e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Głupie dowcipy przed ślubem  (Przeczytany 9239 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aga_ska1

  • użytkownik
Głupie dowcipy przed ślubem
21 lipca 2006, 12:55
Dialog między kobieta a mężczyzną:
ONA: Co tak siedzisz?

ON: Jak siedzę?

ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.

ON: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.

ONA: Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.

ON: Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w twoim
towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.

ONA: Już ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś
szczęśliwy z tego powodu.

ON: Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.

ONA: Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.

ON: Nie zarzucam ci kłamstwa. Czego ty chcesz ode mnie?

ONA: Nic nie chcę od ciebie. Chcę tylko, żeby mnie traktował jak
dawniej.

ON: Dobrze, postaram się.

ONA: Dawniej nie musiałeś się starać.

ON: Moja droga, daj mi spokój.

ONA: Mogę ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś
się tak do mnie odezwał.

ON: (milczy)

ONA: Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci
przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?

ON: Tak.

ONA: Ach, więc przyznajesz się nareszcie!

ON: Do czego się przyznaję, na miłość boską?

ONA: Do czego? Żeś się zmienił w stosunku do mnie.

ON: O czym ty mówisz?

ONA: Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi
szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej?

ON: Przestań się mnie czepiać. Czego ty chcesz ode mnie?

ONA: Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej, (chwila ciszy) Ach,
więc nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej ? Dobrze. Tylko
żeby później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś.

ON: Czego chciałem? Co ty wygadujesz?

ONA: No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz.
Bardzo się cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę. Przynajmniej będę
wiedziała. Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów
taki jak dawniej.

ON: Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań
bajdurzyć, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do
wszystkich diabłów!

ONA: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów
taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział
bez zastanowienia? Biedny! Przykro ci, żeś doprowadził do tego,
żebym pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej... No, to
dobrze. Już się nie gniewam. Co tak siedzisz?

ON: Jak siedzę?

ONA: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Głupie dowcipy przed ślubem
21 lipca 2006, 12:58
He he - ale już gdzieś to słyszałam...  :mrgreen:  To chyba jakiś kabaret?

Offline aga_ska1

  • użytkownik
Głupie dowcipy przed ślubem
21 lipca 2006, 13:00
Nie ma pojecia. Możliwe.  Koleżanka przesłała mi na meila :D

Offline madziulek Kobieta

  • Chuck Norris
Głupie dowcipy przed ślubem
1 sierpnia 2006, 14:14
fajne ...

Offline ilka2 Kobieta

  • entuzjasta
  • data ślubu: 15.09.07 cywilny, 22.09.07 kościelny
Głupie dowcipy przed ślubem
1 sierpnia 2006, 22:28
pouczające  :lol: prawda dziewczyny???

Offline Lilkuś

  • uzależniony
Głupie dowcipy przed ślubem
8 sierpnia 2006, 13:25
haha, fajowe :) juz kiedys gdzieś to czytałam....zabawne :D:D :mrgreen:

Offline aneta_81 Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 22.07.2006
Głupie dowcipy przed ślubem
12 września 2006, 13:31
A ja mam co innego:

Na 25-tą rocznicę ślubu małżeństwo wybrało się na drugi miesiąc miodowy. Wieczorem w hotelu, żona zalotnie pyta męża:
- Kochanie, powiedz mi, co myślałeś, gdy 25 lat temu stanęłam przed tobą naga?
- Hmm.... Chciałem się z Tobą kochać tak by odebrało Ci rozum, a Twoje piersi... Chciałem całe wyssać...
- A teraz, co myślisz? - powiedziała żona uśmiechając się zalotnie
- Że wykonałem dobrą robotę.


Offline Vall Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 07.07.2007 :smile:
Głupie dowcipy przed ślubem
23 października 2006, 19:53

Offline gosiaczekk Kobieta

  • Chuck Norris
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
25 lipca 2007, 23:53
Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło.
- Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować!
Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
- Wróciłam do domu i mówię: "John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję". Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia - widzę... gotuje jajko.
Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
- Wróciłam do domu i mówię: "Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję". Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia - widzę... pierze majtki.
Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
- Wróciłam do domu i mówię: "Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję". Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia - zaczynam widzieć na prawe oko.


Dlaczego panny sa szczuplejsze od mężatek?

