e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: coś na poprawę humorku ;)  (Przeczytany 34607 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wercia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 03.05.2003r
Odp: coś na poprawę humorku ;)
21 czerwca 2009, 23:16
Wg geografi jest Rosją 8) ale ma poczucie humoru  8)

Offline *Ewcia* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.05.2008
Odp: coś na poprawę humorku ;)
24 czerwca 2009, 19:27
Uśmiałam się jak norka  :D :D :D

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: coś na poprawę humorku ;)
15 lipca 2009, 00:30
To właściwie nie dowcip, ale się nieźle uśmiałam  ;D

Oto cytat z listu klienta, który wysłał go do swojego banku (BPH) w pewnej sprawie ;-)

Witam Serdecznie,

Jako Klient Państwa banku jestem głęboko poruszony troską i dbałością o mnie w tych ciężkich dla bankowości czasach. Z ogromną radością przywitałem zaproszenie do grona WYSELEKCJONOWANYCH, WYBITNYCH i SPECJALNYCH klientów państwa banku. Przepustka do tego świata VIP-ów w formie SREBRNEJ karty kredytowej dotarła do mnie bezpośrednio za pośrednictwem niezawodnej Poczty Polskiej. Bycie VIP-em, osobą nagrodzoną lub wyróżnioną niesie ze sobą wiele korzyści. Taka nobilitacja sama w sobie powinna być powodem do dumy i radości. Pewnie by i była ...
Jak na razie jedyna korzyść to korzyść BANKU BPH w postaci 4,50 zet za "obsługę karty". Czymże jest jednak taka symboliczna opłata dzięki której można stać się VIP-em !!! Osobowością wybitną, ze zdaniem której wszyscy się liczą. No bo jak nie liczyć się ze zdaniem VIP-a ?!? Otóż okazuje się, iż głownie BANK BPH-a VIP-a w DUPIE ma !!! WIELOKROTNIE informowałem, iż NIE JESTEM ZAINTERESOWANY żadną kartą kredytową !!! ŻADNĄ oznacza ŻADNĄ ani dla siebie, mojej firmy, mojego kota ani chomika !!! Po prostu żadną !!!
Osoby nadal nie rozumiejące określenia ŻADNA odsyłam do encyklopedii lub słownika języka polskiego!!! Jakież było moje zdumienie gdy pewnego pięknego poranka otrzymałem Poczta Polska ten /dla niektórych/plastikowy przedmiot pożądania!!! W liście podpisanym przez samego prezesa /sratatata/ było stwierdzenie, iż teraz wystarczy tylko abym udał się do oddziału i AKTYWOWAŁ kartę. Do żadnego oddziału się nie udałem, a aktywacja karty polegała na przecięciu jej na pół nożyczkami i wywaleniu do kosza. Notabene wywalam tam wszystko czego nie chce, nie chciałem i o co nie prosiłem.
Jakież było moje zdumienie, gdy logując się w niedziele do systemu SEZAM, zauważyłem otwarte subkonto kartowe z limitem10tys do karty, której NIE AKTYWOWAŁEM i o którą NIE PROSIŁEM i której NIE CHCIAŁEM!! Co więcej z konta osobistego zapewne "zgodnie z tabela opłat i prowizji" ściągnięto mi 4,50 zl tytułem "obsługa karty " tak, tak, tak dokładnie tej samej karty której nie chciałem ani o nią nie prosiłem!!!
Sytuacja ta jest BULWERSUJĄCA i wybitnie NAGANNA!! W dupie /bez przeproszenia/ mam 4,50 zeta natomiast nie zgadzam się na traktowanie mnie jak IDIOTY i IMBECYLA. Nie wnikam czyja to WINA. PODKREŚLAM, iż z obsługi PERSONELU bankowego do dnia dzisiejszego byłem WYBITNIE zadowolony. Cała tę sytuację odbieram jako złodziejska praktykę banku, której to mowie ZDECYDOWANE NIE!
NINIEJSZYM ŻĄDAM i DOMAGAM SIĘ!!! / nie proszę/ natychmiastowego zamknięcia subkonta kartowego ORAZ Bezzwłocznego ZWROTU kwoty w wysokości 4,50 na moje konto bankowe!!! Domagam się również:
a) PISEMNYCH PRZEPROSIN !
b) osunięcia mojej zgody na otrzymywanie materiałów REKLAMOWYCH z banku BPH.
Sugeruję SZCZEGÓLNE zajęcie się moim postulatem nr B, gdyż mail ten zostanie przeze mnie wydrukowany i zachowany a w sytuacji gdy otrzymam jakąkolwiek przesyłkę reklamową od BANKU BPH, poinformuje o tym fakcie GIODO (Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych) Pozdrawiam Serdecznie Michał Owsiewski.
P.S. We wtorek podstawię pod siedzibę banku mojego Jeepa wraz z kluczykami i faktura za wynajem tego auta na miesiąc! Faktura będzie wystawiona na 20.000 złotych +VAT tytułem "Promocyjne WYPOŻYCZENIE SAMOCHODU". Ja wiem że Państwo nie zamawialiście tej usługi. Jeepa nie chcecie i nie potrzebujecie wynajmować. Ale dla Mnie jesteście prawdziwymi mistrzami w sztuce wyłudzania kasy za niechciane usługi !?! A każdy mistrz to prawdziwy VIP!!!
I jako VIP-y załapaliście się na specjalna ofertę promocyjna mojej firmy:
"JEEP na miesiąc za jedyne 20 tysiów". Wkrótce planuję szereg nowych promocji, w których weźmiecie jako bank udział wbrew swej woli. No bo przecież w BPH to normalne - prawda...

