e-wesele.pl

ślub, ślub... => Moje odliczanie czyli final countdown => Wątek zaczęty przez: Lara_Croft w 21 maja 2007, 11:43

Tytuł: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 maja 2007, 11:43
Może nie rozpoczynam odliczania od zaczarowanej daty 100 dni, ale od momentu gdy wszystko w życiu zaczyna biec w tempie dwa razy szybszym niż normalnie.

Na początek może kilka słów wstępu.:) Jesteśmy razem ponad 4,5 roku i wszystko tak na prawdę zaczęło się 18 sierpnia 2002 roku na krakowskich błoniach przed i podczas Mszy z Naszym Papieżem. Potem było już "z górki", aż doszliśmy razem do 28 października ubiegłego roku, kiedy poprosił mnie, abym została jego żoną.
Cudny pierścionek, który nosze na palcu ma swoją równie cudną i zaczarowaną historię. Po prostu był mi przeznaczony.
Data ślubu tez została ustawiona w sposób chyba nam przeznaczony, na 4 sierpnia tego roku. Chcemy miec wesele z prawdziwego zdarzenia, typowo rodzinne i "swojskie", dlatego zdecydowaliśmy się jeszcze na poprawiny :)

W chwili obecnej jesteśmy na etapie rozwożenia własnoręcznie wykonanych zaproszeń, pierwszej przymiarki sukni ślubnej dokładnie za dwa tygodnie oraz kupnie butów na moje stopki.

Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: .monia. w 21 maja 2007, 11:46
 :hello: MELDUJĘ SIĘ u CIEBIE  :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 maja 2007, 11:53
:hello: MELDUJĘ SIĘ u CIEBIE
Witam, witam :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: SaTine w 21 maja 2007, 11:57
Jestem i ja  :hello:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: *Mimi* w 21 maja 2007, 15:16
 ;D i ja się melduję
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 21 maja 2007, 16:18
Cytuj
18 sierpnia 2002 roku na krakowskich błoniach przed i podczas Mszy z Naszym Papieżem

Ja też tam byłam!!
Melduje sie w odliczanku, ale na razie sie pogubiłam w tej nowej szacie graficznej naszego forum- normalnie nie wiedziałam jak napisac posta  ???
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 maja 2007, 16:39
Witam wszystkich bardzo serdecznie :)

Postanowiłam opowiedzieć coś o moim zaczarowanym pierścionku.
Od sierpnia ubiegłego roku sprawa naszego ślubu wyglądała fatalnie. Marcin niby studia skończył, ale promotor niezbyt przyjemny i co chwilę wyskakiwał z coraz to nowszymi poprawkami w pracy mgr.
Dostaliśmy zaproszenie na wesele kuzynki Marcina na koniec września. Po kolejnych poprawkach wydawało się, że jeszcze właśnie przed nim Marcinowi uda się skończyć pisać pracę i żartowałam, że wydrukuje specjalnie dla mnie jedna wersje, w której napisze dla mnie ładne oświadczyny :)
Pewnego dnia nawet tak z ciekawości weszłam do salonu Aparta w Krakowie w Tesco na Kapelance i zobaczyłam najpiękniejszy pierścionek z czerwonym oczkiem jaki kiedykolwiek w życiu widziałam (na taki się właśnie uparł). Zrobiłam nawet dwa zdjęcia, żeby pokazać Marcinowi, aby wiedział w jakie wzory ma celować. Sprzedawczyni pytała się, czy ma go odłożyć, powiedziałam, że nie, bo jak jest mi pisany to jak przyjdziemy we dwoje to nadal będzie na mnie czekał ;D
Ale na uczelni... na promotora mogliśmy zawsze liczyć  >:( i Marcin przed weselem pracy nie skończył pisać. Wiedział jak mi przykro, a jeszcze to wesele i po kilku głębszych zaczęłam nudzić, że też chce pierścionek i takie śliczne wesele jakie miała kuzynka. Jakimś cudem udało mi sie Go namówić, abyśmy pojechali w poniedziałek po poprawinach do Aparta, zobaczyć, czy jest pierścionek :D Ja- zupełnie nie świadoma wyszłam z domu w poniedziałek i pojechaliśmy najpierw na uczelnie, aby Marcin coś tam pogadał z promotorem (już wtedy czułam, że dzieje się coś niedobrego, ale głównie kleiły mi się oczka z niewyspania). Potem pojechaliśmy do salonu. :D  Okazało się, że pierścionek czekał na mnie trzy tygodnie spokojnie pod ladą i Marcin mógł go kupić :)
Jak tylko wyszliśmy ze sklepu, się zaczęło. Zrobiło mi się słabo, duszno i okropnie gorąco. Marcin odwiózł mnie szybko do domu, gdzie się okazało, że cały dzień chodziłam z temperaturą prawie 39 stopni.
Miesiąc po zakupie w tych samych okolicznościach, w jakich spotykaliśmy się przez pierwszy miesiąc naszej znajomości wręczył mi go :)

Na zdjęciach poniżej: na pierwszym ja z troszkę widocznym pierścionkiem, a na drugim sam pierścioneczek :)
Napisane: Maj 21, 2007, 04:37:30
Cytuj
18 sierpnia 2002 roku na krakowskich błoniach przed i podczas Mszy z Naszym Papieżem

Ja też tam byłam!!
Melduje sie w odliczanku, ale na razie sie pogubiłam w tej nowej szacie graficznej naszego forum- normalnie nie wiedziałam jak napisac posta  ???

też miałam problemy, ale z logowaniem :( w końcu się udało i witam serdecznie :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: babajaga w 21 maja 2007, 16:40
 :hello:witam, i obiecuję zaglądać :)
Wszystkiego dobrego!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Oleńka81 w 21 maja 2007, 16:50
sliczny pierscioneczek!

melduje sie ja takze!

a moze wkleic zdjecie sukni jaka wybralas..
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Beaataa w 21 maja 2007, 17:17
 :hello:
witam i ja :)
Bardzo ladny pierscionek
czekam na relacje z dalszych przygotowan :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 21 maja 2007, 17:31
Hello :)
I ja melduję się w Twoim odliczanku :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 maja 2007, 18:01
chmmm, z tymi zdjęciami sukni będzie problem, bo aktualnych nie mam, a nowiutkie będą dokładnie za dwa tygodnie (zaraz po pierwszej przymiarce)

Ale sukienka wygląda mniej więcej tak jak na zdjęciach. Przy czym będą liczne zmiany, tzn suknia jest w kształcie litery A z kołem na samym dole. Tak jak na zdjęciach, pas podwyższony i niedopasowany, znaczy pas pod biustem dopasowany, ale w miejscu gdzie ja mam na sobie pas :) będzie dużo luźniej (jestem bardzo szczupła i dopasowany pas w tej sukni robi ze mnie nieproporcjonalną klepsydrę :( ) Cała góra sukienki będzie ozdobiona delikatną koronką w wyraźne kwiatuszki i wykończona takimi falkami. Dekolt w karo i bez rękawów.

Do tego najprawdopodobniej doją rękawiczki długie troszkę ponad nadgarstek, wykończone tak samo jak sukienka (tymi falkami) i prawdopodobnie trzy częściowy długaśny welon wykończony tak samo jak sukienka i rękawiczki. :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 21 maja 2007, 20:51
 :hello:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: megan w 21 maja 2007, 21:01
 :hello:

slubujuemy tego samego dnia  :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _maaja w 21 maja 2007, 21:06
witam w odliczaniu
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ainuzi83 w 21 maja 2007, 21:11
Witam w Twoim odliczanku  :hello:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: froogunia w 21 maja 2007, 21:25
Witam :hello: i ja się melduję  ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: agapa w 21 maja 2007, 21:52
Witam serdecznie w Twoim odliczanku :) miło Cie poznać :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Zaneta_81 w 21 maja 2007, 21:59
Witam, mam nadzieję że szybko sie uzaleznisz od nas ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: rajdowka w 21 maja 2007, 22:12
 :hello: :hello:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: agi_82 w 21 maja 2007, 22:29
 :hello: ja również melduję się w Twoim odliczanku
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 21 maja 2007, 23:35
Melduję się i ja  :hello: nieco nieogarnięta w tej nowej szacie graficznej  :roll: Czekamy na fotencje i opisy wszelakich spraw, które już macie załatwione. Ja jestem właśnie na etapie szukania butków, więc jak już zdobędziesz swoje to wklejaj zdjątka. Miłego odliczanka  :przytul:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ASIA39 w 21 maja 2007, 23:45
ja również witam w Twoim wątku  :hello:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Aniutek83 w 22 maja 2007, 07:28
I JA SIE MELDUJE W TWOIM ODLICZANKU I OBIECUJE ZAGLĄDAĆ
Ślubujemyw tym samym miesiącu więc tym bardziej
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: sandrunia w 22 maja 2007, 20:09
Noi jeszcze jeden wątek w którym jestem lekko spóźniona ale to przez zamieszanie ze zmianą grafiki. Teraz kiedy dotarłam to chce się zameldować w odliczanku i czekam na c.d.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 22 maja 2007, 21:03
szybciutko opowiadam i odpowiadam :)

dzięki za każde dobro słowo, a każde sie na prawdę przydaje :)
odnośnie uzależniania się, to już chyba "za późno", wczoraj cały dzień (zaraz od napisania mojego ostatniego postu) nie miałam neta i nie mogłam nic pisać ;(
no, ale dzisiaj nadrabiam :)

jeśli chodzi o o ciąg dalszy naszych zmagań, to zaraz po zaręczynach nie było zbyt wesoło. Kilka dni wcześniej zmarła moja babia, która najpilniej wyglądała mojego wesela, a po zaręczynach zmarł dziadek ;( Tak jakby wszystko przeciwko nam :( Udało nam się jednak namówić moich rodziców, na ślub wcześniej niż październik 2007 (oboje mają żałobę- tata po swoim tacie, a mama po mamie), przy czym ustaliliśmy tylko, że sierpień. Ustalenia były w połowie listopada, a wtedy w Krakowie już ciężko z salą na następny rok, więc dokładna data sierpnia była nam obojętna, ale by sala była ładna.
Tata popytał i zawiózł nas wszystkich (pojechaliśmy całą ekipą: ja, Marcin, moi rodzice i Jego rodzice:) ) zobaczyć salę. Jak to tata teraz opowiada wszystkim, których prosimy, że jak tylko weszliśmy do środka, to zakochaliśmy się w tej sali :), bo jest na serio cudna :D Sala była wolna w sierpniu 4 i 18, więc zdecydowaliśmy się na 4 :) i tak znaleźliśmy salę :)


A co do spraw bieżących, to w innym dziale założyłam temat odnośnie butów :) Bo niby buty mam, ale sandałki takie piękne z różą (na pierwszym zdjęciu), ale przyszły mąż i teściowa, jak usłyszeli przesądy o butach, to zaczęli mnie namawiać na zakryte, bo a po co kusić los :/ Moja mama wyszła z założenia, że jak nie znajdę ładnych butów, to nawet w tych sandałkach mogę iść i tak zostałam sama ze swoim przekonaniem, że buty do ślubu już mam. Ale grzecznie, ładnie chodziłam po sklepach i szukałam tych jednych :). Wczoraj zeszliśmy w Krakowie całą Starowiślną, Krakowską i Stradom... nigdzie butów dla mnie, a co gorsze nigdzie butów ślubnych.... Wieczorem byłam załamana, bo niby ładne buty widzieliśmy w galerii przy dworcu i nawet skórzane, ale 200 zł to dla mnie zbyt duży wydatek :(
Teściowa doradziła, abyśmy pojechali do Huty. No to dzisiaj po zajęciach w samochód i na zakupy. Najpierw centrum handlowe Wanda- nic, potem fragment placu centralnego- nic, świat dziecka i kawałek Alei róż- nic, potem reszta centrum- i znajdujemy sklepik, a raczej małą klitkę, gdzie buty dużo tańsze niż w innych miejscach w Krakowie. Przymierzyłam trzy pary, włącznie z jedną, której nie chciałam kiedyś mierzyć w innym sklepie, bo uważałam, że takie piękne, to pewnie cenę też mają ogromną. Cena 98 zł, i pasowały jak na mnie robione :) I pani miała ostatnia parę jeszcze niemierzonych :) To kupiliśmy!!!!! I mam buty :D
Pełne palce, więc szczęście nie ucieknie i Marcin może pieniążka włożyć, pełna pięta, to pieniążki będą nas sie trzymać. Z tymi przesądami, żartuje, ale przytoczę pewien cytat jaki jakiś czas temu znalazłam, niby nikt nie wierzy, ale po co ryzykować?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 22 maja 2007, 22:47
Melduję się u Ciebie w odliczanku  i postaram się do Ciebie zaglądać :taktak:
Butki masz fajowe  :taktak:
Opisuj szybciutko co jeszcze macie (oprócz sali i butków dla Ciebie  :skacza: )
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: agi_82 w 23 maja 2007, 17:35
Buciki bardzo ładne  :skacza: i jeżeli chodzi o historię związaną z nimi to miałam bardzo bardzo podobną, ponieważ też nigdzie nie mogłam znaleźć bucików a jak były to cena  :mdleje: powalająca aż weszliśmy do jednego niewielkiego sklepu obuwniczego w Sosnowcu i były idealne akurat na mnie i też ostatnia para  :skacza: :skacza: :przytul:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 23 maja 2007, 21:00
jeśli chodzi o o ciąg dalszy naszych zmagań, to zaraz po zaręczynach nie było zbyt wesoło. Kilka dni wcześniej zmarła moja babia, która najpilniej wyglądała mojego wesela, a po zaręczynach zmarł dziadek ;( Tak jakby wszystko przeciwko nam :(
:przytul:

Jak to tata teraz opowiada wszystkim, których prosimy, że jak tylko weszliśmy do środka, to zakochaliśmy się w tej sali :), bo jest na serio cudna :D
I tak właśnie powinno być - miłość do sali od pierwszego wejścia  :skacza: Ja naszą widziałam tylko z zewnątrz i już wiedziałam, że to będzie ta  :ok:

ale przyszły mąż i teściowa, jak usłyszeli przesądy o butach, to zaczęli mnie namawiać na zakryte, bo a po co kusić los :/
Ja-istota przekorna i biorąca ślub w kościele katolickim mam gdzieś wszelkie przesądy i chętnie bym poszła w sandałkach :terefere: , ale uważam że nie wypada.
Trochę Ci zazdroszczę, że już masz takie ładniusie butki  :roll: , bo dla mnie to horror, robiłam już 3 podejścia i nic  :boje_sie:  No ale liczę na to, że gdzieś tam są i je w końcu upoluję :twisted:

 
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Elcik w 23 maja 2007, 21:46
 :hello: wiem coś o butkach :) ja moje kupiłam w Poznaniu  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: the_rose w 23 maja 2007, 21:55
 :hello:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 23 maja 2007, 21:59
 :hello: I ja do ciebie zawitałam. Suknie masz śliczną, taka delikatna, zwiewna. Buty jakie kupiłas są śliczne, dobrze że nie zostałas przy sandałkach. aha pieścionek sliczny.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 23 maja 2007, 22:56

Trochę Ci zazdroszczę, że już masz takie ładniusie butki  :roll: , bo dla mnie to horror, robiłam już 3 podejścia i nic  :boje_sie:  No ale liczę na to, że gdzieś tam są i je w końcu upoluję :twisted:

 

Szczerze mówiąc, to moich podejść było co najmniej z 5 :(, ale warto było się nachodzić :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 23 maja 2007, 23:22
dzięki za każde dobre słówko :) w takich dniach jak dzisiaj przydają się podwójnie (miałam dzisiaj spotkanie trzeciego stopnia z pszczołą, która na pamiątkę zostawiła mi nad obojczykiem żądło, na całe szczęście nie jestem uczulona)

Ostatnio z opowiadaniem skończyłam na sali :)
Następnie przyszedł czas na kamerzystę i fotografa. Długo nie mogliśmy dojść do porozumienia, co, jak i gdzie. Doszło do chyba dwóch kłótni (takich poważnych). W końcu zdecydowaliśmy się na profesjonalnego fotografa i kamerzystę amatora, aby nagrał nam płytkę taką dla nas. Podstawą ma być fotograf.
Potem załatwiliśmy kucharkę i orkiestrę.

Później pojawił się problem zaproszeń. Mi w sumie było wszystko jedno, ale teściowi się bardziej podobają jednolite (w ten sposób, że albo wszystko pisane ręcznie, albo wszystko np drukowane), natomiast mój tata stwierdził, że można kupić gotowe i tylko wpisać nazwiska, bo na więcej czasu mieć nie będziemy (oboje jesteśmy na etapie pisania prac mgr). Pogodziłam wszystkich stwierdzeniem, że jak będziemy mieć czas, to będziemy robić sami. Jakiś miesiąc później, z nudów zaczęłam szukać wierszyków, zdjęć, tekstów zaproszeń, wkładek i zrobiłam wstępny projekt naszych zaproszeń. W samym zaproszeniu po kilku dniach zmieniły się tylko obrazki wewnątrz i już razem ułożyliśmy piękny tekst na wkładki :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 23 maja 2007, 23:23
I ja witam w odliczanku. Śliczna ta sukienka i butki też miodzio. :taktak: :taktak:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 24 maja 2007, 00:02

Buciki śliczne. W sandałach chyba nie było by dobrze!

A zaproszenia bardzo oryginalne :) Chciałabym takie dostać!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: sandrunia w 24 maja 2007, 00:05
No no zaproszenia bardzo oryginalne  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: rajdowka w 24 maja 2007, 00:14
Zaproszonka sliczne :ok:


Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ainka w 24 maja 2007, 07:41
I ja melduje sie na odliczanku  :hello:. Zaproszenia naprawde super :).
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 24 maja 2007, 08:39
Fajne zaproszenia tylko tak sie zastanawiam czemu nie umieściliście na nich swoich nazwisk ???
No i ja bym zrezygnowała z któryś wierszyków tych na dole lub na górze...
Ale nic sie nie orzejmuj to tylko moje skromne zdanie  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Elcik w 24 maja 2007, 08:44
To może ja dodam troszkę jeżeli chodzi o tekst zaproszeń: z doświadczenia wiem, że im mniej tym lepiej. Jak myśmy rozdawali zaproszenia to prawie połowa ośób czytała tylko główną stronę po prawej (a dokładnie środek) omijając wierszyki po lewej. Potem padało hasło "a co chcecie na prezent" a my na to "jest wierszyk po lewej stronie" ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 24 maja 2007, 09:05
Tak jak dziewczyny już napisały trochę dużo jest tych tekstów na Waszym zaproszeniu...
Ale oczywiście jakbym dostała takie zaproszenie to wcześniej czy później na pewno przeczytałabym całe więc jak Wam się podoba i tak chcecie mieć to :ok:
A ten tekst o Bogu Ducha winnej jest zbliżony do naszego, tylko u mnie to Ł. jest Bogu Ducha winien  :drapanie:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aniuska25 w 24 maja 2007, 11:48
 :hello: jestem i ja no i powiem,ze wszystko sliczne :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 24 maja 2007, 16:53
Fajne zaproszenia tylko tak sie zastanawiam czemu nie umieściliście na nich swoich nazwisk ???

oryginalnie na zaproszeniach są nasze nazwiska :) a umieszczając zdjęcia zaproszeń na forum, wyszłam z założenia, że jak nie będzie naszych nazwisk, to nic się nie stanie, bo chodzi przecież o ogólny widok zaproszenia, a nie o nasze nazwiska  ;D

Co do czytania tekstów, to macie trochę racji, a szkoda. Bo do tej pory, przy nas, tylko babcia Marcina przeczytała wszystko co na zaproszeniu jest napisane :( Kilka osób czytało wyrywkowo. Ale zdanie wszystkich, i nasze też, jest takie że zaproszenia zrobiliśmy ładne :)

Właśnie jesteśmy na etapie ich rozwożenia.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: agi_82 w 24 maja 2007, 19:15
Zaproszenia bardzo ładne :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 24 maja 2007, 20:51
aaa no to już rozumiem  ;D jakoś mi nie wpadło do łowy ze to tylko na potrzeby forum był delete  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: stewe_griffin w 24 maja 2007, 20:55
 :hello: i ja się melduję!

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 maja 2007, 13:05
No i ciąg dalszy naszej przygody ;D

W pewnym momencie przyszedł czas, aby na spokojnie zrobić Nauki Przedmałżeńskie. Pomyśleliśmy, że do Huty mamy najbliżej, to tam będziemy chodzić, ale miny i pozytywne podejście zniknęły jak od niemiłej siostry zakonnej usłyszeliśmy cenę 50 zł  :mdleje:od osoby za 4 dwugodzinne spotkania :/
Stwierdziliśmy, że w Krakowie nie jedna parafia, co prowadzi kursy i tak wylądowaliśmy u Franciszkanów :skacza: . Brat, który się zajmuje przyszłymi małżonkami, po prostu świetny facet. Pomimo tego, że już sporo posunięty w latach, praktycznie ze wszystkim na bieżąco, nie przynudza, mówi czy raczej opowiada tak, aby wszystkich zaciekawić i zainteresować, na pytanie odpowiada bardzo przyjacielsko , nie tak jak co poniektórzy, że przecież to oczywiste i powinniśmy o tym wiedzieć. Na spotkania chodziliśmy w piątkowe wieczory przez 4 kolejne tygodnie. A po ostatnim spotkaniu żal było wychodzić, bo to ostatni raz ;( Taka sympatyczna i miła atmosfera panowała na naukach.
A jeszcze ta cudna sala, w której one się odbywały :) Wszędzie pełno malutkich aniołków :) :aniolek:

Następnie przyszedł i czas na USC i odpis aktu chrztu do małżeństwa. Po ten ostatni, znowu musieliśmy jechać do Huty do Arki Pana :( Przynajmniej tym razem, zajmowała się nami milsza siostra, ale za jeden odpis krzyknęła sobie 30 zł, a musieliśmy wziąć dwa (oboje byliśmy chrzczeni w tamtej parafii).
W USC za to było ciekawie. Jak już pisałam w innym wątku, spędziliśmy tam bite 2,5 godziny :czeka:. Kiedy mieliśmy już wchodzić do pokoju, to pani przyjmująca stwierdziła, że musi sobie zrobić 20 minut przerwy, bo już ma dość, ale żeby się nie przejmować, przyjmie nas jakaś jej koleżanka. No i nas przyjęła przy okienku, przy którym pracuje normalnie- tzn dział no bieżącej rejestracji zgonów :pogrzeb: . Było zabawnie, śmialiśmy się, że za jednym zamachem możemy załatwić papiery i do ślubu i do zgonu :) Na szczęście nic się złego nie stało :) Pani szybko wszystko pouzupełniała, przy okazji pomyliła się w moim, a raczej nazwisku mojego taty, ale poza tym było  :ok: i już mamy wszystkie papierkowe sprawy załatwione  :Najlepszy: teraz tylko do księdza spisać protokół, ale na to mamy jeszcze czas, jak to ksiądz stwierdził  :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 25 maja 2007, 20:46
No tak, nawet siostry zakonne chcą młodych z kasy oskubać... No to niezłe jaja w tym USC mieliście. Ale sporo już macie załatwione.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 26 maja 2007, 09:36
Ja to mam ostatnio takie wrażenie, że wszyscy dookoła chcą na nas zbić kasę. Niedługo trzeba będzie płacić za wejście do salonu ślubnego albo za przymiarkę sukni. Normalnie tragedia  :mdleje:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 26 maja 2007, 10:24
Taa kosmetyczka czy fryzjerka tęż od razu podnoszą cene jak słyszą ze to do ślubu. Paranoja jakaś  :mdleje:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 maja 2007, 10:51
Taa kosmetyczka czy fryzjerka tęż od razu podnoszą cene jak słyszą ze to do ślubu. Paranoja jakaś  :mdleje:

ika3w, nawet mnie nie dołuj :( Jestem jeszcze przed pierwszą wizytą u fryzjerki po przymiarkę fryzury.
Czy taka przymiarka jest bardzo odpłatna? Po prostu na myśl na kolejne wydatki, ciarki mi chodzą po plecach. 50 zł tu 84 zł tam i uzbierało się już takich drobnych wydatków prawie 200 zł :/
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 26 maja 2007, 10:58
No własnie nie wiem jak to jest z tą próbną fryzurą  ??? ??? ???

A ostatnio byłam u fryzjerki i tak z nudów przeczytałam cennik usług kosmetycznych i jak wół jest wyszczególnione: Makijaż okazjonalny 30zł, makijaż ślubny 50zl.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 maja 2007, 11:20
Mam nadzieję tylko, że fryzjerka z racji, że przyszła teściowa jest jej stałą klientką, nie naliczy mi kij wie ile za tą próbną fryzurę :/

A tak zupełnie na marginesie, to żebym je jeszcze widziała co ja chce na głowie? Mam długie (prawie do pasa) mocno brązowe, wpadające w czarny włosy i nawet zielonego pojęcia co z nimi chcę zrobić :(
Myślałam o czymś takim jak na pierwszym zdjęciu, ale mama z siostra uważają, że jakoś dziwnie w tym wyglądam, z nowu z drugiej strony, Marcinowi i Jego mamie się podoba :( Poplątanie z pomieszaniem...
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: kita349 w 26 maja 2007, 11:42
Melduje się :skacza: :disco: :disco:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 maja 2007, 11:53
Melduje się :skacza: :disco: :disco:

witam, witam :)  :hello:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 27 maja 2007, 11:58
A myślałaś o jakimś koku?
Byłoby Ci dobrze w takiej fryzurze, jak na zdjęciu co zamieściłaś?

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 27 maja 2007, 13:11
A myślałaś o jakimś koku?
Byłoby Ci dobrze w takiej fryzurze, jak na zdjęciu co zamieściłaś?

Pozdrawiam
Właśnie nie bardzo chcę koki, a przynajmniej nie takie, że będzie się wydawać, że z tyłu mam drugą głowę (mam długie i mocne włosy).
A jeśli chodzi o tą fryzurę na zdjęciu, to zdania są podzielone, jedni uważają że dobrze, drudzy że nie bardzo, a mnie się podoba....
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 27 maja 2007, 13:17
Moniko a jak ty się czujewsz i podobasz sobie w takiej fryzurce?
Mnie się bardzo podoba, A tak a propos makijażu  i fryzury moja koleżanka nie powiedziala że wychodzi za mąż tylko ż eidzie na zabawę i tyle. zaplacila dużo mniej. :taktak:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 27 maja 2007, 14:30
Moniko a jak ty się czujewsz i podobasz sobie w takiej fryzurce?
Mnie się bardzo podoba, A tak a propos makijażu  i fryzury moja koleżanka nie powiedziala że wychodzi za mąż tylko ż eidzie na zabawę i tyle. zaplacila dużo mniej. :taktak:

Ja się w niej czuję dziewczęco :)
I wydaje mi się, że była by dobrym wykończeniem mojej, jakże dziewczęcej sukienki ślubnej :) (jak to określiła pani z salonu) a co w sumie najważniejsze, jest wytrzymała (raz próbowałam sama sobie spleść taki warkocz na głowie i przespać się w nim i o dziwo rano fryz był niczego sobie) a co jest ważne, bo w niedziele mamy poprawiny :)

Zobaczymy co wymyśli fryzjerka :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 28 maja 2007, 12:42
Wydaje mi się, że ta fryzurka bardzo pasuje do Twojej sukni ślubnej  :ok:
No i jest oryginalna :wink:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 28 maja 2007, 17:26
Co do fryzurki to nigdy wszystkim nie dogodzisz, zawsze ktoś powie ze cos jest nie tak.

A skoro ty sie w niej dobrze czujesz to chyba najważniejsze ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 28 maja 2007, 17:35
Wydaje mi się, że ta fryzurka bardzo pasuje do Twojej sukni ślubnej  :ok:
No i jest oryginalna :wink:

Co do fryzurki to nigdy wszystkim nie dogodzisz, zawsze ktoś powie ze cos jest nie tak.

