e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: ...a może "zielone oczko" ??? czekam na opinie  (Przeczytany 6621 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mamba_m Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 18.09.2010r.
Cześć kochani! Proszę Was o opinie na temat restauracji "Zielone oczko" w Katowicach, może ktoś z Was tam był, albo ktoś z Waszych znajomych? Pozdrawiam

Offline Ania i Paweł

  • użytkownik
opinie są różne, od mojego zespołu slyszałam że nie jest tak ciekawie a od znajomej że dobrze się bawiła, mi nie odpowiada układ sali tam :)

rybkawiedenka

  • Gość
Byłam tam na weselu latem 2007, średnio mi się podobało musze przyznać, obsługa bardzo kiepskiej jakości np podano ciasta ale talerzykó i widelcy już nie, trzeba było samemu o wszystko prosić. Ukłąd też mi się nie podobał.

Offline mamba_m Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 18.09.2010r.
kochaniutkie, mam coraz większy dylemat, bo terminy uciekają, a my nadal nie mamy sali.  Nasz faworyt już dawno temu zarezerwowany, więc pozostało "Zielone oczko" i "Łania". . . z tego co czytam opinie, to jest kilka za i kilka przeciw.  Mnie osobiście bardziej urzekła "Łania", a mojego "Zielone. . . ".  Czy uważacie, że wesele na jednym poziomie jest plusem, czy minusem?

Offline Ania i Paweł

  • użytkownik
oczywiście, że plusem !:) a co było twoim faworytem jeśli można wiedzieć?:) kiedy chcesz wsiąść ślub??:)

Offline mamba_m Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 18.09.2010r.
moim faworytem był CATAMARAN, ale niestety brak terminów na 2009r.  Planujemy pobrać się 05-09-2009r.  Gdy zobaczyłam Łanie, to bardzo spodobało mi się miejsce, ale. . . minusem są 2 poziomy i troszkę mało miejsca, mimo tego, że wesela nie będę miała hucznego, bo tylko na 66 osób.  Zielone - jest 1 poziom, piękna sala taneczna (brązowa), ale jakoś nie przemówiła za mną sala główna(zielona) i bliskie otoczenie ulicy.  Właścicielka bardzo miła, wiele nam poopowiadała, natomiast w Łani - menager jest łasy na kase, bo życzy sobie 3000,- za wynajęcie całej restauracji, gdzie za ten rok opłata wynosi 2000,- Po woli załamuję się.  Nie chcemy przekładać wszystkiego na 2010r.  ale jak tak dalej pójdzie, to. . .  :'(

Offline Ania i Paweł

  • użytkownik
nie rezygnuj:) może ktoś jeszcze zrezygnuje z Catamaranu, mi si podobało bardzo w Villi Rosie (to są Piotrowice) piękny ogród, cała restauracja bardzo gustowna, może być ciut za nowoczesna ale mi sie podobała, ale tam niestety też są dwa poziomy, ale myślę że warto sie tam przejechać może akurat Ci się spodoba, ogród maja sliczny, gdybym tam robiła swoje wesele na pewno robilibyśmy sobie fotki w nim:)

Offline mamba_m Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 18.09.2010r.
wiesz, takie czekanie na okazje - a nóż może zwolni się miejsce to jest dodatkowy stres...jeszcze wymyśliłam sobie hotel Cumulus w Będzinie i Gościniec Paradise na Przeczycach. Ogólnie widziałam tylko na fotkach, a nie mam kiedy podjechać i pooglądać. A jak z terminami w Villi? Orientujecie się może? Z góry dziękuję za info. Pozdrawiam

Offline Katrinka Kobieta

  • My:)
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.08.2007
a gdzie jest to zielone oczko??? macie moze jakies namiary albo na zielone.. albo na ta wille w Piotrowicach??
moze jakies stronki www?? przeslijcie na priv!! i moze wiecie jak z terminami na 2009?


rybkawiedenka

  • Gość
Zielone oczko jest w Parku Kościuszki w Katowicach, a Villa Rossa w Piotrowicach. Nie trudno znależć namiary :)

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Zielone oczko - :( A Marysin Dwór??

Offline Ania i Paweł

  • użytkownik
Marysin Dwór jest bardzo ładny w środku (ja widziałam tą mniejszą salę) jeśli chodzi o wystrój to chyba najładniejsza z sal jakie widziałam, ale niestety otoczenie nie jest już takie ładne (Załęże:/), choć podobno jest tam jakiś ogródek nie wiem bo zimą byłam tam, ceny są przystępne w maju mają nawet zniżkę dla młodej pary na meni, więc może warto zobaczyć, mnie zniechęciła okolica, ale niektóre sale mają gorszą a cieszą się powodzeniem:)

Offline Malinka2009 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 22.08.2009
ZIELONE OCZKO - ja słyszałam niestety same negatywne opinie, sama nie brałam tego lokalu pod uwagę ani na chwile - generalnie podobno małe posiłki, goście siedzieli na weselach (słyszałam opinie o dwóch) głodni i na obsługę też narzekali.
ale jeśli chodzi o Katowice to proponuje obejrzeć Dworek pod Lipami w Katowicach na Giszowcu - tam jest pięknie, klimatycznie, niedrogo. . .

Offline rachela Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 10.10.2009
a my prawdopodobnie zdecydujemy się na zielone oczko, okolica piękna, wystrój bardzo gustowny (wczoraj oglądaliśmy salę przystrojoną na wesele) bez zbędnych balonów i innej tandety.  cena ciut duża ale cóż - jeden taki dzień jest w życiu :) rok temu moja koleżanka miała tam obiad weselny i była bardzo zadowolona.  jedzenie dobre i oryginalne, kelnerzy biegali przy nich z pytaniem czy aby na pewno wszystko ok a już na pewno nikt nie wyszedł głodny.  w przykładowym menu na rok przyszły do obiadu są m. in.  3 różne mięsa dla każdego po jednym z każdego rodzaju więc raczej wątpię by ktoś pozostał głodny.  w cenie płonący udziec i inne atrakcje. 
mam nadzieję że się nie rozczaruję, jestem dobrej myśli :)

Offline Para

  • nowicjusz
  • data ślubu: xxxxxxx
Niedawno mieliśmy wesele w "Zielonym Oczku" w Katowicach, chętnie podzielimy się spostrzeżeniami.
Lokal sam sobie bardzo dobry, dwie sale, taneczna rewelacyjna, druga też dobra ( dało się porozmawiać, a jednocześnie słychać jak goście się bawią), wystrój też dobry, bez zbędnych fajerwerków, imponujące oświetlenie, zastawa średnia, do tego obrus z wypaloną widoczną dziurą trzeba było zmienić w ostatniej chwili ( na naszą prośbę oczywiście).  Do tego otoczenie - park-ok.

Potrawy - pozostawiały wiele do życzenia, mięsa suche ( łącznie z prosiakiem, który miał być podobno daniem wieczoru - w rzeczywistości mały kawałeczek na osobę - oczywiście suchy), zimna płyta nawet nawet, choć też w małych ilościach, deska serów - niezbyt wielki wybór.  Tort bardzo smaczny - mały, na 60 stanowczo za mały! Barszcz z krokietem - ostatni posiłek - w porządku, choć o dolewkę było bardzo trudno.  Poza tym kawa itp.  tylko na życzenie.  Nijak to się ma w stosunku do ceny od osoby.

Obsługa - poza jednym kelnerem, totalna porażka.  Wino do obiadu trzeba było sobie nalać samemu, na zbieranie talerzy wszyscy czekali bardzo długo, o drugim daniu nie wspomnę. . . ! Kelnerów stanowczo za mało, a ruszali się tak jakby nikt im nie płacił, wszystko od niechcenia, z łaską, wielu rzeczy nie można się było doprosić, i te odzywki. . .  Szok!
Wbrew wcześniejszym zapewnieniom kierownictwa zniknęło ze stołów nasze ciasto, wróciło po długiej dyskusji z personelem.
O obsłudze długo długo by pisać, ale na prawdę byliśmy mocno  zdziwieni, wszak "Zielone Oczko" cieszyło się jak myśleliśmy dobrą opinią.

Wszystkim, którzy myślą o tym lokalu, odradzamy!!!!!!!!!stanowczo.

Offline LAMIA-X

  • nowicjusz
  • data ślubu: xx.08.2009.
Bylam tam na weselu i bylo świetnie.  Elegancka dekoracja, żadnego kiczu.  Pięknie nakryte stoly.   Jedzenie bardzo smaczne, obfite i bardzo sprawnie podawane - cala obsluga bez zarzutu.  Jedyny feler to marnie dzialająca klimatyzacja.  Ogólnie oceniam "oczko" na 5 i polecam na takie imprezy!   :))