e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: To Polska własnie...  (Przeczytany 13264 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 08:29
co sądzicie na ten temat?
Antykoncepcja w Polsce...

http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=10019943

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 08:44
Ja osobiscie uwazam ze juz lepiej zeby taka smarkula dostala tabletki niz zeby potem dziecko porzucila na smietniku. Sadze ze nie przepisujac tabsow lekarz wcale nie "karze" pacjentki a dziecko :(

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 08:48
wiesz Antalis, jeszcze w przypadku nieletniej, to ja rozumiem.Niech przyjdzie z matką do ginekologa po hormony...
no ale dorosłym kobietom?To ich wybór...
Przecież to Europa XXI wieku...mija prawie 50 lat od jej stworzenia




Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 08:49
od stworzenia pigułki oczywiście...nie Europy ;D

Pigułka antykoncepcyjna została uznana za jeden z najważniejszych wynalazków XX wieku, który zrewolucjonizował zagadnienie antykoncepcji i spowodował ogólnoświatowe zmiany w obyczajowości. Dzięki jej upowszechnieniu kobiety zyskały możliwość decydowania o tym, kiedy, ile i z kim chcą mieć dzieci.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 08:55
Nie no jasne opiekun jak najbardziej choc wiem ze taka to potrafi przyjsc z baba z ulicy ktora udaje jej matke  :-\ Ale co do doroslych to swieta racja.Wiadomo ze gro kobiet bierze tabsy gdyz nie chce dziecka z powodow mieszkaniowych, materialnych lub po prostu ma juz swoje i starczy.Nie wszytskie traktuja tabsy jako zabezpieczenie bo daja gdzie sie da ( nie wiem czy rozumiecie o co mi czodzi ). Nikt nie powinien decydowac za nas. No chyba ze Panstwo bedzie mi placilo na utrzymanie dziecka, opiekunki a no i duzy dom poprosze - to zdieci moge rodzic ile wlezie :)

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 09:03
Cytuj
Nie no jasne opiekun jak najbardziej choc wiem ze taka to potrafi przyjsc z baba z ulicy ktora udaje jej matke
...jaja sobie robisz?...serio??!! :o
wiesz antykoncepcja tak czy siak jest potzrebna.
choćby i naturalna..
bo kobieta przez cały okres swojej płodności,może urodzić kilkanaścioro dzieci
raz,ze to juz normalne nie jest, nie tylko ze wzgledów zdrowotnych(bodajże ryzyko pęknięcia maciciy np, jesli cześniej miala jakies porody przez CC), to równiez warunki materialne i bytowe.Ichoćby wykształcenie dzieci...
no i wiele innych spraw...

Offline kamyczek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 28.12.2006
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 09:07
jakoś nie chce mi się wierzyć w to co napisali w tym artykule!
hmm, albo w utopii żyję ;) ale wydaje mi się to mało możliwe! Pewnie mało jest poradnii...  ale z moich doświadczeń wynika na odwrót! Że lekarze przepisują hormony wszystkim, bez wcześniejszych badań. Znam przypadki, gdzie nie dobrze się to skończyło

ale nie znam się na tym, nie chcę wystawiać opinii żadnych, po prostu jestem zdziwiona
ANCYMONEK :)

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 09:08
Serio,serio. Moja sis spedzial troche w poradni K i swoje widziała.
Byla historia ze laska przyszla ( bodajze lat 15 ) ,lekarz kazal przyjsc z matka badz innym opiekunem.Dziewczyna wrocila po 15 minutach niby z matka ( o ktorej wczesniej mowila ze jest w pracy ). Owa "matka" m.in na pytanie ile dzieci urodzila ( lekarz przeprowadzal wywiad o obciazeniu itp ) odpowiedziala ze nie ma dzieci ;)

Zreszta czasem te matki tych dziewczyn sa jeszcze gorsze. Juz kiedys pisalam ze przyszla kiedys taka smarkula z brzuchem juz i wraz z matka utrzymywaly ze owa ciezarna nie miala "kontaktu z chlopcem" !!

