e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: wizytówki na stole  (Przeczytany 74285 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
24 kwietnia 2009, 13:32
A ja będąc gościem nie chciałbym, aby ktoś, nawet jeżeli byliby to Państwo Młodzi , decydował za mnie gdzie i z kim mam usiąść i kogo mieć za sąsiada.  :)

Offline marta83 Kobieta

  • bywalec
    • Relacja
  • data ślubu: *  09.05.2009   *
Odp: wizytówki na stole
24 kwietnia 2009, 13:39
No tak nie chcialbys, ale pomysl jak czulbys sie jako rodzic, gdybys nie mogl usiasc kolo swojego jedynego dziecka, podczas najwazniejszej uroczystosci w jego zyciu, bo miejsca wokol mlodych zajeli tylko czlonkowie drugiej rodziny...Czy dobrze jest zaczynac wspolne zycie dwoch nieznajacych sie rodzin od nieporozumien? Chce by siedzieli kolo nas rodzice, dla mnie to najwazniejsze...

To tylko moje zdanie  ;)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
24 kwietnia 2009, 13:49
Najczęściej spotykam się  z takim wariantem, że przy Młodych czy też razem z nimi siedzą druhny, drużbowie. Najbliżej siedzi (jeżeli tacy są) brat czy też siostra,krótko mówiąc młodzież. Rzadko kiedy rodzice siedzą razem z Młodymi. Ale oczywiście to nie jest reguła. Jeżeli chcesz żeby siedzieli obok Was rodzice to tak zrób. To jest Twoja i Twojego narzeczonego decyzja do której nam wara. :)
« Ostatnia zmiana: 27 października 2009, 14:41 wysłana przez Maja »

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Odp: wizytówki na stole
24 kwietnia 2009, 16:19
Nasi rodzice podczas spotkania zapoznawczo-ustalającego stwierdzili, że będą siedzieć z rodzinami a nie koło nas. Że koło Młodych mają siedzieć właśnie młodzi, czyli w naszym przypadku nasi bracia (jeden świadek a drugi drużba) z dziewczynami. Rodzice też zgodzili się z nami - nie mieli wyjścia hihi - żeby nie było winietek jednak.

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Odp: wizytówki na stole
27 kwietnia 2009, 13:36
Ja też się waham, czy ustawiać winietki, ale rzeczywiście, może chaos będzie mniejszy podczas wejścia na salę. Jednak zastanawiam się, co będzie jak członkowie jednej z rodzin będą mieli jakieś zarzuty co do usadzenia przy stole ??

Offline nikola/23 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 4.10.2008
Odp: wizytówki na stole
28 kwietnia 2009, 10:45
My winetki mielismy co prawda nie obyło sie ze strony rodziny męża bez żadnych słow no ale wkoncu to nasze wesele bylo i postawilismy na swoim. Usadzalismy rodzinami, znajomi ze znajomymi, my z naszymi znajomymi mielismy stoly okrągle i dlatego bylo nam prosciej.
Mielismy tez winetki ze wzgledu na to ze bylismy na wielu weselach na ktorych zawsze usadzali nas albo na skraju, badz tez zostawalo jedno miejsce a drugie calkiem gdzie indziej no masakra i po wlasnych doswiadczeniach nie chcielismy zeby bylo podobnie na naszym weselu.


Suwaczek z babyboom.pl" border="0

Offline Malinka2009 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 22.08.2009
Odp: wizytówki na stole
29 kwietnia 2009, 21:21
My też będziemy mieli wizytówki. Mamy 10 stołów na 130-140 osób i nie chcielibyśmy aby wyszło, że komuś zabrakło miejsca przy stoliku rzy znajomych i musi usiąść obok nieznanych sobie ludzi... i w dodatku z innego pokolenia... Lepiej to zaplanować - jak będą chcieli się przemieszczać to ich sprawa - nie mamy nic przeciwko integracji, ale na wejściu, kiedy nikt nie jest jeszcze pod wpływem alkoholu, może to być niezręczne dla niektórych. Więc wolimy to zaplanować. ;)
Aby gościom ułatwić orientację będzie wisiał przy wejściu plan sali z listami nazwisk na poszczególnych stolikach ;-)
Ponadto robimy luźne poprawiny przy grillu i świniaku więc tam winietek nie będzie.
A co do osób obok młodych - stanowczo młodzi ;-)

Offline cherir Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 05.09.2009
Odp: wizytówki na stole
6 maja 2009, 11:39
ja też jestem zdania, że nie należy nikogo usadzać "na siłę".  Każdy usiądzie tam gdzie będzie chciał, obok osoby którą zna, którą lubi. Po co ma się męczyć obok kogoś kogo nie lubi?
U mnie jest tak, że przy stole Państwa Młodych siedzą młodzi ludzie(rodzina, znajomi) i nikomu nigdy to nie przeszkadzało. 