...bo panna gdy wraca do domu i patrzy, co ma w lodowce to idzie do lozka, a mezatka gdy wraca do domu i patrzy, co ma w lozku, to idzie do lodowki...


Nagi mąż podziwiając się w lustrze mówi do żony:
- Wiesz, jakbym był dwa centymetry wyższy, to byłbym Apollo.
- Taaa... a jakbyś miał dwa centymetry krótszego, to byłbyś Wenus.


W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki, która nie może rozmawiać. Kobitka bezradna. Dentysta w końcu sie zlitowal. Bierze komórkę:
- Halo... Kto mówi?
- Jak kto, kto mówi?! MĄŻ!
- Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast oddzwoni. :)

Offline dosiado Kobieta

  • uzależniony
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
30 lipca 2007, 17:20
Międzynarodowy kongres feministek. Na podium wchodzi jedna z delegatek i rzuca hasło.
- Siostry, dość wyzysku. Nie będziemy im prać i gotować!
Uchwałę przyjęto jednogłośnie. Na kolejnym spotkaniu wojowniczych pań, delegatki dzielą się swymi spostrzeżeniami. Zaczyna Angielka.
- Wróciłam do domu i mówię: "John, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję". Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia - widzę... gotuje jajko.
Sala zatrzęsła się od oklasków. Na mównicę wchodzi Francuzka.
- Wróciłam do domu i mówię: "Pierre, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję". Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia - widzę... pierze majtki.
Owacje na stojąco. Na podium wchodzi Rosjanka.
- Wróciłam do domu i mówię: "Iwan, od dzisiaj nie piorę i nie gotuję". Pierwszego dnia - nic nie widzę, drugiego dnia - nic nie widzę, trzeciego dnia nadal nic nie widzę. Czwartego dnia - zaczynam widzieć na prawe oko.


genialne :)

Offline szajbik Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: kiedy będzie to będzie
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
31 lipca 2007, 01:38
Panna młoda i pan młody zaczynają noc poślubną. Leżą sobie w łóżeczku, atmosfera przepiękna, nagle ona mówi:
- Kochanie, jestem jeszcze dziewicą i nie mam zielonego pojęcia o tym szeksie, seksie, czy jak mu tam. Możesz mi to najpierw jakoś tak po ludzku wytłumaczyć?
- Oczywiście, moja miła. Ujmijmy to tak: to co masz między nogami to więzienie, a to co ja mam miedzy nogami to więzień. Zróbmy teraz tak, żeby wsadzić więźnia do więzienia.
I tak kochali się po raz pierwszy... Mąż z błogim uśmiechem na twarzy padł na poduszkę, żona zachwycona, mówi:
- Więzień uciekł z więzienia!
- No to trzeba go zaaresztować drugi raz!
Pokochali się w różnych pozycjach kilka razy... Po godzinie mąż pada zmęczony na poduszkę, resztkami sił sięga po papierosa, nagle słyszy:
- Kochanie, nie wiem, może mi się tylko wydaje, ale więzień znowu uciekł.
Mąż, wkurzony:
- On nie dostał, k...a, dożywocia!!!


Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!

Offline AndziaK Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 23.06.2007 r.
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
1 sierpnia 2007, 13:51
Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!

popłakałam sie ze smiechu !!!!!!

Offline sandrunia Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 18.08.2007
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
6 sierpnia 2007, 23:33
Oj dobre  :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Offline szajbik Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: kiedy będzie to będzie
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
8 sierpnia 2007, 19:45
No to kolejna porcja uśmiechu  :D :D :D

Miesiąc miodowy. Młoda para dopiero co zainstalowała się w hotelu. Młody żonkoś siedzi w łazience na brzegu wanny po kąpieli i rozmyśla:
    - "No to się wpakowałem na cacy. Jak ja jej teraz powiem, ze moje stopy śmierdzą jak zły duch, ze o skarpetkach nawet nie wspomnę? Przez te parę lat, jak się spotykaliśmy udawało mi się to jakoś ukryć, ale teraz? Na pewno odkryje ten mój przykry, cuchnący sekret..."
    W tym samym czasie młoda żonka siedzi na łóżku w sypialni i rozmyśla:
    - "No to pięknie... Trzeba było być szczera od początku! Jak on teraz zareaguje na moja mała tajemnice? Co on powie na to, ze strasznie śmierdzi mi z ust? Przez te parę lat jakimś cudem ukrywałam to przed nim, ale teraz? Nie ma szans! Na 100% się zorientuje..."
    Po jakimś czasie mężowi żebrało się na odwagę. Wszedł do sypialni, podszedł do żony objął ja za szyje przysunął do siebie i powiedział:
    - Wiesz kochanie, musze Ci cos wyznać...
    - Ja tez musze Ci cos wyznać...
    - Rany Boskie - zjadłaś moje skarpetki!

