e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jak Patrycja i Łukasz sobie miłość ślubowali...24.05.2008 i kobietka żoną:)  (Przeczytany 16177 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
„Kochaj mnie…. Jak zapalniczka płomień, jak sucha studnia wodę…”

W dniu naszego ślubu 24.05.2008 r. wszystko stało się proste, jasne.

    Od samego rana nic nie mogło wyprowadzić mnie z równowagi: ani to, ze ksiądz jakoś nie kwapił się do konfesjonału a mnie czekała jeszcze  przymusowa, poranna spowiedź w sąsiedniej parafii, ani to, że telefonowano z restauracji w sprawie „lekkich” pomyłek z ilością usadzonych gości przy konkretnym stole, ani nawet fakt, że gdzieś tam w głowie miałam zakodowane, ze dj będzie  restauracji ok. 14, a przecież powinien się rozkładać ze sprzętem już ok. 12:30….
To wszystko było dla mnie nic- jak małe piwko- nie odczuwałam zdenerwowania, nie szalałam w stresie rwąc włosy z głowy, nic. Zupełnie nic. Zaryzykować mogę nawet stwierdzenie, ze byłam najspokojniejsza osobą w domu- sis miała nogi jak z waty, mama chlipała po kątach (zresztą tak jest do dziś), ojciec udawał twardziela, ale też miał wypieki…

Przygotowania były, a jak: wizyta u fryzjera, który najpierw sczesał matkę i sis a ja w tym czasie z nawiniętymi na włosy lokówkami siedziałam pod suszarką, która skutecznie zgłuszyłaby start odrzutowca. Przyjemne ciepełko, komórka w ręce, by można było się czymś zająć (oczywiście sms-y).
Przyszła moja kolej i już po chwili byłam pięknie uczesaną PM. Kwiat we włosach (zielony storczyk był wytrzymały i prześliczny), 40 wsuwek i wela prezentowała się bosko a przetrwała do wtorku wieczorem, kiedy to przyjechaliśmy z pleneru i trzeba się wreszcie było swobodnie podrapać;)

Myk, myk do domu, gdzie czekała już wizazystka- p. Kasia, mimo choroby, przyjechała i stanęła na wysokości zadania- makijaż był sliczny, subtelny ale wyrazisty- oczy miałam... achhh!!



Przyszła fryzjerka,która wpieła welona
a
moja mama miała juz łzy w oczach; ojciec zajrzał na chwilę i lekko poczerwiniawszy po twarzy wycofał sie do przedpokoju :'(  Oj, nie było łatwo.
Ubieranie zajęło mi wyjatkowo mało czasu- chyba z 15minut i już byłam PM w bieli. To ogromna zasługa mojej sis i bardzo jej, raz jeszcze, dziękuję za pomoc i wspracie :uscisk:
W tym samym czasie rwetes- przyjechał ukochany:)
Sis na tę radosną nowinę wybyła do przedpokoju, gdzie zaczęły sie"tradycyjne wykupiny"- shandlowała mnie sis łatwo i całkiem tanio- 2 paczki orzeszków ziemnych w kolorowych skorupkach Hooper, 1 paczka żelków myszek i do tego truskawkowe, kwasiorowe spagetti;) i jeszcze prezent niespodzianka- sliczna bizuteria, za którą ja wypatrywałam oczy i nigdzie nie mogłam dostać zawieszki-kulki. Łukaszowi sie udało;)
 
ot- i młody juz spokojnie mógł wejsc do domu, gdzie po chwili pojawiłam się ja;):)
Z tego momentu nie mam narazie zdjec- wszystkie robił fotograf, sis nie cykała bo świadkowała;)
Powiem tylko jedno- mój ówczesny narzeczony wyglądał przepieknie!! Gangol prezentował sie na nim pierwsza klasa,zielony storczyk wpięty w klape podkreślał tylko jego urok:)
Widziałąm,ze był bardzo wzruszony,oczy mu błyszczały kiedy mnie całował na powitanie i podawał mi bukiet.
Wzruszneie, wzruszenie, wzruszenie. tylko tyle mogę napisac.
Cóż dużo mówić ... :Serduszka: :Serduszka:
chwila, gdy widzisz TEGO JEDYNEGO CZłwoieka i masz świadomosc,ze czekałas na ten dzień tak długo...


Offline Kora29 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 30.08.2008 r.

