e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: e-weselne mamusie, czyli pogadajmy o naszych dzieciaczkach  (Przeczytany 1005145 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris

No to zaczynam nowy temacik :-)

 Po tym jak Pyrdulka zapytała się o mój patencik kolkowy pomyślałam, że fajnie byłoby, co by mamusie na tym forum miały swój temacik, w którym mogłyby powymieniać się swoimi doświadczeniami, albo po prostu troszkę poplocić o dzieciakach i nie tylko...

 Z tego, co zdążyłam zauważyć mamy na forum nie tylko świeże lub przyszłe mamusie, ale także te bardziej doświadczone ;-) np. Julia, Oleńka81 , czy Dorota77  :D

 Zapraszam do 'dzielenia się" i mam nadzieję, że ten temacik spotka się z ogromnym odzewem ze strony Forumowych Mamuś, a może i nie tylko...  :twisted:

 

 

Offline Agutka

  • maniak
O tak brawo Merkunku! Ten temat bardzo mi sie podoba. Ja mamusia jak na razie jeszcze nie jestem,ale zamierzam juz niedlugo :wink: i bardzo chetnie poczytam dobre rady :D a moze i od siebie cos dodam -bo mam dwie duuuzo mlodsze siostry-jedna ma 10 lat druga 8 i jeszcze co nieco tam pamietam :D

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
No.... Forumkowe Mamy...do dzieła  :wink:
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Julia

  • Chuck Norris
Mój dzieciaczek jest juz całkiem spory - 2,5 letnia  pannica. Jeśli chodzi o temat kolkowy to w swoim czasie przetestowałyśmy chyba wszystkie sposoby i różnego rodzaju medykamenty z apteki. Efekty były mizerne niestety. W naszym przypadku jedym wyjściem okazało się przeczekanie tego okresu. Po skończeniu prawie 3 miesięcy kolki ustały, ufff, ale to była ulga. I dla rodziców i dla dziecka,w zasadzie nie wiadomo komu bardziej ulżyło :D . A Julka nie miała kolki książkowej, tzn 2 czy 3 godziny dziennie. Była prawie cały czas niespokojna, płacząca, nie spała dobrze - to był bardzo męczący okres w naszym wspólnym poznawaniu się. A jedną z najlepszych metod na uspokojenie małej okazało się masowanie brzuszka ciepłą rączką mamusi i jednocześnie kierowanie na niego strumienia powietrza z suszarki, też rzecz jasna ciepłego. O nadmiernej eksploatacji tego sprzętu może poświadczyć fakt, iż jedna z suszarek poprostu się spaliła :D . Na szczęście po trudnym okresie kolkowym okres ząbkowania minął bezboleśnie :D .

Offline Dorota77

  • entuzjasta
  • data ślubu: 12.08.2006
Witajcie. Dziękuję, że zostałam zauważona  :brawo:  

Nasz córeczka ma na imię Roksana Oliwia, urodziła się 22.02.2004r. Jest dzieckiem z naszej 10-letniej miłości i została zaplanowana. Miała się urodzić 1.03.04r ale chyba się przestraszyłam 29 lutego i wyskoczyła szybciej  :hahahaha: . Chociaż mój poród trwał prawie 24h, to mam zamiar urodzić rodzeństwo dla naszej córeczki. Przez całą ciążę nie piłam gazowanych napoji (rada, żeby dziecko nie miało kolek i u mnie sie sprawdziło, całe noce mieliśmy przespane), kawy naturalnej (zamieniłam ją na inkę, można ją pić bez ograniczeń nawet po porodzie, powoduje zwiększenie pokarmu w piersiach) i alkoholu, dodam że nigdy nie paliliśmy papierosów. Ząbkowanie też minęło bezboleśnie, bez gorączki i tak dalej. Nigdy nie chciała smoczka (a dziś ma śliczne proste ząbki), a karmiłam ją piersią 22 miesiące. Teraz już ma skończone 2 latka, jest zdrowiutka i bardzo kochana  :serce:  .  :id_juz:  
A oto jej zdjęcie

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Cieszę się, że macie chęć pogadusiać tutaj z innymi mamusiami i nie tylko mamusiami :-)

Patent z suszarką fajny, kto wie, czy nie spróbuję, Mój Kuba też nie ma książkowej kolki, są to raczej 20-30 minutowe ataki o konkretnych porach dnia, zazwyczaj ok. 11, 14 i 17.