A skoro ty sie w niej dobrze czujesz to chyba najważniejsze ;)

dzięki wielkie :)  :przytul:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 28 maja 2007, 17:42
a nie ma za co, pamiętaj że ile głów tyle opinii a o gustach sie nie dyskutuje podobno.
Mi sie podoba ta fryzurka, tylko że mnie to by wogóle zdziecinniła. Bo zawsze wszyscy mnie biorą za młodszą niż jestem  >:( a ostatnio to już przegięcie : ciocia jakas niby >pierwszy raz ją widziałam< stwierdziła ze to ja jestem młodsza anie moja 4 lata młodsza siostra  :mdleje: :mdleje: :mdleje: Myślałam ze ją  :boks_4:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 maja 2007, 00:24
a nie ma za co, pamiętaj że ile głów tyle opinii a o gustach sie nie dyskutuje podobno.
Mi sie podoba ta fryzurka, tylko że mnie to by wogóle zdziecinniła. Bo zawsze wszyscy mnie biorą za młodszą niż jestem  >:( a ostatnio to już przegięcie : ciocia jakas niby >pierwszy raz ją widziałam< stwierdziła ze to ja jestem młodsza anie moja 4 lata młodsza siostra  :mdleje: :mdleje: :mdleje: Myślałam ze ją  :boks_4:

ależ u mnie jest to samo :) Podobno w ogóle nie wyglądam na swoje 24 prawie lata, tylko jak wieczna 20 :D i nawet w niedziele kuzyn taty stwierdził, że siostra, która tak na prawdę jest ode mnie młodsza, że niby jest ta straszą :/
Ale prawda jest taka, że mnie się po prostu wydaje, że ten fryz będzie pasował.
Nie wiem.
Za tydzień przymiarka...... pierwsza....... i będziemy myśleć co dalej :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 29 maja 2007, 07:27
to i ja chciałam dołączyć do odlicznia mojej krajanki :) jak to się tutaj mówi ... melduję się :)

a fryzurka fajna i jeśli ci się podoba i czujesz że będzie pasowała to chyba nie ma się nad czym zastanawiać, w końcu kobiety posiadają po coś tą intuicję ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 maja 2007, 16:25
byłam dzisiaj w salonie i zrobiłam nadzór, tzn chciałam, się upewnić, że na sukience na pewno będzie ta koronka, którą wybrałam miesiąc temu z siostrą :) i musiałam niestety przesunąć przymiarkę na wtorek :( ale mam nadzieję, że ten jeden dzień więcej wytrzymacie bez zdjęć sukienki :)

A co tam, na dole załączone jest zdjęcie z zerowej przymiarki, gdy sukienkę zamawiałyśmy. Z wersji pierwotnej zostanie tylko krój, cała góra będzie zmieniona, wykończenie też i zastanawiamy się nad elementami koronki z góry, żeby je umieścić gdzieniegdzie na dole :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: ika3w w 29 maja 2007, 17:48
yhhh a na zdjęciu góra która i tak bedzie zmieniona  ;D a może by tak całośc??
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 maja 2007, 18:56
szczerze mówiąc, to tylko to jedno poprzednie zdjęcie podoba mi się z tamtej przymiarki. Nie dość, że było wtedy zimno (bo to sam koniec grudnia kiedy była zamawiana) to jeszcze córka szefowej spięła mi maksymalnie sukienkę i nie widać tak na prawdę jak ona będzie wyglądać we wtorek :( Pas będzie tak jak na tej podniesiony, ale od pasa będzie się rozszerzać do samego dołu, a tu na zdjęciach jest na maksa dopasowana w pasie, aż widać w którym miejscu miałam założoną halkę ;( po prostu te zdjęcia i mój wygląd w tej sukience, to totalna porażka, co z resztą widać na zdjęciach :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 29 maja 2007, 21:27
 :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: Śliczna sukienusia, szczuplutka jesteś, faktycznie będzie lepiej wyglądała z poprawkami o których pisałaś. Poprostu ślicznie w niej wyglądasz.  ( wyglądasz na niecałe 20 lat. )
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 maja 2007, 21:38
:brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: Śliczna sukienusia, szczuplutka jesteś, faktycznie będzie lepiej wyglądała z poprawkami o których pisałaś. Poprostu ślicznie w niej wyglądasz.  ( wyglądasz na niecałe 20 lat. )

ale mi tu słodzisz :) dzięki wielkie
jak tylko we wtorek dostane od psiapsiółki zdjęcia, to powklejam
a wiem na pewno, że sukienusia już się szyje :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 29 maja 2007, 22:03
Może i słodze, ale mówie prawde. Ja niewiem czy to komplement czy mnie tu zaraz  :biczowanie: . bo jak zobaczyłam ciebie w tej sukience to skojarzyło mi się z Królewną śnieżka  :mdleje:. Tak delikatnie w niej wyglądasz.  Ja to  mam czasami pomysły. :mdleje: :mdleje: :mdleje:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 maja 2007, 22:14
siva coś w tym musi być  :D, bo jak pierwszy raz ubrałam ja na siebie ( i wtedy nie miałam tak ściągniętego pasa) to wszystkie we trzy, tzn ja, moja mama i pani z salonu (ta starsza) stwierdziłyśmy, że to ta :) A mama z panią dodawały, że bardzo dziewczęco wyglądam  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 30 maja 2007, 11:09
No i miały rację :skacza: Naprawdę ładnie Ci w tego typu sukni :ok:
I z niecierpliwością czekamy na zdjęcia z przymiarki  :tupot:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Elcik w 30 maja 2007, 13:48
Ale czemu taaaka smutna minka ..... przecież ślicznie wyglądasz  :hopsa:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 30 maja 2007, 22:43
Ślicznie wyglądasz w tej sukience.
Z niecierpliwością czekam(y) na resztę zdjęć - we wtorek o ile się nie mylę!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 30 maja 2007, 23:54
Ale czemu taaaka smutna minka ..... przecież ślicznie wyglądasz  :hopsa:
ponieważ Pani na tej przymiarce mnie spięła mocno w pasie i wszystko było widać, włącznie z moim cieniutkim pasem :(


a tak z innej beczki, to muszę się pochwalić :D dzisiaj skończyłam studia, tzn. mam już wszystkie wpisy z 10 semestru i udało nam się ustalic date obrony pracy mgr na 18 czerwca na 10.00 :) już mam sztresa :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 31 maja 2007, 10:39
a tak z innej beczki, to muszę się pochwalić :D dzisiaj skończyłam studia, tzn. mam już wszystkie wpisy z 10 semestru i udało nam się ustalic date obrony pracy mgr na 18 czerwca na 10.00 :) już mam sztresa :(

To gratulacje :) :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 31 maja 2007, 10:58
To ja również dołączam się do gratulacji  :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 31 maja 2007, 12:42
Monika ja mierzyłma identyczną sukienkę. Jest śliczna. A ty suyper wyglądasz.
Ach i gratulujej Już niedlugo bedziemy pisać pani mgr...... :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aniuska25 w 31 maja 2007, 13:34
To czekamy na to, bys dołączyła do grona magazynierów ;) ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 31 maja 2007, 18:05
wielkie dzięki za każde dobre słówko, na serio się przydaje

Nawet się nie obejrzałam a tu jutro już piątek, w sobotę i niedzielę jedziemy do Dębicy i Rzeszowa pozapraszać gości, potem tylko szybki poniedziałek i wtorkowa przymiarka :) już się doczekać nie mogę :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 31 maja 2007, 20:27
Cytuj
już się doczekać nie mogę
My też nie :tupot:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 31 maja 2007, 22:19
właśnie wróciliśmy z pierwszej wizyty w poradni przedmałżeńskiej i muszę powiedzieć, że nie było tak źle :) Pan nie kazał nam robić kalendarzyka i mierzyć temperaturki  :brawo_2:. Trochę pogadalimy co robimy, my pochwaliliśmy się studiami, on swoimi, spytał jak długo się znamy i jak się zaczęło  :Serduszka:. Na koniec powiedział, że chyba da nam jakieś profity  :brawo_2: :brawo_2:, że z parafii jesteśmy, bo np dzisiaj wszyscy (poza nami) byli spoza, i że chyba następnym razem zrobimy dwie wizyty za jednym podejściem :D  :skacza: :D ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 1 czerwca 2007, 15:08
Na koniec powiedział, że chyba da nam jakieś profity  :brawo_2: :brawo_2:, że z parafii jesteśmy, bo np dzisiaj wszyscy (poza nami) byli spoza, i że chyba następnym razem zrobimy dwie wizyty za jednym podejściem :D  :skacza: :D ;D

To by było super :ok:  Kolejny normalny w poradni, ale to chyba jednak nadal są wyjątki.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 1 czerwca 2007, 16:06
super że masz już wszystko zaliczone. Oj jak ja bym chciała trafić na wyrozumiałą osobe w poradni. Niewiem co zrobie jak mi będą kazali uczęszczać na wszystkie zajęcia. Super!! niedługo będą foty z  przymiarki.  :tupot: :tupot: :tupot:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 2 czerwca 2007, 10:19
relacja na gorąco: właśnie zbieramy się wszyscy całą szóstką (ja, Marcin, jego brat i rodzice oraz pies) do wyjazdu do Dębicy z zaproszeniami :)  :auto: Wszyscy się krzątają a pies gania po mieszkaniu i szczekając nieznośnie pogania :) :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 2 czerwca 2007, 18:32
Fajnie. Mnie to czeka za 2 tyg. Ale i tak część będe musiała wysłać pocztą.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 4 czerwca 2007, 09:14
mam fatalna wiadomość dla wszystkich :( ;(
W sobotę, gdy jechaliśmy do Dębicy, zadzwoniła Pani Salonowa i powiedziała , że musimy przełożyć przymiarkę na późniejszy termin, bo wyjeżdża i nie będzie jej w Krakowie ;(
Przymiarka odbędzie się dopiero w tygodniu po Bożym Ciele :(
Strasznie mi smutno, ale mamy czas więc jeszcze nie muszę sie stresować....
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 4 czerwca 2007, 10:04
No faktycznie, to mało fajna wiadomość. A babka jest trochę niepoważna :evil: najpierw się umawia a potem odwołuje. Nie cierpię niesłownych ludzi :evil:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 4 czerwca 2007, 23:04
ponieważ troszkę smutno zrobiło się praz tą głupią przymiarkę, postanowiłam poprawić wszystkim humor zdjątkami. Tym razem zdjęcia ze wschodów słońca, jakie mogę oglądać z okna :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 4 czerwca 2007, 23:10
Kobito to ty tak wcześnie wstajesz???? ja nie pamiętam kiedy ostatnio wschód słońca widziałam.  Może to też dlatego że tu zazwyczaj jest  pochmurno, albo pada. Jeny, jak mi brakuje słońca, bez wiatru. Ciepełka.  :okularnik: :okularnik: :okularnik: :okularnik: jeszcze  12 dni i może...
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 4 czerwca 2007, 23:18
Kobito to ty tak wcześnie wstajesz???? ja nie pamiętam kiedy ostatnio wschód słońca widziałam.  Może to też dlatego że tu zazwyczaj jest  pochmurno, albo pada. Jeny, jak mi brakuje słońca, bez wiatru. Ciepełka.  :okularnik: :okularnik: :okularnik: :okularnik: jeszcze  12 dni i może...

siva, to nie takie trudne takie ładne zdjątka zrobić :) te są zrobione w tamtym rouk w grudniu, kiedy o 7 rano szłam na autobus, aby dojechać na uczelnię :) tak więc to nie jest takie wcześnie. Owszem, jakby chciał zrobic takie teraz, w czerwcu, to trzeba wstać duuużo wcześniej.


i kolejne poniżej :)
Napisane: Czerwiec 04, 2007, 23:15:05
przed ostatnie dwa :D
Napisane: Czerwiec 04, 2007, 23:16:42
ostatnie ze zdjęć jest zrobione o 7:12 jak już szłam chodnikiem na przystanek :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 4 czerwca 2007, 23:29
Aha. Śliczne te wschody,  cośmi się dziś zdania  nie kleją. czas spać.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 5 czerwca 2007, 13:27
Rozmarzyłam się... przypomniały mi się wschody słońca nad morzem  :okularnik:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 5 czerwca 2007, 22:47
muszę sie pochwalić :D dzisiaj dzwoniłam do księdza- przyjaciela :telefon: i umówiłam się z nim na piątek na 9.00 :czeka: i mamy przyjść i spisać protokół  :gazeta: w końcu :D
A co za tym idzie, już w najbliższą niedzielę będziemy "wisieć" na zapowiedziach :D  :hopsa:

Żeby nie było nudo, to wkleję propozycje dekoracji stołów na wesele :D  :cancan: :skacza: nie wiem tylko c z tego wyjdzie, bo firma, która sprzedawała cały osprzęt zwinęła swoje jedyne stoisko jakie miała w Krakowie :( :urwanie_glowy:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 5 czerwca 2007, 23:05
Hmm. Znajomy ksiądzpowiadasz?  podaj mi też jego nr. tel. :brewki: :brewki:  Fajne te dekoracje, ciekawe  gdzie można coś takiego dostać...
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 5 czerwca 2007, 23:19
a tak siva :) znajomy-przyjaciel i w dodatku ksiądz :D parafia w Płaszowie przy saskiej 2 :D
a co do dekoracji, swego czasu mieli swoje malutkie stoisko w selgrosie zaraz przy wyjściu (tak, że można było do nich podejść nawet gdy nie posiadało/nie posiada się karty do selgrosa) ale z tydzień temu mama mnie powaliła i powiedziała, że ich już nie ma  :'( i teraz nie bardzo wiemy co dalej a nowych- ciekawych pomysłów brak  :pogrzeb:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 5 czerwca 2007, 23:26
Dzięlki za namiary, ale wiesz,.... jest taki mały problem,  jak na razie to jestem ok 2000km od domku, a nawet jak będe  w polszy to do Krakowa mam yyyy kupe kilometrów.  Zamkneli działalność ?  czy przenieśli siedzibe? Powinna być jakaś notka na ich byłym lokalu, a jak nie to popytaj sąsiednie stoiska. Może ktoś coś wie.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 5 czerwca 2007, 23:31
siva, chmmmm jakby Ci to wytłumaczyć, selgros, to tak jak makro :) albo np real lub inne tego typu tyle, że ze sprzedażą hurtową. Czasami w takich sklepach są za kasami stoiska różnych firm i właśnie ta firma tak sobie z boczku stała i nikomu nie przeszkadzała. Jeśli pytać, to pewnie gdzieś u kierownictwa :(
Strona internetowa tej firmy jeszcze działa i nie ma żadnej informacji, co by mieli działalność zawiesić, więc pewnie będziemy zamawiać i żeby nam paczuszką wysłali :D
link do tej firmy:
http://www.swiecewodne.com.pl/galeria.htm
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 6 czerwca 2007, 00:51
o Dzięki. czy orientujesz się ile jedno takie cudo kosztuje? Ja bym nie wytrzymała  i meila już wysłała. A Twoja mama jest pewna że to ich stoiskozamknięte było??  byłaś sprawdzić?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 6 czerwca 2007, 08:30
na pewno było zamknięte, bo nie było dwóch potężnych półek, na których mieli wszystko rozstawione.
W skład tego cuda wchodzi 5 pływaczków, ok 1m sznureczka na knotek i chyba 3 barwniki, albo 4. W Krakowie taki zestaw kosztował 16 zł. :)
Ale szukając po sieci znalazłam jeszcze takie, podobne pomysły:
Napisane: Czerwiec 06, 2007, 08:28:06
.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 7 czerwca 2007, 16:56
Fajne są te dekoracje. Nie wiem czemu ale otworzyły mi się tylko 2 zdjęcia  :drapanie: :drapanie: coś problem z tym ostatnio mam.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 7 czerwca 2007, 17:33
Kurcze, odpisywałam tutaj wczoraj na Twój watek i nie ma mojego postu!

Ach... trudno!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 7 czerwca 2007, 20:19
jejku :( nie wiem co się dzieje, ale jakby co to zamieszczę zdjęcia jeszcze raz, jakby nie chciały dalej wchodzić :)
dzięki wielkie, że zaglądacie :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 7 czerwca 2007, 20:25
Ja naprawde niwiem o co chodzi, ale teraz mi się załadowały wszystkie 4 zdjątka. Po tych zmianach na forum coś się chyba pie...  Poczekamy, może się ustabilizuje.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 7 czerwca 2007, 20:28
siva, do tej pory wszystkie zdjęcia umieszczałam od siebie z komputera (bo była taka możliwość, a innej metody nie znałam), dopiero wczoraj przez przypadek odkryłam jak umieścić duże zdjęcie ze strony z sieci :D
może to dlatego, że ode mnie z kompa, to się tak wczytać nie mogą? :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 7 czerwca 2007, 20:40
 
siva, do tej pory wszystkie zdjęcia umieszczałam od siebie z komputera (bo była taka możliwość, a innej metody nie znałam), dopiero wczoraj przez przypadek odkryłam jak umieścić duże zdjęcie ze strony z sieci :D
może to dlatego, że ode mnie z kompa, to się tak wczytać nie mogą? :?:
hmmm. Niewiem. Ja zawsze wklejam z serwera. Ale niedawno przeglądałam wątek gdzie jeszcze niedawno było dużo zdjęć. i co???? większości nie ma.  Niewiem o co chodzi.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 7 czerwca 2007, 20:49
usówane są :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 8 czerwca 2007, 09:05
właśnie jedziemy do księdza spisać protokół przedmałżeński :D  :brawo_2: :brawo_2: :skacza: :hopsa:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 8 czerwca 2007, 12:56
No i jak wrażenia z wizyty u księdza :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 8 czerwca 2007, 14:19
nie wiem czy sie śmiać  ;D czy płakać  :'(, ale fakt jest faktem, że od samego początku mamy wesoło :)
Najpierw rejestracja w USC w dziale do bieżącej rejestracji zgonów  :pogrzeb: a teraz to :)
Kiedy przyszliśmy, księdzu zaspany, oczka malutkie i jeszcze mu się ziewało  :szczeka: prawie tak :)
Z plebanii przeszliśmy do Zakrystii, bo tam wszystkie papiórki i inne takie w wielkich szafach pochowane  :mdleje:
Usiedliśmy, a księdzu zaczął szukać odpowiednich kartuszek :) Potem wpisywał jakieś numerki i datę ślubu :) I w trzech linijkach, które zdążył napisać dwa razy się pomylił :D Najpierw z numerkiem protokołu (ale to wina innego księdza, bo źle włożył poprzedni i nie ostatnio podpisywany był na wierzchu) a potem w dacie naszego ślubu :) z rozpędu wpisał 3 sierpnia :D Musiał wyciągnąć nowy protokół i od nawa wypisywać dane :)
Potem spisał nasze dane: adresy zamieszkania, imiona rodziców i ich zawody, wykształcenie i wyprosił Marcina za drzwi :D  :skacza: dalsza część protokołu musi być wypełniona oddzielnie :) Zaczął zadawać pytania o to czy chcę w wierze katolickiej wziąć ślub, jak długo sie znamy, kiedy były zaręczyny, czy rodzice wiedzą, czy sie rodzice zgadzają :) Po uzupełnieniu ostatniej rubryczki kapnęliśmy sie, że wpisywał moje odpowiedzi do kolumny narzeczonego :D  :mdleje: no, ale przeszliśmy dalej, czy nie ma przeciwwskazań co do pokrewieństwa, chorób i innych takich i już wpisywał w odpowiednią kolumnę :D I tak dobrnęliśmy do końca pytań. Potem ja wyszłam, a wszedł Marcin :D i zabawa się zaczęła :D Marcin odpowiadał dosyć głośno i na korytarzu słyszałam jak na pytanie jak długo sie znamy księdzu podał Marcinowi okres 10 lat, a Marcin w ciężkim szoku: 10??  :skacza: no bo tak nieprecyzyjnie ten protokół skonstruowany :) bo znać, to się znamy faktycznie z 10 lat, ale razem jesteśmy niecałe 5 :D później pytanie o datę zaręczyn :D Marcin zaczął odtwarzać, kiedy to mnie prosił, a księdzu się tylko spytał, czy chodzi o 28 października ubiegłego roku :D  :hopsa:
Potem dostaliśmy karteczki do spowiedzi :) i umówiliśmy się na wizytę 2 sierpnia, aby dograć szczegóły mszy :D I w najbliższą niedzielę będziemy już na zapowiedziach :D  :skacza: :hopsa: :brawo_2: :brawo_2: :brawo: :cancan:

Idę dzwonić o przymiarkę sukienki, bo po tamtym odwołaniu, jeszcze się nie umawiałam :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 8 czerwca 2007, 15:30
no więc dzwoniłam do salonu. Pani salonowa- córka powiedziała, że w przyszłym tygodniu jest sama i ma juz komplet przymiarek, więc żeby sie umówić na kolejny tydzień, to znaczy po 18 :( ale jeszcze w panikę nie wpadam  :nerwus: :boje_sie: :beczy: bo to w końcu ponad miesiąc zostało. Wiem, że sukienka prawie gotowa :D, to chociaż tyle dobrze :)
W między czasie przeglądam bukiety i sie bawię w fatalne fotomontaże :)

pierwszy fotomontaż (http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa.jpg)

i wiązanka sama (http://www.lipska.net/~stokrotka/w_slub1.jpg)


drugi fotomontaż (http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa1.jpg)

i wiązanka sama (http://www.lipska.net/~stokrotka/slubna17_320x461.jpg)


Ponad to podoba mi się jeszcze ta: (http://www.gemus.pl/files/products/IMG_1845_m.jpg)

tylko bez kokardy i tych paprotek koło trawy :) ale pierwsza zdecydowanie jest faworytem :) :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 8 czerwca 2007, 18:28
Pierwszy bukietfajny, ale czy nie za ciemny?? gdyby jego rozjaśnić dodając inne jasne kwiatki byłoby ok. a jesteś pewna że chcesz taki kształt wiązanki??  Drugi bukiet zdecydowanie za duży ale ciekawy, 3 bez kokardy faktycznie byłby lepszy.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 9 czerwca 2007, 09:48
siva, sprawa wygląda tak, że zdjęcia bukietów mam z sieci, a tam są różnej jakości :( obcinałam tło w zwykłym paintcie i nie wyszło to najlepiej, ale chodzi o jakieś wyobrażenie. Z drugim bukietem trochę nie wyszło, bo chyba za mało go zmniejszyłam :( a szczerze mówiąc ten pierwszy bardzo mi się podoba, z tymi takimi trawami i białymi kwiatuszkami na trawie :) A trzeba jeszcze dodać, że sukienka tez nie najlepiej sfotografowana :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: kawaii2 w 9 czerwca 2007, 19:19
A ja sie dopiero przylaczam i witam serdecznie!!! :D
Czy ta sukienka to nie z madonny w Krk?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: moonia w 9 czerwca 2007, 20:29
Witam i ja moja imienniczke  :) troszke pozno ale jestem i bede odwiedzac twoje odliczanko.  Monika - suknia poprostu sliczna tak jak jej wlascicielka.  Zycze Ci aby ten dzien byl taki jaki sobie wymarzylas.  :) :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 10 czerwca 2007, 09:46
A ja sie dopiero przylaczam i witam serdecznie!!! :D
Czy ta sukienka to nie z madonny w Krk?

i ja witam gorąco :D i sukienka nie jest z tego salonu. Salon, w którym jest szyta znajduje się na Placu Matejki, prawie centralnie na przeciwko ASP :)

Witam i ja moja imienniczke  :) troszke pozno ale jestem i bede odwiedzac twoje odliczanko.  Monika - suknia poprostu sliczna tak jak jej wlascicielka.  Zycze Ci aby ten dzien byl taki jaki sobie wymarzylas.  :) :)

Dziękuje moonia za dobre słówka :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 10 czerwca 2007, 22:08
a może takie bukieciki ci sie spodobają :?: sa takie pomiędzy tymi które pokazałaś,  bo czerwony jest zbyt intensywny a kremowy zbyt blady jak dla ciebie, takie mam wrażenie ...

(http://images21.fotosik.pl/364/63bcb35bff3a2cae.gif) (http://www.fotosik.pl)
(http://images12.fotosik.pl/74/78010332c0de2398.gif) (http://www.fotosik.pl)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 10 czerwca 2007, 22:16
fajny pomysł z tymi "fotomontażami" - nie wpadłam na takie sprawdzanie :)

KiP - ciekawy ten pierwszy bukiecik, który wkleiłaś :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 11 czerwca 2007, 06:31
KiP - ciekawy ten pierwszy bukiecik, który wkleiłaś :)

:) zobaczymy co Moniczka powie ;) ale moim zdaniem jest właśnie taki jak jej sukienka i fryzura, delikatny ale ma coś w sobie, no i te wystające "badziewia"  ... może jakiś fotomontażyk powstanie :?:
pozdrowionka
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 11 czerwca 2007, 08:09
Kasieńko, ten pierwszy jest na prawdę cudowny :D jak tylko znajdę troszkę czasu to coś pofotomonażuję :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 11 czerwca 2007, 23:16
może nie fotomontaż z sukienką i bukietem od Kasi, ale biustonosze jakie mnie się podobają pod sukienkę :D ten bardziej pełny podoba się również mojemu Marcinowi i chyba właśnie na niego się zdecyduję :D :skacza:

(http://www.lipska.net/~stokrotka/bielizna1.jpg)


i ten lepsiejszy :D dodatkowo ma on zdobione ramiączka takimi jakby kwiatuszkami (na obrazku prawie nie widać)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/bielizna2.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 11 czerwca 2007, 23:32
Mnie się bardziej widzi ten pierwszy.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 11 czerwca 2007, 23:34
  :hello: dołącze do odliczanka,jeżeli można  :los: sukienka bardzo ładna taka dziewczęca i pasuje do Ciebie,kwiatki ładne,ale wydaje mi się,że jeżeli chcesz nadal trzymać się tej lekkości to powinnaś wybrać coś delikatniejszego,może zamiast typowych róż-eustomy,są do nich podobne,ale bardziej delikatne...
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: inesk w 12 czerwca 2007, 09:16
 :hello:
Melduje sie na twoim odliczanku.
Sukienke masz bardzo sliczna. Super pomysl z dekoracjami weslenego stolu.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 09:19
Mnie się bardziej widzi ten pierwszy.

Dzięki wielkie za opinie :D


  :hello: dołącze do odliczanka,jeżeli można  :los: sukienka bardzo ładna taka dziewczęca i pasuje do Ciebie,kwiatki ładne,ale wydaje mi się,że jeżeli chcesz nadal trzymać się tej lekkości to powinnaś wybrać coś delikatniejszego,może zamiast typowych róż-eustomy,są do nich podobne,ale bardziej delikatne...

Pewnie, że można dołączyć i nawet często zaglądać i pozostawiać po sobie ślad :D A co do bukietu, to jeszcze intensywnie myślę :) Będzie sukienka, to będziemy zobowiązująco rozmawiać i o bukiecie :)

:hello:
Melduje sie na twoim odliczanku.
Sukienke masz bardzo sliczna. Super pomysl z dekoracjami weslenego stolu.

Dziękuję :) Dekoracje wymyśliła mama :D A aktualne zdjęcia sukienki, mam nadzieję, że będą w przyszłym tygodniu we czwartek. Panie salonowe cały czas przestawiają termin, bo tu im nie pasuje, bo tu maja pełno przymiarek i tak się odwleka :( Ale jest jeszcze czas i nie popadajmy w panikę :)

A takie coś wyczytałam wczoraj w książce, jaką dostałam od przyszłego szwagra :)
"Pozwól, aby rzeczy, które Cię otaczają, nabrały dla ciebie wartości. Z pewnością znaczną coś znaczyć. Laura Day"
Piszą dalej, że kolor niebieski jest najczęściej kolorem preferowanym, oznacza on równowagę wewnętrzną i harmonię, a w odcieniu ciemniejszym, granatowym, również wierność i niezawodność :D To może niebieski bukiet?, a nie czerwony czy różowy? :) Muszę się jeszcze nad tym zastanowić.
A tak trochę z innej beczki, to ściany w pokoju mam pomalowane nie niebieski- niezapominajkowy kolor :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: kawaii2 w 12 czerwca 2007, 09:35
hej Lara_C ;)
pytalas w wateczku Kasieka o Płaszów..
W sumie to w Krk mieszkam na Kurdwanowie, a skąd takie pytanie :)
Pozdrawiam!!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: rajdowka w 12 czerwca 2007, 10:01
Ile masz wzrostu?  :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 13:52
hej Lara_C ;)
pytalas w wateczku Kasieka o Płaszów..
W sumie to w Krk mieszkam na Kurdwanowie, a skąd takie pytanie :)
Pozdrawiam!!

kawaii, bo sama w Płaszowie mieszkam :D a zdjęcie w opisie masz zrobione nad wodą i myślałam, że może nad Bagrami :)


Ile masz wzrostu?  :)

około 165 cm :) tak więc gigantycznie wielka nie jestem :)


Właśnie wracam z salonu. Dostałam ochrzan od pani salonowej-mamy, że tak wcześnie pierwszą przymiarkę ustawiam, skoro ślub dopiero we wrześniu  >:( A co ja to obchodzi?? Bo po miesiącu wiszenia sukienki na wieszaku pod workiem, sukienka będzie się nadawać tylko do prasowania; bo one w tej chwili szyja sukienki na najbliższą sobotę na ślub i na sobotę za dwa tygodnie, a nie na sierpień, bo to za wcześnie  >:( >:( głupia baba, to że inne maja na tyle nerwów, żeby szyć sukienkę tydzień przed ślubem, to ja im gratuluję i szanuję, ale wiem, że ja tak nie mogę, bo będę jechać na prochach uspokajających cały czas. Strasznie mnie wkurzyła dzisiaj ta baba, ale przymiarkę mam ustawiona na 21 czerwca po 14.00. ..................grrrrrrrrrrrrrrrrrr, ale jestem zła :(  normalnie bym jej :ckm: :ckm: :Kill: :Kill: :cegly: :cegly: gdyby nie to, że mi sukienkę szyją
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 12 czerwca 2007, 14:02
A co ją to obchodzi kiedy masz ślub. A może wcale nie masz daty ślubu ale chcesz mieć w swojej szafie suknie ślubną tak na wszelki wypadek gdybyś miała ochotę ją sobie założyć. Płacisz im za to żeby Ci uszyli suknię to możesz też wymagać :evil:
Jak mnie wkurzają te baby w salonach ślubnych. Jak nie ma się ślubu za miesiąc lub dwa to nawet się Tobą nie zainteresują :evil:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 14:18
najgorsze w tym wszystkim jest to, że jak zamawiałyśmy sukienkę pod koniec grudnia ubiegłego roku, to tłumaczyłam, czemu tak wczas pierwsza przymiarka i nikt nie wnosił sprzeciwów.

A teraz sprawa wygląda tak:
pierwsza przymiarka miała być 4 czerwca, ja przeniosłam na 5, bo moja mam nie mogła ze mną iść dzień wcześniej.

2 czerwca dzwoni do mnie pani salonowa-córka, że przymiarkę trzeba przesunąć, bo rzekomo gdzieś jedzie i ustawić ją po 11 czerwca

8 czerwca dzwoniłam, aby sie umówić na 13 czerwca, ale pani salonowa-córka powiedziała, że ma komplet i że na później

12 czerwca, dzisiaj, zachodzę do salonu, czekałam na panią salonową- mame prawie godzinę, bo wyszła gdzieś i zostawiła kartkę na drzwiach zaraz wracam i dostaje ochrzan, że tak wczas ustawiam pierwsza przymiarkę, ale została przyjęta data 21 czerwca

i mnie zaczyna już gotować, bo nikt nie szanuje mnie, mojego zdrowia i mojego zdania.
Jak ktoś się czuje na tyle silny i zamawia sukienkę do szycia tydzień przed ślubem, to jego sprawa, a nie moja. Ja chcę mieć ją wcześniej, bo później na głowie będę mieć co innego, np wytruj sali, a nie pierwszą przymiarkę sukienki, bo pani salonowa tak chce  >:( >:(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 12 czerwca 2007, 14:22
ja piernicze,niedość,że się nachodzisz,musisz zapłacić,nerwy Ci psują to jeszcze łaske robią i tego to ja zrozumieć nie umiem,ale co tam głowa do góry będzie bosko i tak jak chcesz  :ok: :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 12 czerwca 2007, 15:38
 Lara_Croft  Tkie małe pytanko, czemu w profilu masz ślub 4-5 sierpień?? W poście  napisałas że wrzesień.??? :drapanie: :drapanie: :drapanie: nie kumam.  Ja też uważam że powinnaś mieć delikatne kwiatki, tzn bukiet. Tamten pierwszy który wkleiłaś (juz pisałam) że nie bardzo pasuje, jest śliczny,ale zdecydowanie za ciemny dla ciebie. A ja wiem czemy ciebie tak traktują, bo swojego czasu miałam tak samo, poprostu bardzo młodo wyglądasz i pewnie myślą że mają do czynienia z jakąś gówniarą. Moja znajoma ma prawie 30 i dalej ją tak traktują, ale ona potrafi wtedy tak powiedzieć że od razu zmieniają gadke.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 15:45
siva, nie wiem jak to się stało, ale ślub mamy w sierpniu oczywiście  :glupek: :glupek: :glupek: :glupek: nie wiem skąd się wziął ten wrzesień :)
a co do kwiatuszków, to strasznie mi się podoba ten pierwszy, który wkleiła Kasieńka :)

(http://images21.fotosik.pl/364/63bcb35bff3a2cae.gif) (http://www.fotosik.pl)


a co do sukienki, to ja im chyba nakrzyczę, jak tylko w końcu dobrnę do tej przymiarki  >:(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 12 czerwca 2007, 15:46
I właśnie takie kolorki powinnaś wybierać, delikatne, pudrowe. Pasowałby ci taki bukiecik.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 12 czerwca 2007, 15:55
pozwolisz,że pośmiece chwilke u Ciebie

(http://img227.imageshack.us/img227/2925/00472qb7.jpg) (http://imageshack.us)


(http://img405.imageshack.us/img405/2126/005dsh3.jpg) (http://imageshack.us)

(http://img443.imageshack.us/img443/8084/007dct9.jpg) (http://imageshack.us)

(http://img443.imageshack.us/img443/7002/18azi7.jpg) (http://imageshack.us)

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 16:03
pozwolisz,że pośmiece chwilke u Ciebie

epox, tak to możesz śmiecić :D
ten jest super:


(http://img443.imageshack.us/img443/8084/007dct9.jpg) (http://imageshack.us)

a tak gratis, do dołączam mały fotomontaż z tym od Kasieka :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/the_best.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 12 czerwca 2007, 16:08
Lara_Croft na następnej przymiarce masz obowiązkowo szczerzyć  zęby do aparatu! Bo na tych wyglądasz tak smutno... a bukieciki fajne, pasowały by do Ciebie.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 16:24
Lara_Croft na następnej przymiarce masz obowiązkowo szczerzyć  zęby do aparatu! Bo na tych wyglądasz tak smutno... a bukieciki fajne, pasowały by do Ciebie.


obiecuję :D :D :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 12 czerwca 2007, 18:45
A ja wiem czemy ciebie tak traktują, bo swojego czasu miałam tak samo, poprostu bardzo młodo wyglądasz i pewnie myślą że mają do czynienia z jakąś gówniarą.

dokładnie tak :!: ja mam podobnie,( pomimo moich 27 lat)  ;) dlatego lubię chodzic na zakupy z moją młodszą siostrą, ona wygląda na więcej i jest taka z "pazurkiem", nie to co ja niepomalowane blond chucherko ...
a wracając do tematu to nie za bardzo rozumiem jak ktoś cię mógł okrzyczeć :?: przecież ty nie masz nic do tego że One maja duże obłożenie, jeżeli tak jest rzeczywiście to One mogą cię jedynie bardzo przeprosić i poprosić abyś przychyliła się do ich propozycji przymiarki w innym terminie ... no cóż niestety jest to tak specyficzny zakup że nie da się odwrócić na pięcie i po prostu wyjść, Panie na pewno maja tą świadomość i myslą że mogą sobie pozwolić na takie zachowanie.
dużej porcji cierpliwości, spokoju i dobrego humorku życzę :)
I jak przedmówczynie bardzo proszę o UŚMIĘCHNIĘTE zdjęcia w sukni
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 19:01
pani salonowa nie tyle mnie okrzyczała, co po prostu dostałam ochrzan (no bo one mają robotę, a ja się z przymiarką wtrandalam i niby pani salonowa kieruje się dobrem sukienki i moim doradzając przymiarkę w późniejszym terminie) i była zdecydowanie nie w sosie, na tą moją tak wczesną przymiarkę


A tak z innej beczki, to trzeba dopisać jeszcze jedną przygodę z serii "Przygód Przed Weselnych"
W niedzielę pojechaliśmy z zaproszeniami do braci mojej mamy, do Myślenic. Jeden wujek coś tam załatwiał z ubezpieczeniem domu, więc poszliśmy do drugiego. Tam wręczyliśmy zaproszenie, ale wujek był tak przejęty i nie zaglądnął nawet do środka. Potem wróciliśmy do pierwszego wujka, no i zapraszamy. Ciotka otworzyła kopertę, wyjęła zaproszenie, wkładkę i mówi, że to zaproszenie chyba nie dla nich jest  :o :o :o A my chórem, jak to nie dla was? No bo w środku jest zapisany jest ktoś inny. Zaglądnęłam do środka, no i faktycznie  :glupek: :glupek: :glupek: :glupek: :glupek: :glupek: :glupek: wstyd, jak jasny gwint. Zaczęliśmy przepraszać, że nie wiemy jak to się stało, ciotka mówiła, że ok i tak przyjdą.  Wiedzieliśmy, że w takim wypadku, poprawny środek- zaproszenie- jest u wujka, któremu daliśmy w pierwszej kolejności zaproszenie. No to dawaj, przez las zacharapcaliśmy po błocie, no i wymieniliśmy te zaproszenia. Potem powtórka, i tak jak należy zaprosiliśmy wszystkich :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: inesk w 12 czerwca 2007, 19:48
Zabawna historia  :hahahaha: :hahahaha: :hahahaha:, ale pewnie wam wtedy nie bylo do smiechu.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 12 czerwca 2007, 20:36
 :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: ale się uśmiałam.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 czerwca 2007, 22:15
no historia przednia :) i zupełnie zależna od nas, a nie jak do tej pory, czysty przypadek :D
a tak z innej beczki, to mam nadzieję, że te wszystkie Przygody Przed Weselne są zapowiedzią długiego i szczęśliwego naszego życia razem :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 13 czerwca 2007, 22:58
tam ta ta tam tam dam  :!: :!: :!: :!: :!: :mrgreen:
Proszę Państwa, mam wprost fenomenalną wiadomość :D
Mianowicie "przycisnęłam" Marcina i wybraliśmy obrączki :D  :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :hopsa: :hopsa: :hopsa: :cancan: :cancan: :cancan:
Na razie tylko tak w internecie, ale na żywo nie powinno się nic zmienić poza szerokością Marcinowej obrączki :D

(http://www.wec.com.pl/repository/products/Obraczki%20slubne/Tradycyjne/C410_copy3.jpg)

Będą takie, jak te na zdjęciu, tyle że moja będzie mieć jeszcze najprawdopodobniej wbitą cyrkonię :D :D  :skacza: :skacza: :skacza: :cancan: :cancan: :cancan: udało mi się Marcina na to namówić, przy czym powiedział, że on nie chce na swojej widzieć żadnych udziwnień w postaci kamyczków :D Ale się cieszę :D
Jutro, albo w piątek pojedziemy zamówić do jubilera :D Mam tylko nadzieję, że nie krzyknie sobie kij wie ile za obsadzenie cyrkonii w mojej obrączce :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 13 czerwca 2007, 23:05
no to gratuluje :!: :brawo_2: bo te małe okragłe przedmioty a raczej ich wybór nieźle daje w kość ;)
a jednak będzie cyrkonia :ok:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 13 czerwca 2007, 23:14
bardzo ładne obrączki macie. My też wybralismy klasykę.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 13 czerwca 2007, 23:15
Obrączki śliczne, klasyczne.  Ach jak ja bym chciała mieć już za sobą ten wybór. Ale co tam, znajomi kupowali obrączki ok 1,5 tyg przed ślubem.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 13 czerwca 2007, 23:17
dzięki za miłe słówka :D

siva, w Krakowie sie tak nie da :) chyba że jakieś zamówienie expres dodatkowo płatne

Na nasze będziemy musieli poczekać ok 21 dni od zamówienia, więc troszkę czasu :(
Ale przynajmniej już mamy z głowy :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 13 czerwca 2007, 23:43
My czekaliśmy na obrączki miesiąc. Tylko nie grawerowaliśmy ich jeszcze, poniewaz pan jubiler powiedział ż edo lata grubość palca moż esię zmienić i lepeij poczekac.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 14 czerwca 2007, 07:38
My czekaliśmy na obrączki miesiąc. Tylko nie grawerowaliśmy ich jeszcze, poniewaz pan jubiler powiedział ż edo lata grubość palca moż esię zmienić i lepeij poczekac.

no właśnie, z tym czekaniem to jest różnie i z rozmiarami też  :-\
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 14 czerwca 2007, 08:53
Obrączki bardzo ładne.

Mnie też najbardziej podoba się klasyka! I Twoja obrączka z cyrkonią będzie śliczna :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 14 czerwca 2007, 10:30
I ja sie melduje w Twoim odliczanku!! Suknia pięękna...Ale koniecznie musisz sie usmiechać na zdjęciach!! Bo wtedy wszystko inaczej wyglada!!!Butki piękne...obie pary.A mogę prosić o zdradzenie gdzie kon kretnie kupiłaś te pełne niedrogie..;).Co prawda butki juz mam ale...Nie wiem czy w nich wystapie bo średnio wygodne sa i jeszcze czegos szukam!!
Jesli chodzi o bukiecik to wg mnie najbardziej pasuje Ci ten rożowy, wklejony przez Kasie!! :)
No i gratuluje wyboru obrączek!! Rzeczywiście straszny z tym kłopot...
Bede tu zaglądąc często :). POZDROWIENIA!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 14 czerwca 2007, 14:41
I ja sie melduje w Twoim odliczanku!! Suknia pięękna...Ale koniecznie musisz sie usmiechać na zdjęciach!! Bo wtedy wszystko inaczej wyglada!!!Butki piękne...obie pary.A mogę prosić o zdradzenie gdzie kon kretnie kupiłaś te pełne niedrogie..;).Co prawda butki juz mam ale...Nie wiem czy w nich wystapie bo średnio wygodne sa i jeszcze czegos szukam!!
Jesli chodzi o bukiecik to wg mnie najbardziej pasuje Ci ten rożowy, wklejony przez Kasie!! :)
No i gratuluje wyboru obrączek!! Rzeczywiście straszny z tym kłopot...
Bede tu zaglądąc często :). POZDROWIENIA!


Dziękuję :D butki kupowałam na placu centralnym :) mniej więcej na przeciwko sklepu z ciuchami SNC (taki niebieski z żółtymi napisami) po drugiej stronie ulicy. Sklepik malutki, taka tyci klitka :)

Obrączki bardzo ładne.

Mnie też najbardziej podoba się klasyka! I Twoja obrączka z cyrkonią będzie śliczna :)

dziękuję bardzo :D


A tak z innej beczki, to wybraliśmy bukiet !!!!!! :D
zdjęcia później :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 14 czerwca 2007, 15:35
Ooooo super!! Ja mieszkam blisko Pl.Centralnego, wkrotce sie tam wybiore!!
I KONIECZNIE czekamy na foooty!!!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 14 czerwca 2007, 16:57
no więc, byłam dzisiaj z Marcinem dowiedzieć się o bukiety na obronę (sporo zawdzięczam promotorowi- pozostałe dwie osoby, które u niego pisały- też i chcemy całej komisji i promotorowi wręczyć po bukiecie kwiatów). Pan zaczął opowiadać, że może być taki, śmaki owaki i stwierdziliśmy, że można zamówić spokojnie w poniedziałek rano :D
Już mieliśmy wychodzić, a ja się pytam o bukiety- tak z głupia- jakie mają ceny. Pan mówi, że tak w granicach 120 złotych :D :D :D No to ja cała uchachana pytam czy mają jakieś katalogi. Pan zanurkował pod ladę i wyciągnął jeden, ale w nim nie było nic ciekawego, po czym wyciągnął drugi- bardziej taki gazetowaty................ no i jest!!!!!!! :D :skacza:
Musze się tylko zdecydować na kolor róż. Nie będzie tiulu, tylko taka wstążka jak na tym jaśniejszym i nie będzie takiego ogona, tylko krótka :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/wiazanka.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/wiazanka2.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 14 czerwca 2007, 17:50
Gratuluję wyboru bukietu ślubnego  :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 14 czerwca 2007, 18:31
ooo  Ładny ten bukiecik.  Taki nietypowy.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 14 czerwca 2007, 22:20
:skacza::skacza::skacza::skacza::skacza::skacza::skacza::skacza: zamówiliśmy obrączki:skacza::skacza::skacza::skacza::skacza::skacza:


Tylko, że z odbiorem totalna załamka :(
Obrączki mamy prawie takie:

(http://www.wec.com.pl/repository/products/Obraczki%20slubne/Biale%20zloto/_SWEPOL%20S30L6%20szer%206%20mm/1400l_3b-d.jpg)

Prawie, bo:
1. nasze są z żółtego świecącego złota
2. moja ma szerokość 4 mm, a Marcinowa 5 mmm

Ale konkretnie naszego modelu nie było na stronie jubilera. Nie wiem, czy to nie będzie krypto reklama, ale obrączki zamawialiśmy w firmie WĘC, na Kurczaba 3 w Krakowie, wzór to S-29. Według ich rozmiarów mam obrączkę 9, a Marcin 25 :D
Zastanawiamy się jeszcze nad grawerem, co ma tam być wypisane i sa dwie opcje do sprawdzenia odnośnie długości napisów :D
No i ta feralna data odbioru. Ponieważ obrączki nie sa takie zwykłe, tylko półokrągłe w przekroju poprzecznym :D to musimy na nie czekać do 26 lipca :!:  (ślub mamy 4 sierpnia- odbiór obrączek półtora tygodnia przed ślubem)  Jak usłyszałam ta datę, to się załamałam, pani powiedziała, że jest to termin ostateczny i że mogą być wcześniej i wtedy będą dzwonić. Kazałam jej zapisać na zamówieniu termin ślubu, żeby czasami jakimś cudem się nie przesunęła data odbioru :(

Później, jak jechaliśmy samochodem do domu, to mówię do Marcina, że my to jednak trochę szczęścia mamy, bo znaleźliśmy dzisiaj dla mnie bukiet, wybrane przez nas obrączki będziemy mieć. (Jakbyśmy poszli za obrączkami tydzień później, to pewnie by trzeba było wybrać inny model :-\ )

Acha, no i umówiliśmy się tak, że przychodzimy najpóźniej 26 lipca, mierzymy, czy nie są obrączki czasami za małe i do grawerowania i wtedy maksymalnie jeszcze dwa dni, czyli najpóźniej w poniedziełek albo wtorek przed ślubem będziemy mieć w końcu obrączki :)

Mam tylko nadzieję, że pani albo ktos inny z salonu zadzwoni wcześniej jak 26 lipca  :(

I tak na koniec dwie fotki :D
Jedna z naszymi zapowiedziami :skacza: tylko nie wiem, czy widać :)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/zapowiedzi1.jpg)


I drugi obrazek: 26 metrowy welon :D jaki mi przysłał dzisiaj Marcin :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/26metrow.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: inesk w 14 czerwca 2007, 22:27
Cytuj
odbiór obrączek półtora tygodnia przed ślubem
Nie przejmuj sie tym. Dobrze bedzie. Zobaczysz. Moze jeszcze zadzwonia do was wczesniej.
My swoje odbieramy 18 czerwca a slubujemy 23 czerwca
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 14 czerwca 2007, 22:56
Marcin też tak mówi, że ta data 26 lipca to już w sobie zawiera wszystkie jakieś poślizgi, urlopy pracowników i inne takie i jest ostateczna


Teraz sobie tak uświadomiłam, że nasze obrączki nie są tak tradycyjnie półokrągłe w przekroju, tylko przekrój jest jakby w kształcie elipsy  :-\ nie wiem, czy ktoś zrozumie :( Jak są takie zwykłe półokrągłe (zaokrąglone od zewnątrz- to co widać na palcu od strony palca ścięte na prosto- tam gdzie są literki umieszczane) to nasza jest jeszcze delikatnie zaokrąglona od wewnątrz (od tej strony co styka się z palcem- tam gdzie będą napisy) Taka wersja ma być pomocna przy zakładaniu i ściąganiu obrączki z palca, gdy spuchnie :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 14 czerwca 2007, 23:39
Bukiecik ślicznota..poprosze o namiary na kwiaciarnie na priva :D.
Obrączki też cudne!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 14 czerwca 2007, 23:58
Śliczne obrączki. A z terminem wydaje mi się że zadzwonią wcześniej. Z nami tak było. A grawer i dopasowanie to kwestia 2 dni. więc spokojnie zdążycie. a bukiecik śliczny.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 15 czerwca 2007, 00:05
Śliczne obrączki. A z terminem wydaje mi się że zadzwonią wcześniej. Z nami tak było. A grawer i dopasowanie to kwestia 2 dni. więc spokojnie zdążycie. a bukiecik śliczny.
Bukiecik ślicznota..poprosze o namiary na kwiaciarnie na priva :D.
Obrączki też cudne!! :)

dzięki wielkie za miłe słowa :D Jak tyle osób mówi, że się uda z tymi obrączkami, to chyba nie pozostaje nic innego jak uwierzyć :D
Ale są na serio cudne :skacza: niezbyt wielkie, ale wystarczająco rzucające się w oczy :D tak jak pierdzionek zaręczynowy :skacza::skacza::skacza::skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 15 czerwca 2007, 12:42
gratuluję zakupu obrączek i zapowiedzi....nasze są już dawno ściągnięte :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 15 czerwca 2007, 18:01
dzisiaj, na moim liczniku wybiła zaczarowana liczba 50 dni do ślubu (u Kasieka też :D )
I chyba wypadałoby napisać co już mamy, a czego jeszcze nie :(


Z rzeczy, które już załatwiliśmy:

- sala- zamówiona już w styczniu, Dom Kultury w Brzegach :)

- termin w Kościółku- 4 sierpnia o 15.00

- kucharka z obstawą kelnerów i tort :D (kucharka od razu nam zrobi)

- zespół- chyba Adet z Małej Wsi pod Krakowem

- fotograf- pani Iwaszko, jej strona: http://www.iwaszko.com.pl/

- kamerzysta- specjalistycznie-amatorsko będzie nam kręcił Dominik :)

- odpis aktu chrztu do ślubu, USC i protokół przed małżeński w parafii

- zapowiedzi (będziemy jeszcze wisieć w najbliższą niedzielę)

- rozwiezione zaproszenia do rodziny od strony Marcina

- wybrane i zamówione obrączki, firma Węc w Krakowie (moja jednak nie będzie miała cyrkonii, przekonał mnie do tego pan jubiler, bo powiedział, że jak cyrkonia lub jakiś inny kamień, to trzeba zapomnieć o zmniejszaniu lub powiększaniu obrączki, bo coś może się stać z kamyczkiem)

- wybrany bukiet (trzeba tylko jeszcze dobrać kolor róż)

- wybrana i zamówiona sukienka, przymiarka 21 czerwca

- wybrane i kupione butki dla mnie :D

- wybrany i zamówiony samochód- biały mercedes klasy E

- nauki :D u Franciszkanów w Krakowie

- sukienka na poprawiny wraz z białym żakiecikiem :D plus buciki (sandałki, które kiedyś wklejałam)

- wybraliśmy świadków: moja siostra i brat Marcina



A z rzeczy, które nam zostały:

- dodrukować i rozwieść do końca zaproszenia dla rodziny z mojej strony

- dokończyć rozdawanie zaproszeń znajomym

- wybrać fryzurę

- garnitur dla Marcina, buty (garnitur już mamy upatrzony, Marcin musi tylko przymierzyć i zamówić)

- ubranko dla Marcina na poprawiny :)

- dekoracja samochodu

- dekoracja kościoła i sali weselnej

- menu weselne, tort

- pierwszy taniec (walc angielski, wiedeński, rumba) i muzyka do niego wraz z próbami (ale to od wtorku przed weselem)

- poradnia- zostały nam dwie ostatnie wizyty (był by już wczoraj koniec, ale pan z poradni powiedział, że ma dużo par i już nas nie przyjmie)

- alkohol na wesele

- kieliszki do wódki i wody na rozbicie :)

- napisy na rejestracje samochodu

- grawer na obrączki

- dla mnie pas do pończoch i same pończoszki :)

- podziękowania dla rodziców- najprawdopodobniej będą koszulki z napisami SUPER TEść i SUPER TEśCIOWA :) pomysł zapożyczony od jednej z forumek :) :D



 :!: :!:I Najważniejsze do załatwienia przed ślubem  :!: :!:

1. Moja obrona pracy mgr: 18 czerwca godzina 14.00

2. Obrona Marcinowej pracy mgr. inż: najprawdopodobniej 25 czerwca

3. Praca zarobkowa Marcina



To chyba tyle :)
Acha i Marcin pogodził się w faktem, że siedzę na forum i zapisuję przygotowania do ślubu :D Ostatnio nawet zaczął uważnie słuchać moich wywodów na temat tego, co się dowiedziałam z forum, a co nam się może przydać w przygotowaniach  :brawo_2: :D  Nawet zaczął żartować, jak wczoraj przyszliśmy od jubilera i siadłam przed komputerem, że "znowu siadasz do forum i będziesz klepać, że zamówiliśmy obrączki? :D" Fajnie, że nie ma nic przeciwko :D :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: inesk w 15 czerwca 2007, 18:16
Duzo macie zalatwione.  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:

Cytuj
1. Moja obrona pracy mgr: 18 czerwca godzina 14.00
2. Obrona Marcinowej pracy mgr. inż: najprawdopodobniej 25 czerwca
3. Praca zarobkowa Marcina

POWODZENIA!!!

Cytuj
Acha i Marcin pogodził się w faktem, że siedzę na forum i zapisuję przygotowania do ślubu :D Ostatnio nawet zaczął uważnie słuchać moich wywodów na temat tego, co się dowiedziałam z forum, a co nam się może przydać w przygotowaniach  :brawo_2: :D 


Moj Borys juz zapowiedzial, ze po wszystkim chce zobaczyc co ja tam na swoim watku pisze. Zanim sie obejrzysz, twoj przyszly maz bedzie zagladal ci przez ramie, gdy piszesz na forum. Ciekawosc go zje od srodka
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 15 czerwca 2007, 19:30
No niby dużo mamy załatwione :D
ale sen z powiek ściągają mi te obrony i praca Marcina :(


Musi być dobrze :D bo ja tak chce, to musi i koniec :D

A tak z innej beczki, to co jakiś czas zaglądam do http://www.twojapogoda.pl/ i sprawdzam pogodę na sierpień i jak na razie ma być cieplutko i sucho :D :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 15 czerwca 2007, 20:19
Obrączki śliczne, nie martw się terminem odbioru. Dużo macie załatwione. nono.  Weszłam na tą stronke z pogodą, bo właśnie się pakuje i niewiem co zabrać.  Ale na moje to cały czas deszcze zapowiadają. Gdzie ty ciepło i sucho widziałaś?? JA zgłupieje. Jakie ciuchy mam zabrać????????
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 15 czerwca 2007, 22:17
Obrączki śliczne, nie martw się terminem odbioru. Dużo macie załatwione. nono.  Weszłam na tą stronke z pogodą, bo właśnie się pakuje i niewiem co zabrać.  Ale na moje to cały czas deszcze zapowiadają. Gdzie ty ciepło i sucho widziałaś?? JA zgłupieje. Jakie ciuchy mam zabrać????????

siva, jak wejdziesz tam na stronę główną, to po prawej stronie są takie dwa linki: zagrożenia i pogoda 16 dniowa :D jak na nią klikniesz, to wyskoczy nowe okienko,a tam pogoda dla konkretnych rejonów naszego kraju. Na samym dole tej strony jest jeszcze jeden link: pogoda 9 miesięczna i jak na niego klikniesz, to pojawi sie pogoda dla niektórych miast :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 16 czerwca 2007, 09:00
no ja własnie nie zrobiłam podsumowania, bo nie miałam wczoraj czasu ale dzis napewno uzupełnie to niedopatrzenie :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 16 czerwca 2007, 11:26
Moj Borys juz zapowiedzial, ze po wszystkim chce zobaczyc co ja tam na swoim watku pisze. Zanim sie obejrzysz, twoj przyszly maz bedzie zagladal ci przez ramie, gdy piszesz na forum. Ciekawosc go zje od srodka

wiesz inesk, Marcin ma założone konto tu na forum :D i wie jaki mam nick, ale grzecznie nic nie sprawdza, bo wie, że może natrafić na zdjęcia sukienki, której nie chce widzieć przed ślubem i wielką sobotą :D :D :skacza:

A tak z innej beczki, to przygotowania wrą :D Mama poszła dzisiaj z siostra na tandetę szukać dla siebie kiecki na ślub :D już ich nie ma ponad dwie godziny :) zobaczymy czy coś wymyśliły jak przyjdą w końcu do domu :D
Marcin wczoraj stwierdził, że zostawi na mojej głowie ubiór samochodu, tzn sama mam zdecydować jak ma być ubrany (ma nie być tylko żadnych napisów na drzwiach w stylu: na prawych drzwiach Monika, a na lewych Marcin) :D niby fajnie, że mogę się tym sama zająć, ale i tak Mu będę suszyć głowę o to :D :D :skacza: bo w końcu On też pojedzie tym samochodem :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 16 czerwca 2007, 23:54
no i sie im udało :D mama poszła kupić i od razu kupiła i siostra :D

Siostra- świadkowa :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/siostra.jpg)

i mamuśka :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/mama.jpg)

Takie jakieś mało uśmiechnięte, ale to pewnie przez to, że dzisiaj w Kraku było okropnie gorąco i duszno

Fajnie, że kupiły sobie fajne kiecuszki i obie są zadowolone :) ale właśnie od taty z dużego pokoju usłyszałam, że się mu to w głowie nie mieści, że mamy czekać na obrączki tak długo i on nie może kupić garnituru na mój ślub (nie te kolory, nie te fasony, nie te wzory, nie taka kamizelka), bo nasz kraj jest daleko za zachodem, bo jak swego czasu był za granicą i kupował mamie pierdzionek, to miał gigantyczny wybór, a my musimy czekać  :-\ :-\

Ale i dzisiejszy dzień nie był taki całkiem zły (nie licząc fatalnego końca). Udane zakupy siostry i mamy i dostałam kolczyki od teściowej z przeznaczeniem na ślub :D ale zdjęcia przy innej okazji, bo dzisiaj juz nie to światło i nie wyjdą zupełnie...