jakie to prawdziwe  ;D ;D ;D

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: coś na poprawę humorku ;)
15 lipca 2009, 11:00
hehehe, dobre :) przemyślane, napisane z głową :)

Ja miałam w pracy mnóstwo pisemnych skarg, które niestety nie były tak ładnie napisane, a po prostu zwalały człowieka z krzesła... ale niestety my nie możemy ich ujawniać.

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: coś na poprawę humorku ;)
15 lipca 2009, 11:04
Gosia uśmiałam się jak norka - do małża już ślę ;)

Offline aadaa Kobieta

  • Ada
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06/09/2008
Odp: coś na poprawę humorku ;)
15 lipca 2009, 15:21
heheh ... live is brutal ... uśmiałam się 
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: coś na poprawę humorku ;)
16 lipca 2009, 09:24
Powiem Wam tylko, że jak na to patrzę z drugiej strony to już śmieszne nie jest. Bo same zobaczcie - jak by Wam w pracy ustalili limit iluś tam kart tygodniowo bo jak nie to...to co byście zorbiły ???
U małża sławna stał się tekst jednego z regionalnych - klient ma wziąć kartę nawet jakbyście miały laskę zrobić.

Offline zabawex Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.10.2010
Odp: coś na poprawę humorku ;)
16 lipca 2009, 10:04
No cóż, są na tym świecie zawody znienawidzone przez społeczeństwo, jak na przykład kontroler biletów w autobusach (tzw. kanar). Dzięki takim praktykom o jakich pisze Maja takim zawodem staje się też bankier.

Offline zabawex Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.10.2010
Odp: coś na poprawę humorku ;)
16 lipca 2009, 10:06
A tak na poprawę humoru - jak temat wskazuje - dowcip:

Jaki jest szczyt bezczelności???
- Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać "Dokąd Mamusia się tak spieszy"
 :twisted:

Offline izabelle13 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: coś na poprawę humorku ;)
17 lipca 2009, 13:47
jak by Wam w pracy ustalili limit iluś tam kart tygodniowo bo jak nie to...to co byście zorbiły ???
bo jak nie to....z reguły zabierają premię- tak było w mojej złodziejskiej firmie- Regionalni z podobnym podejściem jak u Twojego mężyka Maju..... ???
A list genialny i baaardzo prawdziwy...

