e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Jeszcze 111 dni do jednego z najpiękniejszych dni w naszym życiu!!!  (Przeczytany 4035 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
Czytam Wasze odliczanka i skusiłam się na moje własne. Zostało nam jeszcze 111 dni. Już się nie  mogę doczekać.  :czeka:
Może parę słówek o nas. Ja jestem z Zabrza, a mój misiek z Bytomia. Pierwszy raz zobaczyliśmy się 28 grudnia 2005 roku. I tak to się wszystko zaczęło. Poznaliśmy się przez neta. Ja, po bardzo nieudanym związku, a Misiek.... w sumie tak samo.
Przed tym 28 grudnia rozmawialiśmy wiele na gg, ale to nie to samo, więc postanowiliśmy się spotkać. Do nieśmiałych osób nie należę, ale wtedy wyjątkowo się denerwowałam... I od początku zaiskrzyło  :Zakochany:
I od tek pory 28 grudzień to taka nasza mała rocznica...
Wiem że lubicie zdjątka, ale za cholerę nie potrafię znaleźć naszego. Pasją Gregorego jest fotografia i tylko mi ciągle pstryka zdjęcia. A razem ciężko będzie coś znaleźć....

Offline Olcia27 Kobieta

  • uzależniony
    • w moim obiektywie
  • data ślubu: 06-09-2008

Offline hany81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008

Offline marzenieeee Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.01.2006 cywilny, 20.09.2008 kościelny


Offline milady84 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 24.05.2008
to i ja się witam w odliczanku :hello:

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
I ja się dołączam do odlicznka  ;D ;D ;D

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Ja też jestem forumko "zza miedzy" ;)

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
Witam Was serdecznie!!! Znalazłam zdjątka

Offline milady84 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 24.05.2008

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Inaczej Ciebie sobie wyobrażałam :)

Offline hany81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
Wyglądacie bardzo sympatycznie :)

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
Dzięki wielkie  :)
anikaa jak mnie sobie wyobrażałaś?

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Jako blondynkę :) No jakoś tak :)

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
cd. opowieści....
Spotykaliśmy się i się spotykaliśmy, aż 9 sierpnia 2007r. Gregory przyjechał do mnie po południu. Był elegancki, w gangolu, myslałam że wraca prosto z pracy i się jeszcze nie przebrał. Miał co prawda ze sobą plecak, ale jakoś nie ciekawiło mnie co ma w środku. A ja w spodniach dresowych i koszulce. Romantiko że hej!!!  :mdleje:
Zachciało mu się kawy więc poszłam zrobić. No i wracam z tą kawą i mi szczęka opadła..... Gregory podaje mi kieliszek z szampanem, klęka i pyta czy zostanę jego żoną.... A w kieliszku pierścionek. Odpowiedź pewnie znacie....
pierścioneczek dostałam taki:
Jest po babci, więc ma dla mnie jeszcze większą wartość. Jest duży i niestety nie noszę go. Bedę zakładać na specjalne okazje, bo fatalnie czuję się w takich wielkich pierścieniach. Ale i tak jest śliczny
no tak, zapomniałam wkleić zdjęcie... :glupek:
skleroza nie boli...  :glupek: przyniósł jeszcze piękny bukiet róż, ale ja głupia myślałam ze to na przeprosiny, bo dzień wcześniej  się pokłócilismy.... i za cholerę nie potrafię już sobie przypomnieć o co.........

Offline Olcia27 Kobieta

  • uzależniony
    • w moim obiektywie
  • data ślubu: 06-09-2008
Asik a ja mam pytanko co to jest "gangolu" :oops:   i czy ja dobrze widzę białego sznaucerka na avantarku???

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
Jako blondynkę :) No jakoś tak :)
blondi to ja byłam, ale mi się znudziło...

Offline Olcia27 Kobieta

  • uzależniony
    • w moim obiektywie
  • data ślubu: 06-09-2008
heheh faktycznie zupełnie inny psiak, mi też raz fryzjer zrobił tragedię z psa przed wystawą , więc nauczyłam się sama strzyc.

tak myślałam że chodzi właśnie o garnitur

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
Asik a ja mam pytanko co to jest "gangolu" :oops:   i czy ja dobrze widzę białego sznaucerka na avantarku???
Olcia "gangol" to po "naszemu" garnitur. A to mój piesek po nieudanej wyprawie do psiego fryzjera..... W rzeczywistości wygląda tak:
Jak wyszłam z nim od fryzjera to się normalnie poryczałam..  :Zab: Dwa lata wcześniej obstrzygła go idealnie. Ale rok temu to była tragedia..... Już do niej nie pójdę :pogrzeb: tzn Ciapek nie pójdzie...

