e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Marsz alergiczny - mit czy prawda?  (Przeczytany 2754 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 07:47
Zastanwiawiając się nad tym czy moj Maksio jest alergikiem (wg pediatry tak. ale w czwartek idzimey do innego speca skonsultowac) wyczytalam ,że:

Podobno według  naszej medycyny  istnieje cos takiego jak marsz alergiczny ktory polega na tym ze dzieciaki sie najpierw uczulaja na pokarmówke, potem kontaktowe uczulenia a na końcu dopiero wziewy czyli np. trawy, kurz, np alergia na mleko objawila sie katarem. Czyli według teorii na alergeny typu pyłki dziecko uczula się dużo później  - taka jest teoria.

Ja prędzej podjerzewałabym Maksia o alergie na pyłki wlasnie, czy kota - bo czesto trze oczka, nosek zatyka, czasem ma dziwny oddech, poajwia sie wysypka w okolciahc oczek, zaczerwienie, czasme wypryski na policzkach...  i tka jak angle sa tak nagle znikają....
no ale jelsi to co wyzej jest prawda to moze byc reakcja na pokram...

Czy któras z Was ma/miała z tym doswiadczenie, słyszała o tym..i czy faktycznie maluchy nie moga miec uczuleń na nic innego poza jedzeniem!?

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 07:57
Marta oczywiście, moja Kasia reaguje alergią skóry na sztuczne materiały albo czystą wełne, Antosia ma uczulenie na proszki do prania. U mnie tez zaczeło się od pokarmowej jak byłam dzieckiem, teraz mam skórną i wziewną. Więc to się rozwineło. Ale oczywiście jest wiele osób które mają tylko jedne rodzaj. Moja siostra od dziecka nie miala na nic uczulenia poza sierciąkonia i nie mogła jeżdzić konno bo jak koń się pocił to ona miala wysypke i wszsytko ją swędziało!

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 08:07
A moj brat o malutkiego mial alergie wziewna, a dopiero w wieku ok 5-6 latek pojawila sie alergia pokarmowa ( orzechy,cytrusy,kakao i pszenica).
A ja pierw mialam uczulenie na pylki i siersc m.in psa i swinki morskiej a potem na jad owadow.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 08:22
czyli ten marsz to mit?? z tego wyniak....

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 08:31
Uwazam ze tak bo niektore dzieci ze wszystkich typow alergii maja np tylko 2 z nich omijajac np pokarmowa - ale od kazdej reguly sa wyjatki.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 08:34
kurde ja cora zbardziej podjerzewam kota.............

Maksio budiz sie w nocy, jakby z przytkanym nosme (choc kozików nie widac), fuczy, trze nosek bo mu przeszkadza i płącze!
W dzien tez trze nosek +oczka i jak sie bawi to czasme oddycha buzia i tak sapie.....

Sama nie wiem...

no i zaczerwienienia koło ockzów sie pokazuja..i znikaja.........

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 08:37
A dzieje sie to tylko jak spi w lozeczku ?
Moze wypralas posciel w czyms co mu przeszkadza ?

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 08:46
A dzieje sie to tylko jak spi w lozeczku ?
Moze wypralas posciel w czyms co mu przeszkadza ?
no wlansie nie.........

w dzien bywa czasem podbnie...niewazne gdzie przebywa...........

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 09:05
Hmm... no to faktycznie.
Tak troszke zbaczajac z tematu - nasz pediatra powiedziala ze jak dziecko zyje w "sterylnych" warunkach czyt.pare razy dziennie wygotowywane butelki i smoczki,latanie ze smoczkiem ktory spadl na dywan pod wrzatek i  wrecz notoryczne dbanie o czystosc przez rodzicow to sami sobie alergika wychowujemy bo dziecko predzej czy pozniej musi miec stycznosc z bakteriami itp z tym ze czym posniej tym ze tak powiem gorzej.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 09:26
no my Makaisa nie wychowuejmy sterylnei :) bez przesady :)
ale poczytalm i chyba jendka pokarmówka...... eeeeeeee

głupieje juz..w czwartek mam nadzieje na olsnienie.....
Własnei dzwonila pani doktor potwierdzic temrin wizyty :)

Reakcje układu oddechowego
utrzymujący się katar lub stale zatkany nos,zapalenie spojówek
Reakcje neurologiczne
rozdrażnienie, nadmierna ruchliwość ,zaburzenia snu
Reakcje skórne
pokrzywka, wysuszona skóra, inne zmiany, którym towarzyszy swędzenie i suchość skóry
To mamy!  :-[


ps. ale na kot anp jest niemal identycznie!

Ale trzeba przeciwdzialac, ponoc moze doprowadzic do powaznych dusznosci, astmy itd :(
ps. no i mam zgryza skoro tera ztak reaguje -to cos go uczula..je Pepti, wiec nie to.. czy mamzrezygnowac z jablka+marchew, zupka do dwoch dni jets - dzis nie dam! a jutor sama ugotuje .... Kaszka w mikro ilosciahc w melku  :-\
« Ostatnia zmiana: 22 kwietnia 2008, 09:29 wysłana przez Vall »

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 19:44
Marta jeśli to kot to macie problem bo;
- trzeba sie kota pozbyc
- sierci i alergeny kocie pozostają obecne w mieszkaniu do 6 lat po usunięviu kota!

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
22 kwietnia 2008, 20:48
Marta jeśli to kot to macie problem bo;
- trzeba sie kota pozbyc
- sierci i alergeny kocie pozostają obecne w mieszkaniu do 6 lat po usunięviu kota!
no to ładnie mi "dowaliłas"  :o

ps. no ale w perspektywie przeprowadzka za max 1,5 roku :D

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
23 kwietnia 2008, 20:45
Vall marsz nie jest mitem, a to o czym pisała Antalis, czyli o alergii pokatmowej na cytrusy i cos tam jeszcze, to tzw alergie krzyżowe...
np zespół brzoza - jabłko...
Osoby uczulone na pyłki brzozy nie ogą jesć jabłek, bo reagują np obrzekiem języka, obrzękiem i swędzeniem ust itp...

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
23 kwietnia 2008, 20:56
 :-\ no to kicha..
nikt nie byl w rodzinie mojej i meza alergikiem - trzeba bedzie się sporo dowiedziec, nauczyć! ::)

rybkawiedenka

  • Gość
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
23 kwietnia 2008, 21:46
Marta jak potrzebujesz podpowiedzi to wal :) Ja alergik, Kasia alergik....Tosia na Bebilonie.....

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 09:05
Marta jak potrzebujesz podpowiedzi to wal :) Ja alergik, Kasia alergik....Tosia na Bebilonie.....

dzięki  - będę pamiętać :)

ps. dzis o 16 wizyta - zobaczymy czego się dowiemy!

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 09:32
Vall mam nadzieję że jednak Maksio nie jest alergikiem... Bo to chyba jeszcze nie stwierdzone tak? Bidulek :(

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 09:59
Vall mam nadzieję że jednak Maksio nie jest alergikiem... Bo to chyba jeszcze nie stwierdzone tak? Bidulek :(

no wg pediatry z przychodni - TAk  - stwierdzila to po malej wysypce na buzince (mial ja niemal od nowosci) w 7 tyg zycia...
nie do konca bylam przekonana, ale na pepti przeszliśmy...

no ale teraz inne dziwne obajwy - więc ide na konsultacje :) do lekarza ktoremy ufam :D

ps. odpukac jakos od wczoraj mniej fuczenia....

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 10:41
Marciu a może spróbujcie kota oddac na kilka dni do sis (Lolek juz mu da popalić ;) ) i obserwuj Maksia.....

Daria tez ma wysypke od nowości  ;D praktycznie, tez jest na pepti, ale zauważyłam że juz lepiej jest....

Ja wiem, że wychowywanie dziecka w sterylnych warunkach nie jest dobre, ale ja postanowiłam, że moje dziecko NAPEWNo nie bedzie bawiło sie nigdzie indziej oprócz naszego pokoju, bo reszta zasierściona na maksa (nawet narzuty na wypoczynku, a i po blatach w kuchni łażą te sierściuchy) fuuuuuuuuj ! I moim zdaniem to chyba nie jakis moje widzimisię tylko rozsądne działanie.....

