e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: PROTOKÓŁ ROZMÓW KANONICZNO-DUSZPASTERSKICH  (Przeczytany 47173 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Niki Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21 lipca 2007
PROTOKÓŁ ROZMÓW KANONICZNO-DUSZPASTERSKICH
18 października 2006, 18:05
W kilku postach w tym temacie zauważyłam, że do dokumentów należy "Prośba o wygłoszenie zapowiedzi".
Nie wiem czy dobrze rozumiem ale czy jeśli ślub ma być w mojej parafii (pan młody jest z innej) to ta "prośba" to zaświadczenie od księdza z parafii mojego narzeczonego, że daliśmy tam już na zapowiedzi?
Jeśli się mylę to proszę powiedzcie co takiego kryje się pod tą 'magiczną' nazwą :wink:

Offline agusia1213 Kobieta

  • "Trzy rzeczy pozostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka"
  • uzależniony
  • data ślubu: 21 kwiecień 2007
Nie masz sie czego bac, protokół ja miałam spisywany z ksiedzem w obecnosci mojego Edzia, pytania są takie jak.... jak długo sie znacie? czy jestescie zareczeni i od kiedy? czy wiecie o jakis przeciwnosciach co do odbycia sie slubu? czy jestescie zdrowi psychicznie? czy wiecie o jakis chorobach wystepujacych w rodzinie drugiej osoby...? czy nie pozostajecie w zwiazkach jakis tam? czy nie jestescie spokrewnieni? czy chcecie miec potomstwo? czy bedziecie je wychowywc po chrzescijansku? i takie tam... zresztą o tym wszystkim mówi sie (m.in. jakie są pytania na protokole) już w czasie kursu przedmalzenskiego :)


Offline kuchasia Kobieta

  • Szczęśliwa Pani W.:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 21.04.2007 godz.18.00 Sakramentalne TAK zostało wypowiedziane:)
A my wchodzilismy osobno i odpowiadalismy na pytania ale nie bylo to nic strasznego:)

Offline Niki Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 21 lipca 2007
Re: Protokół przedmałż.
27 marca 2007, 10:07
Cytat: "della.bea"
Wlasnie rozmawialam z proboszczem i kazal szybko wziac papiery od narzeczonego z parafii i w tym tygodniu sie do niego zglosic na spisanie ów protokolu.


Trochę to dziwne. Do Waszego ślubu zostały ponad 3 miesiące a przecież dokumenty, któe masz księdzu dostarczyć muszą być w dniu ślubu nie starsze niż 3-miesięczne.
Cos ksiądz Was pogania za bardzo :drapanie:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
spodziewać się mozesz takich pytań

http://www.forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?t=122

tematy protokołowe były juz nie raz poruszane w dziale formalności

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
della.bela nie musicie się jeszcze tak spieszyć ... papiery są ważne trzy miesiące ... u mnie dodatkowo akt chrztu jest ważny trzy miesiące ... także lepiej to załatwiać jak zostanie mniej niż to magiczne trzy miesiące ;)
A pytania nie są takie straszne. My na większość pytań odpowiadaliśmy razem ... tylko jeśli chodzi o jakieś choroby występujące w rodzinie i tym podobne osobno odpowiadaliśmy.

Offline esiaesia

  • nowicjusz
12. Przeszkoda przyzwoitości publicznej (kan. 1093)
Czy narzeczeni nie pozostawali z krewnymi drugiej strony w związku małżeńskim nieważnym lub w konkubinacie?


co to konkretnie oznacza ??

rybkawiedenka

  • Gość
KAN. 1091. § 1. W linii prostej pokrewieństwa nieważne jest małżeństwo między wszystkimi wstępnymi i zstępnymi, zarówno prawego pochodzenia, jak i naturalnymi.
§ 2. W linii bocznej nieważne jest aż do czwartego stopnia włącznie.
§ 3. Przeszkoda pokrewieństwa nie zwielokrotnia się.
§ 4. Nigdy nie zezwala się na małżeństwo, jeśli istnieje wątpliwość, czy strony są spokrewnione w jakimś stopniu linii prostej lub w drugim stopniu linii bocznej.
KAN. 1092. Powinowactwo w linii prostej powoduje nieważność małżeństwa we wszystkich stopniach.
KAN. 1093. Przeszkoda przyzwoitości publicznej powstaje z nieważnego małżeństwa po rozpoczęciu życia wspólnego albo z notorycznego lub publicznego konkubinatu. Powoduje zaś nieważność małżeństwa w pierwszym stopniu linii prostej między mężczyzną i krewnymi kobiety i odwrotnie.
KAN. 1094. Nie mogą ważnie zawrzeć małżeństwa ze sobą ci, którzy są związani pokrewieństwem prawnym powstałym z adopcji, w linii prostej lub w drugim stopniu linii bocznej.

Offline esiaesia

  • nowicjusz
To znacy że nie dadzą mi ślubu, bo się kiedyś spotykałam z bratem narzeczonego ??
Gdy rozmawiałam z księdzem nie mówił że jest to jakiś problem, wręcz przekonywał mnie że nie powinnam mieć z tego powodu żadnych wyrzutów i wątpliwości, bo takie rzeczy się zdarzają, a przecież nie łączą nas więzy krwi, ani małżeństwo.

rybkawiedenka

  • Gość
Cytat: "esiaesia"
To znacy że nie dadzą mi ślubu, bo się kiedyś spotykałam z bratem narzeczonego ??
a niby dlaczego??? Przeceiżnie masz z nim śłubu, dzieci ani inncyh wobec niego zobowiązań!
Ja dostałam śłub mimo iż posiadam dziecko ze związku wolnego, nie z mężczyzną z którym śłub brałam a niby wg kościoła to jest grzech nie do przyjęcia...

Offline esiaesia

  • nowicjusz
No ja tak zrozumialam ten punkt 1093
a przynajmniej że będą problemy

rybkawiedenka

  • Gość
Cytat: "esiaesia"
a przynajmniej że będą problemy
A opowiadasz się księdzu z kim i kiedy co robiłaś???  Ciekawe po co...co go obchodzi że byłaś kiedyś dziewczyną brata narzeczonego???? Dla mnie to jakaś paranoja. Innych "byłych" też podajesz z nazwiska? Chyba że sama szukasz problemów i przeszkód do tego małżeństwa....

Offline esiaesia

  • nowicjusz
Nie, zwyczajnie czulam potrzebe sie z tego wyspowiadac.

Offline Joasia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 04.08.2007
esiaesia popieram. Jak widać dla niektórych małżeństwo to tylko formalność i nie widzą faktycznej potrzeby zawierania ślubu w kościele katolickim. Niby wszyscy uważają, ze tak trzeba ale nie z głębokiej wiary i przekonania. Jak chcecie coś ukrywać to polecam ślub cywilny.

Offline esiaesia

  • nowicjusz
Nie chciałam i nie chcę nic ukrywać. Zresztą już bo przełożyliśmy ślub, może faktycznie weźmiemy najpierw cywilny, a może będziemy żyć na 'kocią łapę', bo brać ślub kościelny 'bo taka tradycja' to dla mnie hipokryzja, aczkolwiek jak ktoś lubi to nie potępiam. Myślę że mam jakieś chwilowe załamanie mojej wiary (i uczuć również niestety), gdy zaczęłam się zastanawiać, to jest tyle pytań bez odpowiedzi.
Pozdrawiam

Offline madziares1

  • użytkownik
  • data ślubu: 08.08.2009
Przeczytalam te pytania z protokolu,i niektore mnie smiesza. Jezeli chodzi o nas,to my nie jestesmy gleboko wierzacymi ludzmi, nie chodzimy do koscila itd.,ale bierzemy slub koscileny. Przyczyna: chcemy,zeby ten dzien byl wyjatkowy. Nie czarujmy sie,ale slub cywilny nie ma tego smaczku, tej calej oprawki co koscielny, bylam na paru cywilnych i dla mnie to bylo jak podpisywanie kredytu w banku, z ta roznica,ze przy muzyczce i swiadkach. 15 minut i po wszystkim. Slub koscielny bierzemy dlatego,ze jest nastroj, ma to swoj urok i jest ta cala oprawa, czyli biala suknia, udekorowany kosciol i jakos inaczej to sie wszystko dzieje niz na cywilnym.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Ja brałam koscielny bo chcialam przysiegac przed Bogiem a nie przed urzedasami.

Offline esiaesia

  • nowicjusz
Ja tam myślę że ślub kościelny bierze katolik, postępując tak zgodnie ze swoją wiarą. Branie ślubu w KK dla tzw.otoczki uważam za hipokryzję i dulszczyznę - bez urazy, po prostu takie mam zdanie.
Uważam również że ślub cywilny może być równie piękny jak kościelny, i nie sądzę żeby był w jakikolwiek sposób 'gorszy' od kościelnego, Twoje stwierdzenie, może sprawić przykrość osobom niewieżącym, które nie biorą ślubu kościelengo.
Pozdrawiam

Offline madziares1

  • użytkownik
  • data ślubu: 08.08.2009
Ja bym nie nazwala tego hipokryzja zy dulszczyzna, ja mowie,ze slub koscielny biore z proznosci i wcal esie tego nie wstydze. Podejrzewam,ze 90% par, biore lub niedlatego,ze chca przysiegac przed Bogiem, tylko albo "bo taka jest radycja" albo podoba im sie ta cala otoczka. Ale tak jak mowisz, kazdy ma prawo do swojego zdania.

