e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Ciąża a praca  (Przeczytany 2263 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ewelina_Michał Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: czerwiec 2007
Ciąża a praca
9 kwietnia 2008, 20:54
Witajcie!

założyłam ten wątek by zapytać o Wasze doświadczenie w tej kwestii.

powiedzie jak u Was było - pracowałyście czy konieczne było zwolnienie. Czy da się dobrze pracować i przetrwać I trymestr, mdłości i inne ekscesy?? jak sobie radziłyście i czy nie było kłopotu w pracy?? jak to wogóle jest zaciążyć i pracować??

wiem że pytania mogą wydawać się śmieszne ale jestem ciekawa Waszych doświadczeń. Powolutku myślimy o dzieciątku i to własnie teraz gdy zaczynam staż. Myśle czy sobie poradze bo mam głęboką nadzieję że żadne L4 nie będzie konieczne. napiszcie jak u Was było.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 00:16
a to zalezy..

jestes na własnej działalności czy zatrudniona????????????? ;)

jesli  jesteś zatrudniona to bedziesz na  ZLA od pierwszych tygodni.. natomiast mając własną działalnośc bedziesz  prosić lekarza żeby nie wywyłał ciebie na "zielona łaczkę" czy tez " do sanatorium"

Offline Olaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 01:33
Ja byłam zatrudniona i od początku byłam na L4. W sensie warunki pracy były nie teges.
Mimo wszystko, pierwszy trymek wolałabym przeL4 spokojnie, ale później - w miarę możliwości - wrócić do pracy :D
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Wercia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.05.2003r
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 09:44
Ja nie pracowałąm pierwsze 4 miesiące.... nie dało się :-\
Ale pozniej pracowalam prawie do końca (odeszłam tydzień przed porodem) po 10 godz dziennie :P

Offline rajdowka Kobieta

  • Chuck Norris
    • Rajdówkowe życie jako Żonka! ;D
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 09:50
Ewelina ja tez mam taka nadzieje, ze bede pracowac...  ale pewnie jak to bedzie - sama bedziesz musiala sie przekonac.. bo chyba kazda ciaza jest inna no i kazdy organizm inaczej reaguje, znosi.. Znam osoby, ktore pracowaly bez zwolnien - fakt, rano bylo jakies haftowanko ale pozniej dawaly rade.. niektore nie mogly itp... nie zaplanujesz tego.

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 09:51
no to moze ja opowiem o sobie:

pracuje w biurze, narazie radze sobie bez urlopu.
wiadomo, wszystko to kwestia finansowa (premie, podwyzki), ale dodatkowo praca duzo mi daje. codziennie rano wstaje, mobilizuje mnie to do "dbania o siebie", kupowania lepszych ciuszkow , no i siedzenie w domku by mnie chyba zabilo z nudow.

wszystko zalezy jaka kobieta ma prace i jak sie w ciazy czuje. jezlei dziewczyna pracuje w sklepie, ... to sie nie dziwie ze idzie na zwolnienie.
u mnie ciaza przebiega prawidłowo. co prawda pierwsze 3 miesiace to byl koszmar, bo wymiotowalam rano, popoludniu i wieczorami. codziennie spoznialam sie do pracy, a po pracy caly czas spalam.
teraz jestem przy koncowce 5 miesiaca, czuje sie super  ;D.
mam nadzieje, ze popracuje do lipca.  ;)

Offline Elcik Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.06.2007
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 10:40
Dokładnie tak jak piszą dziewczyny: wszystko zależy od tego jaką masz pracę, jakie warunki (np. szef bez żadnych konsekwencji musi się godzić na Twoje wyjścia na badania, nie dźwigasz itd), jakie będziesz miała Ty i maluszek wyniki, jak się będziecie czuli. Ja pracowałam do 33 tygodnia i poszłam na zwolnienie tylko dlatego, że potem już jest ciężej wysiedzieć 7-8h na pupie przed kompem, no i też warto poleniuchować trochę, poprasować, poszykować mieszkanko na przyjście nowego lokatora..

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 11:31
ja pracowałam do 36tc - i tak pisze aneta - to mnie mobilizowało żeby zwlec sie z łozka, ubrac, cos ze sobą zrobić  ;)
ja przez pierwsze 18 tyg pracowałąm w poznaniu - w pon o 4 rano pobudka i jazda albo autem albo pociągiem, potem w biurze nie powiem cięzko było wysiedziec do 17-18tej
ale nikt ci nie da teraz gwarancji,ze i tak bedzie u ciebie. ze nie bedziesz musiała lezec plackiem całych 9miesicy - czego ci życze

Offline Ewelina_Michał Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: czerwiec 2007
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 18:20
no widze że u każdego jest inaczej. ja jestem od dziś na stażu który skończe za pół roku. pomijając kwesti zwolnienia L4 jeśli to by było konieczne chodziło mi bardziej o mdłości czy z nimi daje rade wytrzymać?? czy sa tak częste że nic nie idzie zrobić w pracy czy z nimi da radę pracować nie odrywając się np od pracy przez godzinę.

Offline .:Anka:. Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 20:21
da sie przetrwac z  mdłosciam w pracy
nie jest łatwo i miło - ja parę razy musiałam wyjsc na krótki spacer  ;)

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Ciąża a praca
10 kwietnia 2008, 22:34
heheh ja zanim się przyznałam mówiłam że się grzybami zatrułam :)

Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Odp: Ciąża a praca
11 kwietnia 2008, 11:16
a ja niestetey najpierw l4 bo mdlosci, poza tym było mi na reke - obrona dr,  a potem jak chcialm wrócic okazało sie ze nie da rady  -przeciwskazania z uwagi na dobro maluszka i zagrożenie...

Offline Ewelina_Michał Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: czerwiec 2007
Odp: Ciąża a praca
16 kwietnia 2008, 19:01
czyli generalnie nie ma reguły jak kto znosi. ech i bądź tu mądrym i podejmij decyzję co zrobić. Zaczęłam pracę i wygląda na to że przy moim obecnym nawale obowiązków będzie mi wskazane jeszcze poczekać. oby nie za długo.

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Odp: Ciąża a praca
21 kwietnia 2008, 08:47
Ja bez dwóch zdań pójdę na L4- mam stresującą pracę z ludźmi, często po 9-10h dziennie bez przerwy... jak ja nawalę ( bo będę miała do tego prawo) zrzuce swoje obowiązki na koleżanki.... a tak jak mnie nie będzie znajdą sobie zastępstwo i będą mogli spokojnie pracować...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: Ciąża a praca
21 kwietnia 2008, 09:01
U mnie byłby to mega problem bo nawet jak idę na urlop to nie ma mnie kto zastąpić :-\ nie wiem co to kiedyś będzie, na razie nie chcę się na zapas martwić ale coś czuję, że będę musiała sama zrekrutować kogoś na zstępstwo :(

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Ciąża a praca
21 kwietnia 2008, 09:08
Ja pracowałam do bodajże 14 czerwca (pracuję w szkole). Poszłam na zwolnienie, bo szyjka mi się lekko skróciła i nie chciałam ryzykować :) Brakło mi niestety tych parę dni do końca czerwca, żeby trzynastkę dostać, ale cooo tam... :) Dzidzia najważniejsza :)

Offline Gosiaaa Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 28.04.2007
Odp: Ciąża a praca
21 kwietnia 2008, 17:24
Ja jak na razie pracuję, ale bywają dni lepszego samopoczucia i dni gorszego. Jak się gorzej czuję, to rano nie mam ochoty się z łóżka zwlec i iść do pracy ... zobaczymy jak będzie się jeszcze sytuacja w pracy rozwijać ... jak dalej będzie nerwówka, to pójdę na L4 żeby choć trochę odpocząć ;-)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Odp: Ciąża a praca
23 kwietnia 2008, 21:15
Monia nie uogólniaj...od razu zakładasz, że jak ktoś na umowę to tylko zwolnienie i jeszcze o nie prosi.
Na zwolnieniu byłam faktycznie od samego początku 5 tygodnia do połowy 19, bo raz, że początkowo doktor uznała ciążę za zagrożoną z kilku powodów, dwa - jak wiadomo nie da się pracować jak się rzyga średnio 12 razy na dobę.

Od 19 tygodnia jestem w pracy i fukcjonuje normalnie.
Ciąża zdrowa i przebiegająca bez powikłań nie jest chorobą i można w niej pracować.

Też mam stres (bo wydaje decyzje dotyczące ludzkiego zdrowia i życia), też pracuję z ludźmi...
Mam ciągły kontakt z patogenami typu CMV, wirus ospy w postaci półpaśca i cała plejada innych świństw. Nie dostaję z tego powodu histerii, po prostu wiem jakie są drogi przenoszenia, jak się ochronić i tyle...

I jeszcze jedno jak nawet ma sie pracę fizyczną to na czas ciąży można zmienić jej charakter i do tego jest zobowiązany pracodawca. Np przesunąc prcownice na inne stanowisko.
Podobnie jak mnie odsunięto od krwawych zabiegów, z racji narażenia na wirusy zapalenia wątroby.

Co do mdłości...moje koleżanki z mniejszym ich nasileniem niz ja radziły sobie dość dobrze. Teraz właśnie kolejna koleżanka z pracy jest w ciąży, jakiś 5 tydzień. Nudzi ją...popija soczki....zagryza suchym chlebem i pracuje.

Offline Ewelina_Michał Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: czerwiec 2007
Odp: Ciąża a praca
23 kwietnia 2008, 21:54
Liliann dzięki. to budujące co napisałaś. ciekawe jak to życie się ułoży. chwilowo czekam na rozwój sytuacji w pracy.

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Ciąża a praca
24 kwietnia 2008, 19:20
ja w ciązy pracowałam do samego końca
( w niedzielę urodziłam a w środe jeszcze byłam w pracy)
i przy drugiej ciąży jeśli będzie przebiegała tak samo prawidłowo też będę pracować do końca

Offline Sylwunia1980 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 8 Wrzesień 2007
Odp: Ciąża a praca
1 października 2008, 22:45
Ja pracowałam prawię całą ciąże no oprócz tych 6 ostatnich tygodni bo brzucho jest duży i trudno mi się siedzi za biurkiem po 6 godz. 

Gdy w 1 trymestrze miałam taki okres że wymiotowałam prawie bez przerwy wzięłam urlop na żądanie lub z zalecenia lekarza :)


Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Odp: Ciąża a praca
3 października 2008, 18:57
Ja pracowałam do dziś tzn. do końca 35 tygodnia. Chciałam do końca, ale już mi przeszło. Wolę z Wiktorkiem w domu posiedzieć.

Offline Lemmy

  • No one but you, I love like a fool, you're my dream come true!
  • Chuck Norris
    • My Space profile
  • data ślubu: 30 czerwca 2007
Odp: Ciąża a praca
8 listopada 2008, 12:36
Ja zakładam, że będę pracować. Niestety mam bardzo niejasne warunki - tzn. mam umowę o pracę, ale dzieloną. Większa część wypłaty idzie na umowe o dzielo dla mojego meza. Jeśli pójdę na zwolnienie, dostane malusi ochłap kaski.
No i podobnie jak u Maji, nie ma mnie kto zastąpić.

Ale nie narzekam, bo wiem, że chcę i potrzebuję pracować. Mam nadzieję, że mimo pewnej dawki szowinizmu, to, że szef mnie docenia pozwoli mi na dobre traktowanie i czasem troszkę ulgi.

Offline pileczka22 Kobieta

  • Aga
  • Chuck Norris
Odp: Ciąża a praca
22 marca 2009, 01:56
A ja pracowałam do 8 miesiąca, a późnej poszłam na zwolnienie, ale tylko dlatego, że mam strasznie niewygodne biurko i nie da się go zmienić, więc cały czas siedziałam pochylona i bolał mnie kręgosłup. A poza tym praca z ludźmi i stres mnie wykańczały. Ale gdyby nie to, to pewnie pracowałabym dłużej :)