Dorotka, masz śliczną córcię i miło słyszeć, że są dzieciaki, które omija ta wstrętna kolucha :-)

ODŚWIEŻAM temat, bo przybyło nam sporo mamuś i mam nadzieję, że tym razem ten pomysł chwyci...

Niechby to było takie codzienne mamusiowe spotkanie się na kawcę i plocenie... ;-)


Martini no jasne, fajnie że zawitałaś :-)

Mój Kubik właśnie zasnął, a wcześniej wciął deserko złozone z rozdrobnionego bananka, 1/2 deserku ze słoiczka i 2 biszkopcików pokruszonych :-)

Teraz mam przerwę na forumkowanie...

Hop,hop Mamusie...

Eva*

  • Gość
:hello:  
Dołączam do zaszczytnego grona e-weselnych mamusiek :!:
3 stycznia 2005r. - dokładnie 1 rok, 9 miesięcy i 10 dni temu jako prezent noworoczny, przyszła na swiat moja(a własciwie nasza) córeczka Zuzanna. Ciąze znosiłam strasznie! Po 5 pobytach w szptału i 11 dniach po terminie urodziłam ja...całą i zdrową-3300g(waga) i 56cm (wzrost), 9 pkt w skali Apgart( :?: ) Choć nie była w pełni zaplanowanym dzieckiem(bo kto planuje ciąze w wieku 17 lat :?: ) to od chwili jej narodzin wszyscy się w niej zakochali(może po za moimi rodzicami, ale to inna i długa historia) Juz na szpitalnym łożu widać było olbrzymie podobieństwo do tatusia(na ocinku od pasa w góre- rzecz jasna :lol: )
Zuzia od początku była grzecznym maluszkiem, tylko teraz rosną jej różki... :twisted:Jest na etapie pyskowania :twisted:  Jako noworodek budziła się w nocy tylko 2 razy (na karmienie) od kiedy skończyła 2,5 miesiąca nie budzi sie już wogóle. Obyło się również bez kolek i męczącego ząbkowania- czasem się śmieje, że to wynagrodzene mojej trudnej ciąży :wink: Chodzić zaczęła dość pózno około 15 miesiąca życia, za to teraz biega jak perszing :mrgreen: Zaczyna być wygadana...kocham to jej dorastanie!!! :serce:

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
Niestety, na moją Malwinię patent z suszarką nie zadziałał :evil:
Kolki męczyły ją aż do piątego miesiąca. Na szczęście nie co noc, ale cztery, pięć razy w tygodniu na pewno.Zaczynały się koło godziny 20-21, i trwały godzinę.Potem Ptysia zasypiała na szczęście jak aniołek. Ze zmęczenia! Pomógł jej dopiero DEBRIDAT.Po pierwszym dniu zażywania kolka zniknęła jak ręką odjął.Brała go tylko tydzień, potem dla sprawdzenia odstawiłam lek, i kolka na szczęście zniknęła bezpowrotnie  :lol:
Z ząbkowaniem też niebyło wielkich problemów.  Już ma 4 ząbki  :mrgreen:
A mam pytanie:Jak to jest z tym chlebkiem?Kiedy dawałyście je swoim dzieciom po raz pierwszy?I jaki to był rodzaj chlebka?

________________
 


Eva*

  • Gość
Cytat: "Pyrdulka"
na moją Malwinię patent z suszarką nie zadziałał

oj a moja córcia gdy widzi suszarke jest przerażona. To jest dla niej "buuuuu". Podobnmie z odkurzaczem :roll:
Cytat: "Pyrdulka"
Z ząbkowaniem też niebyło wielkich problemów. Już ma 4 ząbki

Moja niunia jest o rok starsza i ma 16 ząbków.
Cytat: "Pyrdulka"
Jak to jest z tym chlebkiem?Kiedy dawałyście je swoim dzieciom po raz pierwszy?I jaki to był rodzaj chlebka?

