e-wesele.pl

ślub, ślub... => Kwiaty => Wątek zaczęty przez: Lonia w 10 stycznia 2012, 23:17

Tytuł: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Lonia w 10 stycznia 2012, 23:17
Mimo, iż uważam, że wiązanki ślubne wyglądają bardzo ładnie w rękach Pani Młodej, to sama nie chcę tychże kwiatów.  Powodów jest kilka.  Między innymi uważam, iż nie jest to niezbędny element ślubu.  W naszej tradycji Panny Młode rzadko rzucają bukiet kwiatów innym panienkom i pozostając tradycjonalistką, jak większość będę rzucać welonem:) Czy uważacie, że nie posiadanie bukietu kwiatów w dłoniach podczas ceremonii jest bardzo "nie ładne":)?
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Delaila w 11 stycznia 2012, 00:16
Dla kwiatowych bukietów jest przecież alternatywa, widziałam sliczne wiązanki z muszelek, piórek, drobnych owoców czy błyskotek ;) Ja widzę jeszcze praktyczna stronę - jest czym zająć ręce w stresie.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: KAHA w 11 stycznia 2012, 09:30
Za Gretą Szymkowiak:

Historia bukietu ślubnego


 Tradycja dekorowania nowożeńców kwiatami sięga starożytności, zapomniana na długi czas pojawiła się na nowo w średniowieczu. Początkowo była to ozdoba głowy w postaci wieńca z roślin zielnych zazwyczaj były to: mirt, ruta, rozmaryn. Wieńce w tamtych czasach zdobiły głowy zarówno Pani jak i Pana. Ponadto ich charakter i cel były odmienne niż niesionych dziś kwiatów, ponieważ miały za zadanie chronić zawarty związek, przynieść młodej parze powodzenie i płodność. Dziś symbolem i znaczeniem wianków są nasze obrączki ślubne.
 Około 1500 roku zrezygnowano z jednego wianka i tylko Pani Młoda miała ten przywilej. Następnie pojawiły się diademy. Diadem początkowo był skromną ozdobą z mirtu, potem zmieniał swój kształt w bardziej obfity i wyszukany - takie formy spotykamy również dziś.
 W drugiej połowie XIX wieku pojawiły się korony z zieleni i kwiatów, które ewoluowały w różne formy. Ta moda rozprzestrzeniła się z Niemiec na inne kraje Europy. Co więcej, pojawiły się inne dekoracje w postaci przypinek zarówno dla Pani jak i Pana.
 Tak naprawdę pierwsze bukiety ślubne pojawiły się w epoce romantyzmu na początku XIX wieku (1810- 1812 r.). Ideały romantyzmu, czyli podkreślenie urody kobiecej, jej delikatności i łagodności, znalazły odbicie nie tylko w sposobie ubierania się, lekkich zwiewnych sukniach ale również w uroczystościach ślubnych. Bukiet miał wtedy najprostszą formę związanych razem kwiatów, do których dołączane były zwieszające się wstążki a w późniejszej fazie 2 obrączki z mirtu na wstążkach. Czasami spotykało się pojedyncze gałązki bądź małe bukieciki kwiatów. Bogatsi zlecali malowanie złotą farbą monogramy na wstążkach.
 Bukiet ślubny niesiony w ręku przed Panna Młodą pojawił się wraz ze stylem biedermeierowskim (1815-1848) i nazywany został bukietem biedermeierowskim. Styl ten najbardziej wyraziście przejawiał się we wzornictwie wyposażenia wnętrz.

 Bukiet biedermeierowski był masywny i ciężki o kształcie trapezu. Kwiaty układano w okółkach, natomiast bukiet na szczycie uwieńczony był rozwiniętą różą. W każdym okółku znajdował się jeden rodzaj kwiatów, w jednakowym stopniu rozwinięcia. Najczęściej używane kwiaty to goździki, piwonie, bądź róże. Dolna strona bukietu zazwyczaj wykończona była koronką, czasem też koronka znajdowała się pomiędzy kwiatami.

 Dziś nazwa „biedermeier” najczęściej używana jest w stosunku do zwartego i okrągłego bukietu ślubnego. Jednak bywa nadużywana w stosunku do innych bukietów.