Offline hebdzia Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 30.08.2008
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 10:57
najlepiej iść do alergologa i zrobić badania
moja siostrzenica też miała objawy alergii i pozbyli się kota a teraz mnie zmusili do tego samego i jakoś objawy są coraz silniejsze i jest ich coraz więcej
pediatrzy najczęściej mają wiedzę bardzo ogólną na temat alergii dlatego wydaje mi się najlepiej iść do specjalisty
znam zbyt wiele przypadków gzie była podejrzewana alergia że to zwierzak /najczęsciej/ a później się okazywało że to całkiem co innego a złe leczenie doprowadzało np. do astmy

Offline Antalis

  • Chuck Norris
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 11:13
AndziaK sadze ze samo pozbycie sie kota nic tu nie da bo jego siersc jest wszedzie.
Vall no to czekamy na wiesci od lekarza.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 12:59
własnie z kotem to nie takie proste bo jak Ryybka pisala alergeny czyhają jescze 6 lat...
a zeby wogoel rpzetstowac cyz to kot to min 3 tyg poza domem..ponoc wtedy jest szansa na cofniecie się agergii jelsi bylaby na kota..
więc opcja - miesiąc u rodziców  :P hehe..poki co srendio mi sie podoba!

Ale nic to - zobaczymy... juz za 3 godzinki moze bede odrobine mądrzejsza :)

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Marsz alergiczny - mit czy prawda?
24 kwietnia 2008, 20:45
no i….

alergia pokarmowa zapewne jest, ale nie az tak silna chyba - no ale mamy wskazania co do jedzenia i jego rozszerzania…. poki co skoro wystarcza mu mlecko, to rezygnujemy z kaszek, kelików - Maksio chłop jak dąb [waga: 7900 wzrost: 68] wiec nie trzeba na sile, dopiero jak bedzie marudzil ze głodny. Skupiamy sie na zupce - nalezy wprowadzic ją jako codzienny posilek, ale najpierw zaczynamy od dwuskladnikowej, po 3 tyg kolejny produkt dorzucamy itd… Po miesiacu, dwóch ew. soczki i eksperymenty z deserami - narazie deser jablko-marchew zostaje - inne smaki czekają. Ale na dzień dzisiejszy skóra ładna….

oczka - jest mala wysypka wokoło i tarcie - tu może byc wina kota - sprawdzamy jedynie eksperymentalnie - wyjazd na dłuższy czas bez kota, w miesjce bez sierciuszków; przemywamy woda przegotowana , ew. świetlikiem. Jka nie zejdzie tzn ze cecha osobnicza… i zostawic jak jest - spokojówki i oczko in general OK!

nosek - wg Pani doktor to wynik wspaniałego krakowskiego powietrza - zanieczyszczen. Podobno sporo dzieci tak ma… tutaj jeśli cidziennie oczyszczanie noska, nawlizanie powietrza nie pomgoa - test podbnie jak z kotem - wyjazd!

gardełko, oddech - to cecha noworodkowo - miękka (nie pamiętam dokaladnego okreslnia) krtań… do pól roku ma sie „utwardzic”… wiec czekamy.

Poza tym….. centylowo - Maksio raczej dłuższy niż cięższy :) więc wszelkie fałdki sa prawidłowe :D
Lekarz przychodniowy…powinien byl nas skierowac na drugie usg głowki po miesiącu od wypisu ze szpitala..nie wysłał… teraz mamy wykonac… Maksio ma nieco większa głowke wg siatki centylpowej niz wzorst reszty (wagi, wzrostu) - ale głowka twarda więc ok, ale mamy zwiększyc dawke wit D do 2 kropel, no i duzo słonka… i za miesiąc kontrola obwodu… sa dwie opcje rosla, ale sie zatrzyma i wszytsko sie ureguluje, albo bedzie trzeba zastosowac jeszcze jakies medykamenty - ponoc mamy się nie stresci tlyko miec pod kontrolą….

[a na marginseise - mamy probelm z sisuiakiem: mala dziurka (a mąz sie tym zjamuje) - mamy „mocniej” pracować, nawilzac..kontrola po miesiacu..i jelsi nie bedzie efektów to skierowanie do chirurga! Dzis Pani tak to zrobiła ze az krewka poszła ;/ no ale jak mus to mus…. Trzeba wyposrodkować…]

A na koniec powiem, ze Maksio dal popis swojej histerii…. i niemal 40 min spazmów…dobrze ze pani doktor wyrozumiala i taka ciepła..ale tylko mama mogla ukoić….
Maksio źle reaguje na obcych,  na ludzi ktorych nie zna…
potrzebuje chwili zeby popatrzec, ochłonąc, oswoić się… Dziś babcia dyplomatycznie po przyjeźcie pomalutku, powolutku..i osowila gada… ale ja nie wiem taki maluch a jak chcial go na początku wziąsc na ręce to chwycil sie mnie głowa w druga i krzyk… Pani doktor pocieszyła ze to znaczy ze mądry (wysokie IQ ;) ) bo zwykle dzieci poźniej tak reaguja i odróżniają sowich od obcych ;-) hehehe. No ale musimy zacząc się socjalizowac — to juz moje zdanie..bo normalnie koszmar!
Az starch co będzie w niedziele………

aaaaaa jeszcze morfologie musimy zrobic..z uwagi na bladosc skóry i głowkę…
ewentualnie konieczne może byc żelazo i kwas foliowy….

Raport zdany -pewnie coś mi umknęło…jak jeszcze coś sobie przypomne to napisze :)

jak widzicie jest dobrze i niedobrze…. ehhh….sama nie wiem co o tym wszytskim myśleć!

Kwesie alergii zaczniemy "sprawdzac" od przszłego wtorku..jedziemy do rodziców.... ZOBACZYMY czy to wina kocurka ;-)

____________________________________________


ps. własnie sie zorientowlam ze nie wszystko jest na temat..przepraszam, jak cos to moderatki ;-) skasujecie :)

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
to już wiesz na czym stoisz.

Cytuj
Maksio źle reaguje na obcych,  na ludzi ktorych nie zna…
potrzebuje chwili zeby popatrzec, ochłonąc, oswoić się… Dziś babcia dyplomatycznie po przyjeźcie pomalutku, powolutku..i osowila gada… ale ja nie wiem taki maluch a jak chcial go na początku wziąsc na ręce to chwycil sie mnie głowa w druga i krzyk… Pani doktor pocieszyła ze to znaczy ze mądry (wysokie IQ  ) bo zwykle dzieci poźniej tak reaguja i odróżniają sowich od obcych  hehehe. No ale musimy zacząc się socjalizowac — to juz moje zdanie..bo normalnie koszmar!
Az starch co będzie w niedziele………
Zuzia też tak miała. Potem było tak, że w gościach wytrzymywała 1,5 h i niesamowity płacz. Ani do cysia nie dała się dostawić ani ukoić. trzeba było wyjść i jechać do domu. A jak ktoś się jjej nie spodobał to nie było przeproś. A teraz jej przeszło i jest ok.  

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
chcialam tlyko zameldowac, ze wszystko wskazuje na to, ze to jednak kot!
bylismy tydzien be zniego u rodziców i było duzo lepiej..wrócilismy od now amarudzenie, fuczenie, nosek zatkany...
Poki co akcja strzyzenie kot auruchomina - jescze 1/3 zostala :) a za jakis tydzien, dwa - wywozimy biedaka do tesciów ;/

Offline Kasiq Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 29.09.2007
Biedny Borys i biedna Martusia :'( :'( trzeba rozstać się z kotkiem :-\

rybkawiedenka

  • Gość
Marta dla dobra dziecka tak trzeba będzie zrobić....mimo że na 100% smutno.

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
niestety...
ale, ale jest cien szansy -  ;) ze to nie kot tylko krakowskie wspaniale powietrze - kolejny test Maksio i kot u dziadków razem  ;)