Oj ja za bardzo nie doradze...nie pamiętam od kiedy je chlebek, ale na pewno miała skończone 8 miesiecy, bo wtedy zaczynała jeść samodzielnie...Co do rodzaju to był to zwykły chleb... :wink:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Ewka, historia super :-) no i fajowo, że zawitałaś tu, Pyrdulka też :-) może rozruszamy ten temat i pogadusiamy sobie o naszych codziennych sprawach dzieciowych...

Co do chlebka to ja daję już Kubie, ale tylko przy mnie, żeby się nie zakrztusił i też tak jak Ewka daję zwykły chlebek.

A zabków to zazdroszczę, jak Kubie wyszły 2 jak miał ze 4 miesiące, tak po kolejnych 5-ciu nadal sa tylko dwa  :roll: czekamy na następne, ale te tylko straszą i nic...

Eva*

  • Gość
Cytat: "merkunek"
może rozruszamy ten temat i pogadusiamy sobie o naszych codziennych sprawach dzieciowych...

no pewnie, że rozruszamy... już niedługo powinny dołączyc 2 kolejne mamusie :mrgreen:
Dziś znów jesteśmy na etapie nocniczka, Zuzka wogóle nie chce na niego patrzeć!!! A wczoraj robiłam jej na kolację jajko....a Zuza przeprowadziła dialog ze swym wujkiem:
Zuzia: Eeeee...
Wujek:Co?
Z: Jajo!

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "Eva*"

Zuzia: Eeeee...
Wujek:Co?
Z: Jajo!


Ewka, padłam  :mrgreen: ależ masz 'debeściarę' w domku!!!!

A mój kubi właśnie śpi, a ja się relaksuję na forumie pijąc kawkę  :wink:

Eva*

  • Gość
Cytat: "merkunek"
Ewka, padłam  ależ masz 'debeściarę' w domku!!!!

to jeszcze nic... :mrgreen: a nie mówiłam, że zaczyna pyskowac i że różki jej rosną... :twisted:
Cytat: "merkunek"
kubi właśnie śpi, a ja się relaksuję na forumie pijąc kawkę

ale masz dobrze! jak moja mała spała, ja musiałam pichcić obiadek dla rodzinki i nawet nie ma chwili dla forum :cry: !

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Noo, ja też obiadek robiłam, ale dziś spaghetti więc to obiadek szybki  :mrgreen:

A Kuba spał całe...30 min :roll: zjadł i się bawi, tylko lookac muszę, co by się swoich jedynych 2 zęboli nie pozbył szwendając się po szawkach ;-)

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
Cytuj
tylko lookac muszę, co by się swoich jedynych 2 zęboli nie pozbył szwendając się po szawkach

Taaaa, wiem coś o tym!Moja Ptyśka ma guza na guzie, a ostatnio spuchniętą wargę!
Trzeba mieć oczy dookoła głowy :shock:
A powiedzcie dziewczyny co polecacie najbardziej na odparzoną pupę?

________________
 


Eva*

  • Gość
Cytat: "Pyrdulka"
A powiedzcie dziewczyny co polecacie najbardziej na odparzoną pupę?

nam lekarka przepisała robioną maść, ale jej nazwy nie pamiętam :roll:
Cytat: "Pyrdulka"
Cytat:
tylko lookac muszę, co by się swoich jedynych 2 zęboli nie pozbył szwendając się po szawkach


Taaaa, wiem coś o tym!Moja Ptyśka ma guza na guzie, a ostatnio spuchniętą wargę!
Trzeba mieć oczy dookoła głowy

niacha! a moja pannica przed chwilką 2 razy łapała zająca! i za każdym razem każe się całowac po łokciach i kolanach :wink:

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Qrcze, ja nie wiem co na pupcię odparzoną mozna stosować, nie przytrafiło nam się to...w przeciwieństwie do kolejnego już guza  :roll:  :mrgreen:

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Cytat: "Pyrdulka"
A powiedzcie dziewczyny co polecacie najbardziej na odparzoną pupę?

Na odparzona pupcię podobno dobry jest sudocrem. Nam położna poleciła też penaten, bo jest taki gęściejszy i można grubiej posmarować. Wiktorek właściwie nie miał odparzonej pupci tylko raz na samym początku miał odparzony woreczek  :oops: i wtedy właśnie posmarowałam penatenem i pomogło :)
Warto też spróbować maść pośladkową (taką mają w szpitalach), ale można iść do apteki i poprosić o zrobienie.

Offline Julia

  • Chuck Norris
Na odparzenia można spróbować b-panthen ( chyba tak się pisze, można go stosować też na pękające brodawki ) i sudocrem - ten drugi u nas pomagał i jest bardzo wydajny.

Eva*

  • Gość
Cytat: "martulka"
Na odparzona pupcię podobno dobry jest sudocrem.

POTWIERDZAM I BŁOGOSŁAWIE..HEHE.... :mrgreen: TO TEŻ KIEDYŚ UŻYWAŁYŚMY.ALE TO MNIEJ SKUTECZNE NIZ TA MASĆ KTÓREJ NAZWY DALEJ NIE PAMIĘTAM :roll:

Offline Pyrdulka

  • entuzjasta
Dzięki dziewczyny za wszystkie rady   :blagam:  
Ja też używam sudocremu, ale myślałam, że któraś ma może lepszy sposób.
Mnie też najbardziej spasował sudocrem, i używam go od samego odpoczątku.
A pupa Ptysi już się ładnie goi  :jupi:

________________
 


Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
To się cieszę, że już jest lepiej :-)

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Ja mam pytanko do wszystkich Mamuś (ale się sprytnie wkręciłam do wąteczku  :twisted: )

Powiedzcie mi kochane , jak to jest w rzeczywistości, bez ubarwiania, macie choć chwilkę czasu dla siebie (tak jak przed ciążą, jakaś gazetka, paznokietki i tym podobne niekoniecznie potrzebne pierdółki  :lol: ) czy absolutnie w żadnym wypadku i jesli już to dlatego że maluch jest u babci/cioci ?

I jeszcze jedno - jak się dogadujecie z Waszymi drugimi połówkami? Czy nie czują sie bardziej z boku, jak temu zaradzić żeby mąż nie czuł się taki zepchnięty na 2-gi plan?

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "Tajusia"
Ja mam pytanko do wszystkich Mamuś (ale się sprytnie wkręciłam do wąteczku  :twisted: )

Powiedzcie mi kochane , jak to jest w rzeczywistości, bez ubarwiania, macie choć chwilkę czasu dla siebie (tak jak przed ciążą, jakaś gazetka, paznokietki i tym podobne niekoniecznie potrzebne pierdółki  :lol: ) czy absolutnie w żadnym wypadku i jesli już to dlatego że maluch jest u babci/cioci ?

Qrcze, a ja myślałam, że na fotkach na zadbana wyglądam... :roll: chyba musze mojego fryzjera ochrzanić  :mrgreen:

A tak powaznie ja przynajmniej jak najbardziej znajduję czas dla siebie, zresztą często jestem na forumie, więc to też coś oznacza...a poza tym to się także wiąże z 2 pytaniem, jesli mąż coś pomoże to tym bardziej :-)
Maluszki przewaznie sporo śpia w ciągu dnia, a jak sa większe to się potrafią już same czymś zająć, więc nie jest źle...no chyba, że są np. kolki, albo coś w tym stylu, ale to zalezy od konkretnego dziecka i jego problemów.



I jeszcze jedno - jak się dogadujecie z Waszymi drugimi połówkami? Czy nie czują sie bardziej z boku, jak temu zaradzić żeby mąż nie czuł się taki zepchnięty na 2-gi plan?  

