e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: od ilu lat z osobą towarzyszącą?  (Przeczytany 25079 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline parisienne81 Kobieta

  • nowicjusz
pewnie już gdzieś było ale nie mogę znaleźć ???

mam zagwozdkę,ponieważ mam paru braci sióstr ciotecznych których rzadko widuję, wynika to z braku wzajemnej sympatii,a nie z odległości, oni wszyscy są w takim dziwnym wieku od 15 do 21 lat i w sumie niewiele o nich wiem, są niemal obcy. Czy powinnam w takim razie zapraszać ich samych czy z osobami towarzyszącymi?dodam że jest ich dokładnie siedmioro, więc już mam siedem niemal obcych osób, z osobami towarzyszącymi to będzie 14 nieznajomych osób na weselu na 80...

co mi poradzicie? :-\

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
hmm Powiem Ci tak... dobrze by było, gdybyś jakoś dowiedziała się, które z tych osób są z kimś w związku.. żeby potem nie było, że zaprosisz chłopaka, który ma 15 lat i on na siłę szuka jakiejś koleżanki, żeby tylko z kimś przyjść, bo dostał zaproszenie podwójne.. Jak będziesz wiedziała, łatwiej podjąć decyzję..

.. Ale możesz zrobić też tak, że z osobą towarzyszącą zaprosisz tylko osoby pełnoletnie, a czy z kimś przyjdą, tego nie wiesz, niech odpowiedzą, czy przyjdą sami czy nie..  W każdym razie, nie wydaje mi się, żeby było to nietaktem... no chyba, że są jakieś wyjątki, że ktoś ma 17 lat, a jest z kimś np. 2 lata..  W każdym razie to zależy od Ciebie.. jeśli nie chcesz sporej masy obcych osób, to zaproś tylko pełnoletnie osoby z osobą towarzyszącą.

Offline parisienne81 Kobieta

  • nowicjusz
hmm.. z tego co wiem to nikt nikogo na stałe nie ma... kucze nawet ci piękni dwudziestoletni też są sami (wypytałam babcię) więc będą ciągnąć kolegów i koleżanki...

sama nie wiem czy dzisiaj istnieje ciągle wymóg zapraszania każdego kuzyna i kuzynki, kolegi i koleżanki z osobą towarzyszącą ???? ???

Offline parisienne81 Kobieta

  • nowicjusz
hmm. ustaliłam:
niepełnoletni pojawią się samodzielnie...
pełnoletni w parkach

ale co zrobić z 30-letnią kuzynką o której wiem że od lat nikogo nie ma? nigdzie nie wychodzi i ogólnie mieszka z rodzicami... zmuszać ją do gorączkowych poszukiwań partnera czy zaprosić samą?

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
Wydaje mi się, że w przypadku 30-letniej osoby nietaktem będzie, gdy zaprosi się ją samą...  :-\Młodzież, dzieciaki,,, wiadomo..   ;)  ale to dorosła osoba i wypada zaprosić ją i jakąś osobę towarzyszącą.. Przecież może przyjść sama.. Lepiej jak dostanie podwójne zaproszenie i będzie sama, niż dostanie tylko dla siebie,a okaże się, że kogoś ma, z kims sie od niedawna spotka, czy po prostu chce przyjść z jakimś partnerem do tańca.. Lepiej decyzję pozostawić jej...

Offline katarzyna_84 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2.8.2008
Ja stosuję takie samo rozwiązanie, podwójne zaproszenie tylko pełnoletnim.

Dla starszej kuzynki dałabym podwójne zaproszenie, potem jedynie jeśli będziecie chcieli potwierdzenie to zapytałabym czy przyjdzie z kimś.