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: coś na poprawę humorku ;)
4 sierpnia 2009, 13:52
Z życia (L)egionisty zeby zeby zeby
Żołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny:

Drogi Rysiu,
Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
Całuski,
Beata.

Żołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:

Droga Beatko,
Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
Trzymaj się,
Rysiek

       

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: coś na poprawę humorku ;)
5 sierpnia 2009, 10:35
Coś dla fanek Edwarda Cullena: http://i30.tinypic.com/v6kniq.jpg

Offline *Ewcia* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.05.2008
Odp: coś na poprawę humorku ;)
5 sierpnia 2009, 10:55
Hahaha  :D :D :D

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: coś na poprawę humorku ;)
12 sierpnia 2009, 12:18
 Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna, pakując
swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do wielkich skrzyń.
Drugiego dnia przyszli i zabrali jej rzeczy i meble. Trzeciego dnia usiadła
na podłodze pustej jadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliła dwie świece,
postawiła półmisek z dwoma kilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkę
zimnego białego wina i przystąpiła do konsumpcji, aż już więcej nie mogła.
Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy,
pozdejmowała z końców zatyczki i do środka włożyła połowę krewetek i sporą
porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach karniszy.
Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego nowego lokum. Gdy mąż
wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową dziewczyną. Przez
pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć.
Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały dom.
Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy i wyprali dywany. W
każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek sprayów
odświeżających. Nawet wykosztowali się i wymienili wszystkie drogie dywany.
Nic nie działało. Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie
chcieli pracować w domu, nawet służąca się zwolniła. W końcu były mąż
kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się wyprowadzić. Po miesiącu
nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto zechciałby kupić cuchnący dom.
Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać ich telefonów. Zdecydowali się wydać
ogromną sumę pieniędzy i kupić nowy dom. Eks-małżonka zadzwoniła do
mężczyzny w sprawach rozwodu i zapytała go, co słychać. Odpowiedział, że
dobrze, że sprzedaje dom, ale nie wyjaśniając jej prawdziwej przyczyny.
Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała, że bardzo tęskni za domem, i że
porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w taki sposób,
by odzyskać dom.
Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o smrodzie,
zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny, o ile ona
podpisze umowę tego samego dnia. Przystała na to i w ciągu godziny dostała
od niego papiery do podpisania. Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna
stali w drzwiach starego domu, patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i
wsadzano na ciężarówkę, by zabrać je do nowego domu... ...łącznie z
karniszami.

UWIELBIAM SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA, A TY?
German Dehesa powiedział: "My mężczyźni musimy zrozumieć, że z kobietami nie
można wygrać, że są nie do zatrzymania i nie do pokonania." Coś w tym jest.
Wystarczą zwyczajne karnisze...
« Ostatnia zmiana: 12 sierpnia 2009, 12:22 wysłana przez Maja »

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Odp: coś na poprawę humorku ;)
12 sierpnia 2009, 12:22
Dobre, nawet bardzo - takie typowo kobiece  ;D

Offline zabawex Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.10.2010
Odp: coś na poprawę humorku ;)
12 sierpnia 2009, 12:35
No cóż, zemsta nie zawsze jest słodka. Czasem śmierdzi ;)

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: coś na poprawę humorku ;)
13 sierpnia 2009, 11:09
- takie jesteśmy??? ;)

Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: coś na poprawę humorku ;)
13 sierpnia 2009, 17:35
Rodzaje pensji:
1. Pensja cebula:
bierzesz i zaczynasz płakać.
2. Pensja łajdaczka:
przychodzi późno, cierpisz, ale nie możesz bez niej żyć.
3. Pensja czarny humor:
śmiejesz się, żeby nie płakać.
4. Pensja prezerwatywa:
pozbawia cię zarówno inspiracji jak i chęci.
5. Pensja impotentka:
opuszcza cię w momencie gdy najbardziej jej potrzebujesz.
6. Pensja dietetyczna:
po niej jesz coraz mniej.
7. Pensja ateisty:
wątpisz w jej istnienie.
8. Pensja miesiączka:
przychodzi co miesiąc i trwa 3 dni.
9. Pensja burza:
nie wiesz kiedy przyjdzie i ile będzie trwała.
10. Pensja telefon komórkowy:
każda następna jest mniejsza.
11. Pensja Walt Disney:
taka sama od 30 lat.
12. Pensja Kaczyński:
wysoka jak Prezydent...


