e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)  (Przeczytany 43457 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
19 października 2008, 15:11
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
19 października 2008, 16:05
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok...

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
20 października 2008, 09:20
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok dobra wróżka


Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
23 października 2008, 13:23
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok dobra wróżka. Machneła 3 razy różdżką

Offline b@by Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 15.08.2009
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
23 października 2008, 13:51
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok dobra wróżka. Machneła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomoglo


Offline Zaneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 7.07.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
24 października 2008, 09:08

Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok dobra wróżka. Machneła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomoglo.Wróżka musiała użyć spcjalnej
 

                         Dzieci się nie wychowuje, dzieciom daje się przykład...

Offline Betti Kobieta

  • uzależniony
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
24 października 2008, 12:39
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok dobra wróżka. Machneła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomoglo. Wróżka musiała użyć spcjalnej różdżki wykonanej z gipsu

Offline tylunia Kobieta

  • You are my person brand of heroine
  • Chuck Norris
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
5 listopada 2008, 14:41
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok dobra wróżka. Machneła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomoglo. Wróżka musiała użyć spcjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez


Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
5 listopada 2008, 15:41
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając sie czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił sie za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybodowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastawli widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerazającej ciemości wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczke higieniczna by mogł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli sie zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który uklada pasjansa. Zapytali go czy moga sie przysiasc i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczeła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatujaca obok dobra wróżka. Machneła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomoglo. Wróżka musiała użyć spcjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał.

Offline Betti Kobieta

  • uzależniony
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
6 listopada 2008, 08:15
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga.

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
26 lutego 2009, 21:22
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą

Offline nataliaxp

  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
  • Chuck Norris
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej...

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda...

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich

Offline Betti Kobieta

  • uzależniony
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich
i szykuje niespodziankę

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.

Offline izabelle13 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
18 kwietnia 2009, 23:04
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
22 kwietnia 2009, 12:04
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.

Offline izabelle13 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
22 kwietnia 2009, 15:52
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
24 kwietnia 2009, 12:02
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
24 kwietnia 2009, 15:50
boski Edward Cullen :D

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
24 kwietnia 2009, 15:51
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen

Offline ricardo Kobieta

  • Patrycja
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 08.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
24 kwietnia 2009, 16:23

Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
27 kwietnia 2009, 18:00
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery.

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
28 kwietnia 2009, 09:08
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich

Offline mikoala

  • Chuck Norris
  • data ślubu:
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
28 kwietnia 2009, 09:28
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek

Offline Di Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
28 kwietnia 2009, 10:11
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł

Offline JoasiaOl Kobieta

  • zapaleniec
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
28 kwietnia 2009, 10:18
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar

Offline izabelle13 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 8.09.2007
Odp: Opowiadanie - dodaj 3 słowa :)
29 kwietnia 2009, 11:02
Dawno, dawno temu za górami, za lasami w dalekiej krainie mieszkała sobie dziewczyna, która hodowała świnki i dwa koniki. Miała też kotka i małego pieska czyli cały zwierzyniec, bowiem była samotna. Pewnego samotnego wieczora uciekł jej konik, wzięła zestaw szpiegowski, wynajęła prywatnego detektywa, z którego jednak zrezygnowała, bo był zbyt gruby. Ubrała czarną maskę, ostrogi w których przykucnęła, podpierając się czerwonym stołkiem do dojenia . Nagle Krzysio Kowalski zaczaił się za rogiem ze zdjęciem zaginionego konika, przyszedł po następnego bo swojego miał małego. Chciał sobie dorobić klucze do stajni, a potem niespostrzeżenie ukraść potężnego lśniącego konia - zakochał się w nim - był potężnym zoofilem. Ale jego rodzice nie chcieli się wtrącać. Dziewczynka przestraszyła się na widok jego lima pod okiem. Czy to rodzice a może ufoludki go znów obronią przed atakiem purpurowych morderczych, przyciasnych pończoch , które zawsze wpijały jej się w splamione krwią niewinnych dłonie. Niestety okazało się, ze w poprzednim wcieleniu Krzysio był małym konikiem, który miał duże kompleksy. Wizyta w poradni zdrowia psów i kotów nie przyniosła rezultatów. Więc Krzyś i dziewczynka postanowili pójść do afgańskiego jednorękiego ginekologa. Przedtem jednak chcieli zakupić mu drewnianą rękę żeby mógł drapać się między palcami. Kiedy dotarli do nowo wybudowanego centrum przeżyli ogromny szok. W budynku zamiast samych ładnych sklepów zastali widok niczym z gry "silent hill"
Chcieli sie wycofać. lecz pochłonęła ich przenikliwa ciemność. Wtedy Krzyś postanowił.że weźmie dziewczynkę  i poszuka światełka w tunelu. Az tu nagle z przerażającej ciemności wyłonił się mały krasnoludek. Miał on lampkę zrobioną ze świecących oczu, które miały zeza i zielony kapelusik ze śmigiełkiem na czubku... Grzecznie przywitał się z nimi i stanął na głowie Krzyś i dziewczynka postąpili podobnie.Nagle dziewczynka spostrzegła że krasnal robi siku podbiegła do niego i podła mu chusteczkę higieniczna by mógł wytrzeć sobie twarz. Ale on wolał złapać za rękę dziewczynkę i Krzysia by zaprowadzić ich do wielkiego, dzikiego konia, który umiał śpiewać po angielski i niemiecku. Kiedy doszli do konia on zaczął stepować i mówił do nich żeby stepowali razem z nim, ale oni powiedzieli że wolą schrupać marchewkę. Następnego dnia idąc ścieżką zobaczyli wielką kapsułę czasu. Zaskoczył ich ten widok i uciekli. Nagle zaczęli się zastanawiać... Postanowili wrócić żeby dokładnie przyjrzeć się kapsule. Patrzą, patrzą a na niej siedzi duży zielony pasikonik, który układa pasjansa. Zapytali go czy mogą się przysiąść i razem się pobawić.Ale pasikonik powiedział, że może się bawić tylko ze stonogą, ale ona ma jedną nogę w gipsie. Postanowili wyrwać jej tą nogę.Ale stonoga zaczęła uciekać. Nie uciekła za daleko bo kuśtykała. Dogonili ją i zjedli na obiadek.Strasznie im się odbijało, mieli okropną zgagę. Okazało się że to nóżka w gipsie ugrzęzła im w gardłach. Nagle zaczęli puchnąć i się dusić. Pomogła im przelatująca obok dobra wróżka. Machnęła 3 razy różdżką, ale niestety to nic nie pomogło. Wróżka musiała użyć specjalnej różdżki wykonanej z gipsu która podziałała jak magnez. Gips wyleciał. A razem z nim stonoga. Odetchneli z ulgą, że moga spokojnie iść dalej. Wpadli do Mc' DOnalda, bo wiedzieli , że brudny Harry czeka tam na nich i szykuje niespodziankę, darmowe kupony na hamburgery.Z uśmiechem na ustach usiedli przy stoliku.Po krótkiej chwili dosiadł się do nich boski Edward Cullen. Wysunął wampirze kły i zjadł wszystkie hamburgery. Nagle dołączył do nich Kubuś Puchatek i Prosiaczek których zaatakował i ugryzł ogromny komar.Tak to ich swędziało