e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: mój sposób na zaoszczędzenie :D  (Przeczytany 63513 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
mój sposób na zaoszczędzenie :D
24 października 2004, 19:00
1) karta e-wesele
2) zaproszenia będę sama drukować... te , które mi się podobają są z firmy 4M... można je też kupić  na wieniawskiego z deco mariage... dokładnie takie same, ale tańsze sa do dostania przez neta...  zaoszczędzę ponad 1,5 zł na  zaproszeniu
3) wódka z pewnego źródła z rabatem za ilość
4) wypożyczenie sukni a nie jej zakup
5) poprawiny bez orkiestry ( w końcu to 150zł za dodatkową godzinę grania)

Offline Nadja

  • użytkownik
mój sposób na zaoszczędzenie :D
26 października 2004, 19:02
można też zaoszczędzić "parę groszy" prosząc znajomych, którzy mają jakieś fajne cztery kółka o zagranie roli szofera   :D Kolejne parę stówek w kieszeni

Offline Nadja

  • użytkownik
mój sposób na zaoszczędzenie :D
9 listopada 2004, 14:53
Moniu, popieram! U mnei bylo podobnie:
1. Zaproszenia ( i podziekowania) drukowalismy sami.
2. Sukienke (Cymbeline) kupilam,a le po oblednie dobrej cenie.
3. Poprawiny (a wlasciwie sniadanio/obiad dla gosci przed podroza na drugi koniec Polski) przy muzyce mechanicznej.
4. Alkohol od restauracji, ale po cenach sklepowych.
5. Samochod od znajomych (dyzurny samochod weselny - jak sie okazalo;)
6. Dj - znajomy.

Jedyna roznica - nie bylo karty rabatowej :(

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
mój sposób na zaoszczędzenie :D
10 listopada 2004, 00:39
jeszcze nie korzystałam z karty rabatowej ale mam nadzieję,ze będa ją honorować :)

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
mój sposób na zaoszczędzenie :D
10 listopada 2004, 10:43
niestety nie wszyscy mają naklejki w swoich punktach, choć je dostali, ale raczej nie powinno być problemu, w razie sytuacji wątpliwych. tzn takich, w których oferent w naszej bazie widnieje z określona wielkością rabatu, a nie chce go udzielić proszę o kontakt celem wyjasnień,

jak dotąd taki przypadek się nie pojawił, ale wiadomo, czasem ktoś zapomni przekazać pracownikowi....

dotarły do nas natomiast informacje (wiarygodne!!), że rabatu na naszą kartę udzieliły 2 firmy, których w naszej bazie nie ma  :D
chyba "ze strachu" żeby nie stracić klienta...
ale to pozytywne zjawisko :lol:
Będzie nam Cię brakowało Maju....

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
mój sposób na zaoszczędzenie :D
26 listopada 2004, 11:03
My wybraliśmy inny sposób. Nasz lokal weselny oferował płatnośc za usługę bez liczenia od osoby, po ustaleniu liczby gości i menu dostaliśmy listę zakupów i sami, w ten sposób zdecydowaliśmy o kosztach. :roll:


Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
mój sposób na zaoszczędzenie :D
26 listopada 2004, 11:06
też ciekawie, nigdy wcześniej nie słyszałęm o czymś takim...
zwykle kasują po swojemu i tyle,
no najwyżej pozwolą wnieść swój alkohol...
Będzie nam Cię brakowało Maju....

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
mój sposób na zaoszczędzenie :D
26 listopada 2004, 11:21
no to miałaś sczęście - maju... praktycznie żadem lokal w szcezcinie tak nie robi.. w końcu to "tajemnica" za ile kupili... ważne,ze jest...

dodatkowy pomysł na oszczędność

- lokal z hotelem, gdzie miejsca hotelowe sa wliczone w wesele...
my tak właśnien mamy... nie musimy martwić się dodatkowo o hotel dla gości...

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
mój sposób na zaoszczędzenie :D
26 listopada 2004, 11:30
:lol: Z orkiestrą też się można dogadać, nasi nie brali za godzinę tylko za całość. Garli na weselu i poprawinach (na poprawinach do 22) a na umowie uzgodniliśmy jedną cenę za całokształat z ewentualną dopłatą - wtedy ze stawkami godzinowymi (mieli grać do 20, ale goście zbyt dobrze się bawili)


Offline Anja

  • nowicjusz
obiad zamiast wesela
18 października 2005, 13:35
My nie robiliśmy wesela, a co dpiero poprawin, z własnej woli (nie lubimy weselnych zabaw) zdecydowaliśmy się na  "małe" przyjęcie w postaci obiady, które trwało podan 4 godziny, a gościliśmy na nim prawie 40 osób. Koszty wyszły nieporównywalni mniejsze, niż przy weselu. Przyjęcie było w pięknej restauracji, alkohol i tort był nasz, a muzyka przez nas dobrana (mechaniczna).
Ach trzeba podkreślić, że bawiliśmy się w lokalu, w którym, jako nieliczni, na haso obiad weselny, cen a nie poszła ostro w górę!

