e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: czyszczenie sukni  (Przeczytany 7062 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bujolka

  • użytkownik
czyszczenie sukni
29 lipca 2005, 15:23
Gdzie mogę dać do czyszczenia suknię ślubną, którą nie kupiłam w żadnym z salonów ani komisów ślubnych? Czy salony ślubne przyjmują do czyszczenia "obce" suknie?? Jeśli tak to gdzie najlepiej mi to zrobią?

Pozdrawiam
Ania

Offline Julia

  • Chuck Norris
czyszczenie sukni
29 lipca 2005, 17:17
W ''Justynie'' czyszczą kiecki z całą pewnością, ale nie mam pojęcia czy także ''obce'' i za ile :( . Nic nie zaszkodzi zadzwonić tam i zapytać, są w bazie danych e-wesele. Poza tym myslę, że można suknię oddać do pralni.

Offline Kiatek Kobieta

  • użytkownik
czyszczenie sukni
29 lipca 2005, 21:56
Moje Drogie,

na pewno wyczyścicie suknię w salonie sukien "Novia"
i sądzę, że ta pani przyjmie również "obce" suknie

koszt ok. 100 zł

p.s.
ja polecam, sprawdziłam, nie reklamowałam, suknia jak nowa!

a z pralniami radziłabym uważać
na początku też oddałam do pralni i po tym jak się nasłuchałam, za co nie biorą odpowiedzialności.....
a tu nie było żadnego problemu!!!!!!!!!!!
i jest wyprasowana!!!

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
czyszczenie sukni
1 sierpnia 2005, 08:56
Ja również odradzam pralnie, sama zrezygnowałam - poznałam koszt i oczywiście stały tekst, że haft, ze coś tam jeszcze-krótko mówiąc wyczyszczą ale jak bedzię suknia wyglądała to już jest mój problem  :evil:

Offline Aśka

  • forumowicz
czyszczenie sukni
1 sierpnia 2005, 11:58
Koszt czyszczenia sukni w Justynie to 90-110 zł - chyba w zależności od tkaniny i stopnia upaćkania. U mnie za czyszczenie wyszło równiutko 100 zł więc ceny w innych punktach są porównywalne. Z tego co mi wiadomo "obce" też czyszczą

Offline bozena

  • użytkownik
czyszczenie sukni
8 sierpnia 2006, 12:57
No i u mnie pojawił się ten sam problem. Moja suknia po ślubie jest unorana. Nawet gorset na plecach wyglada tak, jakby przebiegło po nim stado słoni. Do pralni nie dam, bo suknia ma bordowe różyczki, które trzeba by było odpróć, a przecież mnie jeszcze czeka plener !!!!

Suknia jest z satyny, poradźcie jak ją sobie wyczyścić.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
czyszczenie sukni
8 sierpnia 2006, 13:21
bozena, proponuję zrobić tak jak moja kumpela - delikatny płyn do prania i wanna...wygniotła kieckę, spłukała prysznicem i wyglądała jak nowa-nic się nie uszkodziło.


Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
czyszczenie sukni
9 sierpnia 2006, 10:31
No to mamy domowy sposób na czyszczenie  :mrgreen:

Offline bozena

  • użytkownik
czyszczenie sukni
9 sierpnia 2006, 13:38
Praniem sukni zajął się mój misiek :)

Zewnętrzną warstwę z bordowymi różyczkami podniósł do góry

a dolna zamoczył w letniej wodzie i szorował szczoteczką do zębów.

Efekt rewelacyjny wszystko zeszło.

Dzięki za pomoc :D

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
czyszczenie sukni
10 sierpnia 2006, 09:46
Cytat: "Maja"
- delikatny płyn do prania i wanna...wygniotła kieckę, spłukała prysznicem i wyglądała jak nowa-nic się nie uszkodziło.

mnie tak poradziła pani z salonu w którym kupiłam suknię. A do mocniejszych zabrudzeń należy użyć jeszczę gąbeczki.
Na samym końcu suknię nalezy wypłukać w płynie K , co by się nieelekrtyzowała  :mrgreen:
i oszczędność koło 150 zł jak nic

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
czyszczenie sukni
10 sierpnia 2006, 09:50
Tylko nalezy uważać jaki materiał sie pierze bo jak surowy jedwab to można odrazu kiecuchnę do śmieci wywalić 8)

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
czyszczenie sukni
10 sierpnia 2006, 10:14
Dlaczego :shock:

Offline groszek

  • maniak
czyszczenie sukni
18 sierpnia 2006, 08:34
Ja miałam plener 3 dni po ślubie- dokładnie we wtorek. Dodam, że całą niedzielę bylismi nieżywi, więc do żadnej pralni nie jechaliśmy. W poniedziałek zobaczyłam, jakie moja suknia ma plamy- głownie kurz i błocko oraz trochę podkładu z makijażu. Zadzwoniłam do salonu, w którym ją szyłam i babka powiedziała, że szkoda kasy na pralnię.

Wanna+ ciepła woda +proszek "do białego" i trochę pracy. Suknia ślicznie wyschła i na zdjęcia ubrałam świeżutką i bieluśką.

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
czyszczenie sukni
18 sierpnia 2006, 10:15
Bo surowy jedwab nie toleruje wody i w dodatku goracej i po takiej kapieli zamiast pieknie błyszczącego, chropowatego i szeleszcząego materiału mamy hmmm... powiedzmy tak :naet na ścierkę sie nie nadaje: niestety z taki los spotkał moja różowa poprawinowa suknie :cry:  całe szczęście ze nie zdązyłam oddac slubnej w tym samym czasie. A przygoda spotkała mnie w pralnii w Carfourze na Turzynie bo Panie nie wiedziały że to surowy jedwab a na metkach sie nie znały :evil: więc zafundowały jej kapiel woda i sukni za 2 tys poszła sie bujać :?

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
czyszczenie sukni
18 sierpnia 2006, 11:05
To jak to się pierze-bez wody :roll: czy np.w zimnej można?

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
czyszczenie sukni
18 sierpnia 2006, 11:28
W grę wchodzi tylko czyszczenie chemiczne specjalnymi preparatami :mrgreen:

Z załozenia wszytko można wyprac w wodzie tylko chodzi o efekt po praniu 8)

Offline akto

  • bywalec
czyszczenie sukni
19 sierpnia 2006, 13:51
didi, a milas jakas bonifikate lub zados uczynienie za zniszczenie sukienki???

Offline didi Kobieta

  • entuzjasta
czyszczenie sukni
21 sierpnia 2006, 08:26
Dawali mi rabat 20 zł :evil:  na kolejne pranie a sukni kosztowała 2 tys więc sie wściekłam i poszłam do rzecznika praw konsumenta i skończyło sie w sądzie odzyskałam częśc kasy ale suknia zniszczona i nic juz tego nie naprawi. Na dodatek byłam umówiona z dziewczyną na odkupienie sukni bo ona chciała właśnie różową do ślubu a jak ją zniszczyli to jej takiej szmaty nie sprzedam więc jeszcze cholera problemów sie na robiło bo dziewczyna została przez idiotki :twisted:  bez sukni slubnej  :?