e-wesele.pl

różności => Nasze Zdrowie => Wątek zaczęty przez: izabell26 w 9 grudnia 2007, 22:33

Tytuł: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: izabell26 w 9 grudnia 2007, 22:33
Dziewczyny,mam problem odwrotny do wiekszosci..chce przytyć..waze 40 kg i schudłam w ostatnim czasie 3 kg, a wierzcie mi u mnie kazdy kilogram widac..chcialabym do slubu przytayc z 5 kg, by nabrac choc odrobine ciala, bo teraz sama sobie sie nie podobam..ale jak? pomozcie..
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: SaTine w 9 grudnia 2007, 22:38
Dołączam się do pytania.. tylko w moim przypadku chodzi o mojego narzeczonego ;) Przydałoby mu się parę kilogramów... ale mimo tego że je regularnie.. słodycze pochłania kilogramami, to nic na wadze nie widać  ::)
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: izabell26 w 9 grudnia 2007, 22:46
moje posilki wygladaja tak:
1 sniadanie- kromka chleba
2 sniadanie- 2 kromki chleba z serem zoltym i ketchupem, serek homogenizowany
obiad: ziemniaki, kotlet i surowka, lub zupa ( nie robie up na miesie
kolacja: okolo 20: 2 kromki chleba z tym, co wpadnie mi w rece

miedzy posilkami- slodycze,
do picia- ok.1,5l herbaty slodzonej
wieczorem slodkie kakao

po obiedzie- klade sie na pol godz.dla sloninki
ruchu mam bardzo malo...gdzie popwlniam blad ktory mi nie pozwala przytyć? ??? ???
ps..wiem, ze nie odzywiam sie zdrowo, ale tak lubie jesc...
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: hebdzia w 15 lutego 2008, 10:57
Mój narzeczony przytył ok 20 kg w ciągu 2 lat dzięki jedzeniu pączków.
Tylko, że on wcześniej jadł mało słodyczy. I pił dużo kubusiów i brał magnez z wit. b6
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: s.aga w 16 lutego 2008, 07:15
ja od zawsze ważyłam 45 km przy wzroście 164 cm. odszedł stres związany ze studiami i nagle waga od lipca zaczęła rosnąc. obecnie ważę 52 kg pomimo ze wcale swojej diety nie zmieniałam.
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: sylwus w 3 marca 2008, 23:29
tez miałam ten sam problem bardzo chciałam przytyć jadłam dużo i nic zero efektów poprostu taka budowa i przemiana materii
ale zmieniło się to jak wyjechałam zagranice zmiana klimatu? i do tego jeszcze zatrzymał mi się okres na pół roku więc podejrzewam
ze albo zmiana klimatu albo brak miesiączki przyczyniły sie do mojego przytycia a przytyłam duzo  bo az 10 kg przy wzroscie 158 a zawsze
wazyłam 46 kg wróciłam i schudłam tylko 3 kg i tak przy wzroscie 158 waze 52-53 kg mysle ze tak powinnam sie trzymac
wiesz wydaje mi sie ze nie da sie za bardzo ingerowac w wage czasami jest tak ze ci co jedza mało wrecz tyja a ci co duzo to ani grama
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: Madzialena w 3 marca 2008, 23:45
Moim zdaniem jesz za mało..

Powinnaś jeść na śniadanie 2 grube kromki białego pieczywa ( np. z wędliną, pomidorem, majonezem), potem drugie śniadanie... też grube kromki,..  Na obiad pełny talerz drugiego dania (np. ziemniaki z masełkiem + mega kotlet) albo wielką michę (nie mały talerzyk, tylko taką dużą miskę z duraleksu)  gęstej zupy (tzn. z dużą ilością makaronu, ziemniaków czy ryżu- 1 torebka) do tego 2 kromki chleba... Dasz radę zjeść np. pomidorową z całą torebką ryżu +chleb?
Oczywiście słodycze (czekolady, mleka w tubce), cista,  itp.. Potem ok 18 2-3 kromki chleba, o 22 znów...
 Poza tym tak jak pisałam do ziemniaków masełko i śmietana, do sosu do makaronu dodać śmietanę plus  żółty ser itp..