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
mój sposób na zaoszczędzenie :D
18 października 2005, 21:48
może to i jest sposób na zaoszczędzenie ale jak dla mnie wesele być musi
wkońcu będe je wspominać do końca życia :):)::

Offline Sophia

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
18 października 2005, 22:26
obiado-przyjęcie też można wspominać. Myślę, że czasami nawet milej niż wesele.

Offline Moongirl Kobieta

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
18 października 2005, 22:39
Cytat: "Sophia"
obiado-przyjęcie też można wspominać


No jasne ze tak! W koncu nie nastroj nie zalezy od zasobnosci portwela i uginajacego sie pod ciezarem potraw stolu!

Ale każda z nas marzy o pięknej białej sukni i weselu do rana...:)

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
mój sposób na zaoszczędzenie :D
18 października 2005, 22:42
Cytat: "Moongirl"
Ale każda z nas marzy o pięknej białej sukni i weselu do rana...


otóż to

nie miałam na myśli zasobności portfela
dla mnie wesle skromne ale być musi
nawet mi przec myśl nie przeszło obiado przyjęcie

ale każdy robi tak jak chce

Offline Moongirl Kobieta

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
18 października 2005, 22:52
Cytat: "agulkaaa"
dla mnie wesle skromne ale być musi


My właśnie dlatego przełożyliśmy nasz ślub z kwietnia na wrzesień... Dzięki temu będziemy mogli zrobić wesele, zaprosić wszystkich tych, na obecności których nam zależy i świętować ten jedyny i wyjątkowy dzień naszego życia! :D  :D  :D
Mam nadzieję, że sie wszystko uda:)

Offline Sophia

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
18 października 2005, 22:52
mnie tam się opcja kilkugodzinnego przyjęcia w pięknej restauracji bardzo podoba

Offline Moongirl Kobieta

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
18 października 2005, 23:05
Sophia, ja również brałabym pod uwagę taką możliwość (argument finansowy) ale ślub bierzemy w Świnoujściu, tam będziemy mieszkać, ja jestem ze Szczecina, rodzina mojego miśka to głównie Wrocław i Jelcz- Laskowice, i tu zaczyna się problem. Nie zaproszę ludzi tylko na ślub... Nikomu by się jechać taki kawał nie opłacało  :kierowca:

Offline Sophia

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
19 października 2005, 00:05
Moongirl u mnie było podobnie :) choć robiłam co mogłam, zeby moje wesele na wesele nie wyglądało. mam cichą nadzieję, ze się udało :wink:

Daynaher

  • Gość
mój sposób na zaoszczędzenie :D
19 października 2005, 11:56
w ramach oszczedzania chcial wlasnorecznie zrobic zaproszenia, ale brakuje mi talentu :P

oszczedzamy na samochodzi - zawiezie nas pewnie ktos znajomy :) i wynajelismy kucharke - dosc spora oszczednosc ale za to wiecej spraw do zalatwienia :)
sala + kilka pokoi goscinnych - czyli kolejny problem rozmwiazany :)

Offline Magula

  • bywalec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
21 października 2005, 15:19
Ja non-stop szukam oszczędniości - chce sama  zrobić zaproszenia(nie wiem tylko ile kosztuje p[apier itp), pojechac autkiem znajomego(kierowce wziąść mojego brata), ubrać salę(ciekawi mnie ile kosztują przyozdobienia sali), uszyć sukienkę.

Offline Sophia

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
21 października 2005, 16:08
my sami robiliśmy zaproszenia, sto zaproszeń na wesele i na ślub, łacznie z kopertami kosztowało nas około 50 złotych. ryza ozdobnego papieru (10 kartek A-4) kosztuje w hurtowni około 5 złotych.
Do robienia samemu zaproszeń nie trzeba mieć wcale talentu tylko Worda i ewentualnie Photoshopa :wink: , czcionki sliczne są dostepne na naszym forum :mrgreen: a rysuneczków mnóstwo w internecie. To wszystko kosztuje grosze, a frajda jaką się ma przy robieniu zaproszen - bezcenna :D

Offline epox Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 18.08.2007 ... podejście x uda sie?...
mój sposób na zaoszczędzenie :D
23 października 2005, 18:31
my będziemy robić sami zaproszenia,etykiety na alkohol,dekorację na sale i stoły,ja zrobię sobie sama bukiet do ślubu,oraz stroik na samochód ,kolega  mnie uczesze ,znajomy nakręci film z wesela i zrobi nam zdjęcia,pojedziemy własnym samochodem,wesele będzie na ogródkach działkowych,mam nadzieję że wszystko będzie ok,ale do tej chwili jest jeszcze sporo czasu :)

[/url]

Offline Ramaya

  • nowicjusz
mój sposób na zaoszczędzenie :D
15 kwietnia 2006, 15:39
Nasze planowane oszczędności:

1. zaproszenia ręcznie robione( zamówiłam papier czerpany z Muzeum Papiernictwa w Dusznikach Zdroj przez internet, do tego kupiłam złoty marker,kalkę kreślarską,sznurek parciany i lak do pieczęci)  cena jednego zaproszenia- ok. 1,50

2. fotograf z rodziny ( choc pojawiła się nowa opcja :) )

3. miejsce na wesele 50 zl za godzinę i w tak ślicznym miejscu,że nie trzeba specjalnych dekoracji (chętnie udzielę informacji na ten temat)

4. catering ( zabezpieczają- zastawę, dekoracje, obsługę, obiad (ziemniaki,schabowy solidny, surowki do wyboru, rosół z prawdziwym makaronem i warzywami), podanie dzika-którego sami kupujemy,juz upieczonego , a podgrzanego w kominku w naszej chatce weselnej. Do dzika zrobią jeszcze sałatki i surówki. Cena od osoby razem za wszystko,wliczając powyższe- 30 zl od osoby. Myślę, ze to bardzo tanio.

5. ciasta piec będą nasze Babcie, Ciocie, Mamy itp:)

6. Kamerzysta- znajomy

7.  Buty ślubne- allegro:) Udało mi się,bo są przecudowne i akurat dobre , a zapłaciłam za nie tylko 50 zł...

8. Welon- mama ma zdolności krawieckie:) Dziewczyny- welon każda z Was bedzie potrafiła zrobić- gwarantuję! Trochę tiulu, grzebyk przezroczysty do włosów z pasmanterii, do tego można z gipiury powycinać motywy koronkowe i przyszyć do welonu (w salonie ślubnym widziałam,ze byly przyklejone nawet...) Do tego można kupić białą tasiemkę i zrobić oblamówkę.
 
9.  Samochód i kierowca - z rodziny:)

10. slub konkordatowy- na pewno zmniejsza pewne koszta

To chyba tyle :) Nasze wesele będzie miało raczej na celu poznanie naszych rodzin ze sobą,bo to może być jedna z nielicznych okazji ku temu. Chcemy im zapełnić możliwie jak najbardziej czas, wspierając integrację - przedstawianie rodzin,zabawy gry itp.  :) Może jakaś wskazówka którejś z Was się przyda. Pozdrawiam:)

Offline amsta

  • nowicjusz
dobre:)) ech.... tylko te knajpy sa takie drogie :(((

Offline azzurra

  • maniak
No a my zrezygnowaliśmy z kilku rzeczy, które pewnie większości par wydają się nieodzownym elementem ślubu i wesela. Nie chodziło o cięcie kosztów, ale po zadaniu sobie pytania "po co?", takie rozwiązania wydały się oczywiste, a jednocześnie jest są to jakieś oszczędności, np. nie mamy żadnych wymyślnych dekoracji kościoła - sztuczne kwiaty, taśmy tiulu to nie dla nas, no i zrezygnowaliśmy z dekoracji auta. Jest ładne samo w sobie. Nie wszyscy na naszej trasie muszą wiedzieć, że młoda para jedzie, bo po co?  :wink:

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Nasze oszczędności wyglądają następująco:

- własnoręcznie zrobione zaproszenia (koszt jednego- ok 1,30 zł) i winetki
- awieszki zamówione na allego- 70gr szt.
- samochód teściowej (golf V)
- dekoracja restauracji- bardzo skromnutka- wnętrze jest bardzo ładne samo w sobie)
- dekoracja kościoła- zapewnia parafia (widzieliśmy- bardzo fajna!)
- fotograf - uzdolniony student fotografii- bardzo podobają mi się jego prace...no i nie kasuje jak profesjonalista ;)
- karta stałego klienta u terpiłowskich- oszczędność 25% na obrączkach (ponad 300zł)
- butki zamówione przez internet od producenta (oszczędność ok 50 zł... zawsze to coś :D )
- na mszy na skrzypcach zagra znajomy który jest pierwszym skrzypkiem w Filharmonii Szczecińskiej

...i to chyba wszystko :) Przynajmniej na tym etapie  :mrgreen:

Offline aniai

  • nowicjusz
Co było u nas:
- zaproszenia i nalepki na wódkę- własny projekt- druk i papier w ramach "prezentu ślubnego" znajomy właściciel drukarni;
- zdjęcia- dobry kolega męża- amator, ale z talentem i znający się na rzeczy właściciel dobrego sprzętu;
- wesele w schronisku- oboje jesteśmy górołazami, a i rodzinka chętnie się zgodziła na weekend w górach- ceny noclegów nie były zwalające z nóg- tyle że od razu zaznaczyliśmy, że schronisko i żeby się luksusów nie spodziewać, potencjalnie marudne ciotki zamilkły jak zobaczyły jakie widoki mają z okien :D;
- jedzenie- postawiliśmy na prostą kuchnię- w dniu ślubu akcent góralski, poprawiny- akcent śląski, wszyscy się najedli, nie zostały rozpaprane raki czy inne krewetki jak na niektórych weselach widziałam, a że gotowały miejscowe kucharki schroniskowe, to też nie wyszło drogo;
- alkohole- mąż ugadał się z właścicielem schroniska i razem pojechali do sprawdzonego sklepu na Słowacji- wyszło duuuużo taniej niż w Polsce;
- tort- piekły kucharki ze schroniska- nie był może tak piękny i ozdobny jak te z cukierni, ale w życiu nie jadłam lepszego, cena też przystępniejsza;
- auto nie było potrzebne, bo ślub w kaplicy przy schronisku pod gołym niebem, nie było co stroić bo wystarczały widoki (kaplica to właściwie zadaszony ołtarz- wystarczył piękny bukiet)
-dj- gość normalnie pracuje jako górnik, hobbystycznie prowadzi czasem imprezy dla znajomych, miał być tylko na weselu, ale tak mu się spodobało że został i pograł na poprawinach za darmo;
- jeśli ktoś jest z małej miejscowości, to polecam poszukanie fryzjerki i wizażystki na miejscu- ja skorzystałam w Bukowinie Tatrzańskiej- o niebo lepiej niż polecane mi panie w Nowym Targu i połowę taniej;
- bukiet miałam z goździków i asparagusa- zdecydowanie taniej niż tak modne teraz storczyki czy te kallopodobne- ale też ja bardzo lubię goździki :P
- targować się - warto zawsze i wszędzie !!

Offline bozena

  • użytkownik
mój sposób na zaoszczędzenie :D
9 sierpnia 2006, 20:15
Nasze oszczędności to:
-oczywiście autko
-wesele w restauracji 100pln za osobę za całą noc; pełno jedzenia super obsługa a my dzięki temu zaoszczędziliśmy też na dekoracji, bo to było po ich stronie
- dj zamiast orkiestry (różnica tylko taka, że dj zagra wszystko i bez fałszowania)
-kościół dekorował kościelny
-obrączki są wykonane przez znajomego złotnika z naszego starego złota
-noclegi dla gości w bursie szkolnej w okresie wakacji
-autobus dla gości po znajomości
-odwożenie gości przez świadka abstynenta  :lol:
-zamówienie sukni w okresie zimowym, gdy były promocje
-zaproszenia na allegro po wytargowaniu jeszcze lepszej ceny :)
-zrezygnowaliśmy z zawieszek na butelki
-ciasta piekła teściowa ze swoimi przyjaciółkami

A to na czym nie oszczędzaliśmy:
-kosmetyczka i fryzjer
-organista ze skrzypaczką
-garnitur pana młodego
-bukiet ślubny (choć i tak bardzo niewiele wzięła pani z kwiaciarni)
-kwiaty dla rodziców
-alkohol

Offline gulinek

  • bywalec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
28 sierpnia 2006, 16:05
My oszczędziliśmy na zdjęciach i kamerowaniu.
Zdjęcia robiło sporo ludzi aparatami ,a kamerował mój brat cioteczny i szwgier mojego męża też.
Zgrałam zdjęcia na kompa ,a filmiki jutro odbieramy :jupi:  :D
Mamy samych zdjęć narazie z 2 aparatków ponad 190
+ te,które sama robiłam :)
_____________________________________________________________________________

Offline belonka

  • zapaleniec
mój sposób na zaoszczędzenie :D
12 września 2006, 11:45
A ja z Grzesiem jak na początek zaoszczedziłam na
------ sali za wynajem płace 1 tys na 5 dni!!
------ autku własne audi a6 nie wymaga specjalego strojenia wystarcza kokardki i tiul z bordowymi kwiatami które sama zrobie z siostra
------ na zespole nawet nie wiedziałam jakich znanych muzykow ma mój Niuniek ciesze sie z tego.
------ kupujemy swiniaka od znajomych i robimy z tego własne wyroby
------zapraszmy tyle gosci ile bedziemy chcieli i nikt nie bedzie zły bo kucharka ma stała cene a nie bierze od osoby jak inne restauracje do 150 zl nas  to bedzie kosztowac razem z wodka na osobe około 70 zl
------ sale stroimy współnie z przyjaciółmi w czwartek dekoracje kupujemy sami z hurtowni
------ wypozyczam suknie juz mam moja wymarzoną i jak na taka suknie wychodzi duzo taniej niz jak mam ja kupic