e-wesele.pl

różności => Pogaduchy => Wątek zaczęty przez: Sylvi w 17 stycznia 2005, 11:53

Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 17 stycznia 2005, 11:53
Opiszcie jak to bylo .....  :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Magda Sz. w 17 stycznia 2005, 12:42
Nikt jeszcze nie opowiedzial swojej historii wiec ja bede pierwsza  :D Otoz ja i Roel poznalismy sie na wakacjach w USA pracujac na tzw. kampie (obozie dla malych dzieciakow) . Oboje studiowalismy w swoich krajach i jako studenci mielismy mozliwosc kilkumiesiecznej pracy wlasnie tam. Mimo, ze obozy rozrzucone sa po calych Stanach, tak sie zlozylo, ze oboje trafilismy do Texasu, do tego samego miejsca  :wink: Pamietam , ze gdy go zobaczylam po raz pierwszy, pomyslalam sobie "Hm, fajny chlopak, ale arogancki nie z tej ziemi!!", bo ani sie ze mna nie przywital jak wszyscy inni (to byl pierwszy dzien gdy zawitalam na oboz), ani nawet nie ruszyl tylka z fotela (siedzial przed telewizorem). Jednak gdy go w koncy poznalam, okazal sie nacudowniejszym facetem pod sloncem  :i_love_you: Jak to zwykle bywa z "wakacyjna miloscia", nie myslalam, ze to przetrwa  :wink:  Oczywiscie nie musze pisac, ze miedzy nami bylo (jest :!: )cudownie   :serce: , a minelo juz 4,5 roku  :lol: .  Po kilku miesiacach pracy, 10 dni przed powrotem do swoich krajow, wyjechalismy do Nowego Jorku (oboje marzylismy o tym, zeby zobaczy te miasto) i stamtad po 10 dniach odlecielismy do Frakfurt n.M., a stamtad juz kazdy do siebie. Codziennie dzwonil, wysylal smsy i ku zaskoczeniu wszystkich dookola kontakt sie nie urywal. Oczywiscie nie musze mowic czego sie od wszystkich nasluchalam. Bzdury typu "Daj sobie spokoj" , "To i tak nie ma sensu, dobrze o tym wiesz"  itp. Pierwszy raz (do mnie i w ogole do Polski) przyjechal na Boze Narodzenie 2000 iii...tak to sie wszystko zaczelo :-)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 17 stycznia 2005, 14:43
hmmm, cos nie ma chetnych do dzielenia sie na forum swoja historia milosna ..... :roll:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: pszczółka w 17 stycznia 2005, 14:54
hmmmm...Sylwia, czekamy na Ciebie :P

Twoja historia powali na nogi wszystkich - więc wszyscy zaczną pisać. :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 17 stycznia 2005, 14:55
pszczolko - powali, powali, tak samo jak zareczyny  :hahaha:

 :wink:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: asiek w 17 stycznia 2005, 15:31
hehe,ja opowiem,ale nie w tej chwili  :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 17 stycznia 2005, 15:56
ja i owszem chetnie sie podziele, ale nie dzisiaj - wena tworcza zabrala sie i sobie gdzies poszla  :?
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: pszczółka w 17 stycznia 2005, 16:32
zibi, to Ty coś napisz ... :)
Weżcie się w garśc Panowie. Davy, Marcus, pioteras i inni - pokażcie jacy jesteście romantyczni. :P :luzak:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 17 stycznia 2005, 17:18
No to biore byka za rogi  :wink: Bedzi krotko ....

My zostalismy sobie przedstawieni przez nasza wspolna kolezanke. Przez trzy tygodnie spotykalismy sie na imrezach, pogaduchach, etc (glownie w trio). Potem zostal poddany pod rozwage pomysl imprezki i seansem filmowym w tle w mieszkanku mojego meza  (nadal trio). Impreza sie skonczyla, a ja zostalam :D i tak to trwa do dzisiaj
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: monia w 17 stycznia 2005, 20:52
jak sie poznaliśmy???

to było tak...

moja koleżanka wyjechała po studiach do pracy do zielonej góry...
pracowała w pogotowiu więc czasem ktoś chetny sie trafił albo i nie...
miała podłączone stałe łącze...nie mogła zainstalować gg więc zawsze o stałych porach w dniu jej dyzuru spotukałyśmy się na czacie na wp...

pewnego dnia na mój nick wszedł piotr i.. tak juz zostało ;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: davyjohn w 17 stycznia 2005, 23:12
no w pracy byłem cały dzien ale już nadrabiam:


hmm... rok 2000, 6 grudnia, dzień po moich urodzinach... w owym czasie byłem przedstawicielem handlowym hurtowni spożywczej i jeżdziłem po sklepach... ale jako wolny, 23 letni chłopak wpadłem na genialny pomysł: otóż stwierdziłem, że może mało ekonomiczne (ze wzgledu na mały obrót towarem) ale za to jakże intrygujące będzie odwiedzanie licealnych sklepików szkolnych  :twisted:

nie da się ukryć że na samym topie był sklepik w LO7, oczywista chodzi mi o licealistki które zawsze chętnie podejmowały rozmowę z przystojnym P.H. ;)  drugi w kolejności był sklepik w Liceum Ekonomicznym na 3 Maja... tam z kolei właścicielką była bardzo sympatyczna Kasia u której zawsze zawijałem na kawę, przy okazji zachaczając o długa przerwę aby umilić sobie kawkę widokiem młodych kobiecych ciałek ;)  
no i pewnego dnia przyszła kryska na matyska... był to właśnie wspomniany 6 grudnia, siedziałem sobie przy stoliku, rozmawiałem z Kasią gdy do sklepiku weszła Karolina... krótki rzut okiem pozwolił mi ocenić Ją jako studentkę/praktykantkę lub świeżo upieczoną nauczycielkę, no dziewczyna wyglądała bosko i zarazem bardzo kobieco... z miejsca wstałem i zagaiłem do Niej jakimś zdaniem, niestety nie pamiętam teraz co powiedziałem (myślę że Karola może pamiętać). Ona w odpowiedzi wtrąciła do zdania wyraz "Pan". Ja na to udając oburzonego odparłem: "No to że wczoraj skończyłem 23 lata nie znaczy że musisz mi mówić od razu na Pan!". Odpowiedz brzmiała: "No ja w lutym dopiero szesnaście..."
Pytanie do Was: Czy widzieliście kiedyś jak człowiekowi opada szczęka na ziemie a on sam na siada z głupią miną na krzesło? No to przegapiliście właśnie wtedy ten moment... Nie da się ukryć że to był jeden  z najbardziej szokujących momentów mojego życia... po tym jak ochłonąłem udało mi się juz tylko powiedzieć Jej do widzenia jak wychodziła ze sklepiku...

Za kilka dni w trakcie przerwy udało nam się znowu spotkać (jak się później okazało nie całkiem przypadkiem) i zaatakowałem już wtedy bez skrupułów, bo dziewczyna po prostu mnie zachwyciła. Pogadalismy chwilę, wymienilismy się numerami telefonów i wstępnie umówilismy się na kawę. No i tak to się zaczęło. Ze względu na wiek Karoli podchodziłem do tej znajomości jak pies do jeża, nie wiedziałem jak to wszystko ugryść, zdawałem sobie sprawę z tego, że to wszystko w tamtym momencie będzie bardzo trudne. Jak się okazało po raz pierwszy barierą nie do przejścia byli rodzice (do tej pory mamy wszystkich dziewczyn wręcz mnie uwielbiały). Nie mielismy możliwości spotkac się wieczorem, po lekcjach Karola też nie miała za dużo czasu, po prostu bez szans! Któregoś razu (to był chyba kwiecień) postanowiłem wziąść sprawy w swoje ręce i załatwić sprawę raz na zawsze. Zadzwoniłem do Karoliny do domu, pogadałem z Jej mamą, wytłumaczyłem w czym rzecz, że poznałem jej córkę z która chciałbym od czasu do czasu spokojnie się spotkać na kawę, czy wyjść na spacer czy do kina i zależałoby mi, żeby ona (jej mama) poznała mnie i wiedziała z kim spotyka się jej córka. Efekt był taki że jak Karolka wróciła do domu to miała straszna burę i dostała bana na jakiekolwiek wyjścia... no i jak było źle, tak stało się jeszcze gorzej... jedyne kiedy udawało nam się spotykać to podczas okienek w czasie zajęć bądź zaraz po lekcjach... potem przyszedł maj i wszystko posypało się do końca... Karola powiedziała mi że po zakończeniu roku szkolnego całą rodziną wyprowadzają się do Torunia... stwierdziłem że w sumie już gorzej byc nie może... Karolka jak miała wyjechać tak wyjechała, ja stwierdziłem że na razie dam trochę luzu, dopóki dziewczyna nie osiągnie troszkę starszego wieku, kontakt nasz ograniczał się w zasadzie do pisania listów, rzadkich rozmów telefonicznych i okazyjnych spotkań dwa razy do roku jak Karola odwiedzała Szczecin.  Tak minęło trochę czasu... Nadszedł 4 grudnia 2002 roku, zacząłem pracę w banku i stwierdziłem że teraz zacznę trochę lepiej zarabiać (ale byłem głupi tak myśląc...) więc jest okazja żeby mieć za co podróżować i by znajomość z Karoliną przerodziła się w coś powaźniejszego... zaczęły się częstsze telefony, listy prawie do drugi dzień... nadszedł styczeń, a dokładniej 18 stycznia (piątek), wyjeżdzałem na szkolenie kasowe do Kalisza które trwało do soboty. W sobotę zamiast wracac ze wszystkimi do Szczecina obrałem kierunek na Toruń i wieczorem znalazłem się w tym mieście a na dworcu czekała na mnie już Karola... tamtą noc spędziliśmy razem... po raz pierwszy...

teraz 19 mamy Naszą prywatną rocznicę (no mało już prywatna bo o tym właśnie się dowiedzieliście...)  chyba Was nie zdziwi to że w środę jadę do Torunia  :oops:

a tak na marginesie to w piątek mam studniówkę (Karolina w Toruniu jest w pięcioletnim technikum ekonomicznym więc maturę zdaje dopiero w tym roku... Moje Kochane 20letnie szczęście...)

a co dalej? to już mniej więcej się orientujecie, po maturze K przyjeżdza na studia do Sz-na, zamierzamy razem zamieszkać a w przyszłe wakacje... hmmm... jeszcze mnie czekają zaręczyny... zastanawiam się nad terminem...


no tak, sorki za zbytnią rozciągłość ale tak to jest jak człowiek ponad 5 lat pisał pamiętnik...
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agami w 17 stycznia 2005, 23:57
Fajna historia. Ale zdziwiło mnie, ze Wy nawet jeszcze zaręczeni nie jesteście  :shock:  A Karolina wie o Twoich planach? A jej rodzice?
A tak poza tym to nie wyobrażam sobie takiego związku na odległość i tak rzadkich spotkań. Macie szczęście, że Wasz związek przetrwał.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agami w 18 stycznia 2005, 00:19
A teraz moja historia. Tylko uprzedzam, że nie mam talentu literackiego  :?

No więc... Miałam taki okres w zyciu, że poszukiwałam jakby to powiedzieć... drogi życiowej. Najpierw interesowały mnie różne subkultury (nawet sama byłam czymś ala hipppi  :wink: ) , a później zaczęłam się interesować religią i doceniłam katolicyzm. W 1999 r. zapisałam się do KSMu (Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży). Tam poznałam wielu fajnych i wcale nie nawiedzonych ludzi. Między innymi Marcina. Wtedy wydawał mi się takim grzecznym chłopczykiem, w ogóle nie patrzyłam na niego jak na faceta, zwłaszcza, że jest młodszy :D Lubiłam go, ale nie przyjaźnilismy się jakoś specjalnie. Chociaż zaprosiłam go nawet na swoją 18-stkę :) Spędzaliśmy też razem wakacje 2000, ale w duzym gronie osób.
Potem coś zaczeło się sypać i nasza grupa się rozleciała. Straciłam prawie całkiem z Marcinem kontakt, który odnowił się dopiero, gdy moja koleżanka z klasy zaprosiła go na studniówkę. Później widzieliśmy się kilka razy, a w wakacje 2001 zaprosiłysmy go z przyjaciółką nad morze.
To była działka znajomej rodziców Anki. Pojechaliśmy tam pod namioty w 6 osób (3 dziewczyny i 3 facetów). No i tam się wszystko zaczęło. Najpierw zaczęliśmy dużo ze sobą rozmawiać, zwierzać się sobie z problemów. Okazało się, że świetnie się rozumiemy, po tygodniu bylismy już właściwie najlepszymi przyjaciółmi. Pewnego dnia stwierdzilismy, że podzielimy się w pary i pojedziemy stopami do Gdańska. Ja oczywiście byłam z Marcinem. W czasie tej wycieczki wziął mnie za rękę i tak się trzymamy do dzis.  :D
A ksiądz, który prowadził nasz KSM za 2 miesiące udzieli nam ślubu :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: davyjohn w 18 stycznia 2005, 00:53
Cytat: "Agami"
Fajna historia. Ale zdziwiło mnie, ze Wy nawet jeszcze zaręczeni nie jesteście  :shock:  A Karolina wie o Twoich planach? A jej rodzice?
A tak poza tym to nie wyobrażam sobie takiego związku na odległość i tak rzadkich spotkań. Macie szczęście, że Wasz związek przetrwał.


a po co mieliśmy się spieszyć? Karola za miesiąc kończy 20 lat dopiero, zdążymy się zaręczyć, ważniejsza jest teraz matura :). Jeśli chodzi o związek na odległość... powiem Ci szczerze od początku czułem że to jest TA KOBIETA... i wiedziałem że będę w stanie poczekaj na Nią nawet kilka lat :)  Jeśli chodzi o spotkania, to od tych dwóch lat, kiedy to jesteśmy już na całkiem poważnie ze sobą, widujemy się średnio 1-2 razy w miesiącu, dajemy radę, zwłaszcza że mamy już "z górki", zaledwie pół roku...
u nas było inaczej niż w Waszym przypadku, obydwoje czuliśmy to, że kiedyś będziemy razem i to była/jest tylko kwestia czasu  :tak_2:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agami w 18 stycznia 2005, 10:38
Nie dziwi mnie, ze się nie zaręczyliscie po tylu latach spotykania się, bo rzeczywiście tez uważam, ze teraz dla Karoliny najważniejsza jest matura. Zdziwiłam się tylko, bo jestes stałym bywalcem na forum weselnym, choć do slubu masz jeszcze mnóstwo czasu  :wink: Nie wiem czemu, ale wydawało mi się, że żenisz się w lecie. Jakoś słobo doinformowana jestem  :?
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: davyjohn w 18 stycznia 2005, 11:07
hihi, wszystkie terminy są w odpowiednim miejscu widoczne, a fakt żenimy się w lecie, ale 2006, chociaż po ostatnich "zawieruchach" nie jest powiedziane że będzie skromne przyjęcie latem, ale tego roku ;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 20 stycznia 2005, 16:48
Kochani co z Wami?? :?:  Czekamy na opowiastki o Waszej wielkiej Milosci:!:  i doczekac sie nie mozemy  :tak_smutne:

pioteras, marcus, artip,odyseusz i reszta panow :biczowanie:

asiek (obiecalas,czekamy cierpliwie), aniac, pszczoleczko, marzenki i inne niewiasty :!:  :!:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: aniac w 20 stycznia 2005, 19:21
to ja w duzym skrocie, sesja,sesja, sejsa i terminy projektow gonia!

ale na przeczytanie waszych "opowiadan" mialam czas :)

wiec, my poznalismy sie w sierpniu 2000roku, bylo to w jednej ze szczecinskich dyskotek, ja przyjechalam z biwaku nad jeziorem zeby spotkac sie z koleznaka i jak zwykle poszlysmy gdzies potanczyc i wypic cos dobrego :)
przeszlysmy kilka pubow i dyskotek, ale to byl wtorek wiec malo ludzi bylo wiec ciagle zmienialysmy lokale....
no i tak trafilismy do TEJ disco:)
tam siedzial jakis lokowany, wielki chlop i sie do mnie usmiechal! powiedzialam mu zeby sie tak nie gapil, a on do mnie po angielsku, ze moj angielski byl na kiepskim poziomie poprosilam kolezanke o pomoc, no i ona przepadla! zagadala sie z nim i zostalam sama....ale tam obok przy barze siedzial jeszcze jakis slodki mlodzieniec, wiec idac do toalety powedzialam "hi" no i juz odesjsc od siebie mi nie dal....
okazalo sie ze oni przyjechali na jedna noc do Sz-na bo byli przy granicy PL-D, i z ciekawosci przyjechali do Polski. Zostali kilka dni dluzej.....pozniej Maikel przyjechal jeszcez raz i jeszcze raz i jeszcze raz, pozniej byly wspolne swieta (ja pojechalam do Holandii), pozniej zrobil mi niespodzianke i 3h przed studniowka przyjechal po mnie w garniturze i z kwiatkami....no poprostu wtedy zostalam juz sprzedana!!

ota nasz historai, ktora ciagnie sie juz ponad 4 lata.

nikt mi nei powie ze milosc na odleglosc nie ma szans, jestesmy na to doskonalym przykladem, ze milosc przezwyciezy wszytko!
teraz widujemy sie raz na 4 tyg, czesciej ja jezdze do Holandii bo Maikel pracuje i nie moze soebie pozwolic na tak duzo wolnego.

aktualnie szukamy naszego wspolnego domku do ktorego wprowadzimy sie po slubie, ja przeprowadzam sie do Holandii.

mam nadziej ze cos z tego zrozumieliscie, bo ja dzis strasznie zmeczona jestem i juz nawet myslenie i pisanie przysprawia mi trudnosci :)

pozdrawiam
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: asiek w 20 stycznia 2005, 23:00
Hmmm....