Offline hany81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 16.08.2008
moim zdaniem jeśli to rodzina z którą nie masz dobrego kontaktu to nie ma co szaleć. Ja bym zrobiła to tak: dzieciaki niepełnoletnie bez osoby towarzyszącej , osoby pełnoletnie , kiedy wiem że maja partnera /partnerkę to wtedy z os. towarz. w innym wypadku tez bez osoby towarz. Osoby   dorosłe (25 ....i dalej) z os. towarzyszącą. Takie moje skromne zdanie ;)

Offline parisienne81 Kobieta

  • nowicjusz
tak zrobiłam i wyobraźcie sobie że 17letni kuzynek się obraził że on bez dziewczyny i teraz do mnie wydzwania cioteczka żeby jednak go zaprosić z dziewczyną bo inaczej on nie przyjdzie...

zaprosiłam go w końcu z os towarzyszącą teraz myślę jak go tu ukarać >:( posadzić dorosłą parkę z rodzicami??? :drapanie:

Offline Madzialena Kobieta

  • Prawdziwie kochasz wtedy, kiedy nie wiesz dlaczego...
  • maniak
  • data ślubu: 17.09.2005r.
JA miałam chyba 21 lat, siostra 2 lata mniej, obie miałyśmy chłopaków i moja kuzynka (w moim wieku) zaprosiła nas na wesele bez osób towarzyszących... Też powiedziałam, że nie pojadę.. Moja mama wydzwaniała do ciotki (bo to w zasadzie wszystko od niej zależało), powiedziała, że nawet zapłaci za tych naszych chłopaków, to w końcu się zgodzili i mogliśmy pojechać wszyscy  ;D

   Ciekawe jak oni się czuli, gdy po 2 latach zaprosiłam ich na swój ślub, z tymże właśnie chłopakiem  ???

Offline parisienne81 Kobieta

  • nowicjusz
no ja bym się zmartwiła gdybym się bawiła na weselu mojego 17-letniego kuzyna i jego 15-letniej partnerki za dwa lata... poza tym ja mam 27 lat więc jak dla mnie to raczej dzieci w tym wieku :Naciaga:

u mnie nie chodziło o koszty(chociaż też) tylko o fakt że teraz muszę zaproponować wszystkim innym niepełnoletnim osobę towarzyszącą, no bo jeśli tego nie zrobie to będą sobie zadawać pytania, dlaczego Tomek jest z panienką, a oni zostali zaproszeni sami. No więc w sumie chodzi:
a) o koszty
b) o miejsca na sali (liczba ograniczona do 70 więc i tak już musiałam ograniczyć MOICH znajomych z uczelni na rzecz jakiś 15letnich pryszczatych których w życiu nie widziałam na oczy)
c) o zasadę że jeszcze nie rozesłałam zaproszeń a już do mnie wydzwania ciotka która ustala mi listę gości :ckm:

więc ogólnie jestem lekko wkurzona, już mi przechodzi i myślę o odpłaceniu pięknym za nadobne  :pogrzeb:

Offline myszkasc Kobieta

  • Chuck Norris
Wiesz ja mam 21, a mój Adam 23 i jesteśmy razem prawie 5 lat (dokładnie 11 maja) i od sierpnia mieszkamy sami oraz sami organizujemy wesele. Więc się nie martw miłość nie zna granic :) Trzeba być pewnym miłości, a nie wiek.

A co do wątku to my prosimy wszystkich pełnoletnich z osobą towarzyszącą :)
Pozdrawiam :)

Offline parisienne81 Kobieta

  • nowicjusz
ja wiem że na miłość nie ma wieku:D ale ja w nastoletnich czasach chadzałam na wesela sama i nie zgrywałam się na quasi-małżeństwo, nierozdzielne papużki nierozłączki :-Xjak robi to mój paskudny kuzynek...

a takich trwałych choć wczesnych związków szczerze gratuluję:D:D:D pozdrawiam również:D

Offline wika8 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 23.08.2008
u nas na weselu jest podobny problem.  Mamy dużo kuzynów i kuzyneczek w wieku 15-20 lat.  Też sie zastanawialiśmy jak to rozwiazać i w końcu doszliśmy do wniosku, że z osobami towarzyszacymi prosimy tylko osoby pełnoletnie, chyba że wiemy ze któraś z osób niepełnoletnich ma stałego chłopaka.  :-) Myślę, ze to jest najlepsze rozwiązanie :-)

Offline myszkasc Kobieta

  • Chuck Norris
W zupełności zgadzam się z Waszym postanowieniem :)

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
U nas było tak, że jak wiedzieliśmy że ktoś ma chłopaka/ dziewczynę to zapraszaliśmy parę, ale nie u wszystkich byliśmy pewnie to pisaliśmy tylko kuzyna bądź kuzynkę. Część rodzina "bardziej normalna" zadzwoniła i powiedzieli jaka jest sytuacja że mają stałych partnerów i czy mogą przyjść z nimi i to było dla nas ok. Natomiast część rodziny się obraziła że ktoś przyjdzie z osobą towarzyszącą a oni nie. Tak więc mieliśmy kilka osób mniej.