Offline esiaesia

  • nowicjusz
Cytat: "madziares1"
Ja bym nie nazwala tego hipokryzja zy dulszczyzna, ja mowie,ze slub koscielny biore z proznosci i wcal esie tego nie wstydze. Podejrzewam,ze 90% par, biore lub niedlatego,ze chca przysiegac przed Bogiem, tylko albo "bo taka jest radycja" albo podoba im sie ta cala otoczka. Ale tak jak mowisz, kazdy ma prawo do swojego zdania.


Dokładnie, jest tak jak mówisz. Z moich obserwacji wynika, że większość par biorących ślub kościelny zaczyna praktykować na miesiąc przed. Najczęściej mieszkają ze sobą już od kilku lat, albo przynajmniej współżyją, niektórzy mają dzieci. Tłumaczą że nagle postanowili się nawrócić, OK, część napewno. Ale przeważnie po ślubie przestają praktykować. Poza tym często do ślubu w KK namawia rodzina, albo znajomi, trzeba sporej odwagi żeby wziąć tylko cywilny. Wśród moich znajomych jak ktoś bierze cwyilny to albo pojawiają się domysły że go nie stać na kościelny, albo że któreś z młodych jest po rozwodzie. Smutne ale prawdziwe, jak ktoś nie bierze w KK to jest zaraz gorzy.

rybkawiedenka

  • Gość
Dziewczyny prosze - TRZYMAJCIE SIE TEMATU!

Offline Gosiulka31 Kobieta

  • użytkownik
Witam, my tez już przeszlismy cały ten korowód z tym protokołem hehe ale powiem szczerze że myślałam iż wyglada to zupełnie inaczej i nastawiłam się na dużo dziwnych pytań. Wcześniej prześledziłam cały ten protokół coby uniknąć jakichkolwiek zdziwień.a tu niespodzianka :) . Nie dość że wiekszości pytań nie było, tylko te najważniejsze to cała ta procedura trwała niecałe 10 min  :skacza: ksiądz zadawał nam te pytania w sumie to tylko mojemu dziubkowi bo za mnie sam odpowiadał  :drapanie:  teraz tylko przed nami wizyta w poradni :)

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
jezuuuu ile tego jest  :o

Offline luska.k

  • nowicjusz
A my niestety mamy niemiłe wspomnienia  :(
Mojego N pytano np.  c"zy ma inne upodobania seksualne, bo niektórzy to np.  biorą kozę i no wie pan. . . "
porażka!!!!
A ja jak powiedziałam, że nie chcemy na razie mieć dzieci, to w tym momencioe ksiądz przerwał i stwierdził, że ślubu nie będzie  :o ile ja się musiałam nagadać, żeby kontynuował. . .
Ale na szczęście już po :)

Offline Joasia Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 04.08.2007
Ja jestem mile rozczarowana, bo u nas zajęlo to kilka minut. Nie dośc, ze były tylko podstawowe, najważniejsze pytania to jeszcze ksiądz przeypisywał odpowiedzi jak widział, że się powtarzają, żeby nas nie zamęczać. poszło szybko i sprawnie!! ;D

Offline AnitkaW Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 22 września 2007
U nas też było kilkanaście minut tylko.  Proboszcz najpierw " przesłuchiwał" mnie, potem Arka i pytania były króykie i było ich naprawdę niewiele, po wyjściu już i tak połowy nie pamiętałam.  Ksiądz sam wiekszość rubryk wypisał i tyle.  Nie ma się o co stresować, protokół to nic strasznego, dosłownie chwilka.  U nas jeszcze dodatkowo dużo śmiechu i sympatyczna pogawędka z proboszczem:)

Offline Aniulek84 Kobieta

  • użytkownik
ktoś napisła ze najpierw wypełnia sie pierwsza czesc protokołu a pozniej jest druga dotyczaca miedzy innymi pytan o seks-nie odczuwam potrzeby gadania o seksie z ksiedzem. Mam pytanko czy zawsze jest ta druga część..? Jutro idziemy spisywać ten protokół wiec troszke sie stresuje... :o

Offline mario10011 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 24.05.2008
my co prawda idziemy dopiero końcem stycznia do proboszcza ale patrząc na pytania i znając naszego proboszcza to będzie chyba mały koszmarek  :||

Offline KashDar Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 14.06.2008r. godz. 17.00
Może mi ktos pomoże, mam pytanie.  Jeśli mój narzeczony jest z innej parafii, ja z innej a jeszcze w innej chcemy wziąć ślub, to wktórej parafii spisuje sie tzw.  protokół przedślubny?