Następnym krokiem w ewolucji bukietu ślubnego było przejście od topornego trapezu z czasów biedermeier do bukietu w kształcie połowy kuli. Ten klasyczny typ bukietu jest jednym z najczęściej dziś wybieranych.

 Około 1880 pojawiają się kolejne modyfikacje okrągłego bukietu. Początkowo są to tylko wstążki, następnie pojedyncze wydłużone elementy aby po kolejnych wielu latach nabrać kształtu kropli o różnym stopniu rozluźnienia materiału roślinnego.

 Równocześnie florystyka ewoluuje w Anglii, gdzie bardzo modne stają się bukiety typu kaskada. Pierwsze takie bukiety były symetryczną formą z regularnym rozmieszczeniem kwiatów, dziś powiedzielibyśmy, że nudne i nieciekawe.
 Tak naprawdę pochodzi on od jednej z form florystycznych, stosowanej w dekoracji wnętrz czyli od girlandy. Obecnie rzadko zamawiany ze względu na to, iż jest bardzo pracochłonny, a co za tym idzie również kosztowny.
 Przez wiele następnych lat niewiele się zmieniało we florystyce ślubnej. Od czasu do czasu nowych wrażeń dostarczały różnorodność kwiatów i dodatki.

 Dopiero jakieś 80 lat temu przyszła moda na bukiety ślubne typu naręcze. Początkowo inspirowane wiejską sielanką miały przypominać naturalnie kwiaty zerwane na łące niesione (jak sam nazwa mówi) na ręku. Po kilku latach ten naturalny kształt był uzyskiwany z innych kwiatów najczęściej z kalii i goździków. Z takimi bukietami szły do ślubu nasze babcie, ale wykonuje się je do dziś.

 Z Anglii przyszła moda na długi bukiet typu wodospad, który jest dla florystów nie lada wyzwaniem technicznym, a 50 lat temu niewiele osób posiadało umiejętności by go wykonać. W Polsce brak doświadczenia nadrabialiśmy sprytem, więc wydłużany kształt uzyskiwało się z różnych pnączy najczęściej z gloriozy.

 Glamelia to bardzo ciekawa forma znana od połowy XX wieku. Jest to bukiet wykonywany z płatków kwiatów dawniej najczęściej z płatków mieczyka (gladioli), dziś z róży. Bukiet miał za zadanie naśladować kamelię japońską (Camellia japonica). Stąd też pochodzi nazwa bukietu: pierwszy człon GLA (od gladiola), drugi człon MELIA (od kamelia).
 Ojczyzną kamelii są rejony wschodniej i południowo-wschodniej Azji. Nie ma tam mrozów, dlatego rośliny mogą kwitnąć zimą. Kameliom sprzyja także łagodny klimat południowej Anglii, cieplejszych rejonów Stanów Zjednoczonych czy Australii. Niestety w wielu krajach nie zimuje i dlatego podjęto się utworzenia bukietu z innych roślin. Wykonanie tej formy wymaga uzbrojenia się w cierpliwość, ale warto… efekty są niewiarygodne
 Obecnie od wielu lat floryści, tak jak projektanci mody, prześcigają się w nowych kształtach, kolorach, dodatkach i materiałach. Dzięki temu pojawiły się takie formy florystyczne jak:

 Berło - modyfikacja glamelii
 Kula - pochodząca od bukietu w kształcie połowy kuli
 Wieniec - jako nawiązanie do pierwszych florystycznych form -wianków
 Mufka - inspirowana modą rosyjską
 Wachlarz - inspirowany kulturą dalekiego wschodu i nie tylko
 Łuk 
 Torebka - wiele różnych kształtów inspirowanych modą
 Szarfa - inspirowana girlandą
 Serce - Wiadomo z jakiego powodu
 I jeszcze kilka innych modyfikacji

 Pojawia się ostatnio w Polsce coraz bardziej popularna biżuteria floralna, czyli wykonana ręcznie z elementami żywych roślin a zainteresowanych Pań, które się decydują na taką alternatywę, nie brakuje.