Offline wika8 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 23.08.2008
A najgorsze w tym wszystkim jest to, że Ci 15-, 16-, 17- latkowie, którzy nie mają stałych partnerów, w momencie dostania zaproszenia z osobą towarzyszącą na siłę kogoś szukają i tak na weselu pojawiają sie całkowicie obce nam osoby.  Osobiscie tak nie chcę i w miejsce tych osób towarzyszących wolę sobie zaprosić więcej moich znajomych. 

Offline izabell26 Kobieta

  • kolorowe życie
  • entuzjasta
  • data ślubu: 09.08.2008
u mnie jest tak ze pelnoletni z osobami towarzyszacymi a mlodsi ni..natomiast w regionie mojego PM liczy sie fakt, czy ktos sie utrzymuje sam, czy nie..jak sam- to z osoba towarzyszaca, jak zyje na koszt rodzicow-to bez i jest dopisywany na zaproszeniu z rodzicami..na szczescie wygral moj pomysl ;D,bo nie wyobrazam sobie 25 letnij kuzynki, studentki dopisac na zaproszeniu z ciotkami :P

Offline krzysiekal Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: 07.06.2008
a ja myśle ze to zależy ile ma się kasy
wiadomo najlepiej na imprezie Młodzi bawia sie z osobami w swoim wieku mniej więcej, ale bez przesady, my na nasz ślub zaprosiliśmy tylko 3 takie parki z rodziny bo są juz długo razem i są juz wpisani w rodzinę, mam 30 letnia kuzynkę która oczywiscie dostała zaproszenie z osoba towarzyszącą ale nie chce powiedzieć czy z kims przyjdzie czy nie, no i sytuacja z drugiej strony - jedna z kuzynek 19 lat obraziła sie bo dostała zaproszenie sama nasłała na nas ojca i matkę no i stwierdzili że skoro ona ma byc sama to oni wogóle nie przyjdą
my nie zmieniliśmy zdania - nie to nie - jest wiele osób które chętnie jeszcze zaprosimy na wolne miejsca
myślę ze wesele nie jest dobrym momentem na kłótnie rodzinne bo przecież to rodzice decydują o tym kogo siezaprasza a tylko my młodzi cierpimy na tych kłótniach. . .
jak ktos jest snobem to niech siedzi obrazony w domu a my będziemy sie świetnie bawić na naszym weselu - w końcu nie zbieramy przed zaproszeniami zgłoszeń kto by chciał przyjsć i z kim

Offline parisienne81 Kobieta

  • nowicjusz
powiem wam że z perspektywy czasu żałuję że uległam.

gdybym miała możliwość cofnąć czas to nie zgodziłabym się na osobę towarzyszącą.

powiem wam że teraz jestem w sytuacji kiedy miejsc i gości mam na styk :-\

i już na pewno nie mogę nikogo innego zaprosić



no i oczywiście jestem wściekła na tą rodzinkę i chętnie bym ich nie widziała na swoim ślubie,ale teraz już po frytach :nerwus:

Offline yo-ana Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 15.11.2008
Przyznam sie szczerze, ze tez miałam problem kogo zaprosic z kuzynów i ustalilam z rodzicami ze zapraszam tylko tych kuzynow/kuzynki gdzie jestem chrzestna ich dzieci. Chrzesniaki na moim slubie musza byc  :) :)
Reszty kuzynostwa i ich dzieci nie zapraszam bo musialabym zrobic wesele na 200 osob, rodzina od strony pana młodego tez jest liczna,

A jak zaprosilabym jedna kuzynke to druga by sie obrazila ze dlaczego ona nie idzie i tak dalej.