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 09:23
Serio,serio. Moja sis spedzial troche w poradni K i swoje widziała.
Byla historia ze laska przyszla ( bodajze lat 15 ) ,lekarz kazal przyjsc z matka badz innym opiekunem.Dziewczyna wrocila po 15 minutach niby z matka ( o ktorej wczesniej mowila ze jest w pracy ). Owa "matka" m.in na pytanie ile dzieci urodzila ( lekarz przeprowadzal wywiad o obciazeniu itp ) odpowiedziala ze nie ma dzieci ;)

Zreszta czasem te matki tych dziewczyn sa jeszcze gorsze. Juz kiedys pisalam ze przyszla kiedys taka smarkula z brzuchem juz i wraz z matka utrzymywaly ze owa ciezarna nie miala "kontaktu z chlopcem" !!
... :o Piękny Ciemniogród

jakoś nie chce mi się wierzyć w to co napisali w tym artykule!
hmm, albo w utopii żyję ;) ale wydaje mi się to mało możliwe! Pewnie mało jest poradnii...  ale z moich doświadczeń wynika na odwrót! Że lekarze przepisują hormony wszystkim, bez wcześniejszych badań. Znam przypadki, gdzie nie dobrze się to skończyło

ale nie znam się na tym, nie chcę wystawiać opinii żadnych, po prostu jestem zdziwiona
kamyczku ja wierzę.
oczywiście nie,ze tak jest we wszystkich przychodniach.Ja akurat nie spotkałam sie z odmową przepisania mi antykoncepcji.Ani żadna z moich znajomych. Chociaż też nigdy lekarz nie przeprowadził ze mna żadnego wywiadu przed wypisaniem recepty.
ale jestem w stanie uwierzyć w takie historie.Myślę,ze bardziej jeśli chodzi o lekarzy starej daty... I że to są raczej pojedyncze przypadki. Ale nawet gdyby, to jednak...
co do małolat, to sie nie dziwię,ze tak nie dają...bo nie wiem jak te hormony mają się do organizmu np. 14-latki...

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 09:36
Jesli chodzi o te malolaty to chyab lepiej zapobiegac niz potem plakac na rozlanym mlekiem.
W koncu biora to same, nikt im tego do dzioba nie wsadza .

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 12:29
Jesli chodzi o te malolaty to chyab lepiej zapobiegac niz potem plakac na rozlanym mlekiem.
W koncu biora to same, nikt im tego do dzioba nie wsadza .
ja wiem...
ale ja nie wiem jak to jest od strony lekarza...
czy może bez zgody rodziców to przepisać...
bądź co bądź ma jakieś tam skutki niepożądane, o których 14 latka moze nie wiedzieć i nie rozumieć...
w takim sensie na to patrzę,że moze ktoś mógłby np mieć do niego jakieś pretensje...
no nie wiem jak to z punktu prawnego wygląda.W końcu to dziecko (14 lat)...

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: To Polska własnie...
4 czerwca 2008, 12:39
No fakt no i jeszcze dochodzi do tego etyka lekarska .

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
5 czerwca 2008, 15:12
Prawnie nie wolno lekarzowi przepisać takiego środka dziewczynie przed 16 rokiem życia bez wiedzy i zgody jej prawnego opiekuna.
Dlatego też bym nie przepisała niczego, Postinoru czy czegokolwiek, bo potem mogę sie z prokuratorem spotkać...
Wystarczy, ze np laska dostanie zakrzepowego zalenia żył po antypilsach, a to wcale nie takie znowu rzadkie.


A tak na marginesie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak sie nie chce dziecka to pilsy są cacy...
A jak się stara o dziecko i odstawia tabsy to są płacze, że płodnośc nie wraca od razu, a u niektorych kobiet może to potrwać nawet do dwóch lat...(wystarczy sobie poczytać nasz watek starających się).

Inny przykład - na inym forum multum użaleń, że lekarze zapisuja tabsy młodym dziewczynom (18-19 latki) nie uprzedzajac o działaniach niepożądanych, kiedy to same zainteresowane nie chcą nawet o tym słuchać bo są na etapie seksu "na żadanie" i nie będą sie ograniczać. Po kilkunastu latach przychodzi opamiętanie....jak sie nie moze zjaść w ciąże...
Wtedy zwala sie na tabsy i na lekarza niepowodzenie w zajściu....

Zatem jak widze niektórym nic nie dogodzi.....