       

Offline izabelle13 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: coś na poprawę humorku ;)
17 sierpnia 2009, 12:27
FAZY ŻYCIA MĘŻCZYZNY:

WIEK  NAPÓJ
17        piwo
25        wódka
35        szkocka
48        podwójna szkocka
66        tran

WIEK     UWODZICIELSKI TEKST
17         "moi starzy wyjechali na weekend:
25          "moja dziewczyna wyjechała na weekend"
35          "moja narzeczona wyjechała na weekend"
48          "moja żona wyjechała na weekend"
66         "moja żona nie żyje"

WIEK         ULUBIONY SPORT
17              seks
25              seks
35            seks
48           surfowanie po kanałach telewizyjnych
66          drzemka


WIEK      DEFINICJA POMYŚLNEJ RANDKI
17              "języczek"
25             " śniadanie"
35              "nie opóźniła mojej godziny terapii"
48               "nie musiałem się spotkac z jej dziecmi"
66               "wróciłem do domu żywy"

WIEK       ULUBIONA FANTAZJA
17          strzelic gola po gwizdku
25           seks w samolocie
35           stworzyc trójkącik
48            przejąc firmę
66           szwajcarska pokojówka/seksualny niewolnik pielegniarki

WIEK        IDEALNY WIEK ABY SIĘ OŻENIC
17             25
25            35
35            48
48            66
66            17

WIEK        IDEALNA RANDKA
17            uniknąc horroru przy płaceniu
25           " podzielic czek zanim pójdziemy do mnie"\
35             "wpadnij do mnie"
48             "wpadnij do mnie i coś ugotuj"
66              seks w samolocie firmy w drodze do Las Vegas     


FAZY ŻYCIA KOBIETY:

WIEK    NAPÓJ
17          cooler alkoholowy
25            białe wino
35           czerwone wino
48             don perignon
66            kieliszek Jacka Danielsa z Napkin

WIEK       WYMÓWKI NA RANDKĘ
17           "musiałam umyc włosy"
25          "   musiałam umyc i wetrzec odzywkę we włosy"
35           "musiałam ufarbowac włosy"
48         "Staszek musiał ufarbowac mi włosy"
66           "Staszek musiał ufarbowac mi peruke"

WIEK     ULUBIONY SPORT
17          zakupy
25         zakupy
35          zakupy
48          zakupy
66          zakupy

WIEK      DEFINICJA UDANEJ RANDKI
17         Mc Donalds
25         darmowy posiłek
35          diament
48         większy diament
66        spokój jak w piątek po południu

WIEK         ULUBIONA FANTAZJA
17              wysoki przystojny brunet
25               wysoki przystojny brunet z pieniędzmi
35               wysoki przystojny brunet z pieniędzmi i mózgiem
48             facet z włosami
66               facet

WIEK       IDEALNY WIEK NA ZAMĄŻPÓJŚCIE
17         17
25         25
35         35
48        48
66        66

WIEK     IDEALNA RANDKA
17          on proponuje zapłacic
25           on płaci
35           on przygotowuje sniadanie następnego dnia rano
48          następnego dnia rano on przygotowuje śniadanie dla dzieci
66          on jest w stanie przeżuc śniadanie


Offline aadaa Kobieta

  • Ada
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06/09/2008
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012


Offline aadaa Kobieta

  • Ada
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06/09/2008
Odp: coś na poprawę humorku ;)
26 sierpnia 2009, 09:35
wow, fajne :)
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris

Offline joannaM Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
Odp: coś na poprawę humorku ;)
27 sierpnia 2009, 12:21
Dla fanów naszej-klasy: http://naszaklasa.blox.pl/html
On 2011
Ona 2013

Offline isiaczek Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: Long time ago ;D
Odp: coś na poprawę humorku ;)
1 września 2009, 14:06
Gra "jak się rozluźnić" w biurze.

