e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Pretensje o brak wesela  (Przeczytany 1774 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lilian67

  • nowicjusz
Pretensje o brak wesela
23 maja 2017, 20:46
Ślub i wesele nigdy nie były dla mnie tematem wow, po prostu normalna kolej rzeczy. Ale teraz jestem niestety na takim etapie, że jakakolwiek myśl na ten temat wywołuje u mnie ból brzucha i masę stresu. Nie mam/nie mamy pojęcia jak to ogarnąć. Chcemy cichy ślub, bez wesela. Myśleliśmy o kościelnym. Najchętniej wyjechalibyśmy w bieszczady i w jakimś małym kościółku wzięli ślub a potem kilka dni wycieczki coś a'la podróż poślubna. No ale rodzina. Rodzice, rodzeństwo.. wiec w grę wchodziłby również ślub u nas a potem obiad w w jakiejś małej knajpce tylko właśnie dla najbliższych, dla rodziców i rodzeństwa. Nawet bez chrzestnych, bo nie utrzymujemy kontaktu, wiec po co.
Ostatnio doznałam niemałego szoku przy rozmowie z mamą, która twierdzi że wyprawi mi wesele, bo jak to tak bez, każdy ma wesele, nawet skromne, bez tańców, ale całą rodzinę trzeba zaprosić i odbębnić parę godzin przy stole. Według niej trzeba będzie zaprosić całą rodzinę, bo się ludzie poobrażają, że to rodzina i nigdy nie wiesz jak to kiedyś będzie (w sensie, że kiedyś będę mogła na nich liczyć, a jak nie zrobię wesela to pewnie nie..)
Mi to jest całkowicie obojętne. Mam jedną kuzynkę, którą lubię i z którą widujemy się raz na miesiąc czy dwa, ale tu akurat myślę, że zrozumie. Reszta rodziny to hmm.. nie zbyt mamy kontakt. Ja nie mieszkam już w domu rodzinnym od prawie 10 lat, więc spotykamy się może raz do roku od wielkiego święta. Poza tym mam 30 lat, ślub to u nas trochę taka formalność (jednak obydwoje go chcemy), żyjemy z tż już jak stare małżeństwo i naprawdę nie mamy ochoty robić z tego wielkiego zdarzenia, wynajmować całej restauracji itp. Mi jest nawet obojętna suknia, pewnie zamówię jakąś na internecie, bukiety, mam gdzieś jakieś próbne fryzury czy makijaże, chciałabym zrobić to w miarę tanim kosztem, bo z kasą u nas ciężko.
Jak myślicie, co powinniśmy zrobić? Ulec rodzicom i mieć niechciane wesele/duże przyjęcie, które oni by zasponsorowali? Wyjechać gdzieś i wziąć ten ślub po cichu? Wziąć tylko cywilny, bo przecież na cywilny nie zaprasza się całej rodziny? Robić po swojemu, wysłuchiwać żalów ze strony rodziców mimo wszystko? Mam dużego doła, myślałam że przygotowania do ślubu i samo myślenie o nim będą cieszyć a tymczasem zaczyna być całkiem odwrotnie.

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
Odp: Pretensje o brak wesela
24 maja 2017, 18:01
Chyba bym wziął ślub mały cichy gdzieś, jak piszesz na wyjeździe.
Rodzina nie powinna Was zmuszać,
Może kiedyś taka myśl sama dojrzeje i zrobicie jakieś przyjęcie.
Wcale nie jest powiedziane, że po każdym ślubie MUSI być wesele.
Posłuchaj sama siebie. Jeżeli sama myśl  tym wywołuje u Ciebie stres to odpuść.
Będzie nam Cię brakowało Maju....

