e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: niespodzianka dla młodej pary-pomóżcie  (Przeczytany 14787 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jasiulek Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 11-07-1998
witajcie! jestem już trochę po własnym ślubie, ale czeka mnie udział w weselu przyjaciół.  i bardzo bardzo chciałabym z innymi przyjaciółmi przygotować coś dla młodych, nie chodzi mi o prezent, ale o coś, co wspólnie moglibyśmy im przygotować, tak, żeby uczynić ten dzień jeszcze cudowniejszym.  Może macie jakieś pomysły lub przeżyliście/doświadczyliście coś w tym stylu na jakimś weselu? gorąco proszę o pomysły!!!

Offline joannaM Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
Można im potajemnie załatwić pokaz sztucznych ogni, czy też wypuszczanie balonów napełnionych helem.
Byłam też na weselu gdzie rodzice młodej potajemnie zorganizowali zespól kurpiowski, który tańczył i śpiewał.
Fontanna czekoladowa, fontanna alkoholowa. Jest tego trochę, zależy od funduszy i od tego co młodym by przypadło do gustu.  ;D
On 2011
Ona 2013

Offline joannaM Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
On 2011
Ona 2013

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
A może wizyta i życzenia kominiarza :?: oglądałam film z wesela, gdzie młodzi taki prezent dostali, kominiarz z życzeniami ich nawiedził na weselichu.

Offline Jasiulek Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 11-07-1998
Wielkie dzięki za te pomysły! muszę przyznać, że zwłaszcza ten z kominiarzem jest bardzo orginalny i śmieszny, coś czuję, że z waszą pomocą będą długo tę niespodziankę wspominać  :D

Offline LittlePoodle Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 01. 08. 2009
nie wiem, czy juz nie jest po weselu Twoich przyjacił, ale ja słyszałam rowniez o szczudlarzach- anioła witajacych pare mloda, albo o wypuszczaniu gołabii, motyli itp:)

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Nam przyjaciele zrobili ogromna niespodziankę. Po wyjściu z Koscioła czekało na nas chyba 30 skuterów i motorów. Byłoby ich więcej ale lało tak przeraźliwie, że ci co przyjechali byli do reszty przemoczeni i rozczulili mnie okrutnie. Przed kościołem przywitali nas hukiem silników  i dymem z opon, a potem eskortowali nas do domu weselnego. Wszyscy mieli frajdę.
A jak to załatwić? Pytałam kolegę jak tego dokonał. Wystarczyło rzucic temat na szczecińskim forum motocyklowym (haloszczecin) że znajomi biora ślub tego dnia o tej godzinie i że jak ktoś ma ochote to zaprasza się go pod dany kościół. Jako podziękowanie dla każdego znajdzie się flaszeczka. Kolega zapodał temat naszym rodzicom, rodzice kupili dwa kartony wódki i po odwiezieniu nas do domu weselnego każdy motocyklista odebrał swoją wódkę weselną (oczywiście zabrał ją do domu a nie wypił). Należało się chłopakom bo w takich strugach deszczu tak dzielnie nas eskortowali.
Mój mąż jest motocyklistą więc prezent był bardzo na miejscu ale ja myślę że każdą pare ucieszy taka obstawa.