Otóż poznaliśmy się w 1998 roku, we wrześniu. Poznali nas ze sobą kolega i moja przyjaciółka(którzy wówczas byli razem). Wybierali się do Szczecinka na balety do knajpy, w której ja kiedyś dobrze się bawiłam i bardzo chciałam tam pojechac zobaczyć zmiany. Ponieważ mój mąż był głównym kierowcą (garbusa oczywiście), to musiałam jego zapytać o zgodę i czy mają wolne miejsce..... No i byłó...
Wówczas sobie przypadliśmy do gustu, mile spędziliśmy czas... ale rano (jak mnie odwozili do domku) pożegnaliśmy się i zupełnie bez zobowiązań pożegnaliśmy się, dziękując za wspólną zabawę. Nikt wówczas nie myślał o niczym poważnym, ale... zapamiętaliśmy tę chwilę bardzo dokładnie  :D

Potem dopiero przed samym Sylwestrem spotkałam kuzyna mojego męża i on zaprosił nas (mnie i przyjaciółkę) na Sylwestra między innymi z udziałem mojego męża.

No i od tego Sylwestra jesteśmy razem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i każdego Sylwestra jesteśmy razem( chociaż mój mąż zawsze tej nocy pracuje  :cry: ).

Przyjechał po pół roku za mną do Szczecina, gdzie rozpoczął studia (ja już studiowałam) i ..... zostaliśmy małżeństwem!!!!
to tyle  8)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: asia w 23 stycznia 2005, 14:16
Ja z moim Tomkiem poznaliśmy sie 1 lutego 2003 roku.
Wybrałam się z koleżankami z pracy na dyskotekę - zaczęły się ferie. Byłyśmy już "wesołe", bo przed baletami uraczyłyśmy się napojami wyskokowymi w moim mieszkanku. Humorki super ale...było już po 22:00 i nigdzie na baletach nie było już miejsca.... Zimno, mroźno, śnieg a my w kusych spódniczkach kursowałyśmy od lokalu do lokalu. Powoli traciłyśmy cierliwość  :cry:  Aż w końcu trafiłyśmy na balety! Zostałyśmy uratowane przed niechybny zamarznięciem  :lol: I tam właśnie poznałam Tomka - kolegę jednej z koleżanek! Bawiliśmy sie całą noc i zawrócił mi w głowie. Niestety rano nie pamiętałam jak dokładnie wygląda mój ukochany  :lol: Zadzwonił i mieliśmy sie spotkać a ja zastanawiałam sie, jak to będzie kiedy go nie poznam. Całe szczęście obyło się bez "wpadki". Poznałam go od razu! Od tamtej pory jesteśmy razem! Z mojej strony była to miłość od pierwszego spojrzenia. On musiał chyba do tego uczucia dojrzeć....
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Rain w 24 stycznia 2005, 00:52
Ja swojego meża poznałam w LO tylko ja byłam klase nizej ... połowe dziewczyn z mojej klasy podkochiwało sie w Pawle (nosił długie blad włosy ) :roll: chodził w skórzanych spodniach no poprostu ful wypas  :lol: Znalismy sie tylko z widzenia ...On zreszta przez całe Liceum miał stała dame swojego serca wiec nic nawet nie działaliśmy wobec siebie ...chociaż bardzo mi sie podobał ...zreszta ja sie w  miedzy czasie zakochałam ...tak mineły nam lata liceum ...potem mój zwiazek sie rozpadł ...Moja koleżanka zaczeła sie spotykac z Pawła kolega a ja na te spotkania chodziłam jako przyzwoitka Paweł tez robił za przyzwoitke wiec w pewnym momecie zaczelismy sie niezle bawic  :D i po dwóch tygodniach jako przyzwoitki zaczelismy spotykac sie prywatnie a po10 miesiacach bylismy juz małżestwem ...a zwiazek naszych "swatek" nieprzetrwał ...i dobrze bo karzdy z nich znalazł swoje prawdziwe miłosci
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: madziula 22 w 15 lutego 2005, 17:10
A u mnie był bardzo prozaicznie... poznaliśmy sie w pracy-ja pracowałąm na parterze-on na piętrze i musial przechodzić obok mnie codziennie... przechodził, zagadywał, zbliżał sie do mnie niepostrzeżenie...ja byłam wtedy w innym zawiązku z obcokrajowcem, który doprowadzał mnie do szału swoją zazdrością...i żaliłam sie Adamowi na tamtego.w końcu po kolejnej awanturze o byle co(zapewne ze na kogos spojrzalam na ulicy nie tak) Madżit(ten obcokrajowiec) tak mi zbrzydł, że umówiłam sie z Adasiem( a nigdy nie umawiałąm sie z innymi chłopakami będąc z M.).I tak mnie oszolomiło jego podejście do mnie, ze zerwałam z tamtym.I nie żałuje ani sekundy-zwłąszcza, że tamten wystawił mi walizke za drzwi  i nie miałąm sie gdzie podziac.(a niby tak mnie kochał strasznie)Adas po mnie przyjechal, zapakował moje graty do swojego auta, potem do swojej szafy i tak juz zostało.
traktuje mnie tak, jak zawsze o tym marzyłam, jesteśmy partnerami- nie jestem jego własnością i dajemy sobie przestrzeń będąc jednocześnie tak blisko, jak tylko można ze sobą być.
i tak już prawie dwa lata....
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka w 16 lutego 2005, 10:59
No cóż nasza histroia jest taka:
Mój ukochany pracował w radiu a ja akurat zadzwoniłam, żeby kogoś pozdrowić...Po krótkiej rozmowie poza anteną zaprosił mnie do radia. Ja nie myśląc pojechałam...i tak to się zaczęło. Nasza miłość trwa już siedem lat  :D
Tytuł: ;-)
Wiadomość wysłana przez: Marta&Tomek w 17 lutego 2005, 14:55
A u nas.... no cóż...pewnego letniego dnia jechałam autobusem .... z moją wtedy sympatią .... a ON siedział sobie cichutko i patrzył. Poźniej spotkaliśmy się w sporym gronie naszych wspólnych znajomych (bo jak się okazało takich nieliśmy :-) na (jak się później okazało) zaaranżowanym spotkaniu w restauracji. Oboje przyszliśmy nie sami. Ale trafiło nas. to znaczy mnie, bo ON poczuł to już w autobusie. Nasze związki były już dość zaawansowane - takie z planami na przyszłość, lecz to co zaiskrzyło między nami nie dało się porwnać z niczym innym nigdy w życiu. Poprostu wiedzieliśmy. I już. I niebyło siły, nie było mocnych. A poźniej były już tylko kwiaty dla mojej mamy i koniak dla mojego taty z przeprosinami  za zamieszanie od sprawcy całego zamieszania i oczywiście próby przypodobanie się JEGO i moim rodzicom. Ale nie dalo rady inaczej. NIE UCIEKNIESZ MIŁOŚCI. Później Zamieszkaliśmy razem i a 17-09-2005 przysięgać sobie będziemy przed Bogiem naszą wielką miłość.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: martulka w 17 lutego 2005, 16:46
Ja z moim Tomkiem znamy się już jakieś trzy lata, z tym, że na początku była to tylko taka znajomość służbowa. Razem pracujemy w jednej firmie. On jest u nas informatykiem i dwa razy do roku przychodził nam instalować nowe wersje programów. Ale wtedy w ogóle mnie nie interesował, a wręcz przeciwnie czułam do niego niechęć. Wszystko zmieniło się w marcu zeszłego roku. Wzięłam od niego nr gadu i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i to dość intensywnie. W ciągu 3 miesięcy bardzo dobrze się poznaliśmy i zaprzyjaźniliśmy. Zaczęły się też wspólne spacery, odwiedziny w domu i seanse filmowe.
W tym czasie mój domowy komputer był w nieładzie i brakowało mi obudowy. Tomek wziął sobie za punkt honoru doprowadzić go do ładu. Postanowił kupić mi obudowę. A zakup ten połączył z zakupem mojego ulubionego męskiego zapachu. Tego samego dnia ja wybrałam się do centrum z mamą na zakupy. Jako, że Tomuś nie był pewien czy aby na pewno dobry zapach wybrał latał biedny z tą obudową przez pół miasta tam i z powrotem. Wtedy zrozumiałam, że mu bardzo zależy i postanowiłam dać mu szansę. Następnego dnia (to był 01.06.04) przyszedł do mnie z obudową wypachniony "czarnym adidasem". Od tego dnia jesteśmy parą. 2 tygodnie później już ustalaliśmy datę ślubu, a w lipcu zarezerwowaliśmy salę i orkiestrę. Zaręczyny odbyły się w październiku w Delicjach (gdyńska cukiernia) i były dla mnie ogromną niespodzianką.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Kornelia w 17 lutego 2005, 18:51
Ja i mój Piotrek poznaliśmy się na urodzinach wspólnych znajomych. Poźniej były różne wypady z całą grupą. Piotrek od początku był mną zaineresowany. Ja na początku nie zwracałam na niego wiekszej uwagi a później zaczęłam się z nim spotykać bo akurat nie miałam nic lepszego do roboty. Wiem że to może brzmi okrutnie ale tak było. Ale nie trzeba było długo czekać jak i mnie dopadła strzała Amora. Jesteśmy ze sobą prawie 5 lat, a od 4 mieszkamy razem. Niestety ostatnio nie za często się widujemy bo ja jestem obecnie w Holandii ale od czego jest internet  :D
Mam nadzieje ze jeszcze przed ślubem Piotrek dołączy do mnie i już nic nie stanie nam na drodze do pełni szczęścia.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: pioteras w 18 lutego 2005, 10:53
My poznaliśmy się przez internet :D , tak nam się super rozmawiało, pomimo że nie widziałem jej miała taką magoczną siłę przyciągania. Zaproponowałem spotkanie, zgodziła się. Jak ją zobaczyłem jak wysiada z tramwaju, oniemiałem :shock:  ależ piękność!!
Potem kawiarnia, pogaduchy.... za jakiś czas znowu się spotkaliśmy, poszliśmy do kina i tak jakoś czas nam płynie razem :) . Był tez i okres testu gdy moje kochanie wyjechało na 3 miesiące z Polski, baliśmy się tego czy przetrwamy bo znaliśmy się 4 miesiące dopiero :) ale udało się, to była i jest najprawdziwsza miłość. Przez 3 miesiące jej nieobecności poznaliśmy się lepiej niż przez 4 poprzednie :D kontaktując się tylko mailowo i przez GG. Oboje wiemy że należymy do siebie, zaręczyny były w styczniu, czekamy na ciąg dalszy ;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: bozena w 4 kwietnia 2005, 18:37
My rowniez poznalismy sie przez Internet :D Pomogla nam pewne forum i kolezanka, za ktorej namowa moj luby trafil na to forum :) A od tej pory wszystko toczy sie bardzo szybko :D

Moni ty mnie zaskoczylas, ze z Piotrem tez sie poznaliscie przez neta  :shock:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Marta w 5 kwietnia 2005, 14:32
Ja i Rafał znamy się od piaskownicy, ponieważ mieszkamy obok siebie na jednym osiedlu! Jesteśmy sobie bliscy od około 7 lat! A jesteśmy ze sobą 3 latka (właśnie wtedy dojrzeliśmy, aby być razem)! W zeszłym roku w Walentynki mieliśmy zaręczyny, a przyszłym roku 12.08.2006 bieżemy ślubik i jestem z tego powodu bardzo zadowolona i szczęśliwa!   :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Mariolka w 5 kwietnia 2005, 15:03
Ja z moim Markiem poznałam się w Mielnie na baletach (trzeba poznać Mielno w sezonie, żeby zrozumieć jak ono wtedy tętni życiem).Są tam ludzie z całej Polski. Mój ukochany jest ze Słupska(pracuje w Gdyni), a Ja wtedy mieszkałam w Koszalinie. Pojechałyśmy tam wtedy z koleżankami z pracy sie pobawić, a on był z kolegami.Na poczatku zresztą podobała mu sie moja koleżanka. Ale tak naprawde to ja go "wyrwałam". I tak jeździ do mnie z Gdyni najpierw do Koszalina a teraz do Szczecina. Daje zarobić PKP. :lol:
Tytuł: Na Harego Potera
Wiadomość wysłana przez: harrry28 w 7 kwietnia 2005, 09:55
Ja z moją lubą poznałem się w ten sposób że od niechcenia wysłałem jej sms-a (dostałem nr od jej koleżanki) o treści:
Cześć to ja Hary Poter - zaczarować cię?
Musze dodać że mieszkam od niej 300 km!

Nie dawno wysłałem jej sms-a o terści:
Cześć to ja Hary Poter - wyjdziesz za mnie??
Oczywiście powtórzyłem natychmiast to ustnie z czerwonym pudełeczkiem w ręku!

O dzięki ci kochana TECHNOLOGIO!
Szczegółów nie opowiem.
Wiecie - ustawa o danych osobowych itd!
Pozdrawiam
Kochajmy się kurde bo co nam pięknego w życiu pozostało!!!!
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Malena w 15 kwietnia 2005, 10:00
My poznaliśmy się na korytarzu jedngo z budynków UW. Pewnego dnia, zupełnie przypadkowo dwa razy na niego wpadłam, potem, gdy zauważył, że siedzę sama na krzesłach dosiadł się i w ten sposób przegadaliśmy conajmniej 2 godziny. Od tamtego dnia zaczęliśmy się spotykać codziennie i jakoś to poszło  :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: obri w 15 kwietnia 2005, 12:28
Ale romantyczne historie...  :Wzruszony:

U nas było nie mniej romantic :-)

Wyobraźcie sobie, że mimo tego, że mieszkamy blisko siebie w Szczecinie, nigdy się nie spotkaliśmy w naszym mieście...
Poznaliśmy się w USA na wakacyjnym wyjaździe-dodam, że Maciek trafił do miasteczka, wktórym ja byłam całkiem przypadkowo-chyba los tak chciał :-) No i tak od 16 sierpnia 2001 roku jestesmy razem na dobre i na złe!
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Magda Sz. w 15 kwietnia 2005, 14:11
Obri, witaj w klubie  :wink: Widze, ze obie musialysmy wyjechac za ocean zeby spotkac swoje poloweczki  :lol:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: bozena w 20 kwietnia 2005, 07:24
Moj brat swoja poloweczke tez poznal w USA. A teraz co tydzien pokonuja odleglosc 650 km, bo ona jest z Bialegostoku a on z Koszalina :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Magda Sz. w 20 kwietnia 2005, 09:44
Bozenka, no popatrz, tamten klimacik chyba cos w sobie ma  :wink: Znam z doswiadczenie takie "jezdzenie". Sami jezdzilismy do siebie dotad, dokad nie poszlam w NL na studia wiec prawie 2 lata od poznania (z tym, ze 2 rok juz "tylko" 150 km :-) ) , takze twoje brat pewnie tez za jakis czas cos wymysli zeby nie musieli do siebie jezdzic ;) i na pewno wszystko im sie super ulozy  :ok:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Marta w 20 kwietnia 2005, 11:45
Ja gratuluję wszystkim wytrwałości w dojazdach do siebie! Myśle, że udowodniliście wszystkim, że bardzo się kochacie i nawet kilometry, które Was dzielą nie są w stanie Was rozdzielić! Wielkie brawa! :brawo:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Magda Sz. w 20 kwietnia 2005, 12:14
Dziekuje (rowniez w imieniu innych "dojezdzajacych szalencow" ;) ) Takie dojezdzanie ma mnostwo minusow, ale i duuuuzo plusow  :lol:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: aniac w 20 kwietnia 2005, 12:49
ojj skad ja to znam, ale jeszcze troche ponad 2 m-ce i walizki bedzie mozna schowac na strych!! nie bedzie wiecej dojazdow i rozjazdow ani pozegnan!!

aktualnei jestesmy teraz razem (znaczy sie w 1 miejscu na ziemi) :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: davyjohn w 20 kwietnia 2005, 13:40
fajnie macie Aniu, my musimy czekać do przyszłego weekendu ;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: bozena w 21 kwietnia 2005, 07:11
Ja do swojej drugiej polowy mam 350 km, ale juz w niedziele chowamy juz na zawsze walizki :) Mieszkanko w Koninie juz na mnie czeka  :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Magda Sz. w 21 kwietnia 2005, 10:22
Bozenko widzisz, sama wiec znasz to z doswiadczenia  :) Super, ze to juz w niedziele  :!:  :!: Zobaczysz jak bedzie fajnie  :tak_2: Zycze wam samych milutkich chwil w waszym wspolnym mieszkanku  :balonik:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: bozena w 22 kwietnia 2005, 06:57
Dziekuje Madziu :) Lepiej trzymajcie kciuki za mnie w poniedzialek, bo mam dwie rozmowy kwalifikacyjne w sprawie pracy w Koninie. W sumie to tylko to (czytaj praca) troche mnie przeraza. Bo Konin to nie Koszalin, a tym bardziej nie Szczecin, i o prace nieco trudniej. Niemniej jednak twierdzie, ze jestem na tyle przebojowa, ze dlugo w domu nie bede siedziec  :wink:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka w 22 kwietnia 2005, 08:23
Ja już od dzisiaj trzymam kciuki za twoją przyszłą pracę...
Powodzonka
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Magda Sz. w 22 kwietnia 2005, 10:43
Bozenka, w takim razie trzymam mocno kciuki :tak_2:   :ok:  Na pewno obie pojda dobrze i sama bedziesz musiala zdecydowac  :D
Tytuł: poznaliśmy się
Wiadomość wysłana przez: Kiatek w 6 maja 2005, 19:06
a my poznaliśmy się u niego w pracy
wtedy byłam jeszcze dziewczyną jego kolegi 8)

tamten związek sie rozpadł, a mojemu ( już mężowi ) winna byłam jakieś spotkanie ( wyświadczył mi przysługę i miałam się dać zaprosić na lody )
wtedy dowiedział się, że jestem już wolna i ....  :wink: nie mógł zebrać słów, bo go zatkało ( nie żartuję, było po nim widać, że ta wiadomość zrobiła na nim wrażenie )
i od tej pory nieustannie mnie "nękał" :wink: a ja go dość skutecznie
przeganiałam aż w końcu uległam
( wiecie, że kiedyś już po raz drugi rozmawiając całą noc przez telefon, usnęłam. on się wystraszył, że coś się stało i przyjechał ze Szczecina, specjalnie do mnie do Stargardu, żeby sprawdzić, że wszystko jest ok?
p.s. po drodze zabrakło mu paliwa i musiał na stację drałować na piechotę
a ja mu powiedziałam, że najzwyczajniej w świecie usnęłam :oops: )

jest kochany :i_love_you:
jesteśmy już razem 6 lat
i 23-04-05 pobraliśmy się :D
i wiem, że drugiego takiego nigdy nie znalazłabym
kocham Cię mój Rumcajsie!
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: malgosiadd w 6 maja 2005, 21:48
jak słodziutko :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 9 maja 2005, 09:24
:lol:
Fajna historia!
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Taptusia1 w 8 lipca 2005, 00:48
A u mnie było tak że spotkaliśmy się na imprezie. Ja wtedy opowiadałam mu o tym jak jestem bardzo zakochana w jakimś tam kolesiu a on był "świeżo" po rozstaniu. Ale potem jakoś się połączyliśmy i jesteśmy ze sobą już ponad 2 latka:) Cudowne latka. Czekam teraz tylko na pierścionek :lol:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: demka w 8 lipca 2005, 10:47
Z Grzesiem znamy się od dziecka (chciałam napisać od pieluch ale skłamałabym). Odkąd sięgam pamięciom przychodził do mnie na podwórko razem się bawić. Mieliśmy wtedy może po siedem, osiem lat…Jak tylko zamknę oczy widzę uśmiechniętego chłopca, z wesołymi oczkami i burzą czarnych loków (diabełki w oczach ma do dziś…tylko loków jakby mniej). Straszny był z niego rozrabiaka… Początkowo odwiedzał mieszkającego na moim podwórku kolegę, później zaprzyjaźnił się z większą ilością osób. Prawie zawsze przychodził z bratem, bardzo rzadko sam…
Na własnej skórze doświadczyłam prawdziwości stwierdzenia „stara miłość nie rdzewieje” albo „pierwsza miłość jest ostatnią”. Będąc w pierwszych klasach szkoły podstawowej (może była to druga, może pierwsza klasa) zaczęliśmy z sobą chodzić . Trzymaliśmy się za ręce i spacerowaliśmy po podwórku albo dookoła bloku…takie to były nasze początki: dziecinne, beztroskie… Nie pamiętam dlaczego, ale rozstaliśmy się (nawet płakałam w poduszkę jak przystało na porzuconą młodą damę). Grzegorz (powinnam chyba napisać Grześ ???) przestał przychodzić do nas na podwórko, czasami tylko odwiedzał kolegę…
Minęło kilka lat. Oboje podrośliśmy, zmieniliśmy się nieco. Ja zaczęłam śpiewać w zespole, a Grzegorz zaczął oddawać się swej namiętności…ubóstwiał wprost grać w koszykówkę. Z czasem boisko stało się jego drugim domem. Przychodził na nie pierwsze, wychodził ostatni. I trzeba przyznać, że z tego skorzystałam. Razem z koleżankami często chodziłyśmy na boisko posiedzieć, poplotkować, aż pewnego razu dostałyśmy zaproszenie do gry…Przyznam się szczerze, że trochę się ociągałam. Nie za bardzo lubię koszykówkę, ale…sama nie wiem dlaczego zgodziłam się na grę. Od tej pory bardzo często przychodziłyśmy na boisko pograć w „Króla” albo zagrać meczyk…najczęściej przegrywałyśmy, ale zdarzało nam się pokonać obronę . Cóż to była za radość…
Byłam chyba w ósmej klasie, gdy Grzegorz zaczął odprowadzać mnie do szkoły. Wprawdzie nie doprowadzał mnie pod same drzwi, ale do Bramy Portowej. Bardzo mi się to podobało…Zaczęliśmy się przyjaźnić. Spotykaliśmy się coraz częściej i coraz więcej, aż pewnego dnia odkryłam, że Grzegorz bardzo mi się podoba i jak jest w pobliżu odczuwam dziwne skurcze w okolicy żołądka i serce bije mi nieco szybciej. Tak…zakochałam się. Nocami nie spałam zastanawiając się jak by to było, gdybyśmy byli razem, co stałoby się z nasza przyjaźnią…Bałam się, że jakbyśmy spróbowali i coś by nam nie wyszło to przestałaby istnieć nasza paczka…Ale z drugiej strony coś mnie ciągnęło do tego żeby być razem, wewnętrzny głos mówił, że będzie dobrze, a intuicja podpowiadała mi, że bycie razem to najlepszy krok…jak się później okazało moje obawy były niesłuszne, bo choć nasza paczka się rozleciała to my nadal byliśmy razem….
Dokładnie pamiętam ten dzień, 7 stycznia 2001 rok, u Grzesia był wówczas wujek z Ameryki wraz z żoną i małym Joe. Grzegorz miał za zadanie opiekować się młodszym kuzynem więc zabrał go na bilard… Poszliśmy całą paczką, było nas 5 osób, do Piasta i tam postanowiliśmy grać w bilard w różnych konfiguracjach, dwa na dwa, jeden na jeden…I właśnie kiedy miałam odegrać kolejkę z Grzesiem postanowiłam zadziałać…wymyśliłam sprytny zakład: „jeżeli wygram ja to Ty jesteś mój, a jeżeli wygrasz Ty to ja jestem Twoja…”. Wygrałam ta grę…wygrałam Grzesia . Początkowo Grześ myślał, że to żart, ale już tego samego dnia zaczęliśmy tworzyć parę…
„Od dawna mi się podobałaś, ale bałem się, że nie będziesz chciała być ze mną…” usłyszałam jakiś czas później od Grzesia. Tym większa była moja radość, że to ja uczyniłam pierwszy krok…
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Marta w 8 lipca 2005, 11:26
Demka Twoja historia bardzo przypomina mi moją! :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: demka w 8 lipca 2005, 13:37
Cytat: "Marta"
Demka Twoja historia bardzo przypomina mi moją! :)


Taka trochę typowa  :wink:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: gargamelcia w 8 lipca 2005, 13:57
tak demka, te podwórkowe miłości jakoś takoś zawsze kończą się i ''żyli długo i szczęśliwie", bo u mnie też było podobnie- mieszkaliśmy od zawsze na tym samym kwadracie, D starszy ode mnie o 6 lat, przychodził do mojego brata pograć na kompie, wypić pifko itp, itd. gdy mialam ok 13lat zaczął na całe podworko wydzierac sie" cześć moje kochanie" - a ja cala czerwona jak burak szlam do sklepu, później imprezki u mnie w domq, a D skręcał zawsze zamiast do pokoju mojego brata na chwilkę do mnie, no i od 16 roku życia ( D - 22lata) zaczeliśmy się mocno lublu, poszlam 1-y raz na calonocne balety, a on namówil mojego brata i przylecieli obaj za mna twierdząc ze Tata kazal mnie pilnowac ( klamstwo)- i tak się zaczeło, no i były oczywiscie wzloty i upadki, przez nasze wybuchowe charakterki 2 razy sie rozstawalismy na dłużej  nio a teraz D mieszka 350 km ode mnie a ja sie przeprowadzilam na wieś- nio ale jest rewelka( oczywiście  :Kill: a potem jest  :calus: )


(http://www.forum.e-wesele.pl/counter.php?id=90&f=90.png) (http://www.forum.e-wesele.pl/)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Julia w 8 lipca 2005, 15:50
Świetne te Wasze historie i fajnie opisane :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Marta w 8 lipca 2005, 16:14
No to mamy trzy miłości podwórkowe! :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: demka w 8 lipca 2005, 16:27
Cytat: "Marta"
No to mamy trzy miłości podwórkowe! :)


Czy ktos do nas dołączy?? Jest jeszcze jakaś miłość podwórkowa??
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: martulka w 8 lipca 2005, 19:06
Dziewczyny super są te Wasze historie o podwórkowej miłości :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: corelia w 20 lipca 2005, 23:20
My przez internet i mieszkamy w tym samym mieście czyli w Świnoujściu. Dziewczyny, która z Was również w taki sposób się ze swoim ukochanym poznała?

(http://domain688710.sites.fasthosts.com/smiles/595.gif)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: gargamelcia w 21 lipca 2005, 00:25
Mam psiapsiółę, która poznała swojego B przez neta,  ich domki rozdziela od siebie moje stare osiedle, są razem 2 lata i własnie są w Zakopcu, więc miłość jak najbardziej możliwa  :D


(http://www.forum.e-wesele.pl/counter.php?id=90&f=90.png) (http://www.forum.e-wesele.pl/)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Tusia w 21 lipca 2005, 14:56
Ja również poznałam mojego mężulka przez net, on sobie mieszkał w Gdyni ja w Olsztynie i tak przy odległosci dokładnie 198 km rozmawialiśmy sobie prawie pół roku aż w końcu spotkanie i skończyło sie na ślubnym kobiercu  :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: xandra w 21 lipca 2005, 18:35
My również przez neta, na forum o komputerach.
Znamy sie prawie 2 lata, a że jesteśmy z tego samego miasta (Warszawa) to często się spotykaliśmy wraz z innymi komputeromaniakami. Przez te dwa lata Przemek dał się poznać jako najlepszy człowiek na ziemi, ciepły, wrażliwy, uśmiechnięty, uczciwy... ja przez ten czas byłam w jakimś tam związku, jednym, drugim... (jestem po rozwodzie, mam Synka 7l., pisałam o nas w topiku "Zaręczyny") a On zawsze był obok, z pomocną dłonią przy męskich pracach w domu (te związki były na odległość, Italia a później Katowice), bo "moi panowie" nigdy mi nie mogli pomóc gdy coś się działo, właśnie ze względu na kilometry więc ja się do tego nie nadaję... i wiele łez wypłakałam z tego powodu, a On był, zawsze był... chętny do wysłuchania, porady, otarcia łez, pożyczki finansowej, kupna leków itd.
Najlepszy Przyjaciel... :serce: ...
Nadeszły moje urodziny w tym kwietniu, nadal jako kumple, ja z Nim, bez pana z Katowic z którym się już psuło od dawna... i tak jakoś, troszkę później... powiedzieliśmy sobie... :oops: od tego czasu mieszkamy już prawie od razu ze sobą, mój Syneczek zaakceptował Przemka, po 2 m-cach bycia razem były przepiękne oświadczyny, cudowny pierścionek z białego złota z 5 brylantami, dziś już odebraliśmy piękne obrączki choć ślub za rok hehe.

Co do netu to coraz częściej zbliża ludzi, również matrymonialnie hehe.

Najsłodsze całusy dla mojego Ukochanego.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sophia w 30 lipca 2005, 01:20
my też  poznaliśmy się przez neta :)) Kiedy oglądalam dawno temu komedię romantyczną z Meg Ryan i Tomem Hanksem o internetowej miłości wydawało mi sie to niezbyt realne ( nie tyle samo poznanie przez neta ale miłość). niedługo potem moja przyjaciółka poznała Niemca polskiego pochodzenia właśnie przez internet. od dwóch lat są szczęśliwym małżeństwem z malutką Cynthią. Ja i R. tez poznaliśmy się przez neta rok temu i za kilka tygodni będziemy małżeństwem. No cóż, można tylko powiedzieć, jak w starej, dobrej, polskiej komedii  :D "Albercik, to działa!!" :twisted:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: demka w 30 lipca 2005, 09:57
Jak to miło czytać te wqszystkie opowieści. Dlatego zachęcam piszcie, piszcie i jeszcze raz piszcie...
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: ela w 31 lipca 2005, 11:19
A ja pewnego razu wybrałam się  :Tuptup:   z koleżanką na bilard . Ponieważ nie umiała grać postanowiłam ją nauczyć . Jak już tam dotarłyśmy , a ja wykupiłam na godzinkę stół , koleżanka stwierdziła , że nie zagra  :nie:   bo za dużo ludzi będzie ją obserwować   :zdziwko:  . Moje namowy   :klotnia:   na nic się zdały...więc postanowiłam kogoś poszukać do gry . No i podeszłam do pierwszej dostrzeżonej osoby , a był to właśnie mój przyszły mąż. Pograliśmy sobie , pogadaliśmy i umówiliśmy się na następny dzień...i tak jakoś się to zaczęło  :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: demka w 31 lipca 2005, 18:54
widzę, że miłości które rozpoczynają się od bilarda nie sa takie niespotykane :D i jak dobrze, że kończa sie na ślubnym kobiercu
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: ela w 31 lipca 2005, 21:23
A ja jestem zdziwiona , że tyle znajomośći przez neta  kończy sie na ślubem
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agusia w 1 sierpnia 2005, 00:37
Wiatm....a my zanalismy sie od dziecka...i nigdy nie przypuszczaliśmy że bedziemy razem...tak to jest że czasmi osoba której nie bierzemy pod uwage bedzie naszym mężem/żoną.....  :shock:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Magula w 3 sierpnia 2005, 18:27
My z moim kochaniem poznalismy się w drugim dniu matury pisemnej( z matematyki). Siedzieliśmy jeden za drugim. Po maturze przypadkowo natyklaiśmy się na korytarzu, a w dniu zakończenia średniej szkoły wymieniliśmy się numerami. I tak się zaczęło.  :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: xandra w 4 sierpnia 2005, 17:11
Cytat: "ela"
A ja jestem zdziwiona , że tyle znajomośći przez neta  kończy sie na ślubem

Wiesz, coraz częściej ludzie się tak poznają.
Znak czasów - czyli brak czasu na wyjścia "w miasto", net w pracy i w domu.
Niedawno byliśmy na ślubie mojego kumpla, też się poznali na necie, chyba na gg a w dodatku w miarę blisko siebie mieszkali.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Moongirl w 10 września 2005, 05:29
To teraz moja kolej: ja z kumpelą chodziłyśmy do kafejki internetowej (czasy IRC'a), tak zakręciłyśmy kolesi którzy tam pracowali że miałyśmy kompy za friko:)))) Kiedy przyszedł do pracy "nowy" administrator sieci:) oczywiście też go zaczarowałyśmy...:) Utworzyła sie fajna paczka, kolo 20 osób, codzienne spotkania,imprezki.... Ten "nowy" ze swoim kolegą wymyślili genialny plan: Przemek miał poderwać Martę, a ja miałam przydział w postaci Bartka. Oczywiście tego nie wiedziałyśmy, ja robiłam za swatkę.... Jak każdy genialny plan i ten nie wypalił, Marta nie była zainteresowana poetą w okularach... Ja też nie... Ale 3.01.2000 jak zwykle polazłam do kafejki. Przez IRC'a zaczęliśmy flircik z Przemkiem... Podobno obiecałam mu wtedy jakieś buziaczki:) Odprowadził mnie do domu raz,drugi, trzeci... Poeta w okularach  okazał się najcudowniejszym facetem, jesteśmy już ponad 5 lat. Zdałam maturę, dostałam się na studia, za rok je kończę, Przemek rok temu skończył swoje...Mimo wszystkich przeszkód przetrwaliśmy, od ciągłego przebywania ze sobą wszyscy biorą nas za rodzeństwo, tacy jesteśmy do siebie podobni:)))) 9.02.2003 Przemek poprosił mnie o rękę. Oczywiście zgodziłam się. Wspólnie planujemy przyszłość, w następnym (mam nadzieje) tygodniu ostatecznie ustalimy datę ślubu (kwiecień lub wrzesień 2006), niezależnie jednak od tego nie potrafimy już ŻYĆ BEZ SIEBIE!!! :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: demka w 10 września 2005, 10:24
romantyczne... :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Pyrdulka w 10 września 2005, 10:57
A u mnie to może nie było tak romantycznie,jak u moongirl,ale ważne że wszystko zakończyło się tym,że już za tydzień staniemy na ślubnym kobiercu.Mój ukochany raczej nie wygląda na poetę w okularach,a raczej na jakiegoś rozbójnika,bo jest duży i łysy  :boks_4:  .W każdym bądź razie poznaliśmy się w pracy,w hotelu.Ja pracowałam tam jako pokojówka a on jako ochroniarz.Spodobał mi się on najbardziej,ze względu na to, że był taki niedostępny,małomówny i miał taki ostry,grożny i zimny wyraz twarzy.Przez chyba dwa miesiące przechodziłam obok niego,niewiedząc jak zagadać.Zresztą myślałam że on nie zainteresuje się kimś takim jak ja.Aż tu nagle,pewnego pięknego dnia(choć na zewnątrz była potworna ulewa)wychodzę z pracy,a tu przede mną staje ON!!!I pyta,kiedy mam wolne i czy moglibyśmy się umówić  :mdleje:  Tak znienacka!Matko,dziewczyny poprostu straciłam głos,zatkało mnie,ale na szczęście zdołałam wypowiedzieć, że tak że bardzo chętnie.Szłam do domciu jak na skrzydełkach,i nawet ta ulewa nie przeszkadzała!


(http://www.forum.e-wesele.pl/counter.php?id=153&f=153.png) (http://www.forum.e-wesele.pl/)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Moongirl w 10 września 2005, 17:13
Pyrdulka- co ty?:))))) Twoja historia jest też baaardzo romantyczna:))))) i ten deszcz....:)))) ehhh... :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Pyrdulka w 10 września 2005, 19:31
Cytat: "Moongirl"
Pyrdulka- co ty?)))) Twoja historia jest też baaardzo romantyczna:))))) i ten deszcz....))) ehhh...

Naprawdę?  :Wzruszony:  


(http://www.forum.e-wesele.pl/counter.php?id=153&f=153.png) (http://www.forum.e-wesele.pl/)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: agulkaaa w 11 września 2005, 14:16
a my poznaliśmy się nad morzem, i coś sie takiego stało że sie sobie spodobaliśmy jeszcze żeby było smieszniej okazało się że mieszkamy blisko siebie :) dałam Markowi mój nr telefonu ale cos nie dzownił za tydzień miałam urodzinki i impreze w rokerze
i nagle patrze wchodzi z wielkim bukietem oja ale wtedy sie fajnie poczułam nie wiem jak sie tam znałazł a jeśłi chodzi o tel to zgubił aparat
podobno jeżdził po moim osiedlu z nadzieją że mnie spotka przynajmniej tak mówi heheh
 no i po 3 latach znowu pojechaliśmy w to samo miejce nad morze  i po tym wyjeżdzie jesteśmy narzeczeństwem :) a niedługo małrzeństwem
 :serce:  :serce:  :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: kashira w 11 września 2005, 20:48
A my się poznaliśmy na necie,a żeby było smieszniej ja wtedy byłam u koleżanki w Niemczech w odwiedzinach.Sama nie mialam wtedy internetu w Polsce i korzystając z okazji że ona miala i wieczorem zostawiala mnie samą ,aby poprzebywac ze swoim chłopakiem, ja potrafilam kilka godzin siedzieć na internecie i na jakimś czacie poznałam mojego Kotka :D przegadaliśmy 3 godziny i co pamiętam do dzis, że po tej rozmowie powiedziałam sama do siebie ,że on będzie dla mnie kimś bardzo ważnym...dziś mijają dokładnie 2 lata :!: a niedługo nasz ślub :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: aleksad w 27 września 2005, 14:48
Ja tez poznałam mojego przyszłego męża przez internet,najpierw były gadki przez net,później spotkanie i tak  już zostało:)i ani troszkę tego nie żałuję:) :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: monisien w 27 września 2005, 15:00
U mnie totalna klasyka jak z początku ub. wieku, kiedy to panienki wysyłało się na studia, żeby poznały swoich mężów.
Myśmy się właśnie na studiach poznali, ale nie było to nic w stylu miłości od pierwszego wejrzenia. A wręcz przeciwnie - mój M zupełnie nie należał do chłopaków w moim typie - miał brodę i palił... A fe...
Teraz, jeśli nie jest zarośnięty jak Arab, to jest OK, a fajki rzucił już ze 3 lata temu.
Znamy się 5 lat, 4 lata się kumplujemy, 3 lata przyjaźnimy "od serca", 2 lata jesteśmy razem i 2 lata mieszkamy razem. Do dwóch tygodni zaręczeni. :O))))
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Marta w 27 września 2005, 15:18
Fajna historia! Miłość przyszła z czasem! Do wszystkiego trzeba dojrzeć. :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: aleksad w 27 września 2005, 16:34
Wiesz co Monisien,to teraz już tylko brakuje ustalenia daty ślubu:)ja też uważam,że warto ze soba wcześniej zamieszkać,sama od roku mieszkam z moim kochanie i jest coraz lepiej:)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: monisien w 27 września 2005, 19:41
Aleksad - ja nie wyobrażam sobie brania sobie za męża faceta, z którym nawet nie mieszkam. Można być ze sobą latami i znać się super dobrze, a jednak mieszkanie ze sobą robi swoje.
Poza tym data ślubu już ustalona. :O)
9.09.2006.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: aleksad w 28 września 2005, 10:13
A to Monisien gratulacje:)Wczoraj się dogadaliście co do terminu?:)B jeszcze wczoraj nie było podpisu u Ciebie za ile dni:)Pod :lol: drawiam
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Daynaher w 28 września 2005, 12:39
my jestesmy kolejna para ktora poznala sie przez Internet. calkowicie przez przypadek weszlam na czat mojego miasta i zagadalam do M. po kilku chwilach rozmowy okazalo sie, ze mamy wspolnych znajomych. jaki ten swiat jest maly !  znamy sie juz ponad 9 miesiecy a dwa tygodnie temu zdecydowalismy sie na slub.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: liliann w 13 lutego 2006, 00:57
niech żyje internet :!:  :!:  :!:  :!:  :!:  po prostu łączy ludzi...
My poznaliśmy się właśnie przez sieć. Przez jeden z portali.
Ale za to jak romantycznie. W sobotni poranek, ja założyłam sobie konto, wkleiłam zdjecie i nacisnęłam enter........a po drugiej stronie kabelka dosłownie 3 minuty później mój Miś, który właśnie wrócił z urlopu w Tatrach, zasiadł do kompa zalogował sie, uruchomił wyszukiwarkę i..............na samej górze wyskoczyła mu moja fotka!!!!! Podobno od razu mu się spodobałam i postanowił zagadać. Cztery dni później już siedzielismy sobie w kawiarni na 22 piętrze. A dwa lata potem były zaręczyny.
To taka bajka XXI wieku, bo faktycznie w jednej chwili na dwóch krańcach jednego miasta, dwoje ludzi spotyka się poprzez internetowe łącze. Gdyby nie to, nigdy nie dane by było przeciąc sie naszym życiowym drogom.....ehhhhh samo życie....
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Antalis w 13 lutego 2006, 09:09
No to dopiszcie jeszcze mnie :).Ja swojego Rafcia też poznałam przez internet na DC ++ :).Poprosiłam o slota i ....Pierwsze spotkanie po jakichś 3 miesiącach.W tym czasie Rafcio dowiedział się gdzie mieszkam ( mamy wspolnych "znajomych" )wyciął numer z różą i takie tam.Miałam nad nim przewagę bo wiedziałam z kim rozmawiam.To On wra zze swoją byłą zasłaniał mi zawsze widok w kościele - On mial wtedy jakies 18 a ja jakieś 13 więć nie zwrócił uwagi na szkraba za nim :P. Znamy się już 14 miesięcy ( dokładnie dziś ) :D a ślub za 7 miesięcy ... ktoś pomyśli - szybko Wam to poszło ale ... ja tak nie sądzę, skoro wiemy że to na siebie czekaliśmy :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: groszek w 13 lutego 2006, 09:27
Poniekąd internet też nam pomógł. Na IRCU Miś poznał moją koleankę ze studiów i zdążyli się spotkać kilka razy. Pewnego razu odwiedziłam koleżankę na stancji, a Miś właśnie tam u niej siedział.
Byłam wtedy w innym związku i wcale nie przypuszczałam, że coś mogę mieć wspólnego z nowym facetem koleżanki, choć zwróciłam na niego uwage, bo był fajnym przystojniakiem.
Ponownie spotkaliśmy się za tydzień, były Andrzejki.
Po tych Andrzejkach musiałam mu wpaść w oko, bo po przyjacielku podziękował za znajomość koleżance i zaczął mnie odiwedzać. Jeszcze pół roku trwało, zanim nasza miłość rozkwitła na dobre, nie obyło się bez różnych komplikacji, ale to już nasza tajemnica.

W sumie gdyby nie zbieg okoliczności na IRCU to pewnie wcale bym go nie poznała.

ps. Koleżankę oczywiście straciłam   :mrgreen: Ale w miłości i na wojnie, jak to mówią....
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Anielka w 13 lutego 2006, 09:40
A myślicie, że ja mojego Darusia to gdzie spotkałam?? oczywiście przez internet... studiowaliśmy w tym samym budynku i przechodziliśmy obok siebie na uczelni i dopiero nas net połączył, a dokładniej Cafee Gazeta (nie wiem czy to nie kryptoreklama), zaczeliśmy gadać ze sobą na gg w sierpniu 2005 r. (ale nie pamiętam kiedy to było...chyba ok.26, a 31 sierpnia spotkaliśmy się na żywo na Jasnych Błoniach...dwa miesiące póżniej wiedzieliśmy już, że chcemy wziąć ślub, bo czekaliśmy na siebie całe życie. Heheh :D To chyba też bajka. Bo wydawało mi się, że ślub najlepiej brać po kilku latach znajomości....a tu proszę w sierpniu się poznaliśmy i w sierpniu się pobieramy. Sierpień nam sprzyja :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: monia w 13 lutego 2006, 09:45
my też by neta

moja qmpela wyjechała po studiach do zielonej góry... pracowała w pogotowiu stom., miała dostęp do neta ale szefowa nie pozawalała im zciągać komunikatory na kompa.. pisałam z nią w określone dni z kafejki.. nie było zbyt wygodnie szczególnie dla mnie więc kupiłam kompa i założyłam neta... 3 dni później pisząc z monią nie zablokowałam privów z zewnątrz.. wlazł pidu i zapytał " czy możemy pogadać.. nie przeszkadzam???" i tak się zaczęło....

pierwsze spotkanie było jakieś 2-3 m-cy później... ale od tego czasu zawoził mnie do pracy i zabierał z ...kolacyjki i takie tam pitupitu...

poznaliśmy się 17.01 2003 roku.. zadręczyny 17.01.2004 roku.. ślub 04.06.2005r.... teraz mam nadzieję ,ze 2006 będzie rokiem didzi  :mrgreen:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: dziubasek w 13 lutego 2006, 10:16
My troszkę bardziej tradycyjnie się poznaliśmy- przez wspólnego przyjaciela. Grzesiu, który będzie nam świadkował był moim dobrym kumplem z przystani- razem żeglowaliśmy i opiekowaliśmy się jedną z klubowych żaglówek. Pewnego dnia poprosił mnie żebyśmy do naszego grona opiekującego się ową żaglówką ( do tzw maszoperii) przyłączyć jego kumpla z klasy...ja na początku się opierałam, bo i tak było nas tam dużo, ale w końcu uległam... no i Grzesiu przyprowadził Tomka! Nie było żadnych błyskawic, telepiących serduszek ani nic w tym rodzaju. Pierwsze wrażenie było bardzo niekorzystne- byliśmy z dwóch różnych bajek... ale coś nas do siebie zbliżyło. W ciągu kilku tygodniu staliśmy się super przyjaciółmi, wszędzie chodziliśmy razem, czułam jakbym go znała lata, mogliśmy się sobie zwierzac.. i tak "przechodziliśmy" pół roku aż w końcu chemia nas porwała :D Od lipca 2001 jesteśmy razem :D Pierwszy rok naszego wspólnego już życia był wielce burzliwy...z mojej strony bo nie do końca byłam przekonana, że w wieku lat 17 znalazłam kogoś na całe zycie...więc troszkę musiałam popróbowac mojego chłopa i niezłych nerwów mu przysporzyłam... ale już się wyszumiałam i teraz recami i nogami jestem z nim :D I nie potrzebuje już niczego sobie udowadniać ;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: madziulek w 13 lutego 2006, 10:34
My tez bardziej tradycyjnie . :) Na dni Gryfina przyjechała do mnie przyjaciółka ze studiów wraz ze swoim chłopakiem i jeszcze jedną parą :) Szybko postanowił chłopak mojej przyjaciółki (zresztą mój przyjaciel do dziś dnia również :)) przywieźć chłopaka dla mnie :) byłam przeciwna no ale i tak pojechali ... i tak się poznaliśmy  :serce:  przez pierwsze 2 dni nic nie zaiskrzyło ale 3 dnia owszem i tak już zostało

poznaliśmy się - 01.05.2003 r.  :serce:

zaręczyliśmy się - 25.12.2004  :serce:

ślub - 29.04.2006  :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka32 w 13 lutego 2006, 10:48
Dziewuszki....był już taki temat :)

http://forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?t=454
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: monia w 13 lutego 2006, 11:11
aaaatakatakatak..

trza połączyć w jeden...
już machen...
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka32 w 13 lutego 2006, 11:12
Kurde, mogłas mi to monia zostawic, przynajmniej bym sie nauczyła :mrgreen:  :wink:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: monia w 13 lutego 2006, 11:18
tak właśniemyślałam ale nie wiedziałam czy będziesz chciała..

podesle ci na priva namiary na 2 zbieżne tematy i pobawisz się w łączenie...  :mrgreen:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: agulkaaa w 13 lutego 2006, 14:04
:hahaha: monia masz wyj......... avatar heheh
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agutka w 13 lutego 2006, 14:21
U nas też było tradycyjnie. Mieszkaliśmy w jednym akademiku tyle, że ja piętro niżej.No,ale w pokoju obok mojego Andreasa mieszkały moje koleżanki z grupy. Poznaliśmy się u nich w pokoju :D No,ale to daleka droga była zanim coś zaiskrzyło. Najbardziej zbliżyły nas do siebie wspólne rozmowy podczas chodzenia na hiszpański.Ale przez kilka miesięcy byliśmy tylko i wyłącznie przyjaciółmi. Fakt, że z żadnym innym facetem nie potrafiłam rozmawiać tak jak z nim,ale raz, że dopiero skończyłam jeden związek (ponad 6 letni)a dwa, że miałam świadomość, że Andreas za chwilę wyjeżdża i najprawdopodobniej już go nie zobaczę,no więc po co się angażować :mrgreen: Przed samym jego wyjazdem poszliśmy na kolację (tym razem tylko we dwoje)i daliśmy sobie prezenciki na pamiątkę i...to był koniec.Przez pół roku nie było między nami prawie żadnego kontaktu.I właściwie wyrzuciłam go prawie z mojego serduszka, aż tu nagle w środku lata telefon. Andreas był w Hiszpani i tak jakoś mu się okropniaście zatęskniło.Chciał, żebym do niego przyjechała.Ja uniosłam się oczywiście honorem i takie tam :oops: Ale on nie dawał za wygraną.Miesiąc czasu mnie molestował telefonami aż zgodziłam się na wyjazd z nim do...Paryża :D No i od tego momentu jesteśmy już razem. Cztery lata utrzymywaliśmy związek na odległość. Bywało różnie,ale teraz wiem, że tylko on potrafi sprawić , ze jestem szczęśliwa.:serce: 23 września 2001, zaręczyny 23 września 2003 ślub cywilny 29 lipca 2005 no a Kościelny 26 sierpnia 2006 :D  :D  :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: anka24 w 13 lutego 2006, 16:24
iwiem że piotruś już pisał o naszym poznaniu nie raz ale przypomnę po krótce..my tez poznaliśmy sie przez net-widzę że net nie jednej z nas dopomógł :wink: zaczęliśmy ze sobą korespondować by net od 28lutego 2004, po miesiącu było spotkanko-gdzie myślałam że swoim gadaniem go od siebie odstraszę..chyba gadulstwo włącza mi sie w sytuacjach stresowych :wink:
dla mnei niesamowite było w tym wsyztskim to, że jak sie okazało przez całe liceum mijaliśmy sie..on studiował na WSMce, jego była dziewczyna chodziła ze mna do pobożniaka,znałam ją nawet :wink:  ponadto razem balowaliśmy na studniówce..niesamowite jaki ten świat jest mały..
14.01.2005 były zaręczyny a 15.07.2006  ślubujemy sobie dozgonną miłość :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Ecia w 13 lutego 2006, 16:50
No dobra poczytałam sobie to teraz też napiszę a co :mrgreen:

Poznałam Grześka gdy miałam 17 lat (jejku jak to się teraz wydaje dawno :) ) na Pielgrzymce do Częstochowy :D Ja byłam wtedy z innym chłopakiem, ale między mną a Grześkiem coś tak zaiskrzyło... Chociaż jak mi powiedział w jakim jest wieku (7 lat starszy :] ) to trochę zeszłam na ziemię... Z resztą wydawało mi się, że z moim obecnym facetem jest super. Więc z Grześkiem utrzymywaliśmy kontakty na stopie koleżeńskiej.

Potem sprawy się skomplikowały, rozstałam się z moim (teraz już) ex-chlopakiem. Dość ciężko to odchorowałam, bo związek był silny, ale toksyczny (teraz to sie dopiero wyraźnie widzi...) i do tego trwał 2 lata.

Jak już doszłam do siebie, to było mi baaaardzo dobrze samej, nikomu się nie musiałam tłumaczyć, byłam po prostu spokojna - żyć nie umierać! :D Nie szukałam nikogo nowego hehe
Aż poszłam na impreze do znajomej... Grześ też na niej był i jakoś tak zaczęliśmy rozmawiać, tańczyć się nam nie chciało... W pewnym momencie Grześ położył mi głowę na kolanach, leżal chwilę z zamkniętymi oczami, a potem na mnie spojrzał... Od siły tego spojrzenia odebrało mi mowę - do tej pory jestem w stanie sobie przypomnieć wyraz jego oczu... Potem sobie tłumaczyłam, że nic z tego nie będzie, bo przecież za duża różnica wieku, inne oczekiwania co do związku itp... W związku z moimi wątpliwościami, wszystko rozwijało się powoli, a moja nieufność stopniowo topniała. Po jakimś czasie wydawało mi się, że jesteśmy razem od bardzo dawna.

Pamiętam, że dostałam od Grzesia list-wiersz, w którym pisał, że mnie kocha :) Mam tą kartkę do tej pory. Jak ją wyjmę to się wzruszam od razu... :)

Zaręczyliśmy się w Irlandii - 26 listopada 2005 :)
Ślub - 2 września 2005 :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sylvi w 13 lutego 2006, 19:33
Cytat: "monia"
aaaatakatakatak..

trza połączyć w jeden...

Monia powiedz jak to zrobić, bo wstyd się przyznać, ale ja nie wiem jak  :oops:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka32 w 13 lutego 2006, 19:57
monia....no nie daj sie prosic;-)))))
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: sylwka w 14 lutego 2006, 12:46
No to teraz ja. Nie poznalismy sie przez neta, jak większosć z was ale w dyskotece 31.10.2003 r. Pojechałam wtedy z bratem bez przekonania i tak sobie stałam i patrzyłam na parkiet jak sie to ludziska bawią. Zagadywali mnie różni chłopacy ale spławiałam ich. W końcu podszedł Krzysiek i zagadał. Nie miałam ochoty na nową znajomość (dopiero co odchorowałam poprzedni zwiazek) ale stwierdziłam, ze moge z nim tylko pogadać - w końcu czas mi szybciej zleci na tej imprezie, dopóki bratu sie nie znudzi :wink: Jak mnie brat zobaczył z Krzyskiem to sie potem smiał, bo znał go z widzenia (chodzili do tej samej szkoły) a śmiał sie dlatego, ze Krzyś ma brata bliźniaka - sa bardzo do siebie podobni  :lol:
No i od tej imprezki jesteśmy razem. Po 2 tygodniach byłam pewna, że jeśli nie ten to żaden inny :!:  7.02.2005 zareczylismy sie, a ślub za dwa miesiące - 22.04.2006 r.  :lol:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: asia w 14 lutego 2006, 13:01
Ja też poznałam mojego Tomka na dyskotece  :D
Już o tym pisałam, więc nie będę się rozpisywać ale podobnie jak Ty - bardzo szybko wiedziałam, że ten chłopak jest dla mnie baaardzo ważny.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: ~monika~ w 15 lutego 2006, 23:01
A ja zostałam zupełnie przypadkowo zaproszona na 18-stkę mojej koleżanki z podstawówki, nigdy nie byłyśmy jakoś blisko ze sobą zaprzyjaźnione ale ona miała dosyć dobre stosunki z kolei z moimi psiapsiółami dwiema i gdzieś w autobusie chyba spotkałyśmy się przypadkiem i ona je zaprosiła na urodziny (mnie nie ;)) ale po chwili zorientowała się, że to nietakt i powiedziała że, że mnie też serdecznie zaprasza ;) Miałam nie iść, bo to takie trochę wymuszone zaproszenie ale dziewczyny mnie tam prawie na siłę zaciągnęły. No i na tej 18-stce było moje Słonko, które się okazało bratem owej jubilatki. Baaaardzo mi się wtedy spodobał, normalnie się denerwowałam na tej imprezie, tym bardziej, że On od razu gdy się pojawiliśmy zaczął mnie adorować. Byłam lekko oszołomiona ale zadowolona, naturalnie. Niestety byłyśmy tego wieczoru zaproszone na jeszcze jedną 18-tkę (taki ciąg wakacyjny) więc chcąc niechcąc musiałyśmy się dość wcześnie ze wszystkimi pożegnać. Na dowiedzenia Marcin powiedział, że nas nie wypuści dopóki buziaków nie dostanie ;) No to najpierw moje psiapsióły cmoknęły go w policzek, a na końcu ja, nie wiem co mnie podkusiło ale pocałowałam go w usta :oops:
NO i na tej następnej imprezie to już był odlot, tylko o nim myślałam.
Po jakimś czasie dziewczyny zaczęły zauważać, że mi odbiło i próbowały się dowiedzieć coś o Nim. Okazało się, że jest dość długo z jakąś dziewczyną. O zgrozo!!!! Dla zakochanej 18-stki to był dramat. popłakałam sobie parę dni i jakoś doszłam do siebie. Aż tu pewnego dnia telefon, dzwoni Marcin. No i tak to się zaczęło. Okazało się, że dziewczynę miał i owszem ale już wtedy było między nimmi źle, nawet nie było jej na tej imprezie. Potem jak już zostaliśmy razem to się dowiedziałam, że moje Skarb kochał się we mnie całą podstawówkę!!!!!! Chodziliśmy do tej samej ale ja go kompletnie nie pamiętam. Mówił, że strasznie mu się podobałam ale nie miał odwagi nawet do mnie podejść bo ja zbierałam piątki i świadectwa z paskiem, a on siniaki na przerwach i lekcjach wf-u ;)
No i tak to już jesteśmy ze sobą 7,5 roku, wiele razem przeszliśmy, było lepiej i gorzej ale zawsze byliśmy razem i będziemy nadal.
Przepraszam, że się tak rozpisałam ale miałam polot i się rozmarzyłam. :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: groszek w 16 lutego 2006, 06:39
Aniołku, z prawdziwą przyjemnością poczytałam sobie "do kawy" waszą historię. Jeśli możesz, powiedz, czy przez te 7 lat wasz związek uniknął burz i nadwątlenia? Bo ja myślę, że rzadko się zdarza, by młodzieńczy związek był na tyle mocny, by ludzie wytrwali ze sobą tyle lat i jeszcze planowali się pobrać.
Aczkolwiek znam parę, która jest ze sobą 12 lat i pobierają się dopiero w tym roku! On jest kilka lat starszy, ale ona (moja koleżanka) zaczęła z nim "chodzić" jak miała 16 lat!! Dla mnie to z jednej strony pełne podziwu- wytrzymać ze sobą tyle lat, przechodząc tym samym tyle przemian (szkoła średnia, matura, studia, wyjazdy za granicę itp), a z drugiej strony dziwię się, na co oni tyle lat czekali?? Czemu czekali, aż dojdą pod 30 (ona) czy ją nawet przekroczą (on).
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka32 w 16 lutego 2006, 07:58
Ja Groszku znam dwie takie pary....pozornie bez szans...

1. Poznali się na początku podstawówki, zaiskrzyło gdziest tak pod koniec, w pierwszej klasie liceum ona już była w ciąży, dramat w rodzinie itp. itd.....pojawiło się dziecko, oni zamieszkali razem u jej rodziców i jakoś próbowali nauczyć się życia. Od tamtej chwili minęło 17 lat, a oni wciąż są razem i nie zanosi sie na to, by cokolwiek miało się zmienić...

2. Zaczęli ze sobą "chodzić" w 7 klasie podstawówki i tak przechodzili całe liceum, na początku studiów był ślub, teraz mają dwójkę dzieci i naprawdę aż miło na nich patrzeć...od tej 7 klasy minęło już 19 lat :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Anielka w 16 lutego 2006, 09:23
Ja też znam taka parę - poznali się w 4 kl. podstawówki, a teraz w kwietniu biora ślub...achh...to jest miłość. A wyobraźcie sobie jak ludzie zareagowali na mnie i Darka jak po 2 m-cach znajomości postanowiliśy się pobrać - ludzie nam wróżą same złe rzeczy, a my wiemy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Poza tym nie jestesmy jedyną parą która po roku znajomości stanie przed ołtarzem. u moich sąsiadów była jeszcze lepsza akcja - wzieli ślub po 5 m-cach znajomości i są małżeństwem już 8 lat - szczęśliwym małżeństwem. Tak więc widzicie - nie ma reguły. Poza jedną regułą - prawdziwa szczera miłość.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: ~monika~ w 16 lutego 2006, 10:09
Słuchajcie, oczywiście staż związku nie daje najmniejszej gwarancji na jego udany późniejszy przebueg już jako małżeństwo. U nas nie było różowo, szczególnie na początku. Mi po jakimś czasie odwaliło i już nie chciałam z Nim być ale jak się okazało, tylko mi się wydawało ;) Wiele było też burz, dwa razy się rozstawaliśmy, niby definitywnie (nie były to jakieś wielgachne powody) ale wtedy urastały do rangi tych największych. No ale byliśmy jeszcze baardzo młodzi i wiele rzeczy postrzegaliśmy inaczej niż obecnie. Też nam powtarzano, że "przechodzimy" nasz związek i jakieś dwa lata temu mieliśmy namacalne dowody na to, że coś takiego się zdarza. Siostra mojego M. odeszła od swojego chłopaka po 8 latach!!!!!!! A krótko po tym, naszego przyjaciela opuściła dziwczyna po 9 latach!!!!! To nam dało trochę do myślenia, baliśmy się o nasz związek, że i u nas się coś popsuje. Ale paradoksalnie właśnie wtedy zaczęło być wyjątkowo, chyba uświadomiliśmy sobie, że jednak mimo wielu różnic, mamy jedank ze sobą jeszcze więcej wspólnego i naprawdę chcemy być ze sobą, na dobre i na złe ;) No to poleciałam hasłem ;););) Aha, jeszcze jedno, kilka razy w naszym długim związku wyjeżdżaliśmy za granicę, osobno i to nam pomagało, gdy byliśmy z dala od siebie to nasza miłość rosła w potęgę i właśnie te wymuszone przez sytuację rozstania dawały nam przekonanie, że jednak żyć osobno nie potrafimy (choć razem też czaem niełatwo ;)) Jesteśmy dobrej myśli, nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać o wszystkim, co wcześniej nie zawsze miało miejsce i z tego wynikały problemy, niedomówienia i wszelakie kłopoty. U nas miłość taka prawdziwa rodziła się z czasem, potem przyszło takie małe przyzwyczajenie, rutyna ale od jakiegoś roku to normalnie zakochaliśmy się w sobie na nowo. I teraz jest cudnie, nie wiem jak będzie potem, nikt mi nie da gwarancji, że będzie cacy ale ja się tym nie przejmuję. Oboje wiemy, że należy rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać, adorować się nawzajem mimo upływu czasu i kochać się, kochać się, kochać się.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: dziubasek w 16 lutego 2006, 12:08
Ja z Tomkiem az tak ogromnego stazu nie mam- raptem niecałe 5 latek, ale poznaliśmy się jak oboje mieliśmy po 17 lat. Przez te 5 lat oboje zmieniliśmy się niedopoznania! Zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Wszystkie te zmiany przechodziliśmy razem...i o dziwo, zmienialiśmy się w tym samym kierunku:) Oczywiście burze były, szczególnie na początku, ale po ok roku wiedziałam już na 100%, że ten facet który jest przy mnie to ten jeden jedyny:) Pamiętam moment kiedy sobie to uświadomiłam....była wiosna, my w 3 klasie liceum, jeszcze długo przed maturą,młodzi, beztroscy...a tu co nieco zaczęło mi się spóźniać ... ;) Przeraziłam się potwornie, co jak co ale dzidziusia to ja w swoich najbliższych planach to nie miałam ;) Zamartwiałam się przez kilka dni, Tomek oczywiście dzielnie przy mnie trwał, ale był jakoś wyjątkowo spokojny. w końcu poszedł do apteki kupił test, po drodze wstąpił do kwiaciarni...ja patrze a ten z bukietem pięknych kwiatów jednej rączcem z testem w drugiej i mówi: Kochanie jeśli będziemy mieli dzidziusia, to wiedz, że bardzo cię kocham i ogromnie się z tego powodu ciesze, ale jeżeli to tylko fałszywy alarm, to przepraszam, ze przeze mnie tak się martwisz"- to mnie rozwaliło. Test już nie był ważny....w tym momencie już wiedziałam, że Tomek z beztroskiego dzieciaka stał się prawdziwym mężczyzną gotowym przyjąć każdą odpowiedzialność i to mi wystarczyło, żeby wszystkie swoje plany związac z nim i tylko z nim :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: groszek w 16 lutego 2006, 12:36
Rzeczywiście- piękna postawa, którą udowodnił dojrzałe podejście!!!!
Ale jak byłoby z realizacją? Czy naprawdę byście to przetrzymali? Chyba bez pomocy rodziców i ich głównego wkladu w ponoszenie za was konsekwencji by się nie obyło... Przynajmniej tak zazwyczaj jest, że za zbyt szybkie "wydoroślenie" dzieci płacą rodzice.


Swoją drogą- seks w 3 klasie liceum, czy wcześniej to dla mnie coś nie do pomyślenia. Chyba byłam zbyt dziecinna pod tym względem. Na ten moment czekalam całe 5 lat dłużej :) Do tej pory, jak dowiaduję się o nastolatkach podejmujących współżycie, coś mi się takiego robi...  :|  No po prostu dla mnie to ZA WCZEŚNIE.
Dziubasek- czy jeśli będziecie mieli dzieci, to poprzesz 17 letniego syna czy córkę, jeśli będą chcieli uprawiać seks ze swymi sympatiami?
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: dziubasek w 16 lutego 2006, 15:18
Cytat: "groszek"
Dziubasek- czy jeśli będziecie mieli dzieci, to poprzesz 17 letniego syna czy córkę, jeśli będą chcieli uprawiać seks ze swymi sympatiami?


Pytanie na zupełnie osobny wątek ;) Groszku wydaje mi się, że jest to zupełnie indywidualna sprawa. Dzisiaj wiem, że nie było to zbyt odpowiedzialne z naszej strony, no ale cóż... hormony w tym wieku grają ogromną rolę ;)  Pytasz się czy bym poparła swoje 17letnie dziecko? Na pewno nie próbowałabym tego wyperswadowywać bo to przynosi całkowicie odwrotny skutek- postapiłabym raczej jak moi rodzice- postarałabym się żeby seks był bezpieczną przyjemnością i poszłabym z córką, "synową" do ginekologa. Tak zrobiła moja mama gdy już widziała, że jestem bardzo zaangażowana w związek z Tomkiem i myślę, że było to najbardziej prawidłową reakcją odpowiedzialnego rodzica.
Cytat: "groszek"
Czy naprawdę byście to przetrzymali? Chyba bez pomocy rodziców i ich głównego wkladu w ponoszenie za was konsekwencji by się nie obyło...

Oczywiście, że by się nie obyło- ale miałam i mam taki komfort, że moji rodzice zawsze w każdej sytuacji stanęliby obok mnie i pomogli:)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: groszek w 16 lutego 2006, 15:22
No to naprawdę zazdroszczę! Przede wszystkim mądrych, wyrozumiałych rodziców. Ja bym może mogła na swoich liczyć, ale... ile bym sie nasłuchała!! Życzę szczęścia!!
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Kasia* w 17 lutego 2006, 11:18
ale to chyba nie o to chodzi w tym wątku :wink:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Dorota77 w 16 marca 2006, 16:14
Ja i Rafałek poznaliśmy się przez CBradio, w lutym 1994r. Wszystko o sobie wiedzieliśmy, nawet więcej niż ktokolwiek inny widząc się codziennie. Rozmawialiśmy prawie codziennie (chyba że byliśmy w szkołach - Rafałek mieszkał w internacie), ale w wakacje to już całymi dniami i nocami. Nasze pierwsze spotkanie odbyło po pół roku rozmawiania ze sobą, dokładna data 10.08.1994r., pojechaliśmy nad morzem do Dąbek. Było bardzo ciepło i tak się zaczęła nasza miłość. Cztery lata temu zamieszkaliśmy ze sobą, a dwa lata temu urodziła się nasza córeczka Roksanka. Dwa dni przed naszym ślubem minie 12 lat jak jesteśmy ze sobą, a wydaje się jakby to było wczoraj.    :Zakochany:    :calus:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: aniula w 16 marca 2006, 17:23
Ja Włodka poznałam w czasie praktyk studenckich w Urzędzie Miasta, on był tam informatykiem. Od razu mi sie spodobał, ale nie mielismy za bardzo okazji do rozmów (zamienilismy miedzy soba moze trzy zdania na tematy "zawodowe"), nawet nie wiedzialam czy ja mu sie podobam. Zanim skonczyłam praktyki zdobyłam jego adres e-mail (bez jego wiedzy oczywiscie) długo nie mogłam się zdecydować czy napisać do niego czy nie. W koncu moj przyjaciel stwierdzil, że nie mam nic do stracenia, najwyzej nie odpisze. No wiec napisalam i dostalam odpowiedz  :lol:  Po miesiacu postanowilismy sie spotkac ( dodam jeszcze, że bylam na praktykach z kolezanka i Wlodu nie wiedzial ktora z nas do niego pisze  :) ) Jak go zobaczyłam to w pierwszej chwili mialam ochote uciekac  :oops:  taka bylam zdenerwowana, ale zostałam i tak jestesmy razem do dzis  :D Oczywiście Włodek wszystkim opowiada, ze to ja go poderwałam  :wink:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: groszek w 16 marca 2006, 22:31
Cytat: "Dorota77"
Dwa dni przed naszym ślubem minie 12 lat jak jesteśmy ze sobą


Piekny staż, ale dlaczego dopiero teraz ślub? Tym bardziej, że jest Roskanka, więc raczej byliście pewni tego, że chcecie ze sobą być.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: azzurra w 16 marca 2006, 22:46
Poznaliśmy się z Szymonem w lutym ubiegłego roku, kiedy oboje mieliśmy wywiad do dolnośląskiego dodatku GW. Ja przyszłam do redakcji, kiedy Szymon właśnie kończył swój. Ciekawe, bo studiowaliśmy na jednym kierunku, tylko w rożnych rocznikach, 4 lata się mijaliśmy...

Po tym spotkaniu było kilka miesięcy ciszy, ponownie spotkaliśmy się na imprezie naszego kierunku studiów - na statku, na Odrze. Potem były rozmowy na gg, kilka "koleżeńskich" spotkań, a wszystko się zaczęło po koncercie Kiljańskiego, na który w listopadzie poszliśmy razem...

Życie jest piękne, taki mi zrobiło prezent :)  :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Megii w 17 marca 2006, 00:40
My sie poznalismy...na osiedlu  :D  :D  :D  Mieszkamy bardzo blisko siebie... i jak tylko zaczelam wyrastac i stawac sie kobieta to moj Tomus mnie zauwazyl :D  :D  :D Ja zaczelam zwracac uwage na chlopakow i zauwazylam jego :oops:
 po jakim czasie (z ktorego moznaby bylo napisac telenowele lub ksiazke  :wink: ) zostalismy razem do dzis i tak bedzie na zawsze  :skacza:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Dorota77 w 17 marca 2006, 10:35
Cytat: "groszek"
Piekny staż, ale dlaczego dopiero teraz ślub?


Rafałka rodzice i brat mieszkają w Hiszpanii i dopiero w sierpniu przyjeżdżają do kraju, na nasz ślub. Nie mogli wcześniej do nas przyjechać (my jeżdziliśmy do nich), a  nie wyobrażałam sobie żeby Rafałka rodziców zabrakło na naszym ślubie.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Dorka w 18 marca 2006, 10:03
My poznaliśmy się na imprezie. W ogóle z perspektywy lat myślę, że to było przeznaczenie. On nigdy nie jeździł na imprezy w moje okolice, a ja na imprezy dopiero co zaczęłam chodzić....

W wieczór kiedy się poznaliśmy ja miałam nie iść w ogóle na imprezę, bo większości towarzystwa z którym chodziłam na imprezy nie chciało tego wieczoru się iść pobawić. Ale jednak poszłam i nie żałuje...

A mój skarb przyjechał na imprezę tylko dlatego, że innych w okolicy nie było i jego kolega bardzo chciał iść na jakąś...

Cud, że się w ogóle spotkaliśmy...po prostu...
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: groszek w 18 marca 2006, 19:00
Tak, życie to jeden wielki zbieg okoliczności. Ja poznałam mojego narzeczonego tylko dlatego, że on kiedyś zaczepił na Ircu moją koleżankę ze studiów i dlatego, że postanowili się umówić.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: deesse w 20 marca 2006, 09:57
a ja tak mało romantycznie na gali boksu tajskiego(w czerwcu roku zeszłego) pierwszy raz rozmawiałam z Mihaukiem.. bo nie mogę powiedzieć wypatrzył to On mnie:) gdy spotkaliśmy się na imprezie po gali to szczerze ja już nie pamiętałam jak On wyglądai tu znów Mihau staną na wysokości zadania i nie dał mi spokoju cały wieczór :) tylko że ja głupia nie dałam mu nr telefonu czy coś, a później kombinowałam jego numer od znajomych:) NAstęnie w kilka miesięcy p całym zajściu (gdy tak naprawdę sądziłam że NAsze spotkanie było jednorazowe) dostałam wiadomość czy zaproszenie z Olsztyna nadal aktualnym jest dla Pewnego Krakusa:) no i stąd się wziął 7 październik i tak naprawdę początek naszej znajomości i związku:) a w miesiąc później pierwsze rozmowy o ślubie i weselu:) jak któregoś razu usiedliśmy sobie i zaczeliśmy rozmawiać o "naszej przeszłości" i ilości zbiegów okoliczności i jakimś siłom nadprzyrodzenie nienaturalnym (dosłownie) od momentu gdy udało mi się znaleźć jego numer, aż do pażdziernika sami byliśmy zaskoczeni ich ilością i stwierdziliśmy jedno- PRZEZNACZENIE :]
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: ancik w 20 marca 2006, 19:09
ja swojego lubego "przywiozłam sobie z wakacji" przynajmniej tak zawsze smieje sie ze mnie tata ze pojechalam na wakacje i przywiozlam go ze soba :) i tak spotykamy sie ze soba i mieszkamy od prawie 3 lat i teraz w siepniu bedziemy sie hajtac dla jednych to dosc szybko ale co po nie ktorzy po 6 sie rozchodza bez malzenstwa a tego bym nie chciala. pozdrawiam  :mrgreen:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Anielka w 23 marca 2006, 11:12
Ancik nie martw się, ja swojego Darusia poznałam w sierpniu 2005 r. a w sierpniu 2006 pobieramy się. Od początku i ja i on mieliśmy wrażenie, że jesteśmy dla siebie stworzeni :D to jest dopiero tempo co nie??;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Agutka w 23 marca 2006, 11:33
Cytuj
to jest dopiero tempo co nie??


Kobitki patrzac po moich znajomych to oni to maja dopiero tempo- jedna parka-poznali sie pod koniec pazdziernika 2005, po 2 tyg. byly zareczyny, a 3 marca 2006 wzieli slub  :D  Druga parka-poznali sie na gg pod koniec listopada 2005-on anglik , ona polka. Spotkali sie 3 razy-on przyjechal do niej 2 razy na weekend, potem ona w styczniu pojechala do niego na weekend i dostala pierscionek zareczynowy, w lutym sie do niego przeprowadzila a 11 marca wzieli slub-to sa dopiero jak dla mnie tempa :mrgreen:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: malenka w 23 marca 2006, 11:34
a my poznalismy sie jeszcze w liceum.

R. byl chlopakiem mojej kolezanki z lawki  :oops:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: azzurra w 23 marca 2006, 11:49
Anielka - my zaręczyliśmy się dokładnie po 100 dniach bycia razem, a zaręczyny będą trwać dokładnie 200 dni (nie planowaliśmy tego, tak wyszło - przypadek; ale jak tu nie wierzyć w magię liczb?). Nasz ślub będzie więc po 300 dniach bycia razem.

Nie uważam, że to szybko. Dla mnie coś takiego, jak tempo w miłości nie istnieje. Nie ma reguły, po jakim czasie ludzie powinni się zaręczyć, pobrać, itp. A jak ktoś mówi: "tak szybko?", "ale tempo", itd., to często zazdrości, ot co ;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: donia w 31 marca 2006, 00:49
Cytuj
Od początku i ja i on mieliśmy wrażenie, że jesteśmy dla siebie stworzeni  to jest dopiero tempo co nie??


wiemy coś o tym, od pierwszej chwili to wiedzieliśmy i każdy dzień to potwierdza

  :i_love_you:  


Cytat: "azzurra"
Dla mnie coś takiego, jak tempo w miłości nie istnieje. Nie ma reguły, po jakim czasie ludzie powinni się zaręczyć, pobrać, itp.


właśnie, jak się komuś nie podoba to jego problem...
a my nie żyjemy dla ludzi tylko dla siebie

 :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Anielka w 7 kwietnia 2006, 13:06
To prawda dziewczyny..... macie rację, ale wszystkich znajomych dziwi, jak mówię, że poznaliśmy się wtedy i wtedy, a pobieramy się teraz i prawie wszyscy "CO TAK SZYBKO????!!!!  NIE ZNACIE SIĘ , NIC O SOBIE NIE WIECIE ITD."  

A ja na to: Moi dziadkowie pobrali się po 3 miesiącach znajomości i od 53 lat są razem szczęśliwi (wczoraj mieli 53 rocznicę ślubu) Więc u nas taka namiętana miłosć to rodzinna tradycja :mrgreen:  :luzak:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Aniołek w 7 kwietnia 2006, 13:29
ja dokładnie nie pamiętam kiedy poznałam Piotrka  :oops: .Mieszkamy ok. 5 km od siebie, chodzilismy zawsze do tego samego koscioła. Parafia mała, wszyscy sie znają, jak to na wioskach bywa... Ale chyba tak naprawde poznałam go w liceum( 2 klasa). w mojej szkole było tez Studium Informatyczne - tam właśnie chodził Piotrek, do tego trzymał sie z moim przyszłym szwagrem. A wiec na przerwach, gdy "odwiedzałam" Irka, to Piotrek zawsze gdzies tam był...Kojarze, ze czasami siedzieliśmy razem w autobusie, wracajac do domu...Po kościele krótkie rozmowy, ale nigdy nie sami - zawsze była też moja siostra z mężem. Ja miałam chłopaka, wiec tez wiekszej uwagi nie zwracałam na Piotrka. Choć zawsze wydawało mi sie, ze jest świetnym facetem i zawsze.....zachwycałam sie jego tylkiem! :P
Chciałam go zaprosić na studniówkę, - nie wyszło. Potem na wesele siostry - on miał wtedy dziewczyne, wiec tez nie zaprosiłam...
W końcu sam zaprosił mnie na wesele swojego sąsiada. I od tamtej daty (20 wrzesnia 2004) jestesmy razem
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Jezebel w 13 kwietnia 2006, 11:42
A my z moim Skarbem poznaliśmy sie przez gg ( to ja Go zagadnęłam), po 2 "rozmowach" umówiliśmy się na spotkanie i wtedy okazało się, że od ponad 20 lat mieszkamy w sąsiednich blokach, jakieś 200-300 m od siebie :) Aż mi trudno uwierzyć, że przez te wszystkie lata miałam Go pod nosem i Go nie zauważyłam. Po 14 miesiącach były zaręczyny a dokładnie w pierwszą rocznicę zaręczyn będzie ślub. :jupi:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: narwanka w 13 kwietnia 2006, 11:49
Ja Krzysia poznalam 8 lat temu na ircu ;] Zaczynalam wtedy szal z internetem i to była pierwsza osoba ktora poznalam na kanale #Szczecin :D Potem bylismy najblizszymi przyjaciolmi (tylko on wiedzial wszystko to czego nie chcial sluchac moj wtedy obecny facet przez 5 lat). Po tym jak zakonczylam swoj dlugoletni zwiazek, przyjaciel jak zawsze przyszedl mnie pocieszac no i zostal :) Jestesmy ze soba 2 lata. Zareczylismy sie po 7-8 miesiacach bycia razem.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: azzurra w 13 kwietnia 2006, 16:41
Cytat: "Anielka"
jak mówię, że poznaliśmy się wtedy i wtedy, a pobieramy się teraz i prawie wszyscy "CO TAK SZYBKO????!!!!  NIE ZNACIE SIĘ , NIC O SOBIE NIE WIECIE ITD."  


Skąd ja to znam... Ale generalnie mam to w nosi! Większość osób nam po prostu zazdrości, że mamy siebie, a one są same, albo latami (w przypadku dziewczyn) czekają na oświadczyny...

Nieważne co myślą i mówią inni. Ważne jest to, czego my chcemy. I już ;)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Olaa w 13 kwietnia 2006, 21:55
U NAs też była fajna historia. W 2004 roku zaczęłam pracę kelnerki w jednym ze szczecińskich klubów studenckich. Byłam właśnie na etapie rozstawania się z chłopakiem (prawie 3 lata byliśmy razem)...Poznało się paru kolegów z pracy, którzy pozwolili mi zobaczyć jak toksycznym kretynem jest/był mój były...No i kiedy ja skończyłam ten chory związek, jemu się odwidziało...Taka popaprana sytuacja.

No i mój ukochany była tam barmanem. Zaczęły się imprezki ze znajomymi w akademiku-:disco:ehhhhh (a tworzyliśmy baaaardzo zgraną ekipę pod każdym względem). Na jednej z takich imprezek dowiedziałam się,że MAriusz-moja dobry kolega z pracy-startuje do naszej wspólnej koleżanki.

W lutym 2005 na jakiejś imprezie postanowił tamta przeprosić, bo coś zmalował. I jakoś dostałam jego numer gg i zaczęliśmy ze sobą rozmawiać..Oboje "przygotowaliśmy" te przeprosiny. W końcu miał odbyć się bal mojego wydziału, no więc uznałam,że któregoś z Naszych szacownych barmanów trzeba będzie wybrać w celu sporządzania trunków wysokoprocentowych :pijaki: :) Gdyż mogłam się bawić razem ze znajowymi w lokalu...Wybór padł-nie wiedzieć czemu na Mariana(tak go wszyscy nazywają-nie wiedzieć czemu :|). Później zaproszenie do kina..jak się okazało -w spadku, bo wspomniana wcześniej koleżanka nie chciała pójść-ale nic...Nie zraziło mnie to..

Dostałam "lepsza" pracę, więc się zwolniłam...Zaczęły się pielgrzymki do mojego miejsca pracy, bo dwóch moich byłych przypomniało sobie, że jestem miłością ich życia ...Uwierzcie miałam ochotę zapaść się pod ziemię, gdy moja kierowniczka waliła głową w ścianę widząc kolejny bukiet kwiatów na zapleczu  :x A najpiękniejsza nie jestem  :o

Oczywiście, kiedy tylko miałam nastrój do **** zawsze wystarczył telefon do MAriuszka i był na miejscu. 16 kwietnia podczas powrotu z imprezki, gdzieś koło 6 rano uznałam,że chyba to jednak facet dla mnie...Upewniłam się raz na zawsze 2 miesiące później, musiałam dojrzeć do tego, że facet MOŻE być normalny, kochać mnie za moje dziwne pomysły...


Po powrocie z wakacyjnej pracy zamieszkaliśmy razem,  :serce: od 28 lutego 2006 jesteśmy narzeczeństwem. :serce:


Sorki, że się rozpisałąm  :oops:  :oops:  :oops: [/b]
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Nanya w 16 maja 2006, 22:11
NASZA HISTORIA jest w sumie zwyczajna... Dostaliśmy się na te same studia (nie znaliśmy się wtedy), a nasza uczelnia organizuje obóz intergracyjny dla roku 0, czyli dla tych którzy dopiero się dostali. Ja tam nie pojechałam, ale pojechało mnóstwo ludzi, w tym TŻ, i wszyscy się tam poznali, no i potem pozapisywali się razem do grup dziekańskich. Mój TŻ jako osoba przedsiębiorcza sam "poskładał" naszą grupę z osób które się polubiły na tym obozie, a ja nie znałam niklogo i zapisałam się do pierwszej lepszej grupy - czyli do grupy 1 oczywiście 8) bo było mi wszystko jedno. No i to było nasze pierwsze spotkanie - od początku się nie polubiliśmy (sic!), bo on uważał, że wepchałam się podstępem do grupy gdzie mieli być sami znajomi, w dodatku mocno skręcałam w stronę mody hippie-grunge, nosiłam glany, sukienki z India-shopu i pełno koralików, a TŻ raczej prezentuje styl angielskiego eleganta.... :roll:  No i nie lubiliśmy się wcale a wcale przez rok z kawałkiem, w dodatku każde z nas miało inną połówkę...To znaczy TŻ zaczął mnie w końcu tolerować, a potem lubić :wink: a ja go dalej nie znosiłam :oops: Aż w końcu rozstał się ze swoją dziewczyną, minęły wakacje (po wakacjach byłam już jakoś mniej cięta na niego i nawet normalnie rozmawialiśmy) i mój TŻ przystąpił do ataku... Mianowicie zaczął mi się zwierzać, że jest ktoś kto mu się podoba i co on ma zrobić... Oczywiście, typowa baba, zainteresowało mnie to bardzo i chwyciłam 8) Zaczęłam się dopytywać kto to, on mi podawał coraz dokładniejsze wskazówki...i w końcu kiedyś w środku nocy dostałam smsa, że "ta dziewczynę znam lepiej niż kogokolwiek" Oczywiście uznałam, że źle zrozumiałam bo jestem niewyspana 8)  ale rano rozwiał moje wątpliwości :mrgreen:  
No i tak sobie jesteśmy razem od 3 lat z kawałkiem (bylo parę rozstań po drodze, niektóre miały być na poważnie i naprawdę, ale ostatecznie zawsze wracaliśmy do siebie :lol: )
Zaręczyny były w moje 24 urodzinki - 12 maja 2006 :serce: , a ślub będzie 7 lipca 2007  :jupi:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Brahypelma5 w 18 maja 2006, 20:02
to teraz ja opowiem o nas :
A zaczelo to się piec lat temu na dworcu PKP o 2 w nocy :D
ja akurat przyjechałam do Wrocka i czekałam na następny pociag a moj luby jechał do Warszawy.  Zaczeło sie niby zwyczajnie bo cos wypadło mi z keszeni a on to podniósł i tak zaczeliśmy rozmawiać i rozmawiąc i rozmawiac..... az nadjechał mój pociąg i musiałam iśc( a właściwie to zostalam do pociągu zaciagnieta przez moją kuzynke :) )No ale skoro tak dobrze nam sie rozmawiało to wymieniliśmy się numerami telefonow. Za pare dni Adaś zadzwonil do mnie, potem drugi i trzeci, po czwartym już sie umowiliśmy i tak juz zostało. Od 4 lat mieszkamy razem i mimo że sie codziennie kłucimy nigdy nie myśleilśmy o rozstaniu( może dlatego że jest nasza kochana :serce:  Emilka)Tylko coś ze ślubem tak zwlekamy zawsze było jakieś "ale" bo w sumie do czego był nam potrzebny jednak czego się nie robi dla dziecka tak więc żeby nie bylo ślub i wesele będzie w kwietniu przyszłego  :lol:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: sylwanika w 18 maja 2006, 22:35
Nasza miłość zaczęła sie chyba od jakiegoś milionowego spojrzenia ;) tzn. poznaliśmy się w liceum gdyż trafiliśmy do jednej klasy i tak przez cztery lata właściwie nigdy nic między nami nie zaiskrzyło np. na studniówce ani razu nie zatańczyliśmy... Ale przed maturą ściełam tak z przekory włosy zupełnie na krótko i chyba właśnie wtedy Sebastian zainteresował się mną tzn. powiedział mi że ja i tak będę jego! Wyobraźcie sobie jaka była wtedy moja odpowiedź i mina powiedziałam mu że dobrze że za marzenia nie karają.. ale po zakończeniu roku szkolnego moi koledzy zorganizowali ognisko (a to byli Ci koledzy z którymi Seba w ogóle się nie trzymał... ale na ognisko postanowił zawitać) okazało się wtedy ze uciekł im pekaesik i na piechotkę moje Kochanie z jeszcze jednym kolegą zasuwali jakieś 15 kilometrów... Kiedy dotarli na miejsce okazało się ze mnie jednak tam nie ma i chyba nie będzie więc Sebuś zadzwonił do mnie do domku w kótrym mnie też nie było (ale jak wróciłam to Mamik mi powiedziała żebym do niego zadzwoniła problem jednak był w tym że nie znałam nawet jego numeru na komórkę, wiec zaczęło się dzwonienie do jego rodziców.. Teściów...) kiedy w końcu udało mi sie zadzwonić i poznać trasę dojazdową <ognisko na dziełce poza Łodzią> wpakowałam siebie, siostrę i kuzynkę do złotego chrabąszcza i ruszyłyśmy i oczywiście jak trzy blondynki nie mogłyśmy trafić... o 23 dzoniłyśmy do jakiś ludzi na działkach a od nich do rodziców chłopaka który organizował to ognisko (bo już numeru komórki Seby nie wzięłam a pamiętałam tylko domowy numer Adama) szczerze mówiąc do tej pory zastanawiam się jak znalazłyśmy działkę obcych ludzi z telefonem stacjonarnym... Po wskazówkach kolegi mamy w końcu dotarłyśmy na miejsce i tak jakoś wyszło ze całe ognisko przegadałam z Sebastianem z którym nagle miałam 1000 wspólnych tematów... w taki sposób od 10 czerwca 2001 roku jesteśmy razem a od 18 czerwca 2005 jesteśmy zaręczeni i bardzo bardzo się kochamy choc nic tego nie zapowiadało w szkole średniej  :serce:  i tylko kiedy w chwilach złości Sebcio coś na mnie mówi to mu "wypominam" że sam mnie prosił żebym przyjechała na to ognisko wiec teraz niech ma pretensje do siebie ;) i tego będę się trzymać  :mrgreen:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: argissa w 22 maja 2006, 10:06
My poznalismy sie...przez moją mame ;-) przyszła ktoregos dnia z pracy i juz w drzwiach walnęła text " ale mamy fajnego instruktora nowego!młody,przystojny!w sam raz dla Ciebie!musze Ci go przedstawic!" , 2 dni potem spotkałysmy go pod klatką jak odstawiał nasze auto ("L").Pierwsze moje wrazenie " fajny.ale jakis za pewny siebie"kilka dni temu moj ojciec zaprosił go na swoje urodziny ... bo ponoc sie bardzo zaprzyjaził z nowym pracownikiem :P polubilam go , spodobal mi sie .. gleboko sie usmiechałam itp.kilka dni potem zaprosił mnie " na lody" ! spotkalismy sie i reszta potoczyła sie tempem expresowym , dzis mija 2 lata , a slub we wrzesniu :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: rybkawiedenka w 22 maja 2006, 16:01
A u nas było tak: zrozpaczona rozpadem kilkuletniego zwiazku wysłałam córke do teściów i postanowiłam "zabalować" na śląsku u chrzestnego mojej Kasi który od lat jest moim przyjacielem. Wpadłąm tam na weekend i on ciągał mnie za sobą po imprezach i klubach i oczywiście z nim ciągało siękilku kolegów. Czułąm sięokropnie bo nikogo nie znałam i byłam jedyną dziewczyną. ALe w tej grupie był mój M który od samego początku miał (podobno) zadbać o mojądobrą zabawe bo przyjaciel mój kochany sobie to zaplanował. I tak żeśmy siębawili przez weekend ze spowrotem w śląsku byłam 5 dni póżniej a po 3 tygodniach jużmieliśmy meiskzanie wynajęte. Wszystcy sięw głowe pukali ze nam to nie wyjdzie, ze to szaleństwo! A my przez 2 lata jeżdziliśmy do siebie, raz ja na śląsk raz M do Wiednia i jużod stycznia mieskzamy razem tutaj w Katowicach. I myśłę że tak już zostanie :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: gosiaczekk w 22 maja 2006, 16:53
A ja mężczyznę swojego życia poznałam na czacie 3 lata temu. Trochę mnie to śmieszy..... bo zawsze z tego się śmiałam i to, że weszłam na czat było chyba jakimś cudem, tak samo miał mój mężczyzna...  :lol: Teraz nie wyobrażam sobie bycia z kimś innym,  :serce:  planujemy razem przyszłość. Wiadomo, że na takich internetowych randkach można trafić na różne osoby, ja trafiłam w samą dziesiątkę i jestem bardzo szczęśliwa, pozdrawiam!
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Gosia-oosta w 23 maja 2006, 09:38
gosiaczekk, to tak jak my :) również poznalismy się na czacie..był Prima Aprilis..ja byłam 3 tygodnie po zakończeniu 2,5 letniego związku i poszłam do koleżanki, która właśnie siedziała na czacie..jak poszła do kuchni, to ja zasiadłam, żeby mi się nie nudziło czekanie na nią..i tak się poznaliśmy..myślę, że to było przeznaczenie..zanim spotkaliśmy się na żywo pierwszy raz,, bardzo dużo ze sobą rozmawialiśmy..potrafiliśmy przegadać dwie noce z rzędu..a ja na nastepny dzien do pracy szlam..teraz już minął rok od naszej pierwszej rozmowy i coraz bardziej nam się wydaję, że pasujemy do siebie jak dwa puzzle, idealnie..
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: morgaina w 24 maja 2006, 20:13
My może nie przez internet ale komputery odegrały swoją wielką rolę  :skacza:  otóż moje szczęście sprzedawało komputery a ja sobie poszłam kupić jeden, w lipcu minie 5 lat odkąd jesteśmy razem, od sierpnia zeszłego roku mieszkamy razem, a od 11 czerwca jesteśmy zaręczeni. Takie dziwne zbiegi okolicznośći wyszły w międzyczasie. Ja mam urodziny 7 i on też co prawda inne miesiące ale. Jego brat i moja siostra mają urodziny w ten sam dzień co prawda różnią się rocznikowe ale sam fakt. Mój chrześniak ma urodziny 28 kwietnia i jego też tylko urodził się kilka lat później. Chciałam aby nasz ślub był w rocznicę naszej pierwszej randki ale akurat w tym roku nie dało rady.  :evil: Ale i tak wszystkie urodzinowe i rocznicowe sprawy mamy na wiosnę i w lecie :mrgreen:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: BETI w 25 maja 2006, 08:43
Hmmm,u mnie było całkiem przypadkie.Owego dnia poszłam z chłopakiem, z którym się wczesnies spotykałam do baru.Z wyjsciem z domu tego dnia tez było bardzo ciezko, ledwo co sie wyrwalam po godzinnym blaganiu matki.Weszlismy do baru, usiedlismy przy stoliku, przy którym siedzialo dwóch chłopaków> :shock: Zamurowalo mnie gdy go zobaczylam, i nikt mi od tamtej pory nie wmówi ze nie istnieje milosc od pierwszego wejrzenia.Oczywiscie tamten chlopak zostal porzucony w kat (nie był powazny związek)a ja wzielam starania w swoje rece i podrywałam mojego Przyszłego.Tak tak, podrywałam bo on wcale nie chcial zwrócic na mnie uwagi.....No i tak sie zakonczylo ze za 30 dni bierzemy slubik...rozkochałam go w sobie.... :lol:  :serce:  :serce:  :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: krollewna w 27 maja 2006, 14:05
W czerwcu PIEC lat temu pojechalam z cala paczka znajomych na festiwal S.O.S. do Torunia. Moja przyjaciolka Asia zalatwila nam (c\hyba z 15 osob tam bylo) nocleg na plebanii jakiegos kosciola (a wlasciwie w piwnicy). Moj Krollciu znal Aske od kilku lat, ale to byla taka znajomosc listowna, widzieli sie wczesniej tylko ze dwa razy, bo my z Czestochowy, a on z Wielkopolski, no i on tez nocowal na tej plebanii. Festiwal cudny, bawilismy sie swietnie, a rozmawialam z moim ukochanym tylko raz (zeby bylo smieszniej, to rozmowa byla o bezsernsownosci zycia w malzenstwie, o wypruwaniu sobie flakow, zeby zarobic na dom i samochod, o rozwodach i.t.p.) Po festiwalu  ja pojechalam nad morze, a Krollciu tez gdzies jeszcze wedrowal. Ale jak wrocilam, to poprosilam Asie o adres do Miska, bo chcialam mu przeslac zdjecia z tegoz festiwalu. Asia zadzwonila i powiedzial mu o tym i sie nawet ucieszyl, ale jak odlozyl sluchawke, to sie zaczal zastanawiac ktora Ola mu te fotki chce przeslac, bo tam 3 Ole byly:) (Bo ja mam na imie Aleksandra:) No i sie tylko modlil, zebym to byla ja. No i list wyslalam, ale bez fotek. I tak do siebie zaczelismy pisac- po 20 stron listy.Nagle  Jarek (jak juz powiedzialam jak mam na imie, to  jego imie tez zdradze) zaczal czesto przyjezdzac do Czestochowy, a po kilku miesiacach znajomosci juz zyc bez siebie nie moglismy. I nawet nie wiemy kiedy sie to zaczelo, bo nasza milosc kwitla w listach, wiec jako nasza rocznice obralismy sobie dzien naszego poznania. Reasumujac:
-ja jestem z Czastochowy(a raczej okolic)
-Jarek mieszka kolo Poznania
-poznalismy sie w Toruniu
-zareczylismy sie w Krakowie
-teraz jestesmy w Londynie
-a dzieci bedziemy mieli w....juz my cos wymyslimy:)
A nasza Asia kochana bedzie swiadkiem na naszym slubie. I do tej pory, mimo ze od czasu poznania minelo piec lat- Jarek za kazdym razem kiedy rozmawia z Asia mowi jej- I pamietaj, ze to wszystko przez ciebie :)
Tytuł: :D my story
Wiadomość wysłana przez: szajo w 28 maja 2006, 10:28
przyjechałam do Szczecina na studia... 3 lata temu (październik) studia mijały beztrosko :) do tej pory mam zaległości :) często zza ściany słuchałam gry pianina... grał mój sąsiad... ale nigdy przez cały rok go nie widziałam.. choć z ciekawości kilka razy podbiegałam do judasza :D na 2 roku w styczniu na kolędzie ksiądz (uczył mnie religii w Świnoujściu w liceum) namówił mnie żebym poszła pośpiewać na msze... parę razy przyszłam potem trochę mi się znudziło :) i widziałam tam chłopaka grającego na gitarze :) wpadł mi w oko :)ale nasze rozmowy kończyły się na zwykłym "CZEŚĆ" :) przestałam tam chodzić... i kiedy pewnego dnia wracałam ze szkoły widzę....  :shock: eee nie to nie może być prawda.. weszłam do klatki.. ktoś wchodzi za mną... -"ty tu mieszkasz?" -"od ponad roku" i zaczęłam kojarzyć dźwięki pianina ... gitara.... i pytam: -"ty pewnie spod 5?" zdziwienie w jego oczach.... i mówię: -"mieszkamy naprzeciwko siebie" (ja pod 6 wtedy mieszkałam, z balkonu jak się wychyliłam widziałam jego pokój) :D od tamtej pory szukaliśmy ze sobą kontaktu... wspólne spacerki... oglądanie nieba (wciągnęłam go trochę w astronomię) ;) i tak do 28 maja kiedy to umówiliśmy się na oglądanie satelity (był u babci) spóźnił się satelitę widziałam tylko ja.. ale poszliśmy do parku.. w między czasie dzwoniła ciocia.. gadał z nią jak z jakąś dziewczyną a ja traciłam nadzieję ;) ale stało się po jakiś 2 godz byliśmy parą :) było to 22 maja... w lipcu już wyjechał do Anglii.. codzienne rozmowy telefoniczne :) w końcu pojechałam do niego na cały tydzień :) jak wrócił 2 pażdziernika :)... tak 5 byliśmy już zaręczeni :) i tak do dziś... i do 28 kwietnia :D ehh a się rozpisałam... jeżeli ktoś już to czytał mam nadzieję nie zasnął :)
p.s. do dzisiaj się smiejemy... jak to nie mogliśmy się zobaczyć przez 1 rok moich stdiów...
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: kami w 1 lipca 2006, 14:05
NASZA HISTORIA zaczęła sie całkiem przypadkowo, 6 i pól roku temu w zimowy styczniowy wieczór postanowiłam ze znajomymi wybrac sie na malutka dyskoteke, traf chciał, że było na niej kilku moich znajomych a z nimi jeden bardzo przystojny chłopak. Ideał mojego typu - wysoki, czarny z niesamowicie miłym usmiechem. Zdziwiło mnie to ze widze go pierwszy raz!Przedstawił nas nasz wspolny znajomy słowami - ADAM TO JEST KAMILA, UWAŻAJ NA NIĄ BO MA FIOŁA NA PUNKCIE ZOŁNIERZY - (naprawde miałam na tym punkcie fioła, mój brat był zawodowym zołnierzem i może dla tego tak to wszystko uwielbiałam. A Adam był własnie w wojsku a mi strasznie brakowało brata bo był na misji w KOSOVIE i tak zaczelismy rozmawiac, byłam nim zauroczona. I w tedy zaczeła sie cała historia - po kilku godzinach odkryłam, ze mój Adam nie jest zwykłym szarym zołnierzykiem przyjezdzającym na przepustki tylko tak jak mój ukochany brat zawodowym stacjonujacym rowniez w KOSOVIE - i wtedy jak głupi podlotek pomyslałam ,ze to idealny kandydat na mojego faceta. Natomiast okazało sie, że moge wybic sobie jego z głowy bo był juz zajety - miał dziewczyne z która spotykał sie od 6 lat. I w tedy z nuta rozgoryczenia obiecalismy sobie, że na tym nasza znajomosc sie skonczy :cry: Jednak los chciał inaczej - Adas nie mogł przestac o mnie myslec i od znajomych dowiedział sie gdzie mnie może szukać. Znalazł mnie nastepnego dnia i stwierdzilismy ze nie możemy tak tego zostawic bo jest TO cos naprawde innego, cos czego moglibysmy żałowąc gdybysmy nie spróbowali. i tak sie zaczeło. Niestety Adas nastepnego dnia wyjezdzał do Kosova i to była nasza proba czasu juz na samym poczatku. nie było go przez 4 miesiace a ja jak wariatka czekałam na niego po 2 dniach znajomosci. I opłacało sie. jestesmy razem juz kawał czasu, nie ukrywam ze nie zawsze była sielanka ale sa to najlepsze lata mojego zycia - jak na razie. Teraz planujemy wspólnie isc przez reszte zycia. :serce:
Nie wspomniałam jeszcze jak zakończyła sie sprawa z jego dziewczyną. Wytłumaczył jej że spotkał kogos kto sprawił, że w pewnych chwilach czuje sie jakby był na innym swiecie. Przeprosił. Niestety wszystko wyjasnił w liscie i przez to mieliśmy z nia troszke problemów ale to juz inna historia.
A ja mam dalej fioła na punkcie żołnierzy - ale tylko na punkcie jednego - mojego Benka (tak na niego mówie) bo on dalej jest w wojsku.
Czasem sie smiejemy ,że gdyby nie wojna w Jugosławi nigdy byśmy sie nie spotkali.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Ecia w 1 lipca 2006, 16:15
kami piękna historia :) Ja sobie nie wyobrażam takiej długiej rozłąki po 2 dniach znajomości... Wszystko jest wtedy takie niepewne i człowiek czasem aż boi się mieć nadzieję... Super, że Wam się udało :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Maja w 3 lipca 2006, 09:29
my po tygodniu znajomości rozstaliśmy się na prawie 2 miesiące...ale to było najpiękniejsze oczekiwanie  :wink:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Maniarka w 3 lipca 2006, 12:31
:lol: my może i banalnie -  bo na dyskotece, poznał NAs jego kuzyn, przedstawił sie i  od samego początku  wiedziałam że to jest Ten :serce:  i tylko Ten  :serce: mój PiciO...nie wiem jak to się stało ale ciach   :aniolek:  AMOREK NAs dopadł i tak trzyma juz 5 latek  :wink: jest cudownie i wierze że tak już będzie  :calus:  , od 4 latek  mieszkamy razem , a od 2 lat jesteśmy narzeczeństwem  :i_love_you:  
każdego Dnia dziękuję że MAmy SieBie  :lol:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: kami w 3 lipca 2006, 15:54
Ja tez kazdego dnia dziekuje że mamy siebie. Juz sobie nie wyobrażam życia bez Niego tym bardziej jak sie juz ze soba mieszka, czesto sie zdarza ze mój ukochany wyjezdza na kilka tygodni na poligony i bardzo za nim tesknie ale to sie naprawde nam przydaje. Wtedy dopiero czuć jak sie mocno kocha ta druga osobe.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Lilkuś w 18 lipca 2006, 16:47
[shadow=blue]...INTERNET...[/shadow]

w obecnej dobie komunikacji to nic nowego... coraz wiecej osób sie tak poznaje a było to tak...

jak po każdym zerwaniu (kryzysie, dole itp) znajduje ukojenie na internetowych randkach :) i tak było tym razem. Juz nie pamietam czy to Maciek czy to ja napisałam pierwsza ale bardzo spodobało mi sie jego zdjęcie w mundurze (na statku) i stwierdziłam, że z takim gościem mozna sie spotkać :) zaznaczam, ze myslałam o jednym spotkaniu dla ukojenia zszarganych nerwów... wymienilismy kilka wiadomosci (chyba ze 3) no i Maciek podał nr telefony dodajac cos w stylu, ze rozmowa przez neta to nie romowa (tu sie zgodzę):)
nasze pierwsze spotkanie ODWOŁAŁAM...przez byłego (wkurzyłam sie starsznie, bo dowiedziałam sie, ze mnie okłamał)  no i zamiast na randke poszłam z kumpela z pracy na piwko  8)  8) następnego dnia nie było fajnie bo kaca miałam i czekała mnie wieczorna randka z Maćkiem. Dałam nam godzinę, góra półtorej gdy ja sie elegancko zmyje (boli mnie głowa, musze wracać bo mam chorego psa itp głupie wymówki, w które niewielu facetów wierzy ale toleruje) atu okazało sie, ze fajny facet ( :!: ) i o mały włos nie zdążyłabym na ostatni tramwaj do domku :) zeszło nam przeszło 5 godzinek :)

potem bylo kolejne spotkanie (nie na następny dzień) i kolejne:) pierwsza wspólna noc (wiem, wiem co myślicie ale było to tak - wpadłam na kawe na 14 a o 18 poszlismy po flaszkie i do 8 rano sączyliśmy drinki i gadalismy jakbysmy znali sie całe życie) :):)

 :serce: mocniej zabilo  :oops:

taka to nasza skromna historia

dodam, ze M spełnia wszystkie warunki, które do tej pory spełniali faceci nie w moim typie:
- marynarz
- małodszy
- z zarostem (bródka i wąsy (na szczeście nie długie)

jak widać miłosć jest ślepa i nie ma co - każda znajdzie swojego księcia - mize nie na białym koniu ale takiego, dla którego bedzie księżniczka :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Antalis w 18 lipca 2006, 16:52
Cytat: "Lilkuś"
małodszy

Chciałas napisac młodszy ?? Mozna wiedziec o ile latek ?? Ehh..marynarz pewnie szalenie przystojny w mundurze jest :). Tylko te rozstania musza byc ciezkie.
A co do sposobu poznania mozemy podac sobie rece - te zpoznalam swojego Rafała przez neta :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Lilkuś w 18 lipca 2006, 16:59
Cytat: "Antalis"
Chciałas napisac młodszy ?? Mozna wiedziec o ile latek ?? Ehh..marynarz pewnie szalenie przystojny w mundurze jest . Tylko te rozstania musza byc ciezkie.



yyy tak młodszy :) tylko albo aż 2 lata ale ja w ogóle nie odczuwam tej różnicy :) przyznam, ze dojrzałosć emocjonalna ma wyższą niż mój były (30 latek skonczył w zeszlym roku) :)

tak....rozstania bedą bolesne. Będą bo wypływa dopiero albo juz we wrzesniu albo październiku
hmmmm nie moge edytować postów po wyświetleniu sie ich....

chciałam tylko dodać fotkę - to w niej sie zakochalam

(http://niki81.w.interia.pl/Maciek.JPG)

w większym rozmiarze fotki wyglada jeszcze lepiej ;)  8)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Antalis w 18 lipca 2006, 16:59
E tam dwa lata to zadna roznica. Niestety Ci mlodsi okazuja sie czasem bardziej dojzralsi od ich starszych kolegow.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Lilkuś w 19 lipca 2006, 08:37
Cytat: "Antalis"
E tam dwa lata to zadna roznica. Niestety Ci mlodsi okazuja sie czasem bardziej dojzralsi od ich starszych kolegow.



niewielka różnica :) ale patrząc na moich młodszych o 2 lata sąsiadów to wielka różnica  :twisted:

najważniejsze, ze my jej nie dostrzegamy :):):)

pamietam jak po pierwszym spotkaniu mamy z Maćkiem spytała ile ma lat  :mrgreen:  powiedziałam by zgadywała... dała mu 27 lat :shock: i nieźle sie zdziwiła jak powiedziałam, ze ejst 2 latka młodszy  :mrgreen:  :mrgreen:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Gosia-oosta w 20 lipca 2006, 12:35
Cytat: "Lilkuś"
chciałam tylko dodać fotkę - to w niej sie zakochalam

niezłe ciacho :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: gulinek w 20 lipca 2006, 16:24
My przez neta :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: aga_ska1 w 20 lipca 2006, 18:32
A my na spływie kajakowym  :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: okruszek w 20 lipca 2006, 18:51
Cytat: "oosta"
Lilkuś napisał/a:
chciałam tylko dodać fotkę - to w niej sie zakochalam

niezłe ciacho

Tak, niezłe!  :wink: Nic, tylko się zakochać  :serce:
Ma szczęście dziewczyna :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: anetka161 w 22 lipca 2006, 18:38
My poznaliśmy się na dyskotece i od tamtej chwili jesteśmy razem :serce: (to jest 6 latek) :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: -SpinkA- w 23 lipca 2006, 00:05
A ja chodziłam z najlepszym przyjacielem mojego męża (Jaqba) i właśnie dla mojego męża go rzuciłam ---> aż wstyd się przyznać  :oops:  :oops:  :oops:
Było nam wszystkim przykro... mi, że zraniłam uczucia R. i co ze mnie za dziewczyna co skacze z kwiatka na kwiatek, Jaqbowi tak samo i że całą przyjaźń diabli wzięli, no i R. że zostawiła go dziewczyna dla najlepszego przyjaciela.
Z przyjaźni Jakuba i mojego ex koniec, a mój związek przetrwał 8 lat i obydwoje z moim mężem zaprosiliśmy go na ślub i wesele.
Przyszedł.
Ale nie odezwał się do mnie ani słowem a mi było przykro, że pomimo tego, że ma żonę - a ja już męża z którym chodziłam 8 lat.... nie potrafił zapomnieć i mi wybaczyć  :(
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: *Ewelina* w 24 lipca 2006, 11:02
A MY znalismy sie z tego samego podwórka i zawsze sie słyszało w plotkach imię Mojego Misia.A od roku czasu zaczelismy sie spotykac.I tak sie stało ze jestemsy razem.
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: skarbek w 3 sierpnia 2006, 14:39
Lilkus 2 latka to różnica w sam raz.Wiem to po mioch rodzicach, sytuacja identyczna a kochają sie juz tyle lat i zero zgrzytów.A teraz wracam do tematu.My poznalismy się na studiach ale co jest najciekawsz dopiero na 3 roku zwróciliśmy na siebie uwage!Na początku znajomosci (na 1 roku) nie zwracałam na niego uwagi bo wydawał mi sie dziecinny(dużo sie smiał z kolegami i zawsze ich było słychać, jak się później przekonałam to z nim inaczej nie można) Myliłam sie na szczeście.Wiele przeszliśmy by być RAZEM bo oboje juz kogoś mielismy(bylismy nawet zareczeni-WIELKIE POMYŁKI). No i pewnego dnia stało sie, To uczucie spadło na nas jak grom z jasnego nieba i jesteśmy BARDZO ale to BARDZO SZCZĘŚLIWY i mam nadzieję że każda z Was też jest tak szczesliwa.Pozdrawiam :serce:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: ilka2 w 5 sierpnia 2006, 01:04
Może to dziwnie zabrzmi ale "wziełam" sobie mojego Tomka z autobusu.....Przeprowadziłam sie do nowego miasta, oczywiście nikogo nie znałam, a do szkoły dojeżdzałam do starej miejscowości. Nudno mi tak było jeżdzić samej, nie gadać przez 30 min, więc upatrzyłam sobie "ofiarę" w autobusie. :twisted: A że chłopak był niczego sobie, w okularach (a tacy mnie kręcą) wiecznie zaczytany w notatkach pomyslałam że to dobry materiał na kompana podróży. Jeszcze jakiś taki mi sie znajomy wydawał, gdzieś go juz widziałam ale nie wiedziałam gdzie. Więc któregos pięknego dnia zaryzykowałam i wysiadając z autobusu zapytałam czy przypadkiem sie nie znamy z jednej z miejscowych dyskotek. Tomek stwierdził że nie przypomina sobie, ale to nic nie szkodzi żeby teraz sie poznać..i tak to sie zaczeło. :lol: Potem sie okazało że świat jest mniejszy niz nam sie zdawało bo tak jak ja Tomek niedawno wprowadził sie do naszej miejscowości, wyprowadził sie z tej samej co ja i żeby było śmiesznie mieszkał na osiedlu obok :lol: Mieliśmy wspólnych znajomych, bliskich wspólnych znajomych zaznaczę... :lol: Teraz sie śmiejemy że tak blisko byliśmy koło siebie a musieliśmy wyprowadzić sie do innego miasta żeby sie spotkać. :lol:
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Lilkuś w 5 sierpnia 2006, 14:25
Cytat: "ilka2"
Teraz sie śmiejemy że tak blisko byliśmy koło siebie a musieliśmy wyprowadzić sie do innego miasta żeby sie spotkać. :lol:


tak właśnie bywa, ze najciemniej pod latarnia :D
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: *Ewelina* w 7 sierpnia 2006, 09:26
To prawda  Lilkuś poniewaz Moj S mieszka naprzeciwko mojego bloku a dzieli nas podwórko :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Aldoneczek w 7 sierpnia 2006, 09:48
Hhm my poznalismy sie przez Internet, bardzo rygorystycznie wpisalam swoje wymagania wcisnelam enter i pojawily sie chyba 3 osoby, wybralam JEGO i do niego napisalam (chociaz nigdy wczesniej nie bylam strona inicjujaca kontakty), rozmawialismy godzinami przez telefon, spotykalismy sie...

i mialam od samego poczatku wrazenie, ze znam Go cale zycie  :mrgreen:


Najpierw byla przyjazn, ktora z czasem przerodzila sie w milosc  :serce:

Co najsmieszniejsze i on i ja bylismy tylko przez niecaly miesiac na tamtym portalu - a jdnak sie spotkalismy - widocznie tak mialo byc - po prostu przeznaczenie  :P
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Aggy w 26 sierpnia 2006, 13:56
Poznaliśmy się na czacie. Akurat byliśmy po poważnych związkach.
Po mniej więcej miesiącu spotkaliśmy się... i tak już jesteśmy razem prawie 3 lata :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Di w 27 sierpnia 2006, 22:01
My tez poznalismy sie przez interek (ja zagadalam pierwsza  :mrgreen: ) Zaintrygowal mnie nick mojego obecnie przyszlego meza :) Po trzech rozmowach sie spotkalismy. Ja juz od pierwszej chwili wiedzialam, ze cos sie swieci... :)
Tytuł: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Yukari-chan w 31 października 2006, 16:14
A ja się przyznam, że spełniło mi się marzenie małej dziewczynki.
Bo tak. Podstawówka. Ja w 4 klasie, mała 11 - letnia smarkula zakochana po uszy własnie w NIM - był wtedy w 8 klasie. Wiecie - taka dziecięca "wielka miłość" :P Pewnie nawet nie wiedział, ze taka jak ja istnieje.
Skończył szkołe, mi po jakimś tam długim czasie minęło...

Rok 2004 - ktoś zorganizował akcję w której pomagaliśmy znajomemu zbierać fundusze na protezy. Pierwsza zbiórka. Patrzę - ON.
I później już poszło chyba z górki, chociaż były jakieś potyczki po drodze, góry i doliny, nieporozumienia, "wielkie dramatyczne akcje", ogólnie historia za długa i jakoś nie wiem czy jest sens o tym wszystkim pisać, ale od sierpnia 2005 jesteśmy razem :jupi:  i jestem pewna, że to jest ten jedyny  :Serduszka:  

A mówią, że marzenia się nie spełniają...  :oops:
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sabineczka w 5 stycznia 2012, 14:28
Nasza Historia zaczęła się tak:

Byłam wtedy z pewnym kolegą mojego obecnego partnera ( nie wiedziałam że się znają ) Były moje 18 urodziny ( 18.05.2003 rok ) robiłam imprezę domową, a że w ten dzień były dni Dąbrowy Górniczej postanowiliśmy w tak słoneczny piękny dzień iść posłuchać piosenek, potańczyć. No i tam własnie wylądowaliśmy nie wspomnę o całej podróży do tego miejsca hehe śmiesznie było. To były najlepsze moje urodziny. Spędziłam je idealnie :)
Słuchaliśmy muzyki siedząc przy scenie i nagle pojawił się on ( zakochałam się od pierwszego spojrzenia, on też ) Od tamtego czasu trochę się wydarzyło. Nie wyszło nam tak myśleliśmy że to nie to i się rozstaliśmy. Dwa lata nie byliśmy razem. I on i ja spotykaliśmy się z innymi, lecz wciąż myśleliśmy o sobie. I tak znowu powróciliśmy do siebie ponieważ nie potrafiliśmy o sobie zapomnieć. Czuliśmy ze nadal się kochamy, żebyśmy spróbowali jeszcze raz. Powiem tylko tyle, że on jest o 2lata ode mnie młodszy. Byliśmy gówniarzami, ale teraz wiemy co dla nas jest najważniejsze. Wiem że dwa razy do tej samej wody się nie wchodzi, ale ja weszłam i jesteśmy Narzeczonymi i planujemy ślub. Wyszliśmy  ze wniosku, że to nam dobrze zrobiło i jest idealnie :):):) Dnia 28.08.2011 roku ponownie wróciliśmy do siebie. jesteśmy razem dopiero ponad 4 miesiące, ale jest bardzo dobrze. KONIEC !!!!!
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Asiq w 5 stycznia 2012, 15:13
Hy hy hy :) Byłam akurat porzuconą kobietą i oczywiście nienawidziłam całej męskiej rasy, kiedy trafiłam na staż na Komisariacie Policji. Siedziałam z jednym policjantem w pokoju, rozmawiając o życiu ;D . Do ów pokoju wparował kolejny policjant, z szerokim uśmiechem oznajmił " Proszę żeby Pani uważała na tego Pana, bo on ma żonę i dwójkę dzieci. A Tu sa też tacy stanu wolnego" W tym miejscu, zebym miała pewność, pokazał mi palec. Bez obrączki :) Kolejnego dnia wparował do pokoju z tekstem "Pani Joanno, podobno panie mieszka przy ul x. Ja tam jestem dzielnicowym. Napisze Pani swój nr telefonu, jakby się coś działa." Wręćzył mi kartkę i dodał "wpisałem też nazwisko, może mnie Pani na naszej klasie znajdzie..." :D odp. "ale ja nie mam tam konta", na co on "wiem, bo juz wczoraj sprawdziłem. hry hry hry" Przez jakis czas myślałam sobie "Jeju, co za koleś". On jednak czarował i czarował. aż w końcu wyczarował pierwsze spotkanie. Okazało się, że jest przeuroczy. nigdy z nikim nie byłam tak szczęśliwa :) :Zakochany:
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Koozaa w 8 stycznia 2012, 21:35
AiR u mnie historia zaczyna się niemal identycznie, czyli "Byłam akurat porzuconą kobietą i oczywiście nienawidziłam całej męskiej rasy" kiedy to w ramach leczenia się po całym złu jakie spotkało mnie ze strony męskiej rasy, postanowiłam zawitać do przyjaciół z przeciwka (dosłownie) wyszłam wyrzucić śmieci, patrze a oni większą radosną ekipą, śmiejąc się od ucha do ucha majstrują coś w garażu. Tak więc, długo nie myśląc, poszłam do pokoju, poprawiłam oko, i postanowiłam, że trochę śmiechu mi nie zaszkodzi a tylko pomoże, więc poszłam na przysłowiową fajkę. I tam zobaczyłam jego.... i nie nie będzie jak w filmach, że trafiło mnie od razu wpadliśmy sobie w ramiona, .... poznałam JEGO ( jak się troszke później okazało Porzuconego męzczyzne, który nienawidził całej żeńskiej rasy ), on ze swoim cynicznym, złośliwym, niebanalnym żartem i ja złośliwa i kąśliwa.

 I jakoś się zaczęło, nie bez problemów, bo nam ciągle coś na drodze stało. Ale jesteśmy razem już ponad 6 lat, od nie całego miesiąca zaręczeni
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sabineczka w 9 stycznia 2012, 11:35
AiR i Koozaa super macie te opowieści :)
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Koozaa w 9 stycznia 2012, 13:35
Ja się śmieje że sposób w jaki się poznaliśmy i zaręczyliśmy są na tyle fajne że ciekawie się to będzie dzieciom i wnukom opowiadać
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sabineczka w 9 stycznia 2012, 14:10
a zaręczyny jakie były?
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Lirene w 22 stycznia 2012, 13:19
Wasze historie pokazują, że nie od razu napotyka się tę właściwa osobę, bardzo często ten jedyny jest znajomym naszego partnera i zawsze w takiej sytuacji dochodzi do pewnych zgrzytów. Jednak najważniejsze jest to, że udało nam się spotkać tę właściwą osobę, choć natrafienie na nią wcale nie jest proste i czasem konieczne jest zranienie kogoś, co w ostatecznosci przynosi korzyści obu stronom. 
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Koozaa w 23 stycznia 2012, 14:45
Sabineczka... jest w wątku o zaręczynach.

A w skrócie, ja chora, pies chory, wszyscy w dresach, i nagle bum :D i zaręczona :D
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Sabineczka w 23 stycznia 2012, 19:01
Aaa hehe fajne skrócenie :) dzięki
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: pisii35 w 25 stycznia 2012, 19:09
a ja nie będę oryginalna - mojego narzeczonego poznałam w klubie.  Upiłam się i zaczęłam z nim całować - nigdy wcześniej tak się nie zachowywałam.  Chłopak o dziwo nie wykorzystał sytuacji, ale zaopiekował się mną. . .  Potem kilka razy się spotkaliśmy i buzie nam się nie zamykały.  Ale o dziwo - na trzeźwo pocałowaliśmy się dopiero po kilkunastu spotkaniach :P zaczęło się szybko, ale potem bardzo pomału rozwinęło. . .  i tak trwa to już prawie 4 lata :)
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: anikaa w 25 stycznia 2012, 20:16
a my banalnie - w pracy :D
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Izunia w 26 stycznia 2012, 20:37
Pomyliłam go z innym facetem, tłumaczył się że to nie możliwe żebyśmy się wcześniej spotkali gdyż w tym czasie nie było go wtedy w kraju.
Ja twardo upierałam się przy swoim, no bo skąd wiedziałabym jak ma na imię i zawołała bym go po imieniu?
Przez prawie 2 m-ce byłam pewna że to on, aż do momentu gdy "oryginał" przeszedł koło nas 1 listopada na cmentarzu.
Możecie wyobrazić sobie moja minę.  :o
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Koozaa w 26 stycznia 2012, 22:07
Iza boska historia :D

-Mamo jak poznałaś tate?
-Pomyliłam go z innym facetem :D

LOWE
Tytuł: Odp: Jak sie poznaliscie ??
Wiadomość wysłana przez: Daisy87 w 27 stycznia 2012, 10:02
Izunia niezła historia  ;D ale jak to pomyliłaś i z kim tak naprawdę? opowiedz nam trochę więcej bo to ciekawe  ;D