Jak zaczniesz jeść to przytyjesz...  ;D  tylko mam wrażenie, że nie zmieścisz w siebie tego co napisałam.. (ja to mieściłam i właśnie teraz chcę te parę kilo zrzucić. Zawsze byłam baaardzo chuda, ciągle miałam niedowagę... ale zaczęłam tak jeść i trochę przesadziłam...).
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: ritaS4 w 6 marca 2008, 14:36
cześć!!! borykam się z podobnym problemem mam 170cm wzrostu i ważę 48kg. mimo, że jestem "obzarciuszkiem" nie moge przytyć. Jestem pielegniarka i wiem, że przyczyna niedowagi moze bc nietylko zła dieta, strs itd ale równiez zaburzenia wchłaniania. aby to sprawdzić zapisałam sie do poradni leczenia zaburzeń odżywiania. Moze tam znajde jakąś porade
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: ily w 10 kwietnia 2008, 20:26
izabell26  moim zdaniem Ty wcale nie jesz dużo ! mam podobnie jak Ty problem z przytyciem ... jem dużo więcej od Ciebie m.in ostatnim czasem na śniadania zjadam dwie duże bułki z białego pieczywa z szynką ,pasztetem ,serkiem (zależy na co mam ochotę ), zawsze tłusty obiad (koltleciki, gulasz z dodatkami), tłusta kolacja-niezdrowo bo po 22 (głęboki talerz frytek + jajko sadzone na przykład) i pomiędzy posiłkami dojadam słodyczami a waga jak stała tak stoi :( ale Ty jesz za mało ... może masz szybką przemianę materii, ale dwie kromki na śniadanie to nie żaden wyczyn ,,, :) pozdrawiam
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: ~Ania~ w 25 kwietnia 2008, 18:08
Madzialenko przepraszam ale po przeczytaniu Twojego posta nie mogę przestać się śmiać ;D ;D ;D Tyyyyyyyle jedzonka na raz to nawet mój kuzyn ktory kocha jeść chyba by nie wcisnął  ;D Fajnie to po prostu napisałaś ;D ;D ;DWielki kotlet, wielka micha z duralexu ;D ;D ;D

Ale fakt faktem, więcej izabell powinnaś jeść :)
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 6 maja 2008, 22:38
izabell26 powiedz mi ile teraz dokładnie ważysz, ile masz wzrostu :)
postaram się Ci pomóc ;p
na pierwszy rzyt oka widze że po pierwsze podstawą powinno być obfitsze śniadanie pierwsze, składające sie z większej ilości białka i węglowodanów :)
kolacja na ok 2 godz przed snem ale tylko dlatego żebys nie miała problemów ze spaniem :) i najlepiej coś na ciepło
z nicka domyśłam się że masz 26 lat więc przy diecie podstawowej i pracy siedzącej powinnaś na dzień spozywać 2300 kcal ale spokojnie możesz dobić do 3000 kcal , ale przede wszystkim kalorie te nie powinny pochodzic ze słodyczy bo to tylko puste kalorie, ale z węglowodanów złożonych (kasze, makarony, ryż) i białka
1 g biała i 1 g węglowodanów to 4 kcal :)
jak masz jakies pytania to pytaj śmiało jeśli tylko będę umiała to chętnie pomoge :D
aha i jeszcze co do wypowiedzi Madzialena radziłabym jednak nie jeść duzej ilości masła , śmietany, majonezu itd bo za 5 lat będziesz miała niezle podwyższony tzw zły cholesterol , a z ta chorobą borykają sie nie tylko ludzie otyli, oczywiscie jasne możesz zamiast zwykłych ziemniaków z wody jeśc puree , od czasu do czasu uzyć majonezu, ale może lepiej jeść więcej bananów, awokado , winogrona, kukurydzy, ziemniaków, grochu, fasoli, bobu, zielonego  groszku , warzywa i owoce te są najbardziej kaloryczne i nie zawierają niepotrzebnych nikomu wielonasyconych kwasów tłuszczowych  :P  ;)
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: izabell26 w 7 maja 2008, 14:37
JUSTYS851, DZIEKUJE