Offline Lara_Croft Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 4 sierpnia 2007
Odp: Pretensje o brak wesela
31 maja 2017, 09:59
Ważne, zebyście Wy byli szczęśliwi i zadowoleni, a nie wasza rodzina.
Zaproszenie na wesele w cale nie jest gwarancją, że na rodzinę później można liczyć. Bzdurny przykład z mojego wesela- była zaproszona moja chrzesta, z którą z resztą nie utrzymywałam i nie utrzymuje kontaktu, no alee too mooja chrzest. Ale na ślub swojej córki zaprosiła tylko moich rodziców. Późnej doszła do nas informacja, że nie zostałam zaproszona bo się nie zmieściłam na sali.....

W ramach podpowiedzi, w jakiejś gazecie ostatnio przeczytałam, że para zrobiła wesele tak, aby i wilk był syty i owca cała. Ślub gdzieś na Mazurach w małym kościele. Zaproszona tylko najbliższa rodzina. A "wesele" na działce -ogródku zaporzyczonej od kolegi. Prosty obiad i kolacja na jednorazowych talerzach, a muzyka w tle z boomboxa.
"dobrze, iż rodzicielstwo to jest coś nieznanego tak do końca, bo gdyby człowiek miał świadomość, co traci przez to, że nie może mieć dzieci, to by tego chyba nie zniósł tak po ludzku."


Marcel - 8.01.2017

Offline Lilian67

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
31 maja 2017, 10:58
Dzięki za odpowiedzi:)
U nas w grę wchodzi opcja wyjazdu z samymi rodzicami na weekend i tam ślub, chociaż ja bardzo wątpię, żeby moi rodzice przyjechali. Nie lubią wycieczek, raczej nie robią wypadów poza swój powiat, nigdy nie byli na żadnych wakacjach bo po co, jakiekolwiek zwiedzanie też nie bardzo ich interesuje więc myślę, że raczej powiedzieliby jedźcie sami jak już tak bardzo chcecie i weźcie sobie ten ślub. Wtedy ok, ale co z rodzicami tż, oni by byli obecni a moi nie? Znowu nie zaprosić ani tych ani tych, skoro rodzice tż mieliby ochotę (tak przypuszczam)? No nie wiem.
Najlepiej to w ogóle wyjechać np. do Grecji, połączyć urlop ze ślubem i podróżą poślubną, tylko my we dwójkę, ale jak w takim przypadku załatwić ślub kościelny tam na miejscu, chyba dużo z tym problemu.
Druga opcja to ślub u nas w mieście, zapraszamy rodziców i rodzeństwo i potem do restauracji na obiad/kolację i tyle. A reszcie rodziny wysyłam zawiadomienia.
A w takim przypadku, kiedy na ślubie w kosciele jest dosłownie kilka osób, para młoda i rodzice to czy taka msza odbywa się normalnie, w sensie te wszystkie pieśni i modlitwy są odśpiewywane, czy jest to jakaś msza skrócona itp? Spotkał się ktoś kiedyś z jakimiś różnicami?

Offline zibi Mężczyzna

  • Administrator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 31.07.1999
Odp: Pretensje o brak wesela
31 maja 2017, 11:03
Ja bym wybrał opcję połączoną z urlopem, do np Grecji jak piszesz.
Zaproście rodziców jednych i drugich, jeżeli jedni odmówią, trudno, To żadne foux pas, bo zapraszacie ich.
Tak będzie najprościej i najromantyczniej jak sądzę.
Może kiedyś np. na jakąś rocznicę zrobicie jakiś obiad/kolacje albo nawet małe przyjęcie dla rodziny i przyjaciół
Taki fajny polski ślub widzieliśmy na Sri Lance, byli tylko młodzi i ich świadkowie.
Będzie nam Cię brakowało Maju....

Offline Zuchelek Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 2.06.2018
  • Skąd:: Bydgoszcz
  • Ślub w: Bydgoszcz
Odp: Pretensje o brak wesela
31 maja 2017, 19:41
Teraz coraz częściej spotykam się z tym, że para wyjeżdża gdzieś i bierze cichy ślub, zabiera ze sobą jedynie świadków i fotografa, muszę przyznać, że ma to swój urok i fajny intymny klimat :). Ja nie robiłabym nic wbrew sobie i bo ktoś tak chce. Tak jak pisze Zibi, może kiedyś zrobicie większą imprezę z okazji rocznicy. Wesele to przecież nie jest obowiązek :)

Offline utune88 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 24-06-2017
  • Skąd:: Kielce
  • Ślub w: Kielce
Odp: Pretensje o brak wesela
1 czerwca 2017, 22:25
U mnie z kolei jest inny problem, zdecydowaliśmy się na wesele na 90-100 osób, żeby nie było pretensji, a tu się okazało w trakcie, że mnóstwo osób odmawia. Doprosiliśmy prawie 60 osób... do ślubu zostały 3 tygodnie, a ja nie wiem, czy będzie 70 osób.. nie wiem, co się dzieje z tymi ludźmi :( Żałuję, że nie zdecydowaliśmy na cichy ślub w wąskim gronie.. Także nie ma się co oglądać na innych, bo można się przejechać i to dość mocno.. Zamiast czekać na ślub, nie mogę się doczekać aż będzie już po wszystkim....

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Odp: Pretensje o brak wesela
2 czerwca 2017, 15:55
a ja bym powiedziała tym co się wesela domagają, żeby je zorganizowali i zapłacili a jako para młoda się na nim pojawicie :)

Offline Lilian67

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
5 czerwca 2017, 09:09
a ja bym powiedziała tym co się wesela domagają, żeby je zorganizowali i zapłacili a jako para młoda się na nim pojawicie :)

No właśnie moja mama ma już chyba od 15 lat odłożone do koperty na salę, na muzykę itp. Problem w tym, że to my jako para młoda nie chcemy takiej większej uroczystości, nawet gdyby miała się odbyć nie za nasze pieniądze.

Nawet wujek, który od już lat w polsce nie mieszka i z którym ja mam praktycznie zerowy kontakt na co dzień, zadeklarował mojej mamie ostatnio że on nam może pomóc, bo według niego skoro jesteśmy razem już xx czasu i nie robimy wesela to pewnie nas nie stać. Także osób do fundowania wesela by nie brakło, myślę że w rodzinie narzeczonego też z kasą by nie było problemu.
« Ostatnia zmiana: 5 czerwca 2017, 09:14 wysłana przez Lilian67 »

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Odp: Pretensje o brak wesela
7 czerwca 2017, 12:15

No właśnie moja mama ma już chyba od 15 lat odłożone do koperty na salę, na muzykę itp. Problem w tym, że to my jako para młoda nie chcemy takiej większej uroczystości, nawet gdyby miała się odbyć nie za nasze pieniądze.

Nawet wujek, który od już lat w polsce nie mieszka i z którym ja mam praktycznie zerowy kontakt na co dzień, zadeklarował mojej mamie ostatnio że on nam może pomóc, bo według niego skoro jesteśmy razem już xx czasu i nie robimy wesela to pewnie nas nie stać. Także osób do fundowania wesela by nie brakło, myślę że w rodzinie narzeczonego też z kasą by nie było problemu.

No kochana, tylu potencjalnych sponsorów na opłacenie wesele to ja w życiu nie widziałam! Nie jedni by skorzystali na waszym miejscu  :brewki:
Powracając do meritum - róbcie to, co wam gra w sercach. Nie ma sensu się napinać, bo rodzina "wymaga", bo tak wypada. Tak uważam.
P.S. Ja na moje wesele nie zaprosiłam mojej chrzestnej (zero kontaktów od komunii). Nie czułam obowiązku. Rodzice też się nie wtrącali (chwała im za to). Drugi raz zrobiłabym dokładnie to samo. Amen!

Offline anulla_p Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 27-06-09
Odp: Pretensje o brak wesela
7 czerwca 2017, 14:37
Powracając do meritum - róbcie to, co wam gra w sercach. Nie ma sensu się napinać, bo rodzina "wymaga", bo tak wypada. Tak uważam.
Podpiszę się pod tym.
Jest jeszcze jedna sprawa, zazwyczaj ten co wykłada pieniądze uzurpuje sobie prawo do wtrącania się. Nie ważne czy kasa dana była z dobroci serca, dana bo tak wypada czy w formie zwrotnej pożyczki. Najczęściej wiąże się to z presją na młodych żeby robili tak jak życzy sobie ofiarodawca.



Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo głupie śpią w nocy, to im się zbiera :-D

Offline Lilian67

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
7 czerwca 2017, 16:48

No właśnie moja mama ma już chyba od 15 lat odłożone do koperty na salę, na muzykę itp. Problem w tym, że to my jako para młoda nie chcemy takiej większej uroczystości, nawet gdyby miała się odbyć nie za nasze pieniądze.

Nawet wujek, który od już lat w polsce nie mieszka i z którym ja mam praktycznie zerowy kontakt na co dzień, zadeklarował mojej mamie ostatnio że on nam może pomóc, bo według niego skoro jesteśmy razem już xx czasu i nie robimy wesela to pewnie nas nie stać. Także osób do fundowania wesela by nie brakło, myślę że w rodzinie narzeczonego też z kasą by nie było problemu.

No kochana, tylu potencjalnych sponsorów na opłacenie wesele to ja w życiu nie widziałam! Nie jedni by skorzystali na waszym miejscu  :brewki:
Powracając do meritum - róbcie to, co wam gra w sercach. Nie ma sensu się napinać, bo rodzina "wymaga", bo tak wypada. Tak uważam.
P.S. Ja na moje wesele nie zaprosiłam mojej chrzestnej (zero kontaktów od komunii). Nie czułam obowiązku. Rodzice też się nie wtrącali (chwała im za to). Drugi raz zrobiłabym dokładnie to samo. Amen!

Achh to wstyd dla mnie, tym bardziej, że nie mam lat 20, tylko w tym roku 30 stuknie, narzeczony już dawno po 30tce a tu cała rodzina chce mi/nam na siłe takie rzeczy wyprawiać ;D  A już szczególnie z tym wujkiem, że nagle z takim tematem wyskoczył, nie wiem co go to w ogóle obchodzi... Szkoda, że mnie tego nie powiedział to od razu wyprostowałabym sprawę, a tak to moja mama zamiast uciąć temat albo powiedzieć że będziemy robić jak chcemy to jeszcze polamentowała "widzisz, no co ja zrobie jak się żenić nie chcą i koniec.." W sumie nawet narzeczonemu się nie "chwaliłam" jeszcze co u mnie w rodzinie się mówi o nas bo po prostu mi głupio.
No tak, ja zdaję sobie z tego sprawę, że gdybyśmy przyjęli kasę od kogokolwiek na to niby wesele czy przyjęcie, musielibyśmy zapraszać osoby z którymi nie mamy kontaktu, np. chrzestnych i co więcej, sąsiadów, bo przeciez taka u nas tradycja.

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Odp: Pretensje o brak wesela
8 czerwca 2017, 17:16
Moja znajoma (partner od x lat, trzy córki) postanowili sformalizować związek
Ceremonia odbyła się w piątek, w ciągu dnia pracy.
Dziewczę zamknęło swój biznes na dwie godziny (kartka na drzwiach "wyszłam za mąż. wracam za dwie godziny!"), wyskoczyła do USC, potem wróciła do firmy.
Bez sukni (była w spodniach), bez super makijażu i fryzury, za to z bukietem  :Daje_kwiatka: (sama zrobiła - florystka).
Była para młoda i świadkowie. Rach, ciach i po sprawie.

W sytuacji, o której piszesz pewni zrobiłabym podobnie. Post factum (w sensie tydzień, miesiąc po) ewentualnie obiad z najbliższymi.
Reszta rodziny niech se  gada co chce.
Po krótszym lub dłuższym czasie im przejdzie (niektórym pewnie nie ).

Offline justyna85 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 01.08.2009
Odp: Pretensje o brak wesela
9 czerwca 2017, 08:41
teraz pewnie i tak gadają,że tyle lat  bez ślubu ... gadać będą zawsze

Offline jjusti18

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
16 czerwca 2017, 17:26
nom

Offline uczuciowa

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
19 czerwca 2017, 11:55
Ja bym wybrał opcję połączoną z urlopem, do np Grecji jak piszesz.
Zaproście rodziców jednych i drugich, jeżeli jedni odmówią, trudno, To żadne foux pas, bo zapraszacie ich.
Tak będzie najprościej i najromantyczniej jak sądzę.
Może kiedyś np. na jakąś rocznicę zrobicie jakiś obiad/kolacje albo nawet małe przyjęcie dla rodziny i przyjaciół
Taki fajny polski ślub widzieliśmy na Sri Lance, byli tylko młodzi i ich świadkowie.
W prawdzie my mielismy tradycyjne polskie wesele, ale taki pomysł na urlopowe zaślubinyw kameralnym gronie to jak dla mnie świetna sprawa

Offline Lilian67

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
21 czerwca 2017, 17:06
teraz pewnie i tak gadają,że tyle lat  bez ślubu ... gadać będą zawsze

Wiesz, ale mi (nam) właśnie wszelkie gadanie dalszej rodziny, sąsiadów czy znajomych aż tak nie przeszkadza, bo wiem że gadaćbędą zawsze, tu chodzi bardziej o relacje z rodzicami.

Ja bym wybrał opcję połączoną z urlopem, do np Grecji jak piszesz.
Zaproście rodziców jednych i drugich, jeżeli jedni odmówią, trudno, To żadne foux pas, bo zapraszacie ich.
Tak będzie najprościej i najromantyczniej jak sądzę.
Może kiedyś np. na jakąś rocznicę zrobicie jakiś obiad/kolacje albo nawet małe przyjęcie dla rodziny i przyjaciół
Taki fajny polski ślub widzieliśmy na Sri Lance, byli tylko młodzi i ich świadkowie.
W prawdzie my mielismy tradycyjne polskie wesele, ale taki pomysł na urlopowe zaślubinyw kameralnym gronie to jak dla mnie świetna sprawa

Mnie też spodobał się ten pomysł, że wyjeżdżamy z narzeczonym za granicę na ślub i w tym jest już nasza podróż poślubna, ale przeraża mnie organizacja i koszty tego wszystkiego za granicą.. W wolnej chwili pasuje się nam zagłębić w ten temat. A może ktoś z Was brał kościelny za granicą i może coś o kosztach powiedzieć i czy trudno było to wszystko ogarnąć samemu? :)

Offline Sylvi Kobieta

  • Administrator
  • maniak
Odp: Pretensje o brak wesela
22 czerwca 2017, 14:29
Z kościelnym ślubem za granicą będzie niezła przeprawa. Łatwiej i szybciej i taniej pójdzie z ceremonią cywilną.
Masz poniżej tekst na ten temat. Z grubsza zorientujesz się co i jak.

http://e-wesele.pl/ciekawostki-i-porady/1323-uciekajaca-para-mloda-slub-za-granica

Offline Lilian67

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
6 lipca 2017, 21:35
Gdybyśmy mieli brać cywilny to nie sądzę żebyśmy musieli gdziekolwiek wyjeżdżać. Cywilny to mniej "problemów", mniej załatwiania, mniej oficjalności i sztuczności, a przede wszystkim po cywilnym zazwyczaj nie zaprasza się całej rodziny na wesele/przyjęcie weselne co równa się temu że rodzice nie mają większych oczekiwań co do tego no i to całe parcie jest mniejsze albo w ogóle go niema.

Ogólnie to obydwoje z narzeczonym zawsze mówiliśmy o ślubie kościelnym, ale teraz już nie wiem co lepsze w naszej sytuacji.

Offline kalgon

  • nowicjusz
Odp: Pretensje o brak wesela
28 lipca 2017, 11:12
Jedźcie w te Bieszczady, zróbcie sobie cichy ślub w górach, a mamę olejcie. Jak chce, to niech sobie usiłuje sfinansować eksodus rodziny w góry i zrobić tam imprezę - gwarantuje, że zapał szybko jej minie.