Offline anetka71 Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 11.10.2008

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
111 dni, więc ślubna kreacja pewnie już upatrzona! Pokazuj ;)

Offline marzenieeee Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.01.2006 cywilny, 20.09.2008 kościelny
ładna z was para ciag dalszy super
pierscione zabojczy
111 dni, więc ślubna kreacja pewnie już upatrzona! Pokazuj ;)
własnie....
Piesek śliczny

Offline JulkaJ. Kobieta

  • entuzjasta
Ładna z Was parka. A co do pierścionka to bardzo ładny, chociaż szkoda, że nie można go nosić na co dzień, zawsze fajnie jest jak się spojrzy na niego i się wie od kogo to.. ;)

Offline baska98 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31 maj 2008
i ja się dołączę jak pozwolisz :)
fajnie jest chyba dostać taki pierścionek o babci. Ma on taką wielką wartość...
chociaż ja bardzo sie cieszę ze swojego. Nie wyobrażam sobie, że miałabym go nie mieć na palcu.
prosimy o zdjęcia suknie  :tupot: :tupot: :tupot:

Offline marzenieeee Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.01.2006 cywilny, 20.09.2008 kościelny
i ja się dołączę jak prosimy o zdjęcia suknie  :tupot: :tupot: :tupot:
:tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot: :tupot:

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
Witam wszystkie nowe koleżanki na moim odliczanku  :hello:.
A z suknią ślubną to było tak:
Miałam upatrzoną jesienną różę w salonie sophi. Kosztowała 2500. Szkoda mi było troszeczkę dać tyle kasy, ale przyszła teściowa poleciła mi bardzo dobry salon krawiecki, który szyje suknie. Rozmawiałam z krawcową, nawet umówiłyśmy się, że jakbym się zdecydowała na szycie u nich, to pojedzie ze mną do salonu jako np. kuzynka, dobrze obejrzy sobie suknie i uszyje taką samą. Tysiąc złotych mniej....
I miałyśmy się spotkać na targach ślubnych, żeby konkretnie się umówić.
Na targi pojechałam z mamą, bo nie chciałam, że by Gregory widział za czym się oglądam i czego może się spodziewać... Ale jakoś tak mnie tknęło, i wysłałam mu eska żeby przyjechał  :auto:
No i się zjawił. Jak była druga część pokazów, to akurat siedzieliśmy przy samej scenie. Były oczywiście konkursy. Zgłosiliśmy się. I....... Wygraliśmy!!!! Suknię ślubną, garnitur, fontannę czekoladową, bon do sklepu weselnego i bon do fotografa.  :brawo_2: Ponoć co drugi głupi ma szczęście....

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Ale numer!!!! Super :skacza: Ale masz pewnie jakąś fotkę???

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
I powiem Wam szczerze, nigdy jeszcze niczego nie wygrałam (no, poza żelem pod prysznic w Carrefourze) i cieszyłam się jak dziecko. Ale.... No właśnie ale.... Problem miałam z sukienką. Miałam upatrzoną tą jesienną różę, strasznie mi się podobała i ten piękny tren  :smile: a tu nagle mam mieć inną suknię  :Blee:
wiem wiem, marudzę jak rozpieszczona jedynaczka /jestem nią, ale nie rozpieszczoną/. Ale wiecie chyba jak to jest - przymierzyłam jesienną różę i wiedziałam że to jest to!!!
Na dodatek suknię wygrałam w Myszkowie. Aż tak daleko nie jest, ale bliziutko też nie.
W skrócie - pojechałam z mamą do tego myszkowa, mierzyłam różne i w końcu natrafiłam na TĄ!!!
Ale tak szczerze, to w realu wygląda o wiele piękniej!!! Ma piękny tren /podpinany/. Moją będzie biała i nie będzie mieć szelki, tylko ramiączka.

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Piękna  :brawo_2: Będziesz w niej ślicznie wyglądać :)

Offline asik131 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 30.08.2008
Dzięki!!! Już się nie mogę doczekać żeby ją założyć. Pierwszą przymiarkę mam 23 czerwca. Mam tylko nadzieję że tym razem panie w salonie będą milsze. Bo tak szczerze.... to jak byłam tam pierwszy raz to sprzedawczyni chciała mi wcisnąć najtańszy badziew. Z materiału, który nadaje sie na sukienke na bal do przedszkola... :biczowanie: Miała pecha, bo na bonie jest suknia ślubna, nie ma podanej ceny  :lol:  I nic na to nie poradzę że spodobała mi się jedna z najdroższych (mierząc o tym nie wiedziałam). Babka była na prawdę niesympatyczna  :shock: Na szczęście póżniej dzwoniłam do szefowej i rozmawiało się z nią całkiem ok.
Na dodatek mój Mis zadzwonił do organizatora targów i zapytał się co zrobić jakby były jakieś problemy. Facet powiedział, żeby dać mu znać. Będzie interweniował, a mogą im nawet zakazać wstępu na targi. Także jestem trochę spokojniejsza :smile: