

Offline fkmar Kobieta

  • Cleo&LeoFOREVER
  • użytkownik
  • data ślubu: 17/06/2011
Odp: uwaga na pierścionki firmy YES
17 października 2010, 10:29
ja mam YES i nic sie z nim dzieje! jest piekny i nie widzialam takiego slicznego w innych firmach!

Offline wMychSnach Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 3.09.2011- 15.00
jak spojrzałam na nazwę tematu od razu się wystraszyłam bo moj zaręczonowy jest z YES ale na szczęscie dobrze się sprawuje i oby tak dalej. .

Offline Antenqa87 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 23.06.2012
Rowniez mam pierscionek zareczynowy z YES'a od przeszlo roku.  Nic sie z nim nie dzieje i chwala za to.  Ale spotkal mnie inny problem, a wlasciwie mojego narzeczonego.  Kupujac pierscionek doskonale znal rozmiar mojego palca.  Niestety informacja ta zostala w pewien sposob zbagatelizowana przez pania sprzedawczynie i zostal sprzedany pierscionek w rozmiarze mniejszym.
Na upartego moglabym go nosic, ale bez sensu by to bylo, skoro juz zaplacil to dlaczego mialoby byc to cos niezgodnego z tym czego wymagal.
Suma sumara doszlo do tego, ze dzien po zareczynach zanioslam ten pierscionek i czekalam na niego 3/4 tygodnie.  Najduzsze wlasciwie, bo bardzo chcialam miec go na palcu :) Dlaczego to tak dlugo trwalo? Zostal poddany ekspertyzie jak to sie fachowo nazywa czy czasem nie ukradlismy oczka ze srodka (dodam, ze jest to brylant), albo co gorsza czy go nie podmienilismy.  Sam fakt czekania byl dla mnie frustrujacy, dlatego takie sytuacje nie powinny sie powtarzac.  Skoro facet mowi ze np rozmiar 15 to 15 a nie 16 czy 14.

Offline Justys87 Kobieta

  • nowicjusz
Ja również mam złe doświadczenia z firmą YES, zdecydowanie nie polecam! Zrobili pierścionek nie na wymiar i jeszcze przyznam, że cenowo to nie jest rewelacja, ale posłucham kogoś kto tak doradzał