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
Odp: wizytówki na stole
7 maja 2009, 10:30
cherir-dzieki winietkom wlasnie mozesz usadzic tych ludzi-ktorzy sie wzajemnie lubia, potem w trakcie wesela-moga sie przetasowac-choc nie zawsze-a ja pamietam juz takie wesela-gdzie ludzie rzucali sie na siedzenia, i ja zamiast ze swoimi znajomymi siedziałam z "ciotkami"-to nie bylo zbyt komfortowe! a nie było możliwości zmiany,
u mnie bylo ostatecznie tylko 18 osób i też rozsadzilismy gości logistycznie-bo przy takim mniejszym stole nawet trudniej jest to zrobic,
wiem-ze goście zawsze sobie chwalą takie rozwiązanie i nikt nie czuł się "usadzony na siłe"
ejotek- skoro rodzice tak zdeklarowali-to tymbardziej przydadza sie winietki-niezaleznie czy znajomi beda siedzieli obok was,bo zazwyczaj znajomi siadaja dalej-zeby zrobic miejsce dla rodziny najblizeszej-a tak beda zdezorientowani:)
ozywiscie nie przekonuje nikogo do rozwiazania z winietkami:) ale warto to przemyslec chociaz

Offline paooolka Kobieta

  • Niufomaniaczka
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 05.09.2009
Odp: wizytówki na stole
7 maja 2009, 11:24
ja nie czuje sie usadzona na sile, potem mozna sie przesiasc itp
poprostu to eliminuje ten chaos przy wejsciu. nikt nie mysli o niczym innym jak o zlapaniu dobrego miejsca wrrrrr

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
7 maja 2009, 14:34
Wiecie co, tak i tak nikt nikogo nie przekona do swojej racji. Powiedzmy sobie szczerze, że każdy zna w miarę dobrze swoją rodzinę , znajomych i zrobi tak jak uważa. To jest temat "morze" nad którym można rozwodzić się w nieskończoność :D. Każdy ma rację :ok:

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Odp: wizytówki na stole
7 maja 2009, 16:05
asashia - nasi młodzi przy stole sprowadzają się do 4 osób oprócz nas, czyli nasi dwaj bracia z dziewczynami, będą wiedzieli gdzie usiąść a rodzice pójdą do swoich rodzin. Przemyśleliśmy to, naprawdę. Byłam już na naszym rodzinnym weselu z winietkami i byliśmy tak usadzeni, że nie było fajnie bo nikt nikogo nie znał.
obserwator ma rację, że to temat rzeka.... ale po to jest to forum, żeby móc sobie doradzić. Ja dzięki temu mam fantastyczną suknię ślubną :)

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
Odp: wizytówki na stole
10 maja 2009, 10:28
hehe jasne dlatego tez dopisalam profilaktycznie na koncu:
"ozywiscie nie przekonuje nikogo do rozwiazania z winietkami:) ale warto to przemyslec chociaz"
żeby nikt nie poczuł , że go usilnie namawiam:P
my mieliśmy bardzo nietypowy ślub a wesele to już w ogóle złamalismy wszelkie kanony-i to był najpiękniejszy ślub na jakim byłam ;) oczywiście niektóre nasze pomysły zmieniliśmy lub zastanowiliśmy się nad nimi-dzięki niektórym dyskusjom,
dlatego ja zawsze namawiam-żeby robić wedle swojego uznania:) bo wtedy będzie idealnie :)!!!

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
10 maja 2009, 18:58
Hmm ;) .... fajnie jest robić wszystko według własnego uznania i punktu widzenia, ale warto też posłuchać innych opinii, niekoniecznie z forum. Czasami robimy coś w co głęboko wierzymy i jesteśmy do tego przekonani, nie słuchamy innych i wychodzimy na tym jak Zabłocki na mydle. Różnie to bywa. Asashia, Tobie się udało! :D

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Odp: wizytówki na stole
10 maja 2009, 20:29
asashia - a jest tu gdzieś wątek gdzie opisałaś te wyjątkowe pomysły? chętnie poczytam :)

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
11 maja 2009, 19:52
Też dołączam się do pytania ejotka. Z chęcią bym poczytał o Waszych pomysłach :)

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
Odp: wizytówki na stole
13 maja 2009, 11:49
oj, nie ma niestety mojego wątku-bo aż tak bardzo się nie udzielam na forum, ogólnie indywidualne podejście było od samego wizerunku-ślub był zimą -i ku zaskoczeniu innych-przywdziałam białe zimowe kozaki i uszyłam z krawcową żakiet wg mojego projektu, kościółek był malutki-dekoracje zrobiłam sama, muzykę dobraliśmy wg naszego uznania na skrzypce-nie było ani jednego marsza weselnego:), prezenty dla gości zrobiliśmy sami, rzucałam bukietem pod kościołem-, zamiast wesela była kolacja dla najbliższej rodziny, tort weselny również projektowaliśmy sami-wszystko w stylizacji zimowej, np winietki były przyczepione do szyszek, prezenty dla rodziców zaprojektowaliśmy sami:) a przed północą zostawiliśmy gości i pojechaliśmy do maciejewa na noc poślubną-gdzie mieliśmy basen, saunę i jacquzzi w blasku świec tylko dla siebie, następnego dnia wróciliśmy do domu i zrobilismy spontaniczne poprawiny w naszym mieszkaniu dla najbliższych znajomych, a w poniedziałek mieliśmy sesję zdjęciową na łyżwach-to tak po krótce-wiele frajdy mieliśmy głównie z tego, że sami przygotowalismy multum rzeczy-począwszy od zaproszeń, prezentów, dekoracji, itd itp
niby nic wielkiego-ale slub był inny niż pozostałe-taki "nasz" a goście opowiadali potem, że było magicznie:)
z pewnością nie hucznie i weselnie-ale romantycznie-a na składanie życzeń pod kościołem...spadł śnieg:)

do obserwatora: z pewnością potrzeba sporo czasu-jeśli chcemy zaplanować coś wyjątkowego i żeby to nie wyglądało na przypadkowe...dlatego też nam się udało-że byliśmy ze wszystkiego zadowoleni-bo przygotowania i całą koncepcję ustaliliśmy dużo wcześniej-i tak się rozwijała do dnia slubu:) oboje z mężem mamy artystyczne zawody-więc to też było pewnym ułatwieniem:) dla naszych wizji-hihi

pozdrawiam wszystkich i namawiam do spełnienia marzeń-jest co potem opowiadać wnukom;)

Offline ejotek Kobieta

  • Chuck Norris
    • odliczam :)
  • data ślubu: 03.10.2009
Odp: wizytówki na stole
13 maja 2009, 19:38
asashia naprawdę magiczny ślub :) super pomysły, bardzo oryginalne i momentami dość odważne, bo łąmiące troszkę tradycję. Ważne że się udało, goście zadowoleni a Wy macie co wspominać :) gratuluję
no cóż u nas żadnych zdolności artystycznych nie ma, nawet drzemiących, więc dlatego nie popiszemy się własnoręcznie zrobionymi rzeczami. Czasu też by nie starczyło i tak mamy szczęście że nam się udało wszystko pozałatwiać, bo w naszych okolicach terminy są na 2010 zajęte, a my sobie wymyśliliśmy ślub w styczniu 2009 dopiero ......

Offline obserwator

  • maniak
  • data ślubu: trochę czasu minęło
Odp: wizytówki na stole
13 maja 2009, 20:46
asashia, najważniejsze, że wszystko odbyło się po Waszej myśli i jesteście zadowoleni :D

Offline asashia Kobieta

  • entuzjasta
Odp: wizytówki na stole
13 maja 2009, 21:42
dziekuje za miłe słowa:) , ejotek: jeszcze mnóstwo czasu do ślubu-z pewnościa wszystko idealnie zapniecie na ostatni guzik-powodzenia i zyczę wiele szczęścia:)
 a nawiązując jeszcze do winietek-bo to w końcu winietkowy topic-to szczególnie jeśli ktoś ma niewielu gości-zamiast wydrukowanej karteczki może zrobić coś ciekawszego,
np:

Proszę wklejać zdjecia w regulaminowym rozmiarze !
« Ostatnia zmiana: 13 maja 2009, 22:03 wysłana przez ela »

Offline mk.mika Kobieta

  • maniak
    • Słońce i Księżyc stałoz się jednością- relacja
  • data ślubu: 6 czerwca 2009
Odp: wizytówki na stole
14 maja 2009, 10:12
Skoro jest o wizytówkach na stół... to my będziemy mieć takie:



pomysł ściągnięty od jednej z forumek, zmiana będzie tylko w kolorze jabłka, bo będzie czerwone, a listek koloru ecru i perłowa główka szpilki.

Offline asia-kicek Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 4/09/2010
Odp: wizytówki na stole
20 września 2009, 19:25
a ja mam problem czy na winietkach podpisac mama czy np. mama Basia. dziewczyny pomozcie moze znacie zasady jak to wypisywac

Offline Agula82 Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 06.08.2011
Odp: wizytówki na stole
20 września 2009, 19:34
Ja podpisałam imieniem i nazwiskiem  :)

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Odp: wizytówki na stole
21 września 2009, 12:03
Ja swoje zamówiłam na Allegro, podpisane imieniem i nazwiskiem :)

Offline Gosiaczek80

  • Chuck Norris
Odp: wizytówki na stole
27 października 2009, 14:38
jeżeli będzie rozkładać winietki na stole, to kładźcie je na talerzu lub centralnie nad talerzem. Dlaczego to piszę ? Otóż ostatnio byłam na weselu, gdzie takowe winietki stały sobie z prawej strony talerza. I ktoś zakosił nam jedno miejsce. Dobrze, że córcia nasza była mała (2 latka) wiec spokojnie wysiedziała na naszych kolanach....potem okazało się, że w jeszcze w innym miejscu też był podobny problem i zrobiły się dwie lub trzy jednoosobowe luki....

Offline Emiliana Kobieta

  • użytkownik
Odp: wizytówki na stole
27 października 2009, 15:03
Asahia!!! :) Mam podobne zdanie na temat organizacji ślubu - my też chcemy urządzić wszystko po swojemu. Chociaż robimy wesele, to nie do końca będzie ono typowe, tylko bardziej według naszego uznania. Dużo szczegółów będzie bardzo indywidualnych, zrobionych według naszego pomysłu (suknia ślubna) albo samodzielnie (dekoracja, zaproszenia, jeśli wystarczy na to czasu). Oczywiście zgadzam się, że wymaga to przygotowań i warto wszystko sobie dokładnie przemyśleć, a nawet czasami posłuchać innych. Na razie zbieram pomysły, ale też czytam opinie innych, dlatego jestem na tym forum.
Nie odrzucam wszystkiego, przecież nie tylko my jako Para Młoda mamy się dobrze czuć, ale goście również.
Szanuję tradycję, ale po 1. chcę wiedzieć co za nią stoi, a po 2. nie uważam za słuszne kultywować tych elementów, których nie rozumiem, albo z jakiś powodów mi nie odpowiadają.

Winietki będą, a jakże :) Zrobione samodzielnie. Postaramy się usadzić gości tak, żeby dobrze się czuli i w ten sposób, w jaki chcieliby sami usiąść (np. rodzina obok siebie). Nie wyobrażam sobie przypadkowego siadania - wtedy może być tak, że osoby, które przyszły razem, np. całą grupą (znajomi) albo się znają zostaną rozdzielone, bo nie wystarczy miejsc.

Poza tym, teraz raczej wiekszość gości jest już przyzwyczajona do tego i sama wie, że to wiele ułatwia :)

Offline heartache Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 30.04.2011
Odp: wizytówki na stole
19 stycznia 2010, 21:27
Co do wizytówek byłam na weselu gdzie nie byliśmy przypasani do miejsc i niestety ten kto szybszy albo ktoś mu zajął miejsce to miał się fajnie, a pierwsze chwile wyglądały jak "maraton"
Byłam również na weselu gdzie każdy miał swoją miejscówkę i nikt się nie obraził, bo młodzi super rozplanowali układ tak, że młodzi byli z młodymi a familia razem w takim grodzie, gdzie każdy czuł się dobrze i komfortowo.

My planujemy rozstawić wizytówki tak, żeby każdy wiedział gdzie siedzi i był w doborowym dla niego towarzystwie. Nie chciałabym żeby trafiła się sytuacja, że koleżanka lat 25 wyląduje między ciocią a babcią i nie będzie się zbyt dobrze czuła :) Chodzi o to żeby każdy czuł się swobodnie i dobrze w tym dniu :)

Offline ineeze Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 2o.o6.2oo9 :serce:
Odp: wizytówki na stole
25 stycznia 2010, 16:19
Już pisałam, wizytówki to świetny pomysł- każdy ma swoje miejsce, ponadto ładnie wykonane stanowią ozdobę stołu z doświadczenia wiem, że po weselu goście zabierają ze sobą swoją wizytówkę "na pamiątkę".
Nasze były zamawiane na Allegro na perłowym papierze ze wstążeczką dobraną do wystroju stołu.

Offline nikmat Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 18.09.2010
Odp: wizytówki na stole
5 lutego 2010, 22:17
u nas też będą winietki, to wprowadzi ład przy zajmowaniu miejsc przy stole. :)

Offline Kankonka Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 12 czerwiec 2010 r.
Odp: wizytówki na stole
16 lutego 2010, 22:08
A co myślicie o pomyśle z podpisaniem kto ma usiąść przy danym stoliku- bez wyznaczania konkretnych miejsc (mamy stoliki po ok. 14,20 osób). . .  Chcemy na stolikach umieścić listy z osobami, które przy nim siedzą, a konkretnie to już usiądą wg swojego upodobania. . .
Byłam raz na weselu z takim rozwiązaniem i bardzo mi się podobało. . . .