....................................................................

Podczas nieobecności męża, żona oddawała się łóżkowym rozkoszom ze swoim kochankiem.
Nagle słyszy, że drzwi frotowe się otwierają i wraca mąż. Szybko wymyśliła jak wybrnąć z kłopotliwej sytuacji - wysmarowała kochanka olejkiem, posypała talkiem i kazała mu stanąć w kacie sypialni.
- Nie ruszaj się dopóki nie powiem - powiedziała.
Wchodzi maż i pyta, co to takiego.
- To nasza nowa statua - odpowiada żona - Kowalscy za rogiem taką mają, więc też sobie kupiłam.
Mąż przyjął w milczeniu tłumaczenie żony i nie poruszał więcej tego tematu. Obudził się maż nad ranem, zszedł do kuchni i po chwili wrócił z dużą kanapka i butelka piwa.
- Trzymaj - mówi do kochanka - statuy - Ja u Kowalskich stałem przez 3 dni i nikt mi nawet szklanki wody nie podał.

....................................................................

Młoda para zgłasza się u proboszcza. Proszą o jak najszybsze udzielenie ślubu.
- Jesteście bardzo młodzi - próbuje perswadować ksiądz - Czy rzeczywiście jesteście przygotowani do małżeństwa?
- Jak najbardziej! - mówi chłopak - Ja już kupiłem wódkę na wesele, a Aśka jest już w ciąży.

Offline blondynkakolorowa Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.12.2015
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
11 lutego 2015, 10:50
Najlepsze dla mnie i nieśmiertelne to o blondynkach a dokładniej :
Blondynka miała stłuczkę samochodową.
Wychodzi facet z auta i prosi blondynkę żeby też wysiadła.  Facet mega pod denerowowany maluje kółko kredą na jezdni i mówi do blondynki:
- Stań w tym kółku, i do póki Ci nie powiem nie możesz z niego wyjść.
No i blondynka stoi w tym kółku a w tym czasie, facet bierze młotek i zaczyna tłuc w jej aucie lusterka i przednie światła.  Odwraca się, patrzy, a blondynka zaczyna się śmiać.  Zdezorientowany facet wkurzył się jeszcze bardziej, i zaczyna tłuc blondynce szyby w aucie.  Po chwili odwraca się, patrzy, a blondynka znowu się śmieje.  Facet już nie wytrzymał, *piiiii* do ostateczności zaczyna niszczyć blondynce cale auto.  Skończył swoją dewastacje, odwraca się a ona dalej się śmieje.  Facet nie wytrzymał i pyta:
- I z czego się tak cieszysz, przecież całe auto Ci rozwaliłem?!
- Bo jak nie patrzałeś, to ja z kółka wychodziłam.

Offline kassiczka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.11.2015
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
11 lutego 2015, 16:28
Szatan wysłał małego diabełka po dary.
Diabełek idzie do Rosji i mówi:
- Jestem diabełkiem z małym kubełkiem dajcie mi jakiś dar.
Rosjanie mówią:
- My nie mamy kasy, więc dajemy Ci wódki.
Następnie idzie do Niemiec i mówi:
- Jestem diabełkiem z małym kubełkiem dajcie mi jakiś dar.
Na to Niemcy:
- My jesteśmy dosyć bogatym krajem, więc dajemy Ci euro.
Potem mały diabełek idzie do Polski i mówi:
- Jestem diabełkiem z małym. . .  Gdzie mój kubełek?

Offline HankaS Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 23.05.2015
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
12 lutego 2015, 12:58
Szajbik, świetne kawały;D

Offline AlicjaRafael Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.12.2016
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
13 lutego 2015, 11:16
Glina zatrzymuje faceta, który zdaje się być co nieco wesolutki.  Podchodzi do samochodu i mówi:
- Proszę dmuchnąć
- (Facet takim wesolutkim, zapitym głosem) AAaależ ooczywiście ppanie wwwładzo
Glina patrzy w balonik a tu zero
- Jeszcze raz proszę powtórzyć!
Po następnym razie znów zero.  Trochę wkurzony karze facetowi zrobić jaskółkę.  Gość trochę z trudem, ale trzaska mu jaskółkę jak trzeba.  Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpadł na pomysł żeby mu narysować kredą na jezdni białą linię.  Narysował i mówi do klienta:
- Chyba wie pan co należy z tym zrobić
A gość:
- Oczywiście (tu pada na kolana zatyka jedna dziurkę w nosie, ruch głowy po linii i wciąga powietrze)

Offline fajnamala Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 10.10.2015
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
19 lutego 2015, 13:26
Na środku jeziora złapał wędkarz złota rybkę.  Ta klasycznie mówi:
- Spełnię twoje 3 życzenia. . .
- Ale ja nie mam życzeń, mam duży dom, dwa samochody, firmę, świetnie zarabiam, nic mi nie potrzeba. . .
- No wiesz, to może chociaż jedno, żeby nie było, że nie spełniam!
- No dobra. . .  mam prośbę! zrób abym zawsze miał orgazm razem z żoną, jednocześnie!!!
- Proszę bardzo!
Rybka uderzyła ogonem o wodę i zanurzyła się w głębinie.  Nim wędkarz dopłynął do brzegu szczytował 5 razy. .

Offline Branek

  • nowicjusz
  • data ślubu: 12.12.2015
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
23 lutego 2015, 20:18
W terenie delegat PZPR pyta:
- No i jak u was idzie walka z Kościołem?
- Walczymy, ale prawdę powiedziawszy, przegraliśmy.
- Co to znaczy?
- Najpierw ufundowaliśmy solidna ławę i chcieliśmy postawić ją z przodu, żeby cala egzekutywa siedziała przed ołtarzem.  Ksiądz się nie zgodził.  Powiedział, ze tam będą siedzieli jego pobożni parafianie.  No to my księdzu na to, że nie będziemy nosili baldachimu na procesji.  Ksiądz się zezłościł i mówi do nas:
"Skoro tak, to ja nie będę wam pisał sprawozdań z egzekutywy!".
No i musieliśmy ustąpić, żeby partia szkody nie poniosła.

Offline jekky Mężczyzna

  • nowicjusz
  • data ślubu: 11.11.2016
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
24 lutego 2015, 10:21
Trwa II Wojna Światowa.
Grupa Polaków uciekająca przed Hitlerem schowała się w pustej studni.
Gdy Hitler po chwili dotarł do studni nachylił się i powiedział:
- Halo
A grupa uciekinierów udająca echo:
- Halo, Halo
Hitler:
- A może uciekli do lasu?
Grupa:
- A może uciekli do lasu, do lasu
Hitler:
- A może są w studni?
Grupa:
- A może są w studni, w studni
Hitler:
- A może wrzucę tam granat.
Grupa:
- A może uciekli do lasu, do lasu

Offline Nata55

  • nowicjusz
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
24 kwietnia 2015, 16:40
Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle.
Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni.
Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch.
Zdenerwowany bierze "pałę" zza drzwi i wali nią w kołdrę.
Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić.
Wchodzi patrzy a tam siedzi jego żona i czyta pismo i mówi:
- Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni.  Mam nadzieję, że już się przywitałeś. . .

Offline Basa52

  • nowicjusz
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
24 kwietnia 2015, 17:20
Mój ulubiony, nieśmiertelny dowcip, którego nie raz użyłam w dyskusjach:-)
Mąż i żona jadą przez wieś samochodem.  Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni.  Nagle żona zauważa stadko świń i pyta z ironią męża:
- Twoja rodzina?
- Tak.  Teściowie.

Offline IreneA Kobieta

  • nowicjusz
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
25 kwietnia 2015, 12:19
Para narzeczonych spaceruje po parku. Gdy mijają grupę emerytów, ci zaczynają mruczeć:
- Co tam rączka za rączkę!? Zabierz ją lepiej do motelu i wyciupciaj!
Chłopak jest zakłopotany, udaje że nie słyszy. Po chwili narzeczeni przechodzą obok placu budowy, skąd dobiegają krzyki robotników:
- Ty, oferma! Przestań się tak przechadzać! Zaprowadź ją w krzaki i przeleć!
Chłopak, jeszcze bardziej zakłopotany, udaje że nic nie słyszy. Po godzinie odprowadza narzeczoną do domu i mówi:
- Do jutra, kochanie.
Ona:
- Do jutra, ty GŁUCHY KOŁKU!



Offline agnieleczka13 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 04.10.2014
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
17 września 2015, 07:33
 
Wchodzi Arab do baru

Wchodzi Arab do baru. Siada przy stoliku i zauważa siedzącego w rogu Żyda. Wstaje i woła:
- Barman, kolejka dla wszystkich w knajpie. Wszystkich z wyjątkiem tego pieprzonego Żyda w rogu.
Żyd tylko się uśmiechnął i wrócił do swoich papierów. Wkurzony Arab po kilku minutach powtarza:
- Barman, jeszcze jedna kolejka dla wszystkich. Oczywiście z wyjątkiem Żyda.
Stary Żyd ponownie skomentował zachowanie Araba uśmiechem i wrócił do pracy. Rozwścieczony Arab ponownie zwraca się do barmana:
- Barman, co jest z tym cholernym Żydem? Obrażam go, dwa razy stawiam wszystkim tylko nie jemu, a on się uśmiecha.
- To jego knajpa.

Offline agnieleczka13 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 04.10.2014
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
17 września 2015, 07:34
Potencjalny nabywca

Pewien farmer oprowadzał po swoim gospodarstwie potencjalnego nabywcę. Doszli do pasieki.
- Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? Przecież pszczoły mogą użądlić przechodniów! - narzeka kupiec.
- Te ule stoją tu od 10 lat i nigdy nic takiego się nie zdarzyło! - odpowiada farmer.
Po krótkiej dyskusji postanowili się założyć - zainteresowany rozbierze się do naga i zostanie przywiązany do rosnącego w pobliżu pasieki drzewa na cały dzień. Jeżeli do wieczora użądli go pszczoła, dostanie farmę za
darmo, w przeciwnym razie - zapłaci podwójną cenę. Wieczorem farmer idzie odwiązać kupca i z daleka widzi, że facet jest blady i słania się na nogach.
- Cholera, przegrałem chyba zakład - klnie pod nosem farmer, biegnąc do niego.
- Co się stało, gdzie ugryzła? - pyta, rozcinając więzy.
- Nigdzie, nie ugryzła, to nie to - szepcze cicho potencjalny nabywca - ale czy to cholerne ciele nie ma matki?

Offline agnieleczka13 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 04.10.2014
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
17 września 2015, 07:34
 
Dwa ustroje

Przychodzi facet do piekła i stwierdza, że tam też jest podział na dwa ustroje jak na ziemi.
Ciekaw rzeczy idzie najpierw do oddziału kapitalistycznego, a tam zgroza i rozpacz.
Pyta się jednego męczennika w czym sprawa. A on na to.
- Codziennie nas przybijają do desek gwoździami, polewają smołą i podpalają...
"No to idę do oddziału socjalistycznego zobaczyć jak tam jest" - pomyślał i zrobił.
A tam balanga na całego.
Zdziwiony pyta się jak ich pokuta wygląda.
- Codziennie przybijają nas gwoździami do desek, polewają smołą i podpalają.
- To dlaczego wy jesteście tacy na luzie - pyta się zdziwiony?
- No wiesz jak to jest: raz brakuje desek, raz gwoździ, raz smoły lub zapałek...

Offline agnieleczka13 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 04.10.2014
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
9 października 2015, 07:54
Dlaczego blondynka grabiąc liście złamała nogę?
Bo spadła z drzewa...

Offline agnieleczka13 Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 04.10.2014
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
9 października 2015, 07:55
Przychodzi zając do sklepu i mówi:
- Poproszę chlebek z górnej półki.
Miś podaje mu chleb. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła. Tak jest przez kilka dni. W końcu przychodzi do sklepu i mówi:
- Poproszę masło z dolnej półki.
Zdziwiony miś podaje mu masło.
- I chlebek z górnej półki.

Offline Milagros25

  • nowicjusz
Odp: Głupie dowcipy przed ślubem
6 kwietnia 2016, 11:37
haha te wszystkie dowcipy są na prawdę śmieszne :) Ale nie biorę tego na serio tylko wszystko z przymrużeniem oka :)