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008
I ja też jestem  ;D

No tak ja to miałam meeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeegaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa stresa  ::)
Sprzedałam Cię za to, co chciałaś czyli za nasze ulubione orzeszki i żelki, których dzisiaj juz miło nie wspominam  :-\ hihihi

Cieszę się, że jesteę ze mnie zadowolona i że jednak na coś Ci się przydałam- chociażby do podawania chusteczek w kościele  :-*

Teraz to mogę już na spokojnie przeżywać ten dzień jeszcze raz ;skacza:
Wtedy nie miałam czasu nawet pomysleć o tym by robić zdjęcia  w domu po przyjściu młodego:-[
Wcześniejsze fotki to moje dzieło  ;) ;) ;)
Za plecami fotograf i kamerzysta a ja z chorym paluchem najpierw pomagałam Ci się ubrać a później wiązać wstęgę........
Ojjjj trochę sie namęczyłam bo ręcę tak mi sie trzęsły, że szok  :o :o :o :o :o :o
Ale efekt był piorunujący :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka: :Serduszka:



P.S
Fajny avatar  ;D ;D ;D

Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018

Offline marzenieeee Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.01.2006 cywilny, 20.09.2008 kościelny
i ja jestem zapowiada sie fajnie a makijaz byl rewelka

Offline myszkasc Kobieta

  • Chuck Norris
Pięknie wyglądałaś!!!!
Czekamy na więcej :-* :-* :-* :-*

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
No witam moje panie kora29, kkotek :)
To prawda- wszytsko sie tak szybko działo- młody przyjechał, cmoknął i ani sie spostrzegliśmy a kleczeliśmy do błogosławienstwa.
Nie obyłosie bez łez, bez chlipania i drżących rak i głosów.
Nanową drgę życia....buziaki....

i już po- moglismy spokojnie pogadac, chwila dla fotoreporterów ;)
fotka grupowa, fotka ze świadkami, obie siostry, Łukasz ze swoim przyjaciele, który nam świakdował.....
w tym wszytkim Wojtek, mój przyszły szwagier,który dzielnie i cichaczem zniósł do naszego smaochodu tablicę- niepsodziankę.
Pewnie niektóre z was pamiętają trzecia tablicę rejstracyjną, zamówioną w tajemnicy przed narzeczonym.... i własnie szwagrowi tez bardzo,bardzo dziękuje za pomoc i za to, ze gdzie nie spojrzałam tam był- pomocny:)

Wybiła godzina 12:25 i stwierdziliśmy, ze czas mykać do koscioła.
Bramy sietrochęposypały- sasiedzi na moimpietrze,piętro nizej, na dole....
była wódeczka weselna i słodycze dla dzieci...
kolejna brama"młodziezowa" i tutaj zagwozdka... co im dac- wódkę czy słodycze?? odezwało się we mnie pedagogiczne zaciecie i młodzi dostali po paczuszce z fasolkami Haribo 8)
Z tego etapu teżnie mam amatorksich fotek- nie było komu ich robić. Stwierdziliśmy bowiem, ze w domu, przy błogosławiestwie chcemy by były najważniejze osoby- rodzice,chrzestny Ł. w zastepstwie zmarłego ojca, świadkowie. Bez zbędnego zamieszania, nerwówki i tłoku...


I tak oto, dotarlismy do koscioła:) Pogoda byłą wymarzona- cielutko,przyjemnie, ale wiatr hulał...


Dziekuje raz jeszcze agatonkowi za obecnosc na naszym slubie i krótką fotorelację;)
Mielismy jeszcze czas do rozpoczęcia ceremonii więc zupełnie na luzie witaliśmy nadchodzacych gosci,machalismy, pozowaliśmy do zdjec...

A gdy już wybiła godzina 13:00 ;D

Chwyciliśmy sie mocno za ręcę,szepnęlismy- to już- i.....   naprawde trudno było mi sie odkleićod podłogi i zrobic ten pierwszy krok. Taki moment,ułamek sekundy nawet nie zawahania ale takiej niemocy.
Jednka mineło mi to błyskawicznie i juz uśmiechnieci, spokojni, ruszyliśmy przed siebie, na wspólna drogę życia...


Fajnie tak wiedzieć,że jest tylu życzliwych,radosnych w naszym dniu ludzi.
[img][http://img89.imageshack.us/img89/715/im005478zw8.jpg/img]
Chociaz tak szczerze??Idąc pod ramię z Ł. nie widziałam nikogo i nie słyszałam niczego- widziaam ołtarz,czyułam jak mocno trzyma mnie narzeczony. Zupełnie nic sie nie liczyło. Tylko MY  :Zakochany:

DOBRANOC

Offline Kora29 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 30.08.2008 r.
No jak tak można....buuu  :'( :'( :'( ...ja się rozkręcam..achhh... ;D


Offline guziczka Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 07.06.2008
Witam :D Też będę sobie czytać Twoją relację :)
Ślicznie wyglądałaś :)

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
Dzień dobry  :)
Nie wiem, co się dzieije,ale mój ImageShack cosszwankuje i nie mogę pozmniejszać zdjęć ::)
wiadomo przecież, ze relacja bez fotek sie nie liczy :los:

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
 :hello: :hello: :hello: :hello: :hello: :hello: :hello: :hello: :hello: jestem i ja w relacyjce :D :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha:  śliczne zdjęcia, śliczne :D :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :los:
"Gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017
Michał ❤ 29.05.2018


Offline Lili-liliana Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 08.05.2010r.
Patrycja czekamy na więcej ;D
Wszytko super wyglądało ;D Jak narazie a mam nadzieje, ze reszta jeszcez lepsza ;D


Pati
kochana czy ty jesteś równa wzrostem z twoim Ł? Czy wyższa? Bo ja mam jakieś dziwne złudzenie.
Natalia 26.04.2012 Bartłomiej 10.01.2018

Offline iza22 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.09.2008
ślicznie wyglądaliście

Ty widać, ze szczęśliwa, a PM wyglada na lekko zdenerwowanego :)

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
Gratuluje i życze szczęścia na nowej drodze życia...

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008
Pięknieeeeeeeeeeeeeeeeeeee :skacza:

Sis dobrze, że nie wyświetla się ta druga fotka bo ja tam jestem tak spłakana, że szkoda gadać  ::) ::) ::)

Szwagier dziękuje za pochwałę  :-*
Znasz go już na tyle, że wiesz jaki jest dobry i pomocny no i że zawsze możecie na niego liczyć  ;D ;D ;D ;D





Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018

Offline chlebosia Kobieta

  • Mąż i żona to jedna dusza w dwóch ciałach...
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008


Offline *Ewcia* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.05.2008
Będę podczytywać  ;D

Pięknie wyglądaliście  :)

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
Dzien dobry, witam ponownie w jmojej telacyjce;)
Włąśnie wróciliśmy z wesela znajomych- było super- lwy parkietu przy nas to pikus....;)
Było zarabiście- jak tylko zrzucę fotki to pokarzę jaka piekna okolica byłą, tak romantycznie: molo, jeizoro,łabedzie.... ehhhh!!
Powiem wam, ze normlanie wszystko mi sieprzypomniało sprzed tygodnia- w kosciele jakoś tak mnie kreciło w nosie i łezka też sie szykowała,ale dałam radę;)
Wesele super- siedzielismy zaraz prz orkiestrze i pan perkusista ciaglełypał na nas okiem, usmichał sie i zagadywał;) Wytanczyliśmy sie namaksa- parkiet była nasz ;) a co!! jak wesele to wesele, juz na luzaka.

Lili mój mąż jest ode mnie troche niższy, aleróżnicy praktycznie nie widać chyba, ze ktoś sie tak bardzo przygląda- ja pamiętam, by sie nie prostowac jak struna aon by nie garbic i tym sposobem wychodzimy na swoje 8)
Pozdrawiam

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
I
1 czerwca 2008, 11:57
relacji c.d.
Ceremonia w kosciele byłą piekna i wzruszajaca- ks. Sylwek, nasz znajomy mówił od serca, krótko,zwięźle, ale na temat- zawarł w kilku zdaniach kazania cały sens małżenstwa i zyczył nam, by Matka Boska Wspomożycielka Wiernych (salezjańksie swieto 24.05.) towarzyszyła nam w każdej chwili naszego wspolnego zycia.
W tym momencie wzruszenie podeszło mi do gardła, a za moment ks. poprosił bysmy wstali....

i zaczęło się...
chcoiaż z małą przerwą, bo ks.się machnął- móiw do mnie, mówi, ja powtarzam "Ja Patrycja..." a on na to- zaraz, aleja siepomyliłem. więc od nowa i już tak, jak ma być:)

Ja Łukasz, biorę sobie Ciebie Patrycjo za żonę...


Ja Patrycja (chlip, chlippppppp)....
i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwosc małżeńską....
(chlip, chlipppp) momencik;)


Tradycyjne nałożenie GPS-ów :) Tutaj już mieliśmy uśmiechuy od ucha do ucha;)


Podpisujemy dokumenty- a raczej, jak stwierdził wczoraj mj mąż- akty nadania własnosci 8)


I wyruszamy w świat- państwo S. nadchodzą:)


Życzenia,życzenia.... nie spodziewaliśmy sie tylu ludzi na naszym slubie, tak wiele osób stanęło w kolejce, by szeptać nam magiczne "radosci,szczęscia na nowej, wspólnej drodze zycia". Nie obyło sie bez planów na Euro 2028- tzn. bysmy mieli dziatków tyle, ilu zawodników liczy drużyna piłkarska. żartownisieeeeeeee :D

Było bombardowanie PM żyzem na szczęscie- to moje koleżanki z pracy oraz pani dyrektor, które dodatkowo uatrakcyjniły życzenia gromko odśpiewanym Sto lat!! Zasłuchani jestesmy, a co!!