Dogaduję się dobrze z mężem zwłaszcza jeśli chodzi o Kubę  :mrgreen:, a co zrobić, po prostu nie być wszechwiedzącą i dopuścić męża do dziecia!!!
Przykładowo gdy byliśmy na wczasach właściwie to mój mąż zajmował się Kubim, a ja miałam luzy  :mrgreen:

Eva*

  • Gość
Cytat: "Tajusia"
Powiedzcie mi kochane , jak to jest w rzeczywistości, bez ubarwiania, macie choć chwilkę czasu dla siebie (tak jak przed ciążą, jakaś gazetka, paznokietki i tym podobne niekoniecznie potrzebne pierdółki  ) czy absolutnie w żadnym wypadku i jesli już to dlatego że maluch jest u babci/cioci ?

Szczerze?! Bywa i tak, że moja córka śpi 2-3 godziny dziennie lub idzie spać wczesnym wieczorem. Wtedy jest mi strasznie nudno i  chodzę z kąta w kąt nie wiedząc co mam ze sobą zrobić... :roll: Wiadomo porobie wszystko co trzeba zrobić w domku w expresowym tempie, a potem...  :glupek:  czas dla mnie...ale bywa ia tak, że moja pannica się buntuje i nawet sie wys**ć nie da  :klnie:  to już mnie dobija, nawet załatwić musi sie z mamką :wink: to zależy od dnia...
Cytat: "Tajusia"
I jeszcze jedno - jak się dogadujecie z Waszymi drugimi połówkami? Czy nie czują sie bardziej z boku, jak temu zaradzić żeby mąż nie czuł się taki zepchnięty na 2-gi plan?

absolutnie nie!!!to czasem ja czuje się zepchnięta gdy oni (mąz i córka) szaleją razem  :obrazony:  Moja połówka czasem ma odmienne zdanie co do wychowania Zuzi, ale chyba nie w każdej rodzinie wszyscy sa tak zgodni :roll:

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Dla chcącego nic trudnego. Jak się chce znaleźć czas dla siebie to się znajdzie, szczególnie kiedy dzieciątko śpi, albo zajmuje się nim mąż lub babcia. Pewnie, że tego czasu nie ma tak wiele jak przed porodem ale spokojnie wystarczy na wszystko. Trzeba być tylko dobrze zorganizowanym.
A jeśli chodzi o drugie pytanie to mam nadzieję, że mój Tomuś nie czuje się zaniedbywany. Jak jesteśmy w domciu to spędzamy każdą chwilę razem, bawiąc się z maluszkiem, a gdy ten idzie spać mamy czas dla siebie na rozmowy i przytulanie :)

Offline Tajusia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 17.09.2005
Dzięki za taki odzew  :mrgreen:  wiedziałam że jesteście dzielne dziewczyny  :mrgreen:
Chciałam się tylko upewnić jak to u Was wygląda, bo wszędzie piszą i trąbią że dzieciątko tak ogranicza i że mąż taki niepotrzebny że zaraz natychmiast rzuci się w ramiona innej kobitki :twisted:

Cytat: "merkunek"
Qrcze, a ja myślałam, że na fotkach na zadbana wyglądam...  chyba musze mojego fryzjera ochrzanić

no coś Ty oczywiście że zadbana z Ciebie laseczka, tym bardziej podziwiam  :mrgreen:

Offline martulka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18-06-2005
Mamuśki kochane, o której Wasze dzieciaczki chodza spać? macie jakąś konkretną godzine, czy różnie? A jak to będzie po zmianie czasu na zimowy?

Offline merkunek Kobieta

  • Chuck Norris
Kubik zawsze idzie spać ok.20, wcześniej była to 19-19.30, ale jak się jasno było dłużej, to wyszła 20, może teraz znów wróci do 19...

Offline Julia

  • Chuck Norris
No, moje duże ponad 3-letnie skarbki do łóżeczka wędrują dopiero koło 21.30 i to jeszcze z protestami :wink: