e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: ATENA kontra STARA STRZECHA, czy dom weselny na Zgody 2 w Sosnowcu  (Przeczytany 11657 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Cześć, którą z tych sal najchętniej polecilibyście? Chętnie poczytam wiadomości od osób, które tam miały przyjęcie! :-* :disco:

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
o Atenie i Starej Strzesze jest duzo napisane na forum  ;)

A gdzie dokładnie jest ten dom weselny ?? jaka to dzielnica Sosnowca ??



Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:

A gdzie dokładnie jest ten dom weselny ?? jaka to dzielnica Sosnowca


To jest na POGONI, na przeciwko basenu Żeromskiego

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris



Offline _Karola_ Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 01.08.2009
Z tego co ja się orientuję to ATENA jest na Milowicach przy jakiejs hali sportowej i giełdzie elektronicznej czy cos takiego- niedaleko starej strzechy. A wiem, bo mój brat miał tam wesele, a ostatnio moi znajomi i córka przyjaciół rodziców:)) od razu mówie, że wszyscy byli bardzo zadowoleni. Ja pamiętam jak załatiwalismy wesele brata (co prawda jakies 3 lata temu) ale juz wtedy sala byla na bardzo wysokim poziomie, a wlasciciele bardzo sympatyczni, zadnych problemów, wszystko było pyszne i podane elegancko. Jakies 3 miesiace temu moi rodzice sie tam bawili, no i stwierdzili, że wystrój jeszcze ładniejszy i tez wszystko smaczne bylo:)
Z tego co pamietam to jest mozliwosc zrobienia barku z drinkami- trzeba sie wykosztowac zeby wyposażyc ten barek, ale jest barman, który robi bardzo efektowne drinki:) robi to wrażenie i głównie trafia w gusta Pan:) była tez tzw. "swojska chata" i to juz w całości inicjatywa właścicieli - swojskie jedzonko i swojski bimberek:))) ogólnie wrazenia bardzo pozytywne.
O innych salach sie nie wypowiadam bo nie byla i nie wiem;)
Pozdrawiam :)

Offline aga8207 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 06.06. 2009 Catamaran :)
Zadecydowanie wygrywa Atena. Tylko tam trzeba bardzo wcześnie terminy rezerwować. My byliśmy we wrześniu 2007 i chcieliśmy coś na 2009 i byly tylko 2 terminy na maj i 2 na lipiec. Wystrój prześliczny. Właściciel kombinuje ale da się go przypilnować.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się na Catamaran ze względu na termin menu i pozytywne opinie znajomych(choć też już mieli porezerwowane) ale w Atenie mieli sąsiedzi i byli zadowoleni

Offline demonique Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 22.05.2008
ja miałam wesele w Atanie w tym roku. Goscie zadowoleni. Ja zdecydowanie mniej. Własciciele cwaniacy, ale syn przegina na całego. Ordynarny, opryskliwy, a niestety miał za zadanie czuwać nad imprezą. Mieli kilka wpadek, ale nie wiem czy nie wybrałabym tego lokalu raz jeszcze. Mimo wszystko było fajnie.

Offline aga8207 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 06.06. 2009 Catamaran :)
No zgadza się że to już kolejna opinia, że właściciele to cfaniacy. Kombinują jak mogą. Ale fak tak dalej pójdzie to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Bo stracą  klientów. A to chyba gra nie warta świeczki. Mimo to Atena z tych trzech lokali wygrywa

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Ja bede mogła napisac cos wiecej o Starej Strzesze po 11 października 2008  ;)



Offline demonique Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 22.05.2008
Teraz jest taki popyt na śluby, że moga sobie pozwolić na takie podejście do klienta. Do czasu. Wyż demograficzny skończy robić wesela,to raczej nie przetrwają...

Offline aga8207 Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 06.06. 2009 Catamaran :)
demonique  zgadzam się z Tobą w 100%.
Ale jak nie będa szanować klienta to przyjdą gorsze czasy (znaczy mniej ślubów) i wtedy marnie to widze :pogrzeb:

Offline Honey Kobieta

  • bywalec
ja ktorys raz slysze bardzo pozytywne opinie o Stara STrzecha, siostra mojego N byla 5,07 na weselu i bawila sie super i mowila ze jedzenie bylo pyszne. kuzynka byla na weselu przyjaciolki i tez byla zadowlona.

Offline anirolak Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.09.2009
Ja też polecam Starą Strzechę, znajomi się bawili i baaardzo chwalili a i my zastanawialiśmy się ale ostatecznie wygrał anmark w czeladzi. W Atenie byłam ale pan jest niezgodny co do zmian a przecież każdy chce zrobić coś po swojemu, a dla niego jak zupa to tylko rosół- tak powiedział i dziwił się że chce coś wymyślać. Ja jestem zdecydowanie za strzechą, pozdrawiam :)

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
W sobote byłam na weselu w Starej Strzesze . Jesli chodzi o wygląd sali to bardzo ładnie wygląda odremontowana  ;) Nie mam jakiś dużych zastrzeżeń poza   :
- "rosół" to była jakaś woda z jarzynką , mało smaczny  ;)
- kluski śląskie były bez smaku - zapomnieli chyba posolić, aczkolwiek ziemniaki były już posolone  ;D
- stukła się flaszka na sali , poszłam do obslugi powiedzeć zeby ktoś posprzątał, a Pan dał mi zmiotkę żebym sobie sama pozamiatała, więc pozamiatałam, chociaż wydaje mi się że to powinien ktoś zrobić z obsługi.
- jeśli chodzi o kelnerów to było 2 i strasznie im to wolno szło
- brakowało papieru toaletowego w damskim wc , było zgłaszane nie raz ale nikt się nie pokwapił żeby go dać do    toalety
Aha reszta jedzonka była bardzo dobra i bylo tego bardzo dużo  ;)
Najbardziej bym zwróciła uwagę na obsługę bo niezbyt im to wszystko idzie  :(



Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Dzieki Justynko za relację z wesela, no jak rozumiem dość fajnie sie udalo :)
i jesczcze pytanie korzystali goście z pokoi w Starej Strzesze?

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Nie dlatego że pokoje sa tylko na czas wesela  moim zdaniem beznadzieja, ale może dlatego że nie ma łazienek, nie mam pojęcia  8)
Mieli pokój na czas wesela wynajęty gdzie zaniesione były wszystkie prezenty i jeden wujek spał bo zaniemógł  ;D



Offline martaku Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2010
Cytuj
Jesli chodzi o wygląd sali to bardzo ładnie wygląda odremontowana   Nie mam jakiś dużych zastrzeżeń poza   :
- "rosół" to była jakaś woda z jarzynką , mało smaczny 
- kluski śląskie były bez smaku - zapomnieli chyba posolić, aczkolwiek ziemniaki były już posolone 
też byłam na weselu we wrześniu na sali Stara Strzecha i wpełni się zgadzam, to samo miało miejsce. Widocznie kucharz tak juz ma. Co do wolnej obsługi to z tym się nie spotkałam.
Cytuj
reszta jedzonka była bardzo dobra i bylo tego bardzo dużo 
  tez potwierdzam

Offline noona Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 06.2010
byłam w Starej Strzesze i powiem tylko tyle - zakochałam się w tej dużej sali.  nie wiem czemu, ale zrobiła na mnie ogromne wrażenie, mimo, że było tam ciemno i zimno :) teraz tylko muszę robić tak, żeby nazbvierało mi się więcej niż 80 osób i jadę podpisać umowę  :) :) a właścicielka bardzo miła i konkretna.  mimo, że przyjechaliśmy w niedziele bez zapowiedzi, przyjęła nas bez żadnych problemów  :o

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Sala jest piekna to nie ulega watpliwości  :szczeka: . Przy pierwszej wizycie niezapowiedzianej babeczka jest tak mila ze do d... prawie może wejść  :Olaboga: . Jak juz podpiszecie umowe nie bedzie taka skora do negocjacji! Po pierwsze ustalcie sobie jak najwiecej szczegółów i wszystko spiszcie na umowie !!

Offline milenawikos Kobieta

  • nowicjusz
moja ciocia ostatnio bawiła się tam na weselu w Starej S. i jak opowiadała to było super jedzenie o.k do właściciele .ok..dużo osób tam się nie zmieści ale jak oglądałam zdjęcia to po prostu super..bardzo klimatycznie tam jest także jeśli zależy Ci na dobrym stylu to polecam to właśnie miejsce :]

Offline wild_rose Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: sierpień 2010
My też zdecydowaliśmy się na Starą Strzechę :) umowa podpisana :) Duża sala faktycznie jest super :) Widzieliśmy już ją kilka razy przystrojoną i naprawdę jesteśmy (jak na razie) zadowoleni z wyboru :) Na kelnerów pani zróciliśmy już uwagę, przed weselem się przypomnimy i są już wyznaczone osoby do... dyplomatycznego zwracania uwagi ;) (chociaż to tylko po uwagach na forum, bo przebadałam już i siostrę i znajomą- nagle okazało się, że były tam na imprezach i nie miały zastrzeżeń do kelnerów, więc zakładam, że przy moim "sztabie kontrolerów" ;) nie powinno być problemów :) ).

A co do właścicielki to jej postawa mówiąc szczerze pomogła nam podjąć decyzję ;) Niczego nie MUSIELIŚMY, decyzje były i będą nasze (my decydujemy o porach posiłków, o ustawieniu stołów, nawet o tym co i za ile podamy orkiestrze- co w innych lokalach nie było już tak oczywiste) a jedyny warunek jaki postawiła to wspomniane 80 osób na dużą salę.
Mam tylko nadzieję, że do 2010 dorobią się klimy ;) (zapomnieliśmy o to zapytać i wyszło przy okazji jednej z rozmów z osobami, które tam się bawiły, że nie posiadają)

Offline wild_rose Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: sierpień 2010
Jak juz podpiszecie umowe nie bedzie taka skora do negocjacji! Po pierwsze ustalcie sobie jak najwiecej szczegółów i wszystko spiszcie na umowie !!

byliście ze swoją umową? Bo my szczegóły mamy ustalone, przed wpłaceniem całości przypomnimy jeszcze co ustaliliśmy, ale umowę  podpisywaliśmy dość prostą- na ile osób, na ile godzin i ile zaliczki. Miałam na początku taki pomysł, żeby pojechać ze swoją, ale po dość dobrych opiniach stwierdziłam, że raczej nie ma to większego sensu... Nie wiem czy dobrze zrobiłam, najwyżej ją zastrzelimy po weselu ;)

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
wild_rose a mogęspytać czy macie konkretna ostatecznącenę za osobę bez żadnych moze plus 10% ? Czy organizujecie poprawiny? Czy wynajmujecie pokoje dla gosci?

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Kochana jak dla mnie tam klima nie potrzebna  ;D Ta sala jest tak wysoka że cięzko by się nagrzała , tymbardziej ze ciepłe powietrze ucieka do góry. Powiedziałabym wręcz że na samym początku jest tam zimno (na dworze było 23 stopnie ) Takze nie masz się czym przejmować że nie ma klimy  ;)



Offline wild_rose Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: sierpień 2010
mikoala, też mamy plus 10% więc nastawiamy się na kwotę (mogę to tu napisać?... ;) ) 180zl/os.
Nie organizujemy poprawin, tzn nie w lokalu, myślimy nad kameralnym grillem na działce.
Wynajeliśmy pokoje i umówiliśmy się, że trzymamy je do następnego dnia rano (do 11:00), a nie tylko w czasie wesela, bo to faktycznie byłoby bez sensu.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
[Wynajeliśmy pokoje i umówiliśmy się, że trzymamy je do następnego dnia rano (do 11:00), a nie tylko w czasie wesela, bo to faktycznie byłoby bez sensu.
Dokładnie zgadza się !!

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
"Atena" jak i "Stara Strzecha" są salami godnymi do polecenia. To, że 'Młody" z Ateny jest czasami chamski to jeszcze nie tragedia. Życie go utęperuje wcześniej czy później. Zresztą nie chodzi po sali i nie robi jakiś idiotycznych uwag pod adresem Gości. Tak naprawdę jeżeli są jakieś niedomówienia to zawsze można sprawę wyjaśnić. W Atenie jest porządek, bezpiecznie, czysto i miło. Tam jedynie ma "przewalone" (przepraszam za wyrażenie ) obsługa. Mają narzuconą taką dyscyplinę przez właściciela (Starego), że można im tylko współczuć. Ale to ma także drugą stronę medalu. Dzięki temu wesele (dotyczy obsługi ) jest na wysokim poziomie. A przecież o to nam wszystkim chodzi. Stara Strzecha - też w porządku, ale obsługa już nie ma takiego bata nad sobą. Tam mógłbym mieć jakieś zastrzeżenia, ale nie duże, takie  maluteńkie. To, że czasami odbywają się dwa wesela jednocześnie zapewniam Was, że  w ogóle nikomu to nie przeszkadza. Nikt sobie nie wchodzi w paradę. Ogólnie rzecz ujmując obie sale polecam .

Offline kaassia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.11.2010
Tego "młodego" z Ateny życie niestety nie utemperuje. Ale może ktoś mu w końcu da w ryj ;)

Stara strzecha w chłodniejsze dni oszczędza na ogrzewaniu. Jedzenie nie specjalne. Wygląd raczej nie rzuca na kolana.
Mając te dwie sale do wyboru - wybrałam zdecydowanie ATENĘ (choć o wiele droższa)

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Atenę bo tam pracowałaś?

Offline kaassia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.11.2010
Atenę, bo znam ją od strony gościa...i znam ją od kuchni. Wiem co, z czego, jak i w jakich warunkach jest przygotowywane i podawane. Wiem, że nie dostaniemy posiłków z jedzenia "lekko nie świeżego", nie na brudnych talerzach, nie walających się gdziekolwiek itp itd. Po prostu mnie to nie obrzydza...