Jeśli nie chcesz bukietu, to idź z torebką lub korsarzem na przegubie dłoni.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Lonia w 11 stycznia 2012, 23:01
Do mojej sukni bardziej by pasował pejcz niż bukiet kwiatów:) Jeśli będzie zimno, to może zaopatrzę się w mufkę, ale wydaje mi się, że też nie będzie pasować.  Obawiam się też, że tak jak wspomniała Delaila bez kwiatów nie będę miała, co robić z rękami.  Myślałam o torebce, ale chyba jednak nie będzie pasowała.  Najwidoczniej będę zmuszona coś w tych rękach jednak mieć.  Wydanie kilkudziesięciu do ponad stu złotych na bukiecik kwiatów, to dla mnie głupota.  Najlepiej by było więc, zaopatrzyć się w świeże kwiatuszki z jakiegoś ogródka.  Hmmm. . .  macie jakieś pomysły?
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Delaila w 11 stycznia 2012, 23:07
Ja zamierzam kupić świeże kwiaty luzem, ewentualnie gąbkę florystyczną i sama ułożyć bukiet :) Modne ostatnio bukiety z kalii są banalnie proste do ułożenia a w kwiaciarniach kosztują krocie.

Łatwiej byłoby coś doradzić gdybys pokazała lub opowiedziała jaką masz suknię i kiedy bedzie slub - dobrze jest wybrać kwiaty sezonowe
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Lonia w 11 stycznia 2012, 23:19
Do ślubu jeszcze daleka droga.  Jednakże kilka miesięcy przed samym ślubem nie będę miała możliwości załatwić czegokolwiek, więc zmuszona jestem interesować się wszystkim zawczasu, żeby dobre duszyczki, które mi pomagają wiedziały, co i jak.  Ślub odbędzie się 20 kwietnia przyszłego roku.  Jeśli zima będzie dalej tak z nami postępować, to w sezonie będzie bałwanek i śnieżki:) Jeśli zaś chodzi o suknię ślubną, to wybrana jest, ale. . . czy to będzie ta? Aktualnie ma to być suknia w kolorach czerni i bieli. 
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Delaila w 11 stycznia 2012, 23:23
Jeszcze dużo może ci sie pozmieniać ;) Warto przejrzeć jakiś podręcznik florystyczny albo kilka stron w internecie i samemu cos popróbować. Ładne, latwe do ułożenia i efektowne są np frezje. Do tego są tanie jak barszcz ;)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Precelek w 11 stycznia 2012, 23:30
Moja koleżanka szła do śluni ze świecą taką dużą jak do chrztu, na zdjęciach to bardzo ładnie wyglądało, bo tylko zdjęcia widziałam :)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: lolalola w 12 stycznia 2012, 07:41
Efektownie i lekko inaczej może wyglądać po prostu 1 kwiatek trzymany w ręce np. róża za 5zł.

Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Lonia w 12 stycznia 2012, 13:12
Jeden kwiatuszek wygląda naprawdę bardzo ładnie.  Znalazłam np.  to hxxp: us. 123rf. com/400wm/400/400/vsurkov/vsurkov0908/vsurkov090800115/5372732-wzros-a-w-r-ce-panny-m-odej. jpg
Wysyłam link, bo obawiam się, że mam za mało postów, żeby zmieścić zdjęcie.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: lolalola w 12 stycznia 2012, 18:47
Ja miałam 3 duże lilie obwiązane wstążką dookoła całej łodygi.
Kwiaty z hurtowni, koszt 15zł za 3 szt, a kwiaty wymowne.
Dlatego też mnie się podoba coś takiego.
Bukiety tez jakoś do mnie nie przemawiają, ale uważam,że kwiatek być powinien.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: polemika_schola w 19 kwietnia 2012, 13:52
ho ho jeśli masz na tyle odwagi by wybrać coś niekonwencjonalnego.... to propozycji jest sporo w internecie. Najlepiej byłoby dobierać widząc zdjęcie sukni ale jeśli nie da rady to musisz sama poruszyć wyobraźnie. Ja np czytając twój post wyobraziłam sobie hardkorową suknię z czarno białej skóry  ;D wtedy można zrobić bukiet z wycinków skóry lub zamszu z ćwiekami do ozdoby....
Wkleje  co znalazłam na szybko
fotka za duża
(http://www.bialeinspiracje.pl/wp-content/plugins/dynpicwatermark/DynPicWaterMark_ImageViewer.php?path=2011/05/3110.jpg)
tych nie da się wkleić
http://www.bialeinspiracje.pl/?p=5297 (http://www.bialeinspiracje.pl/?p=5297)
teraz przyszło mi do głowy że przecież bukiet mógłby być tez z małych owoców: głóg, rajskie jabłuszka itp. oraz nie koniecznie w standardowej formie może kulka tak jak ta na dole (nie koniecznie identyczna)

(http://bi.gazeta.pl/im/5/2498/z2498135X,Skromny-bukiecik-z-owocow-rozy--chociaz-w-calosci.jpg)
(http://cdn27.muratordom.smcloud.net/t/photos/98/50/54/9850543229ddf849.jpg)
fotka za duża
(http://zakwitnij.blox.pl/resource/rajkul.jpg)



Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: mada89 w 19 kwietnia 2012, 17:37
ten z jabłkami fajny
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Precelek w 19 kwietnia 2012, 18:02
Jakoś tak jesienią zapodają, a przecież dziewczyna, autorka tematu, ma ślub piekną wiosną.
Jesli nie chcesz nic do ślubu, to nie miej nic i już. Jesli chcesz mieć coś w rękach - może zainwestuj w jakąs elegancją torebkę, która będzie nawiązywała albo do przewodniego koloru slubnego albo po prostu do sukni.

Nic na siłę, a powyższe bukiety wydają mi się naciąganą ekstrawagancją (na której się zdecydowanie nie oszczędzi)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: polemika_schola w 20 kwietnia 2012, 12:10
może źle zrozumiałam.... jeśli problem z bukietem wynika z oszczędności to tanio wyjdzie z lilii lub margaretek w dodatku można je zrobić nawet samemu, myślałam że ona nie chce kwiatów bo ma jakąś nietypową awangardową odważną suknie i chce żeby wszystko takie było

Lonia pokaż fote tej sukni bo zaczynamy patykiem po piasku rysować
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Precelek w 20 kwietnia 2012, 13:34
wtrącenie o oszczędności było ode mnie, nie sugerwałam się wypowiedzią Loni, stwierdziłam fakt raczej :)

jak dla mnie to tym bardziej, jesli suknia jest już sama w sobie awangardowa i zaskakująca, to moze lepiej nie przedobrzać jeszcze z bukietami?
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: huhusese w 4 lipca 2012, 12:38
Ja chyba też nie bedę miała kwiatków!!
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Wizawa w 15 lutego 2013, 16:29
Byłam na wielu weselach i jeszcze nie widziałam Panny Młodej bez bukietu. I trudno mi jest wyobrazić sobie Młodą bez wiązanki. Jest to taki ślubny zwyczaj, dodatkowa ozdoba Panny Młodej i bardzo mi się to podoba. I powinno być tak, że to Młody kupuję bukiet i przychodzi z nim po Młodą. Nie trzeba też od razu brać jakiejś ogromnej wiązany może to być przecież jeden większy kwiat i też będzie pięknie. Jednak jestem zdania, że kwiatki muszą być.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: modesta38 w 28 marca 2013, 11:32

Fakt, trochę ekstrawagancki pomysł, ale może faktycznie to dobrze będzie wyglądać, np zamiast kwiatków dając coś innego?
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: SlubNaCyprze_net w 30 kwietnia 2013, 22:39
Byłam na wielu weselach i jeszcze nie widziałam Panny Młodej bez bukietu. I trudno mi jest wyobrazić sobie Młodą bez wiązanki. Jest to taki ślubny zwyczaj, dodatkowa ozdoba Panny Młodej i bardzo mi się to podoba. I powinno być tak, że to Młody kupuję bukiet i przychodzi z nim po Młodą. Nie trzeba też od razu brać jakiejś ogromnej wiązany może to być przecież jeden większy kwiat i też będzie pięknie. Jednak jestem zdania, że kwiatki muszą być.

O tym, czy muszą być decyduje Pani Młoda. Kiedyś tradycją był welon :)
Bukiet z owoców jarzębiny wygląda rewelacyjnie. Pawie pióra są także efektowne. Pytanie tylko, ile kosztują.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Precelek w 1 maja 2013, 20:30
A ja Wam powiem,ze mi ten bukiet tylko przeszkadzam, i oddalam go swiadkowej na ponad polowe mszy :) jak ktoś nie chce, nie podoba mu sie, to po co sie zmuszać? Bo wypada?
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: mulma w 29 maja 2013, 19:31
Bukiecik jest naprawdę ładny :) Co niby zamiast niego planujesz mieć w łapkach? :)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: mal.jesionowska w 2 grudnia 2013, 09:14
My nie mięliśmy kwiatów.
Zamiast tego książka albo wino :)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: bsuszczynska w 11 grudnia 2013, 10:37
Zamiast kwiatów można użyć tylu wspaniałych rzeczy, nawet i gałązkę z kwiatami pojawiającymi się na wiosnę.
Albo jakies kwiaty zasuszone. . . no dobra moze nie :)
Albo dziewczynka trzymająca welon może je nieść.

Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: bajadera w 12 lutego 2014, 08:48
Moim zdaniem kwiaty rzecz indywidualna, przecież nikt nie będzie zwracał nawet uwagi na to czy panna młoda trzyma ten bukiet czy nie.  Tak więc moim zdaniem to żaden problem  :)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Alicjaaa1306 w 13 kwietnia 2014, 22:13
Ja na moim weselu nie miałam bukietu kwiatów w ręku tylko zamiast welonu w włosach.  A sukienka była z długimi koronkowymi rękawami z czego prawy był zakończony materiałem wydłużonym poza moją dłoń, wówczas brak bukietu nie rzucał się w oczy.  Wszyscy byli oczarowani :)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: eufemia w 29 października 2014, 11:44

Być może nikt nie zauważył braku bukietu, ale na pewno wszyscy zauważyli, że masz za długie rękawy w sukience :P
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Marrwika w 21 grudnia 2014, 12:00
:) ano tak
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: camilla03 w 3 lutego 2015, 15:48
Ale bukiet jest fajnym dodatkiem, gdy czasem niewiadomo co począć z naszymi rękami, albo gdy chce sie ukryć trochę nadmiaru ciała na zdjęciach
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: HankaS w 5 lutego 2015, 12:46
Ja bym chyba nie dała rady bez bukietu, nie miałabym co z rękami zrobić z nerwów;D i pewnie w rezultacie wymiętosiłabym suknie;D 
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Branek w 16 lutego 2015, 10:44
Cytat: HankaS link=topic=27802. msg2169205#msg2169205 date=1423136787
Ja bym chyba nie dała rady bez bukietu, nie miałabym co z rękami zrobić z nerwów;D i pewnie w rezultacie wymiętosiłabym suknie;D 

Z drugiej strony z miętoszeniem tego bukietu też nie należy przesadzać bo można go uszkodzić (rozerwać, zdekompletować nadmiernym dotykaniem).  Chyba nikt nie chciałby iść do ślubu z rozpadającym się bukietem trzymanym w dłoniach ;)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Aniewa w 19 lutego 2015, 10:36
Mi osobiście bukiet ślubny w niczym nie przeszkadzał. . .  masz go tylko do kościoła, w trakcie przysięgi i nakładania obrączki możesz odłożyć go na klęcznik a na sali odkładasz go do wazoniku.  Można powiedzieć po co wydawać tyle kasy na bukiet, który masz tylko do kościoła.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: kassiczka w 20 lutego 2015, 18:09
Myśle, ze to też trochę zależy od tego, jak bardzo zachowawcza i konserwatywna jest rodzina, natomiast jeżeli uważasz, ze nie potrzebujesz trzymać tego bukietu to po prostu odpuść.  Moim zdaniem to ładne dopełnienie i dodaje uroku całej stylizacji.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: marciaa122 w 25 lutego 2015, 17:21
Jeszcze się nie spotkałam z tym, żeby ktoś nie chciał bukietu. . .  Ja musiałam miec kwiaty, bo po prostu je kocham, no i  w bukiecie miałam nawet jeden ze swoich ulubionych - piękny tulipan.  :) Ale nie widzę nic złego w braku kwiatów, jeśli uważasz, że tak będzie lepiej, to niech tak będzie.  Przecież ten dzień ma być Twój i niczyj inny!
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: hazelnutincarmel w 12 kwietnia 2015, 13:54
Kwiatki to jak najbardziej rzecz zależąca od ciebie :) Jeśli nie chcesz typowego bukietu - postaw na same cięte kwiaty. Jeśli nie, to mufka powinna być rzeczą idealną, chyba, że wchodzisz z kimś do kościoła, to ręka w rękę i nie potrzebujesz nic do rąk :D
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Kornelka23 w 23 kwietnia 2015, 17:05
Alternatywą dla bukiety jest m. in.  : bukiet z broszek, biżuterii, guzików lub materiału i papieru, torebka kopertówka wysadzana np.  perełkami, lub obszyta piórkami.  A nawet raz widziałam w necie zamiast bukietu piękna koronkową parasolkę, przeciw deszczową lub przeciwsłoneczną:-)Bardzo to było stylowe, muszę przyznać i klasa wyglądało:-)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: oddissey w 29 kwietnia 2015, 09:56
wydaje mi się, że kwiaty to nieodłączny element. 
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: hazelnutincarmel w 3 maja 2015, 21:54
Alternatywą dla bukiety jest m. in.  : bukiet z broszek, biżuterii, guzików lub materiału i papieru, torebka kopertówka wysadzana np.  perełkami, lub obszyta piórkami.  A nawet raz widziałam w necie zamiast bukietu piękna koronkową parasolkę, przeciw deszczową lub przeciwsłoneczną:-)Bardzo to było stylowe, muszę przyznać i klasa wyglądało:-)

Bukiet z broszek, biżuterii albo guzików? Umarłabym musząc to dotykać... nienawidzę i brzydzę sie tych rzeczy...
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: malyaniol29 w 13 maja 2015, 14:45
Ja tez bylabym za jednym slicznie przystrojonym kwiatkiem:) jakos nie potrafie sobie wyobrazic panny mlodej bez kwiatka w reku.  pomyuslalabym ze zapomniala:)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: kasss w 9 lipca 2015, 21:47
Ja sobie też nie wyobrażam Panny Młodej bez bukietu.  Jeśli nie chcesz dużego bukietu, wybierz prosty bukiecik lub 1 kwiatek.  Jakiś dodatek musi być.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: Teresska w 13 lipca 2015, 09:37
Ja na swoim ślubie nie miałam bukietu.  Miałam białe pióra z perłami, gdyż tak była udekorowana sala na ślub :)
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: kmorawka w 24 sierpnia 2015, 12:26
Bukiet często ukrywa zdenerwowanie ślubem, masz go w rękach i odwraca on uwagę o trzęsących się rąk
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: biala_dama21 w 13 grudnia 2015, 19:40
super sprawa tę kwiaty to są wszędzie
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: natalia876 w 18 września 2016, 15:53
A może jakaś inna alternatywa dla żywych kwiatów... może bukiet, dekoracje kościoła, sali i samochodu ze sztucznych kwiatów? Znalazłam dobrze zaopatrzoną hurtownię LINK USUNIĘTY. Maja atrakcyjne ceny, a przy zakupie tak dużej ilości kwiatów jest to istotne.
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: SkupionaJola w 4 grudnia 2018, 13:09
Ja na swoim ślubie po prostu zamiast kwiatów i bukietu zbierałam pieniądze na schronisko dla psów
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: zibi w 5 grudnia 2018, 13:41
pomysł jest ekstra ale...
datę ślubu masz przyszłoroczną a kasę już zbierałaś? 
Tytuł: Odp: Nie chcę kwiatów.
Wiadomość wysłana przez: SkupionaJola w 13 grudnia 2018, 12:24
Bo za mąż wychodzi się raz w życiu? Wyjmij głowę z katolskiej szuflady :D