Zadania za 1 punkt:

1. Przebiec z pełną prędkością wokół wszystkich stołów w pokoju

2. Głośno stękać i jęczeć w WC w obecności przynajmniej jednej osoby nie

uczestniczącej w grze

3. Całkowicie zignorować pierwszych 5 kolegów mówiących "dzień dobry"

4. Zadzwonić do kogoś, nieznanego osobiście, powiedzieć "niestety - nie mogę
teraz rozmawiać" i odłożyć słuchawkę

5. Sygnalizować zakończenie rozmowy przez zakrycie uszu rękami

6. Dokładnie "wymacać" dostarczana właśnie przesyłkę i mruczeć no...

no... to jest naprawdę FANTASTYCZNE w dotyku"

7. Co najmniej 1 godzinę chodzić z rozpiętym rozporkiem?

8. ... i każdemu kto na to zwróci uwagę mówić "ale ja tak lubię!!!"

9. Wracając od kserokopiarki iść tyłem

10. W windzie za każdym razem, kiedy ktoś otwiera drzwi głośno wciągać

powietrze

Zadania za 3 punkty

1. Powiedzieć do szefa " jesteś COOOOL" jednocześnie "mierząc" do niego

palcami ułożonymi w pistolet

2. Mamrotać niezrozumiale do pracownika, następnie powiedzieć: zrozumiał

pan? Nie cierpię się powtarzać..."

3. Wywoływać samego siebie przez interkom

4. Uklęknąć przed kranem z woda i pić - w zasięgu wzroku musi się

znajdować

przynajmniej jeden nie-gracz

5. Wykrzykiwać przypadkowe liczby, kiedy jeden z kolegów coś liczy

Zadania za 5 punktów

1. Na zakończenie zebrania zaproponować żeby wszyscy się wzięli za ręce i
odmówili "Ojcze nasz", dodatkowy punkt, jeśli samemu zacznie się

modlitwę...

2. Wieczorem wejść do biura jakiegoś pracoholika i w jego obecności 10 razy

włączyć i wyłączyć światło

3. Każdego, z kim rozmawiamy, w przeciągu przynajmniej 1 godziny, nazywać
Herbert

4. Podczas najbliższego zebrania głośno zakomunikować ze się musi wyjść do
toalety "z grubszą sprawą"

5. Każde zdanie kończyć słowem "starrry"

6. Pod nieobecność któregoś z kolegów, przeciągnąć jego stół do windy

7. Podczas zebrania, co chwila walić się pięścią w głowę i powtarzać

"bądźcie wreszcie cicho!!!! Skupić się nie można..."

8. Podczas obiadu uklęknąć przed jedzeniem i głośno powiedzieć "zaprawdę

powiadam wam: pan dal mi pożywienie i nigdy już nie będę cierpiał

głodu!!!"

9. W kalendarzu kolegi napisać "podobam ci się w pończochach?"

10. Zanieść własną klawiaturę do kolegi i zapytać "zamienisz się?"

11. 10 razy przeprowadzić z kolega "konwersację": "Słyszałeś?" "Co?"

"Już nic..."

12. Przyjść do pracy w mundurze i na pytania odpowiadać "nie wolno mi o

tym

mówić"

13. Udając szefa eleganckiej restauracji zadzwonić do kolegi i przekazać

mu

ze podczas ostatniego losowania wizytówek wygrał darmową kolację dla

dwóch

osób.