Zaczynam się pomału denerwować ta obrona moją  :'( :'( :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 17 czerwca 2007, 08:27
siostra i mama wyglądaja :ok:

a co do obrony, to jest tak:  nie będzie za tobą, to nikt na świecie nie przekona cię że to pestka i pójdzie jak po maśle ;) ale tak właśnie jest :)
Ja swoją wspominam jako najprzyjemniejszy dzień na studiach, a "strasznych" historii związanych z nią, jest tyle, że nastepną pracę można by napisać ... ale się udało, i tak też będzie u Was
trzymam kciuki mocno
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 17 czerwca 2007, 12:40
tak samo jak z maturą :D

ale nie chce się zbłaźnić..... :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 17 czerwca 2007, 14:22
Twoja mama i siostra wyglądają super!! :) Moja babcia chce sobie extra kreacje wyszykować wiec chyba przejedziemy sie na Tomex i tandete :). A co do obrony to ja Cie rozumiem bo sama jestem przed i próbuje oddalić ten moment jak sie da...Ale też wszyscy dookoła mówią mi,ze jak juz przeszłam przez 5 lat i jak juz prace napisze to  obrona jej to pestka.Wiec...BEDZIE DOBRZE!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 17 czerwca 2007, 16:21
Witam w Twoim odliczniu :)

Bardzo dużo macie pozałatwianych spraw  :brawo_2:

Twoja sukienka bardzo mi się podoba - mój typ :D
Ale masz jazdę z tymi paniami z salonu sukien ... co za torby !

Bukiecika tak jak piszą dziewczyny łagodniejszy np. różowy bedzie bardziej pasował :)

Obrączki bardzo ładne :)

A fryzurka i makijaż ?? Robiłaś próby ?

pozdrawiam i zapraszam do siebie :D


Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 18 czerwca 2007, 00:04
Sukieneczkji od mamy i siostry super.  :taktak: :taktak:
A tata też na pewno wkrótce coś znajdzie.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 18 czerwca 2007, 00:21
A ja tak się właśnie zastanawiam, czy sukienka siostry - świadkowej jest z tym bordowym, czy to szal tak nałożony?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 18 czerwca 2007, 16:25
:skacza::skacza::skacza::skacza: Pani magister Monika :D :skacza::skacza::skacza::skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 18 czerwca 2007, 16:34
GRATULACJE  :piwo_2: :piwo_2: :pijaki: :pijaki: :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 18 czerwca 2007, 17:11
GRATULUJE PANI MAGISTER  :Najlepszy: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 18 czerwca 2007, 19:06
GRATUUULUUUUJE!!! Mam nadzieje,ze ja niedługo też sobie tak napisze :).
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 18 czerwca 2007, 22:20
No i co tak strasznie było :?:
wielkie gratulacje  :brawo:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 18 czerwca 2007, 22:43
GRATULACJE  :piwo_2: :piwo_2: :pijaki: :pijaki: :skacza:
GRATULUJE PANI MAGISTER  :Najlepszy: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
GRATUUULUUUUJE!!! Mam nadzieje,ze ja niedługo też sobie tak napisze :).
No i co tak strasznie było :?:
wielkie gratulacje  :brawo:

dzięki wielkie :D w sumie strasznie nie było, ale z tych przysłowiowych 15 minut wstydu, miałam tylko ok 5 (kiedy zadali mi dwa pytania i powiedziałam, że nie pamiętam :D ) ale 4.0 jest i tytuł też :D :skacza:

A ja tak się właśnie zastanawiam, czy sukienka siostry - świadkowej jest z tym bordowym, czy to szal tak nałożony?

Anjuschka, siostra ma kupiony zupełnie osobno szal do tej sukienki, dobrała razem z mamą kolorystycznie, żeby w kościele mieć troszkę przykryte ramionka :D


Twoja sukienka bardzo mi się podoba - mój typ :D
Ale masz jazdę z tymi paniami z salonu sukien ... co za torby !

Bukiecika tak jak piszą dziewczyny łagodniejszy np. różowy bedzie bardziej pasował :)

Obrączki bardzo ładne :)

A fryzurka i makijaż ?? Robiłaś próby ?

dziękuję bardzo :D a fryzurka z makijażem jeszcze w lesie i to takim głębokim zapyziałym :( jeszcze tylko w piątek egzamin na drugim kierunku i na pełny etet zaczynam myśleć o ślubie :skacza: i zero stresu :D :skacza:


Moja babcia chce sobie extra kreacje wyszykować wiec chyba przejedziemy sie na Tomex i tandete :)

ja jeszcze mamę zabiorę na gromadzką, tak jest taka wielka hala, w której mają ogromny wybór przeróżniastych ciuszków i zupełnie niedrogo (tyle, że czasami może nie być rozmiaru), ale może tam by jeszcze coś ciekawszego znalazła i wtedy ta sukienka co jest na forum, była by na poprawiny :D :skacza: a na tandecie zupełnie nic nie ma, wszystko na jedno falbankowe kopyto :(

Jeszcze tylko Marcinowa obrona :( może się uda i tamte chłopy się wyrobią z poprawkami, aby wszyscy mogli się bronic za tydzień w poniedziałek (Marcin czeka na tamtych dwóch)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 18 czerwca 2007, 22:46
Hmmm...gromadzka powiadasz...też sie tam przejdziemy!! Dzieki za info o tandecie, nie pojedziemy niepotrzebnie :).
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 18 czerwca 2007, 22:47
I ja skaładam gratulacje :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 18 czerwca 2007, 23:24
Hmmm...gromadzka powiadasz...też sie tam przejdziemy!! Dzieki za info o tandecie, nie pojedziemy niepotrzebnie :).

nie ma sprawy :D


I ja skaładam gratulacje :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:

dziękuję bardzo :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 19 czerwca 2007, 00:00
a moja mama właśnie na tandecie znalazła bardzo ładny, elegancki komplet....i nie ma ani jednej falbany :|
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 19 czerwca 2007, 00:13
a moja mama właśnie na tandecie znalazła bardzo ładny, elegancki komplet....i nie ma ani jednej falbany :|


wiesz Kasieńko, na tandecie to okresowo jest moda na jedno kopytko. Czasami można coś znaleźć, a czasami zejdziesz obie nowe hale, Kinga, przejdziesz między stoiskami i wyjdziesz z niczym :(
Siostra robiła trzy podejścia do kupna sukienki, a mamie udało się za pierwszym razem.
Tata znowu podejść miał już chyba z 7 :( i nadal nic nie znalazł
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 19 czerwca 2007, 14:39
ano wiem - różnie tam bywa :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 19 czerwca 2007, 15:06
GRATULUJĘ MGR-a   :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 19 czerwca 2007, 16:27
GRATULUJĘ MGR-a   :brawo_2:

dziękuję bardzo :D


tak się pomału zastanawiamy się nad dekoracją sali, alkoholem i dekoracją butelek :D strasznie mi się spodobały weselne akcyzy na nakrętki :) tylko nie wiem, czy tego nie będzie zbyt dużo?? i naklejka weselna na ściankę i akcyza na nakrętkę?
Mam dylemat i coś będzie trzeba było wymyślić. Najważniejsze, że Marcin jak na razie nie ma nic przeciwko tym akcyzom :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: .monia. w 19 czerwca 2007, 18:39
:brawo: pani MGR
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 19 czerwca 2007, 22:07
:brawo: pani MGR

dziękuję :D


co do tych akcyz, to chyba się jednak zdecydujemy na kokardki na butelki :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 20 czerwca 2007, 14:23
pogryzłam się dzisiaj z moim Marcinem :(
o co? o wszystko....
począwszy od garnituru, po prezent na 18 urodziny jego brata, skończywszy na strojeniu samochodów gości i innych rzeczy związanych z weselem  :'(
doszłam do bardzo tragicznego wniosku: mianowicie, że 90% moich pomysłów zostaje skrytykowane albo przez mamę, albo przez siostrę, albo właśnie przez Marcina. Uważają, że coś nie wyjdzie, że sie nie da zrobić, a według mnie to wszystko można załatwić jak się tylko chce i jak się porozmawia, a nie tak wszystko na nie.

dzisiaj np  z garniturem, byliśmy w jednym z większych sklepów w Krakowie i tam zobaczyłam w głębi sklepu piękny garnitur. Udało mi się namówić Marcin abyśmy weszli do środka, ale przymierzyć nie chciał, bo stwierdził, że jemu się nie podoba, ale ego mu pięknie łechtało, kiedy mówiłam, że garnitur jest bardzo ładny i On też pewnie by  w nim bardzo przystojnie wyglądał..... no i nie przymierzył, bo koszula nie ta, bo w kratkę (taką ledwo widoczną, ale w kratkę) bo ma 4 kieszonki, a nie dwie na zewnątrz, bo w sklepie nie ma kamizelek ślubnych. A co do kamizelek, to trzeba było podejść do pani i się spytać, a od razu wyciągnęła nam wzorce kolorystyczne i wzorkowe kamizelek

porażka.............. mam po prostu dość na dzisiaj :(  :'(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 20 czerwca 2007, 15:09
Wiesz ja miałma dokladnie to samo i w sumie dalej tak jest. A jak pojechaliśmy za garniturem to byla maskara. Moja przyszła teściowa za kazdym razem wybierała garnitury ktore kompletnie mi się nie podobały (R. też nie) a z kolei jak ja coś pokazalma to po mninie widziałma że się jej nie podoba. W koncu weszliśmy do kolejnego sklepui zobaczyliśmy jeden który nam obojgu isę spodobal (mnie i R.). i jest. Wprawdzie nie ten kolor jaki chcoialam na początku ale jest cudny.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Aniutek83 w 20 czerwca 2007, 18:28
GRATULUJE MAGISTRA! SAMA TO PRZEŻYWAŁAM 8 DNI TEMU!
A Z GARNITURAMI TAK JEST MÓJ PRZYMIERZYŁ CHYBA z 20 BO NIC NA NIEGO NIE PASOWAŁO!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 20 czerwca 2007, 20:10
Hehe..No to widze,że macie wszystkie problemy z przyszłymi teściowymi...Ech.A u nas garnitur jeszcze przed nami i coś czuje,że nie obędzie sie bez obecnosci teściowej.A niestety jej sie podoba dokładnie co innego niz mi...GRRRR.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 20 czerwca 2007, 20:48
chmmmmm, z teściowa to jest tylko mały problem, bo Marcina tłumaczy :( że jak mu się coś nie spodoba, to tego nie przymierzy i nie będzie w tym chodził :(
a garnitur, to jak sukienka, najlepiej przymierzyć kilka różnych, aby się przekonać czy nawet upewnić, że w tym jednym jakimś fasonie wygląda się wprost bombowo :)
a prawda niestety jest bolesna, bo czasu coraz mniej i Marcin musi mierzyć, a nie wybrzydzać, bo nawet nie przymierzy, bo mu się nie podoba

Ale dobrze, jest. Przyszedł pod wieczór, zrobiliśmy kolacyjkę (sałatka) i już wszystko w porządku :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 20 czerwca 2007, 22:33
faceci, faceci ... a mówią że to kobitki sa wybredne i nie wiedzą czego chcą ... ehhh, dobrze że nas mają, bo inaczej by zgineli :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 20 czerwca 2007, 22:39
GRATULUJĘ MGR!

Tak czytam i czytam, i dochodzę do wniosku, że czasy się zmieniają! Kiedyś to kobiety miały problem z zakupami :) to nie, tamto tez nie, a może będzie ładniejsza, a może będzie tańsza. A teraz na to wychodzi, że to nasi Panowie zrobili się marudy, jeśli chodzi o takie rzeczy!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 20 czerwca 2007, 23:03
GRATULUJĘ MGR!

Tak czytam i czytam, i dochodzę do wniosku, że czasy się zmieniają! Kiedyś to kobiety miały problem z zakupami :) to nie, tamto tez nie, a może będzie ładniejsza, a może będzie tańsza. A teraz na to wychodzi, że to nasi Panowie zrobili się marudy, jeśli chodzi o takie rzeczy!

dziękuję bardzo i po części masz prze świętą rację, ale z drugiej strony, jak tak patrzyłam na garnitury, kiedy mój tato próbował coś kupić, to straszna kicha, nic konkretnego i ładnego nie było, więc co do wybrzydzania  się nie dziwię. Ale wręcz złości mnie fakt, że nie chce przymierzyć :( zwłaszcza jeśli na modelu czy na wieszaku wygląda coś względnie albo ładnie :( Może jutro mi się coś uda wynudzić, aby przymierzył :D


faceci, faceci ... a mówią że to kobitki sa wybredne i nie wiedzą czego chcą ... ehhh, dobrze że nas mają, bo inaczej by zgineli :)

też mi się czasami tak wydaje, że gdyby nie ja to Marcin by zginął marnie :) ale dużo jest takich spraw i rzeczy, że gdyby nie On, to ja bym gdzieś zginęła i już się nie znalazła :)

A z takich pozytywnych wiadomości, to mój Marcin się wziął za siebie :D :skacza: mój dzielny :skacza:
Już tłumaczę o co chodzi :D Marcin jest troszku przy kości. Troszku bo przydało by Mu się zrzucić z 5 kg i będzie ok  :ok: :D co jakiś czas Go nudziłam, aby zaczął np ćwiczyć w domu, jakieś brzuszki, pompki i inne takie, ale jakoś moje słowa szły sobie w las :( Pewnego dnia, zaczął ćwiczyć, ale się biedny przeforsował i miał potem takie zakwasy, że nawet spokojnie na fotelu przed komputerem nie mógł siąść :(
Od kilku dni natomiast słyszę, że będzie biegał. I do tej pory kończyło się na gadaniu, aż tu nagle wieczorem (dosłownie nie całą godzinę temu) widziałam jak biega ze swoim bratem  :!: :!: :!: :hopsa: :hopsa: :D normalnie mnie duma rozpiera, bo jak potem dzwonił, to powiedział, że biegali całą godzinę :D  :szczeka: No, ale super :) byleby tylko regularnie biegał, to może coś zrzuci z brzuszka kilogramów :) i będzie mógł przymierzyć i ładnie w nim wyglądać garnitur z pasem :) takim szerokim w kolorze czerwonego wina :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 20 czerwca 2007, 23:31
jak będzie biegał systematycznie to na pewno uda się coś zrzucić.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 20 czerwca 2007, 23:40
Ostatnio z moim Skarbem szukaliśmy garnitury, takie na wszystkie okazje, na chrzciny, do pracy, na wesele mojej kuzynki! Po pierwszym sklepie miałam dość! Bo aż mi było wstyd, że on tak marudzi!
Tego nie przymierzy bo nie, ten mu się nie podoba bo w paseczki (nie ważne, że teraz taka moda i wszystkie są w paseczki). Piotrek sobie wymyślił, że kupi czarny garnitur, taki klasyczny, na to Pani mu odpowiedziała, że owszem, ona ma taki, ale tylko biorą je ludzie na ostatnią drogę!

W każdym razie, ja poszłam szukać kiecki dla siebie, a Piotrek poszedł za garniturem. I znalazł - w paseczki!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 czerwca 2007, 09:35
Anjuschka, Marcinowi głównie nie pasują kolory i fason :( paseczki mogą być, bo są pionowe,  a pionowe wyszczuplają optycznie :D
ale np mój tata ubzdurał sobie, że kamizelka musi być w komplecie i w dodatku nie cała materiałowa, tylko taka jak robili kiedyś tam, że na plecach była podszewka  :-\  :Olaboga: no i do tego kolory nie takie, bo paseczki, a nie gładkie :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 21 czerwca 2007, 11:35
To ja muszę się pochwalić, że nam bardzo szybko udało się kupić garnitur dla mojego Ł. :skacza:
Nie powiem, nie był to najtańszy garnitur ale przynajmniej super na niego pasuje. Nie trzeba nic zwężać ani skracać. A do tego mój Ł. był bardzo zadowolony jak kupiliśmy ten garnitur :skacza:
W jednym sklepie (Sunset Suits) pani dała mu tylko jeden garnitur, który był tak beznadziejny, że trzebaby spodnie zwęzić i skrócić i próbowała nas namówić do zakupu tego szajsu :evil: normalnie szlag nas trafił :Maruda:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 czerwca 2007, 15:20
W jednym sklepie (Sunset Suits) pani dała mu tylko jeden garnitur, który był tak beznadziejny, że trzebaby spodnie zwęzić i skrócić i próbowała nas namówić do zakupu tego szajsu :evil: normalnie szlag nas trafił :Maruda:

coś wiem na ten temat, tez byliśmy w w sklepie tej sieci i tam nie było totalnie nic, niby coś wisiało na wieszakach, ale wszystko to totalna kicha :( nawet ładnych bordowych kamizelek nie mieli :(
spróbujemy wcelować w Intermodę albo w New Men, tam tez mają garnitury nawet względne :) Może się coś uda :)

A tak nawiązując do zakupów przy okazji :D to dzisiaj kupowaliśmy prezent na imieniny mojej siostry- świadkowej :) Pojechaliśmy do Jubilata i kupiliśmy ładny komplet filiżanek z dzbanuszkiem, cukierniczką i nalewajką śmietanki :) Stwierdziłam, że jak tu już jesteśmy, to wejdę na 2 piętro, tam są ciuszki i bielizna, może coś będzie dla mnie :) No i kupiłam :!::!::!: :D podwiązkę i parę pończoszek samonośnych białe i czarne :D :skacza: :skacza:
zdjęcia wkleję jeszcze dzisiaj (włącznie z kolczykami od teściowej :D )

Ale jest jeszcze jedna nie najlepsza wiadomość, a mianowicie moja sukienka  >:( dzwoniła dzisiaj z samego rana do mnie pani salonowa-córka, że sukienki dzisiaj nie będzie, bo nikt nie zdąży jej mojej sukienki przywieść i że najlepiej umówić się na poniedziałek, że wtedy będzie na pewno :(
eh......... ja już się chcę w niej zobaczyć :(  :'( :'(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 21 czerwca 2007, 15:28
spróbujemy wcelować w Intermodę albo w New Men, tam tez mają garnitury nawet względne :) Może się coś uda :)
My kupiliśmy garnitur w Royal Collection. Znaleźliśmy super garnitur i do tego okazało się, że jest przeceniony o 30% :skacza:

Ale jest jeszcze jedna nie najlepsza wiadomość, a mianowicie moja sukienka  >:( dzwoniła dzisiaj z samego rana do mnie pani salonowa-córka, że sukienki dzisiaj nie będzie, bo nikt nie zdąży jej mojej sukienki przywieść i że najlepiej umówić się na poniedziałek, że wtedy będzie na pewno :(
eh......... ja już się chcę w niej zobaczyć :(  :'( :'(
My też chcemy :wink: a tę babę to normalnie bym  :ckm:  no bo co ona sobie myśli :?:
I wydaje mi się, że podawanie na umowie o zakup sukni ślubnej terminu ślubu na 2-3 tygodnie przed faktycznym terminem ślubu jest super pomysłem. Ja sama tak zrobiłam i na pierwszej przymiarce poinformowałam panie z salonu o zmianie daty ślubu.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 czerwca 2007, 16:16
I wydaje mi się, że podawanie na umowie o zakup sukni ślubnej terminu ślubu na 2-3 tygodnie przed faktycznym terminem ślubu jest super pomysłem. Ja sama tak zrobiłam i na pierwszej przymiarce poinformowałam panie z salonu o zmianie daty ślubu.

że tez sama na to nie wpadłam :(


i obiecane zdjęcia:

najpierw kolczyki, zrobiłam dwa, ale nie wiem, które lepsze, to wklejam obydwa
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kolczyki1.jpg)
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kolczyki2.jpg)

podwiązka :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/podwiazka.jpg)

pończoszki :D :skacza: , tyle, że na ślub są identyczne, tylko że w kolorze białym :D białych nie chciałam ubierać, żeby czasami nie potargać czy zaciągnąć :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/ponczoszki.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 21 czerwca 2007, 16:19
kolczyki mało widoczne,ale jak się przyglądam to wyglądają fajnie,podwiązka-one zawsze są takie słodkie :Serduszka:,a to udeczkoooo no,no,no  :brewki:-bardzo ładnie się prezentują  :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 czerwca 2007, 16:35
wiesz, epox, z tymi pończoszkami to jedna wielka tragedia :( jestem bardzo szczupła, bo nie powiem, że chuda i pończoszki firmy gatta, są najnormalniej na mnie za duże (nawet te najmniejsze rozmiary) no dzisiaj się udało kupić świetne :D :skacza:

dzięki epox za uznanie :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 21 czerwca 2007, 18:19
Lara_Croft A ja się tak niecierpliwilam, bo chcialma zobaczyć Ciebie w tej wyśnionej sukience...ale poczekam cierpliwie do poniedzialku.
A pończoszki  i kolczyki super. Tka w ogóle to fajnie że teściowa Ci takie prezenty robi.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 21 czerwca 2007, 22:45
A z takich pozytywnych wiadomości, to mój Marcin się wziął za siebie :D :skacza: mój dzielny :skacza:
Już tłumaczę o co chodzi :D Marcin jest troszku przy kości. Troszku bo przydało by Mu się zrzucić z 5 kg i będzie ok  :ok: :D
z tym braniem się męźczyzn za siebie to trzeba uważać, My chodzimy raz w tygodniu na basen, w międzyczasie jakąś rowerkową wycieczke zaliczymy, właśnie w celu pozbycia się tych 3-4 kilogramików u P..... i wszystko byłoby fajnie gdyby nie ciasteczka :) One wołają do mojego Piotrusia zjedz nas ... i jak przychodze do niego to niema ciasteczek, jakieś skrzaty, myszki czy coś buszowało po szafkach ... i tym sposobem zamiast ubywać to brzusio dalej taki sam :) pocieszam się że nie rośnie ... ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 czerwca 2007, 23:14
KiP i kółeczko się zamyka :) Marcin też lubi pojeść, ale próbuje się pilnować od jakiegoś miesiąca czy dwóch i nie najgorzej Mu to wychodzi :D

Jakimś cudem udało nam się dzisiaj dotrzeć do poradni i zostać przyjętym (w tamtym tygodniu pan nam podziękował) zrobiliśmy tylko jedną z obiecanych dwóch za jednym zamachem wizyt :( Pana za tydzień nie będzie, bo jedzie na urlop, ale za dwa tygodnie przyjmie nas na bank :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 22 czerwca 2007, 00:12
Kurcze to widze,że problem paru dodatkowych kilogramów u faceta to norma.Mój Tomek jest wielki, ma 194cm wzrostu.I jest duzy, ale nie gruby tylko rozrośnięty.No ale brzuszek ma...i uwielbia jadać wieczorem.A ruchu stosunkowo mało.Przydałoby się cos na brzuszek..Ale to niestety u nas temat drazliwy bo na każdą moją nawet najdelikatniejszą sugestie on wpada w furię...:(.A przydałoby mu się schudnąć 5-6 kg.Ech, i jak to zrobić  ???
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 22 czerwca 2007, 10:06
Mój Piotrek też jest duży i rozrośnięty :)
Ma 188cm i waży  ponad 100 kg :P
Ogólnie to on ma tylko wielki brzuch... reszta jest OK! Ale garnitur ciężko kupić!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 22 czerwca 2007, 14:59
mój Marcin jest ciut niższy, bo ma 182 cm wzrostu, a waży średnio 91 kg
To i tak nie jest źle, ale jak wchodzi do pokoju, to najpierw brzuch (trzy żeberkowy kaloryfer :D ) a potem reszta Marcina :)

Po tym bieganiu, to chodzi cały połamany, tak Go mięśnie bolą :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 24 czerwca 2007, 23:30
cosik mały zastój w tym moim wąteczku :(
w piątek byliśmy na 18-stce mojego przyszłego szwagra :D i chyba po tej imprezie mnie tak nogi strasznie bolą :(
dzisiaj z zaproszeniami, na całe szczęście bez żadnej wpadki :D
a jutro najpierw ostatni egzamin na moim drugim kierunku, a potem upragniona przymiarka :skacza: zdjęcia pewnie będą późnym wieczorkiem :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 25 czerwca 2007, 00:33
CZEKAMY na foteczki z niecierpliwością!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 25 czerwca 2007, 00:58
No  i jak po przymiarce?
Pokażesz nam rezultat?ja tuptam :tupot: :tupot: :tupot:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 25 czerwca 2007, 09:15
ja też czekam na foteczki :)

Lara_Croft, powiedz mi - denerwujesz się :?: bo ja coraz bardziej :|
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 25 czerwca 2007, 10:58
Lara_Croft trzymam kciuki za ostatni egzamin :ok:
I czekam na fotki z przymiarki  :tupot: :tupot: :tupot:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 czerwca 2007, 19:50
no więc tak :skacza: tak mam w serduchu
ale egzamin jeszcze w następny poniedziałek, bo pan profesor powiedział, że za mało umiem :(


a przymiarka po prostu fenomenalnie :skacza: ale się cieszę :skacza: zdjęcia będą, jak tylko moja Agatka prześle mi na maila :D a na razie tylko wkleję zdjęcie mojej cudownej bramy, która przejdziemy, gdy już razem ode mnie pojedziemy do kościółka :skacza: na samej górze będzie jeszcze napis "Witamy Pana Młodego" :skacza:

(http://www.lipska.net/~stokrotka/klatka.jpg)