A z punktu etyki  - lekarz ma prawo odmówić wypisania środka wczesnoporonnego jakim jest Postinor lub środków antykoncepcyjnych. Natomiast ma obowiązek wskazać inne miejsce, gdzie pacjentka taką usługę bedzie mogła zrealizować.
I wszystko jest tu zgodnie z prawem.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
5 czerwca 2008, 19:42
Cytuj
A z punktu etyki  - lekarz ma prawo odmówić wypisania środka wczesnoporonnego jakim jest Postinor lub środków antykoncepcyjnych. Natomiast ma obowiązek wskazać inne miejsce, gdzie pacjentka taką usługę bedzie mogła zrealizować.
I wszystko jest tu zgodnie z prawem.
... no to ok
tylko z tego artykułu wynika,ze :
do Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zgłasza się coraz więcej kobiet, którym ginekolodzy nie chcą przepisywać antykoncepcji, bo jest to niezgodne z ich przekonaniami religijnymi
i tu pojawia sie problem...
bo jesli nie przepisuje, bo widzi przeciwskazania medyczne, czy uważa np,że pacjentka jest za młoda i bez opiekuna(mówię tu o wspomnianych 14-latkach itp), to ja się zgodzę.W końcu to lekarz, to chyba wie, co ma robić.
Ale jesli np przyjdę do gabinetu i lekarz powie,ze stosowanie pigułek to grzech, no to już normalne nie jest...
mi chodzi tylko o przekonania religujne

do aspektów medycznych i tym podobnych nic się nie czepiam...

A postinor to jest przecież taka awaryjna tabletka, jak np. pęknie prezerwatywa, czy po gwałcie np...no chyba nie tak ot sobie, bo nie myśleli wcześniej o zabezpieczeniu?
Zresztą ona wywołuje taki jakby krwotok...

Skład  - wysoka dawka progestagenu - 0,75 mg lewonogestrelu

Wskazania - Postinor, podany w jednorazowej dawce bezposrednio po stosunku plciowym, zapobiega ciazy. Wskazany jest przede wszystkim w sytuacjach wyjątkowych, nagłych zagrażajacych niepożadana ciaza. Nie moze byc stosowany, jako rutynowa metoda antykoncepcji

Dzialanie - Dokładny mechanizm działania preparatu nie jest znany. Uważa się, że lewonorgestrel stosowany zgodnie z zaleceniami działa głównie poprzez zahamowanie owulacji i zapłodnienia, o ile stosunek płciowy miał miejsce w okresie przedowulacyjnym, kiedy prawdopodobieństwo zapłodnienia jest największe. Lek nie jest skuteczny, jeżeli proces implantacji już się rozpoczął. Ocenia się, że skuteczność preparatu zmniejsza się z upływem czasu od stosunku (95% po przyjęciu w ciągu 24 h, 85% po przyjęciu w ciągu 24-48 h a 58% po przyjęciu w ciągu 48-72 h). Lewonorgestrel stosowany zgodnie z zaleceniami nie wpływa na czynniki krzepnięcia ani na metabolizm lipidów lub węglowodanów. Po podaniu doustnym wchłania się szybko i prawie całkowicie. Po przyjęciu 1 tabl. maksymalne stężenie we krwi występuje po 1,6 h. Okres półtrwania wynosi 9-14,5 h. Lewonorgestrel jest wydalany w postaci metabolitów w prawie równych ilościach z moczem i z kałem. Lewonorgestrel jest związany z albuminami i białkiem wiążącym hormony płciowe (SHBG). Jedynie około 1,5% całkowitego stężenia lewonorgestrelu we krwi stanowi frakcja wolna, a 65% jest swoiście związane z SHBG. Bezwzględną biodostępność lewonorgestrelu określono jako prawie 100% podanej dawki

Przeciwwskazania - Zaburzenie krzepniecia, zapalenie, zakrzepowe naczyn, inne choroby naczyniowe, (jesli jest to stosowanie niejadnorazowe). Choroby watroby i pecherzyka zolciowego. Zoltaczka ciazowa w wywiadzie. Nierozpoznane krwawienia z drog rodnych, nowotwory watroby, sutka i endometrium, ciaza lub podejrzenie ciazy. Szczegolna ostroznosc nalezy zachowac w okresie pokwitania.
Zazycie wiecej niz 4 tabletek w miesiacu jest zabronione.

Dawkowanie - Pierwsza tabletke nalezy przyjac, jak najwcześniej po stosunku, czas na zazycie pierwszej tabletki nie moze przekroczyc 72 godzin. Jeśli przyjecie pierwszej tabletki nastapiło pozniej niż 1 godzine po stosunku, to po 12 godzinach należy przyjac druga tabletke.

Objawy niepozadane - W przeciagu 2-3 dni po przyjeciu tabletki moga wystapic nudnosci, wymioty, bole i zawroty glowy, krwawienia i plamienia. W razie silnego krwawienia wskazane jest badanie u ginekologa.

Postinor Duo jest dostepny tylko tylko na recepte, cena ok. 60 zl
______________________________


Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
5 czerwca 2008, 22:38
Postinor rzadko wywołuje krwotok....czasem miesiączkę przyspiesza i czyni ją bardziej obfitą. Daje złe sampooczucie, bóle piersi....
Nie mniej jednak jako metody antykoncepcji stosować się go nie powinno, bo zaszkodzic moze bardzo.

Mariola lekarz może  powiedzieć, że to grzech i dlatego tabletek nie przepisze, bo to niezgodne z jego sumieniem, ale musi wskazać inną poradnię, choćby za rogiem, gdzie jest doktor, ktory zrobi to, bo nie ma podobnych dylematów.

I jeszcze jedno - lekarz ma prawo odmówic wykonania usługi medczynej, ale musi postąpić tak samo jak powyżej i ne może byc to sytuacja zagrożenia życia.
Ja np odmówiłam przyjecia pacjenta w poradni, który kilka miesiecy wcześniej obraził mnie na odziale. Natomiast przyjęła go moja koleżanka, na moją osobistą prośbę. Pacjent obraził sie, bo musiał sobie w nowej kolejce poczekać. Co nie zmienia faktu, że do zmiany zdania nie mógl mnie nakłonić nawet profesor. Miałam podstawę prawną, na ktorej się oparłam. Po prostu trzeba w życiu znać swoje prawa.

Podobnie jest z aborcją. Nie ma siły aby zmusić lekarza do jej wykonania jeśli jest to niezgodne z jego poglądami. I może dla niektorych zakrawać to na absurd, ale tak jest.
Sytuacją sporną jest jedynie bezpośrednie zagrozenia życia matki...tu faktycznie móglby mieć lekarz spore problemy.

Z tym, że takich sytuacji z pogranicza etyki, gdzie balansuje sie na krawędzi jest całkiem sporo i do dzisiaj zdania etyków są w tych kwestiach podzielone.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
6 czerwca 2008, 07:53
...tylko akurat wybierając specjalizację ginekologia, to sprawa antykoncepcji, jakby jest jej stałym elementem...
A poza tym pigułki nie mają tylko działania antykoncepcyjnego.Są również przepisywane z innych powodów( np. regulacja miesiaczki itp). i pewnie jeszcze różne aspekty medyczne, o których nie mam pojęcia
ok jeśli wskaże miejsce gdzie pacjentka moze otrzymac receptę.mały problem w dużych miastach.gorzej z pacjentkami na wsiach.Tam i tak dostęp do lekarzy jest utrudniony... Tamtych mi szkoda. chociaż z drugiej strony na wsiach, to chyba pigułek nikt nie stosuje...?chodzi mi o takie wielodzietne, biedne rodziny. Ale to juz inny temat.

odnośnie aborcji, to i tak przecież usunąc można tylko w kilku przypadkach:
zagrożenie życia matki
uszkodzenie płodu(poważne wady genetyczne)
gwałt
no i to chyba wsio...?
jak lekarz nie chce usunąc ciąży, bo to jest sprzeczne z jego przekonaniami to ok, ale gorzej jeśli w prywatnym gabinecie jest to już zgodne... >:(
bo niestety podziemie aborcyjne funkcjonuje...
zresztą ja mam nadzieję,że to są odosobnione przypadki...bo na większa skalę nie chcę mi sie w to wierzyć...
jednak większośc ginekologów pracujących w państwowych przychodniach, dorabia w swoich gabinetach. Na prywatne wizyty jednak stać raczej osoby dobrze sytuowane i świadome pewnych rzeczy.I prywatny gabinet nie wydający recept na antykoncepcję, chyba nie miałby prawa bytu...?