Prezenciki dla gości podobały sie wszystkim, wiele osób stwierdziło, ze zachowa je na pamiątkę ::)



Niektórzy pożarli od razu, niektórzy jadąc na uczelnie ;)
najważniejsze, ze sie podobało i smakowało.

Po zżczeniach,tysiącu całusów, usmiechach i słoneczku zerwał sie wiatr, niebo zaciągnochmurami zaczął kropic deszczyk...
No więc wpakowalismy sie do samochodu i ruszyliśmy do domu a z błogosłwieństwem, a stamta do retauracji "U mnicha", gdzie juz czekali na nas gosci wsyztscy inni... :)

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
ślicznie..... :) :) :) pięknie wyglądaliście  ;D

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008

Offline iza22 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.09.2008

Offline kobietka Kobieta

  • maniak
evelaz dziekuję bardzo;)

Do restauracji, która znajduje się na uboczu, w szzcerym polu:) jedzie się przez las... i to było tak wielkie przezycie- dla nas- Pan Młody trzymał mnie mocno za ręke, nasz kierowca (bardzo dobry kolega Ł.) wciąż zagadywał o noc poślubną i chwalił moje kolano, które siewyłaniało cochwila pod niesfornej halki....
smiech, radośc przede wszystkim i spokój, ze to juz za nami,ze obok siedził,na których błyskały nasze obrączki- symbol miłosci i jej nierozerwalnosci...

Wreszcie dojechalismy.


Z tyłu samochodu widac tablicę rejetsracyjnę- niespodziankę dla mojego męża :skacza: udała sie znakomicie, juz wczesniej wspominałam,ze szwagier ją przemycił a kierowca przymocował zaraz po slubie- mój Ł. rozdziawił paszczę, gdy zamiast Razem przez zycie pokazałam mu- Jesteśmy Słupiki! :)

Wytoczyć się z auta, bez uszczerbku na fryzurze, welonie, sukience to nielada sztuka... na szczęscie była sis, któa czuwała nad wszystkim :)




Przy dźwiekach marsza Mendelsona weszlismy do środka, tradycyjne powitanie chlebem i solą. w kielonkach była woda. na szczęście;)
Goście otoczyli nas półkolem, dj zaprosił do toastu szmpanem za szczęście nowożenców...

Niepierwszy raz  w tym dniu odśpiewano stoooooooooo lat!! Rzuciliśmy za siebie kieliszkami,któe roztrzaskały sie na drobny mak, PM dostał miotełkę w dłoń i musiał posprzątac to, co wspólnie z małżonką nabroił- goście zasiedli do stołów i rozpoczął sie obiad;)
Wszystko było smaczne, ładnie podane- dekoracja sali i stołów pierwsa klasa.
Kelnezy, ubrani w tradycyjne habity mnichów podawali sprawnie do stołów... mimo, ze pachniało z każdej strony nie mogłam przełknac niczego poza przepysznym rosołęm i kluski 8)

Po obiedzie chwila,o której myśl sprawiałą, ze trzęsły mi się kolana- pierwszy, małżeński taniec.
Wybraliśmy piosenkę zespołu Kindla "Z kimś takim jak ty".
Dj zapowiedział, wyszliśmy na środek sali a potem to już....


Ł. trzymał mnie mocno i pewnie w objęciach, bujalismy się patrząc sobie woczy, nuciliśmy do siebie tekst... nie było nikogo, poza nami.


Taniec zakończył sie oklaskami-widocznie się podobało:)








Offline marzenieeee Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.01.2006 cywilny, 20.09.2008 kościelny

Offline kkotek Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 13.09.2008
Sis podobało się a jakże  ;D ;D ;D

Ale mamy miny na fotcke, na której welon żył swoim życiem  :D :D :D :D


W tym dniu goście oprócz podziwiania Państwa Młodych mogli także podziwiać moja kondycję  ;)
Jak same widzicie- rączki do góry, siad itd. itp. i tak przez cały dzień- prawie jak na aerobiku  :D :D :D :D :D



Kajetan  *† 31.12.2015 (15 tc)
Paulinka ❤️ 19.03.2018

Gabiś

  • Gość
Jestem i ja!!
Ślicznie!!
A bukiet jest naprawdę booooski!!!