no tak..w tym roku koncze 27 lat :)
ważę- 42kg
mierzę- 150 cm wzrostu

wiem, wiem big baba ze mnie:-)

uwielbiam jesc biale pieczywo i ziemniaki:-) nie przepadam niestety za makaronami (od czasu do czasu spaghetti dla PM no i zapiekanka makaronowa-pycha) i fast-foodami (jedynie od czasu do czasu frytki). Nie jadam tłustych kiełbas i zadnych parówek

lubie owoce- szczegolnie sezonowe, WARZYWKA, piersi z kury w każdej postaci- najczesciej smazone w panierce, bo najszybciej, schabowe od czasu do czasu, zupy zabielane smietaną, nabiał.Szaleję za kukurydza- często sie nia objadam, bób, banany tez mogą byc

choc tak sobie mysle, ze ja i tak nie wygram z przemiana materii, bo..bylam teraz na komuni..zjadlam rosół, zaraz po nim potrawkę- ryz z gotowaną kura i sosem, i od razu po tym zrazy z ziemniakami, sosem i fasolką szparagowa w bułce tartej.. chwila przerwy..(juz zaliczony pierwszy raz kibelek) ciasto i herbatka..sporo tego było..barszcz czerwony, piers w czerwonym winie z przyprawami, rolada mięsna..powrót do domu ( drugi kibelek) kolacja w domu ( mięsiwo z komuni)..nastepnego dnia byly poprawiny i tez sie ładnie objadłam i co? nic..szybciutko moj organizm to przetrwaił i oddał spowrotem matce naturze..wiec czy jest sens walczyc? w koncu ludzie sa rózni..sama nie wiem
Tytuł: Odp: JAK PRZYTYC???
Wiadomość wysłana przez: Justys851 w 7 maja 2008, 16:52
Twoje BMI TO 18,6 norma jest od 18,5 więc się mieścisz ;) no ale wydaje mi się że te 5 kg chociaż mogłabys przytyc  :P wiem rozumiem to może być trudne skoro taką masz przemianę materii, ale mój narzeczony tez tak ma że ledwo zje i już leci do ubikacji a jednak udaje mu sie przytyć aż zabardz:P
powinnas jeść 5 posiłków dziennie , mneij wiecej tak rozłożone:I
I śniadanie 30 %
II sniadanie 10%
obiad 30%
podwieczorek 10 %
kolacja 20 %
więc zanim wyjdziesz z domu powinaś zjeść naprawde porzadne śniadanie, gdzie podstawa powinno byc białko zierzece pr zbozowe, warzywa i owoce
, drugie to kanapki , serek do tego owoce
obiad Twój powinien sie składac z 3 dań , pierwsze - zupa, drugie np ziemniaki , mięso i surówka, trzecie warzywo gotowane :)
podwieczorek najlepiej coś na słodko
a kolacja na ciepło jakies kabanoski, czy zapiekanki , czy cos z grila :)
- jedz duzo ryzu , ziemniaków
- pij mleko 3,2 %
- zabielaj zupy smietaną
- bialko , białko i jecsze raz białko :)
są tez takie nutridrinki, które są wysokokaloryczne i własnie aby przytyc możesz je pić, moga Ci zastapic np 2 śniadanie, dostepne sa w aptekach o różnych smakach , koszt ok 6 zł
spróbuj , może warto  ;)