e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: "Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy..."  (Przeczytany 12022 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Nasz ślub i wesele odbyło się ponad tydzień temu i był to absolutnie wyjątkowy dzień...  chciałabym móc przeżyc go na nowo milion razy i nic nie zmieniac...mimo kilku małych wpadek :)
Ostatni tydzień przed ślubem to dni nerwowych przygotowań, załatwiania wielu spraw, itp. Niby wszystko dopięte na ostatni guzik a jednak co chwilę coś nowego do załatwienia. I ten ciągły zupełnie niepotrzebny stres...jak to będzie..
Dzień przed ślubem w piątek wieczorem pojechaliśmy do hotelu Bończa w którym mieliśmy wesele by zawieźc swoje rzeczy. Okazało się że jedni z naszych gości już byli w hotelu więc mogliśmy się z nimi przywitac i chwilę porozmawiac. Z tej chwili zrobiły się 3 godziny, wspólna kolacja ...i był to najlepszy sposób by się odstresowac przed nadchodzącym dniem. Rewelacyjnie spędzony ostatni wieczór przed ślubem sprawił że w cudnych humorach (a brakowało nam ich w tych ostatnich dniach) położyliśmy się spac.
Butów na okno nie wystawialam bo prognozy pogody były baardzo sprzyjające :)
Sobotni poranek standardowy...kąpiel, maseczka na twarz, pełny relaks... Sama się sobie dziwiłam że jestem tak spokojna..
Przed wizytą u fryzjera odebrałam stroiki do włosów i obejrzałam wiązankę. W tym momencie z pracy kwiaciarni (Leśnej) byłam jeszcze bardzo zadowolona. Bukiet idealny, tak jak miał byc... bylam mile zaskoczona zwłaszcza że nie miałam wybranego konkretnego bukietu tylko opisywałam paniom jaki chciałabym żeby był..
natomiast gdy zpbaczylam już przed wyjściem z domu przystrojony samochód to myślałam że wyjdę z siebie. W kwiaciarni pokazałam dokładne zdjęcia jak ma byc. a tu wszystko inaczej......... :evil:  nawet nie pytajcie ile za to zapłaciliśmy, szkoda się przyznac...
Gdybym ja odbierała te kwiaty na pewno bym ich nie przyjęła ale robił to świadek (jednocześnie nasz kierowca) który nie wiedział jak maję te kwiaty wyglądac..
C.D.N.

Offline ela Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 13.08.2005
Ładnei to opisałaś ,a le gdzie są zdjecia ?!?!?!?!?!?!!?!?!?!?!?!?!?!?!?!??!?!?!!?
To, że się uśmiecham, śmieje i żartuje jak zawsze nie znaczy, że u mnie jest zajebiście. Ja po prostu nie lubię pokazywać, że jest mi bardzo źle. -

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
A będą za chwilkę, spokojnie :)

Offline demka Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 25 grudnia 2005
Cytat: "elisabeth81"
A będą za chwilkę, spokojnie

czekam z utęsknieniem...
Nasza Oliwcia:

Nasza Lenka:

Offline Ewelina_Michał Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: czerwiec 2007
wspaniale sie zapowiada....czekamy na dalsza relacje i oczywiście foteczki.

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
No czekam, czekamy

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
U fryzjerki byłam razem z ukochaną kuzynką i przez to że byłysmy jedynymi klientkami czułyśmy się bardzo swobodnie. Ja byłam bardzo zadowolona z fryzury...Ona ciut mniej  :(
Właściwie przez cały czas będąc u fryzjerki a potem u makijażystki nie mogłam się już doczekac ślubu, byłam straaasznie zniecierpliwiona... Chciałam żeby było JUŻ!!! :)
Moja kuzynka która nie była świadkową spisała się na medal. Dwie godziny przed ślubem kupowała mi pomadkę bo bbbaardzo spodobała mi się jej szminka :)
Wizyty u fryzjerki i makijażystki przebiegały baardzo planowo. Nawet aż za bardzo :) Wszystko zgodnie z czasem. O 15 miał przyjechac jeszcze wtedy Narzeczony z rodzicami.
Ubrałam się oczywiście za wcześnie i siedziałam jak na szpilkach czekając przede wszystkim na Niego....
Kiedy już przyjechali to bardziej na mój widok zaniemówił teśc niż mąż :) Ale kiedy byliśmy sami ze sobą przez krótką chwilkę, jeszcze przed błogosławieństwem to moje Kochanie powiedziało mi kilka takich słów że Uśmiech z twarzy nie schodził mi do 4 rano następnego dnia :)
Po krótkim lecz wzruszającym błogosławieństwie pojechaliśmy na studyjną sesję do Este..
a oto kilka zdjęc...

Kościół p.w. Św.Rodziny - cudowna parafia


Auto którym jechaliśmy do ślubu i te okropne kwiaty:

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Panienka z okienka (okropnie udekorowanego auta :) ) i w tle kawaler:

Offline anik

  • użytkownik
popieram dziewczyny - zapowiada sie niezle. Czekamy na reszte zdjec :)

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
"Sama wysiąde tylko zrób coś żebym nie oglądała tego auta..."

Offline redzia Kobieta

  • Gosia
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 02.09.2006
Co tak malo :?:
Kwiaty na aucie nie sa takie zle :wink:

Wygladalas SLICZNIE :D

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
I ja już nie mogę się doczekać reszty!!! :brawo:

Offline anik

  • użytkownik
elisabeth81, tez wydaje mi sie, ze nie jest zle. Dla mnie koszmar to laleczki z dziecinstwa obstrojone kwiatuszkami - tak bylo na slubie mojej kumpeli    :buu:

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "redzia"
Co tak malo  
Kwiaty na aucie nie sa takie zle  

Dobra, dobra... juz ja mam swoje zdanie na ich temat :)

Cytat: "redzia"

Wygladalas SLICZNIE

Dziękuję  :oops:

Cytat: "dziubasek"
I ja już nie mogę się doczekać reszty!!!


Reszta relacji i zdjęcia już za chwilę

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Elu wyglądałaś bombowo :P

Cytat: "dziubasek"
I ja już nie mogę się doczekać reszty!!!

Ja również.Czekam z niecierpliwością :)

Offline anik

  • użytkownik
Delikatny i uroczy makijaz. Cudnie!! :D

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
no ale nam Ela smaka na robilas, czekamy na dalsza relache i reszte zdięć
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
elunia

a ja was widziałam na mieście..
mieszkam niedaleko kościoła i gdzies sie mijalismy na drodze..  :mrgreen:

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Dziekuję za miłe słowa :)
Sesja w este godzinę przed ślubem tak mnie rozbawiła że w ogóle nie czułam że mamy za chwilę ślub... Polecam każdemu... Jechaliśmy do koscioła już trochę spóżnieni a mnie to w ogóle nie stresowało. Nadal czułam takie fajne zniecierpliwienie, myślałam.. "żeby było już"..


Mąż z nerwów ściskał mój tren ... nie wiem co sobie ubzdurał :)



"Chodź, chodź...już nie ma odwrotu..." :)


Przed kościołem rodzina, mnóstwo  gości, naszych przyjaciół i znajomych. to takie fajne uczucie kiedy sobie pomyślałam że oni przyszli dla nas. Szkoda tylko że przed nami był inny ślub i to spowodowało sporo zamieszanie. Jako ostatni złożyliśmy parze przed nami życzenia co wywołało zdziwienie na ich twarzy :) myślę że było to miłe.

Ostatnie poprawki:


A potem rozpoczęła się msza... Przed nami szły dzieci: mojej sisotry i kuzynki. Wyglądały słodko. My za nimi a za nami świadkowie. Jakie to było cudne uczucie kiedy tak szliśmy a oczy wszystkich zwrócone były na nas...

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "monia"
elunia

a ja was widziałam na mieście..
mieszkam niedaleko kościoła i gdzies sie mijalismy na drodze..

Monia, bo my jesteśmy sąsiadkami. ja mieszkam przy ul.5go Lipca na górce :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
a no popatrz...

a jednak tak mi się zgadza,ze to wy  :mrgreen:

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Śliczne po prostu śliczne! elisabeth81, dawaj więcej  fotek!!!!

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Mszę mieliśmy piękną.. ksiądz poprowadził ją cudownie, mówił o miłości, małżeństwie w przepiękny sposób.... tzn tak mi się wydaję bo niezbyt dużo z tej mszy pamiętam :)
Pan Darek zorganizował dla nas wspaniałą oprawę muzyczną.Goście byli wzruszeni.. my też...
Bałam się że stres którego do momentu przysięgi "ni widu ni słychu" wpadnie w kluczowym momencie i się rozpłaczę jak beksa... ale nic z tego! wygrałam z moim największym wrogiem i mimo że głoś mi drżał dałam radę. Mój mąż oczywiście był wpatrzony w księdza jak w obrazek i mimo że mu rękę ściskałam żeby chodź na chwilę spojrzał na mnie  to on postanowił księdzu przysięgac... :)
Ja natomiast wypowiadałam słowa przysięgi nim ksiądz skończyl je po cichu  czytac ze swojej ściągi. i tym sposobem nie słuchając tego co on mówi trochę przestawiłam szyk  :mrgreen:

co ja się do tego księdza tak szczerzyłam...hmm..


tu próbuję zwrócic na siebie uwagę męża:

Offline anetka161 Kobieta

  • 16.06.2007-nasz wspaniały dzień
  • maniak
  • data ślubu: 16.06.2007
Rzeczywiście musiałaś zwrócić na siebie uwagę :lol: ,ale jak fajnie to wygląda :wink:

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Potem nadszedł czas na obrączki i największą wpadkę. Założyłam mężowi obrączkę na lewą rękę... nie wiem czy ze stresu, czy dlatego że ja jestem leworęczną i zawsze wszystko robię odwrotnie.. Kiedy się zorientowaliśmy, dostaliśmy potwornej głupawki... strasznie nas to rozbawiło...tym bardziej, że postanowiliśmy ukradkiem naprawic błąd i założyc obrączkę na prawą rękę...

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
elisabeth81, śliczna z Ciebie kobietka, a fryzurkę miałaś cudniastą!!! Skromna, ale pasuje idealnie :)

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "gosiaczekk"
elisabeth81, śliczna z Ciebie kobietka, a fryzurkę miałaś cudniastą!!! Skromna, ale pasuje idealnie

bardzo dziękuję... szczegółowe zdjęcie fryzury jest w wątku o fryzurach :mrgreen:

Offline elisabeth81 Kobieta

  • Chuck Norris
a tu moje ulubione zdjęcie:

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Cytat: "elisabeth81"
szczegółowe zdjęcie fryzury jest w wątku o fryzurach


Zaraz wchodzę na ten wątek! elisabeth81, napisałam do Ciebie na priv. Liczę na pomoc :)

Offline Kasia* Kobieta

  • Chuck Norris
elu ślicnza z was para, a Ty wyglądałaś uroczo :serce:

śliczna suknia
śliczna fryzura
śliczny bukiet
przystojny pan młody
śliczne foty
a bukietem na samochodzie się nie przejmuj, ja tam nawet go nie zauważyłam

poprosimy zdecydowanie więcej  :skacza:
Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień