e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Moje dziecko chodzi do żłobka :)  (Przeczytany 48503 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
Odp: Moje dziecko chodzi do żłobka :)
24 października 2017, 07:58
Tak myślałam że to jakaś spamerka ale wpis naprawdę żałosny.  Ja tam wiem że dziecku krzywdy nie robię.  Młoda codziennie z uśmiechem wstaje i w piżamke buty chce ubierać i iść do dzieci :)

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
No  i nas dopadlo 7 tygodni do złobka bez przerwy i angina...

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
7 to bardzo dużo :) zdrówka

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
Dochodzimy już do siebie. Ale jeszcze tydzień go przetrzymam w domu.

Offline elemelka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.07.2010
Dziewczyny jakbyście zareagowały gdyby w żłobku Ciocie prosily o nieubieranie body a koszulek ? A Wy lubicie body bo zakrywa plecy , dobrze trzymają pieluche i chronią nerki  :P

Offline kjp83

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.09.2008
Olałabym i robila co uwazam. Bo zakladam ze chodzi o mlodsza.

♡ Szymon & Leon ♡

Offline elemelka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.07.2010
Tak, o młodszą. No właśnie się zastanawiam czy dadzą sobie spokój czy będą naciskać bo kompletnie tego nie widzę  :P może na wiosnę,  ale na pewno nie teraz w zimę  ::)

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
Ja widze tylko uzasadnienie jak dziecko zaczyna sikać bo jest wygodniej....

Dziś koleżanka z pracy (wrocila po macierzynskim) chwali się, że syn wstał z kaszlem i wielkim gilem po pierwszym dniu w zlobku ("ledwo go domyłam") ale odpicowała, popsikała do nosa, 3 syropy i wysłała go do żłobka....

Wiecie co, nóz mi się w kieszeni otworzył. Powiedziałam, co o tym myślę, a ona "ee tam przesadzasz"!
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline anka332 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2009-09-05
U nas tez nie chcieli bodziakow bo po nocnikowaniu czy po zmianie pieluchy nie ,,miały czasu,, ich zapinać. Ja zakladalam nadal ale nigdy zapięte nie byly jak odbieralam mlodego

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Nina ma zawsze zapiętego bodziaka tylko na jeden zatrzask. Jeju, to naprawdę aż tak dużo czasu zajmuje? ;)

Pewnie gdyby taka prośba poszła przy nocnikowaniu to bym się zgodziła, ale z warunkiem, że dziecko ma mieć zawsze koszulkę w spodnie wpuszczoną. Natomiast przy pieluchach powiedziałabym wprost, że z bodziaków na razie nie zrezygnuję.

Offline Natysa Kobieta

  • To co na zawsze między nami, dodaje wiary w lepszy czas;*
  • uzależniony
  • data ślubu: 19.05.2012
Moja Zosia chodzi w bodach i nikt nic nie mówi  ;D zapięta zawsze na trzy napy  ;D
I zasmarkana chodzi od 2 tygodni  ::)

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
U mas są nocnikowane i body ma zawsze zapiete. Na sali mogłaby mieć koszulkę bo tam ciepło mają, ale moja nie lubi się w szatni ubierać przebierać więc dodatkowy ciuch do zmianę na body odpada. 

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
My mamy zakaz bodziaków, smoczków i przytulanek jakichkolwiek.

Offline elemelka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 24.07.2010
U nas na szcżeście dają smoki do spania i przytulanki tez

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
My mamy zakaz bodziaków, smoczków i przytulanek jakichkolwiek.

WTF?
Prztulanek....co to kuzwa więzienie.....
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline *Ewelina* Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.12.2007
anusiaaa czasem tak czuje. A Panie bardzo wymagające co do rodziców i nie tylko chodzi o nasze dzieciaczki.

Offline mon_ka98 Kobieta

  • Chuck Norris
Ciekawe czy same do siebie też są wymagające ;) u nas w przedszkolu działa to niestety tylko w stosunku do rodziców ;)



Najlepiej widzę, kiedy zamknę oczy...

Offline mala_mi Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 9.08.2014r.
Wiadomo, że pewne rzeczy wychodzą dopiero w przysłowiowym praniu, ale decydując się na jakieś konkretne przedszkole/żłobek akceptujemy po części jego wewnętrzny regulamin. Chyba, że mowa o "widzi mi się" Pań, a nie odgórnych wymogach. W ostatnim z przedszkoli, z którym miałam okazję współpracować, był zakaz noszenia odzieży z bohaterami bajek/zabawek. Z jednej strony, spoko... nikt nikomu nie zazdrości, nikt nikomu nie zabiera etc., ale czy z drugiej strony Niedźwiedź z Maszy jest w czymś lepszy/gorszy niż zwykły niedźwiedź, miś? A co w przypadku gdy mamy ciuszki po starszym rodzeństwie? Kolejne wydatki? No nie wiem... Z resztą to takie trochę odzieranie z elementu dzieciństwa. Fajnie było kiedyś założyć dres z Pocahontas albo Kubusiem Puchatkiem, a ja dzieciom zabronię?

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
U nas panie są wymagające,  ale to w stosunku do rodziców.  przytulanka jak najbardziej ale podpisana i czysta. Raz mąż nie zwrócił uwagi że wzięła lale taka podwórkowa i pani mi zwróciła uwagę. Dzoecko ma smoczka podpisanego w żłobku. Dziecko oddajemy w czystej pieluszcze i w takiej też jest oddawane.  dzieci wprowadzamy za rączke,  ale wiem że jak była potrzeba to ciocia brała na ręce.   

Offline anusiaaa Kobieta

  • Chuck Norris
To ja mam jakiś mega, extra super żłobek :)

To Panie są dla nas, nie my dla nich.

Dziecko może, a nawet powinno mieć przytulankę bo jak nadchodzi smutek to nie ma nic lepszego niż wtulić się w swojego znajomego przytulankowego stworka.
Dziecko moze wchodzic do sali jak sobie życzy, na raczkach, nózkach moze też się wturlać.
Młody może wziąć zabawkę, która zaraz po wejściu jest odkładana do jego półeczki w sali. Każde dziecko jest tego nauczone, żadne się nie buntuje.
Może być ubrane jak chce.
Jak Młody zaczął sikac do nocnika, zapytałam czy moge juz puszczac bez pampersa (nie chcialam im robic klopotu jak sie posika), to mi powiedzialy, zę "nawet powinno, bo ma byc tak jak w domu".
Na wyjscie poprosilam zeby zakladaly mu pieluchę, bo niania jedzie z nim wozkiem i zazwyczaj zasypia i laduje w lozku wiec żeby miala latwiej juz ma pieluche - nie bylo problemu.

To panstwowe przedszkole...jestem w szoku jak was czytam :P
« Ostatnia zmiana: 7 grudnia 2017, 14:49 wysłana przez ~Ania~ »
"Travel is the only thing you buy that makes you richer"

Offline Zoya Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2010 r.
A wiecie co mnie drażni?
Nazywanie Pań w przedszkolu/żłobku "ciociami"  :dno:

No. Musiałam to gdzieś napisać  :P

Offline .caril.

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.08.2009
I mnie też ;-)
Tosia mówiła pani i Matylda też jest tak uczona.

Offline Vivka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: maj 2014
A mnie to nie drażni, moim zdaniem skraca dystans co jest ważne przy maluszkach. Ciocia to jak członek rodziny a pani to już ktoś obcy.
ALE Julia ma fantastyczne ciocie więc bardzo pasuje do nich mówienie "ciocia" :)

Offline Mysikróliczek

  • Chuck Norris
Mnie też nie drażni i jeśli ktoś ma moje dziecko przytulać, zmieniać pieluchę i ma być to osoba zaufana dla Niny to chcę żeby to była ciocia, a nie pani czy pan. Do pani czy pana nie ma mieć zaufania. Tak ja to widzę ;)

Offline mon_ka98 Kobieta

  • Chuck Norris
U nas nie ma cioć, jest pani Natalia, pani Agnieszka...
I mimo że Franek przedszkolak to może mieć maskotkę i podobnie jak u Ani dzieci zostawiają przytulanki w skrzyni i biorą je na leżakowanie, co do ubrań- nikt się nigdy nie czepiał że bajkowe czy nie...każdy ubiera w to co chce/może



Najlepiej widzę, kiedy zamknę oczy...

Offline ~Ania~ Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2006-10-07
Mi również nie przeszkadza nazywanie pań ciociami :D

Offline Zoya Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2010 r.
Jednym pasuje, innym nie - jak ze wszystkim :)

Pomijając to czy mi to odpowiada czy nie,  zauwazylam, ze u syna w szkole wiele dzieci w 1 klasach ma przez to problem: Do Nauczycielek mówią "ciocia", a Nauczycielki co chwila upominają, zeby tak nie mówić. Dzieci nie rozumieją dlaczego ;)

« Ostatnia zmiana: 7 grudnia 2017, 22:13 wysłana przez Zoya »

Offline Edzia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.07.2008
A u nas, tak jak do wszystkich mowi sie wprost po imieniu, tak do nauczycielek mowi sie na "Pani". I moja Lena ma swoja Miss Michelle i nawet jak tak do niej mowie ;) Chyba wlasnie po to, zeby pozniej nie bylo problemu. Ze to nie jest jakas kolezanka, ciocia czy jeszcze ktos inny. Moge zrozumiec jeszcze Ciocie w zlobku, ale w przedszkolu powinno sie juz uczyc zachowywac dystans.

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
Ja poprawiam dwoich wychowanków ze jestem Pani Sylwia a nie ciocia  ;)
I nie czuje przez to ze dzieci maja wiekszy dystans.. to my dorosli sobie dorabiamy teorie  :)

Offline izulek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30.08.2008
W przedszkolu to są Panie, w żłobku kiedys były panie oststnio same o sobie mówią ciocie, ale to na maluszkach.  Nie wiem jak w starszakach.Jak dawałam Jule do niani (60+) to mówiłam że to babcia.  Bo to kojarzyła.