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: To Polska własnie...
6 czerwca 2008, 08:27
Ja przeżyłam jak wiecie w Wiedniu kilka lat i tam chodziłąm do ginekologa - polaka, starszego Pana który prowadził tam gabinet już ponad 20 lat. I przyjmował mnie tak jak inne pacjentki na ubezpieczenie. Nigdy nie było pogadanek, tłumaczeń itd ale zawsze były opóźnienia i mega kolejki dlaczego? Bo system zakładał że on ma 3,5 minuty na każdą pacjentkę. I tyle MUSIAŁ mieć umówionych w ciągu dnia żęby wykazać że przyjmuje odpowiednią, z góry naliczoną ilość. I nie ważne czy ona była po recepte, czy na zabieg - nadżerka. 3,5m i koniec. No i siedziało się potem po 2h w kolejce a gościu zasówał po godzinach.

Ale kiedy przyjechała do niego moja mama to przyszedł do pracy 2h wcześniej, dla niej otworzył gabinet i siedział sobie spokojnie. Miał czas bo płaciła za wizyte. Dla takich klientek miał nawet boczne drzwi z klatki schodowej żeby inne, te czekające nie widziały.

Więc tam też nie ma kolorowo.

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
6 czerwca 2008, 08:32
no to fajnie...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
6 czerwca 2008, 11:48
Nigdzie nie ma kolorowo.
Tylko nam się wydaje, że jesteśmy szczególnie poszkodowani przez życie.

Mariola - ja nie mówię o patologii, czyli o dokonywaniu aborcji w prywacie i robienie z siebie świętosza w szpitalu.
Tylko zaznaczam, że lekarz ma prawo odmówić wykonania pewnych usług czy się to komus podoba czy nie.
Tabletki antykoncepcyjne owszem zapisuję sie czasem z innych przyczyn...ale mylicie pewne pojecia. Są leki zarejestrowane w leczeniu np trądzika, a ze przy okazji mają działanie antykoncepcyjne to inna brocha...Ja nawet interesowałam sie kiedys tym tematem w odniesieniu do grzechu i konsultowałam z księdzem, ktory był etykiem kościelnym, czy kimś takim. Stwierdził, że przyjmowanie tych leków w innych celach np leczniczych nie jest grzecham, pomimo, że dodatkowym ich działaniem jest antykoncepcja.
Zatem nie chodzi mi tu o aspekt stosowania takich medykamnetów do inych celów, ale własnie tylko i wyłacznie do celów antykoncepcyjnych. I tu lekarz ma prawo odmowy.
Koniec  i kropa. 

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
7 czerwca 2008, 06:40
noooo tu jest lepszy kwiat....

http://wiadomosci.onet.pl/1764527,11,item.html

genarlanie jestem przeciwniczką aborcji, ale to co tutaj zrobiono to już jest farsa.
Prawo jest prawem...no, ale jak mówi tytuł tego wątku, to jest Polska właśnie.
Najgorszej jest to, że dziewczyna ma poniżej 14 lat...

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Odp: To Polska własnie...
7 czerwca 2008, 12:01
Też to czytałam. Dokładnie - to Polska właśnie...

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
9 czerwca 2008, 20:11
tego się nawet komentować nie chce...

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
10 czerwca 2008, 16:03

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
10 czerwca 2008, 18:52
jak dla mnie trochę podkolorowana.
Ale domyślam się że panowie z ww firmy kultury za dużo nie mają....wiadomo kogo się tam zatrudnia.

Panowie z tej samej firmy chcieli mi kiedyś (na studiach) wlepić manadat za nie posiadanie biletu na pociąg osobowy relacji Szczecin -Stargard. Wtedy jeszcze PKP ich zatrudnała.
Bilet mialam, ale widniała na nim pieczątka godzinowa 12:00-18:00. A mi skończyły się wcześneij zajecia i wyjechałam sobie do domu pociągiem przed godziną 12:00.
Faktycznie byli średnio mili i zaczepni.
Tyle, że wystarczyło nie dać się sporowkować i upierać się przy wystawieniu mandatu blankietowego...ktory z resztą potem sobie ślicznie unieważniłam okazując ww bilet. Panowie natomiast baaaardzo napierali abym zapłaciła na miejscu.

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
10 czerwca 2008, 20:32
O proszę to ciag dlaszy poprzedniego tematu...

Oto jak prasa robi z igły widły...to też typowo polskie.

Awantura o aborcję u nastolatki 

Z kraju; 2008-06-10 ["Rzeczpospolita"]


Dziewczyna z Lublina, u której miał być przeprowadzony zabieg aborcji, wcale nie została zgwałcona. 14-latka zaszła w ciążę ze starszym o rok kolegą. Kiedy matka dziewczyny zaprowadziła ją do szpitala, by lekarze dokonali aborcji, zaczął się dramat - informuje "Rzeczpospolita".

W czwartek wieczorem na stronie internetowej "Życia Warszawy" pojawiła się informacja, że dziewczyna przyjechała do warszawskiego szpitala przy ul. Inflanckiej. Chciała przerwać ciążę. Wraz z nią pojawili się członkowie organizacji pro-life. Mieli namawiać do wycofania zgody na zabieg. - Aborcji nie dokonano, bo nie mieliśmy podstaw prawnych - mówi Janusz Siemaszko, dyrektor szpitala.

Wcześniej w dwóch szpitalach w Lublinie nastolatce odmówiono przeprowadzenia zabiegu. Według relacji zamieszczonej następnego dnia w "Gazecie Wyborczej" w warszawskim szpitalu dziewczyna przeżyła koszmar. Przeciwnicy aborcji, próbując odwieść ją od zamiaru, "rozpętali piekło" i "zaszczuli ją". Tekst miał tytuł "Odmówili aborcji zgwałconej 14-latce". W weekend portale zamieszczały kolejne, np. "Najpierw zgwałcona, potem zaszczuta". Szef Polskiej Lewicy Leszek Miller zaapelował do rządu o wyjaśnienie sprawy. Lider SLD Grzegorz Napieralski uznał ją za dowód konieczności rozdziału państwa od Kościoła.

Jak się jednak okazało, gwałtu nie było. - Mówimy o czynie zabronionym, którym jest obcowanie płciowe z osobą poniżej 15. roku życia - mówi "Rzeczpospolitej" Beata Syk-Jankowska z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Do wyjaśnienia sprawy nastolatka zostanie w pogotowiu opiekuńczym

"Gazeta Wyborcza" twierdzi, że została wprowadzona w błąd. Jak się dowiedzieliśmy, sprawa 14-latki zaczęła się 12 maja, kiedy Sąd Rodzinny i Nieletnich w Lublinie wszczął postępowanie wyjaśniające dotyczące obcowania płciowego małoletniej dziewczyny w wieku 14 lat z rok starszym kolegą. Akta przesłał do prokuratury. - Chodziło o ustalenie, czy zachodzą ustawowe przesłanki do przerwania ciąży - mówi Syk-Jankowska.

20 maja prokurator wydał orzeczenie, że jest uzasadnione podejrzenie, iż ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, którym w tym przypadku jest obcowanie płciowe z osobą poniżej lat 15. - Ten dokument jest jednym z potrzebnych, gdy chce się przeprowadzić legalną aborcję - mówi prokurator Syk-Jankowska.

Krystyna Kacpura z Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny uważa, że takie zaświadczenie wystarczy, by aborcję przeprowadzić. - Prawo mówi, że zaświadczenie od prokuratora jest podstawą do legalnej aborcji, więc dla nas sprawa jest prosta - twierdzi.

Jednak, jak mówi ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, do przeprowadzenia zabiegu potrzebna jest pisemna zgoda ciężarnej. W przypadku małoletniej - także pisemna zgoda jej przedstawiciela ustawowego, czyli rodziców. A ponieważ sąd wszczął 3 czerwca postępowanie o pozbawienie władzy rodzicielskiej rodziców dziewczyny, tej zgody nie ma. Do czasu wyjaśnienia sprawy dziewczyna zostanie w pogotowiu opiekuńczym.

Paweł Wosicki, prezes Polskiej Federacji Obrony Życia: - W tej sprawie pewne jest jedno, że dziewczynie trzeba pomóc. Moim zdaniem powinna urodzić dziecko, ale na podstawie niespójnych informacji w mediach trudno o jednoznaczną ocenę. Niemniej jednak nie uważam, by zaangażowanie ludzi z organizacji pro-life było czymś złym.

Kiedy można usunąć ciążę
- jeżeli stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety
- jeżeli badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety)
- jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni). ("Rzeczpospolita")


Ten artykuł juz sie w onecie nie pojawił..mało medialne prawda????


Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
10 czerwca 2008, 22:24
lila ja też dzisiaj czytałam w necie jakiś artykuł,że to jednak nie był gwałt.Ale,ze czyn zabroniony z udzialem nieletniej.wiec prawo do aborcji było i matka chciala skorzystać(matka 14-latki), czyli skrobanka za darmo...
i zxaczełam mieć mętlik w głowie
bo gdy wierzyłam,że to gwałt, to szkoda mi było dziewczyny.bo jeśli naprawdę ją ktoś zgwałcił, to uważam,ze ma prawo do aborcji...
ale jesli ma to być taka spóźniona antykoncepcja... to zmienia postać rzeczy...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
10 czerwca 2008, 22:36
No właśnie....

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
10 czerwca 2008, 23:01
lila ja mam do ciebie pytanie...
jak chcesz nie odpowiadaj
wiem,że jesteś przeciwniczką aborcji...
a jako lekarz byłaś świadkiem takiego zabiegu...?
czy widzialaś ten (nie wiem jak to nazwać?) usunięty płód?i np. to zaważyło na takim poglądzie...?
czy chodzi o to np,że jesteś bardzo religijna...?i jest to wbrew twoim przekonaniom religijnym...?

ja np jestem za aborcja w pewnych przypadkach, również przy strasznej patologii, Myślę,że lepiej aby sie nie urodziło choćby ze względu na FAS i inne schorzenia wynikające z alkoholizmu, zażywania narkotyków, papierosów i braku jakiejkolwiek opieki medycznej podczas ciązy. Lepsze to niż zakatowanie potem dzieciaczka przez konkubenta podczas libacji alkoholowej, bo za głośno płakało...
Przepraszam jeśli kogoś uraziłam...
ale dla mnie straszne jest to co ostatnio czytam w prasie o noworodkach na śmietnikach, w beczkach, zamrażarkach w domu i tp....
nie potrafię tego pojąć... :-\
ale myslę sobie,że sama nigdy nie potrafiłabym poddać się takiemu zabiegowi dobrowolnie...
no co innego w przypadku ciązy pozamacicznej, która jest zagrożeniem mojego życia...
ale i tak było by to dla mnie wielką tragedią...
nie wiem jak w przypadku gwałtu czy bardzo poważnego uszkodzenia płodu(no nie wiem bez rąk, nóg, uszkodzenia mózgu czy nie wiem co tam moze być jeszcze)
trudno mi wypowiadać sie jeśli nie znalazłam się w takiej tragicznej sytuacji...
ale ot tak jako spóźniona antykoncepcja, to nie potrafiłabym...

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: To Polska własnie...
10 czerwca 2008, 23:30
Mariola widziałam ten zabieg kilka razy.
Natomiast moje zdanie na ten temat - czyli brak akceptacji dla niego ukształtowało się dużo wcześniej niż dane mi go było zobaczyć. Dla mnie nie był to widok jakoś szczególnie makabryczny - ale ja mam dużą skalę wytrzymałości pod tym względem. Chociaż rozumiem, że dla kogoś innego widok rozgniecionej głowy 12 tygodniowego płodu to może być szok, podobnie jak rozczłonkowane inne części ciała.
Ne sądzę, aby moja postawa wynikała z zasad religijnych. Na pewno to nie to.
Wynika to raczej z zasady poszanowania dla życia, tak ogólnie. Z szeroko rozumianej etyki Hipokratesowej, który w swojej przysiędze pisał. Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego,

Mimo to nie jestem jakimś szczególnym zwolennikiem obecnej ustawy, tak jak i nie jestem jej przeciwnikiem.
Po prostu ja swoje wiem…wiem jakim to było by dla mnie problemem.

Natomiast aborcja nie może być lekarstwem na patologię społeczną o której piszesz, typu zakatowane dzieci itp. Tu na pewno się nie zgodzę.

Ciąża pozamaciczna już w ogóle nie może być traktowana w kategoriach aborcji, to jest patologia i zagorzenie dla życia.

Co do głębokich wad wrodzonych. To tu decyzja pozostaje rodzicom…co zrobić… i tak naprawdę to jest problem etyczny. Lekarz nie ma tu prawa w żaden sposób sugerować czy nakłaniać do jakiejkolwiek decyzji.

Moja koleżanka z pracy Ewa, żona ginekologa który wykonywał mi dziś USG jest w drugiej ciąży. Z racji tego, że ma skończone 35 lat to przysługują jej już refundowane badania prenatalne w postaci tzw testu podwójnego. I Ewa je wykona….ale tak sobie dzisiaj rozmawiałyśmy….i co jeśli wykazałyby one np. zespół Downa, Turnera czy inną genetyczną chorobę uwarunkowaną zaburzeniem garnituru chromosomalnego.
No właśnie co??? Akurat te wymienione przez mnie wady nie są ciężkimi wadami płodu uniemożliwiającymi jego życia poza łonem matki…ale dziecko zdrowe nie będzie.
I teraz decyzja prosta nie jest…ani ja ani Ewa nie miałyśmy zielonego pojęcia co byśmy zrobiły…dzięki Bogu Ewie takie ekstrasy raczej nie grożą, bo USG genetyczne wyszło prawidłowo. Pozostają tylko badania z krwi.

Tak się zastanawiam co np. jeśli byłaby to anencefalia…dziecko na pewno nie przeżyje…
Pierwsza myśl - zakończyć ciążę…ale…No  właśnie.
Pomimo wiedzy, że dziecko nie ma szans na życie, nie wiem jak bym tą decyzję i ten zabieg przeżyła…

Offline Mariolka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 kwietnia 2005 r.
Odp: To Polska własnie...
11 czerwca 2008, 07:48
Cytuj
Tak się zastanawiam co np. jeśli byłaby to anencefalia…dziecko na pewno nie przeżyje…
Pierwsza myśl - zakończyć ciążę…ale…No  właśnie.
Pomimo wiedzy, że dziecko nie ma szans na życie, nie wiem jak bym tą decyzję i ten zabieg przeżyła…
...no właśnie wiem,że strasznie trudno podjąc jakąś decyzję...jesli tak bardzo pragnie się dziecka...
Cytuj
moje zdanie na ten temat - czyli brak akceptacji dla niego ukształtowało się dużo wcześniej niż dane mi go było zobaczyć. Dla mnie nie był to widok jakoś szczególnie makabryczny - ale ja mam dużą skalę wytrzymałości pod tym względem. Chociaż rozumiem, że dla kogoś innego widok rozgniecionej głowy 12 tygodniowego płodu to może być szok, podobnie jak rozczłonkowane inne części ciała.
...właśnie zadając pytanie to miałam na mysli.
Dla mnie pewnei jako nie-lekarza, takie widoki sa szokiem...
Cytuj
Natomiast aborcja nie może być lekarstwem na patologię społeczną o której piszesz, typu zakatowane dzieci itp. Tu na pewno się nie zgodzę.
tu nie miałam na myśli tego jako leku na wszystko...
tu trzeba było by duzo wcześniej zapobiegać (uświadomienie, antykoncepcja-niekoniecznie hormonalne.Również i metody naturalne...)niż potem rozpaczać nad 10 ciążą...Wiele osób w ogóle nie ma pojęcia o cyklu menstrualnym kobiety, o płodności...
no ale to juz w ogóle inny osobny temat...
Ale jak takie osoby nie przystosowane do życia w społeczeństwie same próbują ciązę przerwać,wręcz nienawidzą dziecka, to nie umiałabym wpływać na ich decyzję,tzn. namawiać na posiadanie dziecka. Wiem,ze są metody na samoistne poronienia(takie bez interwencji lekarza) i duzo kobiet próbuje ciązę zakończyć...
Koleżanka mi kiedyś opowiadała,że jest taki lek, bodajże na wrzody żołądka, nie chcę skłamać, bo nie pamiętam nazwy.Takie doustne tabletki wydawane na receptę(może ty lila skojarzysz)  i opowiadała mi,że tą tabletkę umieszcza sie w pochwie. i ona wywołuje bardzo silne skurcze i krwotok...i niby wtedy jedzie taka pacjentka do szpitala z niby naturalnym poronieniem...
no nie wiem ile w tym prawdy, ale tak mi ta "niby-znajoma "opowiadała,że robiły to jej koleżanki...