e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: ...bo chodzi o to by dobrze zjeść :)  (Przeczytany 90064 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline amuszta Kobieta

  • forumowicz
A ja polecam 4 pory roku na podzamczu. Troche wyzszy standard ale naprawde dobre jedzenie. Zwlaszcza ryby, swieze super przyzadzone a zupa rybna poezja.. nam smakowalo

Offline loona Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25.08.2007r.
Czyli w Cafe22 w weekendy się starają i podają świeże ciasta natomiast w tygodniu kicha ... szkoda, bo takim postępowaniem tracą klientów :(

Chałupa moim zdaniem popsuła się juz przed ostatnim spaleniem. Po odbudowie ponownie daliśmy im szansę i znowu zawiedli więc narazie skreśliłam ich z mojej listy knajp, które warto odwiedzić :)

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Cafe 22 - stare ciasta. Widzę, że to nie tylko moje odczucia. Nie był to też jednorazowy incydent. Długo mnie tam nie zobaczą



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy, to im się zbiera :-D

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
Wygralam jedzonko z food trackow  ;D
Mam swojego ulubionego i bede korzystac  ;D


Offline BOZENA28 Kobieta

  • Kochać to chcieć przemierzyć cały świat we dwoje....
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.09
Niestety nawetnadu znajomi z UK którzy zrobili sobie z caffe22 małą tradycję powiedzieli że raczej muszą znaleźć sobie inne miejsce :/

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Bardzo żałuję, że jakość tam jest beznadziejna niestety za sam widok nie warto płacić. Byłam kiedyś z moją młodą, poprosiłam by przynieść dla niej na już (niech się czymś dzieciak zajmuje) a ja  na resztę zamówienia mogę poczekać nawet pół godziny. Zlano mnie konkretnie bo cóż, bardzo ciężko jest podać szklankę z galaretką z zza lady przy której zresztą siedziałam.
« Ostatnia zmiana: 4 sierpnia 2017, 06:58 wysłana przez anulla_p »



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy, to im się zbiera :-D

Offline malgosiask Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10 czerwca 2009r.
Mąż chciał wczoraj pójść do Aramii na Podzamczu ale postanowiliśmy, że może pójdziemy najpierw do tej na Romera. No i strzał w dziesiątkę.
Było tak smacznie i przyjemnie, że na pewno kiedyś wrócimy.
Najpierw zamówiliśmy alko na wzmocnienie apetytu a potem wjechała przystawka - m.in hummus, pasta z bakłażana, pieczarek, papryki + falafel i jakieś paszteciki z wołowiną. Najbardziej smakowała mi pasta z bakłażana. Zresztą wszystko było smaczne i kelnerka doniosiła nam dodatkowe pity ;)
Na danie główne wzięliśmy talerz królewski dla 2osób. Były 3 rodzaje szaszłyków, kawta w sosie pomidorowym i pity zapiekane z pomidorami. Do tego przepyszna, świeża i lekka sałatka z kapustą i warzywami. Genialnie pasowała do mięsa. W zestawie była jeszcze kasza bulgur ale najpierw rzuciliśmy się na mięso i na kaszę już miejsca nie było ;)
Nie było się do czego przyczepić. Mięsko miękkie, baranina świetnie doprawiona no po prostu szał smaków.
Trafiła się nam bardzo przyjemna i pełna empatii kelnerka. Dostała dzięki temu spory napiwek, a i spełniła jeszcze jedną zachciankę poza menu ;)
W sumie za sporą przystawkę, danie główne, 2 lampki wina i 2 drineczki zapłaciliśmy 155zł.
Wieczór udany. Polecam!
Aaa, sobota godz 20 i wszystkie stoliki zajęte. Rezerwację zrobiliśmy 3h wcześniej.

Offline agu-s Kobieta

  • Chuck Norris
Małgosiask, przez Twoją recenzję Deanerys szlag trafi :D :D
A tak serio, to my do Aramii jeszcze nie dotarliśmy, ale jako, że w Palmyrze nam wszystko smakowało, to na Romera się w końcu musimy wybrać.

Offline Daenerys Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 28.08.2015.
Małgosiask, przez Twoją recenzję Deanerys szlag trafi :D :D
A tak serio, to my do Aramii jeszcze nie dotarliśmy, ale jako, że w Palmyrze nam wszystko smakowało, to na Romera się w końcu musimy wybrać.
[/quote]
wiedzialam,ze sie o mnie wspomni przy tej okazji. ja bylam od razu po programie Kuchenne rewolucje, wiec to tez inaczej. na pewno wiecej tam nie pojde chocby tam bylo po 100 pozytywnych recenzji dziennie,bo nikt w tej ,,restauracji'' sie nie poczul zeby  nas przeprosic ani uprzedzic za zaistniala sytuacje,a cala rodzina wyszla glodna i wk.....ona.

Offline malgosiask Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10 czerwca 2009r.
No w końcu zjadłam przepyszną pizzę w Szczecinie ;) To jest ten smak, którego brakowało. Polecam Pizza Pasta i Basta.
Chyba najlepsze ciasto w mieście, które jest należycie przygotowane i wypieczone. Ser też genialny w smaku.
Plus też za makaron - żółciutki, z włoskiej semoliny, all dente.
Pecorino to całkiem inna bajka ;)

Offline Asiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.06.2013
Też planuję tam zjeść z moim małżem. w weekend byłam za to w pizza King i niestety, sząłu nie było. O ile pierwszy gryz na głodnego ok, to później już coraz gorzej.
Suwaczek z babyboom.pl" border="0

Offline .caril.

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.08.2009
Jakie foodtracki polecacie?
Dziś wreszcie będę mogła pospacerować po bulwarach i mamy w planie obiad na Łasztowni.

Offline sylwiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23 czerwca 2012 ! <3
Ja polecam swinki trzy!
Sama wygralam bon do jednego z truckow i jako ze nie bylo swinek to wybralam cubanos.
Jadlam tez butter chicken w pot spot, Belgijki frytki, kultowe zapiekanki- bylok ale ostatnie zloty dwa ludzie mowia ze szit, momo pierozki, wypas po pas i jakis truck z tortilla nie pamietam nazwy ale to byl szit blerr- te hedlismy z k. Podczas 3 zlotow.
Moj numer jeden to swinki trzy z szarpana wieprzowina i sosem remolada.
Pot spot tez super.
Belgijki to mrozony badziew.
Momo tym razem ma makarony organizator bardzo bardzo chwalil.
I czytalam o balkan burger duzo pozytywow


Offline Madinex Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 2012
Ja odradzam te z zapiekankami - nie zjadłam wyrzuciłam wczoraj do kosza, były zrobione z najgorszych produktów.

Offline Asiq Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 29.06.2013
dotarliśmy wczoraj do Pizza, pasta i basta i jesteśmy zachwyceni. Mało o nam smakowało po wakacjach w Neapolu, a tam jest naprawdę pysznie. Mój R jadł margaritte, ja jadłam pizzę prosciutto crudo z rukolą, a moja panna deser saltimbocce z czekoladą.
Wszystko pyszne. Żałuję tylko, że nie przuważylam lemoniady w karcie (dopiero przy wyjściu) bo chętnie bym wypiła. No i R nas popędzał, a chciałam jeszcze spróbować kawy. Zrobię to następnym razem, bo na pewno wrócimy. trochę szkoda, że nie dowożą do domu, chociaż rozumiem, że w transporcie pizza dużo traci.
Suwaczek z babyboom.pl" border="0