Kasiek i ja się nie denerwuję :D troszkę mnie przeraża fakt, że zostało nam dużo takich drobnych szczegółów do załatwienia, ale stresowi przed ślubem mówimy stanowcze NIE :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 25 czerwca 2007, 23:15
Super,że jesteś zadowolona z przymiarki!! To najważniejsze!! Czekamy na fotki z niecierpliwością!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 czerwca 2007, 23:48
dobra :skacza:
wklejamy zdjęcia :skacza: :D

na sam początek moje ulubione (jedno z wielu :D )
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca1.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca2.jpg)

zbliżenie na koroneczkę :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca3.jpg)

i przykładowy welon :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca4.jpg)

więcej będzie za chwil kilka :skacza:

jeszcze małym problemem stał się właśnie welon :( jeden do wyboru, to ten powyżej, potem wkleję jeszcze dwa
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 26 czerwca 2007, 00:10
ŚŚŚŚlicznie wyglądasz!! Czekamy na wiecej fotek w sukni i zdjątka welonów!!!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 czerwca 2007, 00:39
ciąg dalszy :skacza:


nadal ten sam welon, pani wpina mi wkrętki-perełki
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca5.jpg)


kolejne z serii moje ulubione :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca6.jpg)


jeszcze raz ten sam welon
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca7.jpg)


inny, bardziej strojny :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca8.jpg)


i trzeci (chodzi głównie o fason a nie kolorystykę, czy obramowanie) zrobiony kilka chwil temu i mniej więcej taki jest zamówiony, trzy-częściowy, jedna część po ramiona, druga po pas, a trzecia na 2,5 metra, wszystko będzie obszyte tak jak sukienka, taka jakby falbanką
(http://www.lipska.net/~stokrotka/welon.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 26 czerwca 2007, 00:44
Ten ostatni jest suuuuperrr!!! :) Piękny i użyteczny. Domyślam się,że najdłuższy jest do kościoła, a krótsze na wesele i oczepiny :).
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 26 czerwca 2007, 00:50
ostatni welon rewelacjaaaaaaaaaaaa  :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 26 czerwca 2007, 06:30
no no no ... Moniczka wyglądasz ślicznie :) i widać że zadowolona jesteś ;) tak trzymać :ok:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aniuska25 w 26 czerwca 2007, 07:14
 :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: Bardzo ładnie wygladasz ;D Pasuje do Ciebie ta sukienka.
Ja obstawiałabym welon 1 (bo lubie krótkie) albo 3, z tym,że dłuższy to chyba tylko do kościoła??? Ale jakby był obszyty ta koronka co suknia to byłoby miodzio!!!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 26 czerwca 2007, 09:00
Lara_Croft wyglądasz cudnie tak subtelnie i kobieco  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: Ja wolę krótsze welony i moim typem jest nr 1 (jeżeli planujesz drugi na wesele i oczepiny), ale ten 3 jest też bardzo ładny i do kościoła jak najbardziej  :ok:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 26 czerwca 2007, 10:21
wydaje mi się, że do twojej sukni pasuje krótszy welon :) no ale to tylko moje zdanie  ::) ::) ::)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 czerwca 2007, 10:52
dzięki dziewczyny za opinie :D aż się popłakałam ze wzruszenia :)
tak, ten mój welon jaki by nie był, będzie obszyty tym samym wykończeniem co sukienka (widać na niektórych zdjęciach to wykończenie) i trzecia część będzie tylko do kościółka :D
rękawiczki też będą miały ten sam element wspólny- to wykończenie- i wszystko będzie ładnie :D
jak mi się uda, to jeszcze później coś wkleję :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 czerwca 2007, 15:34
hihihihihi, teraz tak zauważyłam, że sukienka troszku jakby mnie pogrubia :D
dla porównania najpierw stara, potem nowa :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/stara.jpg) (http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca11.jpg)

może dlatego tez, że sukienka nie ma koła na dole :D ale za to już są trzy halki, a będzie jeszcze jedna :( no i oczywiście jest luźniejsza od wersji pierwotnej :D
:skacza:

i pozostałe fotki :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca9.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca10.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/kieca12.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 26 czerwca 2007, 16:03
Lara_Croft , a ta druga nie jest za luźna :?: W tej pierwszej jakby bardziej talia jest zarysowana, jak było z rozmiatem, ok :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 czerwca 2007, 16:08
Lara_Croft , a ta druga nie jest za luźna :?: W tej pierwszej jakby bardziej talia jest zarysowana, jak było z rozmiatem, ok :?:

właśnie ona ma być luźniejsza :) w biuście ma być dopasowana, a w pasie jest chyba ze 3 cm więcej niż mam faktycznie :) i tak właśnie ma być, bo dopasowanej nie chcę
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 26 czerwca 2007, 16:09
Lara_Croft , a ta druga nie jest za luźna :?: W tej pierwszej jakby bardziej talia jest zarysowana, jak było z rozmiatem, ok :?:

właśnie ona ma być luźniejsza :) w biuście ma być dopasowana, a w pasie jest chyba ze 3 cm więcej niż mam faktycznie :) i tak właśnie ma być, bo dopasowanej nie chcę

Aha skoro ma tak być to oki, ta jest idealna w takim razie.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 czerwca 2007, 16:22
proszę o uwagę :!::!::!::!:
Marcin ma jutro o 9.00 obronę :D w końcu (trochę wykrakałam, że będzie miał ją później ode mnie, a wcześniej studia skończył- rok temu)
wchodzi jako drugi i będziemy trzymać kciuki :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 26 czerwca 2007, 16:29
ok,będe przygotowana,nic o tej godzinie nie bede robiła  :ok:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 26 czerwca 2007, 19:02
Hmmm, nie chcę nic mówić, ale mnie bardziej podoba się ta pierwsza sukienka, właśnie dlatego, że jest bardziej dopasowana...

Chciałam być szczera... mam nadzieję, że się na mnie nie obrazisz....
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 26 czerwca 2007, 20:08

Chciałam być szczera... mam nadzieję, że się na mnie nie obrazisz....

mam być zła szczerość? nie
każdy może mieć swoje zdanie :)
a sukienka jest specjalnie tak dobrana, niestety, lub stety, jestem strasznie szczupłą osobą, bo nie powiem, że chudą, a przy tym biust mam dosyć wyraźny. Przy tego sukience wydawało mi się, że gdy w pasie zostanie dopasowana, to zrobi ze mnie nieproporcjonalną klepsydrę :( dużo w biuście i na dole, a prawie nic w pasie :(
sukienka z założenia miała mieć podwyższony pas i od niego rozszerzać się do samego dołu
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 26 czerwca 2007, 23:45
Powodzenia dla Marcina !!!!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 27 czerwca 2007, 00:08
kurcze...mi też bardziej podoba się pierwsza wersja....  :-[ :-[ :-[
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 27 czerwca 2007, 01:33
Lara_Croft
Mnie się bardziej podoba ta pierwsza wersja sukienki.
Nie gniewaj sie proszę.
To ty masz się czuć dobrze i jeśli tak wolisz to dobrze.
mnie dziewczynki z forum napisały, ze miałam wybrać rybkę a mam inną, ale .ja iwem, ż elepeij sie czuję w tej wybranej.
To twoj dzien i ty masz się czuć jak najlepiej.
A naszym zdaniem się nie przejmuj
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aniuska25 w 27 czerwca 2007, 07:39
No to o 9 trzymam kciuki ;D Powodzenia dla Twojego przyszłego małża ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 27 czerwca 2007, 14:18
:brawo_2: :brawo_2: Pan magister inżynier Marcin :D :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: *Mimi* w 27 czerwca 2007, 14:24
wow no to Gratulujemy!!! :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aniuska25 w 27 czerwca 2007, 14:31
 :brawo_2: G  :brawo_2: R  :brawo_2: A  :brawo_2: T  :brawo_2: U  :brawo_2: L  :brawo_2: A  :brawo_2: C  :brawo_2: J  :brawo_2: E  :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Aniutek83 w 27 czerwca 2007, 14:44
Dziewczyno gdzie tam Cie pogrubia ty jestes taka szczuplutka ,ze Ciebie nie ma co pogrubiac naprawde a te sukieneczki chyba z założenia takie sa z tym podwyzszonym stanem żeby nie byc zbyt obcisłe na dole bo to wtedy sie bielizna zarysowuje itp.
Slicznie Ci- tak subtelnie i elegancko
A 3-ci welon SUPERRR
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 27 czerwca 2007, 15:02
Gratulacje dla Marcina  :brawo_2:  to dzisiaj macie co oblewać  :piwo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 27 czerwca 2007, 16:16
Ale będziecie świętowac dzisiaj. Gratulacje. :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 27 czerwca 2007, 22:37
Marcin kazał podziękować bardzo :)
w sumie to miał lepszą tą obronę od mojej, ale co tam, już po i ważne że do przodu :D

Ale będziecie świętowac dzisiaj. Gratulacje. :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Gratulacje dla Marcina  :brawo_2:  to dzisiaj macie co oblewać  :piwo_2:

i nie bardzo będziemy świętować, znaczy już się powygłupialiśmy i inne takie rzeczy związane z łapaniem fazy, ale pić to będzie i właśnie to robi z tatą :( ja jestem u siebie w domku z powodu bolącego żołądka :(


Dziewczyno gdzie tam Cie pogrubia ty jestes taka szczuplutka ,ze Ciebie nie ma co pogrubiac naprawde a te sukieneczki chyba z założenia takie sa z tym podwyzszonym stanem żeby nie byc zbyt obcisłe na dole bo to wtedy sie bielizna zarysowuje itp.
Slicznie Ci- tak subtelnie i elegancko
A 3-ci welon SUPERRR

dziękuje za opinię :D
i po długich debatach, czasem nawet burzliwych, będzie trzeci welon, taki trzyczęściowy, trzecia część do kościółka i na zdjęcia :) wykończony jak sukienka. Jutro mamy dobrać tiul na welon :D i przymiarka 17 lipca :D na ten termin sukienka ma być gotowa do odbioru :D :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 27 czerwca 2007, 22:45
G R A T U L A C J E ! ! ! !  :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 27 czerwca 2007, 22:46
i po długich debatach, czasem nawet burzliwych 

ha :!: to już wiem skąd te chmury nad Krakowem ...

gratuluje inżynierowi magistra, a Tobie takiego dzielnego i mądrego narzeczonego :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 28 czerwca 2007, 00:16
jak zwykle spóźniona GRATULACJE dla Marcina  :pijaki:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 28 czerwca 2007, 10:26
tez spóźniam się z gratulacjami :)  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 28 czerwca 2007, 11:01
jeszcze raz wszystkim dziękujemy za gratulacje :D


ha :!: to już wiem skąd te chmury nad Krakowem ...

ale to tylko w poniedziałek wieczorem :D reszta to nie moja wina :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 28 czerwca 2007, 12:56
Spóźnione ale szczere GIGANTYCZNE GRATULACJE dla Przyszłego Małżyka  :Najlepszy: :brawo_2:
A kieckę też bym wybrała pierwszą, ale bierz tą, w której się lepiej czujesz, bo to jest najważniejsze :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 28 czerwca 2007, 19:13
nie wiem, czy to przez ta liczbę dni do ślubu, która z dnia na dzień jest coraz mniejsza, czy przez ten egzamin, co go mam w poniedziałek, czy przez coś innego jeszcze, ale od poniedziałku, czyli dzisiaj jest już czwarty dzień, boli mnie żołądek :(
wczoraj jak myłam włosy, to całe stado wyleciało, ale to pewnie na 1000% z nerwów, tylko czym? :(
mam już dość :(
w tym tygodniu załatwiamy rozwiezienie ostatnich zaproszeń i zupełnie ostatnie w poniedziałek, ale to przez moją sklerozę :( zapomniałam w ten poniedziałek o zaproszeniu dla mojej psiapsiółki  :'( i przez egzamin i przez przymiarkę, ale mi było głupio
potem musimy zadbać i wystrój naszego samochodu, naklejki i akcyzy na butelki :D tablice rejestracyjne i wystrój sali i kościoła :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 28 czerwca 2007, 19:34
nie wiem, czy to przez ta liczbę dni do ślubu, która z dnia na dzień jest coraz mniejsza, czy przez ten egzamin, co go mam w poniedziałek, czy przez coś innego jeszcze, ale od poniedziałku, czyli dzisiaj jest już czwarty dzień, boli mnie żołądek :(
wczoraj jak myłam włosy, to całe stado wyleciało, ale to pewnie na 1000% z nerwów, tylko czym? :(
mam już dość :(
w tym tygodniu załatwiamy rozwiezienie ostatnich zaproszeń i zupełnie ostatnie w poniedziałek, ale to przez moją sklerozę :( zapomniałam w ten poniedziałek o zaproszeniu dla mojej psiapsiółki  :'( i przez egzamin i przez przymiarkę, ale mi było głupio
potem musimy zadbać i wystrój naszego samochodu, naklejki i akcyzy na butelki :D tablice rejestracyjne i wystrój sali i kościoła :)

To wszystko wynik nerwów. Musisz się zrelaksowac, odstresowac.
Mi też włosy wypadają jak mam dużo zmartwień albo stresu
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 28 czerwca 2007, 23:48
dziewczynko - nie denerwuj sie tak :)

Uśmiechnij się...odpocznij jeden dzień....weź narzeczonego na romantyczną randkę....wiem, wiem - łatwo się mówi (ja też się denerwuję...nie mogę spać), ale trzeba jakoś się nawzajem wspierać, nie :?: :)

Buziaczki z Krakowa

PS. jutro powklejam do siebie nowe fotki to sobie pooglądasz...a że nie będą związane ze ślubem to sie odstresujesz....więc zapraszam :!:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Elcik w 29 czerwca 2007, 12:06
Kurczaki blade, ale i ja jestem za wersją nr 1. Też jestem dość szczupła i miałam suknę całkiem dopasowaną u góry a na dole halka 3 warstwowa i jeszcze koło..... IMHO wyglądało super, własnie jak taka księżniczka, którą trzeba być w tym dniu.... ale oczywiście wybierz suknię, która dla Ciebie będzie tą tą jedyną własnie :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 czerwca 2007, 12:57
i tu cały ból :( do poniedziałku w sumie nie ma szans na chwilę odstresowywania :(
jeszcze wyprowadzają mnie z równowagi nasi goście weselni :( już wiemy, że nie przyjdą jedni moi znajomi, a raczej znajomy z dziewczyną, bo owej dziewczynie nie podoba się, że dostali zaproszenie od nas, traktuje to zaproszenie jak karę, a nie jakieś wyróżnienie, no bo przecież nie każdy dostanie zaproszenie na wesele i poprawiny (jedynym powodem z jakiego nie przyjdą, to to, że kilka lat temu, ja i ten chłopak byliśmy razem przez chyba 4 miesiące- i nie przekonują ją słowa, że jak już ktoś może mieć z tego powodu jakieś miny, to ewentualnie ten chłopak właśnie lub mój przyszły mąż, a nie ona :!: :!: )
dochodzi do tego jeszcze jedna ciotka, która powiedziała (nie wprost do mnie, ale do babci), że jej się nie opłaca przyjeżdżać z Wałbrzycha do Krakowa na mój ślub :(
to po prostu jest za dużo jak dla mnie :(


ale w poniedziałek idziemy najpierw do kina, potem na jakieś lody pewnie :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 29 czerwca 2007, 13:44
Jejku, ale ludzie mają problemy  :mdleje:  a to że ciotce się nie opłaca to przecież nikomu się nie opłaca iść na wesele, w końcu jakiś prezent albo kaskę trzeba dać.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 29 czerwca 2007, 16:05
Takim ludziom to chyba tylko współczuć.... wiadomo czego a przejmowanie się nimi i tak nic nie da, najlepiej chyba nad tym przejść do porządku dziennego, choć takie rzeczy pewnie się pamieta do końca życia... ehh
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 29 czerwca 2007, 17:12
oj - ciotką się nie przejmuje :!: niektórzy tak poprostu mają ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 czerwca 2007, 18:26
Marcin też tak mówi, żeby się nie przejmować, no bo nie ma czym, na chama nikogo ciągać na nasz ślub nie będziemy
ale przykro mi :( bo jest jedna osoba, która cały czas ślubu wyczekiwała i się dopytywała kiedy (do samego końca) no i jej nie będzie, bo nie ma jak być, a są co mogą przyjść, a wybrzydzają, bo za daleko  :'(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 29 czerwca 2007, 19:01
troszke smutno się tu zrobiło :( a Marcin wyciągnął mnie dzisiaj koło południa na spacer z jego rodzinnym pieskiem :) psiunia wabi się Questa :D 27 lipca skończy 4 lata i ostatnio zrobiła się strasznie pro-Monikowa :skacza: tzn, że bardzo łatwo ją wywabić na spacer, że niby idzie po mnie, albo żeby wyszła na spacer, a przy okazji odprowadziła mnie do domu :skacza: spacerek jest przedni, bo nasze osiedla rozdzielone są wielgachna łąką i z psem droga wydłuża się prawie do godziny czasu :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa2.jpg)

jak śpi :skacza:
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa4.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa5.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa6.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa7.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa8.jpg)

na działce :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa9.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa10.jpg)

jej ulubionymi piłkami są takie, co to się do pyska ledwo mieszczą :skacza:
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa1.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa3.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa11.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa12.jpg)

i jeszcze dwa :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa13.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa14.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 29 czerwca 2007, 19:23
Jaka śliiiczna psiunia :)  Aż się buzia od razu sama usmiecha na jej widok :)

A jesli chodzi o wesleno-ślubne sprawy to ciocią i dziewczyną kolegi się warto się przejmować, po pierwsze dorosli są, podejmują świadome decyzje, po drugie stracą śliczną uroczystośc i suuper wesele :)
Marcin ma rację, nikogo na chama nie przyciągniesz, nie nauczysz taktu i wyczucia a tylko włosów wiecej stracisz, nie warto chyba nie :?:
Rodzina chyba każdemu w kosc daje, mi na przykład ciocia (siostra Taty mojego): wyjeżdza (niewiadomo na ile), chcieliśmy być w porządku, dalismy jej jako pierwszej zaproszenie, a ona nawet z koperty go nie wyciągneła ... bez komentarza :(

Kurcze psiunia tak puszysta aż chce się ja przytulic :) ide ponapastować mojego kotka :D w tym żesz celu  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 29 czerwca 2007, 20:43
Śliczna psina  :D  i strasznie śmiesznie śpi z tylnimi łapami na ścianie  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 30 czerwca 2007, 00:37
Śliczna psina  :D  i strasznie śmiesznie śpi z tylnimi łapami na ścianie  ;D

nom :D
czasami nawet tak nie śpi, tylko jak leży na korytarzu, to się tak śmiesznie powykręca, że cały brzusio na wierzchu a łapy tyle gdzieś dyndają po bokach :sakcza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 30 czerwca 2007, 02:17
 :hello: i ja w końcu do ciebie dotarłam, gratuluję obron, problemy z gośćmi mam podobne, ale ponarzekam innym razem dziś mam zbyt dobry humor z powodu własnego wątku, a Questa śliczna tylko ta sierść pewnie bardzo uciążliwa w codziennym życiu, ja u rodziców miałam kota tęsknię za nią bardzo ale w końcu mam czyste ubranka - 0 sierści  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 30 czerwca 2007, 10:45
Bernadetka, witam u siebie :skacza:

co do sierści, to nie ma problemu, jest długa i bardzo łatwo ją ściągnąć z chodników czy dywanów i ubrań nawet ręką :D bo sie nigdzie nie wbija, tylko leży na danej powierzchni :)

dzisiaj idziemy na ślub znajomych :D :skacza: może wieczorkiem pojawią się jakieś foteczki :D :skacza: muszę poszukać inspiracji na ozdobienie samochodu :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 30 czerwca 2007, 14:01
Ooo to czekamy na zdjęcia, była też fryzurka próbna z tej okazji???
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 30 czerwca 2007, 17:57
Moniczko psina piękna i pozuje jak modelka  :skacza: A odmawiającymi gośćmi się nie przejmuj-najgorzej jakby siedzieli tacy sfochowani i psuli Ci nastrój  :przytul: My stwierdziliśmy, że przyjdą ci, którym naprawdę na nas zależy, a na siłę nie będziemy nikogo uszczęśliwiać.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 30 czerwca 2007, 20:59
chmmmm, no więc próbnej nie było z okazji ślubu, bo tylko na ślub byliśmy zaproszeni :) foteczki będą, jak mój Marcin ściągnie z aparatu na kompa i mi je wyśle, więc może jutro rano
ślub był piękny, a więcej relacji później wieczorkiem :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: agaga w 30 czerwca 2007, 23:14
Witaj :)

Prześledziłam Twój wątek i tak z rozrzewnieniem wspominam swój dawny, :) niedawny ślub 19 sierpnia 2007 roku. Bardzo ładnie wyglądasz w sukience, co prawda dla mnie lepiej wygląda pierwsza wersja. Ale wiem co czujesz bo sama jestem szczupła, a przed samym ślubem jeszcze do tego strasznie schudłam.
Wydaje mi się że nie powinnaś narzekać na figurę ponieważ o takiej figurze jaką masz Ty i ja zresztą podobnie  marzy niejedna dziewczyna. A opinie że jesteś za chuda (sama się nasłuchałam niejeden raz) wypływają z zazdrości i ludzkiej zawiści.

Butki miałam takie same i powiem, że bardzo wygodne. Jedynie nie nadają się już do założenia ponieważ po weselu je wyprałam i nabrały jakiegoś pomarańczowego koloru. Tylko ja zapłaciłam za nie 140 złotych.
Pozdrawiam serdecznie.


Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 1 lipca 2007, 00:15
Piesek jest piękny a te zdjęcie jak śpi bombowe. Jak dla mnie może być więcej takich fot.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 1 lipca 2007, 00:22
agaga, witam Cię serdecznie w moim odliczanku :)

co do figury :D to już dawno przestałam się tym przejmować :) tak reaguje na stresy, że chudnę i koniec, każdy ma jakieś swoje uroki, Marcin np w wyniku stresów tyje, grubnie, jak zwał tak zwał, ale to nie ma nic do znaczenia, bo i tak go kocham całym moim serduszkiem, niezależnie czy będzie ważył 98 kg czy 85 :)

sukienkę tą wybrałam w sumie przez przypadek, przymierzałam sporo i ta była najlepsza, a że przy okazji da się zrobić tak, aby optycznie wydawała się troszkę pełniejsza w pasie (a przynajmniej nie tak bardzo szczupła jak jestem w rzeczywistości)? to czemu nie :D

prawda jest taka, że osoby bardziej przy kości starają się to ukryć, a tu więcej falbanek, a tu jakiś kwiatek i inne takie zabiegi, aby optycznie wyglądać szczuplej. nikt do nikogo nie ma pretensji, bo różnie to bywa i nie zawsze można zrzucić te zbędne kilogramy. tyle, że problem pojawia się również, gdy ma się tych kilogramów troszkę zbyt mało :( takie sytuacje też spędzają sen z powiem, potrafią popsuć na całego humor czy nastrój :( w takich sytuacjach też się chce aby zatuszować tą "niedowagę" w taki czy inny sposób

nie chcę, abyście odebrały i odebrali (jeśli jakiś menżczyzna czyta mój wątek :D ) te moje wywody jako lament nad sobą czy tłumaczenie się, czemu taka a nie inna decyzja o sukience, albo że może mam kompleksy na punkcie swojej figury :( ale prawda jest taka, że jak ma się 48kg wagi, to chociaż optycznie chciało by sie ważyć z 54 :)

Piesek jest piękny a te zdjęcie jak śpi bombowe. Jak dla mnie może być więcej takich fot.

dziękuję Milenka :D jak znajdę, to jeszcze coś wkleję
a jeszcze tak odnośnie pieski, to ma swoje humorki i charakterystyczne zachowania :skacza: np jak dostanie coś dobrego do jedzenia, to obowiązkowo musi się wytarzać u Marcina lub na korytarzu na dywanie, tak śmiesznie wyciera cały pysk o dywan :skacza: jak mi ktoś powie jak się tu filmy umieszcza, to może coś zamieszczę, jak właśnie się tak tarza :D (filmy mam z rozszerzeniem .3gp nie wiem co to, ale takie mam, chyba, że znajdę coś innego)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 1 lipca 2007, 00:56
Lara_Croft
To nie jest jakiś lament nad sobą. Wyjaśniłaś na m poprostu dlaczego chcesz mieć taką sukienke i jaki jets powód Twojej decyzji. To nie my będziemy miały ją na sobie tego dnia tylko ty i to ty masz się czuć tego dnia wyjątkowo i pięknie bez żadnych kompleksów. Bez watpienia będziesz śliczną PM.

A co do pieska. mój robił identycznie po jedzeniu. nie wiem niestety jak sie wkleja filmiki ale chciałabym zobaczyć. :taktak:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 1 lipca 2007, 08:14
Ja cię Monika doskonale rozumiem, jak ktoś ma kilka kilogramów więcej to nikt nie krzyczy  "ale grubas :!:"  ale jak lato przyjdzie i znajomi (lub mniej znajomi) zobaczą mnie w letnich ciuszkach to od razu jest  " o jeju jakaś ty chuuudaaa :!: "  lub jeszcze inne modne słowa są w użyciu, typu anoreksja itp. Nie mam siły tłumaczyć że anoreksji to ja nie mam, bo dobrym jedzonkiem nie gardze :) pączusie i inne słodkości uwielbiam :) I tak jak mówisz marze sobie czasami żeby z 56 kg ważyć :) No cóż  trzeba się nauczyć z tym po prostu żyć ;)

Ja także na filmik czekam z niecierpliwością :) niestety nie umiem ci pomóc w jego umieszczeniu :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 1 lipca 2007, 11:16
Filmik spróbuj umieścić np. na wrzuta.pl i wtedy na tutaj linka podasz :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 1 lipca 2007, 11:25
Filmik spróbuj umieścić np. na wrzuta.pl i wtedy na tutaj linka podasz :)
Anjuschka wielkie dzięki :D jedno zdanie a takiego wielkie olśnienia można dostać :D

zdjęcia ze ślubu już wpływają na moje konto pocztowe :D więc wieczorem jak przyjdę, będę opowiadać i coś z piesą pokombinuję :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 1 lipca 2007, 12:26
Filmik spróbuj umieścić np. na wrzuta.pl i wtedy na tutaj linka podasz :)
Anjuschka wielkie dzięki :D jedno zdanie a takiego wielkie olśnienia można dostać :D

zdjęcia ze ślubu już wpływają na moje konto pocztowe :D więc wieczorem jak przyjdę, będę opowiadać i coś z piesą pokombinuję :skacza:

Kurde takie to proste było a ja taka niekumata jestem ::)
Ale się ciesze, ze bedą zdjęcia i filmik. zaglądne wieczorkiem po pracy.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 1 lipca 2007, 13:34
sukienkę tą wybrałam w sumie przez przypadek, przymierzałam sporo i ta była najlepsza, a że przy okazji da się zrobić tak, aby optycznie wydawała się troszkę pełniejsza w pasie (a przynajmniej nie tak bardzo szczupła jak jestem w rzeczywistości)? to czemu nie :D
I to jest najlepsza decyzja  :brawo_2: Jak ja umieściłam na Forum zdjęcia z przymiarek kiecek ślubnych, to Dziewczynki poradziły mi, żebym wybrała taką z falbankami, bo najlepiej w niej wyglądałam, ale czułam się taka szerokaśna, że od razu ją odrzuciłam. Forumki widziały zdjęcia i na tej podstawie mi doradziły jak najlepiej, ale ja źle się czułam, a przecież chodzi o to, żeby czuć się komfortowo i mysleć, co sobie ślubujemy, a nie, że coś jest nie tak z naszym wyglądem.