Z mojej strony z rodziny bedzie proszonych 21 osob a od mlodego ok 30 reszta znajomi. Wesele wstepnie na 85 osob, choc juz zaczynaja nam sie wykruszac znajomi (ciąze, dzieci itp), ale na razie sie nie martwie jeszcze zaproszenia nierozdane   ;D

Oczywiscie to wszystko zalezy od możliwości finansowych, my częściowo finansujemy wesele wiec  tez decydujemy kogo zapraszamy a rodzicie jak na razie nie sprzeciwiaja sie naszym decyzja.


Pozdawiam yo

Offline anikaa Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2.08.2008
Ja przyjęłam następującą zasadę: jeśli ktoś skończył 18 lat - dostaje indywidualne zaproszenie wraz z osoba towarzyszącą. Jest jeden chłopak, który w październiku kończy 18 - tkę, ale wiemy, ze od roku spotyka się z jakąś panienka - też dostanie zaproszenie. Reszta - z rodzicami.

Offline zurek Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12 lipca 2008
parisiene ja bym na twoim miejscu nie zapraszala ani tej osoby towarzyszącej ani w ogóle kuzynostwa z którym nie masz dobrego kontaktu. No bo po co? Generalnie nie uważam że rodzinę trzeba zaprosić bo wypada. Jak się z kimś nie widziałam kilka lat i nie ma kontaktu to nie ma znaczenia czy to bliska rodzina czy dlasza - takich osób nie zapraszam. (z wyjątkiem rodzeństwa taty, ale to tata bardzo chcial i w sumie rodzice za nich zapłacą).
A czy z osobą towarzyszącą czy bez to zależy czy ktoś ma stałego partnera a nie ile ma lat. I nawet kuzynów co mają 21-25 (tych samotnych)  lat wpisałam na wspólnych zaproszeniach z ich rodzicami. Ale jak się ma dobre stosunki z rodziną to kwestia co i jak jest wpisane na zaproszeniu nie ma znaczenia. I tak powiedziałam im że gdyby do czasu wesela ktoś jednak miałby partnera (oczywiście nie takiego na siłe na samo wesele) to wystarczy że da znać i nie będzie problemu żeby z nim przyszedł.

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
ja niemialam takiego problemu wszytskie moje kuzynki 16-18 lat dostaly osobne zaproszenia ale tylko dla nich - zebym pozniej sluchala co robia z chloapkami i gdzie ( pewnie trzebaby ich pilnowac) zadnego sprzeciwu nie bylo przyszly z rodzicami i luzik...starszych tzn w naszym wieku z osobami towarzyszacymi a np. moja swiadkowa byla zaproszona z narzeczonym...po czym przed slubem zadzwonila ze bedzie sama bo narzeczonego juz nie ma...wiec sparowalismy ja z naszym kolega i bylo ok  ;D ;D ;D


Offline kjp83

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.09.2008
my zapraszamy z osoba towarzyszącą tylko jak wiemy, że ta osoba jest w stałym związku. Nie chce, żeby np 20 letni kuzyn szukał kogoś na siłę, a my mielibyśmy obce osoby na weselu. Dwa lata temu byłam zaproszona na wesele mojej kuzynki. Miałam wtedy 23 lata. Dostałam zaprosznie zbiorowe z rodzicami a o osobie towarzyszącej nie było wspomniane. Nawet do głowy mi nie przyszło żeby sie obrażac a byłam juz wtedy w związku z moim M. Miesiąc przed weselem wujek zadzwonił i sie spytał czy chce przyjsc sama czy z os. towarzyszącą? Jako że moj zwiazek byl świeży, nikt z rodziny go nie znał to stwierdziłam ze pojde sama i sie zintegruje z rodzina. I nikt sie nie obrażał. To młodzi z rodzicami organizuja wesele, to jest ich dzien i to oni powinni decydowac z kim chcą bgo spędzic.

♡ Szymon & Leon ♡

Offline Justys851 Kobieta

  • Chuck Norris
Jak dobrze, ze ja jestem najmłodsza z rodzinki, po mnie juz sa tylko 2 letnie maluchy  ;D ;D ;D

Ale wiem ,ze w rodzinie u mojego PM jest duzo takich kuzynów 15- 20 lat , ale że jego rodzice pochodzą z bardzo licznych rodzin, nie bedziemy prosić tych kuzynów i kuzynek tylko samych rodziców , bo i tak prawie ich nie zna  :P
Oczywiście sa kuzyni którzy mieszkają bliżej nas i z nimi mamy kontakt więc oni będa zaproszeni, ale oni są juz starsi i większość ma swoje rodziny  ;)



Offline kate_bush Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 26.06.2010 godz.16:00
dokładnie tak, osoba na poziomie się nie obrazi a zamiast tabunu ludzi,których nie znam albo nie widziałam kupę lat.ciotek i wujków też nie zapraszam,bo musiałabym zrobić wesele na 200 osób a na to po 1 nas nie stać a po 2-nie mamy na to ochoty.A co do tematu osoby dorosłe zaprosimy z osobami towarzyszącymi (wszyscy się znamy więc loozik) a dzieci i młodzież na zaproszeniu z rodzicami i solo oczywiście. zobaczymy tylko jak będzie z 17-letnimi (w 2010)bliźniakami- rodzeństwem Piotrka.Jeśli będą mieć stałych partnerów to z nimi a jak np 5 w ciągu roku to samych

Offline wild_rose Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: sierpień 2010
W ogóle nie rozumiem, jak ktoś może wydzwaniać do pary młodej lub ich rodziców i nalegać na zaproszenie dodatkowych osób. Jeśli ktoś pominął, podaczas zapraszania, partnerów to miał najwidoczniej jakiś powód. A jakby mi ktoś powiedział, że jeśli nie zaproszę pana X czy pani Y to on nie przyjdzie wcale, odpowiedziałabym, że jego strata. Co to w ogóle za szantaże emocjonalne? Są delikatniejsze sposoby załatwiania takich spraw.

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Mam podobny dylemat, pomożecie?. Nie chodzi ty o wiek ale..... Mam bardzo dobra znajoma, znamy się bardzo długo, jestem chrzestna jej syna. Ale, ona rozwiodła się z 5 lat temu i od około trzech lat ma stałego partnera. Z nią widuję się z każdym razem kiedy jestem w Polsce, a jestem średnio co 3 miesiące na tydzień lub dwa i ona zawsze wie o moim przylocie dużo wcześniej. Natomiast do tej pory po trzech latach nie udało mi się poznać jej partnera, mam nawet wrażenie, ze facet mnie zdecydowanie ol..a. Zawsze jak wie, ze jestem znajduje 2000 wymówek i ważnych spraw do załatwienia. Poradźcie proszę dziewczyny, czy na przyjęcie które robię, a nie jest to wesele tylko sama najbliższa rodzina, mam zapraszać również jego?  Tak jak pisałyście, ja tez nie chcę obcych ludzi wśród najbliższych mi osób. Czy mam racje, żeby go nie prosić, myślę, ze miał dużo czasu żeby mnie poznać, nie będę się mu w takim razie narzucać. Co Wy na to?
Przepraszam ze tak się rozpisałam :Daje_kwiatka:



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Anula, ja nie wiem czy facet Ciebie unika bo, ja napisałaś - ol..a, czy też trochę się boi być oceniany i prześwietlany. No wiesz takie męskie lęki przed przyjaciółką koleżanką żony/dziewczyny. Może też być tak, że on daje Wam się spotykac sam na sam bo jest taktowny i wie, że widujecie się rzadko i chcecie sobie poplotkować we dwie.
Ja bym go nie skreślała.
Poza tym to trochę inna sytuacja jest - może warto zadzwonić do znajomej i z nią porozmawiać ::)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Maja dzięki ze się odezwałaś. Trzy lata cztery razy w roku to nam daje około 12 moich pobytów. Dziwne to trochę dla mnie. Poza tym ja i moja dobra koleżanka rozmawiamy raz w tygodni przez Skype, jak mało czasu to wiadomość na GG i SMS. To nie jest problem, ze my nie jestesmy wygadane i on o tym wie. Ale ładnie mnie rozgryzłaś  :drapanie: - masz racje jeszcze nie rozmawiałam z nią na ten temat. Sprawę chciałam zostawić do marca kiedy znowu będę w Polsce. Sama już nie wiem, strasznie to dla mnie ciężkie.



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy to im się zbiera