14. Podczas ważnej telekonferencji mówić z wyraźnym obcym lub gwarowym
akcentem

15. Znaleźć odkurzacz i przez dłuższy czas "sprzątać" wokół biurka

16. Włożyć w spodnie kawałek papieru toaletowego tak, aby wystawał i udawać
zdziwionego, kiedy ktoś zwróci uwagę

17. Przed każdym uczestnikiem zebrania położyć filiżankę kawy i ciastko,
następnie wszystkie ciastka rozgnieść ręką

18. Podczas zebrania powoli, z hałasem, "podciągać" krzesło do stołu

19. Podczas zebrania, ułożyć na stole plastikowe figurki (wg. uczestników
zebrania) i kiedy ktoś zabierze glos - "animować" odpowiednią figurkę

Wygrywa ten, kto zostanie z pracy wywalony ostatni.

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: coś na poprawę humorku ;)
10 września 2009, 13:50
Przed wczorajszym meczem...

¯ - Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy.
- Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest?
Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz gumowe korki stłumiły odgłos.
- To jest kura panie generale!
- Gówno tam! Bosacki! Co to jest?
Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi.
- To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie.
- Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?
- Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.
- To już wiem. Pytałem, co to jest.
- To jest... to jest piii...
- Dobrze, dobrze, pi?
- Pinokio?
- Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest?
- To jest piłka, panie trenerze!
- Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy. Głośno! Żebym was słyszał!
- Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa.
- Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił?
Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację.
- Zwykłe omdlenie, panie trenerze.
- Omdlenie? A to czemu?
- Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja.
- Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka!
- No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana.
Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką.
- Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu?
- Nie dotykać rękami!
- Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?
- Ja mogę rękami, trenerze?
- Możesz.
Ktoś nieśmiało zaprotestował.
- Dlaczego Boruc może rękami, a my nie?
- Bo Boruc jest bramkarzem.
- Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?
- Bo mam rękawice, złamasie!
- Sam jesteś złamasem, złamasie!
- Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne?
- Ale...
- Jasne?!!!
- Tak, trenerze.
- To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski?
- Co to znaczy strzelać gole, trenerze?
- To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika.
- Ale tylko Boruc może jej dotykać!
- Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży?
- Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy.
- Ups...
- Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę...
- Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do bramki przeciwnika.
Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się Krzynówek.
- Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę...
Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka głębokich wdechów.
- Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano?
Brożek nieśmiało podniósł rękę.
- Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem?
- Tak, do jasnej cholery!
- A skąd trener tak dobrze zna historię Polski?
- Nieważne! A teraz won! Na boisko!

_-¯ Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa trenera.
- Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło!
- A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie była jeszcze dość bliska.
- Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci...
- Ale na boisku nie ma wzgórza!
- No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony.


Offline andzelika Kobieta

  • Małżeństwo jest zgodne, kiedy żona panuje nad mężem, a mąż nad sobą.
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 19.09.09
Odp: coś na poprawę humorku ;)
5 listopada 2009, 14:27

INSTRUKCJA OBSŁUGI MĘŻA

MĄŻ- to zaobrączkowany osobnik płci męskiej z możliwością do przystosowania w niewoli. Odnosząc się do sytuacji w domu, od razu zaczyna szukać jedzenia i miejsca do spania. Trzeba pamiętać, że jest on bardzo daleki od ideału, dlatego wymaga nieustannej opieki i pielęgnacji. Męża należy trzymać w ciepłym i dobrze przewietrzonym pomieszczeniu. Należy męża wyprowadzać na spacer raz dziennie na smyczy, ponieważ może ujawnić się instynkt do uciekania. Nawet najlepiej wytresowani mężowie zostawieni bez opieki mogą nie znaleźć albo nie będą chcieli znaleźć drogi powrotnej. Niestety urzędy zajmujące się wydaniem i rejestracją mężów tak zwane Urzędy Stanu Cywilnego, nie dają żadnej gwarancji oraz nie odpowiadają za zaginięcie lub ucieczkę męża. Należy pamiętać, że okres udomowienia męża źle wpływa na jego naturalne funkcjonowanie - u niektórych pojawia się chęć ciągłych ucieczek, a niektórzy z czasem stają się niepotrzebną i nieestetyczną rzeczą w domu, o którą należy się ciągle opiekować. Lecz przy dobrej technice tresowania, mąż może stać się pożyteczny.

       

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005