To nie my będziemy miały ją na sobie tego dnia tylko ty i to ty masz się czuć tego dnia wyjątkowo i pięknie bez żadnych kompleksów. Bez watpienia będziesz śliczną PM.
Właśnie tak! Chcemy, żebyś czuła się pięknie i bez kompleksów, bo to Wasz Dzień, a Forumki będą Cię lubiły nawet jak schudniesz jeszcze z 5 kilo  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 1 lipca 2007, 16:57
Cytuj
Właśnie tak! Chcemy, żebyś czuła się pięknie i bez kompleksów, bo to Wasz Dzień, a Forumki będą Cię lubiły nawet jak schudniesz jeszcze z 5 kilo  Grin

Nawet jakbyś schudła 10 ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 1 lipca 2007, 17:26
Cytuj
Właśnie tak! Chcemy, żebyś czuła się pięknie i bez kompleksów, bo to Wasz Dzień, a Forumki będą Cię lubiły nawet jak schudniesz jeszcze z 5 kilo  Grin

Nawet jakbyś schudła 10 ;D

NO!!!!!!!!!!!  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 1 lipca 2007, 17:38
Cytuj
Właśnie tak! Chcemy, żebyś czuła się pięknie i bez kompleksów, bo to Wasz Dzień, a Forumki będą Cię lubiły nawet jak schudniesz jeszcze z 5 kilo  Grin

Nawet jakbyś schudła 10 ;D

NO!!!!!!!!!!!  ;D
A jak przytyjesz 20 to też będziemy Cię lubiły  ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 1 lipca 2007, 18:35
Przypuszzcam, ż ejakbyś przytyła to byś się ucieszyła. Moze nie 20 kilo ale z jakieś 6 :brewki:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 1 lipca 2007, 21:06
Milenka, Niki dzięki bardzo :D takie milutkie słowa, aż się przyjemnie mi zrobiło na serduszku :D

i obiecane zdjęcia (film będzie na dniach, może uda się coś ciekawszego nakręcić :) )

na wale przy Wiśle, między naszymi osiedlami
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa21.jpg)

w domu w czasie burzy
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa22.jpg)

w kuchni u Marcina w domu :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa20.jpg)

w Marcinowym pokoju :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa23.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa24.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa25.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa26.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa27.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa28.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa29.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa30.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa31.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa32.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa33.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Calypso w 1 lipca 2007, 22:07
Jestem z Tobą w Twoim odliczaniu;-)  :skacza: :skacza: :skacza:

Świetny pies. Uwielbiam psy

 :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 1 lipca 2007, 22:22
Urodzony model ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 1 lipca 2007, 22:24
Calypso, witam Cię serdecznie i zapraszam do śledzenia wąteczku mojego :D

Urodzony model ;D

taaa, ale tylko jak spi, albo jest senna, bo inaczej ciężko coś uchwycić, aby ładnie wyglądała :D wiercipięta z niej okropna :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 1 lipca 2007, 22:42
nie wiem, co z tego wyjdzie (bo film kręcony jest na moim telefonie i kadr jest bardzo mały), ale może sie uda
więc podejście numer jeden, umieszczamy film :)

http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa1.3gp (http://www.lipska.net/~stokrotka/piesa1.3gp)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 1 lipca 2007, 23:04
piękny psiaczek :) GRATULUJE :!:

A zdjęcie na oparciu wersalki poprostu mnie rozwaliło :!: jest czadowe....ale faktycznie - niektóre pieski tak sie bardzo boją burzy. Pies mojej babci też tak się bardzo boli, ale on jak jest burza to albo odwraca się tyłeczkiem do okna, żeby nie widzieć błyskawic albo chowa się do łazienki, bo tam nie ma okna :D :D :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 1 lipca 2007, 23:08
Mój się boi jak tchórzofredka burzy i petard, trzęsawki dostaje, lata w kółko po całym mieszkaniu i piszczy, ale razcej się chowa, nie w głowie mu pozowanie na wersalce  ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 1 lipca 2007, 23:23
pozowanie, jak pozowanie
ona ma coś takiego, że jak jest burza, to chce wyjść jak najwyżej, nie wiem czemu tak, ale tak robi :) stąd wzięła się na oparciu łózka :D
w domu np nie można otworzyć piwa (puszki) bo od razu pies "ląduje" na łóżku  :bredzisz:
w tym roku na sylwestra mieliśmy jazdy przez to okropne, bo petard i sztucznych ogni też się boi :( zostaliśmy we trójkę, ja, Marcin i jego brat Dominik, postanowili, że tym razem się wycwanią i byli wcześniej z psem u weterynarza po prochy uspokajające, w jeden dzień jej dali, żeby sprawdzić jak zareaguje, to pomogło, ani piwo jej nie wzruszyło, ani petardy na polu, ale też nawet na mnie nie zareagowała jak wtedy przyszłam (bo standardowo jest tak, że jak się przychodzi, to nie można najpierw ściągną bytów, czy kurki, tylko trzeba się przywitać z pieskiem) po prostu pies zrobił  :mdleje: i nie wstał. ponieważ stwierdzili, że dawka dla psa trochę zbyt mocna, ale wystarczy dać koło 22 w sylwestra. w ogóle nie chciała zjeść wtedy tej tabletki (taka już była o 22 zestresowana) po kilku minutach udało mi się jej wcisnąć z kawałkiem przysmaka, ale tabletka nie zaczęła działać :( pies stresował się coraz bardziej, później nawet przymknęliśmy oko, że weszła na łóżko, na którym była nowiusieńka kapa, ale punkt kulminacyjny odbył się dosłownie 3 minutki po północy, kiedy to sąsiad z góry zaczął puszczać petardy i inne takie z balkonu  :klnie: :klnie: pies wpadł w taki maksymalny stres, że nasikała na tą nową kapę, na chama ściągnęliśmy ją na podłogę i Dominik przykrył jej rekami uszy, to się troszku uspokoiła. kochana tabletka zaczęła działać dopiero o 1 w nocy i dopiero wtedy piesa spokojnie mogła się położyć i kimać
swego czasu nawet do kuchni bała się wejść, bo lodówka głośno się włączała przy chłodzeniu, teraz znowu czasami się boi jak jest zmywarka włączona :(

ogólnie fajny z niej piesek i ma swoje pozytywne odchyły :D , ale trzeba uważać przy takich hukach :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 1 lipca 2007, 23:42
Moj piesek też się bał petard i burzy, ale nie wchodził tak wysoko. ;)
Zdjecia są super , no i filmik też mimo, że taki maleńki :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: *Mimi* w 2 lipca 2007, 10:52
świetny ten Twój piesek, a jaki fotogeniczny ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 3 lipca 2007, 11:30
Proszę Państwa :D wczoraj zdałam ostatni egzamin na drugiem kierunku i mam już spokój do października
czyli pani magister fizyki i na IV roku edukacji techniczno- informatycznej :skacza:

poszliśmy się wczoraj odstresować do kina :D kiedy kupowałam bilety, mój Marcin poszedł się przejść :) po zakupie, nie widziałam gdzie poszedł, więc dzwonię do niego i dla żartów pytam się, że wiem że oglądanie koszul jest fascynujące, ale czy mógłby powiedzieć gdzie jest :) a on mi, że na serio ogląda garniaki :D poszłam z Dominikiem do tego sklepu i Marcin przymierzył :!: :!:
mówi, że nie bardzo jest do niego przekonany, ale może być :D ja w każdym razie się popłakałam w salonie, gdy go zobaczyłam :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/misiu1.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/misiu2.jpg)

garnitur jest taki prawie czarny z takimi paseczkami, a kamizelka czarna z takimi kwiatowymi prześwitami bordowymi :) po prostu cudo :D
i w ogóle nie widać, że ma troszku za dużo w pasie  :skacza: :hopsa: :hopsa: :cancan:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 3 lipca 2007, 15:50
no i co - kupiliście ten garnitur :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 3 lipca 2007, 16:02
Proszę Państwa :D wczoraj zdałam ostatni egzamin na drugiem kierunku i mam już spokój do października
czyli pani magister fizyki i na IV roku edukacji techniczno- informatycznej :skacza:
G R A T U L U J Ę  P R Z E O G R O M N I E  :Najlepszy:

dla żartów pytam się, że wiem że oglądanie koszul jest fascynujące, ale czy mógłby powiedzieć gdzie jest :) a on mi, że na serio ogląda garniaki :D
Masz nosa Kochana!!!  ;D Super, że macie już gajerek z głowy!!!  :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 3 lipca 2007, 19:07
Takie zakupy przypadkiem dla mężczyzn są najlepsze - nie marudzą ;D a sprawa kolejna załatwiona
GRATULUJĘ egzaminu
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 3 lipca 2007, 23:00
I ja gratuluję zdania egzaminu a garniak fajny, ale to co już kupiony czy nie?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 3 lipca 2007, 23:06
Cytuj
garnitur jest taki prawie czarny z takimi paseczkami, a kamizelka czarna z takimi kwiatowymi prześwitami bordowymi :) po prostu cudo :D
i w ogóle nie widać, że ma troszku za dużo w pasie  :skacza: :hopsa: :hopsa: :cancan:

w zyciu bym nie powiedziala że może mieć za duzo w pasie
wyglada szczupło

kolorek ciemny optycznie wyszczypla i paski też....
więc może jak mu to powiesz to sie przyszły malż zdecyduje na ten garniak :D

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 3 lipca 2007, 23:16
GRATULUJĘ egzaminu
G R A T U L U J Ę  P R Z E O G R O M N I E  :Najlepszy:
I ja gratuluję zdania egzaminu a garniak fajny, ale to co już kupiony czy nie?
dziękuję pięknie :D

co do garniaka, to nie kupiliśmy ani wczoraj, ani dzisiaj, bo nie było z nami sponsorów :) czyli rodziców Marcina
dzisiaj nałaziliśmy się po sklepach i salonach i znaleźliśmy lepszy garniak jak wczoraj :skacza: typu long, z bardziej słabymi paseczkami i bardziej bordową niż czarną kamizelką :D na ul. Filipa :) Marcin ma tam jechać jutro z rodzicami i dokonać zakupu :D

przyszedł czas na relacyjkę małą ze ślubu na jakim byliśmy w ostatnią sobotę :D
trzeba zacząć od tego, że ja i Marcin śpiewaliśmy przez pewien okres czasu w chórze przy parafialnym (ale młodzieżowym, a nie dla starszych/dorosłych osób) w tym samym chórze śpiewała i Dorotka :D od niej dostaliśmy zaproszenie na ślub i prośbę, abyśmy razem z chórem na mszy zaśpiewali :D cały chór stał na chórze i mieliśmy widoki na cały kościół św. Anny w Krakowie :D przez co zdjęcia robione w kościółu są fatalnej jakości :(

początek mszy :)
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sobota1.jpg)

ślubowanie :skacza:
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sobota2.jpg)

wyjście z kościoła (tak samo wchodzili, czyli najpierw dziewczynki, potem Młodzi)
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sobota3.jpg)

"krzywe" spojrzenie na Młodą :D i zbieranie pieniążków zaraz po deszczu z płatków róż
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sobota4.jpg)

po życzeniach Młodzi odjechali piękną dorożką :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sobota5.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/sobota6.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 5 lipca 2007, 00:37
Trochę niewyraźne te zdjęcia, ale dorożka super. :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 5 lipca 2007, 12:15
Szkoda, że te foty takie niewyraźne :(

Fajnie tak dorożka do ślubu jeszcze w tak klimatycznym miejscu jakim jest krakowski rynek :)
Położenie kościołą św. Anny też ma swój urok....

Ach....
Cudownie musiało być !
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 5 lipca 2007, 23:20
też żałuję, że nie wyraźne, ale cóż począć? :(
ślub piękny i kilka razy miałam ochotę się popłakać na całego, ale nie można było, bo trzeba było śpiewać :)

z nowinek przygotowawczych- Marcin kupił garnitur :D podobny do tego co na zdjęciach, tyle że dłuższy (typu long??) i z bordową (wyraźnie) kamizelką, do tego zakupił białą koszulę z długim rękawem i spinki :) i cały komplet ma już w domku na wieszaku :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 5 lipca 2007, 23:48
Aaaa to GRATULUJE zakupów  :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 5 lipca 2007, 23:54
Ale zaszaleliscie. no to pm ubrany:)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 6 lipca 2007, 00:08
udało się :D
troszkę mi przykro, bo kupili nie tą kamizelkę, którą przy mnie w poniedziałek przymierzał, ale podobno w niej wyglądał okropnie w świetle słonecznym, więc kupili taką w której wygląda dobrze i w pomieszczeniu i do słonka :)
ale przynajmniej już ubrany :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 6 lipca 2007, 00:29
udało się :D
troszkę mi przykro, bo kupili nie tą kamizelkę, którą przy mnie w poniedziałek przymierzał, ale podobno w niej wyglądał okropnie w świetle słonecznym, więc kupili taką w której wygląda dobrze i w pomieszczeniu i do słonka :)
ale przynajmniej już ubrany :D
Ważne, ze jedna sprawa mniej do załatwienia. ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 6 lipca 2007, 00:54
może przez to, że jestem na maksa wykończona, ale zapomniałam napisać, że dzisiaj załatwiliśmy jeszcze jedną sprawę, a mianowicie skończyliśmy poradnię :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 6 lipca 2007, 01:00
może przez to, że jestem na maksa wykończona, ale zapomniałam napisać, że dzisiaj załatwiliśmy jeszcze jedną sprawę, a mianowicie skończyliśmy poradnię :skacza:
Czyli jeszcze jedna rzecz do odchczenia. Pędzisz nam strasznie z tym wszystkim.  :taktak:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 6 lipca 2007, 09:34
dopiero skończyliście poradnie :?: :?: :?:  :o my to już mamy za sobą jakieś 3 miesiące temu :!: :!:

ale fajnie, że skończyliście.....no i gratuluje kupna garnituru :!:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 6 lipca 2007, 12:45
Gratuluję zaliczenia poradni (my jeszcze nie zaczeliśmy, ale na szczęście tylko jedno spotkanko nas czeka :wink: ).
No i super, że Pan Młody już ubrany :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 6 lipca 2007, 21:59
Czyli jeszcze jedna rzecz do odchczenia. Pędzisz nam strasznie z tym wszystkim.  :taktak:
trzeba, trzeba, bo właśnie mija dzisiaj 29 dzień do weselicha i trzeba odchaczać coraz więcej, aby na końcu nie panikować :D

dopiero skończyliście poradnie :?: :?: :?:  :o my to już mamy za sobą jakieś 3 miesiące temu :!: :!:

ale fajnie, że skończyliście.....no i gratuluje kupna garnituru :!:
Gratuluję zaliczenia poradni (my jeszcze nie zaczeliśmy, ale na szczęście tylko jedno spotkanko nas czeka :wink: ).
No i super, że Pan Młody już ubrany :brawo_2:
dziękuję bardzo :D
poradnię skończyliśmy dopiero wczoraj, bo to długa historia :( pierwszą wizytę mamy dosyć wcześnie, potem wypadało Boże Ciało, tydzień później poszliśmy na 2 wizytę, to nam pan powiedział, że nas już nie przyjmie, bo ma komplet :( kolejny tydzień później odbębniliśmy drugą wizytę, potem pan pojechał na urlop, no i wczoraj się doprosiłam ostatniej wizyty :) ale normalnie porażka, spotkania rozpoczynają się o 20.00 a czasami nawet już o 18.00 ludzie czekają i w ten sposób zaczarowana liczba 6 par, które zostaną przyjęte zapełniona jest już o 19.00 :!: porażka
ale w końcu po 5 tygodniach mamy trzy wizyty i brakuje nam tylko spowiedzi, z takich formalnych kościelnych spraw
we wtorek gadaliśmy z panią, która ma ślub przed nami i wystrój Kościoła jest prawie zamknięty :D
z rzeczy do odchaczenia są powiedzmy kotyliony dla gości, tzn doszliśmy do wniosku, albo raczej ja doszłam, że nie będziemy ich kupować tylko zrobię je ja :skacza: kupimy wstążki, różyczki (tak jak chce Marcin) i otworzę fabrykę kotylionów :D
myśleliśmy co i jak ma być nagrane i złożone na płytę pamiątkową :D muszę w związku z tym znaleźć ciemno brązowy sznurek, dużo sznurka z którego będę mogła upleść długi (na jakieś co najmniej 5 metrów)  i wielki (bardziej celnym słowem byłoby gruby :D ) warkocz :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 7 lipca 2007, 21:17
więc dzisiaj minął 28 dzień do ślubu i .......... zaczynam wpadać w panikę :(
4 tygodnie
tak blisko, ale i tak daleko
całe życie na to czekałam i teraz jest na wyciągnięcie ręki :)
takie cudowne i nierealne zarazem
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 7 lipca 2007, 23:51
więc dzisiaj minął 28 dzień do ślubu i .......... zaczynam wpadać w panikę :(
4 tygodnie
tak blisko, ale i tak daleko
całe życie na to czekałam i teraz jest na wyciągnięcie ręki :)
takie cudowne i nierealne zarazem

ja miałam panikę 4 lipca...myślałam wtedy co będę robić za dokładny miesiąc....że np około 15 będzie błogosławieństwo u mnie w domu itp.

Teraz mi trochę przeszło ale podejrzewam że nie na długo :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 8 lipca 2007, 00:14
więc dzisiaj minął 28 dzień do ślubu i .......... zaczynam wpadać w panikę :(
4 tygodnie
tak blisko, ale i tak daleko
całe życie na to czekałam i teraz jest na wyciągnięcie ręki :)
takie cudowne i nierealne zarazem

ja miałam panikę 4 lipca...myślałam wtedy co będę robić za dokładny miesiąc....że np około 15 będzie błogosławieństwo u mnie w domu itp.

Teraz mi trochę przeszło ale podejrzewam że nie na długo :)
a ja się nie mogę doczekać 1 sierpnia na pewno pójdziemy na super kolacyjkę by uczcić ostatni miesiąc panieńsko - kawalerski ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 8 lipca 2007, 10:07
Mój slub za 2 misiąca i 2 tygodnie i też mnie już czasami nerwy ogarniają....

ile jeszcze spraw do załatwieni....
o czym trzeba w końcu zadecydować....

Jeszcze niedawno było to tak odlegle, a w piątek zadecydowałam o zmianie nazwiska....

Szok jak ten czas pedzi :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 8 lipca 2007, 15:57
4 lipca :) to była środa, z tatą sprzątała mieszkanie i ok godziny 12 powiedziałam coś takiego, że za równy miesiąc to pewnie będę zakładać w tej chwili sukienkę :skacza: popatrzył się na mnie i się troszku uśmiechnął i zamiast sprzątać zaczęliśmy gadać o ślubie i weselu :D
a za równe 4 tygodnie o tej porze w niedzielę, będę się ubierać na nasze poprawiny :D
mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze, żeby tylko nie padało, reszta to mi już wszystko jedno, ale bez deszczu :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: natusia999 w 9 lipca 2007, 09:58
hej Monisiu, jak stresik? juz Cie dopadl? to juz tak bliziutko, bedzie cudownie :):) super ze PM juz ubrany ;) i oczywiscie gratulacje z okazji zamkniecia sesji :) ja tez czekam teraz do pazdziernika i zaczynam nowy etap studiow - mgr hihi, ale to ladny ten skrot, nie?:D:D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Anjuschka w 9 lipca 2007, 10:15
Wypiję za as 3 sierpnia toaścik, bo 3 sierpnia są moje urodzinki :)

Już tak niedaleko do Waszego ślubu :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 10 lipca 2007, 18:10
no właśnie dzisiaj zobaczyłam tą liczbę 25 dni do ślubu i się załamała
ale źle nie jest, stres rośnie wraz z upływającym czasem :(
na kanale Zone Club czasami idzie taki program i wiedźmach w welonie :) czasami można się naoglądać :D i tak jak sie idzie zastanowić, to mi niewiele brakuje, ale pomiędzy tamtymi jędzami a mną jest mała, aczkolwiek bardzo znacząca różnica :skacza: one stają się wiedźmami, bo coś sobie ubzdura i nie robią jak ona chce, a u mnie moja mama sobie coś ubzdura, że musi być, a mnie się to nie podoba i nie chcę tego na oczy widzieć na ślubie czy weselu i mnie to wytrąca z równowagi :( gadałyśmy ostatnio o dekoracji wejścia do sali weselnej, wymyśliła jakąś bramę przy barierkach na schodach z półtora metra oddalonych od wejścia do budynku, powiedziałam, że nie i koniec, jak już coś robić to centralnie przy wejściu. poszła z ta bramą przy barierkach do taty :( i dopiero jak ją tata zgasił, że to jest technicznie awykonalne, to dała sobie spokój :(  :'( mam wrażenie, że to ona będzie mieć ślub i wesele, a nie ja :(

wczoraj udało nam się zamknąć sprawę menu :D i moje krokieciki jednak będą :skacza: reszta to mi wszystko jedno, ale już we wrześniu powiedziałam, że na swoim weselu krokiecika bezmięsnego z barszczykiem czerwonym sobie zjem :skacza: i będą :Najlepszy:

a dzisiaj w ramach odskoczni idziemy do kina na Shreka :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 10 lipca 2007, 20:21
Gratuluję uporu ;D, też krokiecików bym nie odpuściła, ale na szczęście nie miałam z kim o nie walczyć, bo mamusia moja mało zainteresowana :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 11 lipca 2007, 00:11
Ja też chcę krokieciki, ale mi teraz smaka zrobilyscie :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 11 lipca 2007, 00:55
Ja też chcę krokieciki, ale mi teraz smaka zrobilyscie :D

no ja bym sobie teraz zjadła....choć nie jem o tak późnych porach :!: ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 11 lipca 2007, 07:42
Oj zjadłoby się :D

Bardzo dobrze, że stawiasz na swoje to Twój dzień i nic nie powinno Cię tego dnia wkurzać.

Realizuj to co Tobie się podoba. Masz wsparcie w tacie, a myślę, że mama też zrozumie :D

Nie  ma co się stresować przecież to mam być Twój najpiękniejszy moment.
Spokojnie bo wszystko pięknie wyjdzie :D

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 11 lipca 2007, 10:23
Nie przejmuj się Słonko-każdy z naszych Rodzin ma odmienną wizję ślubu wesela  :przytul: Ja też mam wciąż jakieś przepychanki z Rodzicami  :( Ale najważniejsze, żebyście postawili na swoim albo ewentualnie poszukali trzeciego wyjścia, bo to Wasz dzień i Wy musicie się czuć wyjątkowo.

P.S.
A jakby Mamcia chciała, to może by Jej zaproponować odnowienie Jej ślubu? ;)

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 11 lipca 2007, 14:08
A jakby Mamcia chciała, to może by Jej zaproponować odnowienie Jej ślubu? ;)
właśnie nie bardzo, mama jest z takich, którzy na się nie będą pisali :( a może właśnie szkoda :( bo by przestała czasami głupowate pomysły podrzucać :(

a odnośnie krokiecików to uważam, że moja mama (i może czasami mnie się uda) robi jeśli nie najlepsze, to jedne z najlepszych krokietów :) są po postu pychotka :D z farszem z kiszonej kapusty i pieczarkami :skacza: jadą dzisiaj załatwić kucharkę, przedstawić jej menu i plan na torta (jaki ma być :D ) tak się śmieję :hahahaha: bo niby w menu nie ma dużo jedzenia, ale nie można też powiedzieć, że jest mało i że jak kucharka zobaczy, to stwierdzi, że na tyle jedzenia, to dwa świniaczki to będzie mało :) (bo dwie świnki są dla nas hodowane u wujka koło Wadowic :D )

a z takich bardziej przyziemnych rzeczy (bo jedzenie przyziemne chyba nie jest :D ) to dzisiaj odkryłam troszku brutalną prawdę i nie wiadomo czy się cieszyć, czy płakać, czy jeszcze co innego
a mianowicie dzisiaj jest 11 lipca
z samego rana kapłam się, że w przyszłym tygodniu we wtorek mam w zasadzie ostatnią przymiarkę i jak wszystko będzie ok, to mogę zabrać sukienkę do domu, ale nadal nie mam fryzury :( :!: chciałyśmy z mamą zrobić tak, że próbną razem z przymiarką we wtorek (najpierw fryz i potem sukienka :D ) ale nie jestem jeszcze umówiona :!: :!: powiedzmy, że na hura dzwoniłyśmy (ja i teściowa) do fryzjerki i umawiałyśmy się na wtorek na 14.00, potem z Huty na Plac Matejki do salonu :) i przymiarka sukienki
a druga, zdecydowanie gorsza sprawa, to to, że powiedzmy, że zapomniałam o urodzinach Marcina  :'( i nic innego jak  :biczowanie: mi się nie należy :( ale tylko powiedzmy, że zapomniałam bo od dwóch tygodni nic nie robię, tylko myślę co mu kupić, ale ostatnimi dniami tak mi czas przemyka między palcami, że tak jakbym usnęła we środę w tamtym tygodniu, a obudziła się dzisiaj rano :( muszę coś wymyślić na wieczór bombowego :) może jakiś torcik? :D za którym Marcin przepada :) :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: mizia w 11 lipca 2007, 14:55
oj to musisz się postarac!! moze kolacja przy swiecach??
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 11 lipca 2007, 19:19
mysle że torcik na zatuszowanie zapomnienia będzie :ok: ale musi być wieeelgachny i jako deser po kolacji ;) oczywiscie jak Mizia wspomniała przy świecach ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 lipca 2007, 12:09
no i wczoraj był torcik : ulubiony i pyszny :)
najpierw kupiłam, a że Marcin był w domku, to na klatce schodowej manewrowałam opakowaniem i pudełeczkiem ze świeczkami :D wsadziłam jedna na środek i zapaliłam :) tak stojąc z tym tortem zadzwoniłam do drzwi :D ale tylko raz (jak przychodzimy to dzwonimy dwa razy) i do drzwi podszedł Marcin (wcześniej dzwoniłam do jego brata, aby on nie podchodził, tylko Marcin) i się ślicznie uśmiechnął :skacza: potem pomyślał życzenie i zdmuchnął świeczuszkę i torta zjedliśmy :) nawet jego rodzice, jak później przyjechali od kucharki, byli zdziwieni, co wymyśliłam :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 12 lipca 2007, 13:09
Ale fajna niespodzianka. ty mas zpomysły. Fajnie, z eię udało.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 12 lipca 2007, 13:22
uff, ale miałam do nadrobienia po urlopie.  Jeśli chodzi o sukienkę, to faktycznie wersja bez poprawek dodatkowo Ciebie zwęża w talii, a skoro lepiej się czujesz kiedy optycznie poszerza to masz racje. Jak pisałaś że Twój przyszły jest dobrze zbudowany, to pomyślałam że faktycznie nie wyglądałoby to za ciekawie, -szczuplutka kruszynka i misio. Ale jak wkleiłaś zdjęcia Przyszłego małża to stwierdziłam że nie jest z niego aż taki misio. Czyli zakup akurat tego garniaka to strzał w 10 !!!!  Jeśli chodzi o sponsorów czyli wtrącające się mamy czy teściowe, z jednej strony wkurzają ale z drugiej strony ciesz się że ci ktoś pomaga. My nasze wesele sami sponsorujemy, co za tym idzie wszystko załatwiamy i organizujemy sami, taka ze mnie Zosia samosia że wole wszystko sama załatwić. Czasami jednak brakuje mi kogoś  kto pomyśli za mnie żebym czegoś nie zapomniała, kogoś kto doradzi. Ale wiem, że jak będę potrzebowała to mi pomogą, ale przynajmniej nikt nie narzuca mi swojego zdania i swoich pomysłów, tylko czasami dyskretnie proponują.   Fajną niespodziankę wymyśliłaś na urodzinki.  ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 lipca 2007, 13:38
Ale fajna niespodzianka. ty mas zpomysły. Fajnie, z eię udało.
dziękuję, dziękuję, dziękuję :D

siva masz rację z tym pomaganiem, ale czasami mi się wydaje, że mama przesadza, ale chyba takki jej urok :( a jeśli chodzi o Marcina, to wszystkie garniaki jakie przymierzał jakoś ukrywały to co ma na linii pasa za dużo :D nie wiem jak oni robią te garnitury, ale Marcin wygląda oszałamiająco :D a takie "dysproporcje" między nami są, ale na ślubie może się zatrą :D

a tak z innej beczki, mam poważnego problema :( nie wiecie, gdzie w Krakowie można znaleźć, gdzie są sklepy/salony z dekoracjami ślubnymi? tak żeby były i balony jakieś dekoracje na samochód, do dekoracji sali, tablice rejestracyjne, kotyliony i inne takie:?: :( szukam po sieci i znaleźć nie mogę, cały czas wyskakuje tylko Abracadabra i nic innego :( poratujcie proszę :)  :blagam: :blagam: :blagam:

i może taki nius z ostatniej prawie chwili, siostra powiedziała, że nie będzie mnie malować na ślub, więc stwierdziłam, że sama tapetę sobie zrobie na twarzy :D idę eksperymentować :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 12 lipca 2007, 15:59
Ja balony do dekorowania sali i tablice rejestracyjne kupowałam na allegro. Nie musiałam nawet tyłka sprzed komputera ruszać :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 12 lipca 2007, 16:42
Ja też myślę że najwięcej znajdziesz na allegro. A jak masz ochotę to przejdz się do kwiaciarni, tam zazwyczaj mają dekoracje na samochód, tablice rejstracyjne, plansze witamy gości.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 lipca 2007, 17:44
Ja też myślę że najwięcej znajdziesz na allegro. A jak masz ochotę to przejdz się do kwiaciarni, tam zazwyczaj mają dekoracje na samochód, tablice rejstracyjne, plansze witamy gości.
Ja balony do dekorowania sali i tablice rejestracyjne kupowałam na allegro. Nie musiałam nawet tyłka sprzed komputera ruszać :skacza:
no właśnie jakoś do allegro nie jestem przekonana :(
wolałabym przejechać się do sklepu, zobaczyć, oglądnąć i kupić

a tak z innej beczki znalazłam dzisiaj zepsute jajko :( jak rozbiłam, to wylało się takie czarne śmierdzące żółtko z białkiem :(  :mdleje: :klnie: :klnie:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 12 lipca 2007, 18:00
brrrr takie jajko to naprawdę przykra niespodziewajka  :(
ja zawsze rozbijam na miseczke i dopiero później wlewam do docelowych naczyń ... niektórych wkurza że się tak z tym certole (Patrz PM ;) ), ale też miałam kiedyś do czynienia z takim smierdzilem ... fuj :(

a co do sklepu, to nie widziałam takiego typowo ślubnego żeby było wszystko w jednym miejscu, ale dzisiaj na placu Wolnica wpadł mi w oko taki dziwny sklep ze wszytskim, dewocjonalia, mat. biurowe, i tam tez troche ślubnych "materiałów" na wystawie było , a byłaś w tej Abrakadarze :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 lipca 2007, 18:06
a co do sklepu, to nie widziałam takiego typowo ślubnego żeby było wszystko w jednym miejscu, ale dzisiaj na placu Wolnica wpadł mi w oko taki dziwny sklep ze wszytskim, dewocjonalia, mat. biurowe, i tam tez troche ślubnych "materiałów" na wystawie było , a byłaś w tej Abrakadarze :?:

właśnie nie była, ale przeglądałam ich stronę internetową i jakoś nie mają wielkiego wyboru i mało jakiś fajnych rzeczy :(
wiem, o który sklep na placu wolnica Ci chodzi :D muszem siem tam chyba przejechać i popatrzeć :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 12 lipca 2007, 18:48
fuj fuj, zbuk. Kiedyś też miałam nieprzyjemność, ble, póżniej przez kilka miesięcy nie mogłam patrzeć na jajka, nie mogłam przełknąć ulubionej jajecznicy itp. 
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 12 lipca 2007, 21:02
fuj fuj, zbuk. Kiedyś też miałam nieprzyjemność, ble, póżniej przez kilka miesięcy nie mogłam patrzeć na jajka, nie mogłam przełknąć ulubionej jajecznicy itp. 
ja już znam ten ból :( pomimo tego, że wszystko przemyłam, to mi w kuchni nadal śmierdzi :(  :klnie: :klnie: :protestuje: :protestuje:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 13 lipca 2007, 11:28
no więc para na moim liczniczku prawie weszła na dużego gołębia, a licznik na dole wybił 22 dni do ślubu :)
trochu późno, ale dzisiaj stworzymy :skacza: cały scenariusz uroczystości, co ma być na filmie pamiątkowym, gdzie na plener, jakie zabawy, jak z oczepinami :hahahaha: , kotyliony dla gości i rodziców i świadka, dekoracje na samochody dla gości, dekoracja samochodu i inne takie, które teraz do głowy mi nie przychodzą :skacza: tak więc dzisiejsze wczesne popołudnie będzie bardzo pracowite :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 13 lipca 2007, 13:15
Późno?? Kobito, ja jeszcze nawet  nie jestem pewna jaki ma być pierwszy taniec, nie możemy się zdecydować. A jak ma wyglądać film??  Ło matko, musze się nad tym zastanowić.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 13 lipca 2007, 16:05
no i wymyśliliśmy :skacza:
Marcin przyszedł o 13 i przed chwilą poszedł :) 3 godziny debatowania :D jedna kłótnia :( ale scenariusz prawie zamknięty :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 13 lipca 2007, 16:15
a jakieś szczegóły??  pomóż koleżankom które nie mają jeszcze o tym pojęcia.   plisssss
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: mizia w 13 lipca 2007, 16:22
no wlasnie,
zdaj nam relacje jak wam poszlo uzgadnianie scenariusza ?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 13 lipca 2007, 16:45
chwal się,no my tu czekamy  :tupot: :tupot: :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 13 lipca 2007, 17:43
no więc :hahahaha: nasz scenariusz ma 6 stron :D a skończyliśmy na oczepinach więc jest nie skończony jeszcze :( i dotyczy wszystkiego :D

zaczynamy o 13.30 kiedy pod blok Marcina zajeżdża samochód, nasz pan Stasio :D

następnie wchodzi już kamerzysta do Marcina w domu :D tam ewentualnie kręcone jest błogosławieństwa na wojnę (i wrócenie z łupem, czyli mną :skacza: ) i jak go orkiestra żegna na tą podróż :) w tle na filmie będzie szła piosenka ze Shreka :D i jeszcze nie wiem od którego momentu, ale będzie czytana bajka :D że dawno, dawno temu żyła księżniczka i takie tam :D i tak dalej :)

Marcin zajeżdża pięknym białym koniem (efekty dźwiękowe w postaci bizi bizi :D po czym dodane, że mechanicznym :hahahaha: ) i kadr na moją pięknie obrośniętą klatkę-wierzę :D ja widząc mojego rycerza, rzucam Mu długaśny warkocz (pleciony z ciemno brązowego sznurka) aby mógł wspiąć się po nim i mnie uwolnić :D

w końcu Marcin stawia się przed drzwiami komnaty- naszego mieszkania i targuje się ze złym, brzydkim smokiem vel strażnikiem (mój tata) i swoją piękną księżniczkę :D :skacza: tata się przekupia i Marcin wchodzi do domu :)  (w tle cały czas jest bajka :D )

po wejściu Marcin mi bukiecik :D ja Jemu kwiatuszka do butonierki i On mi grosiczka do bucika :hahahaha:

błogosławieństwo i "serdeczna matka"

wyjście przy marszu orkiestry :D i załadowywanko do samochodu :)

całą kolumną już przybyłych do naszych domów gości jedziemy pod kościół


w trakcie jazdy na filmie będą nasze zdjęcia :D najpierw moje i w tle "Baby, ach ta baby" Rynkowskiego i Zachury
potem ewentualna brama na drodze jeśli będzie i Marcinowe zdjęcia a w tle :Gdzie ci mężczyźni" Danuty Rinn :D

pod kościołem wyładowywujemy się z samochodu i ustawiamy następną kolumnę :hahahaha: tzn księdzu (nie ten co poprzednio, bo musi wyjechać do Niemiec, ale inny i też nasz znajomy :D ) wychodzi do nas po czym wchodzimy do kościółka a w tle piosenka śpiewana przez nasz młodzieżowy chórek :D (bo jak śmierć jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol. Żar jej to ognia żar- Płomień Pański, Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią, nie zatopią jej rzeki) : najpierw ksiądzu, półtora metra później moja kuzynka Justynka z bukietem i kuzyn Marcina Kamilek z tacą i obrączkami, później półtora metra MY :hahahaha: a świadkowie czekają na początku kościoła (coś jak na amerykańskich filmach) siadamy: my z przodu, za nami świadkowie, obok z dwóch stron na krzesełkach rodzice Marcina i z drugiej moi

jedno czytanie będzie czytał świadek, drugie świadkowa

i w zasadzie tyle, z takich może nowinek, reszta standardowo :)

po za oczepinami :D gdzie ja będę mieć ściągany welon i zakładaną chustkę (tak jak kiedyś to bywało, że niby gospodynią się staję :D ) a Marcinowi ściągną musznik i założą kapelusz : jak gospodarz :D :hahahaha:


mam nadzieję, że ciekawość zapsokoiłam :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 13 lipca 2007, 18:08
Ja nie moge. Kobieto, ale ty masz fantazje!!!! gratulacje  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 13 lipca 2007, 18:12
Ja nie moge. Kobieto, ale ty masz fantazje!!!! gratulacje  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
dziękuję, dziękuję, dziękuję :skacza:
doszliśmy po prostu do wniosku, że chcemy bardziej tradycyjnie oczepiny :D a Shrek i sznurek i wykup :D to pod film, żeby nie był nudny tylko pamiątkowy i śmieszny :hahahaha:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 15 lipca 2007, 12:04
troszku późno, ale dzisiaj w końcu zrobiliśmy pierwszą spowiedź przedślubną :) :Najlepszy:
projekt kotylionów dla gości- zrobiony :D na razie tylko czarno-czarny i różowy kwiatuszek, ale innych wstążek w domu nie znalazłam :(
w rzeczywistości będą albo bordowo- kremowe i bordowy kwiatuszek, albo kremowo- bordowe i kremowy kwiatuszek :skacza:

w piątek była siostra koleżanki mojej siostry u nas, ścinała mamie włosy i czesała, układała jak pod wesele :) i mama wyglądała super :D
potem siadłam ja do czesania i jestem bardzo niezadowolona z efektów :( bardzo :klnie: cały czas było, że to nie tak, tamto nie tak, że jej się nie układa bo to, bo tamto i inne takie :( zdjęć nie mam, bo nie było czego fotografować  >:(
przymiarkę musimy przełożyć na środę i wtedy też idę najpierw do innej fryzjerki i może wtedy będę zadowolona :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 15 lipca 2007, 12:14
fajny scenariusz,podobnie kręcą kamerzyści z Tych ,też podkładają szreka i ich wyucięte rozmowy z filmu,widziałam to w Spodku na targach

co do fryzjera,musisz próbować wszystkiego i musisz wybrać to co Tobie się podoba i w czym czujesz się piękna,skoro tej fryzjerce nie poszło,to koniecznie trzeba iść gdzieś indziej kto ma dar czesana

ps.fotografuj wszystko, nawet marne efekty,ja robie całą relacje dla potomnych  :wink: :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 15 lipca 2007, 12:27
fajny scenariusz,podobnie kręcą kamerzyści z Tych ,też podkładają szreka i ich wyucięte rozmowy z filmu,widziałam to w Spodku na targach

ps.fotografuj wszystko, nawet marne efekty,ja robie całą relacje dla potomnych  :wink: :los:

dziękuję za uznanie :D
a co do fryzjerki, to nie było czego (na serio) i nie było kiedy fotografować :klnie: niby coś zrobiła na włosach, zaraz rozczesała i robiła co innego  >:(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 15 lipca 2007, 12:34
ja wczoraj też miałam próbe, miałam 4 fryzurki jedna po drugiej i  robiłam foty tzn.mój robił fotki,a skóra głowy tak mnie boli od tego tarmoszenia,że dzisiaj tylko preczesałam kudełki i zwiazałam w kite, a za tydzień mam kolejną ostatnią próbe i potem zdecyduje którą fryzurke bede miała na ślubie,trzyma i za Ciebie kciuki żebyś znalazła "artyste" w tej dziedzinie  :ok: :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 15 lipca 2007, 12:40
żebyś znalazła "artyste" w tej dziedzinie  :ok: :los:
może się uda we środę :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 15 lipca 2007, 13:40
 :-\ :( oj to szkoda, że na początek aż takie smutne doświadczenie, ale na pewno znajdziesz swoją odpowiednią fryzjerkę i fryzurkę, szczęście że już mama "załatwiona" powodzonka i na prawdę  rób zdjęcie na pamiątkę chociaż
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 15 lipca 2007, 17:02
Mam nadzieję, że szybko znajdziesz fryzjerkę z powołania. Trzymam kciuczki i czekam na foteczki :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niki w 15 lipca 2007, 19:35
potem siadłam ja do czesania i jestem bardzo niezadowolona z efektów :( bardzo :klnie: cały czas było, że to nie tak, tamto nie tak, że jej się nie układa bo to, bo tamto i inne takie :( zdjęć nie mam, bo nie było czego fotografować  >:(
To mało fajnie  :( ale w środę na pewno będzie lepiej. Trzymam kciuki :ok:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 16 lipca 2007, 11:45
od wczoraj kłócę się z PM :( On nic nie robi, tak jakby całe wesele i ślub były na mojej głowie i na moją zachciankę :(  :'( :'( :'( :'( :'( a On nic :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 16 lipca 2007, 15:40
od wczoraj kłócę się z PM :( On nic nie robi, tak jakby całe wesele i ślub były na mojej głowie i na moją zachciankę :(  :'( :'( :'( :'( :'( a On nic :(

nie martw się :!: tak to jest przed ślubem...my to przechodziliśmy w tamtym tygodniu - z niczym nie mogliśmy dojść do porozumienia, ale teraz się już uspokoiło....ja myślę, że to wszystko stres - jednak robi swoje....
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 16 lipca 2007, 16:07
Kasia, mam nadzieję, że to stres :( i że dzisiejszy spokój- wszystko doszło do ładu i składu między nami :) i za półtorej godziny jedziemy do tego sklepu na Barską popatrzeć na ozdoby i innej takie, że ten spokój nie jest spokojem przed porządną burzą :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 16 lipca 2007, 16:46
Ja czasem mam wrażenie, że facet myśli, że jak on już się oświadczy to zrobił już wszytsko co do niego należało, a reszta go rybka... może to i stereotyp, ale czasem jak z życia wzięty. A jak się chce go potem oświecić to wystawia kolce i to tak z nimi jest.... Może potrzebuje delikatnego uświadomienia co do roli swojej osoby w tym wszytskim :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 16 lipca 2007, 16:50
Ja czasem mam wrażenie, że facet myśli, że jak on już się oświadczy to zrobił już wszytsko co do niego należało, a reszta go rybka... może to i stereotyp, ale czasem jak z życia wzięty. A jak się chce go potem oświecić to wystawia kolce i to tak z nimi jest.... Może potrzebuje delikatnego uświadomienia co do roli swojej osoby w tym wszytskim :?:
Dobre  :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:  Ale faktycznie masz racje. Mój J też się niezbyt angażuje w sprawy związane ze ślubem, co kończy się "burzą" raz na jakiś czas. Później przez jakiś czas jest cacy, pomaga, pyta się i nagle znowu, amnezja ślubna.... 
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 16 lipca 2007, 21:32
Ja czasem mam wrażenie, że facet myśli, że jak on już się oświadczy to zrobił już wszytsko co do niego należało, a reszta go rybka... może to i stereotyp, ale czasem jak z życia wzięty. A jak się chce go potem oświecić to wystawia kolce i to tak z nimi jest.... Może potrzebuje delikatnego uświadomienia co do roli swojej osoby w tym wszytskim :?:
Dobre  :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:  Ale faktycznie masz racje. Mój J też się niezbyt angażuje w sprawy związane ze ślubem, co kończy się "burzą" raz na jakiś czas. Później przez jakiś czas jest cacy, pomaga, pyta się i nagle znowu, amnezja ślubna.... 
podpisuję się pod tym obiema ręcami :( a na dodatek nawet obiema nogami mogę, bo to 100000% prawda :(

przynajmniej dzisiaj w sklepie z rzeczami ślubnymi się dogadywaliśmy :) Marcin mówił, że wysłał mi zdjęcia na mejla :) ale nic nie ma :( z tych zdjąć marnych co zrobiliśmy, co nam się podoba :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 17 lipca 2007, 12:19
w końcu doczekałam się zdjęć :)
i oto co znaleźliśmy wczoraj :)

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niusia w 17 lipca 2007, 18:20
Wow. . .  18 dni do ślubu. .  To już blisko bardzo. . .  Czekam z niecierpliwością na opis tego jedynego dnia. . .  A facetem nie warto się przejmować, oni już tak mają zaprogramowane :) Ale przecież i tak mimo wszystko ich kochamy:) Pozdrawiam i życzę udanych przygotowań :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 17 lipca 2007, 19:30
Trochę słabo widać, czy to sądekoracje na samochód?? wybraliście coś?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 17 lipca 2007, 22:58
Wow. . .  18 dni do ślubu. .  To już blisko bardzo. . .  Czekam z niecierpliwością na opis tego jedynego dnia. . .  Pozdrawiam i życzę udanych przygotowań :)
pewnie, że blisko :D jutro pierwszy na zicher zajęty dzień od samego rana, po wieczór :skacza: i same przygotowania do ślubu i wesela :D najpier fryzjerka, potem sukienka, zakup wstążek do kotylionów dla gości i na ozdoby na samochody :D potem dokończenie scenariusza na film i ogólnie na sobotę i wizyta u kamerzysty :D a relacyja jakaś na pewno będzie :D

dzisiaj byliśmy na naszej sali :D pooglądać i sprawdzić, czy wszystko zrobione od strony technicznej :) chłodnia się robi i ktoś już powiercił w ścianach :D czyli wszyscy dzisiaj byli uchachani jak głupki :D albo jak kto woli wszyscy uśmiechali się jak głupi do sera :skacza: jak to czasami pisze Lemmy :D

jeszcze mi dzisiaj Marcin powiedział, że mamy do odebrania obrączki :hahahaha: tydzień przed przewidywanym terminem :D jutro pojedziemy je oglądnąć, zmierzyć, ewentualnie powiększyć i powiedzieć jaki ma być grawer :D

Trochę słabo widać, czy to sądekoracje na samochód?? wybraliście coś?
siva, jeszcze nie wiemy co tak do końca ma być na tym naszym samochodzie :( cały czas trwają debaty, na całe szczęście w atmosferze pokojowej :D

i zapomniałabym napisać :skacza: dzisiaj "załatwiliśmy" sobie panią, która nam ślicznie przystroi salę w domu weselnym za 500 zł :hahahaha: :skacza:

dzisiaj jeszcze, rodzice ustalili wstępnie, kto i gdzie i co kupuje :D więc przygotowania poszły w ruch i idą na całego :D  :skacza: :brawo_2: :hopsa: :cancan: :cancan: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 18 lipca 2007, 15:10
Ufffffff...jak dobrze, że wszystko wróciło do normy i znowu macie zwykłe przedślubne szaleństwo ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 18 lipca 2007, 21:45
No , przygotowania idą pełną parą!!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 18 lipca 2007, 21:48
Jednym słowem mlynek się Wam zaczął :D

Ale każdą odliczającą to czeka ....

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Netula w 18 lipca 2007, 21:52
My mamy takie przystrojenie autka jak pokazalas na pierwszym zdjeciu tylko te kwiatuszki co u Ciebie sa niebieskie ja mam pomaranczowe. My placilismy 80zl;) A po ile ty wyszperalas?
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 19 lipca 2007, 11:07
My mamy takie przystrojenie autka jak pokazalas na pierwszym zdjeciu tylko te kwiatuszki co u Ciebie sa niebieskie ja mam pomaranczowe. My placilismy 80zl;) A po ile ty wyszperalas?
Netula, w Krakowie w hurtowni za około 50 złotych :) tyle, że jednak tych serduszek nie wykorzystamy :) ale pomysł uważam za gody rozważenia :)

co do dnia wczorajszego i przedwczorajszego, to musicie poczekać, bo relacja będzie na raty, bo nie mam zbytnio czasu bawić się obróbką zdjęć, a mam ich sporo

na początek pogoda jaka się zapowiada na 4 sierpnia :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/pogoda.jpg)

dom kultury z Brzegach- odwiedziny numer dwa :)
widok z przodu :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/dom.jpg)

i widok na scenę :D i mój tato :)
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sala.jpg)

na tym zdjęciu na środku wisi taki wianek ogromniasty, u nas będzie obleczony chyba białą wstążką i będą do niego przypięte kwiatuszki :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: agi_82 w 19 lipca 2007, 11:19
Lara niezłe upały zapowiadają i jak my w tych sukniach wytrzymamy  :drapanie: Ja byłam w poniedziałek w ten upał na przymiarce i miałam suknie 10 minut na sobie i później była cała mokra.
Ładna sala   ;D a masz zdjęcia całej sali jak ona wygląda??
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 19 lipca 2007, 18:41
agi :) wytrzymamy :) :D

no i dalej ze zdjęciami z wtorku :D
widok na naszą ścianę :skacza:
(http://www.lipska.net/~stokrotka/mlodzi.jpg)

widok na salę i miejsca dla gości :)
(http://www.lipska.net/~stokrotka/goscie.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/goscie1.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/goscie2.jpg)

widok ze sceny :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sala1.jpg)

i widoki na tył domu :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/brzegi21.jpg)

i na to co za domem :)
(http://www.lipska.net/~stokrotka/brzegi2.jpg)


troszku nie po kolei, ale co tam
dzisiaj kupiliśmy ozdoby na samochód :D nie gołębie, tylko kwiatki, ale w serduszko ułożone :D te malutkie elementy świecące, to takie pozłacane poskręcane druciki do ozdoby :skacza:
(http://www.lipska.net/~stokrotka/auto.jpg)

i przypinki dla gości, te po lewej kremowo bordowe :D
(http://www.lipska.net/~stokrotka/przypinki.jpg)

do tego kupiliśmy tablice: Droga do raju i młoda para :D oraz wstążki, którymi będą udekorowane samochody gości, w kolorze bordowym i takim mocno kremowym- prawie żółtym :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niusia w 20 lipca 2007, 13:13
Tak jakby na jednej sali sie wszystko znajduje?? Tak?? Znaczy się sala do siedzenia dla gości i do tanczenia?? Fajnie... wygląda na dużą salę...
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 20 lipca 2007, 15:49
tam na zdjęciach widać, sale są dwie, rozdzielone kilkoma filarami :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 20 lipca 2007, 17:43
halo Monika :!: a gdzie fotki ciebie całej :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niusia w 20 lipca 2007, 19:19
Powiedz jakie to uczucie jak zostaje tylko 15 dni do ślubu??  :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 20 lipca 2007, 21:16
Powiedz jakie to uczucie jak zostaje tylko 15 dni do ślubu??  :)
straszne :(

Powiedz jakie to uczucie jak zostaje tylko 15 dni do ślubu??  :)
zdjęć dzisiaj nie będzie, bo:
1. byłam dzisiaj u dentysty, okazało się, że mam całego zęba zepsutego i zaczęła go leczyć kanałowo i właśnie przestają działać środku znieczulające  :'( :'( :'( :'( :'( :klnie:
2. nie mogę się z serwerem połączyć :(
ale zdjęcia mam przygotowane do wrzucenia, więc spróbuję jutro z rana
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 20 lipca 2007, 21:25
ahh sprawa zęba współczuje, ale do wesela się zagoi ;D i się będziesz cieszyć pięknymi zdrowiutkimi ząbkami, a na fotki czekamy
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Karmen w 20 lipca 2007, 22:45
jaaaa też się dołanczałm do odliczanka... truszku pózno no ale... jestem :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 21 lipca 2007, 09:05
jaaaa też się dołanczałm do odliczanka... truszku pózno no ale... jestem :D
witam w moich skromnych progach :D

ahh sprawa zęba współczuje, ale do wesela się zagoi ;D i się będziesz cieszyć pięknymi zdrowiutkimi ząbkami, a na fotki czekamy
dzięki za miłe słowa :), ale serwer dalej strajkuje :( i zdjęć na razie nie będzie
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 21 lipca 2007, 11:57
ale serwer dalej strajkuje :( i zdjęć na razie nie będzie
:buu: :buu: :buu: ale psotny ten serwerek ;D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 21 lipca 2007, 13:23
Sala bardzo ładna, ciekawe rozwiązanie sali tanecznej, niby razem a osobno. Czekam na następną porcyjkę zdjęć.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 21 lipca 2007, 18:45
Ale fajna ta sala. Czyli to są jakby dwie sale ale tylko rozdzielone filarami tak?
Ja też czekam na reszte zdjęć.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: agi_82 w 21 lipca 2007, 20:18
Lara sala rewelacyjna bardzo mi się podoba  ;D  :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 22 lipca 2007, 16:14
w końcu jezdem :D ząb dalej boli, ale jakoś sobie radzę :)

nie wiem, czy pisałam, ale we wtorek oprócz oglądania sali załatwiliśmy panią, która nam tą salę udekoruje za 500 zł :skacza: już we wtorek przed ślubem :D zastanawiamy się nad sztucznymi kwiatami na nasz stół, aby nie fatygować siostry pani dekoratorki i aby żywe nie padły do soboty :) i już ładne widziałam :) :D

we wtorek jeszcze dzwonili od obrączek :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: i były już do odebrania gotowe :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza: :skacza:

we środę rano umówiłam się z pani fryzjerką na czesanie, pojechała ze mną Agatka :D
sama fryzura podoba mi się :) ale..... (co ale to później)

te zrobione przed salonem na Placu Matejki
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sama.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/sama1.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/sama2.jpg)


te zrobione u Marcina w domu
(http://www.lipska.net/~stokrotka/wlosy.jpg)

z lewego
(http://www.lipska.net/~stokrotka/wlosy1.jpg)

z prawego
(http://www.lipska.net/~stokrotka/wlosy2.jpg)

z tyłu
(http://www.lipska.net/~stokrotka/wlosy3.jpg)


we wtorek na ok 13.30 byłyśmy umówione na przymiarkę, chociaż bez nerwów się nie obyło :( we wtorek wieczorem dzwoniła pani salonowa- córka, że się spóźni, ale żeby na nią czekać, bo ona chce być przy tej przymiarce. obie i starsza i młodsza salonowa zaczęły mamie wciskać kity odnośnie sukienki, a moja mama się na tym zna i myślałam, że zaraz którąś rzuci o ścianę z nerwów (tak ją wkurzyły) jeszcze się okazało, że rękawiczki obszyte nie tak jak powinny być, ale po przymierzeniu nie zamieniłabym je na inne, są śłiczne takie jakie są :D
no i zdjęcia

(http://www.lipska.net/~stokrotka/suk.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/suk1.jpg)

powiedzmy, że moje ulubione
(http://www.lipska.net/~stokrotka/suk2.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/suk3.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/suk4.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/suk5.jpg)

dodam, że sukienka została z tyłu za mało skrócona :(  :klnie: :klnie: :klnie: :klnie: i panie podwijały jeszcze 3 cm, aby było dobrze
końcowy efekt mnie się nie podoba :( uważam, że wyglądam za poważnie  :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: i strasznie nie naturalnie  :'( :'( :'( :'( :'( :'( czego powodem jest fryzura :(
muszę dodać, że na głowie miałam ok 25 wsuwek i fryzura przetrwała całe dwa dni noszenia i dwie noce spania (tyle dobrze) w piątek rano mama zaczęła majstrować przy moich włosach, loki z przodu (te co robiły kopkę) wykidała do tyłu, a pagórek który został z przodu, ja na siłę poupinałam wsuwkami, aby był bardziej płaski => efekt mniej więcej coś takiego (ale zdjęcia marne i dużo lepiej wyglądam na żywo i takie mi się zdecydowanie bardziej podoba)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa11.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa12.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa13.jpg)

we środę teściowa idzie do tek fryzjerki, mam jechać z nimi i tłumaczyć poprawki :)

wieczorem we środę pojechaliśmy zobaczyć nasze obrączki :) rozmiarowo są  :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: podaliśmy panu grawerki :) na mojej będzie napisane Marcin i pełna data ślubu, a na Marcinowej Monika i pełna data ślubu :skacza: do odebrania są jutro, czyli w poniedziałek :D

we czwartek byliśmy u orkiestry :D i u nich już wszystko jest jasne i dograne praktycznie na zicher :D no i we czwartek załatwiliśmy ozdoby na samochód, rejestracje, przypinki i wstążki na samochody gości (ale o tym już pisałam) :)

w piątek zaczęłam robić w pokoju porządki przed wyprowadzkowe :) i troszku marnie mi poszło, ale najgorzej jest zacząć :)

w sobotę (wczoraj) byliśmy na działeczce świętować urodziny babci Marcina :D

a dzisiaj, w niedzielę, byliśmy u księdza prosić o przewodniczenie naszej Mszy :) bo troszku nam się to prowadzenie kiełbasi i musieliśmy prosić innego księdza, ale też takiego którego oboje lubimy :D no i wstępnie z grubsza umówiliśmy przebieg mszy, jak co ma wyglądać :D



skończyłam :D mam nadzieję, że nie zanudziłam was :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 22 lipca 2007, 16:27
nie,nie zanudziłaś,tyle spraw załatwionych i obrączki jutro bedą  :los:,a fryzurka no cóż ja bym jeszcze czegoś spróbowała,bo faktycznie jakoś tak poważnie wyglądasz i mi nie pasuje -przepraszam za szczerośc,ale taka już jestem,a sukienka jest śliczna  :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 22 lipca 2007, 16:31
nie,nie zanudziłaś,tyle spraw załatwionych i obrączki jutro bedą  :los:,a fryzurka no cóż ja bym jeszcze czegoś spróbowała,bo faktycznie jakoś tak poważnie wyglądasz i mi nie pasuje -przepraszam za szczerośc,ale taka już jestem,a sukienka jest śliczna  :los:
epox, taka szczerość to skarb :) wiem, że wyglądałam w tej fryzurze nie najlepiej, bo nie powiem, że fatalnie i dobrze że jeszcze ktoś to widzi :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 22 lipca 2007, 18:34
Lara_Croft Sukienka mi się podoba. Jak już nadejdzie ten dzień to będzie super.
A fryzurka mi się nie widzi .Faktycznie wyglądasz zbyt poważnie. Moze pojdziesz jeszcze na inne próby do tej fryzjerki :drapanie:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niusia w 22 lipca 2007, 19:50
Suknia śliczna a welon jak dla mnie boski.... I super Ci w takim właśnie welonie... Zawsze o takim marzyłam...
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 22 lipca 2007, 20:35
sukienka śliczna :) fajnie ci w niej, welon długaśny ale taki chciałaś i jest :ok: ( ja chyba antywelonowa jestem więc się mną nie przejmuj ;) ), a fryzurka no cóz ... moim zdaniem za bardzo poprowadzona w górę i udziwniona, sukienka jest prosta, skrona i dziewczęca i fryzik też taki powinien być ... wklejałaś kiedyś takie warkocze na około głowy lub cos w tym guście, może Pani Fryzjerka podejmie takie wyzwanie :?:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 22 lipca 2007, 20:46
jak dla mnie powinnaś mieć coś mocno sczesanego z czoła masz je niskie więc nie będzie problemu nic wokół twarzy też nie te warkocze, a najlepiej byłoby Ci z delikatnym podpięciu z loczkami tylko włoski powinny być zebrane z twarzy!!!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gosiaczekk w 22 lipca 2007, 22:55
jak dla mnie powinnaś mieć coś mocno sczesanego z czoła masz je niskie więc nie będzie problemu nic wokół twarzy też nie te warkocze, a najlepiej byłoby Ci z delikatnym podpięciu z loczkami tylko włoski powinny być zebrane z twarzy!!!
Zgadzam się z Bernadetką, no i moim zdaniem powinnaś ładnie wyregulować brwi. Wtedy twarz nabierze zupełnie innego wyrazu.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 23 lipca 2007, 00:26
Zgadzam się z Bernadetką, no i moim zdaniem powinnaś ładnie wyregulować brwi. Wtedy twarz nabierze zupełnie innego wyrazu.
:) a ja się do gosiaczka  pomysłu dopisuję trafna uwaga!!!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: aeniołek w 23 lipca 2007, 02:12
Fryzurka śliczna...ale wg mnie trochę za wysoka.Z przodu wygląda troche nienaturalnie przez to, że jest tak wysoko..Ale to oczywiscie tylko moje zdanie!!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 23 lipca 2007, 11:40
dziękuję Wam ślicznie za każde uwagi
co do fryzury, to się tylko utwierdzam, że tamta była mało celna :( ale wiem już jak ją poprawić :jupi: i nowy pomysł na środę jest :D
a brwi :) to się do nich moja siostra na dniach doczepi i wyskubie :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Magda_lenka w 23 lipca 2007, 11:56
fajna sukienka  :) podobają mi się takie proste i skromne, pasuje do Ciebie, welon super... tez chyba wybiorę taki długi
natomiast fryzura chyba  troszkę przesadzona... nie pasuje do sukienki...

pozdrawiam
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 23 lipca 2007, 17:48
a brwi :) to się do nich moja siostra na dniach doczepi i wyskubie :)
nieeee :!: :!: idź do profesjonalistki za pierwszym razem bardzo dużo zależy od ręki i oka osóbki co to będzie robiła nie masz czasu na późniejsze korekty a to jest drobny koszt góra 15 zł.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: froogunia w 23 lipca 2007, 20:16
Zgadzam się z Bernadetką...profesjonalistka zrobi co należy....

Podzielam tez zdanie dziewczyn co do fryzurki...włosy z czoła zdecydowanie...a sukienka śliczna i ładnie na Tobie leży mimo tych zapasów :) A welon bardzo efektowny  ;)

Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gosiaczekk w 23 lipca 2007, 22:39
a brwi :) to się do nich moja siostra na dniach doczepi i wyskubie :)
nieeee :!: :!: idź do profesjonalistki za pierwszym razem bardzo dużo zależy od ręki i oka osóbki co to będzie robiła nie masz czasu na późniejsze korekty a to jest drobny koszt góra 15 zł.

dokładnie - musisz iśc do profesjonalistki, bo jesli za pierwszym razem źle Ci wyprofilują łuk to juz potem raczej nic nie zrobisz
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 23 lipca 2007, 23:23
chmmmmm, siostra już raz mi profilowała brewki i zrobiła to dobrze i ładnie :) , ale w takim razie jeszcze pomyślę co z tym zrobić :)

dzisiaj wymyśliliśmy podziękowania dla rodziców :D kupimy im takie duże puchary :) :D już mamy upatrzone, a jutro zamówimy :)

dzięki dziewczyny za komplementy odnośnie sukienki i welonu :D :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 24 lipca 2007, 07:27
Monia Sukienka bardzo ładna i długi welon....

Jeśli chodzi o fryzurę to zgadzam się z dziewczynami, że za bardzo Ci nie pasuje. POszukaj sobie coś prostszego i wdzięczniejszego.

Idziesz z załatwieniami jak torpeda ;)

No w sumie juz niedługo Wasz dzień.... :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 24 lipca 2007, 11:07
nom, czasu coraz mniej :) a licznik dzisiaj pokazuje 11 dni :skacza:
pomału zaczynam się denerwować, bo jeszcze nie wszystko mamy :( ale musi być dobrze :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 24 lipca 2007, 11:17
i będzie dobrze  :los: nie ma innej opcji,będziesz piękną panną młoda,a u Twojego boku będzie kroczył on,cudowny i uroczy jak nigdy,będzie cudownie i wspaniale,tak jak sobie wymarzyliście  :tak_2:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 24 lipca 2007, 12:13
epox, pewnie że tak :D
przed wczoraj Marcin powiedział mi, że mi strasznie dziękuje :) ja się pytam, a za co?? :D a On, że za to, że dzięki mnie będzie miał wspaniały ślub i wesele :skacza: a czemu tak sądzisz? się pytam :D a On, że ja mam tyle pomysłów i dużo z nich jest superowych i dzięki nim będzie wszystko gites :D :skacza: ale mi się wtedy humor poprawił

ale wczoraj bliski znajomy, przyjaciel, poinformował mnie, że pomimo tego, że bardzo chcą przyjechać, to ich nie będzie na ślubie, bo jego Renia nie dostała urlopu :beczy: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :Placz_1: :buu: :buu: :buu: :buu: :buu: :buu: głupia pani działowa :klnie: lub jakaś inna co nie chciała dać urlopu wcześniej, tylko dopiero 10 sierpnia :!: :!: a bez urlopu się nie obędzie, bo oni z Bytowa prawie nad samym morzem :buu: :Placz_1:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 24 lipca 2007, 12:26
no widzisz już jest wspaniale  :wink: :los:

co do znajomych to strasznie mi przykro,ale wiesz jak to jest czasami choćbyśmy bardzo chcieli to się nie da,my tez mamy takich na których nam szczególnie zależało i też ich nie będzie,ale umówilismy się,że po ślubie to sobie odbijemy,wiem że to nie to samo ,no ale co zrobić  :roll:,więc tulam Cie mocno,głowa do góry  :przytul:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 24 lipca 2007, 12:54
Marcin niby tez mówi, żeby sie nie przejmować, ale jednak mi ciężko :( bo ludzie się po prostu z takich czy innych względów wykruszają :( i nie mam na to żadnego wpływu :( przecież zaproszenie na ślub i wesele powinno być wyróżnieniem a nie karą :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 24 lipca 2007, 13:04
no wiem,że jest Ci przykro,ale na to wpływu nie mamy,ja sie cieszę,że w ogóle ktoś przyjdzie  :wink: :los:, zawsze sobie powtarzam,ze to i tak bedzie piękny dzień,a to że dla kogos to kara to zaproszenie no cóz,zostawie to bez komentarza,albo nie dodam tylko jeden,jakby ktoś taki miał mnie w ten sposób uszczęsliwić na siłe i przyjść,to wole,żeby jednak został w domu niż byc naburmuszony całe wesele


ps. u mnie też się wykruszaja,ale nawet gdyby miało zostać z tych 100 gości tylko 20 to wiem,że z nimi warto świętowac ten dzień,bo jestesmy dla nich ważni i że chcą z nami tam być
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Marcix w 24 lipca 2007, 13:30
Moni, jaka ty jestes szczupla, dziewczyno :shock: Sukienka bardzo fajna, a bedziesz miala jakas halke pod spodem? I ktory welon wybierasz, bo ja jestem za tym z koronka.

Co do fryzurki, to moim zdaniem ktos sie za bardzo nie napracowal przy tym. Wyglada jakbys przeciagala ciasnego t-shirta przez glowe kilka razy. Nie powinno byc takich kosmykow, powinna byc chyba bardziej ciasno zwiazana i raczej ladnie wygladzona. Wyprobuj moze innego fryzjera, jeszcze na pewno zdazysz, i porownaj. Koncepcja ogolnie jest dobra, bo ladnie ci w takim ksztalcie ale zeby byla bardziej dopracowana. Gon te panie fryzjerki, niech ci zrobia piekna fryzurke :Kill: i niech sie bardziej postaraja.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 24 lipca 2007, 20:26
ps. u mnie też się wykruszaja,ale nawet gdyby miało zostać z tych 100 gości tylko 20 to wiem,że z nimi warto świętowac ten dzień,bo jestesmy dla nich ważni i że chcą z nami tam być
no i pewnie :) masz przeświętą rację :D

Moni, jaka ty jestes szczupla, dziewczyno :shock: Sukienka bardzo fajna, a bedziesz miala jakas halke pod spodem?
wiem, że jestem chuda :D w tej chwili pewnie mam 48 kg na wadze, ale cóż, nawet słodycze nie pomagają w przytyciu, to co się będę tym przejmować :D a halki będą i są już :) w tej chwili jest jedna długaśna od samej góry do dołu, jedna gdzieś chyba od pasa do dołu i trzecia od mniej więcej kolan do samego dołu :D ale jutro jeszcze będę mierzyć z kołem, bo coś mi się nie podoba jak mi się ta sukienka układa :(

Gon te panie fryzjerki, niech ci zrobia piekna fryzurke :Kill: i niech sie bardziej postaraja.
jutro będę gonić :D z rana jadę z Marcinem i teściową do fryzjerki i będę pertraktować :skacza:


cieszę się jeszcze jak głupia :skacza: bo :D kupiliśmy :
1. figurkę na tort
2. naklejki na opakowania na ciasto dla gości
3. druciki do kwiatuszków do kościoła (bo będziemy sami robić wystrój :D )
4. opakowania na ciasta

wczoraj zakupiłam chustę na oczepiny :D i wisiorek z kolczykami na ślub i wesele :D
w niedzielę skończyłam robić z kokardkami na samochody gości :skacza:
a jutro dorwiemy kościelnego i organistę :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 lipca 2007, 10:32
ale ze mnie  :glupek: zapomniałam wczoraj się pochwalić :D że odebraliśmy obrączki :skacza:
zdjęcia umieszczę troszku później :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Maja w 25 lipca 2007, 10:49
To już prawie meta kochana, widzę że ostanie szlify i będzie gites majonez ;) obrączkami to się będziesz zachycać tuż po slubie ;) a potem z czasem Ci przejdzie.....jeśli chodzi o halki to ja bym z kołem spróbowała, teraz koła są miękkie-czy te wszystkie które opisałaś to miałas zamiar na raz założyć :o
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: inesk w 25 lipca 2007, 18:20
 :hello:

Dawno mnie tu nie bylo. Ale przygotowania pelna para. :brawo_2: :brawo_2: :brawo_2:
Powodzenia na finiszu
Bardzo ladnie ci w tej sukience.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 25 lipca 2007, 20:00
W sukience wyglądasz ślicznie. Co do fryzury to zgadzam się z dziewczynami,  masz za małą buźkę żeby tak stawiać ci włosy. Jestem ciekawa jakie poprawki naniosłaś...  Gratulacje odbioru obrączek i załatwienia pozostałych spraw.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 25 lipca 2007, 20:50
No  i gdzie te obrączki? :tupot: :tupot:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 lipca 2007, 22:37
obiecuję, że będą najdalej za pół godziny :D


acha

i odebrałam sukienkę :!::!::!::!::!::!: :skacza: :cancan:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 25 lipca 2007, 22:41
siedze,choćby do 24:00,ale będę czekała na te fotki,nie ma siły,nic mnie nie ściągnie z krzesła  :tupot:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 25 lipca 2007, 22:54
wg zapowiedzi to już tylko 4 minutki :czeka:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 lipca 2007, 23:10
już :skacza:

(http://www.lipska.net/~stokrotka/obraczki.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/obraczki1.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/obraczki2.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/obraczki3.jpg)


i przystrojenie ławek w Kościele, które będziemy robić same, ja i pani która ma msze przede mną :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/kosciol.jpg)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 25 lipca 2007, 23:14
troche mało wyraźne,ale ciesze się,że się doczekałam  :wink: :los:,napewno są piękne,bo dla każdego z nas obrączki sa piękne,jedyne i niepowtarzalne  :los:,przystrojenie ławek ładne,skromne i nie przeładowane,podoba mi sie  :ok:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 lipca 2007, 23:19
no i to przystrojenie będziemy robić same :D
jak mi się uda przebrnąć przez mozillę do poczty, to może coś jeszcze dzisiaj wrzucę ze zdjęć :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 25 lipca 2007, 23:21
super,że robicie to sami.....a i jeszcze jedno mnie się nie spieszy to poczekam jeszcze na jakieś fotki  :wink: :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 lipca 2007, 23:29
figurka nasza na tort :D

(http://www.lipska.net/~stokrotka/tort.jpg)


i sukienka wisząca na meblach, rzut z tyłu :skacza:
(http://www.lipska.net/~stokrotka/sukienka.jpg)


acha i zapomniałabym
bo ostatnio stwierdziłam, że sukienka się z przodu układa jak firanka (takie falbanki pionowe się robią) pani salonowa włożyła koło i sukienka jest z kołem :D i jest genialna :skacza:
może nie jest taka wyśniona, ale jest cudowna i bardzo, bardzo mi się podoba :D :hahahaha:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 25 lipca 2007, 23:32
 :skacza: :skacza: ale masz superrrrrrr,jeszcze tylko kilka dni i wielki dzień,echhh teraz to pewnie już bardziej się czuje,że to już za chwile ten dzień  :hopsa:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 25 lipca 2007, 23:51
epox, w tej chwili mój pokój przypomina jeden wielki burdel :D na meblach sukienka, w siatce welon z kwiatkami do włosów i wisiorkiem, na biurku figurka na tort, na podłodze wielkie pudło z dekoracja na samochód :D i tablicami rejestracyjnymi :D na meblach leży siateczka z wstążkami na samochody gości i naklejki na opakowania na ciasto, pod oknem przy kaloryferze leżą opakowania na ciasto i 130 chyba półlitrowych kubeczków :)
jeszcze trochę a nie będzie dało się wejść


poprawione deczko fryzura :D z przodu loki, te co tak wyciągały głowę do tyłu są wykopane na tył nad koka i przód, po przedziałku z boku zcazesany gładko do tyłu (ale nagmatwałam :D )
(http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa20.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa21.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa22.jpg)

(http://www.lipska.net/~stokrotka/nowa23.jpg)


i Monia (ja :hahahaha: ) jak robi ozdoby na samochody gości w poprawionej fryzurce
(http://www.lipska.net/~stokrotka/monia.jpg)


to na tyle dzisiaj :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 25 lipca 2007, 23:58
 :los: ja to mam mała hurtownie w dużym pokoju,a to i tak mała część tego co jeszcze musze kupić
co do fryzurki,to jest lepiej,ale ja cały czas mysle,że powinnaś zrobić coś bardziej luźnego  :drapanie:,masz taka delikatna urode,to i fryzik taki dziewczęcy by był ładny,może loczki i delikatnie gdzie niegdzie poupinane :drapanie:,dobra już Cie nie męcze,bo napewno masz juz mnie dosyć na dzisiaj ,wiem,wiem wstrętna jestem jak na bestie przystało  :wink: :los:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 26 lipca 2007, 00:22
Lara_Croft ślicznusie obrączki, a sukieka tak sobie wisi i
PM może ją zobaczyć? A co do fryzika ja popieram epoxik.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: KiP w 26 lipca 2007, 06:42
Monika jak ja ci zazdroszcze tego finiszu :) Trzymam kciuki rzeby ten tydzień który został był mało nerwówkowy :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Elcik w 26 lipca 2007, 07:54
A gdzie foty w haleczce i sukienusi heee  :drapanie: Prosimy prosimy  :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 26 lipca 2007, 09:22
A gdzie foty w haleczce i sukienusi heee  :drapanie: Prosimy prosimy  :skacza:
O tak tak baaaaaaaaardzo  :blagam: :blagam: :blagam:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 26 lipca 2007, 16:12
Troszkę widać wsuwki we włosach, szkoda że nie masz zdjęcia z przodu, ale tak, zeby było widać jak wysoko są włosy uniesione. Coraz bliżej... podejrzewam, ze każda z nas będzie miała burdel w swoim pokoju na kilka dni przed.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 26 lipca 2007, 20:54
No ta druga fryzurka o wiele lepsza... wiadomo, że na gotowo bedzie dopracowana na maksa :)

Obrączki, zeczywiście niewyraźne ale potrafię sobie je wyobrazić i na pewno są ładne :D

A gdzie foty w haleczce i sukienusi heee  :drapanie: Prosimy prosimy  :skacza:
O tak tak baaaaaaaaardzo  :blagam: :blagam: :blagam:
Prosimy :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 27 lipca 2007, 18:01
kochane forumki :D
zdjęć więcej nie będzie na razie , bo najnormalniej nie mam czasu :(

załatwiamy teraz hurtowo wszystko, dzisiaj mamy odebrac alkohol, kupilismy fragment dekoracji na wejście do domu weselnego, kieliszeczki do wódki, akcyzy na niektóre butelki, przypinki dla tatów i świadka, zamówiulismy dzisiaj bukiet dla mnie, będzie trochu inny niż wyjściowo planowałam, ale też piekny i skromny i przede wszystkim jasny :D bo w odcieniach kremowych i białych z elementami zielonymi w postaci liści i bordowymi koralikami pod Marcina :D , mniejszy dla siostry- świadkowej i dwa dla rodziców, mamy juz zakupione puchary i grawerki na nie :D dzisiaj odebraliśmy grawerki
sukienka wisi nad łóżkiem już wyprasowana (mama prasowała wczoraj w pracy :D ) welon też


jeszcze jedno słówko odnośnie fryzury, ponieważ ja jestem totalne beztalencie i wyszła jaka wyszła, chodziło o ogólny efekt, żeby pokazać Wam :D jak ma to mniej więcej wyglądać
w sobotę podobnie będzie mnie czesać pani fryzjerka

wczoraj odbyło się malowanie próbne, któe zakńczyło się klęską :( makijaż, który ma się niby trzymać nawet 2 dni na mojej twarzy nie mógł wytrzymać 5 godzin, bo po takim właśnie czasie zaczęłam się od nowa świecić :( bo już nie wspomnę o tym, że kolory miałam niedobrane na całej linii :( i jak moje podejście do typwych majikajżów z podkładami i pudrami i całą taką obstawą nie jest nazbyt pozytywne, tak wczoraj się tylko jeszcze bardziej zniechęciłam :( pewnie skończy się na tym że umaluje mnie siostra, znaczy oczy, bo bardzo dobrze wie w czym dobrze wyglądam i bardzo naturalnie, a nie jak wamp, a pod ręką będę mieć cały czas husteczki odświeżające, żeby sioę nie świecić :(

w tej chwili robię porządki w pokoju, w końcu trzeba wszystko jakos poukładac, aby potem było się łatwiej wyprowadzić :) dlatego nie mam zbytnio czasu na klikanie i poprawianie błędów, więc za wszelakie błędy bardzo przepraszam :)
mam nadzieję, że uda mi się jeszcze coś przed śłubem skrobnąć w tym moim wąteczku :)
i jeszcze jedna bardzo ważna sprawa, wiele waszych wątków śledze, ale teraz fizycznie nie dam rady ich teraz przeglądać i wam w przygotowaniach dopingować lub w jakiś sposób pomagać w waszych problemach (ale już zaczynam mieszcać) więc za to bardzo przepraszam :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 27 lipca 2007, 18:11
Będzie  dobrze. Może kosmetyczka źle dobrała podkład?? albo masz cere tłustą jak tak to zawsze będzie ci sie świecić.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 27 lipca 2007, 18:20
siva, czoło, nos i broda są praktycznie zawsze tłuste :(
dlatego nigdy nie miałam i pewnie nie będę mieć zaufania do malowania :(

w sobote pomalujemy tylko oczy :) cieniami i rzęski tuszem a na resztę twarzy chusteczki odświeżające i będzie gites :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 27 lipca 2007, 18:28
A może powinnaś kupić yyyy nie znam nazwy, ale słyszałam, że są takie bibułki matujące do cery tłustej. Jak cera zaczyna się świecić, to używasz tych bibułek i masz spokój na jakiś czas. Popytaj w drogerii.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 28 lipca 2007, 17:26
siva, właśnie w coś takiego muszę się zaopatrzyć :)

dzisiaj na giełdzie kupiliśmy bibułkę taką marszczoną, balonów sztuk 100 :D i kokardę do zdobienia ławek w kościele :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: tchiopentalik w 28 lipca 2007, 18:13
W końcu dotarłam. Będziesz pięknie wyglądała.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: milenaw w 28 lipca 2007, 20:37
siva ma dobry pomysł z  tymi bibulkami. Sama muszę sie zorientowac co i jak.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 28 lipca 2007, 22:57
:Najlepszy: :Najlepszy: :Najlepszy: :Najlepszy: :Najlepszy: udało nam się kupić cukrowe różyczki na tort :D :skacza: :Najlepszy: :Najlepszy: :Najlepszy: :Najlepszy: :Najlepszy:

no i mamy już alkohol :) 38 sztuk soków i napoi po 1,5 litra (ale napoje i soki to dopiero początek :) )
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 29 lipca 2007, 14:15
Masz jeszcze trochę czasu więc popróbuj z buzią...

Na pewno znajdziesz jakieś rozwiązane na swój problem.

Nie dziwę i się, że masz awers do makijaży tzw. full ja też nigdy nie daję podkładów, pudrow itp...
Jak szłam ostatnio na wesele to kupilam podkład i nawet nawet.... ale uzylam go raz i siedzi w kosmetyczce...

Może idź do kosmetyczki lub dermatologa - a nuż Ci coś doradzi... :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niusia w 29 lipca 2007, 17:10
Te bibulki są fajne... wchłaniają nadmiar tłuszczu bardzo fajnie... Bo też mam ten sam problem i zawsze się świecę.... Podkład jakiś moze by się przydał, bo wyrówna kolor skóry, ale w kwestii makijażu na wielkie okazje zawsze ufałam kosmetyczce... One mają jakieś specyfiki i makijaż faktycznie długo się trzyma i nie rozpływa tak bardzo nawet w upalne dni... A jak chcesz sama, to są takie bazy pod podkład które też wyrównują skórę, wchłaniają pot i utrzymują makijaż dłużej na swoim miejscu. Ostatnio jak byłam u kosmetyczki to poleciła mi podkład do tłustej cery Maybelline jakiś 24 h, matujący, podobno dobry, bo od paru osób słyszałam, ale jeszcze nie zdążyłam go kupić....
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 31 lipca 2007, 13:15
Moniu na początek tulam Cię mocno na te wszystkie stresy przedślubne  :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: Trzymaj się dzielnie Kochana!! :-*
Makijażem się nie przejmuj i tak będziesz piękną Panną Młodą!! A bibułki to świetny pomysł, tyle że ja ich nigdzie nie mogę dostać  :nerwus: Pomogą Ci nawet przykładane do buźki takie zwykłe chusteczki, albo transparentny puder matujący - ja mam ten sam problem, ale kosmetyczka użyła na próbnym podkładu wchłaniającego tłuszczyk i było ok. 
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 31 lipca 2007, 18:47
wczoraj próbowalismy odtańczyc walca angielskiego :D :hahahaha: okazało się, że nawet sporo pamiętamy :hahahaha:
dzisiaj sala będzie już praktycznie ustrojona :D krzesła na sali biesiadnej będą ustwaione w dwie podkowy :D nad nami będą dwa serduszka :hahahaha: jedno będzie bordowe, a w drugim będzie napis :D

kreacja na poprawiny moja, już gotowa :D brewki wyregulowane :D naklejki na wódkę naklejone, na opakowania na ciasto dla gości też :D
część spożuwczych rzeczy już mamy, reszta ma się dowieść :)
a makijaż w sobotę będzie cudny, nie tyle makijaż co cała moja buzieńka i cała ja :D (ale skromna jestem :D )



rany, dzisiaj już wtorek :D :hahahaha:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 31 lipca 2007, 20:26
a makijaż w sobotę będzie cudny, nie tyle makijaż co cała moja buzieńka i cała ja :D
I wszystko inne też będzie cudne, bo nie moze być inaczej!! :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: epox w 31 lipca 2007, 20:46
wszystko bedzie cudowne i wspaniałe  :los: :ok:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 31 lipca 2007, 20:47
a makijaż w sobotę będzie cudny, nie tyle makijaż co cała moja buzieńka i cała ja :D (ale skromna jestem :D )


I tak trzymać !!
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 31 lipca 2007, 21:46
W koncu pozytywne myslenie ..... :!::!::!::!::!::!:

na pewno będzie ślicznie i wszytsko idealnie wyjdzie....

no i oczywiście relacyjka tez będzie czadowa ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 1 sierpnia 2007, 15:16
dzisiaj jeszcze byłam u dentysty :( wymieniła mi lekarstwo w zębie, żeby nie bolał

a wieczorkiem idziemy trenować I taniec :D :hahahaha: :cancan:

martwi mnie tylko fakt, że im bliżej, tym bardziej niewyspana chodzę :( niezależnie czy spałam 6 godzin, 8 czy 10 :(
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 1 sierpnia 2007, 22:01
Stresik moja droga robi swoje...

Spróbuj sie w jakis sposób zrelaksować, zrób sobie jakąś przyjemność.... od razu sie lepiej oczujesz ;)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: siva w 1 sierpnia 2007, 22:17
Może przed snem zrób sobie relaksującą kąpiel, np z lawendowym płynem....
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 1 sierpnia 2007, 23:55
No Lara_Croft......no już baaaardzo blisko - ja nie mam czasu czytać teraz wszystkiego - przeglądnęłam tylko 4 ostatnie strony twojego wątku - poprawiona fryzurka mi się podoba, bo poprzednia nie była dla Ciebie :)

No i jakbym się nie odezwała przed naszymi ślubami - TO WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ  :bukiet: :bukiet: :skacza: :skacza: :skacza:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Bernadetka w 3 sierpnia 2007, 01:17
No ja też nie odezwę się w ten weekend, więc wszystkiego najlepszego, radości miłości i spokoju wszytsko się pięknie potoczy.
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Barbart w 3 sierpnia 2007, 07:15
Lara_Croft to już jutro Twój wielki dzień....

Nie wiem czy będzie okazją więc zyczę Wam wszystkiego najlepszego i aby te dni związane ze ślubem i weselem były na prawdę wesołe i szczęsliwe i jedne z najpiękniejszych w zyciu !
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Lara_Croft w 3 sierpnia 2007, 08:33
jakimś cudem mnie się udało tu jeszcze dotrzeć, za każde słówko bardzo dziękuję :D

z wczoraj na dzisiaj spaliśmy (ja i Marcin) na sali i pilnowaliśmy dobytku (bo Brzegi to taka duża wieś) ok 22 padła nam chłodnia, ale ok 23 naprawili i może będzie wszystko ok :)



acha i jutro o tej porze będę już u fryzjerki :D
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: gagatka w 3 sierpnia 2007, 09:21
Moniczko życzę Wam jak najmniej stresu i żeby wszystko było tak jak sobie wymarzyliście  :-* :przytul:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: katarzyna_84 w 3 sierpnia 2007, 21:34
Powodzenia jutro :!:
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: _kasiek_ w 3 sierpnia 2007, 23:14
no to jutro ślubujemy :)

Ode mnie - dużo szczęścia i miłości, żeby wszystko poszło tak, jak sobie to wymarzyliście :)
Tytuł: Odp: Gdy serduszko zaczyna mocniej bić...
Wiadomość wysłana przez: Niusia w 4 sierpnia 2007, 19:09
Wow, wow, wow, to dzis ten wielki dzien!!!!!!!!! Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!!!!!!!!!!!! i czekam z niecierpliwościa, jak pewnie wszyscy, na relację ze ślubu!!!!!!!